Siedziba Raikage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Raikage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Kumogakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siedziba Raikage

Postprzez Kaguya Seiki » 3 lis 2015, o 13:21

Kilka chwil oczekiwania przed wielkimi drzwiami gabinetu sprawiło, że pomysły, które do tej pory wydawały mi się całkiem dobre, teraz wyglądały dość żałośnie. Zwątpiłem w powodzenie tej wizyty przypominając sobie rozprawę w której niemal zostałem skazany na coś znacznie gorszego niż degradacja.
Jednym ruchem otworzyłem drzwi i wszedłem spokojnie do środka. Uniosłem wzrok na siedzącego na wprost człowieka i przypomniałem sobie dawne czasy, kiedy prowadziłem dość ciekawą rozmowę z poprzednim Raikage. Miałem wobec siebie i wobec wioski spore nadzieje, wiele planów jednak czcigodny odszedł przedwcześnie a razem z nim część moich ambicji.
Witaj Czcigodny, nazywam się Kaguya Seiki i przychodzę, aby porozmawiać o swojej przyszłości w wiosce. - po tych słowach zamilkłem na kilka chwil, aby zobaczyć reakcję przywódcy.
Jakiś czas temu zostałem degradowany z pozycji Tokubetsu Jonina do rangi Chunina za nieumyślne spowodowanie śmierci swojego towarzysza. Do tej pory żałuję tego co się stało i nie wiem jak mógłbym to odpokutować, prawdopodobnie nie jest to możliwe. Chcę, aby wysłuchał Czcigodny tego co razem z poległym Kakarotto planowaliśmy zrobić dla dobra własnego klanu i dla dobra wioski. - lekko zdenerwowany aczkolwiek przekonany co do słuszności tego posunięcia, opowiedziałem siedzącemu przede mną człowiekowi o tym jak bardzo razem z Kakarotto chcieliśmy wyruszyć w świat i rozsławiać imię klanu i tym samym Kumogakure. Nie zapomniałem podkreślić tego, że nasza rodzina dysponuje mocą, która przeznaczona jest do walki, do zabijania i siania strachu, dlatego właśnie taką drogę obraliśmy.
Wioska z pewnością nie zgodzi się przyjąć mnie w szeregi jednostek specjalnych jak proponował mi to poprzedni Raikage, zdaję sobie z tego sprawę. Nikt nie chciałby zapewne pracować z zabójcą towarzysza, to zrozumiałe. Mimo to dalej chcę działać dla Kumogakure, nawet gdybym miał być uznawany za zbiega. - tutaj spojrzałem rozmówcy głęboko w oczy, licząc na to, że albo zrozumie mój tok myślenia, albo zaproponuje cokolwiek innego co usatysfakcjonowałoby każdą ze stron.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 968
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 19:43
Ranga: Nukenin

Re: Siedziba Raikage

Postprzez Joker » 3 lis 2015, o 17:20

Mężczyzna przywitał chłopaka zza stosu dokumentów i pustych kubków po kawie. Jego mina wskazywała iż ślęczy nad czymś, co przerasta jego możliwości w sporej mierze. Burza brązowych włosów opadała na blade oblicze, i przekrwione oczy barwy jesiennych liści. Bez najmniejszych emocji przywołał cię dłonią, po czym rozprostował kości na szerokim fotelu ze zdartym zagłówkiem. Gdy zacząłeś swój monolog, zastępca Raikage chwycił za jeszcze niedopity płyn, po czym przełknął go głośno, przerywając w pół słowa...

- Znam Cię doskonale, przez twój wybryk mieliśmy tu sporo zamieszania... Wielu ludzi głosowało aby usunąć Cię z wioski, lub wtrącić do więzienia gdzie miałeś ponieść konsekwencje swych zbrodni.

Przerwał, jak gdyby zastanawiał się nad kolejnym zdaniem...

- Jednak pora jest niewłaściwa, a napływające wieści z zachodu wcale nie przynoszą pozytywnych wróżb... Jeśli chcesz odzyskać swą rangę, oraz szacunek w oczach ludzi, musisz zrobić coś co zmaże skazę w tych aktach... Jednak to nie będzie tak proste.

Mężczyzna pogrzebał chwilę w papierach lezących na biurku, po czym wyciągnął dokument oznaczony pieczęcią w kształcie księżyca.

- Misja którą otrzymaliśmy ostatnimi czasy, co prawda jej ranga jest dość wysoka... Jednak samo założenie jest dość sprzyjające dla twojej pozycji.

Wyciągnięciem ręki podał Ci dokument, na których mogłeś odczytać.

Misja: Eskorta Geninów
Ranga: A
Zagrożenie: Spore
Opis zadania: Eskorta trójki geninów do kraju wody, zostali przydzieleni tutaj w ostatnim programie "wymiany wiosek", w celu zaciśnięcia więzów miedzy sojuszami. Ich trening kończy się za dwa dni, muszą bezpiecznie trafić do swego domu. Przypuszczamy iż ze względu na ich specjalne zdolności, staną się celem potencjalnych łowców shinobi, oraz wojowników z wrogich osad... Pod żadnym pozorem nie można dopuścić by któremuś z nich coś się stało, co w przeciwnym razie grozi zerwaniem paktu.


Mężczyzna wciąż wpatrywał się swym zamglonym wzrokiem, po czym przemówił cicho.

- Dzięki temu może odzyskasz szacunek w naszych oczach, a nawet przywrócimy Ci wcześniejszą rangę... Lepiej zastanów się dobrze, gdyż w razie niepowodzenia, nie będziesz miał szans na powrót tutaj.
Chimu, po prostu chimu.
 
Posty: 605
Dołączył(a): 12 maja 2015, o 18:52
Ranga: Uczeń

Re: Siedziba Raikage

Postprzez Kaguya Seiki » 3 lis 2015, o 23:50

Postawa siedzącego za biurkiem mężczyzny rozluźniła nieco panujące w mojej głowie napięcie. Początkowo spodziewałem się raczej chłodnego powitania i szybkiego odprawienia z kwitkiem, jednak szybko okazało się, że istnieje możliwość rozwiązania mojego problemu.
Widząc wyciągniętą w moją stronę dokumentację, szybko sięgnąłem po nią i wczytałem się w jej treść. Lekko zmieszany spojrzałem na aktualnie panującego.
Czcigodny, czy to aby na pewno dobry pomysł? Oczywiście zrobię wszystko, aby wypełnić misję ale co powiedzą inni mieszkańcy, kiedy dowiedzą się, że to właśnie mi przydzieliłeś to zadanie?
Kolejny raz zostałem postawiony w dość niekorzystnej sytuacji, kolejny władca nie zrozumiał moich ambicji i mojego pojęcia pomocy wiosce. Zacisnąłem odruchowo pięść próbując stłumić w sobie wszystko co zbierało się od tak dawna.
Czcigodny... wychowałem się w klanie zabójców, całe życie trenowałem, aby stać się najlepszym z nich wszystkich, szpiegowałem na rozkaz wioski i jestem gotów aby stawić czoła najlepszym przedstawicielom innych nacji. Wystarczy jedno słowo a pozbędę się każdego kto może okazać się niebezpieczny dla Kumogakure. Wykonam to zadanie, odzyskam dobre imię ale proszę, aby nie przydzielano mi już nigdy więcej takich zadań. - mówiąc to pochyliłem lekko głowę pokazując tym samym swoje oddanie. Nie mogłem tego dłużej w sobie dusić, prędzej czy później wyszłoby to ze mnie i lepiej jeśli były to słowa niż czyny skierowane w złą stronę.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 968
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 19:43
Ranga: Nukenin

Re: Siedziba Raikage

Postprzez Joker » 4 lis 2015, o 22:53

Mężczyzna spojrzał w twoją stronę z nieukrywaną złością na twarzy... Wydawać by się mogło iż udało Ci się nadszarpać jego skołatane nerwy, które od kilku dni były napięte jak struna, z powodu narastających spraw. Przez chwilę bębnił palcami w stół, po czym, odparł rzeczowym tonem.

- Nie interesuje mnie to jakie są twoje pragnienia i potrzeby... Mamy zabójców, wojowników, i takich co wiedzą co znaczy poświęcenie. Jeśli chcesz wrócić do łask, masz pokazać iż umiesz kierować grupą, potrafisz zatroszczyć się nie tylko o siebie ale też o innych. Nie wiadomo jakie w przyszłości czekają cię zadania. Jednak jeśli nie potrafisz walczyć, jednocześnie broniąc kogoś...To nie będziemy mieli z ciebie większego pożytku, a niż z tępego narzędzia.

Odetchnął głęboko, po czym kontynuował.

- A teraz zabieraj dokumenty, albo nie zawracaj mi więcej głowy... Decyzja należy do ciebie, za dwa dni masz się stawić przed siedziba rady gdzie będą już na ciebie czekać. W innym razie zajmij się ściąganiem kotów z drzew... A teraz zostaw mnie bo mam masę spraw przez śmierć naszego Raikage.

Te słowa wyraźnie oznaczały koniec rozmowy, gdyż mężczyzna dopił ostatni łyk kawy, po czym na nowo zagłębił się w stosie dokumentów... Decyzja jak powiedział, należała do ciebie.
Chimu, po prostu chimu.
 
Posty: 605
Dołączył(a): 12 maja 2015, o 18:52
Ranga: Uczeń

Re: Siedziba Raikage

Postprzez Kaguya Seiki » 4 lis 2015, o 23:37

Odpowiedź aktualnego władcy była... do przewidzenia. Trzeba było przyznać, że pozwoliłem sobie na całkiem sporo wystrzeliwując z takimi prośbami o ile w ogóle można było je tak nazwać. Zacisnąłem pięści na wpół zdenerwowany słowami rozmówcy, na wpół zły na samego siebie za to co uczyniłem.
Rozumiem, oczywiście wykonam misję. - odpowiedziałem wykonując lekki ukłon.
Po tych słowach odwróciłem się i zacząłem cofać w stronę drzwi, aby nie pogarszać już swojej i tak marnej sytuacji.
W głowie ciągle przeklinałem decyzję władcy. Przydzielanie mnie do takiego... gówna było chyba gorsze od pierdla. Powoli zaczynałem podejrzewać, że wioska boi się mojej siły i tego, że dzięki poważnym misjom sam zdam sobie z niej sprawę a to byłoby dla nich zagrożeniem. Nie wiedziałem, dlaczego ciągle jakby byli głusi na to co mówiłem o swoim oddaniu dla wioski. Nie wiedziałem jak długo dam radę znowu to znosić.

z/t
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 968
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 19:43
Ranga: Nukenin

Poprzednia strona

Powrót do Siedziba Raikage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron