Willa Yami

Mieszka tu większość ludzi z Sunagakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 1 lut 2018, o 20:26

Zerknęła na nieznajomego i już szukała w jego dłoniach jakiegoś dokumentu mówiącego o kolejnym zleceniu. Zdziwiła się lekko, słysząc jaka prośba została w jej kierunku zarzucona. Ktoś z Kraju Księżyca przybył do Suny? Nie bardzo wiedziała gdzie dokładnie leży to miejsce ale odczuwała, że było dość daleko od Kraju Wiatru. Papa oraz jego mistrz byli zaś niedostępni więc tylko ona została i miała na tyle kompetencji, by rzeczywiście zająć się sprawą. Kiwnęła głową na oznakę zrozumienia i wyszła z mieszkania. Rzekomo posłaniec czekał przed budynkiem Kazekage, dlatego uaktywniła swoją zdolność lotu by dotrzeć tam znacznie szybciej. W jej rodzinnej wiosce ten widok nie powinien już nikogo dziwić. Ludzie widzieli nie raz jak przemiesza przestworza.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nara Rin » 1 lut 2018, o 21:19

[quote="Nara Rin"]
Yami Saiko - Misja rangi [S]
5 / ??


Gdy otworzyłaś drzwi spodziewałaś się ujrzeć posłańca z kolejną misją, lecz nie kogoś z tak ważną wiadomością. Nie byłaś pewna gdzie Kraj Księżyca leżał, jednak byłaś pewna, że było to daleko stąd i miałaś racje gdyż leżał on daleko na wschodzie na wyspie,
a zasadzie był wyspą, i jeśli była to normalna sprawa to raczej posłanie przybyłby do Konohy niż do Suny. Jego przyjście do Sunagakure no Satou niż do innych wiosek mogło oznaczać, że sprawa którą ma je brudniejsza niż pozostałe wioski by chciały. Tak czy inaczej kiwnęłaś głową na znak że się zgadzasz na co posłaniec odpowiedział - Dziękuje, Yami-sama - jeszcze raz się ukłonił i odszedł, a ty aktywowałaś technikę lotu i poleciałaś na miejsce.
Przechodzimy tutaj
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 5 lut 2018, o 21:46

Yami powróciła z pierwszej misji rangi S. Nie odczuwała aż tak dużego zmęczenia, głównie dzięki regeneracji chakry. Po przekazaniu klientowi dobrych wieści, ruszyła do swojego domu. Była głodna, chciała się umyć i przebrać w świeże ciuchy. Jak też pomyślała, tak zrobiła. Mając zaś te trywialne rzeczy z głowy, ruszyła do piwnicy. Miała trochę na głowie.

Dziewczyna po dość długim czasie postanowiła ulepszyć swoją zdolność władania nad ogniem. Posiadanie smoka w końcu do czegoś zobowiązywało. Pierwszym jutsu na dzisiejszy dzień było Suyaki no Jutsu. Druga technika A jaką pozna. Według informacji na zwoju użytkowniczka miała rzekomo wypuścić ze swoich ust płomienie, które kieruje się po ścianach danego pomieszczenia, spalając każdą osobę w środku. Postanowiła stworzyć kamienną jaskinię przy pomocy swojego dotonu by spełnić te wymagania. Następnie zaczęła proces zapamiętywania odpowiednich znaków, które i tak będzie później pomijać. Koncentracja chakry przez pewien czas i wypuszczenie jej w postaci strumienia ognia. Obserwowała efekty i byłą całkiem zadowolona.

Spoiler:


Druga technika była już kategorią S a to oznaczało, że koszta i efekty będą ogromne. Znaków nie trzeba było się żadnych uczyć, jednakże wiedzieć dokładnie jakie ilości chakry będą niezbędne do wytworzenia efektu. Tak jak podejrzewała, wymagane było zwielokrotnienie. Ucieszyła się teraz z tak masywnej jaskini pod willą. Ktokolwiek wcześniej tu mieszkał, mógł w praktyce budować tutaj inne wolno stojące domy i nadal mieć mnóstwo przestrzeni. Skoncentrowała się i wybrała już kawałek terenu jako swój cel. Wyrzuciła z siebie tyle energii ile trzeba było, wypuściła płomień z ust który dopiero po chwili zaczął przybierać formę kul. Po krótkiej chwili dziesięć pocisków ruszyło przed siebie, wywołując zauważalne eksplozje.

Spoiler:


Nadeszła zaś chwila na którą czekała. Otworzenie dużego zwoju jaki otrzymała ze swojej ostatniej misji, która swoją drogą była pierwszą tak wysokiej rangi. Informacje wewnątrz przedstawiały unikatową technikę, która naprawdę różniła się od wszelkich znanych jej katonów. Niby ognista natura a jednak efekty pasujące pod pieczętowanie. Z tego co zrozumiała, będzie w stanie po dotknięciu kogoś nałożyć na niego specjalną pieczęć blokującą chakrę. Próba wykorzystania jutsu przez ofiarę spowoduje przerwanie i ogromny ból a walka ze znakiem może wywołać samopodpalenie. Identyczny efekt jakby ktoś chciał oddalić się od niej na odległość większą niż 400 metrów. Dobra metoda na wywołanie posłuszeństwa i upewnienia się, że jednak ktoś od niej nie ucieknie. Może kiedyś będzie chciała kogoś w taki sposób ukarać albo zostać klawiszem.
Uczyła się pół wieczoru, głównie dla własnej pewności i spokoju ducha.

Spoiler:


Interesującą rzecz było to, że Tenrō posiadało rozwinięcie. Zwój opowiadał o większej wersji, która mogła być nakładana na większe istoty w postaci summonów lub innych kreatur. Stwierdziła, że nie zaszkodzi się tego nauczyć. Dużym plusem był również brak pieczęci, dlatego nie będzie musiała się martwić o zapamiętywanie takich drobnostek. Oczywiście jak sama nazwa wskazywała, wymóg większych ilości chakry był czymś oczywistym. Nad tym pracowała przez kilka dobrych godzin, chcąc dojść do perfekcji. Kiedy już jej czoło zlane było potem a w brzuchu burczało niesamowicie, postanowiła zapieczętować zwój w ogromnym zwoju a ten zakopać za pomocą dotona gdzieś w piwnicy.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 11 lut 2018, o 12:54

Po opanowaniu nowego żywiołu, Yami postanowiła poznać trochę technik z nim związane. Pierwszą była najbardziej podstawowa jaka istniała. Przeczytała zwój i się uśmiechnęła. Szczerze wątpiła by miałaby z tym jakikolwiek problem. Stanęła więc, skupiła odpowiednio charkę i wypuściła ją. Efekt? Przyjemny dla oka. Można było dostrzec i zarazem poczuć o ile miałaby tu jakiś gości, jak odpowiednia dawka wiatru zostaje wystrzelona z jej ciała na około. Dobra metoda na odepchnięcie potencjalnej broni jaka zostałaby w nas rzucona bądź jakiegoś niedoświadczonego ninja w postaci miernot poziomu Genina jakby chciał się zbliżyć za bardzo do niej.

Spoiler:


Teraz nadszedł czas by podkręcić poziom lecz nadal w sposób minimalny. Kategoria C kryła w sobie kilka użytecznych technik. Cieszyła się bardzo, że zakupiła kiedyś wachlarz niezbędny do części tych jutsu. Wyciągnęła go więc i rozłożyła pod sobą zwój. Według zawartych tu informacji, dało się stworzyć za pomocą tego narzędzia silne tornado, zdolne poturbować potencjalnego przeciwnika. Zainteresował ją dodatek w postaci danych co do potencjalnego wzmocnienia o ile posiadało się pakt z łasicami. Uśmiechnęła się szeroko będąc tą szczęściarą. Wstała, chwyciła za broń, skupiła odpowiednio chakrę i wykonała prosty zamach. Miała spory talent w dziedzinie żywiołów bo już obserwowała swój sukces.

Spoiler:


Druga technika z rangi C technicznie nie była jej aż tak potrzebna, aczkolwiek warto było dysponować czymś oprócz samego wachlarza. Według przeczytanych informacji, jutsu służyło głównie do powalenia przeciwnika, aczkolwiek świetnie się sprawdza przy wzmocnieniu technik katona oraz suitona. Nawet jeżeli były tu predyspozycje, Saiko wiedziała doskonale że im silniejszy futon z katonem tym lepszy efekt przecież będzie. Złączyła dłonie na początku chcąc sprawdzić jak to ma działać. Dzięki jednak umiejętności pod pieczęci, mogła to pominąć. Skumulowała chakrę i wystrzeliła atak, który odrzucił przypadkiem jej wachlarz.

Spoiler:


Mając już rangi D i C za sobą, pora na bardziej zaawansowaną kategorię jaką było B. Nie wiele chciała się nauczyć z tego poziomu, bowiem najbardziej przydatne techniki akurat zdążyła wchłonąć za pomocą swojego Kekkei Genkai na wcześniej odbytych misjach. Zaciekawiło ją jednak możliwość wystrzeliwania ze swoich ust próżniowych pocisków, zdolnych przebijać skały i niszczyć potencjalne bronie nieprzyjaciół. Przeczytała instrukcje na zwoju, następnie wyobraziła sobie efekt w swojej własnej głowie. Wstała, obrała cel w postaci dużego głazu przed sobą, skumulowała chakrę i zaczęła wypuszczać kilkanaście pocisków w jego kierunku.

Spoiler:


Jeżeli gdzieś miała być radość to właśnie w tej chwili. Pytacie czemu? Zabawa dla dużych dziewczynek czyli kategoria rangi A. Najwięcej zabawy zaczynało się właśnie tutaj. Czuła jednak, że będzie to jej limit i nie wskoczy już do rangi S. Nie przez brak możliwości a jedynie brak informacji co do odpowiednich jutsu ogólnych z tamtej półki. Pierwszym futonem miało być jutsu wspomagające. Zmrużyła brwi czytając informacje ze zwoju. Technicznie przydatna możliwość negowania nieprzyjemnych efektów pogodowych. Jeżeli nie dla siebie to dla potencjalnych towarzyszy. Trening rozpoczął się i trwał tak długo aż przyniosło to odpowiednie efekty. Wykonała jednak kilka dodatkowych prób by mieć pewność, że wszystko zostało opanowane.

Spoiler:


Kolejna technika jaka została wybrana służyła głównie bliskim starciom. Nie wymagano również znaków czy użycia wachlarza. O ile nasza bohaterka miała ogrom technik na bliski dystans to akurat możliwość pocięcia w sposób krytyczny twarzy nieprzyjaciela dawało jej pewną satysfakcję we własnej wyobraźni. Rozłożyła więc zwój by dokładnie zapoznać się z tą metodą okaleczanie wrogów. Nawet jeżeli nie będzie często z tego korzystać to przynajmniej wiedza o tym pomoże jej się uchronić w przyszłości i zareagować odpowiednio szybko. Zaczęła ćwiczyć więc jakiś czas, obierając na cel swoje własne Kage Bunshiny.

Spoiler:


Czas przejść zaś do cięższych efektów. Teraz jutsu miało znacznie większy obszar działania jak i zasięg. Zaczęła czytać informacje w zwoju, wyobrażając sobie efekty. Mogła tym przecinać kończyny wroga a nawet dużego summona o ile miałaby taką chęć i potrzebę. Dobrze byłoby posiadać kolejną technikę na przywołańce, gdyż z każdej kategorii elementarnej ciągle się coś dało znaleźć. Widziała nawet siebie kiedyś z klonami, które wykonują imponujące combo na zwierzaki nieprzyjaciół. Ćwiczenia zaczęła od nauki poprawnej ilości chakry jak i potrzebnych znaków. Kiedy to miała opanowana, wystrzeliwała Futon w kierunku pobliskiego głazu, niszcząc go raz za razem.

Spoiler:


Zmęczenie ją powoli brało ale wiedziała, że jeszcze musi opanować jedną technikę z dziedziny futona. Dopiero wtedy będzie mogła dać sobie spokój i powrócić na parter, by wskoczyć pod prysznic i zmienić ciuchy na świeże. Kunoichi wyciągnęła zwój, rozłożyła go na podłodze, usiadła i zaczęła literaturę. Technika posiadała ogromną siłę uderzenia, niemniej wadą była szybkość. Musiałaby więc kogoś wpierw uwięzić bądź sparaliżować by był jakikolwiek sens wykorzystywania tego. Rzadko pewnie jej się to będzie zdarzać ale przecież nie znała dnia ani godziny. Nauka znaków była rzeczą pierwszą a później wyrzucała z siebie odpowiednie ilości chakry by patrzeć jak niszczy sporo głazów w swojej przeogromnej piwnicy. Będzie musiała chyba wychodzić z domu i trenować gdzieś na pustyni.. jeszcze jej sufit spadnie na głowę.

Spoiler:


z/t
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 23 lut 2018, o 01:06

Młoda kunoichi powróciła ze swojej małej podróży do Iwy. Spotkała znajome twarze, dowiedziała się kilku nowych rzeczy. Niemniej, mimo swojej wartości coś zupełnie innego zaprzątało jej głowę. O co dokładnie chodziło? O papę, Isao. Niedługo minie niemalże rok od chwili kiedy ostatni raz się widzieli. Tęskniła. Starała się jednak być cierpliwa. Skupiać swoją uwagę na jego wielkim projekcie jakim byłą odbudowa Suny. Polowała więc na nukeninów. Odbijała stare warownie i strategiczne punkty. Pilnowała granic Kraju Wiatru. Pozbywała się starych wrogów, którzy powstali w chwili kiedy dawny piasek upadł. Zdobywała nowych sojuszników. I na co to wszystko? By zadowolić mężczyznę, który uratował jej życie przez niebezpieczeństwem kapitana drużyny, przekupionego chunina podczas jednej z pierwszych misji na których była. Ochronił ją. Zapewnił jedzenie oraz dach nad głową. Nauczył wielu rzeczy. Przekazał cenne lekcje. Nie kwestionowała tego co dla niej zrobił. Była mu wręcz za to wdzięczna. Nie sądziła jednak, że ich relacja rozwinie się do tego stopnia, że z nieznajomych staną się przybraną rodziną. Była to wielka ulga dla jej duszy. Spokój dla umysłu. Tarcza na wszelkie zło, które starało się dotknąć jej duszę lub ciało. Niestety.. czas mijał a kontaktu z nim nie było żadnego. Yami dzięki swoim akcjom miała ogromny wpływ na tą wioskę, aczkolwiek nie znajdowała w tym tyle szczęścia ile sądziła. Jej dom został odbudowany. Posiadała autorytet i realną władzę jako córka Kazekage. Nie miała jednak przyjaciół. Nie miała nikogo, kto mógłby zagościć w jej sercu. Cel kiedyś niezwykle silny zaczął wygasać wraz z nieobecnością jej mistrza. Kiedy jeszcze parę miesięcy temu widziała go i mówiła o nim w samych superlatywach, teraz miała wątpliwości. Nowe przemyślenia skradały się do jej świadomości.. wątpliwości, obawy, niepewność, strach, zwątpienie.
-Dlaczego Cię tu nie ma... - rzekła na głos siedząc na dachu swojej willi. Rozumiała, że mógł być zajęty. Przerwa jednak była za długa i powoli jej żniwa zaczynały być zbierane. Zaczynała wpadać w emocjonalny dołek, który z minuty na minutę się powiększał. Nie chciał jej już? Nie kochał? Ma kogoś nowego? Czy była dla niego jedynie narzędziem? Środkiem do zyskania czegoś? Jedynie zabawką? Jej oczy zaszkliły się od powstających łez. Był to okropny czas, kiedy wszelkie dobre rzeczy zaczynały być kwestionowane oraz nowe przemyślenia dodawane. Kim była? Co tu robiła? Dlaczego starała się tak bardzo dla kogoś, kto prawdopodobnie nie czuł nic do niej? Została oszukana...? Oparła twarz na dwóch rękach, gdzie łokcie stykały się z udami. Była w kiepskim stanie emocjonalnym..
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nara Rin » 27 lut 2018, o 23:23


ME dla Yami Saiko
po Gunbai Uchiwa
1/?


Odpoczywałaś właśnie w swojej willi, mimo że panowała pora deszczowa, to na niebie nie było widać żadnej chmurki, a słone prażyło jak zawsze na pustyni, normalni ludzie padliby bardzo szybko ale tutejsi mieszkańcy nauczyli się żyć w takim środowisku. Dzień był idealny do odpoczynku, lecz za pewnie nie masz co się na niego udawać bo zostanie brutalnie przerwany przez posłańca z niezwykle ważnymi sprawami takimi jak misja. W pewnym momencie usłyszałaś spore poruszenie na dworze. Może warto się ruszyć i zobaczyć co się dzieje w wiosce? Na pewno to lepsze niż kolejna nudna misja, w której przeciwnicy będą cię tylko denerwować, bo zagrozić twojemu życiu na pewno by nie mogli
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 28 lut 2018, o 13:17

Yami odpoczywała sobie w swojej willi, aczkolwiek zaczynała mieć pewne opory do tego miejsca. Wszystko przez sam fakt stanu psychicznego w jakim się znajdowała. To co uważała kiedyś za priorytet i wręcz święty obowiązek, zaczynało budzić w niej niechęć i zniesmaczenie. Isao przestawał być widoczny w pozytywnych barwach. Łatka papy została zdjęta i zastąpiona porywaczem w jej głowie. O ile kiedyś płakała wręcz że jej nie odwiedza mimo tak wielu dobrych rzeczy jakie zrobiła dla Suny, cieszyła się w duszy że go tu nie ma. Musi głęboko zastanowić się nad swoją przyszłością...
Chcąc zaś uniknąć kolejnej misji, wyszła a budynku lotem. Wolała sprawdzić co się dzieje w samej wiosce niż czekać aż ta dorwie ją ze swoimi problemami.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nara Rin » 28 lut 2018, o 23:45

Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 3 mar 2018, o 19:25

Wydarzenia na targu były dość dziwne ale miała przynajmniej okazję zająć czymś swój umysł. Trzymała w dłoni wspaniały wachlarz i postanowiła go odpowiednio wykorzystać.

Pierwszą techniką był Futon który wykorzystał martwy już przeciwnik. W wykonaniu trudna nie była, aczkolwiek z tego co zauważy wymagania chakry były dość sporawe. Gdyby nie rozwinęła swojej kontroli chakry oraz własnych rezerw, prawdopodobnie rzadko by korzystała z tego jutsu. Na czym zaś polegało? Na wytworzeniu sporego podmuchu. Siła była wystarczająca by odrzucić tuzin dorosłych i uzbrojonych mężczyzn na znaczny dystans. Uśmiechnęła się próbując swoich szans. Pierwsza próba była całkiem owocna ale dla własnej pewności powtórzyła czynności jeszcze parę razy. Efektem było sporo kamyków lądujących na końcu jej ogromnej piwnicy.

Spoiler:


Drugie jutsu było chyba największym plusem wachlarza Madary. Słynął właśnie nie tylko ze swojej niezwykłej wytrzymałości ale unikatowej zdolności przyjęcia na siebie ofensywy wroga, zniwelowaniu jej a następnie oddaniu nieprzyjacielowi prosto na twarz podmuchu o identycznej sile. Do tego potrzebowała jednak partnera a będąc dokładnym partnerkę. Wytworzyła więc kage bunshina, który miał za zadanie nacierać na nią różnymi technikami. Oczywiście tempo było wolne i wszystko szło dopiero wtedy kiedy broniąca się brunetka kiwnęła głową na oznakę gotowości. Pierwsza próba jej nie wyszła i broń wyleciała z ręki kiedy zablokował prosty katon. Źle złapała za oręż... druga próba była już sukcesem. To samo działo się przy futonie, ninjutsu jak i niektórych dotonach. Uradowana zaprzestała.

Spoiler:


Trzecie i ostatnie jutsu do jakiego można było wykorzystać wachlarz nie pochodziła już z elementu wiatru a było czystym ninjutsu. Dzięki pozyskanym informacjom będzie w stanie wytworzyć przed sobą sporawą barierę, która miała chronić ja przed wszelkim złem i występkiem. Nie była to może najpotężniejsza istniejąca obrona ale i tak stoi na wysokim poziomie. Dodatkowe możliwości zaś nigdy nie są przez nią odrzucane. Skoncentrowała chakrę, wystawiła Gunbai przed siebie i skupiła się nad techniką. Pierwszy raz, drugi raz i trzeci były ogromnymi porażkami. Dopiero po czwartym wytworzyła jakiś kształt a za piątym nadała mu odpowiednich wymiarów. Po krótkiej przerwie powtórzyła by nie zapomnieć odczucia.

Spoiler:


Czy miała jeszcze coś do nauki? Zdecydowanie tak. Ostatnio dostrzegła te jutsu u przeciwników, którzy widząc że nie mogą nic Yami zrobić, zaczęli uciekać. Kryształowa tarcza i teleport.. kryształowa tarcza i teleport.. jakie to było irytujące. Postanowiła mimo wszystko nauczyć się tego znikania i pojawiania w innym miejscu. Minimalny zasięg dowolny a maksymalny to kilometr. Nie wiadomo kiedy i jej się coś takiego nie przyda. Przeczytała instrukcje dwa razy i przeszła do treningu. Wpierw skupienie odpowiedniej ilości chakry, następnie spróbowanie wytworzenia efektu. Czy się udało? Obserwowała jak zaczyna "płonąć" co było dość dziwnym wizualnym odczuciem. Po chwili znalazła się blok dalej. Szybko powróciła do domu by teraz zmienić swoje wyposażenie.
Spoiler:


Stary wachlarz schowała do piwnicy, obecny nowy i lepszy założyła na plecach. Dokonała też paru rzeczy wiązanych z zwojami by był większy porządek.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Zeref » 5 mar 2018, o 19:02



Saiko - A - duch patriotyzmu
1/over 9 000




Zbliżał się wieczór, wiejący mocno wiatr przestał w pewnym momencie przenosić piach i kurz, a zaczął zacinać mocnym deszczem. Nie długo trzeba było czekać, by na dwór, zaczęli wychodzić cebulscy mieszkańcy z różnorakiego rodzaju misami i dzbanami w których zaczęli zbierać deszczówkę. W wiosce się nie przelewało, więc takie okazje jak ta, traktowane były jak święto. Tylko nieliczni mieli na tyle silną wolę, by egzystować w tych trudnych warunkach socjalnych. Choć "wioska", zaczynała cieszyć się swoimi małymi sukcesami. Kunoichi, która powróciła na rodzimą ziemię jakiś czas temu, walczyła o jej lepszą przyszłość. Niosło to za sobą zyskanie przez nią sławy, która przyprowadziła pewnego podróżnika wprost pod drzwi jej domu. Zapukał on i czekał, aż Yami je otworzy.
-Panna Saiko, jak mniemam? Maji Sugo, miło mi w końcu cię poznać. - zwrócił się do niej, klękając na jedno kolano, oddając tym samym szacunek. -Gratuluję zdobycia warowni, pani osiągnięcia rozbrzmiewają echem po tej zapomnianej krainie. Mógłbym wejść zamienić kilka zdań? Mam propozycję, która może cię zainteresować. - powstał i czekał na odpowiedź. W okolicy roiło się od dzieciaków bawiących się w błocie, a jemu najwyraźniej zależało na dyskrecji. Jego przeplatający się styl w którym się wysławiał, sugerował że nie wiedział do końca jak ma się zwracać do młodej Jouninki. Zachowywał on jednak tę dozę kultury i obyczajów, które wymagane były w kontaktach z wyższym rangą shinobi. Co do jego wyglądu nie wyróżniał się niczym specjalnym. Miał może z dwadzieścia lat. Szatyn, średni wzrost, lokalny mundur. Tylko blizna na policzku pozwalała go odróżnić w tłumie bobów.

Senju Shiro.
Kontakt przez PW (bez wysyłania nagich zdjęć kappa )
Administrator
 
Posty: 137
Dołączył(a): 16 sie 2017, o 07:29
Ranga: Uczeń

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 5 mar 2018, o 21:33

Kolejny dzień w Sunie. Kiedy budziła się nie czuła już tego samego entuzjazmu jak w pierwszych tygodniach i miesiącach po powrocie do swojego rodzinnego domu. Nie miała już nagłej potrzeby by ruszyć się i zrobić coś dla wioski. Miała jednak mieszane uczucia. Technicznie tutejsi mieszkańcy nie byli niczemu winni, aczkolwiek sam ich widok przypomina jej o Isao a to chciała zostawić za sobą. Nie wiedziała co ma dokładnie zrobić, nigdy nie przechodziła przez taką sytuację. Frustracja tak wielka u tak młodej osoby była rzeczą nie tylko szkodliwą ale bardzo niebezpieczną..

Śniadanie zjadła w ciszy, poranna toaleta została zrobiona, świeże chichy założone. Uaktywniła nawet zdolność latania głównie z przyzwyczajenia. Preferowała taki sposób przemieszczania się z uwagi na wygodę oraz większą szybkość. Nowa zabawka w postaci wachlarza Madary znajdował się w sypialni ale prawdopodobnie założy go na plecy przy pierwszej okazji kiedy trzeba będzie opuścić mieszkanie. Był użyteczną bronią i nawet jeżeli pominie się unikalne jutsu jakie zapewnia posiadaczowi, był idealnym zamiennikiem sklepowego do Futona.

Pukanie do drzwi niezbyt ją zdziwiło, otworzyła bez większego entuzjazmu i dostrzegła nieznajomą twarz. Mężczyzna, starszy od niej, szatyn, lokalny mundur, blizna na policzku. Jeżeli miał zamiar przekazać jej jakąś misję, odmówi natychmiast. Usłyszenie jednak pochwały na temat swoich wcześniejszych akcji, okazanie szacunku poprzez upadek na jedno kolano i odpowiednia kultura osobista powstrzymały ją przed burknięciem negatywnego komentarza. Zmrużyła lekko oczy słysząc o jakieś propozycji i otworzyła drzwi do willi. Drugą ręką ukazała drogę na wprost prosto do salonu gdzie można było usiąść na sporej kanapie przy stole. Biorąc jednak jej ogólną mało ufną naturę dokładnie obserwowała nieznajomego oraz skanowała jego system chakry by wiedzieć czy nie używa lub użyć nie chce jakiegoś jutsu. Kiedy nawiąże się dialog, będzie skanowała dokładnie jego wypowiedzi by dowiedzieć się czy przypadkiem nie lecą gdzieś kłamstwa.
-Słucham. - rzuciła i czekała aż ten się rozwinie. Opanowaną miała możliwość pomijania znaków, także niektóre rzeczy mogły ujść jej na sucho bez zwracania na siebie uwagi.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Zeref » 5 mar 2018, o 23:44



Saiko - A - duch patriotyzmu
3/over 9 000




Facet przystał na zaproszenie, przechodząc przez próg domu i upewniając się, czy nikt ich nie obserwował. Dziwne zachowanie kogoś, kto był na swojej ziemi, mogło przykuć uwagę młodej kunoichi, choć już początek rozmowy zdradzał, iż nie przychodzi tutaj z jakimś typowym zleceniem, a może sam był jej zleceniodawcą? Pokonując korytarz, Sugo rozczesał mokre od deszczu dłonią, a po wejściu do salonu nie zajął miejsca na żadnym siedzisku. Nie było to spotkanie u babci na pączkach, więc nie korzystał ze zbytków gościnności. W zamian odchrząknął i poważnym tonem zaczął opowiadać to, co go tutaj sprowadziło.
-Nie trudno zauważyć, że ludzi którym zależy jeszcze na ruinie jaką jest nasza wioska, jest bardzo mało. Obserwowaliśmy cię przez jakiś czas i stwierdziliśmy, że warto byłoby zasilić tobą nasze szeregi. - przerwał na moment, sięgając do torby biodrowej, by wyciągnąć mały zwój.
-To mapa, która zaprowadzi cię do naszego obozu. Szef będzie oczekiwał cię jutro o północy i to on wyjaśni ci wszystko, ale prosił o dyskrecje. - dodał wyciągając rękę z rulonem i kładąc go na pierwszym stoliku, czy szafie, którą napotkał na swojej drodze. Tajemniczy typ? Cóż, wyglądało na to, że był tylko posłańcem. Sama grupa, której członkiem się mianował nie mówiła Saiko nic; i to nic właśnie było tajemnicze. Była tutaj również spora doza zaufania, jaką obdarzył Yami.
-Na mnie już pora, liczę, że się jeszcze zobaczymy. - dodał do tego ukłon i pozwolił się odprowadzić do drzwi, bądź sam opuścił wille. Kontynuacja rozmowy z nim, nie przyniosłaby raczej żadnych nowych informacji. Zwój, tak jak powiedział, zawierał jedynie mapę. Sama kryjówka znajdowała się nieopodal granicy z krajem deszczu.
Senju Shiro.
Kontakt przez PW (bez wysyłania nagich zdjęć kappa )
Administrator
 
Posty: 137
Dołączył(a): 16 sie 2017, o 07:29
Ranga: Uczeń

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 6 mar 2018, o 00:56

Była to rozmowa dość krótka i ciut tajemnicza. Przyglądała mu się bez słowa, skanując każde wypowiedziane słowo. Nie wykryła żadnego kłamstwa ale i tak nie dawało to jej gwarancji oraz pewności, że może mu zaufać. Odprowadziła go wzrokiem kiedy wyszedł i zerknęła na mapę. Był to kolejny przypadek kiedy napotkała jakąś nieznaną jej grupę, organizację czy sektę o której nie miała bladego pojęcia. Tym ludziom rzeczywiście musi się nudzić, że bawią się w takie rzeczy. Westchnęła w zastanowieniu czy w ogóle chce jej się ruszyć cztery litery. Nie chcąc jednak mieć ich później na głowie o ile okażą się nieprzyjaciółmi, stwierdziła że lepiej teraz to sprawdzić i z większą dawką informacji zadecydować o ich potencjalnym usunięciu.. lub dołączeniu. Musi wpierw wysłuchać co sprzedają, oferują i jak ona na tym zyska. Jak więc wyglądały jej dalsze plany? Oszacuje ile czasu zajmie jej lot do ich obozu i jeżeli będzie go miała nadmiar to przesiedzi w willi lub ruszy natychmiast. Zabierze zaś ze sobą swój podstawowy ekwipunek jak i sam wachlarz, zahaczając go na plecach. Kojarzyła klan Maji i wiedziała, że może istnieć ryzyko wykorzystania jej własnych rzeczy przeciwko niej ale postanowi zachować właściwe środki ostrożności.
Kiedy nadejdzie pora, wyjdzie z domu, zamknie drzwi, wzniesie się w powietrzu i rozpocznie podróż.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 709
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Zeref » 6 mar 2018, o 18:50

Senju Shiro.
Kontakt przez PW (bez wysyłania nagich zdjęć kappa )
Administrator
 
Posty: 137
Dołączył(a): 16 sie 2017, o 07:29
Ranga: Uczeń

Re: Willa Yami

Postprzez ExNanoha » 22 kwi 2018, o 00:07

Niedawno zakończyłaś misje rangi A i położyłaś się spać, ale gdy się obudziłaś przed swoimi oczami zobaczyłaś piekło. Nie można było tego inaczej nazwać, znajdowałaś się w płonącym mieście, które w niczym nie przypominało Sunagakure no Jutsu. Budynki były zbudowane z betonu, stali i szkła lecz teraz w większości były płonącymi gruzami jednak co było dziwne nie widziałaś nigdzie nikogo żywego ani nawet żadnych ciał, a przecież nie było możliwe by nikogo tu nie było, a jednak nie było, prócz budynków i ulic nie było widać w tym miejscu jakichkolwiek oznak ludzi. Tylko płonące zgliszcza płomienie i gryzący dym, a ty w samym środku tego piekła
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzielnica Mieszkalna