Główna siedziba Kazekage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Kazekage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Sunagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 28 lis 2019, o 21:35

Kumari powitała Kazekage szczerym uśmiechem a w momencie gdy pozostały same w pomieszczeniu szybko zdjęła swój kaptur aby ponownie ukazać zaufanie jakim obdarzyła niewiele starszą dziewczynę. Kumari wypieła dumnie swą klatkę piersiową i wskazała na samą siebie kciukiem, jakby chciała powiedzieć "Patrz co potrafię", po czym z wielkim bananem na ustach spojrzała na własne dłonie i zaczynając składać pieczęci przy pomocy zdrowej rączki. Pieczęci były sporo i tempo z jakim je składała pozostawiało wiele do życzenia, zapewne z perspektywy kogoś takiego jak Kazekage było ono niesamowicie ślamazarne. Blondynka jednak zdawała się tego nie zauważać i z dziecęcym zapałem zadowolona z siebie składała kolejne pieczęci, aż wreszcie niewielka ilość piasku lewitująca przy niej przeistoczyła się w oko a sama Sabaku zakryła jedno z swoich patrzałek tym razem prezentując nieco łobuziarski uśmiech, niemal z ekscytacji lewitując niczym sama Kage. Po chwili piasek nad Kumari uformował się w krótkie zdanie. Kiedy to oczko latało sobie po całym pomieszczeniu kręcąc małe salta i piruety niczym jakaś balerina.
- "Ta-da~! Długo trenowałam! Pacz! Potrafię wreszcie składać pieczęci! Teraz mogę lepiej cię bronić!"



Spoiler:
Ostatnio edytowano 29 lis 2019, o 20:22 przez Sabaku no Kumari, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 159
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 28 lis 2019, o 23:00

Kazekage wisząc w powietrzu obserwowała ruchy swojej uczennicy. Wpierw zdjęcie kaptura - którego tak mocno się trzymała w Iwagakure no Sato - następnie wypięcie klatki piersiowej i wskazanie na siebie kciukiem. Promieniowało z niej zadowolenie, które ciężko było zignorować. Takie zaś przeważnie można było dopasować do jakiegoś sukcesu. Czy Saio dobrze zgadła? Tak. Jedną ręką Sabaku zaczęła spokojnie składać znaki. Tempo było bardzo wolne i każdy w zasadzie mógłby dopatrzeć się odpowiednich gestów. Na plus dla uczennicy był jednak fakt, że Yami sama tego nie potrafiła. Nie czuła potrzeby. Gdyby jednak sama miała uszkodzoną kończynę, byłoby to jej priorytetem. Wytworzone piaskowe oko wisiało w powietrzu i powoli się przemieszczało. Geninka zaś zakryła swoje własne i to był sygnał jakiego typu jutsu to mogło być. Kiwnęła głową w zadowoleniu i widoczną aprobatą. Uśmiechnęła się nawet delikatnie, chodź gest ten wydawał się dla niej cięższy niż zwykle.
-Bardzo mnie cieszy Twój progres. Powiedz mi... udało Ci się na nowo dostosować do Sunagakure no Sato? Klimat nie dokucza? - zapytała ale po chwili ktoś im przerwał. Jeden z żołnierzy pojawił się w gabinecie i upadł na jedno kolano. Poinformował o obecności olbrzymiego lwa, który niósł ze sobą Maji Seitaro i innego, mniejszego przywołańca. Stan ich był krytyczny i wymagali natychmiastowej opieki medycznej. Zmrużyła oczy i bez żadnych znaków aktywowała nową, doskonałą wersję klona. Początkowo kopa miała drzewny wygląd ale szybko nabrała kolorów oryginału i nie w sposób było wizualnie odróżnić jedną od drugiej. Oryginał wyskoczył przez okno, Mokuton Kage Bunshin zaś westchnął. Żołnierz został wyproszony.
-Wybacz moja droga za to przerwanie. Nie ma też co się martwić. Zrobię wszystko co trzeba by jednemu z naszych nic się nie stało. - zapewniła, mając dużą wiarę w swoje możliwości. Chciała też uspokoić dziewczynkę, gdyby ją to wszystko zestresowało. Dbała o swoich i te odczucie się nie zmieniło.
-Jak się ma Twoja koleżanka z zespołu? Zaczęłyście się dogadywać?

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 29 lis 2019, o 20:17

Kumari normalnie pękała z dumy, prawie jakby właśnie odkryła nowy kontynent bądź dwa, szczególnie gdy zobaczyła na twarzy Kazekage malutki uśmieszek. Geninka była gotowa na dalszy pokaz cudów, ale niestety zabawa ta została przerwana wraz z informacjami jakie przybyły do Saiko. Sabaku anulowała technikę tworzącą dodatkową patrzałkę i zdjęła łapkę z oka, piasek wykorzystywany do techniki wrócił do wielkiego gara na plecach dziewuszki. Dalsze wydarzenia zaskoczyły Kumari, która nigdy nie widziała aby ktokolwiek w tak dziwny sposób tworzył klona! ...Czy to było tym czymś zwanym porodem? Blondynka złapała się za podbródek starając się pojąc to co widziała za pomocą swego młodego rozumku, po chwili uznając, że musi przeprowadzić badania! Toteż zaczęła powoli zbliżać się w stronę nowej Kazekage z wyciągniętym paluchem z zamiarem delikatnego pchnięcia jej prawego polika aby sprawdzić, czy sadzonka-Saiko faktycznie tu jest!
"Stało się coś złego?"
Zapytała w międzyczasie przy pomocy swego piachu zaintrygowana techniką jaką ujrzała ale i nieco zmartwiona faktem, iż komuś w Sunie mogło coś grozić. Kumari wierzyła, iż Kazekage dzielnie broniła całej osady, czyli coś złego musiało stać się poza nią? Było to dość martwiące, no ale skoro Saiko już ruszyła by się tym zająć to pewnie zaraz będzie po sprawie!
"Arisu jest dość... cicha. Ale wkrótce przełamię dzielące nas lody i zostaniemy przyjaciółkami! Może powinnam dać jej jakiś prezent? Piaskową figurkę?"
Dodała nieco później odpowiadając na pytanie Sadzonko-Yami z nieco zamyśloną miną ale i wyraźną determinacją!

1955+100-45=max
Spoiler:
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 159
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 29 lis 2019, o 22:45

Klon nie miał żadnych wątpliwości w zdolności oryginału. Cokolwiek stało się z Seitaro, ten wróci zapewne szybko do zdrowia i opowie o swoich przygodach. Była to też pierwsza okazja by sprawdzić jak się zachowywał i funkcjonował Mokuton Kage Bunshin. Saiko od razu czuła różnicę. Jej ciało wydawało się wytrzymalsze i co ciekawe, nie czuła blokad na swoje Kekkei Genkai. Rzeczywiście, był to spory upgrade. Kazekage nie umknęło zdziwienie młodszej dziewczyny, widok rzeczywiście tworzenia mógł być nietypowy. Kiedy Kumari zaczęła się zbliżać i wyciągać rękę zmrużyła oczy gniewnie a te zaświeciły czerwienią. Z uwagi na niewielki rozmiar Sabaku jak i przebywanie Yami w powietrzu, była ona zbyt krótka by dosięgnąć swojej nauczycielki. Brunetka nie była przyzwyczajona do kontaktu fizycznego. Miała swoje problemy, paranoje i braki emocjonalne. Życie ninja i ciężka praca dały jej potęgę, jednakże totalnie pokaleczyły emocjonalnie. Nauczyła się, że zbyt duże dbanie może wiązać się tylko z bólem. Preferowała więc jedynie sojusze i układy, znacznie mniej człowiek cierpiał w przypadku zdrady czy straty. Nie była w ogóle pewna czy kogokolwiek wpuści do swojego serca. Fakt, nadal odczuwała ostatnią misję i śmierć rodziców. Przeżycia jednak z Isao nie pomagały. Jedynie komu chyba całkowicie ufała na chwilę obecną to mistyczna kreatura w jej wnętrzu.

Dowódca Piasku spoglądał na białowłosą. Była młoda i niedoświadczona. Nie rozumiała wielu rzeczy. Nie jej wina. Powoli ale z ostrożnością Saiko zaczynała się obniżać by w końcu ta mogła dotknąć jej policzka. Gdyby był to ktokolwiek inny, nie dopuściłaby do tego.
-I jak, prawdziwa? - zapytała, wymuszając na sobie mały, niezwykle delikatny uśmiech. Gest tak prosty a jakże obecnie dla niej ciężki. Kunoichi podleciała do biurka, otworzyła jedną szufladę i wyciągnęła opaskę Sunagakure no Sato. Wręczyła gościowi:
-Teraz wszystko jest oficjalne. Witaj w domu. - rzekła, dorzucając szybko -Czy czegoś potrzebujesz? Sprzętu? Pieniędzy? Udało Ci się znaleźć swoje stare mieszkanie czy jednak wolisz inne, nowe, tylko dla siebie? - były to rzecz jasna pytania z troski, patrząc jakie relacje między sobą miały. Zapewnić zaś mogła każdą z tych rzeczy bez większego problemu.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 2 gru 2019, o 16:52

Łoo. Zapewne gdyby mogła, Kumari wydała by z siebie głosik pełen podziwu dla dziwnej sztuczki wykonanej przez Saiko - klon był faktycznie prawdziwy! W przeciwieństwie do piaskowej kreacji jaką sama potrafiła wykonać, jak i miernej podróby jaką uczą w akademiach. Dziewuszka była zachwycona sadzonko-Saiko, jednak jeszcze większy zachwyt nastąpił gdy wręczono jej ochraniacz z symbolem Suny. Sabaku skłoniła się lekko a jej twarz promieniowała dziecięcą radością, zapewne gdyby mogła to by pewnie Kazekage przytuliła, jednak uznała, iż może to być nieco nie na miejscu(Bo tykanie polika wcale takie nie było!).
"Niczego nie potrzebuję, dostałam, aż nadto. Są w wiosce osoby, które bardziej zasługują na pomoc."
Taka a nie inna odpowiedź została uformowana z piachu, pomimo tego, że nie była ona do końca prawdziwa. Stary dom sprawiał, iż geninka czuła się w nim niezwykle samotna, był on zdecydowanie zbyt duży jak na jedną, malutką istotkę jaką była kunoichi.
"Ale..."
Piasek zaczął się na nowo formować.
"Jeśli to możliwe, chciała bym kiedyś osobiście podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do odbudowania Suny, czy istnieje jakaś lista?"
To głupie, jednak Kumari czuła spore poczucie winy, z faktu, iż przybyła do Suny w momencie gdy cała ciężka praca została już wykonana, myślała, że może jeśli jakoś choćby w minimalnym stopniu odwdzięczy się wszystkim tym ludziom, to może te podłe uczucie zniknie...

-45+100=max
Spoiler:
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 159
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 2 gru 2019, o 21:56

Podziw młodszej dziewczyny był niemożliwy do zignorowania. Wpierw na kreację Saiko i funkcjonowanie żywego, rozumnego i trwałego klona. Później nastąpiła radość w momencie otrzymania opaski. Oficjalnie była już kunoichi Sunagakure no Sato. Wszelaka dokumentacja na jej temat została już zrobiona. Sabaku nie potrzebowała natomiast żadnych dodatkowych dóbr materialnych, mimo propozycji nauczycielki. Pieniądze Saiko nie obchodziły. To co zdobywała rozdawała. Skarbiec jak i jej uczniowie korzystali z jej osobistego majątku. Chętnie natomiast by doprowadziła do odnowienia budynków i stworzenia nowych. Biorąc jednak pod uwagę, że wioska sama w sobie dalej istniała w momencie jej przybycia, pozostało jedynie odnowienie/odświeżenie niektórych elementów. Nie trzeba było więc poświęcać fortuny by przywrócić wszystko do funkcjonowania. Dobra wola i ciężka praca tych, którzy przybyli z pustyni do swojego rodzinnego domu. Yami pragnęła również wytworzyć nowy klimat i zapewnić dostęp do nowego, niezwykle rzadkiego tu dobra. Wyobrażała sobie całą dżunglę, którą mogła stworzyć za pomocą myśli i nakładu chakry. Powstrzymała się jednak. Ukradzione zwoje przez Shoutę z pewnością zaalarmowały Konohagakure no Sato. Nie znano do tej pory sprawców a wykorzystywanie Mokutona na znacząco większą skalę byłby jasnym sygnałem jej udziału, bądź przynajmniej bycia beneficjentem.
Brunetka zerknęła teraz na małą Kumari, która pałała entuzjazmem do ciężkiej pracy. Pragnęła podziękować wszystkim ale nie wiedziała jak.
-Najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to stały trening i rozwijanie się. Im silniejsza się staniesz, tym więcej zaoferować będziesz mogła Piaskowi względem zleceń. Im więcej zleceń wyższych rang wykonujemy, tym większa szansa na powiększenie wpływów Sunagakure. - dla jasności i lepszego przekazu, Saiko zaczęła tłumaczyć wpływ Kraju Księżyca i Kamienia na obecny rynek. Kunoichi wykonała trudne misje i zyskała sojuszników w mniejszych krajach, które mają swoje własne zasoby z których obecnie wszyscy tutaj korzystają. Następnie zaczęła powoli pierwszą rozmowę na temat rzeczy, których będzie czasem zmuszona robić jak na ninja przystało. Czasami ktoś będzie chciał ją skrzywdzić i odebrać życie. Czasami ona sama będzie zmuszona od morderstw. Mogło jej się to nie podobać, lecz świat był okrutny z uwagi na ludzi, którzy na nim żyli. Dawkowała to jednak w sposób odpowiedni by zaraz uczennicy nie zniechęcić i nie przerazić. Małymi kroczkami...
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 10 gru 2019, o 17:04

Dziewuszka słuchała z ogromnym zainteresowaniem tego co Yami miała jej do powiedzenia w sprawach odbudowywania Suny, nawet jeśli te ważniejsze szczegóły nie były dla niej zrozumiałe, tak już teraz zdawała sobie sprawę, iż wymagała ona współpracy z innymi krajami i zapewne sporo wysiłku. Cóż, jeśli taka była prawda to Kumari miała sporą listę osób do podziękowania! ...Jednak czy powinna dziękować każdemu mieszkańcowi tych krajów? Mogło by to zająć niesamowicie wiele czasu! Pewnie i nawet z miesiąc! Dalszej rozmowy, dotyczącej pracy jako shinobi, zagrożen jakie napotykają oni w swych misjach i czynach jakie muszą być gotowi wykonać, nieco spłynęło po samej Sabaku, która była pewna, że Kazekage nieco przesadza - przecież świat jest piękny! I jeśli będzie się robiło dobre rzeczy to karma wróci i nic złego nikogo nie spotka! Niemniej, cała ta lekcja nieco zmęczyła naszą cichą geninkę, która po zajęciach z wychowania shinobi podziękowała SadzonkoSaiko swym uśmiechem, po czym przekazała jej wiadomość, iż musi już uciekać aby się wyspać by jutro móc spróbować zaprzyjaźnić się z Arisu!

z/t

-100+100=max
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 159
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Poprzednia strona

Powrót do Siedziba Kazekage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników