Pole treningowe Juzou

Tereny pustyń i oaz sąsiadujących z Sunagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 5 lis 2015, o 10:58

Obrazek
Jest to sporych rozmiarów obszar na, którym dawniej znajdowała się kopalnia rudy żelaza stąd też tutejsze skały są bogate w ten pierwiastek.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 6 lis 2015, o 21:59

Spoiler:

Kolejny dzień kiedy Juuzou przychodzi w to miejsce i to właśnie ten dzień zaplanował jako pierwsze poważne podejście do tego do czego przymierzał się od dłuższego czasu. wcześniejsze próby jakie podejmował dały na pewno porządne podwaliny aby zamienić to na efekt jakiego się oczekiwało. genin już jakiś czas temu doskonalił swoje umiejętności w zamianie chakry na siły magnetyczne jednak same w sobie niewiele mogły zdziałać, potrzebował medium, które zapewni mu wszechstronność i tym medium okazało się nic innego jak opiłki żelaza a w miejscu tym z pewnością ich nie brakowało. Pierwsze podejscie okazało się nadwyraz skuteczne i pozwoliło unieśc w powietrze niewielką ilość pyłu. kolejne godziny owocowały zwiekszeniem ilości unoszonego maeriału lecz jednak do pewnej ilości. Następnie przyszedł czas aby pracowac nad precyzją co już szło zdecydowanie gorzej, no cóż będzie trzeba jeszcze ten element poprawic. Aby móc trenować dalej chłopak wypełnił Hitsugi pyłem.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 11 lis 2015, o 02:19

Spoiler:


Dzisiejszego dnia Juuzou postanowił w całości poświęcić trening na technice opartej o jego naturę chakry. techniki Futonu zazwyczaj nie należaly do precyzyjnych lecz często rekompensował to ich obszar działania. Od kilku dni ciemnoskóry chłopak ćwiczył uwolnienie chakry w postaci silnego podmuchu jednak było to zbyt wolne i zbyt słabe aby mogło okazać się pożyteczne.
Tego dnia próby zakończyły sie pierwszymi sukcesami i po odpowiednim skumulowaniu chakry w sobie był w stanie uwalniac je w coraz krótszym czasie co przekłądało się na siłe podmuchu. Spędził kolejne godziny na wyczerpującym treningu i od czasu do czasu posilał się wczesniej przygotowanymi kulkami ryżowymi.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 11 lis 2015, o 02:29

Spoiler:


Kolejny dzień i kolejne wyzwanie przed młodym geninem z Suny. Juuzouu postanowił nadal szlifować warsztat technik Futon is koro dysponował już techniką, która sprawdzała się na sporej powierzchni to czas na coś co będzie uniwersalne na krótkim dystansie. Starałs ię on skumulować odpowiednia ilość cchakry w swych ustach aby wypuścić ją w postaci niewielkich rozmiarów kuli a gdy ta tylko weszła w kontakt z jakimś obiektem, rozpraszała na wszystkie strony dosyć silny podmuch majacy na celu odepchnąc potencjalnego wroga. Pierwsze próby nie były zbyt owocne i minęło kilka dni nim genin był w stanie skumulowac odpowiednią ilośc energii. Gdy ta sztuka się udało, wypuszczanie z ust wcześniej wspomnianej kuli nie było wyzwaniem i tak o to po kilkunastu dniach dopracowywania wszystkich czynności, Juuzou mógł umieścić w swym arsenale kolejną technikę.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 12 lis 2015, o 23:37

Spoiler:


Tego dnia Juuzou przyszedł na pole treningowe lecz tylko usiadł i rozmyślał. Co jakiś czas zbierał niewielka ilość żelaznego piachu i próbował coś z niej wytworzyć oraz zamykał oczy. Jednym słowem niewiele zrobił lecz spędził tam cały dzień. Wrócił tam kolejnego dnia i tym razem z wielkim skupieniem malującym się na jego twarzy ustawił kupke pyłu na skale po czym uformował z niej kule. następnie przysłonił jedno oko i trwał tak w bezruchu. Po jakichś paru minutach, utworzona kula przybrała wyglądu gałki ocznej lecz szybko się rozsypała. genin powtarzał ten zabieg nieustannie az w końcu pokusił się o ruch owej gałki ocznej. następnie zakrył drugie oko i przemieszczał się tak na przód co szło mu dosyć dobrze patrząc na ilość nierówności.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 12 lis 2015, o 23:37

Spoiler:


Tego dnia Juuzou przyszedł na pole treningowe lecz tylko usiadł i rozmyślał. Co jakiś czas zbierał niewielka ilość żelaznego piachu i próbował coś z niej wytworzyć oraz zamykał oczy. Jednym słowem niewiele zrobił lecz spędził tam cały dzień. Wrócił tam kolejnego dnia i tym razem z wielkim skupieniem malującym się na jego twarzy ustawił kupke pyłu na skale po czym uformował z niej kule. następnie przysłonił jedno oko i trwał tak w bezruchu. Po jakichś paru minutach, utworzona kula przybrała wyglądu gałki ocznej lecz szybko się rozsypała. genin powtarzał ten zabieg nieustannie az w końcu pokusił się o ruch owej gałki ocznej. następnie zakrył drugie oko i przemieszczał się tak na przód co szło mu dosyć dobrze patrząc na ilość nierówności.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 12 lis 2015, o 23:44

Spoiler:


Juuzou wiedział iż jego słaba strona jest brak mobilności podczas walki. Nie należał on do tych, którzy posługiwali by się taijutsu ani tych, którzy swoją szybkością chcą zdobyć przewage. Chwila rozmyślania i dało się dojść do pewnych wniosków. skoro chłopak może unosić niektóre rzeczy za pomocą piasku a ten kontroluje za pomocą magnetyzmu to czemu by nie unieść tak samego siebie. Pierwsze próby okazały się bardzo owocne i juz zaledwie po dwóch godzinach genin tworzył nieregularny kształt na swoich plecach po czym unosił się w powietrzu. Dla kwestii estetycznych, starał się temu nadac kształt skrzydeł.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 19 lis 2015, o 12:17

Spoiler:


Juuzou od wieli dni, pieczołowicie studiował książki jakie udało mu się dorwać na temat technik pieczętowania. Dowiedział się, ze już podstawowe umiejętności są w stanie okazać się bardzo uniwersalne a późniejsze ograniczenia co do pieczętowania to już kwestia tylko ludzkiego umysłu. Przyswojenie podstaw pieczętowania zajęło geninowi znacznie więcej czasu niż mógł się spodziewać lecz efektem tego był dzisiejszy trening. Mając mały zwój i niewielkich rozmiarów przedmiot, Juuzou starał się go zapieczętować a następnie odpieczętować przez przelanie swojej chakry. Dziesiątki prób i w końcu można było zobaczyć pierwsze efekty lecz aby mówić tu o umiejętności, muszą upłynąć kolejne dni spędzone na treningu.



Spoiler:

Dzisiejszego dnia Juuzou przyszedł na pole treningowe z nowym pomysłem. Fakt ten nie dawał mu spać i gdy tylko słońce wyszło ponad horyzont ten zjadł i ruszył w to dobrze, znane mu miejsce. Chłopakowi ewidentnie brakowało technik, które byłyby w stanie zaskoczyć przeciwnika wiec musiał wymyślić coś dyskretnego i skutecznego. Długo nie musiało to trwać gdy patrząc w ziemię, szybko znalazł rozwiązanie. Za pomocą kontroli żelaznego piachu wprowadził go pod ziemię po czym był w stanie wysunąc lekko na powierzchnie i w jednym momencie utworzyć z niego ostre kolce, które docelowo miały przeszyć przeciwnika na wylot.
Ostatnio edytowano 26 lis 2015, o 19:56 przez Juuzou, łącznie edytowano 1 raz
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 28 lis 2015, o 17:23

Spoiler:


Tego dnia Juuzou przygotował spory zapas żelaznego piasku aby sprawdzić swój limit jeśli chodzi o dokładna kontrolę chakry. Sukcesywnie starał się unosić coraz większe masy materiału w górę. Kiedy doszedł do pewnego pułapu, postanowił podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej. polegało to na nadaniu dokładnych kształtów takich jak bryły geometryczne. Na pierwszy ogień poszedł typowy sześcian. Trochę to trwało lecz udało się, każda kolejna próba była już coraz lepsza i gennin mógł śmiało dojśc do wprawy po jakichś 2 godzinach.Przy tych technikach jednak musiał robić duże przerw, ponieważ ilośc chakry jaką go to kosztowało była stosunkowo duża.

Spoiler:

Po kilkunastu treningach na wielkich ilościach piasku, genin doszedł do wniosku, że może się to przełożyć na techniki, które wymagają tego piasku stosunkowo mniej lub po prostu twory będą znacznie mniejsze. Chwila skupienia i w powietrzu utworzyły sie cienkie lecz ostre stalowe igły, które teraz swobodnie lewitowały. Jeden ruch reki i te, błyskawicznie poleciały na kamienna ścianę, która została mocno naruszona. Dalsze próby polegały na stworzeniu coraz większej ilości tych igieł aby sprawdzić jakie jest maksimum chłopaka oraz zwiększyć skuteczność techniki bo przecież im więcej igieł tym trudnije będzie ich uniknąć.
Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Juuzou » 28 lis 2015, o 17:25

Od dłuższego czasu dało się słyszeć o problemach Suny na różnych płaszczyznach, jednak wszystko to sprowadzało się do czynnika ekonomicznego i tego, że wioska już nie była tym samostarczalnym organizmem co kilka lat temu. Nawarstwiające się problemy powodowały jej przewlekłą niewydolność. O ile taka sytuacja była w stanie się utrzymywać przez dłuższy okres i można było jeszcze szukać jakichś rozwiązań aby temu zaradzić to dołączyła się do tego matka natura. W ostatnim czasie pora deszczowa przestałą być nawet w najmniejszym stopniu przewidywalna i zazwyczaj kończyło się to silnymi burzami piaskowymi, które wraz sobą niosły nie tylko połacie wcześniej wspomnianego piachu ale odłamki skalne, które dewastowały okolice. Liczebność tych zjawisk powodowała, że większość otwartych terenów stawała się wymarła i ludzie szukali schronienia w centrum. Wszystko to można było nazwać tonącym statkiem i tak jak można się było tego spodziewać stało się, Sunagakue został kompletnie zniszczona i przegrała w starciu z siłami natury. Taka już natura człowieka, że jest on zmuszany do koczowania tak i teraz Ludzie musieli opłakać tych, których stracili w tej „bitwie” i ruszać dalej aby przetrwać.


Juuzou nie wiedział czy jego rodzicom przyszło dokończyć żywota i mimo usilnych poszukiwań nie udało się ich odnaleźć. Decyzja o tym aby w końcu wyruszyć była jedną z najtrudniejszych jakie przyszło podejmować młodemu chłopakowi jednak na pewno nie jedyną. Okazało się, ze miał on szukać schronienia w jednej z pozostałych wielkich wiosek na co chłopak najzwyczajniej w świecie nie chciał przystać. Kiedy już upewnił się, ze wśród osób kierujących się w stronę wiosek nie ma jego rodziców postanowił obrać własną drogę i odciąć się od wszystkich wspomnień. Taak, kompletne zerwanie z tym co go łączyło z wioską było póki co chyba czymś najbardziej odpowiednim. Ciemnoskóry chłopak wyruszył na północny wschód i liczył, że po drodze obierze nowy cel, który będzie go niósł ku przyszłości. Tak się jednak nie stało i wraz z kolejnym dniem, światopogląd chłopaka zaczął się drastycznie zmieniać. Zaczęły do niego dochodzić wieści o kolejnych poczynaniach Shoguna, który za nic miał sprzeciw i nie tolerował nikogo kto myślał inaczej niż on. To zaczęło powodować, że chłopak poważnie zastanawiał się and tym czym kierują się ludzie w swoim życiu. Jak bardzo łaknienie siły i chęć posiadania mogą wypaczyć ludzki umysł. Czy to wszystko o czym teraz przyszło mu wysłuchiwać w miejscowych barach było konieczne? Teraz jak nigdy chłopak spędzał długie godziny nad rozmyślaniem, jakie wartości powinny przyświecać człowiekowi aby ten nawet po upływie wielu lat nie zmienił swego nastawienia. Okazało się to większym problemem niż mogło się wydawać i przerastało samotne rozmyślanie. Juuzou więc chętnie szukał towarzyszy rozmów, z którymi mógł śmiało wymieniać się argumentami i starać się przekonać do swego podejścia lub tez obnażać jego słabe strony. Czas ten silnie wpłynął na postrzeganie świata przez chłopaka i bardziej niż zwykle był on teraz podatny na wszelkie sugestie. Miał on jednocześnie chęć dalszej wędrówki bo z każdym przebytym kilometrem zdawał sobie sprawę jak ludzie potrafią być inni a przecież nie sposób znaleźć „lekarstwo” dla świata nie znając ludzi. Może i słowo lekarstwo było tu na wyrost ale z pewnościa chciał coś zmienić, chciał aby przynajmniej przez moment doszło do głosu coś innego niż krzyk furiatów chcących zdominować wszystkich dookoła. Po prawie d1)óch latach wędrówki, chłopak był niemal pewny, że system, który funkcjonuje jest błędem i nie ma ani jednej wspólnej cechy ze sprawiedliwością……..

Juuzou
 

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Maji Seitaro » 3 wrz 2017, o 02:01

Podróżując po Kaze no Kuni Seitaro natrafił na dogodne dla niego pole treningowe, z którego postanowił skorzystać, bo czemu by nie. Istnieje jeszcze wiele technik, które musi opanować, a na szlaku czyhają niebezpieczeństwa, więc nie ma co się hamować.
Rozpoczął od technik dotonu. Jedna z nich była rozwinięciem tego, czego używało się na geninie. Mogura Tataki no Jutsu pozwalała na błyskawiczne chowanie się w ziemi, przemieszczanie w niej i wykakiwanie. Seitaro wiedział, że jeśli wykorzysta więcej chakry za użyciem pierwotnej tego techniki, uda mu się opanować A-rankową wersję. I udało mu się to.
Mogura Tataki no Jutsu - 20PN Doton A

Druga z technik Dotonu nosiła nazwę Arijigoku no Jutsu i miała się okazać bardziej niszczycielska od poprzedniczki. Składając jedną pieczęć Seitaro miał zamiar wytworzyć w ziemi zabójczy wir wciągający w swoje czeluści każdego, kto znajdzie się w jego obrębie. Na tym etapie ukazywała się prawdziwa kwintesencja siły tego elementu. Dlatego należało nauczyć się ją kontrolować. Próby zaczęły się od wytworzenia małej dziury w ziemi, która za każdym razem rosła i rosła, stając się bardziej zabójczą. Na koniec anulował technikę, kiedy stwierdził że osiągnięty efekt jest jak najbardziej zadowalający, po czym przeszedł do nauki kolejnej techniki.
Arijigoku no Jutsu - 20PN Doton A

Teraz zrezygnował z dotony na rzecz raitonu, coby uzupełnić swoją defensywę. O dziwo raiton sprawdzał się o niebo lepiej od dotonu, kiedy trzeba było wytworzyć jakąś barierę natychmiastowo. O ile doton był mocniejszy, tak raiton szybszy, a na tym zależało Seitaro. Technika była poniekąd rozwinięciem innej techniki, której Sei nie znał, ale nie przeszkadzało mu to w opanowaniu silnienszej wersji. Skupił chakrę i postarał się ją uwolnić, by wokół siebie wytworzyć elektryczną barierę. Trochę mu to zajęło, ale oczywiście opanował to jutsu bez większego kłopotu. Nie mogło być inaczej.
Purazuma Bōru - 20PN Raiton A

Z raitonu na razie wiele nie wykrzesze poza tą barierą, więc spośród wszystkich żywiołów postanowił rozwinąć nieco swojego faworyta - element wiatru. Do tego stworzył ziemnego klona (swoją drogą powinien zaopatrzyć się w lepsze kopie siebie), do którego zbliżył się na conajmniej 3 metry i skupił chakrę w uniesionej pieczęci. Powietrze delikatnie zawirowało dookoła oryginału i klona, ale nie stało się nic ponadto. Potem jeszcze kolejne bezskuteczne próby, aż w końcu wietrzne ostrza zaczęłi smagać twarz klona, coraz bardziej go raniąc i w końcu przyczyniając się do całkowitego jego zniszczenia za jednym zamachem. Futon był doprawdy piękny.
Kaze no Yaiba - 20PN Futon A

Przedostatnia technika również okazała się byc z elementu wiatru. Tym razem coś, co Seitaro lubił - siła i zniszczenie jakie powodowała ta technika, sprawiało, że Maji miał przyjemne dreszcze. Wystarczyło skupienie chakry, złożenie tylko dwóch pieczęci, nabranie wielkich ilości powietrza i wypuszczenie pod postacią niszczącej kuli. No, łatwo powiedzieć trudniej zrobić, toteż Seitaro musiał sporo się natrudzić żeby najpierw opanować kształt tego jutsu. Kiedy mu się to udało, większość etapów opanowania miał za sobą, reszta była tylko formalnością.
Shinkū Taigyoku - 20PN Futon A

Ostatnia technika nie miała absolutnie nic wspólnego z elementami żywiołów. Sunijczyk postanowił poćwiczyć coś, co praktycznie od zawsze zaniedbywał - shurikenjutsu mianowicie. Nigdy nie był skory do walki bronią tego rodzaju, ale ostatnimi czasy zauważył jej przydatność w wielu sytyacjach. No i też warto być w ogóle wszechstronnym - nie można polegać tylko na technikach żywiołowych i klanowych. Najpierw trochę porzucał dla wprawy, potem przystąpił do nauki, która jak od mozolna nie była pomimo braku specjalizacji w tej dziedzinie. Ba koniec mógł rzucić bronią, tworząc jej nierealną kopię. Ciekawe na ilu zadziała ta sztuczka?
Kage Shuriken no Jutsu - 6PN Shurikenjutsu D
Na koniec jeszcze zebrał ilość żelaza równą do ilości, jaką stracił podczas walki z członkiem klanu Yuki. Więcej nie potrzebował, przynajmniej na razie. Wolał chodzić z mniejszą ilością, ale przygotowany niźli po prostu obładowany nadmiarem surowca.


106PN + średnia ilość satetsu
Obrazek
Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme

Zawsze pomogę.
Prowadzone misje:
  • [C] Drużyna 13 Konohy - Dostawcy
  • [A] Nara Rin - Cisza po burzy
  • [S] Yami Saiko - Narastające zagrożenie
 
Posty: 1860
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Pole treningowe Juzou

Postprzez Maji Seitaro » 30 mar 2019, o 02:07

[i]Seitaro po raz pierwszy od dawna przystąpił do treningu. W tym celu zabrał ze sobą kilka zwojów, w tym ten zdobyty niedawno w katakumbach. I to od niego zaczął naukę. Ścieżka magnetycznej broni polegała na namagnesowaniu własnej broni i użycie jej jako medium w celu namagnesowania przeciwnika poprzez jego broń, najlepiej stalową. Było to zatem dobre jutsu przeciwko kenuserom. W tym celu stworzył ziemnego klona, który miał odpierać ciosy namagnesowanym mieczem, po czym Seitaro rzucał kunaiem w celu sprawdzenia, czy klon zmienił się w jeden wielki magnes. Przez swoje zaawansowanie w klanowej dziedzinie nie musiał długo opanowywać tej ścieżki.
Jiton: Jishaku Shuriken 10PN

Postanowił dzisiaj trochę skupić się na Jitonie, toteż i tym razem wykorzystał klona. Jednak tym razem wykorzystał znajomość innej ścieżki, by opanować jutsu na trudnym już poziomie. Zebrawszy małą ilość satetsu musiał wykorzystać go w celu wytworzenia pola elektromagnetycznego wokół przeciwnika w celu zakłócenia jego fal mózgowych, co w konsekwencji stworzyłoby z niego nieruchomy słup do bicia. Wielokrotnie wyrzucał żelazo w strone klona, lecz drobiny zaiskrzyły zaledwie przez chwilę po czym opadły. Za entym powtórzeniem techniki klon znieruchomiał i zaczął wpatrywać się w drobiny jak w obrazek, nie mógł podjąć żadnej sensownej akcji. Uznał to za sukces.
Jishaku Ninpo: Denji Genmu 20PN


Ostatnimi czasy rozmyślał, czy warto dodać jakiś nowy element do swoich technik i od razu na myśl przyszedł mu nowy kształt figury do Satetsu Kesshu. Najpierw przypomniał sobie to, co już potrafił, a czego dość dawno już używał i zastanowił się, co by tu dodać nowego. Wtem naszło go, że możnaby stworzyć coś na zasadzie Jukko Tessei Houdan, lecz kula byłaby jedna ogromna i opcjonalnie także najeżona niezliczonymi kolcami. Od teorii Maji przeszedł do praktyki. Wpierw odpieczętował średnią ilość piasku i wykorzystał technikę Satetsu Kesshu, by spróbować uformować jedną wielką kulę bez skaz i wypukłości, albowiem chodziło tutaj o precyzję, perfekcję. Wysokie umiejętności w dziedzinie klanowej pozwoliły Seitaro na opanowanie techniki bez większego wysiłku. Gigantyczna formacja krążyła w powietrzu, choć równie dobrze mogła się turlać, siejąc spustoszenie na ziemi.
Jiton: Satetsu Kesshū - Kyodangan 10PN

Opanowawszy wszystkie możliwe na ten moment techniki klanowe zajął się dość zaniedbanym najzwyklejszym ninjutsu. Otworzył zwój i przyjrzał się technice, która pozwalała na przejęcie kontroli nad martwym lub nieprzytomnym przeciwnikiem poprzez kontrolę jego cienia. Interesujące, ale zastanawiał się jaki żywy obiekt wykorzystać do techniki. Po chwilowej zadumie uznał, że delikatne obchodzenie się z żelaznym bunshinem(mocniejszym od kamiennego) powinien załatwić sprawę. Stworzywszy klona udeurzył go wystarczająco silnie, by stracił przytomność, ale nie na tyle by przez to się rozsypał. Gdy klon upadł Seitaro zaczął trenować technikę, próbując wejść w jego cień, lecz przychodziło mu to z pewnym trudem. Dopiero za którymś razem z powodzeniem udało mu się z powodzeniem użyć techniki.
Gamadaira — Kageayatsuri no Jutsu 20PN

Czytał kolejny zwój w zaciekawieniu, widząc, że tym razem chodzi o przywołanie poprzez tunel czasoprzestrzenny wielkiej ilości błota, co wydawało się perfekcyjnym rozwiązaniem przeciwko summonom. W technikach czasoprzestrzennych Seitaro był... w sumie nie wiadomo, takich jutsu jest zapewne wiele, a on znał tą jedną z przywoływaniem stworzeń. Między tym a tym istnieje pewna różnica w poziomie, ale podjął się opanowania Nentsuchi Otoshi. Skupił chakrę i usilnie próbował stworzyć wyrwę międzywymiarową na niebie, ale bez większego skutku. Dziura rozszerzała się trochę, czasem trochę bardziej, lecz po chwili zamykała się, nie wypluwając z siebie choćby kropli lepkiego błota. Był już trochę zmęczony tym używaniem technik, ale uznał, że da radę jeszcze trochę. Po wielu usilnych próbach z nieba na głaz wyleciała breja błota, oblepiając go solidnie i zapewne już na stałe.
Nentsuchi Otoshi 15PN

Przedostatnia technika nosiła nazwę Yomi Numa i umożliwiała utworzenie bajora zdolnego pochłonąć nawet takie stworzenia jak summony, lecz na ludzi mało to było skuteczne. Dla Seitaro nie miało to większego znaczenia, ba, mogło się nawet przydać zważywszy na to, że w czasie boju przyjdzie mu walczyć z istotami naprawdę przeróżnego rozmiaru. Taka technika mogła być naprawdę przydatna, gdyby przywołaniec nagle zaczął szarżować, a nie byłoby zbyt wiele możliwości powstrzymania go. Złożył konieczne pieczęci i usiłował utworzyć głębokie bajoro, ale przychodziło to z pewną trudnością. Czy winą było żwirowate podłoże? Teoretycznie technika pozwalała tworzyć bagno na każdej powierzchni, dlatego próbował aż do skutku, aż do sukcesu...
Yomi Numa 15PN

Ostatnia technika na dziś, tym razem coś z Raitonu. Seitaro lubił ten żywioł, używał go tak często jak futonu, toteż chciał go stale rozwijać. Obecnie był na wysokim dość poziomie, ale wciąż wykazywał pewne braki w tym żywiole. Technika nosiła nazwę Shichu Shibari i pozwalała tworzyć kamienny krąg, którego centrum było atakowane przez błyskawice wytwarzane przez ten krąg właśnie. Jako obiektu doświadczalnego wykorzystał tradycyjnie ziemnego klona, któremu kazał się ustawić w miejscu, w którym zamierzał wytworzyć ów krąg. O ile samo wytworzenie kamieni było łatwe, tak te nie wytwarzały prąd, co było problemem zbyt dużego natężenia chakry natury ziemi w przeciwieństwie do elektryczności. Odpowiednia manipulacja i kontrola chakry pozwoliła załatwić ten problem, klon został zniszczony przez liczne wyładowania w mgnieniu oka.
Shichū Shibari 15PN


105PN
Obrazek
Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme

Zawsze pomogę.
Prowadzone misje:
  • [C] Drużyna 13 Konohy - Dostawcy
  • [A] Nara Rin - Cisza po burzy
  • [S] Yami Saiko - Narastające zagrożenie
 
Posty: 1860
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin


Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników