Główny Trakt

Panuje łagodny klimat. Temperatura tu jest niezwykle rzadko wysoka, zimą na tyle tylko niska, by czasem możliwe były opady śniegu. Bogaty w plantacje kwiatów różnej odmiany. Okres wegetacyjny, jest tu dla roślin optymalny. Dawniej kraj ten był niezwykle nieprzyjazny ludziom, po misji Naruto zniszczony został jednak mechanizm powodujący obniżenie temperatury - od tamtej pory Kraj Śniegu nazywany jest Krajem Wiosny.
Znak Kraju Zimy


Yukigakure no Sato

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główny Trakt

Postprzez Miko Miitsu » 1 lis 2017, o 20:06

Krótki spacer zmienił sie w bieg, takie tempo pasowało Miko, ale miała nadzieję, że to dokąd idą jest gdzieś za winklem, a nie hen hen wpisdu! Dla młodej damy juz i tak łażenie ciagle gdzies było nadto nużące, może jakaś akcja, zmiana otoczenia? Przy osttanim trafiła w dziesiątkę. Kilka wzgórzy dalej krajobraz nijak przypominał ten typowy dla Kraju Wiosny. - A tu co się działo? - Zadała głośno pytanie, nie kierując go do konkretnej osoby, chociaz ich przewodnik miał zrozumieć, że młoda czeka na odpowiedź. Przyglądając się okolicy, w której wylądowali odnotowała, ze musiała być tu niezła bitwa. Teraz zżerała ja ciekawość z kim... lub z czym? Nie często można natknąć sie na takie właśnie pobojowiska, czy to ma związek z tym o czym mówił Papa jeszcze w wiosce? Kolejne miauknięcie Tygrysa nie wróżyło nic dobrego. Skrzywiła sie patrząc niepewnie na Takeru i jego tłuściocha, którego nosiłaby wszędzie ze sobą pod pachą. Jeżeli bitwa trwała nadal, a oni trafili tu jako „wsparcie”?
- Papa co jest?
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Główny Trakt

Postprzez Uchiha Takeru » 2 lis 2017, o 08:38

Atmosfera była wręcz chujowa, Takeru wkurwiał brak jakichkolwiek informacji i to ciagłe łażenie bez celu. Dalej szli prowadzeni przez kompas, aż dotarli do miejsca, gdzie otoczenie zmieniło się z pięknej przyrody na pole walki. Spalona ziemia, szczątki ciał i wszystko spopielone. Nie robiło to na nim wiekszego wrażenia, taki obraz najczęściej zostawiała po sobie Drużynka Wpierdolu. Tygrysek dał mu informacje o zbliżających się kolejnych bobach, tym razem silniejszych od tych, którzy prowadzili go w bliżej nieokreślone miejsce.
To wasi ludzie nadchodzą, czy w końcu trafiliśmy na te Kumojskie ścierwa? - zadał pytanie zatrzymując się. Była to też odpowiedz na pytanie Miitsu. Jeśli to nikt z was, to lepiej się wycofajcie. - dodał. Nie potrzebował więcej trupów, a jeśli to te czarnuchy to zrobi im karnawał Amaterasu na który zasłużyli. Tej ziemi i tak już nic nie pomoże, trochę więcej popiołu wiele nie zmieni.
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Ex Kezio » 2 lis 2017, o 23:40

37/90

Jeden z młodszych geninów podskoczył do Miitsu - był widocznie jednym z tych bardziej śmiałych - i zaczął jej wyjaśniać całą historię. Jak się już wcześniej domyśliła para z Konohy, byli oni ninja z tutejszej, niewielkiej wioski, podlegającej daimyo Kraju Wiosny. Możnowładca mógł dzięki temu oszczędzać na utrzymywaniu stałej, zaciężnej armii, gdyż osada, oprócz niewielkich grantów, była praktycznie samowystarczalna.
Kilka lat temu do wioski przybył jednak mężczyzna, proszący o schronienie - w czasie opowiadania tej części historii genin parę razy pytał o przypomnienie informacji wąsatego, który od razu wymrukiwał coś zza swojego bujnego zarostu - który przez następny, długi okres spokoju często wyruszał w długie podróże, znikając czasem na całe miesiące.
Pół roku temu jednak osiadł on w Harugakure - Wiosce Wiosny - na stałe, dzięki sile i inteligencji przewyższającej dotychczasowych przywódców stając się nowym przełożonym, odpowiadającym jedynie przez daimyo.
Miesiąc temu rozpoczęły się zaś starcia z nukeninami, którzy przeszli przez granicę z Krajem Żelaza, po czym zaczęli atakować ich osadę, pokonując tutejszych prawie na każdym polu. Ani młodzik, ani jego starszy kolega nie wiedzieli jednak, jaki był ich cel.
Na pytanie o zbliżających się przeciwników wąsacz uniósł równie krzaczaste co zarost brwi.
- Kto? Przecież reszcie kazałem zostać w... cholera! - krzyknął, po czym od razu zaczął rozstawiać swoich kompanów w rowach i kraterach, przyjmując defensywne pozycje.
Takeru i Miitsu mogli tymczasem zauważyć zbliżającą się grupkę dziesięciu osób - poruszali się w klinie, na którego czubku znajdował się shinobi, pod którego stopami ziemia dosłownie się trzęsła. Ich formacja miała około czterdziestu metrów szerokości - znajdowała się jeszcze jakiś kilometr od pozycji Uchihy i jego podopiecznej.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Miko Miitsu » 5 lis 2017, o 11:14

Całe szczęście jeden z genomów był na tyle uprzejmy, ze zaczął Miko wyjaśniać całość problemu. Kiwała znacząco rozumiejąc juz o co chodzi. Sama była nukeninem co wolała przemilczeć, dziwiła sie tez postawie wspomnianych. Ale nic sie niedzieli,jeśli nie bulo w tym interesu. Sami z siebie tez nie bardzo by tutaj przybyli, gdyby nie i teres plus powazny problem.
Nie sadziła, ze jej pytanie zostanie niemal powielone, ale patrząc po twarzasz wszystkich- mieli tutaj niemiła niespodzianke. Nagle zostawianie ludzi, głośne okrzyki rozkazów i ogólny rozgardiasz nieco zbił San z Pantałyku. Szybko, jednak sie otrząsnęła, bo oto zbliżała sie chwila, gdzie wreszcie mogłaby działać. Spojrzała na Papę, juz przygotowywał jakieś powitanie nadbiegającym.
Zmarszczyla brwi widząc juz nadbiegajacych ludzi, troche ich było, w tym jeden dziwny i na samym przedzie, pod którym aż sie ziemia trzęsła, czyżby tak ciężki? Juz sie dowiedziała, ze to nikt przyjazny. Landrynka poczekała, aż dystans zmniejszy sie do 20/25m, by wystrzelić z różowych laserów do nasbiegajacych po kilka serii(5).

Spoiler:
Ostatnio edytowano 6 lis 2017, o 19:28 przez Miko Miitsu, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Główny Trakt

Postprzez Uchiha Takeru » 6 lis 2017, o 09:27

Słowa gówniaka, który dowodził bobami z Wiosny jasno sugerowały, że na spotkanie wyszedł im jego pierwszy, upragniony cel. Posłusznie wykonali też jego polecenie i ukryli się. Hokage nie miał zamiaru nawet z tymi ścierwami rozmawiać i tylko gestem pokazał Miitsu, żeby wyszli im na spotkanie. Jeszcze zanim się pojawili, wyrzucił kunai z pieczęcią Hiraishin przed siebie (około 55metrów), wrazie gdyby jakiś czarnuch postanowił uciekać i drugi w swoją prawą stronę na ten sam dystans, robiąc hotspot dla Druzynki Wpierdolu. Gdy brudasy były już w zasięgu wzroku, Takeru stworzył klona bez użycia pieczęci i po wystrzeleniu laserków kapłanki, wziął głęboki wdech i puścił w ich kierunku katonkiem Madary, a jego klon skończył do kunai za ich plecami. Klon miał odciąć im drogę, a najlepiej spalić ich czarne dupska płomieniami Amaterasu. Pamiętał, by po teleportowaniu się odskoczyć jeszcze przed zasięgiem własnej techniki, nim rzucił technikę MSa. Gdyby życiu jego i jego córeczki zagrażało jakieś niebezpieczeństwo najlepszy Hokage teleportowałby ich do kunai po prawej stronie.

Spoiler:
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Ex Kezio » 6 lis 2017, o 23:16

40/90
Ojacie, już 40.

Mężczyzna biegnący na przodzie zaryczał jedynie, widząc jak jego towarzysz po lewej stronie pada, przecięty wpół promieniem Miko. Z tej odległości zarówno Takeru, jak i Miitsu mogli zauważyć, że był on pokryty dziwną, czarną powłoką. Kiedy laser skierował się w jego stronę, dwójka z Konohy oraz ich sojusznicy z Wiosny mogli usłyszeć głośny brzęk i świst - stało się wtedy coś zupełnie niespodziewanego. Mimo tego, iż nukenin przyjął promień wprost na klatkę piersiową, nie wydawało się to robić na nim zbyt wielkiego wrażenia. Przebił się nawet przez falę ognia posłaną przez Takeru, strzepując jedynie żar ze swoich włosów i taranując pierwsze szeregi geninów z Wiosny, wprost miażdżąc ich na drodze do Hokage.
Jego towarzysze tymczasem poradzili sobie równie dobrze z Katonem, używanym niegdyś przez Uchiha Madarę. Dwie potężne fale wody ugasiły zagrożenie, spowijając tylne oddziały nukeninów obłokiem pary.
Klon Takeru także nie miał łatwego "życia". Użyte przez niego Amaterasu rzeczywiście trafiło skrytych w chmurze przeciwników. Jednak raczej nie tych miał on na myśli - na tyle oddziału stały szeregi stojących w pozach bojowych manekinów, których liczba, na pierwszy rzut oka, sięgała nawet ponad tysiąca. Przynajmniej setka z nich wybiegła do przodu, próbując nie dopuścić do tego, by czarny ogień rozprzestrzenił się na resztę armii - pomknęły one w stronę klonu, reszta zaś zwarła szeregi.

Odległości:

Takeru, Miitsu <------25 metrów------> Kurogane <--5 metrów--> reszta nukeninów <----25 metrów----> klon
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Uchiha Takeru » 7 lis 2017, o 13:33

Ścierwa z suitonem, nie szanował, a wręcz gardził tymi kurwami. W dodatku ten ich czarny taran prosił się o ostry wpierdol. Dobrze się składało, bo trafił akurat na druzynkę, która lubiła go spuszczać. Jego klonik też miał się o co wkurwic, gdy rzucił Amaterasu w jakieś pacyny. Gówniaki zapracowały sobie żeby zaczął używać broni ostatecznej skoro nie chcieli umierać.

Jego klonik odskoczył do tylu i wypuścił w powietrze kilka ognistych smoczych głów, chcąc wywołać burzę. Boby lubowałam się w błyskawicach, więc pokaże im jak wyglada prawdziwy raiton. Po wystrzeleniu głów cofnął się jeszcze trochę, złożył pieczęć węża dla lepszego skupienia i posłał w kierunku lalek grube gałęzie, żeby je zniszczyć i odciąć drogę wrogich shinobi.

W tym czasie najlepszy Hokage, dał przebiec blaszakowi kilka metrów, by znalazł się w zasięgu i wysłał impuls chakry w jego kierunku, rzucając na niego iluzje w której wyrastają pnącza z kolcami, krępując jego ruchy, a po tym osłonił siebie i córeczkę swoim różowym pięknym Susanoo (wersja 3 pełna). Stworzył mu również mieczyk, za pomocą którego chciał rozgonić kumojską chołotę. Poziomym cięciem po ziemi nie ruszając kotonowca, dla niego miał coś specjalnego. Ogarniał również dobrze teren i uważał, by nie uderzyć w klony Miitsu.

Spoiler:
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Miko Miitsu » 7 lis 2017, o 17:19

Było tak, jak mówił Tatko przed wyjściem z wioski - nawet Kuro pocił się przy takich zadaniach. To był pierwszy raz kiedy widziała, jak kontrują techniki Takeru i pierwszy raz, gdy jej laser został zablokowany przez coś, co wyglądało na metalową skórę. Nigdy nie wyobrażała sobie, że mogą znaleźć się w takim położeniu, ale musiała zaufać umiejętnością swoim i Hokage. Jedna z najpotężniejszych osób z wioski nie odpuszczała tak szybko, a Landryna brała z niego przykład.
Złożyła pieczęć klonowania, obracając głowę w kierunku Papy. Grymas na jego twarzy mówił wszystko - dopiero zaczął. San stworzyła dwa klony, które pościła przodem. Miały zajść towarzystwo od flanki, ufała, że Takeru jakoś powstrzyma szarżującego w ich stronę gówniaka. Gdy klony były już w zasięgu, każdy z nich wypuścił chmurę trującego gazu, tworząc po bokach w ten sposób zasłonę dymną i pułapkę w którą mieli wpaść unikając miecza Susanoo.
Oryginalna Mii niemal natychmiast po wypuszczeniu klonów poczuła jak unosi się do góry w poświacie z różowej chakry.
-Papa? - wynajrotała, choć nie była bardzo zdziwiona tym widokiem. Już coś podobnego widziała, choć ten kolor jej się bardziej podobał, był w jej stylu.

Spoiler:
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Główny Trakt

Postprzez Ex Kezio » 7 lis 2017, o 20:24

43/90

Klon odskoczył do tyłu i zaczął strzelać w niebo smoczymi głowami. Powietrze zrobiło się ciężkie, a chmury poczęły robić się coraz ciemniejsze - do pierwszych kropel ulewy trzeba było jednak jeszcze trochę poczekać.
Za pierwszymi drewnianymi manekinami pobiegły kolejne, nietknięte przez Amaterasu. Te prowadzące szarżę prawie były już przy mokutonowymi klonie, kiedy przywołał on ogromny las, który powoli zaczął gnieść laleczkowych oponentów. Przywołany jednak wcześniej przez bunshina Uchihy czarny ogień wciąż jednak nie wygasł, zaczynając teraz palić przywołaną przez niego puszczę, drastycznie zmniejszając szybkość jej rozrostu. Reszta lalek tymczasem zrobiła "w tył zwrot" i zaczęła maszerować na szeregi ninja Wiosny.

Oryginał tymczasem złapał w genjutsu pokrytego metalem Kurogane. Jego towarzysze nie zamierzali jednak poddać się bez walki - rozbiegli się we wszystkie strony, niektórzy unieśli w powietrzu, a niektórzy schowali pod ziemią. Dwójka wpadła w trującą pułapkę Miitsu - kilka wdechów wystarczyło, by ledwo byli w stanie wyczołgać się z fioletowej chmury. Gdy Takeru stworzył swoje Susano'o, mógł zauważyć że nad jego głową otworzył się dziwny portal, z którego po sekundzie zaczęły wypływać ilości gęstego błota wystarczające do tego, by go nim przygnieść.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Uchiha Takeru » 8 lis 2017, o 18:23

Bydło rozganianiało się dłużej niż oczekiwał, ale powoli padało. Jego klonik natychmiast ostrzegł go telepatycznie o portalu, który otwierał się nad głową jego i Miitsu. Takeru śmiechnął, tworząc kage bunshina i złożył trzy pieczecie, po czym wyjął kunai i podniósł go nad swoją głowę. Klonki, który stał obok niego, zrobił podobną rzecz, dobył kunai z ekwipunku oryginału i rzucił prosto w stado lalek. Portal, który stworzył Hokage miał utopić te ścierwa we własnym gównie, wypływającym jak spod ziemi, bo zamierzał je wysłać do kunaia, który poleciał w kierunku manekinów. Po rzucie kunai, klon sam się odwołał. W tym czasie Susanoo wbić miało mieczyk w ziemię, pod którą ukrywał się jeden z gówniaków.

Mokuklon po zdaniu relacji Takeru miał tylko jedno zadanie - spalić czarnymi płomieniami bobów unoszących się w powietrzu. Mieli mały wybór, albo to, albo tonąc w lepkim błocie.

Spoiler:
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Miko Miitsu » 8 lis 2017, o 22:15

Jej plan się powiódł, klony rozstawiając papkę z trucizny złapały na nią dwóch gówniaków. Tylko Papa miał ciągle pod górkę mimo, że używał technik, którymi raczej zawsze używał Kuro. Może to z powodu braku wprawy, albo miał pecha? Landryna odwołała swoje klony, nawet z ich chakrą potrzebowała chwili wytchnienia, nie poszła z pełnymi rezerwami i musiała uważać, żeby nie zejść poniżej połowy. W tym czasie Takeru szalał dalej, jego prychniecie po pojawieniu się nad ich głowami jakiegoś cienia, mówiło jej, że nie ma się czego bać. Mogła oglądać kolejne kombinacje z udziałem bunshinow do których ją już przyzwyczaił. Tylko jeszcze nigdy nie widziała żeby składaj jakieś pieczecie. Ręce do góry? Poddawał się, czy chciał zacząć modlić? Gdyby coś miało im się stać, to miałaby wizje, czy może zaraz ją będzie mieć? Co miało się wydarzyć?

Spoiler:
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Główny Trakt

Postprzez Ex Kezio » 9 lis 2017, o 20:37

46/90

Fala błota zalała drewniane marionetki, w połączeniu z ciągle napierającym i płonącym czarnymi płomieniami tworząc widowiskowy, palący się mur z utwardzonej wysoką temperaturą gliny. Mokutonowy klon także nie próżnował, pogrążając fruwających nad pobojowiskiem nukeninów w ogniu Amaterasu.
Po działaniach Takeru tygrys zameldował mu, że na polu bitwy zostały jeszcze tylko dwie osoby - Kurogane, oraz jeden z nukeninów ukrytych pod ziemią. Dzięki przekradnięciu się do pokrytego stalą mężczyzny udało mu się przelać chakrę do jego organizmu, wyciągając na powierzchnię jedynie dłoń, po czym zanurkował z powrotem - a człowiek-czołg skwapliwie podążył w jego ślady, woląc widocznie podziemny odwrót od walki z olbrzymią statuą z chakry sterowaną przez Hokage.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Miko Miitsu » 14 lis 2017, o 10:23

Patrząc na Papę i jego magię nie raz nie mogła wyjsć z podziwu. Nie bez przyczyn nazwani głównie przez nich drużyna wpierdolu. Dostać ze sciany ognia, czy statuą chakry to nic przyjemnego. Na miejscu przeciwników dawno temu zastanawiała by sie czy był sens uderzać w samego Hokage skoro została ich ledwie dwójka. I trzeba znać swe możliwości, bo przy tylu zgonach w krótkim czasie nie ma szans na ich wygrana. Musiała jednak przyznać, ze goście byli mało inteligentni próbując po tym wszystkim dać nogę.
- Papa! Uciekają! - zawołała, choć Takeru na pewno zdawał sobie z obrotu akcji. Jedyne co mogła teraz zrobić to przeciąć ziemię pod którą się ukryli swoimi laserami, mając nadzieję, że ich trafi, bądź zdać się na niezawodnego Hokage. Byli już tak blisko upragnionego celu, ale jak zwykle wszystko musiało się popsuć w ostatniej chwili.

Spoiler:
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Główny Trakt

Postprzez Uchiha Takeru » 24 lis 2017, o 10:22

Widziana przez Sharingan chakra płynąca w gówniakach gasła po kolei. Odwołał swojego klonka, bo nie był mu już potrzebny. Zostało na placu boju tylko dwa źródła oraz piękny obraz rozpierdolu, jaki po sobie zostawili. Jego metalowa zdobycz z gównianej wioski zwanej niegdyś Kumo, została uwolniona z genjutsu przez drugiego boba, któremu jeszcze udało się ujść z życiem.
Wiem. - odpowiedział Miitsu składając pieczęć węża i wkładając w technikę więcej chakry niż normalnie. Ich naiwność była irytująca. Nie mogli ukryć się pod ziemią przed kimś, kto widział chakrę przez przeszkody. Złożenie pieczęci wywołało kolejny rozrost mocnych gałęzi i belek z drewna, które mógł dowolnie kontrolować. W tym wypadku miały wbić się pod ziemie, owinąć bezbronne ścierwa i wyciągnąć ich skrępowanych na powierzchnię. Pozostałe drewno miało zagrodzić im drogę ucieczki na sporej powierzchni, gdyby przyszły im do głowy jakieś raki.

Spoiler:
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główny Trakt

Postprzez Ex Kezio » 25 lis 2017, o 19:48

49/90

Tutejsi mieszkańcy na pewno będą mogli być wdzięczni Hokage za parę rzeczy - nawet jeśli tutejszej wiosce udawało się odpierać ataki nukeninów, to pola bitwy pozostawiały po sobie pożogę, którą ciężko byłoby zregenerować naturze w normalnych warunkach jeszcze przez przynajmniej kilkanaście lat. Tymczasem zaledwie dwa jutsu Takeru wystarczyły do tego, by na przestrzeni prawie stu metrów wyrosły dwie, potężne puszcze. Co prawda jedna z nich wciąż płonęła pod wpływem Amaterasu, i jeśli Uchiha nic z tym nie zrobi to miejsce to za kilka godzin będzie równie smutne i jałowe co przed jego przybyciem.
Konary drzew tymczasem wyciągnęły na powierzchnię dwóch nukeninów. Jeden patrzył z przestrachem na wijące się dookoła niego gałęzie, drugi tymczasem przybrał z powrotem swój pancerz, nie martwiąc się przez to, że ściskało go drewno - nawet Mokuton prędzej rozpadłby się na wykałaczki niż przebił skórę pokrytą Kotonem.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Haru no Kuni - Kraj Wiosny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników