Główna siedziba Kazekage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Kazekage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Sunagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Maji Eiji » 12 maja 2020, o 11:20

Wyraźnie słuchałem wszystkich słów Kazekage. Faktycznie były tak niebezpieczne? Czym one są zwierzętami? Kosmitami? A jeśli są czakrą, to widzimy je dzięki jakiemuś genjutsu? Czemu nie rozpraszają się? Czy potrafią przybrać inną formę? Jakie mają swoje umiejętności? Czy są zdolne do wykonywania ninjutsu? I ile ich jest? Miałem do kazekage w tej sprawie mase pytań. Jednak wiedziałem, że nie była na to pora. Musiałem poczekać na dogodniejszy moment. Może po tej misji rangi B, którą mam wykonać. Cień będzie wtedy mniej zajęty? Choć pewnie papierków i tak nie umknie. Spojrzałem na resztę, odkładając temat ogoniastych na dalszy plan mego mózgu. Wsłuchał się jeszcze w słowa kuzyna i odpowiedzi od Saiko. Rozwinęła swoją wypowiedź, ukazując nam rąbka tajemnicy jej dziwnej- Tak dziwnej idealnie pasuje- techniki przeszczepu. Jednak co to była za umiejętność? Limit krwi bierna regeneracja? Jakiś transfer sił witalnych? I nieważne co by to było. Efekt był piękny. Niedługo potem Shouko nas opuściła, odpowiedziałem jej machaniem ręka i lekkim uśmiechem. -Ja już będę wychodził Kazekage-sama.- powiedziałem w kierunku kage, lekko się kłaniając- Do zobaczenia kiedy indziej Oni-san.- Kiedy pożegnałem się już z wszystkimi, opuściłem teren biura.

z/t
Spoiler:
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 mar 2020, o 19:28
Ranga: Chūnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Maji Hitoshi » 12 maja 2020, o 19:17

Kazekage powtórzyła Eijiemu to, co Hitoshi wiedział już od jakiegoś czasu. Wiedział tylko, gdzie pojawiła się jedna z nich. Teraz pytanie, co Saiko zrobi z tą sytuacją. Starał się mniej więcej zrozumieć to, co mu tłumaczyła dziewczyna. Więc zna sposób, jak to zrobić lepiej. Ile osób poddała już zabiegowi, oprócz siebie, Kyoukage i Seitaro? Chłopak wiedział, że chce być jak najbardziej przydatny dla Wioski, a wymaga to więcej treningu. Tymczasem reszta chunninów zaczęła opuszczać gabinet. Został w końcu sam z Kazekage. Wstał i wziął swoją "nagrodę" w postaci wyżerki. Otworzył drzwi i powiedział co nieco na odchodne. - Dziękuję jeszcze raz. Jednak mam nadzieję że szybko dostanę coś do roboty. Zbyt długie świętowanie może być męczące. Zamknął drzwi i ruszył w kierunku swojego domu. Rany, od kilku dni nie palił. Będzie musiał wkrótce to nadrobić. Miał nadzieję, że ostały mu się jakieś fajki w domu...

z/t i guess

Jiton
Obrazek
Spoiler:



Okazjonalny Chimu!
Misje rangi C-S

D poprowadzę tylko wtedy gdy nie można czegoś zrobić na samodzielnej
kappa Lubię placki kappa



Inne konta:
Taka
 
Posty: 158
Dołączył(a): 8 sty 2020, o 16:05
Ranga: Chūnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 16 maja 2020, o 04:16

Wróciła. Chwilę jej nie było ale w końcu powróciła w "glorii i chwale" by wstawić się w biurze Kazekage i porozmawiać chwilę z swą Sensei/Kazekage. Dziewczyna ubrana była w strój bardziej odpowiedni na kunoichi - po raz pierwszy ubrała swą kamizelkę chunina, dodatkowo miała przy sobie zwoje jakich nigdy wcześniej nie widziała. Dzięki notatą odnalezionym w zaginionej krainie, dowiedziała się sporo o ninjutsu oraz funinjutsu, jednak celem jej wizyty u Saiko nie było pokazanie jej świeżo wyćwiczonych zdolności a pokazanie się z lepszej strony po ostatnich płaczach, foszkach i omdleniach. Twarz Kumari ponownie nabrała koloru, jej oczka były pełne determinacji a nowy strój sugerował gotowość do działania.
- ...Sa-sajko.
Wypowiedziała swe pierwsze słowo do drugiej osoby. Tak jak dzieciaczki zwykle uczą się wpierw słów takich jak mama czy tata, tak młodziutkiej kunoichi zależało na nauczeniu się imienia swej przyjaciółki. Po wypowiedzeniu tego jednego słowa, Sabaku uśmiechnęła sie szczerze i zbliżyła bliżej nauczycielki. Tradycyjnie piasek zaczął formować się nad jej głową.
"Przez ostatnie dni wiele rozmyślałam. W dalszym ciągu nie wiem wielu rzeczy, jednak wiem, iż pragnę aby nasz dom był bezpieczny. Aby Sunijczycy byli szczęśliwi. Żeby wszyscy byli szczęśliwi. Nie jest to łatwa do wykonania rzecz ale będę próbować. Dziś... chciałam podziękować za opiekę oraz poprosić o dwie rzeczy. Chciałabym osobiście odwiedzić każdego Kage - poczuć jakimi są ludźmi oraz pomimo twego zakazu, chciała bym odnaleźć Shukaku."

Kumari sięgnęła do biodrowej torby wyjmując z niej niewielki, stary zwój a następnie podała go władczyni Suny na otwartej dłoni.
"To technika, którą przy treningu cię zaskoczyłam. Niedawno poznałam jej inne zastosowania. Jest bardzo różnorodna. Jako, że cały czas korzystam z twojej wiedzy Saiko, sama również chciała bym się odwdzięczyć. Proszę - zapoznaj się z zawartością zwoju."


Udostępniane są informacje potrzebne do nauki: Jibakujutsu

Spoiler:
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Uciapa Ko
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 473
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 18 maja 2020, o 23:19

Miała więc całą trojkę z głowy. Dowiedzieli się trochę, zyskali również oraz mieli zachęty na przyszłość. Póki co to powinno wystarczyć do prawidłowej motywacji.

Po pewnym czasie ujrzała swoją uczennicę. Dwie rzeczy wzbudziły w niej zadowolenie. Strój oraz fakt, że wypowiedziała słowo przy niej. Miała już pojęcie, że jednak całego motywu będzie musiała się uczyć od nowa, była jednak nadzieja. Zaprosiła do środka i zaczęła czytać formujące się słowa. Zamaskowała emocje, ale była z tego powodu niezadowolona. Pod pewnym względem dojrzała ale wciąż spora dozy naiwności w niej siedziały. Westchnęła, opierając się na własnym krześle. Rzuciła kątem oka nawet na zwój, który zdradzał w pełni wcześniejszą sztuczkę Kumari. Przemilczała, że jej oko wyłapało i skopiowało tą technikę. Doczytała jednak wszystko dla własnej wiedzy i podziękowała.

Nastała krótka cisza...
-Istnieją dwa problemy... pierwszy, co zrobisz jak zostaniesz zaatakowana? Równie dobrze ktoś z liścia bądź kamienia może wziąć Cię za cel. Przetrzymać, wykorzystać lub nawet obrócić przeciwko nam. Co wtedy? A odnośnie demona... co Ci to da? Dostrzegłam, jak pewna jesteś swoich możliwości. Uwierz mi jednak, że nie masz szans na starcie z tą kreaturą. A sama słyszałaś, że nie jest pokojowo nastawiona względem mojej osoby. Dlaczego? Znajdziesz go i co zrobisz? Postarasz się z nim porozmawiać? A gdy odmówi i postanowi Cię zabić? - przerwała, przecierając oczy palcami -O ile cel jestem w stanie zrozumieć, bo powody mi wyjawiłaś, nie podoba mi się się to, że chcesz się stawiać w tak potencjalnie niebezpiecznych sytuacjach Kumari-chan... - skończyła, dając teraz podwładnej możliwość reakcji i argumentacji.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Uchiha Arin » 19 maja 2020, o 10:08

Jibakujutsu jest traktowane jako technika wspomagająca, co nawet widnieje w jej opisie.
Saiko posiada już max wspomagań: Sharingan, Byakugan, Mokuton, Senjutsu i Senninka.

Nie pozwalam na naukę tej techniki, ani kopiowanie jej.

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 689
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Lily » 19 maja 2020, o 12:21

1. Wiem, że jest tak traktowana.
2. Wcześniej ją widziałem w użyciu i jej nie wpisałem do KP xD.
3. Nie zamierzałem się jej uczyć i wpisywać do KP :P.

Nie trzeba panikować xDD.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 21 maja 2020, o 04:39

Dziewuszka zastanawiała się jak najlepiej odpowiedzieć aby Saiko zgodziła się z jej pomysłami - Kumari wiedziała, że jej ostateczne cele nie należą do łatwych, ale właśnie dlatego musiała zacząć działać jak najszybciej.
"Poznanie innych Kage pozwoli mi poznać lepiej sytuację na świecie. Rozumiem, iż są oni obcy i mogą być niebezpieczni. Dlatego mam dodatkowy piach w zwojach, jednak wątpię by ktokolwiek chciałby mnie zranić. Słyszałam, że w Iwagakure rządzi Hyakuzawa - znamy się, byliśmy na wspólnej misji, nie sądzę aby był zagrożeniem. Konoha i Otogakure są dla mnie zagadką - rozumiem jeśli nie mogłabym się tam udać, jednak prędzej czy później będę musiała aby móc pomóc poprawić świat ku lepszemu. Wiem, że brzmi to jak bajka, jednak wierzę, iż w przyszłości cały świat mógłby wspólnie działać ku lepszemu jeśli tylko ludzie u władz dążyli by ku wspólnocie. Shukaku z pewnością jest potężny - jednak ja też jestem silna. Wierzę, iż ma kontrola piasku nie ustępuje jego zdolnością. Jednak nie zamierzam tego sprawdzać - nie chcę z nim walczyć. Na ten moment pragnę jedynie dowiedzieć się o nim więcej, czy faktycznie jest tak okrutnym demonem?"

Spoiler:
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Uciapa Ko
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 473
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 24 maja 2020, o 20:43

Westchnęła wystarczając głośno, by dało się wyłapać jej obecny humor. Zakryła nawet swój sharingan w obu oczach prawą ręką, słuchając odpowiedzi uczennicy. Chciała dobrze. Była jednak naiwna. Wadę tę Saiko starała się i będzie starać wyplenić, jednak potrzebny jest do tego czas. Najlepiej by zwyczajnie zakazała wszystkiego i kazała Sabaku siedzieć w wiosce. Czy jednak był to dobry pomysł? Pragnęła jej dobra ale ile osiągnie, kiedy dziewczyna zacznie wytwarzać w sobie negatywne myśli w stosunku do samej Yami? Musiała to jakoś wszystko pogodzić. Znaleźć złoty środek.
-Jednorazowa misja z kimś nie daje żadnej gwarancji, zwłaszcza kiedy Ty opuściłaś Iwę a Hyakuzawa stał się władcą wioski. Za krótka znajomość, za wiele do zyskania bądź stracenia. - złapała oddech -Pozwolę CI na podróż ale pod pewnym warunkiem. Nauczę Cię zaawansowanej techniki klonowania. Dzięki niej, stworzona kopia będzie mogła oddziaływać i badać. Dezaktywacja zaś tworu bądź jego zniszczenie przeniesie wszelkie wspomnienia i doświadczenia dla oryginału. Zapewni więc to Twoje bezpieczeństwo. Zyskasz więc co będziesz chciała a Ja będę spokojniejsza. Chyba uczciwy układ? - zapytała by dorzucić chwilę później -Czy jest tak okrutnym demonem? - wyszczerzyła białe zęby w rozbawieniu -Bestia ta zniszczyła całą mieścinę, która nic złego jej nie zrobiła. Setki niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci, wszyscy stracili życia jednym ruchem i za co? By rzucić ostrzeżenie? Przeciwko komu? Mnie? - wstała, zdenerwowana -Niczego im nie zrobiłam a mimo to te kreatury wymordowały ludzi z różnych zakątków świata by przekazać wiadomość. Gotowe są bratać się z innymi wioskami przeciwko Sunagakure no Sato! Wspomniany demon gotowy jest pozbawić mnie życia i zniszczyć wszystko nad czym tak mocno pracowałam. Powiedz mi, jak inaczej mam na niego patrzeć? - przerwała, intensywnie patrząc w oczy kunoichi -Jeszcze jedna groźba z jego strony... lub jeżeli postawi stopę na ziemiach Kaze no Kuni... - zastopowała raz jeszcze -Mogę Ci gwarantować, że urżnę go, wykorzystując każdą sztuczkę i dostępny mi arsenał... lub zapieczętuję w kimś/czymś. Stworzenia te podkreśliły, że nienawidzą tego zabiegu. Kara ta w sumie wydaje się idealna. - Dojutsu wyraźnie świeciło swoim kolorem, podkreślając prawdę w całej wypowiedzi.
-Ech... - podleciała do fotelu, lądując na nim -Wybacz Kumari-chan, nienawidzę kiedy ktoś mi grozi. Od razu wtedy gotowa jestem iść na noże. To jak, gotowa jesteś nauczyć się czegoś nowego? Akceptujesz mój układ? - zakończyła, czekając na odpowiedź.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 27 maja 2020, o 05:42

Kumari jak zwykle grzecznie słuchała tego co Saiko ma do powiedzenia, nawet jeśli nie zgadzała się z nią w pełni to i tak planowała się dostosować do jej zaleceń i porad. Kiwnęła główką zgadzając się na naukę techniki o której wspomniała jej Sensei, w swej główce przywołała wspomnienia sadzonko-Saiko, czyżby chodziło o coś podobnego do tego? Możliwe. Rozmowa o jednoogoniastym była ...ciężka. Sabaku doskonale zdawała sobie sprawę z tego, iż musiał on być istotą pełną nienawiści, skoro ot tak niszczył ludzkie siedliska. Wedle wiedzy klanowej musiał on być również niezwykle pradawnym stworzeniem. Czy zawsze był taki zły? Przecież nikt się złym nie rodzi! Coś niemiłego musiało się w jego życiu wydarzyć skoro stał się tak okrutny i może, tylko może jego serduszko dało by się jakoś naprawić! Oczywiście, Kumari nie przekazała Kazekage swych przemyśleń - wątpiła by ta je zrozumiała - prędzej poirytowała by się jeszcze bardziej a tego nasza dziewuszka nie chciała.
"Rozumiem. Jest niebezpieczny i zagraża Sunie - dlatego jest naszym wrogiem. Jednak... jego śmierć była by wielką stratą a zaś zapieczętowanie niebezpieczeństwem. Jak wspomniałam - moc klanu Sabaku istnieje dlatego, iż nasz przodek miał w sobie zapieczętowanego jednoogoniastego. Nie znam żadnych szczegółów jednak wiązało się to z wieloma problemami. Być może jego agresja związana jest z czynami mych przodków, dlatego jeśli miałabyś z nim walczyć a następnie go zapieczętować, wierzę, iż byłabym najlepszym pojemnikiem. Przemyśl to proszę Sensei. "
Spoiler:
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Uciapa Ko
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 473
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 29 maja 2020, o 22:07

Obserwowała uczennicę przez dłuższą chwilę, będąc lekko poirytowaną. Starała się jednak zapanować nad emocjami. Wątpiła szczerze, by Sabaku zmieniła swoje podejście. Najprawdopodobniej grzecznie przytakuje, nie mówiąc nic więcej by nie rozgniewać Yami jeszcze bardziej. Ciężko wyrzucić z kogoś naiwność, zwykle ciężkie lekcje same przynosiły taki efekt. Problem jednak leżał w tym, że Kazekage nie specjalnie chciała widzieć jak Kumari dzieje się krzywda. Zgodziła się więc na jej małe podróże ale po jednym warunkiem. Jakim? Że będzie robiła to klonem bądź klonami. Doświadczenie wejdzie a sama będzie bezpieczna. Istniała też możliwość obserwowania jej działań i ruszenie na pomoc, gdyby jednak stało się coś niedobrego.
-Tak, przemyślę to. - podsumowała kwestię ogoniastej bestii -A teraz usiądź i posłuchaj, jest co robić. - zakomunikowała, przekazując jej wpierw całą teorię i mechanikę techniki Kage Bunshin. Co dalej? Praktyka, gdzie oczywiście dziewczynka miała sama próbować i poznawać uczucie wraz z doznaniami tego jutsu.

Po wszystkim praktycznie mogły się pożegnać, ale potrzebowała Saiko jeszcze jednego potwierdzenia.
-Rozumiesz i akceptujesz mój układ? Podróż do innych wiosek tylko w takiej a nie innej formie. Chyba nie muszę dopowiadać, że poszukiwanie miejsca pobytu Shukaku także się w to wlicza... - puści ją dopiero, kiedy ta obieca.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Sabaku no Kumari » 30 maja 2020, o 21:12

Oho. Nauka - Kumari skupiła się kompletnie na nauce nowej techniki, na całe szczęście dla dziewuszki od zawsze miała ona talent do ninjutsu a wspomniana technika związana była właśnie z ninjutsu. W dalszym ciągu jednak było to coś całkowicie nowego - piaskowy klon nijak nie przypominał złożoności prawdziwego Kage Bushina, jednak dzięki odrobinie ciężkiej pracy na pewno da radę!


...Ugh. Głowa. Boli. Kumari dawno nie czuła się tak zmęczona, no ale mimo wszystko technika jaką właśnie poznała była skompliowana dotatkowo wykorzystywała dużą ilość chakry. Niemniej, po wielu próbach, Kazekage mogła ujrzeć nie jedną a dwie Sabaku!

"Rozumiem. Obiecuję nie opuszczać Kraju Wiatru - poza oficjalnymi misjami rzecz jasna."
Odpisała potwierdzając, iż nic złego nie planuje - wszak jaka bohaterka nie słucha się swojej Kage? Po treningu uściskała Saiko w podzięce za pomoc i ruszyła do domciu aby nieco sobie pospać - zdecydowanie musiała odpocząć.

z/t




+Nauka Kage Bushin no Jutsu
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Uciapa Ko
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 473
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Takara » wczoraj, o 14:39

Po dość krótkim spacerze, młody chuunin dotarł do siedziby Kazekage, dalej rozmyślając nad tym co powiedzieć. Widział dlaczego stał się mniej aktywnym shinobi. Rozwiązał także sprawę która wcześniej go powstrzymywała w jakimś stopniu przed rozwojem. Nie zmienia to faktu, że jako uczeń Yami powinien rozwijać się ciągle - nie robić sobie przerw. Martwiło go trochę co sensei o tym myślała, przez co jego niepewność w odwiedzeniu jej - mimo tej gotowości do wykonywania już ważniejszych misji od D i patrolowania wioski. Chciał wrócić do rozwijania się, żeby stać się jednym z najlepszych shinobi Suny. Nie był to jednak jego jedyny cel, jak dawniej. Przed egzaminem na chuunina myślał tylko o tym by stać się potężną bronią Kazekage... dopiero później uświadomił sobie, że to nie wystarczy by daleko zajść. Musiał znaleźć jakiś bardziej personalny cel, mogący go jeszcze bardziej motywować. Po długim czasie, znalazł swoją dodatkową pasję. Jego cel został wykonany. Pozostał mu tylko powrót do czynnej służby, którego po tak długim czasie się trochę obawiał.
Takara stał tak pod drzwiami do gabinetu Saiko pewnie z dwie, trzy minut. Nie wątpił, że jeżeli była ona w środku, to wiedziała już o jego obecności. Ostatecznie, przełknął ślinę i zapukał. Nie mógł tak sobie po prostu wejść, zbyt bardzo szanował Yami-sensei żeby to zrobić. Dopiero kiedy dostałby pozwolenie na wejście, otworzyłby drzwi i wszedł do środka, od razu się kłaniając.
-Kazekage-sama. - powiedział z głosem pełnym respektu, jak to miał w zwyczaju i czekał na pozwolenie żeby się wyprostować. Dawniej pewnie by tego nie robił, ale nie wiedział na ile może sobie po takiej nieobecności pozwolić. Nie wiedział co dziewczyna w jego wieku - choć mentalnie z pewnością dużo dojrzalsza - myślała. Trochę smuciło to chłopaka, ale sam sobie taki los zafundował.

 
Posty: 151
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » wczoraj, o 21:19

Trening z uczennicą chwilę trwał a sama Saiko chciała mieć absolutną pewność, że dziewczyna opanowała jutsu należycie. Nie wyczuła kłamstwa i o to takie Kumari nie podejrzewała. Nie było więc powodów, by nie ufać Sabaku. Po wszystkim przyjęła dodatkowy fizyczny gest, choć nadal miała z nimi spory kłopot co dało się odczuć drugiej stronie.

Po wszystkim usiadła przy biurku, sprawdzając czy nie ma jeszcze żadnej dodatkowej papierkowej roboty. Większość było ogarnięte, wszystko za sprawą nie odkładania spraw na późniejszy dzień. Westchnęła, zamykając na chwilę oczy. Czy to zmęczenie bądź zwyczajna nuda, odpłynęła na pewien moment.

Wybudziła się szybko. Nie było jakiś konkretnych powodów czemu opuściła uścisk Morfeusza. Ziewnęła i przetarła palcami twarz. Poprawiła włosy i usiadła należycie przy biurku. Nic nowego nie przyszło.

Czy coś działo się więcej w ciągu tego dnia? Pewna niespodzianka. Znajome źródło chakry, które weszło do budynku i kierowało się do jej pomieszczenia. Zmrużyła oczy, pamiętając już do kogo mogła należeć. Sharingan i Byakugan były również aktywne co w całości dawało kilka dodatkowych potwierdzeń.
-Wejść. - w milczeniu przyglądała się swojemu uczniowi. Nadal jednak miał ten status? Ciężko powiedzieć. Przestał być aktywny wraz z drugim członkiem, dlatego ta skupiła się na nowej drużynie -Takara-kun... - przywitała się. Głos nie zdradzał radości, nie był też nasiąknięty czymkolwiek negatywnym. W najlepszym przypadku, była to neutralność -W czymś mogę Ci pomóc? - czekała na dalszy rozwój wydarzeń.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Takara » 28 minut temu

Chuunin czuł na sobie milczące spojrzenie Kazekage. Czy miał czemu się dziwić? Niespecjalnie. Sam, stawiając się w jej pozycji, zareagowałby pewnie podobnie. Nie miałby nic do powiedzenia. Co można powiedzieć, kiedy Twój uczeń do którego miało się jakieś oczekiwania poddaje się w połowie drogi? Kasurage myśląc nad taką sytuacją, doszedł do wniosku że niewiele i jakiekolwiek znalezienie dodatkowego celu wydawało się bardziej wymówką. Powinien się cieszyć, że kiedy już Saiko-sensei się odezwała, dodała "kun" do jego imienia.
Nie słyszał radości w jej głosie. Nie spodziewał się jej też, przychodząc raczej z pesymistycznymi myślami co do tego jak ich spotkanie się potoczy. Brak otwartej negatywności w jego oczach pogarszał nawet sytuację. Łatwej jest reagować, kiedy wiadomo co druga osoba myśli. Jeżeli by była na niego zła, to przygotowałby się mentalnie na ochrzan. Kiedy była jednak neutralna, nie był pewien jak powinien zareagować. Postarał się jednak skupić na tym co potrafi i zaplanował powiedzieć parę minut temu.
- Kazekage-sama. Przyszedłem powiedzieć, że mam zamiar... chciałbym wrócić do aktywnej służby dla wioski. Stać się shinobi z którego możesz być dumna, nie jak dawniej. - powiedział w pełni szczerze, dalej się nie wyprostowując. Miał wrażenie że jej pytanie było swego rodzaju pozwoleniem na "spoczynek", ale nie wydawało się to odpowiednie w głowie młodego chuunina.
- Wiem że zawiodłem Ciebie wstrzymując się w rozwoju i rozbiłem tym naszą starą drużynę. Moja głupota to spowodowałą. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. - właściwie to miał, ale przed Saiko, wszystko wydawało się zwykłymi, dziecięcymi wymówkami. Jakie miały one znaczenie w tym momencie? Raczej żadne. - ...czułem potrzebę powiedzenia tego Tobie, nim wrócę do jakiejkolwiek aktywnej służby. Wiem że nie ma to sensu, ale powrót do niej bez powiedzenia tego... nie wiem nawet czy byłoby to możliwe. Nie dlatego że jesteś Kazekage, ale przede wszystkim dlatego że... dalej jesteś dla mnie sensei i nią zostaniesz, nawet gdy nie jestem już częścią drużyny. Przepraszam za zabranie czasu.
Powiedział, starając się zachować pewny głos. Wszystko co powiedział było szczere, ale nie mógł się powstrzymać od strachu przed reakcją Saiko. Nie był to jednak największy problem dla Takary. Próbował dowiedzieć się co czuł w tym momencie i dlaczego tak ciężko mu przychodziły mu na myśl odpowiednie słowa. Dopiero w trakcie mówienia zrozumiał. Był sfrustrowany. Cholernie sfrustrowany. Sfrustrowany swoim zachowaniem, którym zawiódł z pewnością nie tylko Kazekage, ale wszystkie osoby mu bliskie i którym na nim zależało. Nie miał nic na wytłumaczenie swojego zachowania, co było tylko bardziej żenujące w jego oczach. Zwykła głupota, której zawsze starał się unikać. Z tego powstała jego decyzja o "urlopie". Pomyśleć że dawniej myślał o zostaniu najlepszym shinobi Suny, a potem tak się zachował. Zacisnął zęby, mając nagłą ochotę przywalić sobie kiedy stał tak przed Yami-sensei.
- Przepraszam... - te słowo wyciągnęła z niego frustracja, uświadamiając mu jak jego wyjaśnienia nie miały żadnego znaczenia.

 
Posty: 151
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Poprzednia strona

Powrót do Siedziba Kazekage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników