Główna siedziba Kazekage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Kazekage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Sunagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Dōhito Isao » 17 mar 2017, o 17:48

Słowa Morta spowodowały u mnie ideologiczne przemyślenia, co do sprawy towarzyszy. Co prawda sam już parę razy odpuszczałem, jednak wtedy chodziło o moje życie. W wiosce Kirigakure no Sato musiałem zahamować swoje miłosne zapęd wycofując się, tak samo było na poprzedniej misji. Z tej lekcji wyciągnąłem pomiędzy słowami że powinienem przyrównać wartość swojego życia, do tej moich towarzyszy. Mam tylko nadzieje że nigdy nie będę musiał wybierać pomiędzy tymi dwoma pozycjami, boje się że okazałabym się egoistą. I bez takich rozterek czasem problematycznym jest spojrzenie w lustro. Wziąłem sobie do serca rady nauczyciela i postanowiłem wdrożyć je w życie. Co prawdę nie znałem jeszcze łasic, ale ufam osobie za nie ręczącej. Gdyby chciał mojej krzywdy dużo razy mógłby już mnie zabić. Jak o tym pomyślę to dobrze jest mieć takie osoby czy też zwierzaki, przynajmniej masz poczucie że nie zginiesz w samotności. Nie chciałem tego zbytnio okazywać ale w duchu cieszyłem się z możliwości poznania nowych sojuszników. Po chwili namysłu powiedziałem w stronę marionetkarza, poważnym tonem głosu:


-Rozumiem Sensei, nie zawiodę cię w tej sprawie. Będę o nie dbał z równą zaciekłością, jaką bronie własne życie.

Po chwil zrozumiałem że mogło to zabrzmieć opacznie, w końcu już parę razy mnie składał. No ale nie miałem tego na myśli, oby On również zrozumiał to tak jak ja. W tej chwili wyczułem dwie energię życiowe w pobliżu, jedna była bardzo znikoma. Natomiast drugą skąd znałem, a tak to była Asami, ale co ona tu robiła? Mam nadzieje że nie wpakowała się w jakieś bagno, aczkolwiek bardziej martwił mnie brak Azayaki przy niej. Byle nic mu się nie stało, szczerze go lubię i żałował bym że nie potrafiłem obronić kolejnego przyjaciela. Wybrali sobie też niefortunny czas, pragnąłem spokojnie dokończyć trening. Może jednak nie wszystko stracone, ciekawe jak na to zareaguje nauczyciel. Zapytałem go z lekkim zdziwieniem:


-Do wioski właśnie zbliżają się dwa źródła chakry, znam to większe. To członkinia mojej organizacji, jednak kompletnie nie wiem co tu robi? Więc jak możesz to nie uszkodź jej za bardzo. Nie chciałbym przerywać treningu, więc może Kaguro ich przywita? No ale jak chcesz, ty decydujesz.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 19:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Mutō Mort » 18 mar 2017, o 19:29

-Hmmm albo sobie pójdą albo kiedy tam się ich przetłucze. Jeśli chcesz możesz się udać tam ją przywitać tak jak należy według ciebie nie znam się na społecznych zasadach.
Pierwsza część kwestii strategicznej mieli za sobą, już niedługo mogliby przejść do taktycznej, chciał jednak wyjaśnić kilka spraw. Jeśli więc Isao chciał pójść powitać znajomą do wyjścia z budynku Mort mógł go odprowadzić tłumacząć dalsze kwestie strategiczne.
-Co jest ważne, to podejście do problemu. Po pierwsze, zrozumienie pewnych aspektów sytuacji. Zrozum jaki jest ostateczny cel na którym ci zależy. Czyjaś śmierć? Tej nikt nie ucieknie, lepiej się więc wycofać spróbować później. W międzyczasie może dopadnie twojego wroga czas czy inny wróg. Wszelkie inne cele można sprowadzić do ochrony kogoś lub czegoś. To trudniejsza sprawa ale jeśli ją odpowiednio zrozumiesz będzie to naprawdę proste. Czy chcesz komuś w czymś pomóc kogoś ocalić przed wrogiem zapewnić mu bezpieczne życie mimo że ktoś chce go zabić czy też chcesz uzyskać coś od danej osoby jest to zawsze możliwe póki żyje czy istnieje. Cel główny, np uzyskanie wiedzy, nauki, odbicie czyjejś ziemi czy kraju jak to ostatnio robiłeś będzie możliwe zawsze, póki żyje odpowiednia osoba. Rozumiejąc to wszystko, bez czego można przeżyć biologicznie staje się celem pobocznym, głównym staje się przetrwanie. Do każdego problemu można wrócić jeśli odpowiednie osoby żyją..
Tutaj Mort zbliżał się do podsumowania, wyjaśnienia dlaczego to ułatwia wszystko.
-Gdy już rozumiesz że nie ważne czego potrzebujesz twoim celem jest przetrwanie i ochrona wszystko staje się sprawniejsze. Niektórzy twierdzą, że zając by przeżyć musi codziennie mieć szczęście, ale wilk by go zabić potrzebuje szczęścia tylko raz. To pesymistyczny punkt widzenia. Ja preferuję inny. By wilk wygrał musi zabić. Żebyś przetrwał nie musisz zabić, wystarczy, że wilkowi się nie uda. Może nic ci nie wyjść, ale póki żyjesz ty i towarzysze zawsze możesz próbować ponownie. Przegraną nie jest więc gdy wróg przeżyje czy nie podołasz misji. Przegrana jest tylko wtedy gdy zginiesz lub nie zdołasz ocalić towarzyszy, celu czy osoby dla której pracujesz.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 803
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 23:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Dōhito Isao » 19 mar 2017, o 16:54

-Wyślę tam klona, żeby Asami się nie martwiła. Pewnie są spragnieni po podróży przez pustynnie, słabo by było gdyby nam tutaj pomdleli.

Po czym stworzyłem klona żeby przywitał się z Asami i zapytał co z moim przyjacielem, ja sam kontynuowałem w skupieniu nauki. Nie znałem Morta od tej strony, pokazywał mi że jednak ma uczucia. No może nie otwarcie, lecz kto dobrze słucha potrafi wywnioskować więcej niż jest powiedziane. Chronić zamiast zabijać? Czy właśnie to jest moja droga ninja? Przyjdzie czas gdy będę musiał wybrać, lecz jeszcze nie teraz. Rzeczywistość kieruje się czynami, słowa często są bezwartościowe. Mój rozmówca musiał trochę poczekać aż coś mu odpowiem, ponieważ w mojej głowie zasiał moralne rozterki. Nienawiści w moim życiu była obecna od utraty rodziców, lecz kierując się zemstą straciłem możliwość kontaktu z bratem. Moja duma również spowodowała że wiele starych przyjaciół, stało się moim wrogami. Jedno wiem na pewno muszę przełożyć swoje cele na drugie miejsce, na pierwszym stawiać ludzi którzy postanowili podążyć ze mną po marzenia. Przenośnia z królikiem była dość pomysłowa, trafiła do mnie. Zainteresowało mnie skąd Mort wie tyle rzeczy o życiu, nie wygląda staro? Nigdy nie pytałem go o wiek, określałem go na kogoś z rocznika bliska mnie. Jednak czy tak młoda osoba mogła by wpłynąć na mój ukrztałtowany charakter w takim stopniu? Powiedziałem do nauczyciela poważnym tonem głosu:


-Żeby wygrywać muszę odpowiednie określić zwycięstwo. Rozumiem, lecz jeszcze okażę się czy będę potrafił potwierdzić tą ideologię nie tylko słownie. Wybacz pytanie nie związane z tematem, ale możesz zdradzić mi swój wiek Sensei?
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 19:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Mutō Mort » 22 mar 2017, o 23:43

-Cel masz, przeżyć.
Mort zaczął rozmyślać nad kolejną lekcją w między czasie otrzymał osobiste pytanie.
-To zależy od perspektywy oraz sensu. Biologicznie mam 23 lata. Jednak moja świadomość ma 83 lata, chronologicznie zaś w historii pojawiła się jakoś 60 lat temu. To naprawdę trochę pomieszane... Muszę teraz pomyśleć nad taktykami dla ciebie. To ważne, dzięki nim będę wiedział jakich technik będziesz potrzebować ewentualnie.
Podstawowy plan w zasadzie już miał, związany z paktem.
-Najbardziej awaryjne działanie jakie możesz wykonać w razie potrzeby ewakuacji wiąże się z zdolnością przyzywania. To działanie bezpieczne dla łasic więc je polecam. W razie gdybyś znalazł się w potrzasku możesz przywołać na chwilę łasicę i poprosić ją o pomoc a następnie odsyłasz ją z powrotem do swojej krainy by ta przekazała twoją prośbę do odpowiedniej łasicy, ta przywoła cię do krainy zwierząt. Powrót może być problematyczny ale wszyscy skończą z głową na karku. To plan uniwersalny, dalsze muszę dostosować do ciebie.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 803
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 23:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Dōhito Isao » 26 mar 2017, o 00:23

Świadomość Morta miała 83 lata, to by naprawdę wiele wyjaśniało. Jednak jakim cudem tego dokonał? Jak będę koło trzydziestki powinienem się tym zainteresować, w końcu nie uśmiechało mi się zostać staruszkiem. Nie pasowało by to do mnie, wolałbym już chyba umrzeć młodo. Gdy o tym myślałem mój klon wszedł do pokoju i powiedział że potrzebuje ziół dla Asami, z początku nie wiedziałem jak na to zaradzić. Aczkolwiek po chwili wpadłem na pomysł że może Łasice mi w tym pomogą, ciekawe czy posiadają takie zdolność. No nic jeśli nie spróbuje to się nie przekonam, przegryzłem sobie palec i złożyłem dwie pieczęcie. Nie znałem jeszcze zbyt wielu zwierzaków, dlatego instynktownie przy kumulacji chakry pomyślałem właśnie o zwierzakach z tą umiejętności. Na moje szczęście udało mi się coś przyzwać, gdy dym opadł okazało się że była to cała gromadka słodkich futrzaków. Oczywiście w międzyczasie Mort mógł w spokoju obmyślać kolejne taktyki, więc raczej mu to nie przeszkadzało, jeśli było by inaczej to zaprzestaje tego przyzwania. Nie chciałem lekceważyć osoby, którą szczerze szanowałem. Po tym incydencie moja replika wróciła do dwóch kobiet, więcej nie przeszkadzając mi w treningu. Ja sam znowu zwróciłem swoje spojrzenie w stronę nauczyciela, by uważnie słuchać jego słów. Całkiem zabawne bo przed chwilą też pomyślałem nad tą taktyką ucieczki, uświadomiłem sobie że uczę się tu więcej niż schematów działania. Przyswajam logiczne myślenie przez analizę słów Morta, myślę że to przyda mi się najbardziej. W końcu nie da się przewidzieć wszystkich aspektów danej walki, zawsze może stać się coś nieoczekiwanego. Dlatego plan wymyślony już w trakcie bitwy będzie najbardziej skuteczny, choć oczywiście można modyfikować poprzednio obmyślone schematy. Plany dostosowane do mnie, hym to muszę powiedzieć czego ostatnio się nauczyłem żeby miało to sens. Odezwałem się w stronę 83 latka:


-Hym znasz ogólnie moje umiejętności, lecz ostatnio nauczyłem się jeszcze perfekcyjnej walki krótkim miecze oraz błyskawicznego składania pieczęci. Może ci to pomoże.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 19:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Mutō Mort » 28 mar 2017, o 17:32

-Dobrymi naturami wspierającymi ucieczki są doton i suiton. Suiton choć wygodniejszy w użyciu jest w tym zakresie bardziej ograniczony niż doton pod względem medium. Doton pozwala szybko uciekać pod ziemią. Możesz też odesłać zwierzęta i pod ziemią czekać aż zostaniesz wezwany do świata zwierząt.
O uciekaniu to by było na tyle póki co. Aby nie wpoić porażki Mort rozmyślał teraz nad skutecznymi ale bezpiecznymi taktykami ataku, jakie mógłby dopasować Isao do swoich zdolności. Kilka zdolności wsparcia też się przyda ale w pierwszej kolejności atak, na koniec pomyślą o paru dodatkowych elementach.
-Z zdolności, jakie aktualnie wykorzystujesz polecam pomyśleć nad taktykami dla glinianych stworów. Zamiast tworzyć nowe możesz po prostu znaleźć inne zastosowanie dla obecnych stworów. Czy to przyzwane stworzenie czy towarzysz możesz przed nim wysłać niewielki gliniany twór, który w razie ataku wroga jego atak przyjmie na siebie. Jeśli wróg zaatakuje bezpośrednio, detonacja tworu będzie dodatkowym ciosem w niego. Możesz też drugi gliniany twór trzymać za przyzwanym zwierzęciem. Gdy przeciwnik zaatakuje możesz odesłać zwierze a następnie zdetonować glinę gdy wróg wpadnie w taką półapkę. Pamiętaj jednak by dopasować siłę techniki do towarzyszy, nie możesz wykonać zbyt dużej eksplozji gdy pomaga ci ktokolwiek.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 803
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 23:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Dōhito Isao » 2 kwi 2017, o 21:37

Dobrze się składa że posiadam żywioł ziemi, wiele razy bardzo pomógł mi w ucieczce. No ale teraz będzie to jeszcze bardziej skuteczne, skoro wcale nie muszę z niej wychodzi. Tutaj Mort miał sporo racji, zawsze skupiałam się na tworzenie nowych tworów do rozwiązywania problemów, które zaobserwowałem w poprzednich walkach. Jednak nie pomyślałem o nadawaniu moim zabawką nowych funkcji, do których pierwotnie nie służyło. Manewry przedstawione przez nauczyciela były całkiem dobrym rozwiązaniem, choć drugie rozwiązanie to raczej ostateczność. Za duże ryzyko zranienia towarzysza, dalej jestem tylko człowiek który może pomylić się w kalibracji wybuchu. Jednak całokształt wypowiedzi marionetkarza, dał mi do zrozumienia że powinienem podchodzi nieszablonowo do korzystania z swoich umiejętność. Wykorzystywać wszelkie aspekty techniki w zależności od sytuacji, zamiast ograniczać się jedynie do utartych schematów. Ehh trochę mi się zaczęło to wszystko mieszać, za dużo wiedzy jak na jeden raz. Nigdy nie byłem dobry z pojmowaniem teorii, zawsze zaczynała mnie boleć od tego głowa, jak na przykład teraz. Dużo efektywniej szkoliłem się w walce, najlepiej przy zagrożeniu życia. Ooo tak wtedy wszystko pojmowałem błyskawicznie. Powiedziałem do towarzysza lekko zmęczonym tonem głosu:


-No przy tych manewrach to będę musiał uważać. Ehh trochę zbyt wiele tych informacji na raz, lekko mnie to już przytłacza. Wolałbym przetestować te taktyki w praktyce, zanim przejdziemy do kolejnych.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 19:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Mutō Mort » 4 kwi 2017, o 19:25

-Dobrze, zajmij się czym tam musisz się zająć. Pamiętaj, że chętnie zawsze przeanalizuje twoje zdolności i pomyślę co można z nich wyciągnąć. Zawsze można nauczyć się więcej a dodatkowe techniki to tylko narzędzia. ICh zapas nie sprawi że staniesz się rzemieślnikiem, tylko wiedza jak użyć tych co masz.
Morta zastanawiało co takiego przypiliło Isao. Czy to chęć podjęcia się jakiś działań, czy też potrzeba odpoczynku. Fakt, troche go pomęczył czysto wykładową wiedzą. Jednak on sam wbrew pozorom nie specjalizował się w technikach a w metodach ich wykorzystywania i właśnie ta sucha wiedza stanowiła o jego sile. był utrapieniem dla wielu przeciwników właśnie przez improwizację i nietypowe taktyki. A czasem toporne wręcz ocierające się o szaleństwo w oczach normalnych shinobi jeśli Mort wierzył w odniesienie sukcesu przy swojej postawie gotowej do ustępstw i cierpliwości. Jednak on wiedział, że to taktyka najpodlejszych drapieżników.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 803
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 23:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Dōhito Isao » 8 wrz 2017, o 02:46

Isao teleportował się do gabinetu Kazekage wraz z swoją uczennicą, zostawiając Isis z Seiataro. Uśmiechnął się, lecz Saiko mogło dostrzec że jest przygnębiony, co zdarzało się niezwykle rzadko. Powiedział do Niej łagodnym tonem głosu:


-Mehh co za ludzi, jeszcze musiała mi przypomnieć o Rirce. Jak coś to pora sprzedać głowę Azayaki i takiego jedno boba z klanu Senju. Pieniążki się teraz przyrządzą, wypadało by zainwestować w militarny aspekt wioski.

Wyciągnął średni zwój z kabury, a następnie go odpieczętował. Przed nim pojawiły się dwa martwe ciała, Sushiego i Kurogane. Blondyn wyciągnął swoją katanę i bezceremonialnie obciął im głowy, poleciały one trochę dalej. Mężczyzna zapieczętował trupy w dużym zwoju na swoich plecach, a głowy do tego mniejszego, który odłożył na miejsce. Po czym poinformował Yami:


-Skup znajduję w Amegakure no Sato, chodźmy na dwór, polecimy tam na orle.

Zeszli spokojnie na dół, a Isao ulepił glinianego ptaka. Polecieli na nim do wioski deszczu, po drodze rozmawiając jak zwykle o wszystkim i niczym. W czasie podróży mijali piękne widoki, które jeszcze ładniej prezentowały się z wąskości.


Spoiler:
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 19:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 9 wrz 2017, o 10:23

I teleportowali się, aczkolwiek dziewczyna nie bardzo wiedziała gdzie dokładnie. Rozejrzała się, oceniając wnętrze ale nie skupiał na tym tak dużej uwagi. Powód? Zerkała na swojego mistrza, który wydawał się być przygnębiony. Złapała go za rękę i ścisnęła delikatnie, chcąc mu w jakiś sposób poprawić humor. Nie wiedziała czy pomoże, ale próbować nigdy nie szkodziło.
Kiwnęła głową słysząc plan, by zdobyć trochę pieniędzy ze sprzedaży ciał. Nie przyszło jej do głowy, że taki interes w ogóle istnieje ale jak tak się zastanowić, rzeczywiście niektórzy ninja mogli być warci dla konkretnej grupy osób. Inne wioski, medycy, żądni mocy shinobi. Wyliczać można było na palcach.
Milcząco obserwowała dekapitację ciał. Zmrużyła jedynie oczy, absorbując te doświadczenie. Uczyć się w jakiś sposób musiała, prawda?
Celem teraz było Amegakure. Nigdy tam nie była, więc ciekawość się w niej obudziła. Zaczęła pytać jak tam jest, jak wygląda sprawa polityczna, czy mogą tam się czuć bezpiecznie i tym podobne.
Po ulepieniu ptaka weszła na niego i trzymała się mocno by nie spaść. Czas zaś umilali sobie rozmowami, jak to już mieli w zwyczaju.

[z/t]?
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1961
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 9 kwi 2019, o 11:09

Kiedy Yami powróciła do Suny i rozpoczęła proces jej odbudowy to główna siedziba Kazekage również została ujęta w proces naprawczy. Mieszkańcy zataili więc wszystkie potencjalne dziury czy wyrwy w ścianach i na dachu. Pomieszczenia wysprzątane od wszelkich śmieci, kurzu i innych nieprzyjemności. Stare meble zostały wyrzucone i zastąpione nowymi. Na biurkach walały się stare dokumenty odpowiednio posegregowane. Był duży brak w większości przez fakt przeprowadzki kilku klanów do Iwagakure i Konohagakure nie mówiąc o spędzeniu dużej części ludności na pustyni w skrajnych warunkach. Nie jest to jednak coś czego nie da się załatwić przy odpowiednio dedykowanej patriotycznej ekipie.

Co Saiko zaś robiła w tym miejscu? Przechadzała się po pustych korytarzach głównie z ciekawości. Kunoichi stała się dopiero po odbytej akademii w Liściu więc nigdy nie miała okazji ujrzeć wnętrza na własne oczy. Otwierała każde drzwi by zaznajomić się z biurami i układem pokoi. Skoro Piasek nie tylko odżył ale również został raz jeszcze wrzucony w grono wielkich wiosek to wypadałoby wręcz by raz jeszcze funkcjonowała tutaj jakaś administracja. Kto jednak mógłby się tym zająć? Zaczęła się zastanawiać przechodząc na kolejne piętra. Minęła salę w której znajdował się kamienny stół a za nim ogromne pomniki pozostałych Kazekage. Po niespełna minucie znalazła się przed biurem samego lidera. Weszła i rozejrzała się po nim. Szału nie było ale dziewczyna była w stanie sobie wyobrazić że jednak wszystkie najważniejsze decyzje względem tejże organizacji wojskowej Kaze no Kuni były wykonywane właśnie tutaj.

Usiadła na fotelu i spojrzała przez najbliższe okna. Słyszała zabawy i okrzyki na ulicach oraz wszelakie światła dochodzące z centrum. Uśmiechnęła się i oparła się wygodnie plecami. Zmęczenie podróżami musiało ją dorwać dlatego zasnęła nie wiedząc nawet kiedy...

Kilka godzin później..

Obudziła się z uwagi na dźwięk pukania do drzwi. Odwrócił się w pół przytomna nie będąc pewną co odpowiedzieć.
-Proszę..? - zarzuciła by jednak jakiś sygnał trafił do drugiej osoby. Po chwili dwóch sędziwych mężczyzn. Jeden w znoszonym stroju bojowym a drugi w czymś na kształt starej togi. Weszli i ukłonili się. Powiedzieli że szukali Yami od jakiegoś czasu chcąc przekazać jej dość ważne wieści. Okazało się że byli przedstawicielami dwóch grup. Żołnierzy i cywili. Wszyscy widząc ile Saiko dokonała dla wioski oraz jej ludności postanowili zagłosować czy nadać jej oficjalny tytuł. Proces ten nie trwał długo gdyż jednak część rodzin znajdowała się w innych krajach. Przewaga była ogromna i decyzja padła. Shinobi wyciągnął zwój i odpieczętował zawartość. Był to strój Kazekage. Wręczyli go jej informując o zdaniu ludu. Rządziła i tak od dłuższego czasu więc równie dobrze mogła robić to oficjalnie. Zaskoczona tym wszystkim przyglądała im się dobrą minutę i dopiero wtedy wstała, nałożyła na siebie prezent całkowicie go akceptując. Suna ma nowego władcę...

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1961
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 9 kwi 2019, o 12:51

Kiedy dziewczyna oswoiła się z nowym tytułem a zabawa na ulicach powoli dobiegała końca, postanowiła wykorzystać obecnie wolny czas by przejrzeć wszelką dokumentację jaka wytworzyła się od momentu powrotu ludności z pustyni do wioski. Na jej szczęście chaosu aż tak dużego nie było. Kilka osób z głową na karku prowadziła własne dzienniki i rejestrowała wszelkie czynności adekwatnie do standardów. Przejrzała więc cła handlowe, aktualne aktywne zlecenia, stan odbudowy wioski, ilość zapasów wody by na samym końcu przejrzeć grafiki żołnierzy na klifach. By usprawnić wszystko zaczęła pisać oficjalne dekrety. Nic nowego ale z pieczątką Kazekage wszystko będzie wyglądało lepiej. Strażnicy nadal mieli pilnie kontrolować każdą osobę wchodzącą do wioski. Wymagane więc było wylegitymowanie się, podanie celu swojej podróży, przeszukania w zależności od ocen aktualnie pełniących służby. O ile handlarzy sprawdzano wyrywkowo to u ninja nie było wyjątku. Zezwolenia na wejścia takich osób czasami mogło wiązać się z pozostawieniem wszelkiego ekwipunku do momentu wyjścia. Kwity oczywiście wydawane będą o ile ktoś będzie nimi zainteresowany.
Yami wysłała również list informujący do Kraju Księżyca, Kraju Dźwięku i Kraju Kamienia o jej oficjalnym zajęciu stołka. Wiadomość ta jest więc zapewnieniem dalszej aktywnej współpracy między wszystkimi wspomnianymi wioskami. O ile wszystko wcześniej było na słowo to teraz w praktyce było na piśmie. Był tam również dodatek w postaci informacji na temat nowego więzienia powstałego w Sunie, które może być wykorzystywane przez inne Kraje o ile zechcą. Saiko gwarantuje skuteczność budynku nie tylko z uwagi na przeszkolony personel ale unikalną pieczęć która miała rzekomo anulować możliwości korzystania z technik oraz chakry.
Z tego co natomiast zdołała ją poinformować starsza ekipa administracyjna to wybór na Kage zawsze miał różne zasady w zależności o jakie gakure no Sato chodziło. W liściu częściej wymagana była aprobata Lorda Feudalnego gdzie w pozostałych kwestie te były załatwiane drogą dziedziczenia lub pozostawiona wewnętrznemu wyborowi mieszkańców. Kunoichi wiedziała że Suna już od dawna pozbawiona jest pieniężnego wsparcia od Kaze no Kuni no Daimyō głównie przez jej nieistnienie. Skoro jednak wojsko znowu się zorganizowało a sytuacja tak się polepszyła to padła decyzja o napisaniu drugiego listu. Ten zdradzał wydarzenia jakie miały tu miejsca, jej liczne sukcesy oraz obecny stan rzeczy. Nie widziała sensu z nim wojować a być może ten gest zapewni sobie przychylność lorda feudalnego i jakiś zastrzyk zleceń/gotówki.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1961
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 10 kwi 2019, o 09:59

Yami nie miała aż takiego wysypu dokumentów jaki by podejrzewała. Nie była do końca pewna czy to przez fakt iż ktoś chciał jej ograniczyć jej problem w pierwszych dniach objęcia stanowiska lub zwyczajnie niezbyt dużo się teraz działo. Mając więc papierkową robotę z głowy nadeszła pora na dokonanie kilku kluczowych ruchów. Pierwszą rzeczą to wezwanie do siebie kilku jednostek by porozmawiać z nimi na temat podjęcia pracy w budynku. Nie mogła przecież rezydować tutaj sama. Potrzebny więc był personel do przyjmowania ludzi chętnych do spotkania się z Kazekage. Jednostki zbierające zlecenia dla wioski i dostarczanie ich do biura Saiko lub wydawania ich pod jej nieobecność. Personel sprzątający. Straż. Pół dnia zajęło jej ugadanie wszystkiego i wyłapanie właściwe jednostki do wspomnianych fuch. Ucieszyła się gdy wszystko nabierało tempa i normalności.

Zawołała jedną asystentkę i poprosiła by w jej imieniu dokonała dwóch zakupów. Pierwszy to sygnet (click) a drugi to kryształowa kula. Gdyby drugiej nie było to niech zostanie złożone zamówienie. Handlarzy nie brakowało a nawet wszelka egzotyka mogła być zapewniona dzięki sojuszowi z Krajem Księżyca. Dała odpowiednie pokwitowanie mówiące że opłata będzie na dniach uiszczona ze skarbca wioski.

Teraz nadeszła chwila by opanować dwie nowe kluczowe dla niej techniki. Niezwykle przydatne przy wszelkich ugrupowaniach i organizacjach. Pierwszą było stworzenie hologramu lub projekcji własnej osoby w miejscu gdzie przykładowo znajdował się nasz sojusznik. Oszczędzało się więc na czasie i nie ryzykowało się że ktoś mógłby takiego kruka czy gołębia przejąć po drodze. Zapoznała się uważnie z instrukcjami by następnie zacząć skupiać właściwe ilości chakry. Trenowała w taki sposób by na recepcji pojawiała się jej osoba. Nie trudno sobie wyobrazić że u mistrzyni w Ninjutsu pozytywne efekty przyszły w tempie ekstremalnym.

Spoiler:


Druga technika była w zasadzie czyniła z posiadacza takiego małego podglądacza. Mając odpowiednie medium w postaci szklanej kuli można było ujrzeć wybraną przez nas osobę o ile rzecz jasna znało się jej sygnaturę chakry. Jako sensor ciężko było się oprzeć. Nic co prawda się nie usłyszy i szansa że będzie znało się lokalizację celu była mała ale przynajmniej druga jednostka nie była świadoma naszych czynności. Zaczęła sobie wyobrażać do czego może to wykorzystać. Prawdopodobnie głównie by pilnować swoich sojuszników czy nim złego im się nie dzieje. Sojusz młody więc warto było o niego dbać. Skupiła więc odpowiednie ilości chakry i gdy już zdobyła przedmiot zaczęła sprawdzać co się dzieje przy bramie Suny.

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1961
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 16 kwi 2019, o 10:52

Kiedy Yami wróciła do zdrowia oraz opanowała zupełnie nową dziedzinę ninja, zadowolona weszła do budynku by przywitać się z pracującymi tam ludźmi. Postanowiła zająć się przez pewien czas papierkową robotą, nadrobię cały utracony czas oraz rozpoznać się ze wszelkimi stratami w budynkach i ludziach podczas ostatniego starcia..
Pamiętała też o pewnym układzie jaki zawarła. Niezbyt jej się to podobało ale stwierdziła, że jeszcze wioska nie jest gotowa by przyjmować co chwilę takie terrorystyczne ataki. Nakazała więc powołać jeden oddział doświadczonych żołnierzy. Mieli oni dostać kwit z jej pieczęcią upoważniający do zabrania kwoty 25.000 Ryo. Następnie czwórka mężczyzn miała udać się we wskazaną lokalizację w Amegakure no Sato i przekazać pieniądze odpowiedniemu człowiekowi w jej imieniu. Podała jego dane i rysopis a gdyby mieli wątpliwości to w ruch poszło henge.
Po odesłaniu ich rozsiadła się w fotelu zamyślona. By oderwać się choćby chwilowo od własnych problemów sięgnęła po kryształową kulę by zobaczyć jak się ma sprawa z towarzyszami. Sensor podpowiadał jej iż Rin była w Piasku. Zerknie teraz na Seitaro i Mumeia a na samym końcu na Shotaro. Zerknęła jeszcze kątem oka na dokument opisujący niejakiego Yamanaka Inoza, który obecnie przesiadywał w więzieniu.
-Poczeka..

Kiedy pojawił się obraz w kryształowej kuli odparła pod nosem:
-Ciekawe..

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1961
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Maji Seitaro » 22 kwi 2019, o 11:06

[S] - Yami Saiko - Narastające zagrożenie
1/???



,,Południe w Sunagakure no Sato, tydzień i trzy dni po ataku."

Kazekage zdążyła już dawno dojść do siebie, szybka rehabilitacja z pomocą wioskowych medyków oraz łasiczki Eevee(która dała znać, że z Espeonem wszystko w porządku) prędko przywróciły do pełnego zdrowia młodą władczynię. Z wioską też było powoli dobrze, podobno Nara Rin wyruszyła na misję, której celem była prośba o pomoc materialną od Kraju Księżyca. Tak brzmiał tekst oficjalny, ale w praktyce po drodze mogły się zadziać przeróżne komplikacje.
Do drzwi gabinetu zapukał osobnik, który po zezwoleniu na wejście objawił się jako standardowy shinobi Suny. Jego poważna mina wskazywała na jakieś wieści. Przyklęknął na jedno kolano i rzekł.
- Kazekage-dono, za klifami czeka na panią osoba podająca się za niejakiego Sabaku no Kamona. Nie wpuściliśmy go czekając na pani decyzję. Zarzeka się też, że woli porozmawiać w cztery oczy poza wioską. - spojrzał na Saiko, oczekując wyraźnych rozkazów.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2689
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Kazekage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników