Główna ulica

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Główna ulica

Postprzez Kaguya Seiki » 11 maja 2015, o 21:40

Obrazek

Zaraz po powrocie z Konohy, udałem się prosto do swojej dzielnicy klanowej. Zdenerwowany tak ogromną stratą czasu jaką była ta podróż, zdarłem z siebie płaszcz i nerwowo zarzuciłem na ramię.
Krocząc dość szybko główną ulicą dzielnicy klanu Kaguya, rozglądałem się wokół jakby szukając odpowiedzi na nurtujące mnie od dawna pytanie
po cholerę ja tu właściwie siedzę?
W głowie powstawał coraz bardziej wyraźny plan życia poza wioską, jednak co jakiś czas ta wizja zamazywała się przez jakieś dziwne przywiązanie do Kumo i poczucie obowiązku, które wpajano mi przecież od zawsze.
Nie miałem pojęcia co ze sobą robić, jaką ścieżkę obrać i po której stronie stanąć... właściwie to jakie obecnie istniały strony? Najpierw musiałem odnaleźć odpowiedź na to pytanie, aby dopiero później określać swoją przynależność.
Skołowany, lekko zdenerwowany i zmęczony podróżą usiadłem pod znajdującą się w samym centrum dzielnicy fontanną. Ta wspaniała rzeźba przedstawiała heroiczną walkę oddziału najlepszych wojowników z klanu Kaguya w starciu z niezliczoną armią tajemniczych najeźdźców. Ta historia znana była tylko najstarszym z klanu jednak z dziwnych powodów niewielu z nich chciało o tym mówić.
Wpatrzony w skalne postacie zatraciłem się w rozmyślaniach.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Kakarotto » 11 maja 2015, o 22:22

Minął już tydzień, od zostanie geninem, a ja dalej nie dostałem przydziału do żadnego sensei'a ani drużyny, co niezwykle mnie irytowało. Co prawda, to już kij z tą drużyną, ale jak mam się rozwijać bez kogoś, kto ma dużo większe doświadczenie i umiejętności? Każdy potrzebuje w życiu przewodnika, kotwicy trzymającej go u brzegu zwanego życie, bez niej błądzilibyśmy tylko na morzu pełnym różnych, zazwyczaj niewłaściwych ścieżek życia. Mimo że uważam siebie za niezależnego chłopaka i dużo dojrzalszego od reszty, to kawałek mnie szuka kogoś, człowieka, który służyłby dobrą radą, pomagał rozwiązać problemy, ale także takiego, co pochwaliłby jak rodzic, jeśli byłoby to zasłużone.
Na razie byłem jednak zdany tylko na siebie, a obecny dzień nudził mnie niesamowicie, więc ruszyłem dupala, ubierając go wcześniej rzecz jasna, po czym udałem w stronę centrum, do fontanny. Szum wody, poczucie swego rodzaju zmienności, jaką przynosiła, działało kojąco na mnie, mimo ludzkiego szumu. Zdawał się on niesłyszalny w takich momentach. Usiadłem na murku otaczającym fontannę i zamknąłem oczy. Odciąłem się na chwilę, nie słyszałem nic, poza wodą i czystką w swojej głowie. Było to jedno z najlepszych uczuć, jakich można doświadczyć. Pełen spokój, relaks, odcięcie się od zgiełku życia codziennego. Nie wszyscy jednak doceniali takie momenty, co było tylko ich stratą. Po chwili wybudziłem się z tego stanu i zobaczyłem mężczyznę, a właściwie chłopaka siedzącego pod nią i wpatrującego się w pomnik bohaterów klanu. Zastanowiło mnie, o czym może myśleć. Jego wyraz twarzy był zastanawiający i ciekawy, dlatego wtedy też skierowałem swój wzrok z niego, na pomnik. Uwieczniał on bohaterów klanowych, bohaterów wioski. Sądząc po miejscu, jakie wybrał chłopak i jego wyrazie twarzy, to nie był on na pewno tak "zwyczajnie" zamyślony, kontemplował o dalszym życiu. Bohaterowie walczyli za klan, za wioskę, on zapewne miał rozterki co do tego, czy ma iść ich drogą, czy wręcz przeciwnie, obrać własną ścieżkę. A przynajmniej ja bym miał takie wątpliwości, przychodząc w takie miejsce...
Kaguya Kakarotto
 

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Seiki » 11 maja 2015, o 22:48

Długo trwały moje rozmyślania, naprzemienne rzucanie wszelkimi "za" i "przeciw" w sprawie opuszczania wioski jak i pozostania w niej jako wierny shinobi.
Szum otaczający mnie zewsząd po pewnym czasie zaniknął zupełnie a przynajmniej nie istniał dla mnie, nie teraz kiedy ważyły się moje dalsze losy.
Obrazek
To będzie dobry kompromis.
To jedno zdanie przemknęło wreszcie przez moją głowę. Otworzyłem oczy, dalej skierowane były one na pomnik stojący przede mną. Jeszcze krótką chwilę siedziałem na miejscu, aby wreszcie zmienić pozycję na klęczącą i nie zważając na otoczenia pokłonić się przed poległymi bohaterami.
Potęga Kaguya rozbłyśnie na nowo
Te słowa wyszeptałem z twarzą niemal przy ziemi.
Dopiero kiedy uniosłem głowę, dostrzegłem młodego chłopaka wpatrzonego tak samo jak ja w pomnik. Nie miałem pojęcia czy usłyszał moje słowa i chociaż nie miało to znaczenia, nie dawało mi to spokoju.
Wreszcie po krótkiej chwili wstałem sprzed fontanny i ponownie zarzuciłem na ramię płaszcz. Zaintrygował mnie ten dzieciak, wpatrywałem się w niego dłuższą chwilę bez słowa, aby wreszcie odwrócić się doń plecami i ruszyć w swoją stronę.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Kakarotto » 11 maja 2015, o 22:57

Siedząc i patrząc w pomnik sam zacząłem się zastanawiać nad tym, co dalej robić. Było wiele dróg, jedne lepsze, jedne gorsze, ale wiele z nich było ograniczających przez moją rangę i zbyt małe doświadczenie życiowe. Jedyne, co mogłem zrobić, to dalej się szkolić i mieć nadzieję, że dzięki pozycji wszystkie drogi będą dla mnie dostępne.
W tym jednak momencie doszły mnie słowa, które niespodziewania wypowiedział chłopak - "potęga Kaguyi rozbłyśnie na nowo". To było dość zabawne, nie słowa, ale sytuacja, bo wcześniej nawet nie zwróciłem uwagi na jego wygląd, a każdy mógł zauważyć, że należy do tego samego klanu, co i ja. Kiedy wstał, przewrócił wzrok na mnie. Chwile tak się wpatrywał, a kiedy zarzucił płaszcz, ja tylko spuściłem głowę lekko w dół, zamykając oczy i lekko się uśmiechając, by po chwili powrócić do normalnej pozycji i odzywając do pobratymca:
- Znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania?
Kaguya Kakarotto
 

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Seiki » 11 maja 2015, o 23:18

Zanim zdążyłem opuścić plac, dobiegły mnie słowa obserwowanego wcześniej młodzieńca. Zatrzymałem się i odwróciłem w jego stronę rzucając zupełnie beznamiętne spojrzenie.
Zajęło to wiele czasu ale myślę, że wreszcie znalazłem odpowiedź. A Ty, czyżbyś dopiero zaczynał szukać swojej drogi? - spytałem, nie wiedząc samemu skąd nagle wezbrała we mnie taka ciekawość względem zupełnie obcej osoby.
Stojąc tak w odległości może 3m od chłopaka, zacząłem podejrzewać, że tak jak i ja pochodzi z klanu Kaguya.
Różne myśli zaczęły kołatać mi w głowie. Czy to spotkanie było przypadkowe? Może właśnie dzisiaj, kiedy podjąć miałem najważniejszą decyzję w życiu, los postawił na mojej drodze takiego oto młodzieńca w jakimś konkretnym celu?
Czyżbyś tak jak i ja pochodził z klanu Kaguya? - spytałem lekko zaciekawiony. To pytanie miało przybliżyć mnie jednocześnie do odkrycia prawy o znaczeniu tego spotkania.
Jeśli tak, to najwyraźniej przodkowie zaplanowali to spotkanie. Nic nie dzieje się przypadkowo i chociaż bym chciał, wydaje mi się, że nie mogę cię zignorować.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Kakarotto » 11 maja 2015, o 23:29

Tak jak sądziłem, chłopak nie pozostał obojętny na moje słowa. Nie mógł, ponieważ dalej szukał swojej drogi, tej właściwej, a jak wiemy, człowiek, który czegoś poszukuje, zwraca uwagę na każdy szczegół, szuka czegoś, co da mu przekonania słusznego wyboru. W tym momencie tym znakiem, były moje słowa, subtelna zaczepka z mojej strony, która sprawiła, że wzbudziłem w nim ciekawość. Zapytał mnie o to, czy ja także szukam swojej drogi. Na te słowa uśmiechnąłem się, ale nie odpowiedziałem w pierwszej chwili. Dopiero, kiedy zapytał się, czy także jestem z klanu Kaguya a także powiedział o tym, że nasze spotkanie nie mogło być przypadkowe, zwróciłem się do niego, jednak nie patrząc wprost w jego twarz, a ciągle mają oczy na posągu, chociaż tak naprawdę nie zwracając na niego uwagi:
- Znasz odpowiedź na pytanie o moją przynależność, więc po co je zadajesz? A co do poszukiwań, to każdy poszukuje czegoś w życiu. Różnica tylko polega na tym, że mimo ogromu możliwości, nie zawsze możemy podjąć tą drogę, którą byśmy chcieli. Często jest ona zależna od naszej pozycji społecznej, siły czy doświadczenia życiowego. Poprawnej analizy tego, czy jesteśmy na coś gotowi, czy tylko stwarzamy pozory po to, aby przekonać samego siebie, że tak, a później zawodząc na całego. Czy nasze spotkanie było nam przeznaczone? Tak, nie ma przypadków, nie istnieje nic takiego jak przypadek. To, że coś może się wydawać nam przypadkiem, jest tylko iluzją. Przypadkowa śmierć przez poślizgnięcie? Nie, to przeznaczenie, które nam każe wierzyć, że istnieje coś takiego. Czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje? Dopiero wypowiadając ostatnie zdanie, a właściwie zadając pytanie chłopakowi, spojrzałem na jego twarz. Byłem ciekaw jego reakcji. Dawno nie spotkałem kogoś, kto samym swoim wyglądem, zachowaniem w sytuacji zadumy wprawiłby mnie w ciekawość...
Kaguya Kakarotto
 

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Seiki » 12 maja 2015, o 00:16

Nie zawsze możemy podjąć drogę, którą byśmy chcieli? Pozycja społeczna jest nic nieznacząca, siła zależy tylko od ciebie tak samo jak doświadczenie. Według mnie jest tylko jedno co ogranicza nasz wybór - odwaga. Jeśli jesteś wystarczająco odważny, aby przeciwstawić się wszystkim i wszystkiemu, osiągniesz więcej niż ktokolwiek wcześniej. Jeśli nie masz odwagi, aby decydować o swoim losie, ktoś zrobi to za ciebie a ty będziesz dalej wmawiał sobie, że nie miałeś na nic wpływu. - słowa wypowiedziane do chłopaka przepełnione były gniewem skierowanym na tych, którzy próbowali ograniczać innych, żalem wobec wioski i jednocześnie miłością do niej... do Kumo z dawnych czasów kiedy to wojownik był tu czczony i wychwalany, miał po co żyć i dla kogo walczyć.
Kocham tą wioskę i do końca swych dni będę walczył ku jej czci. Nie będę jednak psem ludzi, którzy starają się kierować naszymi życiami. Znalazłem w sobie odwagę, aby wybrać drogę inną niż wszyscy, moja droga jako mieszkańca Kumo kończy się tutaj jednak zaczyna się droga Shinobi Kumogakure, który z cienia strzec będzie jej świetności. Taka jest moja droga.
Po tych słowach zwróciłem wzrok na fontannę i posągi bohaterów.
Kiedyś i oni podjąć musieli podobną decyzję, to była ich odwaga zaś teraz pora na moją i... twoją. Jeśli masz jej w sobie wystarczająco dużo, możesz podążać za mną, jeśli nie, zostań tutaj i wyczekuj dnia, w którym cała wioska, cały kraj a nawet cały kontynent zadrży przed potęgą klanu Kaguya, wojowników Kumogakure.
Nie czekałem na odpowiedź chłopaka, odwróciłem się znowu w swoją stronę i powoli ruszyłem przed siebie. Swoją postawą pokazał, że jest dojrzały i nie trzeba traktować go jak dziecko, dlatego też musiał podjąć męską decyzję. W tej kwestii nie było czasu na zwątpienie, chciałeś zmian i ruszałeś w ich poszukiwaniu lub pozostawałeś przy obecnym stanie rzeczy plując sobie w brodę i starzejąc się jako ktoś, kto nie osiągnął niczego tracąc w przeszłości swoją jedyną szanse na zmianę.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Kakarotto » 12 maja 2015, o 13:37

Chłopak chyba miał rację. Tylko odwaga nas hamowała od podjęcia najlepszej z dróg. Reszta, choć z pozoru nas ograniczająca, tylko mogła nas co najwyżej spowolnić, dać nam pozór tego, że nie możemy czegoś zrobić. Nic mnie w sumie wiosce nie trzyma. Nie mam rodziny, nie mam przyjaciół ani nikogo, na kim by mi zależało, ani też nikogo, komu mogłoby zależeć na mnie. Teraz w końcu udało się spotkać kogoś, kto mnie rozumie, z kim mogę porozmawiać normalnie, nie jak z moimi rówieśnikami, gdzie jedni gadali o dziewczynach, drudzy o sporcie, a jeszcze inni tylko o zabawach. Jak mogłem się z takimi dogadać? Prędzej bym się z włochatą świnią porozumiał niż z tymi matołami.
Po chwili chłopak zakończył rozmowę i zasugerował, bym udał się z nim, po czym odwrócił się plecami do nas i ruszył przed siebie. Nie czekałem długo z reakcję. Uśmiechnąłem się tylko, po czym wszedłem cały na murek, wziąłem rozbieg i wybiłem się jedną nogą, robiąc w powietrzu salto i lądując zaraz za plecami swojego nowego towarzysza. Nie musiał nic brać ze sobą z domu, wszystko co potrzebne, a więc broń i pieniądze miał przy sobie, w sakwie i kaburach. Wtedy też przypomniało mi się, że nie przedstawiliśmy się sobie, dlatego po paru krokach odezwałem się do kolegi:
- Nazywam się Kakarotto, a Ty?
Kaguya Kakarotto
 

Re: Główna ulica

Postprzez Kaguya Seiki » 13 maja 2015, o 02:19

Kiedy odwróciłem się od chłopaka, nie byłem pewien czy zdecyduje się pójść ze mną. Rozpoczęcie zupełnie nowego rozdziału w życiu od zyskania towarzysza, który wspierałby mnie w realizacji tak wielkiego planu byłoby czymś cudownym jednak wiedziałem, że w życiu nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli.
Słysząc jak młody Kaguya zbliża się do mnie, uśmiechnąłem się sam do siebie jednak nie odwróciłem się, nie zwolniłem kroku.
Mów mi Shoku. - odpowiedziałem, chcąc rozpocząć nowe etap jako nowy człowiek z nowym imieniem, które to przecież wymyśliłem nie tak dawno temu.

Idąc w stronę bramy wioski, ręką przejeżdżałem po ścianie każdego budynku jaki mijaliśmy. Chciałem w ten sposób pożegnać się, zapamiętać to miejsce w jak najbardziej dokładny sposób.
Prędko tu nie wrócimy, musisz być tego świadom. - w ten sposób chciałem sprawdzić czy Kakarotto jest faktycznie gotów opuścić rodzinną wioskę. Może jego decyzja była tylko chlapniętą na szybko głupotą, z której chciałby się wycofać póki jeszcze była na to szansa? Chciałem mu ją dać teraz niż później męczyć się z jęczeniem i narzekaniem.
Ten dzień jednak nadejdzie, bądź tego pewien.

z/t
brama
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin


Powrót do Kaguya

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników