Willa Yami

Mieszka tu większość ludzi z Sunagakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny, Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 1 lut 2018, o 20:26

Zerknęła na nieznajomego i już szukała w jego dłoniach jakiegoś dokumentu mówiącego o kolejnym zleceniu. Zdziwiła się lekko, słysząc jaka prośba została w jej kierunku zarzucona. Ktoś z Kraju Księżyca przybył do Suny? Nie bardzo wiedziała gdzie dokładnie leży to miejsce ale odczuwała, że było dość daleko od Kraju Wiatru. Papa oraz jego mistrz byli zaś niedostępni więc tylko ona została i miała na tyle kompetencji, by rzeczywiście zająć się sprawą. Kiwnęła głową na oznakę zrozumienia i wyszła z mieszkania. Rzekomo posłaniec czekał przed budynkiem Kazekage, dlatego uaktywniła swoją zdolność lotu by dotrzeć tam znacznie szybciej. W jej rodzinnej wiosce ten widok nie powinien już nikogo dziwić. Ludzie widzieli nie raz jak przemiesza przestworza.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 620
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nara Rin » 1 lut 2018, o 21:19

[quote="Nara Rin"]
Yami Saiko - Misja rangi [S]
5 / ??


Gdy otworzyłaś drzwi spodziewałaś się ujrzeć posłańca z kolejną misją, lecz nie kogoś z tak ważną wiadomością. Nie byłaś pewna gdzie Kraj Księżyca leżał, jednak byłaś pewna, że było to daleko stąd i miałaś racje gdyż leżał on daleko na wschodzie na wyspie,
a zasadzie był wyspą, i jeśli była to normalna sprawa to raczej posłanie przybyłby do Konohy niż do Suny. Jego przyjście do Sunagakure no Satou niż do innych wiosek mogło oznaczać, że sprawa którą ma je brudniejsza niż pozostałe wioski by chciały. Tak czy inaczej kiwnęłaś głową na znak że się zgadzasz na co posłaniec odpowiedział - Dziękuje, Yami-sama - jeszcze raz się ukłonił i odszedł, a ty aktywowałaś technikę lotu i poleciałaś na miejsce.
Przechodzimy tutaj
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1044
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 5 lut 2018, o 21:46

Yami powróciła z pierwszej misji rangi S. Nie odczuwała aż tak dużego zmęczenia, głównie dzięki regeneracji chakry. Po przekazaniu klientowi dobrych wieści, ruszyła do swojego domu. Była głodna, chciała się umyć i przebrać w świeże ciuchy. Jak też pomyślała, tak zrobiła. Mając zaś te trywialne rzeczy z głowy, ruszyła do piwnicy. Miała trochę na głowie.

Dziewczyna po dość długim czasie postanowiła ulepszyć swoją zdolność władania nad ogniem. Posiadanie smoka w końcu do czegoś zobowiązywało. Pierwszym jutsu na dzisiejszy dzień było Suyaki no Jutsu. Druga technika A jaką pozna. Według informacji na zwoju użytkowniczka miała rzekomo wypuścić ze swoich ust płomienie, które kieruje się po ścianach danego pomieszczenia, spalając każdą osobę w środku. Postanowiła stworzyć kamienną jaskinię przy pomocy swojego dotonu by spełnić te wymagania. Następnie zaczęła proces zapamiętywania odpowiednich znaków, które i tak będzie później pomijać. Koncentracja chakry przez pewien czas i wypuszczenie jej w postaci strumienia ognia. Obserwowała efekty i byłą całkiem zadowolona.

Spoiler:


Druga technika była już kategorią S a to oznaczało, że koszta i efekty będą ogromne. Znaków nie trzeba było się żadnych uczyć, jednakże wiedzieć dokładnie jakie ilości chakry będą niezbędne do wytworzenia efektu. Tak jak podejrzewała, wymagane było zwielokrotnienie. Ucieszyła się teraz z tak masywnej jaskini pod willą. Ktokolwiek wcześniej tu mieszkał, mógł w praktyce budować tutaj inne wolno stojące domy i nadal mieć mnóstwo przestrzeni. Skoncentrowała się i wybrała już kawałek terenu jako swój cel. Wyrzuciła z siebie tyle energii ile trzeba było, wypuściła płomień z ust który dopiero po chwili zaczął przybierać formę kul. Po krótkiej chwili dziesięć pocisków ruszyło przed siebie, wywołując zauważalne eksplozje.

Spoiler:


Nadeszła zaś chwila na którą czekała. Otworzenie dużego zwoju jaki otrzymała ze swojej ostatniej misji, która swoją drogą była pierwszą tak wysokiej rangi. Informacje wewnątrz przedstawiały unikatową technikę, która naprawdę różniła się od wszelkich znanych jej katonów. Niby ognista natura a jednak efekty pasujące pod pieczętowanie. Z tego co zrozumiała, będzie w stanie po dotknięciu kogoś nałożyć na niego specjalną pieczęć blokującą chakrę. Próba wykorzystania jutsu przez ofiarę spowoduje przerwanie i ogromny ból a walka ze znakiem może wywołać samopodpalenie. Identyczny efekt jakby ktoś chciał oddalić się od niej na odległość większą niż 400 metrów. Dobra metoda na wywołanie posłuszeństwa i upewnienia się, że jednak ktoś od niej nie ucieknie. Może kiedyś będzie chciała kogoś w taki sposób ukarać albo zostać klawiszem.
Uczyła się pół wieczoru, głównie dla własnej pewności i spokoju ducha.

Spoiler:


Interesującą rzecz było to, że Tenrō posiadało rozwinięcie. Zwój opowiadał o większej wersji, która mogła być nakładana na większe istoty w postaci summonów lub innych kreatur. Stwierdziła, że nie zaszkodzi się tego nauczyć. Dużym plusem był również brak pieczęci, dlatego nie będzie musiała się martwić o zapamiętywanie takich drobnostek. Oczywiście jak sama nazwa wskazywała, wymóg większych ilości chakry był czymś oczywistym. Nad tym pracowała przez kilka dobrych godzin, chcąc dojść do perfekcji. Kiedy już jej czoło zlane było potem a w brzuchu burczało niesamowicie, postanowiła zapieczętować zwój w ogromnym zwoju a ten zakopać za pomocą dotona gdzieś w piwnicy.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 620
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 11 lut 2018, o 12:54

Po opanowaniu nowego żywiołu, Yami postanowiła poznać trochę technik z nim związane. Pierwszą była najbardziej podstawowa jaka istniała. Przeczytała zwój i się uśmiechnęła. Szczerze wątpiła by miałaby z tym jakikolwiek problem. Stanęła więc, skupiła odpowiednio charkę i wypuściła ją. Efekt? Przyjemny dla oka. Można było dostrzec i zarazem poczuć o ile miałaby tu jakiś gości, jak odpowiednia dawka wiatru zostaje wystrzelona z jej ciała na około. Dobra metoda na odepchnięcie potencjalnej broni jaka zostałaby w nas rzucona bądź jakiegoś niedoświadczonego ninja w postaci miernot poziomu Genina jakby chciał się zbliżyć za bardzo do niej.

Spoiler:


Teraz nadszedł czas by podkręcić poziom lecz nadal w sposób minimalny. Kategoria C kryła w sobie kilka użytecznych technik. Cieszyła się bardzo, że zakupiła kiedyś wachlarz niezbędny do części tych jutsu. Wyciągnęła go więc i rozłożyła pod sobą zwój. Według zawartych tu informacji, dało się stworzyć za pomocą tego narzędzia silne tornado, zdolne poturbować potencjalnego przeciwnika. Zainteresował ją dodatek w postaci danych co do potencjalnego wzmocnienia o ile posiadało się pakt z łasicami. Uśmiechnęła się szeroko będąc tą szczęściarą. Wstała, chwyciła za broń, skupiła odpowiednio chakrę i wykonała prosty zamach. Miała spory talent w dziedzinie żywiołów bo już obserwowała swój sukces.

Spoiler:


Druga technika z rangi C technicznie nie była jej aż tak potrzebna, aczkolwiek warto było dysponować czymś oprócz samego wachlarza. Według przeczytanych informacji, jutsu służyło głównie do powalenia przeciwnika, aczkolwiek świetnie się sprawdza przy wzmocnieniu technik katona oraz suitona. Nawet jeżeli były tu predyspozycje, Saiko wiedziała doskonale że im silniejszy futon z katonem tym lepszy efekt przecież będzie. Złączyła dłonie na początku chcąc sprawdzić jak to ma działać. Dzięki jednak umiejętności pod pieczęci, mogła to pominąć. Skumulowała chakrę i wystrzeliła atak, który odrzucił przypadkiem jej wachlarz.

Spoiler:


Mając już rangi D i C za sobą, pora na bardziej zaawansowaną kategorię jaką było B. Nie wiele chciała się nauczyć z tego poziomu, bowiem najbardziej przydatne techniki akurat zdążyła wchłonąć za pomocą swojego Kekkei Genkai na wcześniej odbytych misjach. Zaciekawiło ją jednak możliwość wystrzeliwania ze swoich ust próżniowych pocisków, zdolnych przebijać skały i niszczyć potencjalne bronie nieprzyjaciół. Przeczytała instrukcje na zwoju, następnie wyobraziła sobie efekt w swojej własnej głowie. Wstała, obrała cel w postaci dużego głazu przed sobą, skumulowała chakrę i zaczęła wypuszczać kilkanaście pocisków w jego kierunku.

Spoiler:


Jeżeli gdzieś miała być radość to właśnie w tej chwili. Pytacie czemu? Zabawa dla dużych dziewczynek czyli kategoria rangi A. Najwięcej zabawy zaczynało się właśnie tutaj. Czuła jednak, że będzie to jej limit i nie wskoczy już do rangi S. Nie przez brak możliwości a jedynie brak informacji co do odpowiednich jutsu ogólnych z tamtej półki. Pierwszym futonem miało być jutsu wspomagające. Zmrużyła brwi czytając informacje ze zwoju. Technicznie przydatna możliwość negowania nieprzyjemnych efektów pogodowych. Jeżeli nie dla siebie to dla potencjalnych towarzyszy. Trening rozpoczął się i trwał tak długo aż przyniosło to odpowiednie efekty. Wykonała jednak kilka dodatkowych prób by mieć pewność, że wszystko zostało opanowane.

Spoiler:


Kolejna technika jaka została wybrana służyła głównie bliskim starciom. Nie wymagano również znaków czy użycia wachlarza. O ile nasza bohaterka miała ogrom technik na bliski dystans to akurat możliwość pocięcia w sposób krytyczny twarzy nieprzyjaciela dawało jej pewną satysfakcję we własnej wyobraźni. Rozłożyła więc zwój by dokładnie zapoznać się z tą metodą okaleczanie wrogów. Nawet jeżeli nie będzie często z tego korzystać to przynajmniej wiedza o tym pomoże jej się uchronić w przyszłości i zareagować odpowiednio szybko. Zaczęła ćwiczyć więc jakiś czas, obierając na cel swoje własne Kage Bunshiny.

Spoiler:


Czas przejść zaś do cięższych efektów. Teraz jutsu miało znacznie większy obszar działania jak i zasięg. Zaczęła czytać informacje w zwoju, wyobrażając sobie efekty. Mogła tym przecinać kończyny wroga a nawet dużego summona o ile miałaby taką chęć i potrzebę. Dobrze byłoby posiadać kolejną technikę na przywołańce, gdyż z każdej kategorii elementarnej ciągle się coś dało znaleźć. Widziała nawet siebie kiedyś z klonami, które wykonują imponujące combo na zwierzaki nieprzyjaciół. Ćwiczenia zaczęła od nauki poprawnej ilości chakry jak i potrzebnych znaków. Kiedy to miała opanowana, wystrzeliwała Futon w kierunku pobliskiego głazu, niszcząc go raz za razem.

Spoiler:


Zmęczenie ją powoli brało ale wiedziała, że jeszcze musi opanować jedną technikę z dziedziny futona. Dopiero wtedy będzie mogła dać sobie spokój i powrócić na parter, by wskoczyć pod prysznic i zmienić ciuchy na świeże. Kunoichi wyciągnęła zwój, rozłożyła go na podłodze, usiadła i zaczęła literaturę. Technika posiadała ogromną siłę uderzenia, niemniej wadą była szybkość. Musiałaby więc kogoś wpierw uwięzić bądź sparaliżować by był jakikolwiek sens wykorzystywania tego. Rzadko pewnie jej się to będzie zdarzać ale przecież nie znała dnia ani godziny. Nauka znaków była rzeczą pierwszą a później wyrzucała z siebie odpowiednie ilości chakry by patrzeć jak niszczy sporo głazów w swojej przeogromnej piwnicy. Będzie musiała chyba wychodzić z domu i trenować gdzieś na pustyni.. jeszcze jej sufit spadnie na głowę.

Spoiler:


z/t
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 620
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » dzisiaj, o 01:06

Młoda kunoichi powróciła ze swojej małej podróży do Iwy. Spotkała znajome twarze, dowiedziała się kilku nowych rzeczy. Niemniej, mimo swojej wartości coś zupełnie innego zaprzątało jej głowę. O co dokładnie chodziło? O papę, Isao. Niedługo minie niemalże rok od chwili kiedy ostatni raz się widzieli. Tęskniła. Starała się jednak być cierpliwa. Skupiać swoją uwagę na jego wielkim projekcie jakim byłą odbudowa Suny. Polowała więc na nukeninów. Odbijała stare warownie i strategiczne punkty. Pilnowała granic Kraju Wiatru. Pozbywała się starych wrogów, którzy powstali w chwili kiedy dawny piasek upadł. Zdobywała nowych sojuszników. I na co to wszystko? By zadowolić mężczyznę, który uratował jej życie przez niebezpieczeństwem kapitana drużyny, przekupionego chunina podczas jednej z pierwszych misji na których była. Ochronił ją. Zapewnił jedzenie oraz dach nad głową. Nauczył wielu rzeczy. Przekazał cenne lekcje. Nie kwestionowała tego co dla niej zrobił. Była mu wręcz za to wdzięczna. Nie sądziła jednak, że ich relacja rozwinie się do tego stopnia, że z nieznajomych staną się przybraną rodziną. Była to wielka ulga dla jej duszy. Spokój dla umysłu. Tarcza na wszelkie zło, które starało się dotknąć jej duszę lub ciało. Niestety.. czas mijał a kontaktu z nim nie było żadnego. Yami dzięki swoim akcjom miała ogromny wpływ na tą wioskę, aczkolwiek nie znajdowała w tym tyle szczęścia ile sądziła. Jej dom został odbudowany. Posiadała autorytet i realną władzę jako córka Kazekage. Nie miała jednak przyjaciół. Nie miała nikogo, kto mógłby zagościć w jej sercu. Cel kiedyś niezwykle silny zaczął wygasać wraz z nieobecnością jej mistrza. Kiedy jeszcze parę miesięcy temu widziała go i mówiła o nim w samych superlatywach, teraz miała wątpliwości. Nowe przemyślenia skradały się do jej świadomości.. wątpliwości, obawy, niepewność, strach, zwątpienie.
-Dlaczego Cię tu nie ma... - rzekła na głos siedząc na dachu swojej willi. Rozumiała, że mógł być zajęty. Przerwa jednak była za długa i powoli jej żniwa zaczynały być zbierane. Zaczynała wpadać w emocjonalny dołek, który z minuty na minutę się powiększał. Nie chciał jej już? Nie kochał? Ma kogoś nowego? Czy była dla niego jedynie narzędziem? Środkiem do zyskania czegoś? Jedynie zabawką? Jej oczy zaszkliły się od powstających łez. Był to okropny czas, kiedy wszelkie dobre rzeczy zaczynały być kwestionowane oraz nowe przemyślenia dodawane. Kim była? Co tu robiła? Dlaczego starała się tak bardzo dla kogoś, kto prawdopodobnie nie czuł nic do niej? Została oszukana...? Oparła twarz na dwóch rękach, gdzie łokcie stykały się z udami. Była w kiepskim stanie emocjonalnym..
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 620
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników