Willa Yami

Mieszka tu większość ludzi z Sunagakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Willa Yami

Postprzez Nanoha » 26 kwi 2018, o 12:45

O ile początkowo byłaś pewna, że to smoczyca cię tu sprowadziła to teraz zaczynałaś w to wątpić i zaczęłaś myśleć, że zrobiła to twoja podświadomość, w twojej obecnej sytuacji podświadome szukanie pomocy o kogokolwiek nie było niczym dziwnym.
- Moja droga, masz Syndrom Sztokholmski. - odparła smoczyca, a w jej słowach było sporo prawdy - Isao cię porwał i sprowadził do Sunagakure no Satou, a ty zaczęłaś mu pomagać. Nie mówię, że to co zrobiłaś dla tych ludzi nie było szlachetne ale nie jesteś im nic winna, a Isao? Ten porzucił cię jak zabawkę która już mu się znudziła, ta sytuacja nas łączy. - Jej ostatnie zdanie wypowiedziała ze smutkiem i gniewem, który zapewne był skierowany do znanego wam obu członka klanu Douhito.
Smoczyca podeszła do ciebie i przytuliła cię dość mocno do siebie, tak że twoja głowa była wtulona w jej biust - Jasne, że Onee-chan będzie ci pomagać - mówiła matczynym, czy raczej siostrzanym, tonem głaszcząc twoje włosy - Niech moją pierwszą pomocą niech będzie porada, wróć do Konohy, nie jesteś nic winna Sunie, a ta wioska tylko przypomina ci o tym mężczyźnie, który traktował cię jak zabawkę albo raczej chciał się pobawić w ojca i wychować czy raczej wytresować w swoją małą żeńską wersje siebie co już poniekąd mu się udało. Wróć do Konohy, jeśli masz szczęście to uznają, że byłaś porwaną, a nawet jeśli nie to z twoim obecnym poziomem jakakolwiek wioska, także i Konoha przyjmie cię z otwartymi ramionami, nawet jeśli byłabys uznana za najgorszą nukeninkę. Nie byłabyś pierwsza - smoczyca mówiła spokojnym tonem próbując cię przekonać do powrotu do wioski, zdołałaś jednak wyczuć smutek w momencie gdy Rui wspomniała, że Isao cię zmienił.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1102
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 27 kwi 2018, o 12:30

Kontakt z tą istotą pozwolił Yami doświadczać jej charakteru, podejścia i ogólnego sposobu życia. Usieszyła się bardzo na ten niespodziewany uścisk i po dobrych dwóch lub trzech sekundach owinęła ją własnymi rękoma. Z pewnym zastanowieniem jednak rozważała pierwszą pomoc ze strony smoczycy co do powrotu. Została zabrana ale czy po ostatnich zdarzeniach jej akta nie zostały przypadkiem zaktualizowane przez żółnierzy Konohy? Istniało duże prawdopodobieństwo, iż będzie teraz miała świeżą adnotację i kategorię Nukenina. Na jakiej jednak podstawie Rui'a była przekonana, że liść ją przyjmie z otwartymi rękoma? Miała jakąś wiedzę, którą nie chciała się podzielić? A może był to podstęp by pozbyć się obecnego kontenera? Wątpiła we drugie ale pewne skrzywienie psychiczne z uwagi na nauki i długi kontakt z Isao się w niej odzywał.
-Jesteś tego pewna? Ryzyko nie jest małe... - zerknęła jej w oczy, sprawdzając co ujrzy. Szukała jakiś reakcji ale skoro nie była to ludzka istota oraz kreatura dysponowała niezwykła wprawą w dziedzinie genjutsu, mogła ujrzeć w praktyce wszystko co Karyū sobie zażyczyła. Biorąc jednak pod uwagę prosty fakt, że jest całkowicie sama i brakuje jej realnych "ludzkich" relacji, postanowiła jej zaufać. Już tylko los i potencjalni bogowie mogli wiedzieć czy się znowu sparzy lub po raz pierwszy doświadczy dobrej woli co do jej własnego stanu oraz życia od drugiej osoby -Dobrze, powrócę.. ale musi być to zrobione z głową. - opuściła uścisk i lekko kiwneła głową -Dziękuję.. - smutek w jej głosie dał się wyczuć ale bardziej to były emocje dziecka skierowane do kogoś bliskiego, prawie że na miarę możliwej matki.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nanoha » 28 kwi 2018, o 14:55

Nie byłaś pewna na jakiej podstawie Rui była przekonana że Konoha cię przyjmie z powrotem kiedy prawdopodobnie zostałaś zakwalifikowana jak nukenin, być może miała jakąś wiedzę na ten temat? A może chciała się w perfidny sposób pozbyć swojego naycznia, druga opcja była mało prawdopodobna ale niestety tresura Isao dawała efekty.
- Jestem pewna, jesteś potężna Saiko-chan więc jakakolwiek wioska przyjmie cię z otwartymi ramionami, w dodatku masz informacje na temat Isao oraz innych potężnych nukeninów z taką karto przetargową są małe szanse by cie nie przyjęli z powrotem. A nawet gdyby chcieli cię wyeliminować to jaka jest szansa, że im się to uda? Większość ich technik zdołasz wchłonąć, a do tego umiesz latać, plus masz mnie, więc nie masz się czego obawiać - odparła smoczyca dając ci argumenty z jakich powodów nie masz się czego obawiać tam wracać. W najgorszym przypadku zwiejesz bo raczej nie ma szans by ktokolwiek zdołał cie schwytać.
- Dobra decyzja Saiko-chan - odparła Rui uśmiechając cię i głaszcząc cię po głowie - Na prawde nie masz za co, od tego są starsze siostry, by pomagać młodszym prawda? - mówiła ciągle głaszcząc czubek twojej głowy. - Czy chcesz jeszcze o czymś rozmawiać Imouto? Pamiętaj, że onee-chan chętnie posłucha i ci pomoże we wszystkim -
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1102
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 28 kwi 2018, o 15:26

Smoczyca dalej radziła i dzieliła się swoją mądrością, zdradzając pewną mądrość oraz wiarę nie tylko w samą Saiko ale także w przyszłość dziewczyny. Rzeczywiście, miało to ręce i nogi. Mogła podzielić się wartościowymi informacjami, przekazać nie jedną zdobytą rzecz i oddać się liściowi. Jako żołnierz była cenna. Pytanie jednak nasuwało się czy rzeczywiście jej wybaczą a jak tak to czy zaufają...
Nie znała przyszłości ale nie można było się jej obawiać. Yami postanowi więc bardziej skupić się na tym co jest w stanie osiągnąć. Wraz z Rui'ą, wszystko powinno być łatwiejsze. Poczuła teraz coś czego jej brakowało od tak dawna. Samotność nie była już tak dobijająca a myśl, że ktoś ciągle jest przy niej niezwykle pocieszająca.
-Zabrałam Ci wystarczająco dużo czasu na dzisiaj. Chętnie jednak Cię odwiedzę w niedalekiej przyszłości lub porozmawiam o ile będziesz miała na to ochotę. Chcę wrócić do rzeczywistości. Wiele pracy przed nami. - ukłoniła się lekko, czekając aż otoczenie potencjalnie się zmieni a ona znajdzie się znowu w ogromnej willi. Jakie efekty przyniesie to spotkanie? Czy coś się zmieni w niej samej? Czy aktywność smoka zmieni jej zachowanie, metody walki albo umiejętności? Czas pokaże.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nanoha » 28 kwi 2018, o 19:12

Słowa smoczycy zaczynały cię przekonywać jednak nadal nie byłaś pewna czy Konoha ci wybaczy, a nawet jeśli tak to czy Liść ci zaufa?
Myśl o tym, że smoczyca będzie przy tobie dała ci nowych sił i mogłaś się teraz skupić na przyszłości jaka by ona nie była.
- W takim razie życze ci, a w zasadzie nam, powodzenia Saiko-chan, miejmy nadzieje, że efekty będziemy mogły zobaczyć już w krótce - odparła smoczyca uśmiechając się a następnie pstryknęła palcami. W tym momencie cała jaskinia znikła, a przed oczami miałaś ciemność. Po chwili twoje oczy zdołały się przyzwyczaić do mroku i zdołałaś zobaczyć sufit swojej sypialni. Wygląda na to, że nie ważne jak długo spędziłaś czasu w płonącym lesie jak i jaskini w rzeczywistości nie minęła nawet noc o ile w ogóle minęła godzina czy minuta. Jak się teraz o tym pomyśli to zdolności iluzoryczne Rui potrafią być przerażające.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1102
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 29 kwi 2018, o 16:16

Po spotkaniu ze smokiem nadeszła pora by dziewczyna opanowała ostatni już z podstawowych elementów.

Jak to było wskazane, zaczęła od samych podstaw. Pierwsza technika była najprostszą jaką Suiton oferował. Nie służyła do walki, ale przydać się mógł do ugaszenia ogniska, zdobycia wody do zagotowania bądź oblanie kogoś w lany poniedziałek. Przeczytała instrukcję, skupiła chakrę i następnie spróbowała wystrzelić cieczą z ust. Predyspozycja pod elementy były tutaj dużym bonusem dla Yami, bowiem pierwsza próba była udana. Dla własnej więc radochy postanowiła powtórzyć wszystko kilka razy, głównie w celach zapamiętania odczucia. Pod sam koniec rozejrzała się po piwnicy i stwierdziła, że kontynuując tą zabawę prawdopodobnie dostarczy źródła wody dla kolejnej nauki.
Spoiler:


Druga technika była już wyższej kategorii, chodź ranga C nie jest wyzwaniem nawet dla Geninów jeżeli chodzi o poziom trudności w nauczeniu. Suiton ten był dość unikatowy, bowiem potrafił wytworzyć strumień piany. Jedyne rzeczy jakie przychodziły jej do głowy to wykorzystanie tego by zmyć z siebie jakieś klejące substancje bądź samej wziąć kąpiel. Pieniędzy jej nie brakowało ale naturalny produkt na pewno wyżej ceniony na rynku niż nie jedna butelka na pułkach w sklepach. Skupiła chakrę, obrała za cel jeden z korytarzy i wypuściła swój "atak" podłoga jak i ściany były całe namoczone dzięki pojawieniu się jutsu.
Spoiler:


Trzeci Suiton był już pierwszą ofensywą techniką, która mogła coś zdziałać w walce z szarymi bobami. Według instrukcji, byłaby w stanie wystrzelić silny strumień zdolny odepchnąć nieprzyjaciela lub nawet lecącą w nas broń. Nauka pieczęci była jedynie chwilą, gdyż i tak będzie mogła je całkowicie pomijać poprzez swoje atuty. Skierowała wzrok na kamień stojący na środku piwnicy, rozmiarami większy od niej samej. Co tu robił? Pewnie niesprzątnięta rzecz poprzednich gospodarzy. Skupiła chakrę, wycelowała i wystrzeliła wodę w przeszkodę. Oczywiście nic się nie stało, gdyż technika była za słaba by przebić się ale chodziło głównie o efekt wizualny.
Spoiler:


Czwarty Suiton był interesujący, bowiem odpowiednio zastosowany był w stanie przeciąć ziemię. By jednak go wykonać niezbędne była podstawowa zdolność przedszkolaka obrana w kierunku rozciągnięcia i zdolności podniesienia nogi. To właśnie dzięki stopie można było posłać strumień przed siebie a jeżeli chciało się mieć dziwaczny sposób przemieszczania to tworzyć kolejne i skakać od jednego do drugiego. Technika niby niskiej rangi ale szybkość zależna była od posiadanego skilla w dziedzinie. W rękach więc doświadczonego usera efekt mógłby być ciekawy. Yami poświęciła chwilę na zabawę w postaci przejechania się po piwnicy co w efekcie pozostawiło wiele śladów w kamieniu.
Spoiler:


To co chciała teraz zrobić wymagało wyjścia na zewnątrz. Suiton ten nie był ani ofensywny ani defensywny. Do czego mógł więc służyć? Do rekreacji o ile było się na jakimś wzniesieniu lub znało się techniki dotona. Mając jedno i drugie pod ręką, postanowiła przetestować to na dziedzińcu pustych i niezamieszkanych jeszcze dzielnicach. Kiedy podniosła ziemię na kilkanaście metrów, wykonała technikę. Pieczęci były tylko chwilowym problemem a po chwili zostały pominięte. Woda wystrzeliła i powstał prawdziwy wodospad. Wszystko samo się napędzało, także nie trzeba było martwić się fizyką. Problem był tylko jeden, próba wykorzystania tej wody do innych jutsu anuluje te stojące.
Spoiler:


Stojąc tak sobie postanowiła anulować wszystko. Nie będzie zabawy ani darmowej wody dla darmozjadów Suny. Technika ta była w stanie wystrzelić pojedynczy wodny pocisk w obranym kierunku. Niby tylko jeden ale rzekomo potrafił poturbować przeciwnika, odrzucić go a na pewno lecącą w naszym kierunku broń. Postanowiła to więc przećwiczyć na tyle długo, że małe wgniecenia pojawiły się na zrujnowanych budynkach tutejszej opuszczonej dzielnicy. Pieczęci na szczęście problemem nie były, tylko jedna i to tygrys. Biorąc pod uwagę możliwość ich skracania, nie musiała się martwić o tracenie czasu na takie pierdoły.
Spoiler:


Nadeszła pora na coś lepszego i podniesienie poziomu trudności. Jak to ludzie mawiali? Od B w górę zaczyna się już powoli dobra zabawa? Jutsu te potrzebowało odpowiedniego zbiornika wodnego, udała się więc do takiego. Mało takich funkcjonowało w Sunie, także nie trudno było znać jego lokalizację. Pomieszczenie zamknięte, wykopana dziura i tam wlana woda przez użytkowników Suitona. Stanęła więc na niej, zaczęła się odpowiednio skupiać niezbędne ilości chakry by po chwili wytworzyć jeden wirujący strumień a następnie trzy kolejne. Powtórzyła wszystko parę razy dla pewności. Trafienie tym potrafiło połamać kości, więc może kiedyś się przyda.
Spoiler:


Ostatnie jutsu z kategorii B było dość ciekawe. W jakim sensie? Nie była to wielka ofensywa w postaci zalania wroga. Tworzyło się wodnego senbona w ustach, którego można było szybko wystrzelić w niespodziewającego się przeciwnika. Dobra metoda na szybkie "zamknij ryj" podczas niemiłych konwersacji. Po zrozumieniu jak ten proces wygląda, rozpoczęła naukę. Oczywiście kiedy przyszły pierwsze efekty, rozpoczęła zabawę w postaci wystrzeliwania co chwila pojedynczą broń a następnie standardowe pięć. By zakończyć ten proces, spróbowała stworzyć swoje imię na pobliskiej ścianie. Efekt końcowy? Eleganckie to nie było ale dało się odczytać.
Spoiler:


Po zakończeniu kategorii B, Saiko weszła na A i to była już prawdziwa frajda. Był to obecnie max jej zdolności ale nie czuła potrzebę by zrobić z siebie prawdziwą mistrzynię tego elementu. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, wybrane techniki będą odpowiednie do stałego funkcjonowania i do walki. Oczywiście przy tej musiała znaleźć się znowu przy znajomym zbiorniku. Pieczęci trochę ta technika miała ale efekty mogły być ciekawe w niektórych sytuacjach. Zastanawiała się ile razy udałoby jej się zabić tym ninja, chodź podejrzewała prędzej iż wykorzysta to do zatapiania statków. Po zapamiętaniu znaków przystąpiła do nauki. Trochę wody się wylało przez stworzony wir ale ją to niespecjalnie obchodziło.
Spoiler:


Ostatni przystanek jeżeli chodzi o naukę technik Suitona na dziś. Według zapoznanych informacji, jutsu te było jednym z najsilniejszych tego elementu jeżeli chodzi o możliwości obronne. Katon nawet do rangi S potrafił odpaść i dopiero techniki Ninjutsu oraz Taijutsu tego samego poziomu miały możliwość przebicia się. Pierwszym krokiem było nauczenie się znaków. Nie była zadowolona z ich ilości, nawet z jej możliwościami skracania. Później mieszanie chakry. Pod koniec połączenie jednego i drugiego by pozyskać efekt. Wystrzeliła potężne wodne tornado i woda lała się tak długo o ile dodawała do tego chakry. Dla pewności zaczynała zmniejszać ilości energii by zaraz je kilkukrotnie naładować. Nie trzeba było mówić jak to wyglądało.
Spoiler:


Nim jednak powróciła do domu, pragnęła nauczyć się jeszcze jednej rzeczy. Spotkała się już z problemem w postaci posiadaczy dotona, którzy chowali się pod ziemię i spierniczali przed nią. Yami nie miała odpowiednich narzędzi by ich z niej wyrzucić o ile nie planowała overkilla. Tym razem będzie na tą sposobność przygotowana. Specjalna technika Dotona, która umożliwiała stworzenie pewnego rodzaju gejzeru bądź wulkanu. Każdy kto postanowił się schować przed światem zostanie wystrzelony szybko i gwałtownie wysoko w powietrze, będąc zdany na los przeciwnika bądź grawitację. Ćwiczyła tak długo aż opanowała sztuczkę, chodź koszt chakry niektórych mógłby przerażać.
Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 3 maja 2018, o 23:34

Dziewczyna po swoim treningu postanowiła odpocząć. Wpierw kąpiel, zamiana ciuchów na świeże, zjedzenie porządnego posiłku a w trakcie tych wszystkich czynności głębokie rozmyślanie nad jej obecną sytuacją. Powrót do Suny mimo iż był bezpiecznym miejscem był ryzykowny, głównie przez fakt jej działań z obiema rodzinami feudalnymi Kraju Wiatru oraz Ognia. Konoha na pewno była już świadoma jej obecności, co spowoduje wylądowanie na liście Bingo. Nie dbała już o Piasek, Isao oraz tutejszych mieszkańców. Odrzuciła ich tak samo jak swojego byłego mistrza, który okazał się jedynie porywaczem a ona sama w jego oczach jako zabawka na pięć minut. Dla własnego bezpieczeństwa powinna więc zmienić lokalizację, utrudnić potencjalne poszukiwania. Nie miała pewności czy coś takiego nastąpi ale po co ryzykować?

Decyzja zapadła. Czas na małe przepakowanie. Wykonała kilka gestów by zaraz przywołać znajomą łasiczkę.
-Potrzebuję Twojej pomocy. Musicie przechować moje ubrania, pieniądze, ekwipunek w waszym świecie. Odbiorę to przy najbliższej okazji.. przepraszam za kłopot. - rzekła, kładąc wszystkie fanty w jedną ogromną górkę. Nawet jeżeli zajmie to więcej niż jedno odwołanie, poczeka i powtórzy czynności tyle razy ile będzie trzeba. Był to ruch średnio bezpieczny z uwagi na to, że Isao przecież miał dostęp do paktu oraz tamtego "wymiaru". Postarała się jednak o odpowiednie informacje. Wyglądało na to, że osiadł i niewiele robił. Najwidoczniej znużył się swoimi planami, bądź czekał aż Saiko wszystko zrobi za niego jeżeli chodzi o odbudowę wioski. Kunoichi postanowi wykorzystać te lenistwo na swoją korzyść.
-Dziękuję bardzo za pomoc. - rzekła do stworzonka, które zostało odmeldowanie. Zostawianie tutaj całego dobytku byłoby błędem. Kij z prostymi narzędziami. Kiba, unikatowe zwoje miały swoją uniwersalną wartość w każdym kraju.

Teraz pozostało zastanowienie się gdzie byłoby najlepiej się udać. Przypomniała sobie o pewnych dwóch osobach. Mumei oraz Shotaro. Jeden pochodził z Iwy a drugi z Oto. Wspólnie niby tworzyli pewną grupkę, chodź potrzebne byłyby częstsze spotkania by jakoś rozwinąć i zatwierdzić potencjalny sojusz. Ten pierwszy był jej zaś mniej śmiały a ten drugi mimo swojej dziwnej religii, miły i pomocny. Kraj Dźwięku był więc najlepszym wyborem, szczególnie kiedy panował tam dziwny zwyczaj. O co chodziło? Dziwne eksperymenty i mutacje były powszechnie akceptowane przez mieszkańców. Także każdy dziwak lub osoba wyróżniająca się miała szansę na pobyt tam bez jakiś większych problemów. Wyznawca Jashina też mógłby ją przyjąć na pewien czas albo po prostu wyda posiadane pieniądze na hotel, bowiem nadal panował sojusz między najważniejszymi graczami na tym świecie. Oby mogli wejść do środka a jak nie robili problemów, pewnie byli pomijani przez większość.

Zdolność lotu została aktywowana i to samo tyczy się zdolności kamuflażu. Nie miała problemu z wyjściem ale wolała nie informować straży kiedy miało to miejsce. Niech myślą, że nadal siedzi u siebie.

Spoiler:


z/t
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 15 gru 2018, o 01:03

Oryginał po powrocie do misji postanowił dać sobie chwilę relaksu. Pilnowanie budowy trwało dłużej niż się mogło wydawać. Wyjaśnienie zagadki zakopanego pradawnego grobowca również wymagało pewnego wysiłku. Biorąc pod uwagę iż się było księżniczką Suny i zarazem jedną z najważniejszych i najbardziej znanych jednostek w wiosce, nie stano nic na przeszkodzi by jednak pozwolić ciało odpocząć. Zeszła do piwnicy i tam ułożyła się wygodnie pod jedną ze ścian. By zabić nudę przeglądała cały swój ekwipunek, od czasu do czasu odpieczętowując go i sprawdzając zawartość. Śmiała się cicho na widok zdobytych itemów ze zwłok Keizo. Ciekawe czy kiedykolwiek przyjdzie jej użyć jakiegokolwiek przedmiotu jaki po sobie zostawił. Jedno było pewne. Oprócz walorów kolorystycznych, tatuaż czarnej błyskawicy był całkowicie bezsensowny i aż się dziwiła że postanowił na to wydać swój czas.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 8 lut 2019, o 21:26

Po odbytym treningu ciała, umyciu się, przebraniu i posileniu nastał czas na nudę. Zbyt długo jednak towarzyszyła ona młodej dziewczynie. Postanowiła więc się trochę rozerwać a przynajmniej pewna jej część. Po skupieniu chakry wykonała cienistą kopię swojej własnej osoby i pozwoliła jej udać się w świat. A niech ma trochę zabawy. Oryginał prawdopodobnie będzie chciał spędzić trochę czasu ze swoimi zwierzakami w postaci paktowych łasic jak i samej mistycznej smoczycy.
Klon bez słowa opuścił pomieszczenie kierując się w stronę samej bramy. Zdolność lotu była aktywna na głównym ciele praktycznie non stop więc i kreacja również mogła cieszyć się bonusami do szybkości oraz zdolnością przebywania w przestworzach.



z/t
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 26 lut 2019, o 01:01

Wspomnienia dość krótkiego spotkania w Iwie powróciły do dziewczyny. Zastanawiała się szczerze czy jest jakikolwiek sens angażować Rin w ich działania. Trzyosobowa grupka jaką tworzyli miała istnieć po to by sobie wzajemnie pomagać. Shotaro póki co ucichł, Yami sama nie specjalnie potrzebowała w czymkolwiek wsparcia więc pozostał Mumei. Plany miał dość ambitne bo zależało mu na zmienieniu władzy. Trzeba było to jednak zrobić z głową. Wejście z buta w stylu Takeru było możliwe i byliby w stanie prawdopodobnie uwalić większość kamieniarzy ale wszelaką inicjatywę i planowanie pozostawiła chłopakowi. Jego wioska więc jeżeli ogarnie to jakoś sensownie to Saiko użyczy ręki lub jakiegoś jutsu.

Przez nudę jednak wymyśliła na siłę dla siebie zajęcie. Za Narę odpowiedzialny miał być Mumei i to właśnie on za nią poręczał. Nukeninka postanowiła jednak sprawdzić ją również na własną rękę. Stworzyła więc swoją kopię i posłała ją w świat.



z/t
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 26 lut 2019, o 02:46

Saiko przyglądała się znikającemu klonowi. Teraz nadeszła pora by zająć się samą sobą. Lecz co tu takiego porobić? Udać się na targ i zrobić zakupy? Posprzątać willę by wszystko było milsze dla oka? Zrobić pranie? Udać się na pustynię i szukać jakiś potencjalnych niedobitków bobów bandytów którzy jakimś cudem jeszcze pragnęliby zajść Yami za skórę? Nic z tych rzeczy. Zeszła do ogromnej piwnicy i rozsiadła się na zimnej kamiennej podłodze. Była jedna technika jaką chciała opanować, jej własna. Nigdy nie specjalizowała się w iluzjach ale dzięki pomocy samej smoczycy technicznie była w tym mistrzynią mimo swojej zerowej inwestycji. Po odblokowaniu pozytywnych relacji Rui'i i przejścia jej testów, wszystkie bonusy jakie ta oferowała były na wyciągnięcie ręki. Znała więc doskonale moc jej ognistych genjutsu i gdzie leżała siła oraz słabości w tych kreacjach. Czas więc uzupełnić jedno o drugie by zyskać lepsze efekty. Skupiła się więc na wcześniej stworzonym pomyśle, wykreowała wszystko w swojej głowie i zaczęła tworzyć... jeden twór za drugim, starając się dobrać właściwie chakrę by zyskać odpowiednią odpowiedź...

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 1 mar 2019, o 02:23

Po minięciu bramy obie dziewczyny skierowały się do dzielnicy mieszkalnej. Po drodze Saiko odparła:
-Mój klan posiada swoją własną dzielnicę ale w momencie kiedy się po raz pierwszy pojawiłam w Sunie po latach większość budynków była w ruinie. Postanowiłam więc zająć jeden z ocalałych w bogatszej części i do tej pory nadal tam przesiaduję. - skończyła i kiedy wyszły zza rogu można było dostrzec w oddali piękną willę. Obszerna, zadbana a materiały widać były dobrane nie tylko by zapewnić wizualny zachwyt ale również użyteczność. Odpowiednie chłodzenie było gwarancją w upalne dni. Po wejściu do środka oprowadziła ją po każdym piętrze. Wskazała gdzie znajduje się jej sypialnia, sypialnia gościnna dla Rin, jadalnia, kuchnia, toalety oraz przeogromna piwnica mająca zastosowanie treningowe. Brunetka przez oko gestem ręki przywołała grono dziewczyn ciut starszych od niej samej. Przy drzwiach powiedziała w ich kierunku gestem ręki pokazując na Nara:
-Chcę byście przeszukały bazar i wszystkie otwarte sklepy. Dziewczyna potrzebuje nowych ubrań. Niech was poniesie wyobraźnia ale pamiętajcie o dobrym guście. Cena nie gra roli. - wyszczerzyła zęby i wręczyła im pokaźny plik gotówki zapewniając że reszta jaka pozostanie trafi w ich ręce. Mogła sobie już wyobrazić minę kupców jak usłyszą że te grono robi zakupy w imieniu Suna no Hime.
-Głodna? Spragniona? Zmęczona? - zapytała oczekując jakiegoś potwierdzenia obecnego stanu towarzyszki. Wszystko działo się dość szybko i było nie mało do przetrawienia. Yami była gotowa na udzielenie jakiś dalszych odpowiedzi gdyby zaszła taka potrzeba. Ujrzenie reakcji na jej inicjatywy też nie byłoby najgorszą rzeczą pod słońcem.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nara Rin » 1 mar 2019, o 03:17

- Nie powiem, piękny jest twój dom. Nie dziwie się, że nie chcesz wracać do dzielnicy swojego klanu - na jej miejscu też bym nie chciała, widziałam kilka willi w Konosze jednak żadna z nich nie była tak piękna jak ta. Saiko-san drugi raz wspomniała o swoim klanie. Zaczęło mnie ciekawić czym był klan Yami, ale powstrzymałam się od zapytania, przyjdzie na to czas później. W środku willa była co najmniej tak samo piękna jak na zewnątrz
- Nie musiałaś Saiko-san - powiedziałam zaskoczona ale szczęśliwa, nie spodziewałam się, że będzie chciała na mnie wydać aż tyle, nie mogłam zrobić nic więcej jak posłać w stronę drugiej kunoichi szeroki uśmiech
- Głodna ale głownie to spragniona - co prawda mój organizm jest dość wytrzymały i dobrze znoszę temperatury to niestety jak każdy człowiek w takim gorącu potrzebuje wody lub innego płynu
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Willa Yami

Postprzez Yami Saiko » 1 mar 2019, o 03:45

Póki co ciężko było o bary szybkiej obsługi w Sunie a nawet jeżeli jakieś by się znalazły to domagały się niesamowicie wysokich cen. Zamiast tego Yami postawiła w świeże produkty jakie otrzymywała od tutejszych kupców. Handel rozwijał się powoli ale dzięki jej wpływom i oczyszczeniu szlaków z nukeninów i grup bandyckich coraz więcej towarów było dostępnych. Postanowiła więc zrobić trzy rzeczy. Pierwsza to nalać do dużej szklanki świeżą wodą i postawić ją na stole przy Rin. Druga to zaparzyć lokalną ziołową herbatę rozpoczynając jednocześnie proces przygotowania posiłku. Mało kto miał okazję próbować steku z wielbłąda o ile nie pochodził z Kaze no Kuni. Odpowiednio jednak doprawiony i usmażony był rarytasem. Do tego pokrojona gotowana marchew, kukurydza, sałata, pomidory oraz młode ziemniaki. Sama wręcz zgłodniała więc porcje zostały zrobione dwie.
Czy to brak aż tak wielu towarów lub nadgorliwość, trzydzieści minut po wydaniu polecenia grono dziewczyn wróciło do willi. Miały przy sobie dziesięć sukienek różnego koloru i długości. Nie zabrakło potencjalnych rękawiczek, rajstop, bielizny czy kosmetyków. Doskonale wiedziały czego młoda kobieta potrzebuje. Za tą inicjatywę odpłaciła się naprawdę szczodrym upominkiem w postaci grubego pliku banknotów. Ostrzegła je jednak że jeżeli wydadzą na głupoty to okazja się nie powtórzy. Dobrze było uczyć rówieśników o statusie cywila o wartości pieniądze i priorytetach.
-Wszystko będzie czekało na Ciebie w Twojej sypialni. Mam nadzieję że kreacje podpasują. Nie będzie też problemu wykonać coś na zamówienie o ile będzie taka potrzeba. - uśmiechnęła się i siadła do stołu delektując się posiłkiem -Sytuacja nasza jest dość niezwykła ale liczę na to że jest to początek szczerej przyjaźni. Nasza grupa mimo iż młoda, funkcjonuje na zasadzie wzajemnej pomocy.. - miała tutaj na myśli siebie, Mumeia i Shotaro. Tego ostatniego Nara raczej nie znała ale może kiedyś go spotka -Czyli jeżeli ktoś z nas ma problem pozostali robią co mogą by takiej osobie pomóc. Oczekujemy oczywiście tego samego rzecz jasna. - dość prosta zasada społeczna/grupowa jakby ktoś się pytał -Mniejsza jednak o interesy.. - zaśmiała się delikatnie by rozładować możliwe napięcie -Jesteś gościem więc nie chcę Cię obarczać niczym co byłoby na chwilę ponad Twoje siły. - nie była żadna negatywna uwaga a troska. Rin przecież miała za sobą nie tylko śmierć rodziców, długą podróż między krajami, dostosowanie się do nowych warunków życiowych oraz ucieczkę z własnej wioski. Wszystko to było dla Yami zrozumiałe i liczyła jedynie by bystra kunoichi wyłapała tutaj szczere intencje gospodarza. By jednak nie siedzieć w ciszy zarzuciła tematem przeżuwając kolejny kęs mięsa -Moja rodzina od dłuższego czasu zamieszkiwała w Sunie. Klan nasz nie należał do wielkich i daleko było im do statusu uprzywilejowanego. Nie posiadam wiedzy na temat jakiekolwiek przodka który wykazał się większą inicjatywą czy wpływem na los świata ninja bądź samej wioski. Niemniej być może było to spowodowane brakiem ambicji lub możliwości większego wkładu w lekcje posiadanego przez nas Kekkei Genkai. - złapała tutaj głębszy oddech -Wspomniałam wcześniej że mój szybki rozwój spowodowany był pomocą ze strony Isao... dopóki oczywiście był mną zainteresowany. - tutaj można było wyłapać pewną cichą pogardę i próbę skrycia negatywnych emocji co jej dość słabo wyszło. Starała się to jednak ukryć wesołym grymasem -Opuściłam Konohę będąc Geninem, szybko jednak przy pierwszych wspólnych przygodach podskoczyłam do rangi Chunina. Odkryłam wtedy technikę swojej rodziny i mimo iż dysponowałam tylko ją... szybko zorientowałam się jak wielką użyteczność w boju mi zapewniała. Jej pomoc oraz odpowiednie mentorowanie z nutką chwilowej determinacji sprawiły, że mimo bycia trzynastolatką jest w stanie rywalizować z obecnymi Kage. - skończyła wbijając widelec oraz nóż mocniej w stek..
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1007
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Willa Yami

Postprzez Nara Rin » 1 mar 2019, o 22:15

Nie wiem co do za herbata ale jest dobra, co prawda nie przebija zielonej ale na pewno może się z nią równać, mięso z warzywami, też było przepyszne.
- Jeszcze raz dziękuje. - odpowiedziałam dziewczynie, nadal nie mogłam uwierzyć ile pieniędzy poświęciła by kupić moje ciuchy
- Doskonalę rozumiem. Tak w ogóle kto do tej grupy należy? Ty, Mumei i... Shotaro? - zapytałam, co prawda mogłam mogłam wnioskować przynależność Otończyka po dialogu Saiko i Mumeia w Iwie ale wolałam się upewnić, plus nie wiedziałam czy nie jest w niej ktoś jeszcze. A odnośnie pomocy to dziewczyna nie musiała mi tego mówić, doskonale to rozumiałam.
- Pytanie co będzie ponad moje siły, sama jeszcze nie znam mojego górnego limitu, mimo bycia tokubetsu jouninem wioska nie dawała mi nic ponad rangę B. Z chęcią bym się przetestowała - Jak teraz się zastanawiam to było to dziwne zachowania ze strony wioski, ale no cóż, najwidoczniej nie potrzebowali dawać mi, żadnych misji tej rangi. Mam nadzieje, że się to zmieni na dniach
- To albo ktoś nie chciał by o twoim klanie słyszano - może brzmiało to jak jakaś teoria spiskowa, ale skoro moja nieufność w stosunku do hokage jednak okazała się mieć podstawy kto wie. - Technika, która zapewniła, aż taką przewagę? Zdradzisz co to było? - zapytałam zaciekawiona
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników