Główna siedziba Kazekage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Kazekage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Sunagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shotaro » 11 cze 2019, o 14:21

Cała gromadka udała się do głównej siedziby Kazekage. Shotaro pełzał sobie spokojnie, strasząc przechodniów. Choć większość z nich już pewnie się przyzwyczaiła do jego wyglądu. Wiele osób już go widziało na świecie i w Sunie. Z drugiej strony mogli pewnie mieć jakieś przypuszczenia o demonicznej naturze wyglądu byłego nosiciela Moryo. Dopóki nikt nie robił zamachów na jego życie, nie przeszkadzało mu to ani trochę. Nie można się przejmować opiniami innych, tylko trzeba robić swoje. Będąc w środku, Shotaro poczęstował się chłodną wodą i wędliną.
- Dobrze zrobiłaś, choć myślałem, że była to bardziej przemyślana decyzja. Mamy jeden problem mniej na głowie przynajmniej. A w zasadzie to nie mamy już żadnych problemów - dodał Shotaro po chwili namyślenia. Pozbyli się Takeru, który był głównym ich zagrożeniem. Teraz nie pozostało im nic innego do osiągnięcia.
- Najchętniej wyrżnąłbym każdego Konohańczyka w hołdzie Jashinowi, ale nie brzmi to jak najlepszy plan - odpowiedział Shotaro, chwilę się zastanawiając, jaki plan mógłby się wszystkim spodobać. Spojrzał jeszcze na miny wszystkich zebranych, aby upewnić się, jakie zdanie mają o masowym mordzie.
- A może rozbiory? Podzielimy się Shinobimi z Konohy i wcielimy ich do naszych wiosek - to brzmiało już zdecydowanie lepiej, jak porządny, rozsądny plan. Jashinista wziął kolejnych kilka kąsków wędliny i podzielił je na trzy głowy, co symbolicznie mogło zilustrować jego pomysł.
 
Posty: 1496
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shinzō Mumei » 13 cze 2019, o 00:07

Szybko pojawiłem się w siedzibie gdzie spokojnie już można było usiąść, Saiko od razu zaczęła mówić o zdarzeniu na egzaminie, słuchałem jej uważnie kiwając głową że rozumiem. Po czym dodałem tylko.
- Tak czy inaczej musiał by zginąć, lepiej tak, niż mielibyśmy narażać naszych ludzi oraz zasoby, sami wiemy że walka z nim na tak zwaną "wymianę ciosów", mogłaby się skończyć dla naszych wiosek... albo inaczej przypłacilibyśmy dużym zużyciem zasobów, więc nie wybaczaj, bo to tylko przysługa na dla bezpieczeństwa naszych wiosek, mimo że oni mogą nie rozumieć co się tam właśnie stało.- takie szybkie zdanie by Saiko mogła kontynuować i przejść do rozmowy o planie, planie co zrobić z wioską.
- Widzę że jakieś pomysły macie w sprawie tej wioski, a co może jakbyśmy po prostu sami przejęli nad nią kontrolę i posadzili kogoś od Nas tam? Jakąś zaufaną osobę którą wszyscy znamy z wioski liścia? Aby była naszym sprzymierzeńcem? Wiecie myślę tutaj o tym by nie pozwolić tej wiosce rosnąć w siłę by później nas zniszczyła, bez względu czy ona jest teraz słaba, a my nie. Ja wolałbym nigdy nikogo nie lekceważyć, zwłaszcza jeśli na szali stoi bezpieczeństwo ludzi bezbronnych, nie tylko na obecną chwilę ale też w przyszłości..- podczas tego spotkania zdjąłem maskę aby widać było dokładnie moją mimikę twarzy, aby nikt z zaufanych mi ludzi tutaj nie myślał że mam złe intencje, po prostu zrobiłem to z szacunku. Mówiąc dalej...
- ..rozebranie wioski jak mówi Shotaro też nie było by wcale takie złe, podzielilibyśmy się tamtejszymi klanami, ale chciałbym aby nieco większa liczba ich znalazła się w Sunie, a nawet już po podziale moglibyśmy w sensie my Iwa, pójść na pewien rodzaj wymiany i oddać pewne klany rdzenne z Suny za już że tak powiem "posiadany" klan z kraju liścia. Wiem że mówię o tym tak przedmiotowo, ale tak najłatwiej mi wytłumaczyć o co mi chodzi.- gdy tylko skończyłem ten temat, chciałem przerwać ale wyciągnąłem dłoń, gdyby ktoś chciał coś powiedzieć, by jeszcze coś dodać.
- Wybaczcie, ale tak oprócz konohy to ja mam pewną rzecz Wam do powiedzenia, a mianowicie, My, Iwa, Ja, będziemy strać się o pozyskanie władzy w mniejszych wioskach ościennych z Naszym krajem. By wzmocnić wioskę, sojusz, czy to dyplomatycznie, czy sposobem, zresztą kręci mnie co dalej się znajduję, mówię tutaj dalej poza Suną, Iwą, Oto czy Konohą, czy są gdzieś większe wioski o których nie mam/mamy informacji. Bo mimo że w tym momencie mamy jakiś spokój i pokój gdy nasz główny przeciwnik odłożył łyżkę to jak dla mnie trzeba się rozwijać i wzmacniać by być gotów na inne zagrożenia. Sami wiecie jaki nasz świat jest niebezpieczny i że w każdym momencie może się pojawić ktoś potężniejszy, o ile już gdzieś tam nie jest, i nas wszystkich pokonać.- tak dużo mówiłem że w między czasie postanowiłem złapać parę łyków wody, a gdy skończyłem usiadłem ponownie wygodnie, bo gdy tak gadałem to z wrażenia aż wstałem, bo to były dla mnie bardzo ważne sprawy.
Obrazek
Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!

Strój codzienny/oficjalny
Spoiler:


Strój bojowy
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 892
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 13 cze 2019, o 11:17

Rozmowy trwały i sama Saiko z wewnętrznym zadowoleniem umalowanym w widoczny uśmiech na twarzy słuchała każdego słowa jakie padło w jej gabinecie. Każdy Kage przytaknął co do jej akcji, nie mając jej za złe. Wręcz przeciwnie. Yami pozbyła się głównego i największego zagrożenia dla ich wszystkich. Teraz przyszła pora na zarzucenie propozycji co zrobić z liściem oraz jakie ogólne kroki każda ze stron postanowi zrobić dla dobra własnych wiosek.

Najbardziej drastyczną propozycję rzucił - nie dziwiąc nikogo - Shotaro. Wyrżnięcie każdego mieszkańca liścia w imię swojego bóstwa było przewidywalną rzeczą ale i tak cieszyło ją to, że był w stanie jednak iść na kompromisy i nie leciał tak skrajnie po linii w swych akcjach. Zaraz padła druga z jego ust, podzielenie się Konohą i wcielenie ich w trzy pozostałe wioski.

Mumei przytaknął na podział i miło było samej Kazekage słysząc jego ogólną chęć przydzielenia większej ilości dla Suny, nie blokując również potencjalnej wymiany klanów między nimi. To dało jej sygnał, że może spodziewać się dużych sukcesów kiedy sama ten temat z nim podejmie w odpowiedniej chwili.

Była jednak pewna rzecz, którą nie dostrzegali, nie chcieli dostrzegać bądź było im to niezwykle obojętne. Przejęcie całej militarnej wioski siła zakończy się zapewne wojną do momentu aż jedna ze stron nie padnie.
-Szczerze wątpię by Rada zgodziła się na całkowitą rozbiórkę wioski. Nawet gdybyśmy do nich dotarli argumentami, tak drastyczny krok na pewno spotkałby się z dużym sprzeciwem rdzennych mieszkańców Konohy. Walka natomiast z całym Liściem spotkałaby się z dużą ilością rannych oraz poległych. Zdaję sobie sprawę, że są to Twoje klimaty Shotaro-san... - tu się do niego uśmiechnęła -Ale nie chciałabym ryzykować swoich własnych ludzi, którzy zamieszkali tam kilka lat temu. - złapała oddech -Natomiast Ci co by przeżyli walkę i się początkowo poddali, mogliby chować do nas jeszcze większa urazę. Przyjmowanie więc zatrutego owocu do własnego ogródka prędzej czy później może okazać się dużym błędem. - zaczęła się zastanawiać przez kilka sekund -Można zacząć działać ciut delikatniej. Zażądać zwrot wszystkich rodzin, które mieszkały kiedyś w Oto, Iwa i Sunie by powróciły do swoich rodzinnych stron. Obiecać im wtedy możemy spokój i możliwość dalszego działania. A czy po jakimś czasie nam się nie odwidzi to już inna kwestia. - wyszczerzyła zęby. Skierowała teraz swoje oczy w kierunku Tsuchikage -Twoja opcja też nie jest zła. Tylko czy mamy kogoś takiego? Jedyna osoba jaka przychodzi mi do głowy to Yamanaka Inoza. Zgodził się nie tak dawno działać dla naszej organizacji i w imię naszych interesów. Posiada jednak małą rangę - Tokubetsu Jonin - , nie przesłał póki co jeszcze żadnych dla nas informacji i osobiście wątpię by poważnie podszedł do takiego stanowiska. - skrytykowała jednego z pierwszych agentów Shintaisei. Czy jej zdanie się na jego temat zmieni? Wszystko zależało od blondyna.

Nie odrywając oczu od Shinzō dorzuciła:
-Chcesz poszerzać swoje wpływy i zwiększać tereny Kraju Ziemi? Czy tylko uzależnić tych mniejszych od samego siebie? Mam na myśli oczywiście Twojego Lorda Feudalnego. Nie wiem jakie relacje obecnie posiadacie. - zapytała z ciekawości sięgając po kolejne winogrono -Ja swojego zabiłam za podjętą przez niego próbę zniszczenia Suny. - dodała ciekawostkę -Będziesz miał do tego podejście czysto militarne czy na zasadzie rozmów aż osiągniesz skutek? - czekała cierpliwie na odpowiedź. Czuła się jednak tak dobrze, że musiała wręcz poplotkować i zapytała każdego:
-Jak tam wasze siedzenie na stołku? Przyzwyczailiście się już do obowiązków i władzy? Jakieś ciekawe wewnętrzne zmiany? - była zainteresowana jaką politykę zaczęli towarzysze w pierwszej kadencji wprowadzać.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1129
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shotaro » 13 cze 2019, o 12:01

Shotaro wysłuchiwał tego, co mieli do powiedzenia pozostali Kage. Mumei był chętny na rozwiązanie rozbiorów Konohy, a Saiko wyraziła się do nich niechętnie. Jashinista tylko wzdychał, gdy usłyszał o wojnie i o śmierci wielu osób. A może nie byłby to taki zły pomysł?
- Nie kojarzę, aby w Konoha były jakieś klany, które kiedyś mieszkały w Oto - odpowiedział. To była bardzo znacząca informacja. Skoro takich nie było, to wyjdzie na to, że nikt do Oto nie przyszedłby z Konohy. Jakoś nie bardzo przypadło to rozwiązanie do gustu Kyokukage, który przede wszystkim chciał zapewnić swojej wiosce rozwój. Choć miał też na myśli wioski ich kompanów, które miałyby rozwinąć się równomiernie.
- A może gdybyśmy nie przesiedlili całego klanu, tylko zmusili Konohę do wysyłania nam po kilku shinobich każdego roku? Poza klanami, które wyemigrowały do Konohy. Te możemy zabrać całe. Po wszystkim możemy obiecać spokój dla uspokojenia ich czujności.
Różne plany wysuwały się podczas rozmów. Shotaro nie chciał się zgodzić na coś, co miałoby być zbyt delikatnym podejściem. Po triumfie jakim było zabicie Kage mogli sobie pozwolić na przechylenie szali bardziej w ich stronę, nakładając kolejne ograniczenia na liść.
- I to jest pięknem tego świata. Ciągłe zagrożenie życia. Gdzie byłaby ta frajda z bycia shinobim, jeśli wszyscy dożywalibyśmy późnej starości.
Shotaro nie po to został ninją, aby wieść spokojne życie. Gdyby czegoś takiego potrzebował, poszedłby mieszkać w górach i hodowałby bydło.
- Podstawić kogoś, kto wykończy Konohę od środka, też nie jest złym pomysłem. Kogoś, kto będzie wprowadzał ustawy korzystne dla Oto, Iwy i Suny. Ostatecznie też mogłoby to doprowadzić do rozbiorów. A ty Saiko? Pochodzisz z Konohy, co nie?
Jashinista zaśmiał się, gdy wyłonił swoją propozycję. Saiko miałaby wtedy ogromną siłę, będąc Kage w dwóch wioskach.

- Wybacz Mumei, ale brzmi to co najmniej nudnie - Jashinista rozłożył w tym momencie wszystkie swoje ręce. Powolna dyplomacja, proszenie się kogoś o wpływy - nie było to zbytnio w stylu Shotaro. Jako iż niektóre sprawy rzeczywiście wolał załatwić bez rozlewu krwi, tak też rozwiązanie zaproponowane przez Mumei'a nie przypadło mu do gustu. - Ale jeśli taka twoja wola, to nie będę Cię od tego odciągał.

- Przyzwyczaiłem się dosyć szybko. Choć ilość biurokracji mnie wykańcza - powiedział Shotaro i zrobił sobie chwilę przerwy, aby dopowiedzieć resztę. - Ustanowiłem Jashinizm jako narodowe wyznanie i postanowił wyszkolić moich shinobi na prawdziwych, niewzruszonych ninja.
 
Posty: 1496
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shinzō Mumei » 14 cze 2019, o 16:09

Siedziałem i myślałem o tym wszystkim, widziałem że każdy ma jakiś plan ale nikt nie nic konkretnego nie mówi. To może ja.
- Dobra, to zróbmy może tak. Zostawmy wioskę samą sobie, tylko ja bym chciał jedną rzecz za to, a mianowicie takie oko czerwone które posiadają Uchiha, widziałem co ten klan potrafi ja misji i powiem że strasznie mnie zajarało, a że nie wiemy co zrobić z wioską i zostawimy ją w spokoju, to żebym nie czuł że oddaję tak duży teren za darmo, to chociaż coś takiego JA bym chciał dostać, co Wy na to?- wstałem podczas rozmowy patrząc na towarzyszy, szkoda mi było taki kawał dużej ziemi oddać od tak sobie, zwłaszcza że w tak łatwy sposób możemy zadecydować o jej losie, w zamian za spokój konohy chciałbym posiadać w sobie oko Uchihy, myślę że jest to bardziej symboliczna cena niżeli jakaś realnie wielka cena w zamian na wolność wioski.
- Co do mojego lorda Feudalnego to sprawa jest taka że szukam skrytobójcy do wynajęcia, znacie kogoś? Bo sprawę mam, płacę 10 tysięcy ryo, nie macie kogoś kto by chciał zarobić taką kasę?- tak przy okazji co powiedziała Saiko zagadałem o wynajęcie jakiegoś ninja by móc załatwić pewne sprawy które właśnie mi się przypomniały.
- Wiecie to wszystko zależeć będzie od podejścia mniejszych wiosek, czy będą chcieli się przyłączyć czy też nie, najpierw trzeba będzie wybadać teren i ocenić jakie są szanse, czy trzeba zacząć pomagać np. ruchowi oporu/opozycji w celu przejęcia władzy, różnie, a co do pracy kage... hmmm... Ciekawe wyzwanie, zwłaszcza jak się jest osobą w tak niskim wieku, najważniejsze to robić swoje i nie oglądać się na ludzi którzy gdzie coś mówią, bo nie liczy się wiek a Twoje czyny, więc staram się jak mogę, nawet jeżeli nie którzy jeszcze tego nie rozumieją, aby wioska była Wielka i Szanowana.- gdy opowiedziałem o planach, następnie chwilkę się zastanowiłem nad tym i z uśmiechem nieco opowiedziałem o moich odczuciach związanych z byciem Tsuchikage.
- Chociaż powiem wam tak na marginesie, że czasem mam wrażenie że nie którzy moi podwładni we wiosce są totalnymi "czubkami" haha.- tak nieco zaszydziłem z nie których swoich geninów we wiosce, zwłaszcza miałem na myśli Haru oraz dwóch kolesi Yogan z którymi miałem dość męczące doświadczenia w ostatnim czasie.
Obrazek
Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!

Strój codzienny/oficjalny
Spoiler:


Strój bojowy
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 892
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 15 cze 2019, o 02:07

Zdecydowanie ciężej było ustalić jedną drogę dla wszystkich, kiedy główny wróg został zażegnany. Każda ze stron rzuciła jednak swoje propozycje i pozostali mogli mieć już pojęcie jakie klimaty panowały przy stole. Cieszyła się z tego, że nadal sojusz byłsilny a relacje dobre. Pozostało jedynie dopracować szczegóły i zacząć znów działać jak to mieli w zwyczaju. Saiko oczywiście wysłuchała dodatkowych argumentów. Najbardziej jednak rozbawiona była komentarzem Mumeia na temat czerwonego oka. Ten wydawał się najwidoczniej zaspany bądź celowo zblokowany na małe szczegóły wokół jego jednostki. Oczy Kazekage zaświeciły czerwienią dając o sobie znać, potwierdzając również świadomość o czym mógł mówić. Kunoichi podniosła również głowę w zastanowieniu rozmyślając nad otrzymanymi informacjami. Skromne stwierdzenie Shotaro. Wiedząc jednak jaką osobą był i jak skrajny potrafił być fanatyzm samo zarzucenie "Ustanowiłem Jashinizm jako narodowe wyznanie i postanowił wyszkolić moich shinobi na prawdziwych, niewzruszonych ninja." było w zasadzie hasłem dla niej, że narzucone było hasło i każdy miał się podporządkować niezależnie jak drastyczne nowe dekrety mogły być odbierane przez społeczeństwo.
Słysząc jednak słowa "A ty Saiko? Pochodzisz z Konohy, co nie?' miała ochotę splunąć na ziemię. Powstrzymała się jednak, bowiem sama musiałaby później sprzątać swoją wykładzinę.
-Urodziłam się w Sunagakure no Sato. W Konoha żyłam tylko kilka lat do chwili kiedy ją opuściłam. - tutaj mogli skojarzyć, że została zabrana przez Isao. Rozbawił ją jednak motyw zostania władcą liścia mimo swoich czynów. Takeru nie był ideałem i miał mnóstwo grzechów o których społeczeństwo i najwyżsi nie mieli pojęcia. Jej akcje jednak w loży prędzej czy później rozniosą się i prawda wyjdzie na jaw. Wątpiła w ten scenariusz.

Wstała, klasnęła w obie dłonie i dorzuciła:
-Wierzę głęboko, że wasze zmiany prędzej czy później będą docenione przez waszych podwładnych. Gdybyście potrzebowali jakiejkolwiek pomocy ze swoimi problemami jak zawsze służę pomocą. Proponuję zakończenie dzisiejszego spotkania. Powróćmy do swoich wiosek, uporządkujmy swoje sprawy i jak wszyscy będą gotowi ruszymy do Konohy. Zrobimy identyczną taktykę jaka miała miejsce w Iwa oraz Oto... wtedy zobaczymy na czym dokładnie operujemy. Skontaktuję nas za pomocą specjalnych hologramów z dziedziny ninjutsu. - zaproponowała i w sumie całość miało sens.

Na pożegnanie w zasadzie zasugerowała Mumeiowi by kwestią jego Feudalnego zająć się Maji Seitaro. Chętnie sama by wzięła zlecenie za taką gotówkę by podpić swoje statystyki. Na koncie posiadała już feudalnego z rodziną Kaze no Kuno oraz większość z Hi no kuni.
-Samych sukcesów moi drodzy. - zarzuciła na pożegnanie.

info
W tym momencie jeden z klonów Yami w sali chorych puffnął i dane do niej dotarły. Stworzyła kolejnego by ruszył w kierunku widowni. Klon z/t

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1129
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shotaro » 19 cze 2019, o 11:33

Shotaro wysłuchał kolejnej części rozmowy. Starał się dopowiadać coś od siebie za każdym razem, ale nie zawsze to było wymagane. Teraz kiedy CE dobiegło już końca i znajdowali się w głównej siedzibie Kazekage obgadywali losy świata. Ale widocznie znudziło się to Saiko, gdyż postanowiła zakończyć obrady bez ustalonego planu. Ostatecznie pójdą do Konohy i będą improwizowali. Jak dotąd wychodziło im to zawsze na plus.
- Mam w mojej wiosce kilku skrytobójców. Mogę nawet kogoś polecić. Kaguya Kaito, które brał udział w tegorocznym egzaminie na chunina.
Shotaro nie bał się polecać swoich shinobi, gdyż oczekiwał od nich tego co najlepsze. I przeważnie go nie zawodzili.
- Chciałbym abyście przemyśleli, czy jest szansa wybudować w waszych wioskach kilka kaplic Jashina z funduszy Oto? Chciałbym aby Jashinizm był znany nie tylko w Oto. Skoro to koniec obrad to pa.
Powiedział na pożegnanie shinobi i wypełzał z budynku.

[z/t]
 
Posty: 1496
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shinzō Mumei » 20 cze 2019, o 11:47

Siedziałem i spokojnie wszystkiego wysłuchałem, gdy wszyscy skończyli można było odnieść wrażenie że to koniec naszego zebrania.
- Shotaro, na ten temat muszę mieć więcej informacji, co tam będzie się działo i tak dalej, bo na tę chwilę się nie zgadzam znając samemu te Twoje zapędy. Jak będziesz chciał o tym porozmawiać i mnie przekonać, wpadnij kiedyś do iwy pogadamy.- na tę chwilę nie chciałem żadnych kaplic w mojej krainie. Gdy tylko skończyłem stałem założyłem z powrotem maskę na twarz i mogłem spokojnie wyjść, tylko przed tym pożegnałem się uściskiem dłoni z innymi. Teraz nie pozostało mi nic innego jak wrócić do swojej wioski i zająć się swoimi sprawami, w sumie mogłem przyjść klonem, dzięki czemu w jednym momencie bym był u siebie, ale chciałem okazać szacunek moim znajomym pokazując się tutaj prawdziwym sobą.
z/t
Obrazek
Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!

Strój codzienny/oficjalny
Spoiler:


Strój bojowy
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 892
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Takara » 25 cze 2019, o 16:01

[S] - Yami Saiko, Maji Seitaro - Konfrontacja
Misja po zwój z Kirin i Genjutsu: Sharingan
1/???


,,Wieczór w Sunagakure, parę dni po zakończeniu XIV egzaminu na chuunina."


Od zakończenia egzaminu minęło już parę dni, słońce powoli chowało się za horyzontem a wszyscy goście z innych wiosek opuścili teren Sunagakure. Saiko niestety nie miała czasu na odpoczynek nawet po tak istotnym wydarzeniu jak egzamin i śmierć Hokage. Jak to każdy kage mówi, papierkowa robota jest najgorszą częścią ich stanowiska. A ta, w związku z zakończeniem egzaminu, była ogromna. Nie to było jednak istotne w tej historii.
Kazekage dzięki swojemu sensorowi była w stanie wyczuć jak przy bramach wioski pojawiła się nieznana jej jednostka, której wielkość chakry wskazywała na kogoś rangi genina. W momencie ta osoba została otoczona przez chuuninów pilnujących bramy i jednego jounina. Po chwili jounin zniknął z tamtego miejsca, a dwóch chuuninów udało się z nieznaną osobą w stronę szpitala. Nie minęło wiele czasu nim Saiko usłyszała jak ktoś puka do jej gabinetu.
-Kazekage-sama, mamy dość pilną sytuację. Można wejść? - usłyszała zza drzwi głos starszego mężczyzny, a po zbadaniu jego znajomej chakry byłaby w stanie stwierdzić że to jeden z jouninów jej wioski. Ten który wcześniej zniknął spod bramy. Co mogło być tak pilnego, że wymagało to jej uwagi?
W tym samym czasie, Seitaro przebywał w siedzibie Kazekage, idąc korytarzami wielkiego budynku. Gdzie zmierzał, kto wie. Dzięki trybowi mędrca, on i jego kompan również byli w stanie wyczuć niewielkie zamieszanie przy bramie wioski. Zauważył także jounina stojącego przed drzwiami do gabinetu Saiko i usłyszał jego słowa. Starszy mężczyzna czekający na odpowiedź był brunetem z ciemnymi oczami, ubranym w standardowy strój jounina Suny.


Kolejność odpisu dowolna
Ostatnio edytowano 25 cze 2019, o 18:28 przez Takara, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 138
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Maji Seitaro » 25 cze 2019, o 16:56

Seitaro nie spieszył się do siedziby kazekage. Szedł spokojnym krokiem, by po drodze obserwować równie spokojnie odchodzących mieszkańców. Praca w wiosce już powoli się kończyła i większość mieszkańców raczej o tej porze szła do domu na zasłużony wypoczynek i część tylko przedsiębiorstw, takich jak bary czy inne miejsca skupiające większą masę ludzi, skupiały w sobie nocne życie Sunagakure. Seitaro jednak na przyjemności nigdy nie mógł znaleźć czasu... nigdy w sumie też nie miał na jakiekolwiek przyjemności ochoty. Wiele się w nim zmieniło, ale swojego służbowego podejścia do życia nie zmienił i w konsekwencji raczej rzadko siadał na dupie, by chociaż trochę odpocząć. W oddali, przy bramie, którą minął już jakiś czas temu rozgrywała się jakaś akcja pomiędzy ninja o różnych poziomach chakry. Nie wiedział o co chodziło, ale obecność genina w tamtym gronie wskazywała na to, że to tylko jakaś niepoważna akcja młodego ninja, który dostał opieprz od jakiegoś wyżej postawionego typka. Nie przejął się tym, a przynajmniej tylko do czasu, kiedy tego samego jonina spotkał przed drzwiami do gabinetu Saiko. To zmieniło nieco pogląd na słabo znaną sytuację. Może sprawa jest znacznie bardziej poważna, na tyle, że nawet sama władczyni musi zareagować? Prawdopodobnie. W każdym razie ustawił się nieco za plecami jonina, jako drugi interesant. Jeżeli drzwi się otworzyły, to Saiko mogła go zauważyć, ale nie miał zamiaru wchodzić bez jej zezwolenia.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2050
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 25 cze 2019, o 17:08

Oryginał przesiadywał w swoim gabinecie by uporać się z wszelkimi dokumentami, zezwoleniami, raportami i prośbami mieszkańców, kupców, żołnierzy. Nie było tego zazwyczaj dużo, niemniej Chunin Exam zwiększył stos znacząco. Podrapała się po głowie mając nadzieję, że jednak nie zajmie jej to całej nocy. W jej wieku niespecjalnie chciało się siedzieć za biurkiem każdego dnia ale walczyła długo o swoje przywileje i przez to zaakceptowała wszystkie obowiązki.

Jej zdolność sensoryczna była aktywna praktycznie cały czas. Jej skupienie od kartek po prostu czasem odbiegało by zaraz do nich powrócić. Od czasu do czasu zwiększała jednak swój zasięg po kilkanaście kilometrów, by mieć cały czas świadomość bezpieczeństwa swojej wioski. Jej uwadze nie umknął incydent przy bramie ale dopóki nikt tego nie zakomunikuje, nie widziała potrzeby interweniowania. Tutejsi ninja doskonale znali nałożona przez nią procedury. Swoje obowiązki natomiast brali niezwykle poważnie.

Kiedy jednak wyłapała sygnaturę pod drzwiami a w zasadzie dwie, zezwoliła na wejście. Jednemu i drugiemu. Seitaro był kimś, kto raczej miał jej kilka słów do przekazania. Czy był świadom tego, że był obserwowany przez Yami a każde słowo jakie rzucił oraz jakie usłyszał było jej znane? Zobaczymy.
-Tak? - zapytała, czekając na jakąś informację. Na prywatną rozmowę pozwoli sobie kunoichi jak będą we dwójkę. Wpierw interesy Suny, później spojrzy na ofertę liścia.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1129
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Takara » 25 cze 2019, o 19:04

[S] - Yami Saiko, Maji Seitaro - Konfrontacja
Misja po zwój z Kirin i Genjutsu: Sharingan
4/???


Jounin dostając pozwolenie wszedł do pokoju - a za nim Seitaro z lwim kompanem - i od razu klęknął na jednej nodze przed swoją kage.
- Kazekage-sama, parę minut temu zauważyliśmy jak nieznana nam kunoichi zbliża się do wioski. Jej tempo wskazywało na to że jest na poziomie jouninów. Wyglądała ona jakby przeszła przez piekło. Ręka odcięta na wysokości barku i oko przebite kunaiem to chyba jedne z poważniejszych ran jakich doznała... przynajmniej tyle byłem w stanie zauważyć na pierwszy rzut oka. Ja i chuunini pilnujący bramy zatrzymaliśmy ją by wypytać o jej powód przybycia... nie mieliśmy zbytnio okazji, nim kobieta zemdlała. Zdążyła tylko powiedzieć że "ma ważne informacje dla Kazekage". Wysłałem z nią dwóch chuuninów, by zabrali ją do szpitala i ustabilizowali jej stan, a reszcie kazałem uważnie obserwować okolice wioski. Biorąc pod uwagę zmęczenie jakie było u niej widać na twarzy, prawdopodobnie była ona ścigana. Uznałem że informacje jakie kobieta może posiadać mogę być na tyle istotne, by zaryzykować jej obecność w wiosce. - złożył swój raport jounin i czekał na werdykt Saiko, nie przejmując się w żadnym stopniu obecnością Seitaro. Widocznie skoro Yami pozwoliła mu tu przebywać, mężczyzna nie miał żadnych zastrzeżeń.

Kolejność odpisu dowolna
 
Posty: 138
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 25 cze 2019, o 19:21

Kazekage wysłuchała ze spokojem raportu. Kiwnęła głową i odparła:
-Dobrze się zachowaliście. Przy klifie oraz w samej wiosce czujność strażników niech będzie wzmożona. Jeżeli ktoś ją śledził to prawdopodobnie wie gdzie się znajduje. Chciałabym wątpić w głupotę w postaci atakowania Suny i zarazem mojej osoby ale już taki przypadek mieliśmy. Udam się więc do rannej. - gestem ręki dała sygnał, że żołnierz może opuścić pomieszczenie. Sama natomiast wstała od biurka ale tradycyjnie niemalże nigdy nie dało się ujrzeć ją chodzącą czy usłyszeć dźwięk stóp uderzających o podłoże.
-A Ty przejdziesz się ze mną do szpitala. - rzuciła w kierunku Maji -Kim był ten z którym walczyłeś? Co o nim wiesz? - gdyby się zdziwił to doda -Wiem wszystko o Twoim pobycie w Konoha jako pacjent. Świadoma również jestem roli i wiadomości jaką Ci kazali przekazać. Opowiedz mi teraz o swoim przeciwniku i jak do tego wszystkiego doszło. - zarzuciła. Poinformowała więc i dała do zrozumienia Seitaro, że młoda Yami ma w swoim zanadrzu metody obserwowania jego i prawdopodobnie innych na duże odległości, słysząc jednocześnie wypowiedziane przez nich słowa. Patrząc jednak na sam fakt, że nie miała wszystkich danych mogło sugerować, że jest to czynność wymagająca skupienia/uwagi i zarazem poświęcenia czasu. Najwidoczniej zajrzała w jego kierunku już po walce z Nukeninem. Czy przeraziło to młodego mężczyznę? Zaskoczyło? A może przyjął to spokojnie i bez większego przejęcia?

z/t - kierunek szpital?
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1129
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Maji Seitaro » 25 cze 2019, o 22:07

No tak, sytuacja była faktycznie poważna, aczkolwiek nie jemu zawracało się nią głowę, więc tak długo jak Kazekage nie upoważni Seitaro do zajęcia się tą kwestią, tak długo nie zamierzał sobie tym zawracać głowy. Wyglądało na to, że jego kwestia będzie musiała zaczekać, gdyż Saiko stwierdziła, że wybiera się do szpitala, jednak rozkazała mu iść ze sobą. To, co usłyszał dalej wprawiło go w lekkie zdziwienie, które dał po sobie poznać tylko trochę. Wyglądało na to, że Seitaro nie znał do końca sposobu, w jaki Saiko go obserwowała, natomiast Kuromaku wcale nie wydawał się zaskoczony i nawet uśmiechnął się, wiedząc o czym mowa.
Westchnął i zaczął opowiadać, nie mając zamiaru niczego ukrywać. Z Saiko wolał być szczery, głównie z faktu, że jako jej żołnierz musiał być wobec niej szczery i z chęci zachowania pozytywnej relacji. Zresztą jeśli dziewczyna potrafiła dowiedzieć się w jakiś sposób, co on wyczynia na tak ogromne odległości, to kto wie czy nie potrafi aby wykrywać kłamstw.
- Przybyłem do Konohy, by skontaktować się z Yamanaka Inozą, który pełni funkcję naszego informatora w tej wiosce. Przed bramą do wioski byłem świadkiem sytuacji, w której jeden mężczyzna, którego potem rozpoznałem jako dawnego kompana z misji, stawia się rewizji i zamienia strażników w kryształ przy pomocy swojego Kekkei Genkai. - zaczęli wychodzić w kierunku szpitala - Początkowo nie zamierzałem w to jakkolwiek ingerować, lecz Hiroki, bo tak się nazywał, wplątał mnie w całą kabałę...
- I dalej twoja duma cię zgubiła, dzieciaku... - odezwał się nagle Kuromaku, który jak zwykle kończył zdanie do Seitaro na ,,dzieciaku'''. Do tego Maji się już przyzwyczaił, dla kilkusetletniego lwa na pewno był tylko dzieciakiem. - Potem sam się w to wplątałeś, potraktowałeś rzecz zbyt osobiście, jak obelgę, pomimo, że udało ci się Liścian ugłaskać. Do tego twoja brawura się ujawniła, wpadłeś w pułapkę tamtego Kosekiego i dałeś się porobić jak dziecko, amator. Jednak porażki kształtują bardziej od zwycięstw, wiec mam nadzieje, ze wyciągnąłeś lekcje.
Nie było się z czym tutaj kłócić. Nie zamierzał zaprzeczać, że pojechał po bandzie i należało mu się trochę krytyki. Czy wyciągnął lekcje? Owszem. Pokiwał głową na słowa zwierzęcego mędrca, w pełni sie z nim zgadzając.
- Dalszą część historii już znasz. - dodał w kierunku Saiko głosem bez większych emocji. Czy teraz i ona skrytykuje Seitaro, tak jak zrobił to lew, dołoży swoja cegiełkę? Zobaczymy, a nuż wykaże trochę zrozumienia dla błędu, czego po takiej osobie jak Saiko się nie spodziewał, ani nie oczekiwał.



z/t
Ostatnio edytowano 25 cze 2019, o 22:19 przez Maji Seitaro, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2050
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Takara » 25 cze 2019, o 22:17

 
Posty: 138
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Kazekage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron