Strefa badawcza

Główny szpital w Sunagakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Strefa badawcza

Postprzez Uchiha Arin » 5 lis 2019, o 01:17

Proces przeszczepu był najmniej bolesną rzeczą jaką przeżył. Oczywiście, uczucie bycia wchłanianym i zmienianym, nie należało do najbardziej komfortowych, jednak dało się z tym żyć. Po zakończonym zabiegu, Shouta zdjął opaskę i ujrzał siebie, całego wybielonego z ciemnymi, owalnymi wzroami na całym ciele, przypominającymi drewniane słoje i sęki. Pierwsze co zrobił, to wziął skalpel do ręki i naciał swoją skórę. Nadal czuł ból, jednak coś się zmieniło. Był w stanie bez użycia chakry "załatać" dziurę powstałą w ręce w mgnieniu oka
-Pięknie.
Ucieszył się wyraźnie z efektu. Usłyszał następnie pytanie saiko, które go dość zastanowiło. W sumie, nie pomyślał że wraz z taką regeneracją, mogły by przyjść jakieś techniki. Ale prawda, miał w sobie DNA pierwszego hokage. Bardzo możliwe że jego umiejętności nie kończyły się na nadludzkiej regeneracji zdrowia
-Nie, nie mam pojęcia o umiejętnościach, jakie być może uzyskaliśmy.
Powiedział, pakując to co zostało jeszcze nie spakowane a wymagało tego. Upewnił się że ręka pierwszego była w zwoju. Wyniki spisał na kartce i powiedział, żeby razem z myszami-mutantami, były trzymane z dala od ludzkich oczu. Nie widział potrzeby zabijania bezbronnych stworzeń, jednak nie powinny one trafić w niepowołane ręce. Miał nadzieję, że sprawę obywatelstwa można było załatwić, choć samo pozwolenie na pobyt, powinno być wystarczające.
-Mort, wiem że potrafisz techniki, które teraz mogę i ja wykonać. Chodzi mi o shokubutsu. Jesteś w stanie mnie nauczyć paru podstawowych? Jak tworzenie klona, wchodzenie w ziemię czy produkowanie konarów z ciała?
Zapytał się, swojego kompana.

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 514
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Strefa badawcza

Postprzez Mutō Mort » 5 lis 2019, o 01:22

-Bez problemu. Chyba, zawiasów nie musisz klonować... - i tu wykonał nudny wykład o technikach jakie samemu skradł dawno temu.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 499
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Strefa badawcza

Postprzez Uchiha Arin » 6 lis 2019, o 00:00

-Dziękuję
Powiedział po zakończeniu nauki. Zdolności jakie posiadł zapewne przydadzą mu się podczas przyszłych przygód. Jednak teraz musiał chwilę odpocząć. Może poszukać mieszkania na stałe? Było wiele rzeczy, które musiał załatwić w Sunie. Chyba chciał się ustatkować w pewnym stopniu
-Chyba tutaj musimy zakończyć nasze spotkanie. W przyszłości będę chciał jeszcze porozmawiać z tobą Kazekage. Teraz jednak, wierzę że masz ważniejsze sprawy do zrobienia, więc nie mam zamiaru cię dalej zatrzymywać. Postaram się również poszukać informacji na temat technik jakie teoretycznie można by wykonać wraz z materiałem genetycznym pierwszego. Choć nie obiecuję cudów, jest do prawdopodobnie zamierzchła historia...
I wchłonął się wraz ze swoim ekwipunkiem w podłogę, zostawiając Morta i Saiko samych, znikając z pola widzenia wszystkich, nawet tych którzy mogli by widzieć chakrę, jak i wyczuć...

z/t


MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 514
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 6 lis 2019, o 18:23

Obserwowała kolejne wydarzenia, nabierając nowej wiedzy. Niestety, ta będzie jej nieprzydatna. Przynajmniej Shouta czegoś się nauczył. Wielka szkoda, że nie miała sama od czego zacząć. Otworzyła się jednak przed nią nowa droga i będzie czym zająć swój umysł. Kiwnęła zaś głowa na pożegnanie i zarazem potwierdzenie, że jeszcze trzeba będzie się spotkać. Kazekage zabezpieczyła więc myszy zabierając je ze sobą. Postanowi wrzucić sobie je do gabinetu. Posprząta po wszystkim i także opuści pomieszczenia - prawdopodobnie z Mortem - życząc mu także kolejnych sukcesów na drodze życia. Gdzie zaś uda się ona sama? Przekaże listownie wiadomość swojemu klonowi, który obecnie powinien przebywać już w biurze. Tam ten zrobi odpowiednie poszukiwania a ona sama wzniesie się w powietrze i powróci do małej opuszczonej wioski, kontynuując swoje śledztwo...


z/t
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 18 gru 2019, o 12:20

Oryginał leciał sobie spokojnie metr nad ziemią aż doleciał do szpitala. Tam skręcił w odpowiedni korytarz i pokierował się w stronę windy. Po wejściu do środka nacisnęła sekwencję przycisków i zaczęli powoli zjeżdżać w dół do samych podziemi.
-Laboratorium powstało niedawno. Dostęp do niego mam ja i osoby, które dostaną moją osobistą zgodę. To właśnie tutaj dokonałam ostatnich operacji na sobie. - zarzuciła i kiedy drzwi się otworzyły, ukazał im się olbrzymi obiekt badawczy -Ekwipunek pozostaw przy wejściu. - powiedziała, sama odkładając swoje obecne przedmioty nim przejdzie do procesu odkażania. Chciała by to miejsce było sterylne w miarę możliwości. Kazekage założyła biały fartuch przypisany dla grupy medycznej, zwinęła włosy w gumkę wskazała pierwszy lepszy stół by żołnierz na nim usiadł/położył się.
-Nim zaczniemy... jakieś pytania? Wątpliwości? - dała mu czas do namysłu. Była to operacja dobrowolna, nikt tu nikogo nie przymuszał do niczego.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Maji Seitaro » 18 gru 2019, o 19:07

Saiko i Seitaro poszli z powrotem do szpitala, zostawiając za sobą Saiseia. Maji nie wiedział jeszcze jaki proces dokładnie go czeka, choć Saiko wyjaśniła mniej więcej, co chce zrobić i jakim sposobem. Interesowało go doświadczenie, jakie dzięki temu nabędzie, więc do sali operacyjnej wchodził z pewnym optymizmem. Co do samego Saiseia, to wydawał mu się enigmatyczny i nie bardzo wiedział, kiedy ponownie go spotka. Zakładał, że prędzej o nim usłyszy, biorąc pod uwagę to, co zamierza zrobić. Pozostało trzymać kciuki, że wszystko dobrze się skończy, kiedy postanowi dokonać zamachu na Kyokukage. Ten potwór - bo inaczej nie da się nazwać Shotaro - kojarzył mu się z umiejętnościami klanu Hebi, ale poza tym nie wiedział o nim nic. Nie posiadał żadnej wiedzy na temat przeciwnika Saiseia, to i nie wspomógł go w tej kwestii. Mniejsza jednak o to.
Na sali było cholernie sterylnie, światło aż biło po oczach z każdej strony, tak że nie było mowy, o tym, by cokolwiek tutaj mogło rzucić choćby cień. Zgodnie z prośbą chwilę wcześniej pozostawił cały swój sprzęt, po czym położył się na stole. Interesowała go przy tym wszystkim jedna rzecz, o którą musiał zapytać. Tym bardziej, że oferowano mu taką możliwość.
- Jedno pytanie, Saiko. Znajomość natury człowieka nie pozwala mi myśleć, że robisz to bezinteresownie, nie oczekując na coś w zamian. Zatem zapytam, czy jest coś, czego pożądasz? - rzucił, wpatrując się w nisko lewitującą Kazekage. To nie to, że jej nie ufał. Już raz pokazała swą bezinteresowność, nauczając klonów cienia, ale tym razem ,,podarek'' był zupełnie innego kalibru i raczej wątpliwe, by Saiko dążyła jedynie do pozbycia się niepotrzebnego jej materiału genetycznego.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2281
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 19 gru 2019, o 00:07

Organizacja sama z siebie była zacnym pomysłem, jednakże część członków niespecjalnie się do niej nadawała. Brak kontroli i całkowita swoboda działania doprowadziły do słabej sytuacji w Iwagakure no Sato i depresyjnej w Otogakure no Sato. Trzeba było wprowadzić należyte poprawki, bądź zwyczajnie rozwiązać ekipę i skupić się na czymś zupełnie nowym. Saiko miała już pomysł i Uchiha zdawał się również kwestę tę podzielać. Wiele jednak rzeczy trzeba wykonać nim będzie to w ogóle możliwe. Kamień i Dźwięk. Potrzebne były tam zmiany. Co zaś z Liściem? Na chwilę obecną była to wioseczka do wykorzystywania, gotowa na każdy układ, byleby uchronić się przed jakimkolwiek konfliktem. Brunetka uśmiechnęła się i dostrzegła swoje czerwone oczy, odbijające się od pobliskiej szyby. Zacisnęła następnie prawą pięść. Sięgnęła po malutki zwój - jedyny wniesiony przedmiot - i położyła go przed sobą. Trzy różne geny z tego samego miejsca. Sama wzmocniła się dwoma, niezwykle potężnymi Kekkei Genkai. Trzecie natomiast ma zamiar przekazać swojemu żołnierzowi. O ile pozycja Konoha była najsłabsza, wciąż dysponowała wspaniałymi rodzinami.

Po usłyszeniu pytań zerknęła towarzyszowi w oczy. Mogła czuć się obrażona lub przynajmniej udawać. Nie widziała jednak w tym sensu. Ciężko o totalne zaufanie. A nawet mając je, świat przedstawiał się jasno. Dobroczynność poparta bezinteresownością jest czymś tak rzadkim, że sama by rzuciła to samo.
-A masz coś czym byś się chciał podzielić? Podarować? Odwdzięczyć się? - czekała kilkanaście sekund, tworząc nowy obraz sytuacji. Czyli jednak oczekiwała czegoś w zamian. Pytanie czy Maji miał co zaoferować i czy był na to gotów.

Pięć sekund później klepnęła go po ramieniu z lekkim uśmiechem.
-Spokojnie. Uznajmy to za nagrodę ode mnie za Twój udział w wyleczeniu zarazy. Nikt nie będzie mógł powiedzieć, że Kazekage nie docenia swoich ludzi. Wasze sukcesy są moimi sukcesami. - sięgnęła po palec i położyła go na stoliczku obok -Twoja nowa siła będzie zaś pomocna w przyszłych planach. Moich oraz Piasku. A teraz zamknij oczy i spróbuj się odprężyć. - rozkazała i gdy się posłuchał, zaczęła wykorzystywanie swojego Kinjutsu. Widok nie był za ładny, gdyż wytworzyła pewien szlam a ten pochłonął tkankę i zaczął pokrywać Seitaro. Dźwięk również dla ucha miły nie był. Cała ciecz wsiąkła w jego ciało, przygotowując je i zarazem przystosowując do niezbędnych zmian. Nie był to przeszczep Dojutsu a rozniesienie materiału genetycznego w nowy organizm. Zadbała więc o to, by podzielić odpowiednio komórki i je ułożyć możliwie jak najszerzej w całym ciele. Tym sposobem, jeżeli przykładowo straciłby rękę bądź nogę to nadal mógłby wykorzystywać nowy limit krwi.
-Gotowe. - zmrużyła oczy w zadowoleniu. Proces niezwykle szybki, prosty i co najważniejsze efektowny. Yami, jako medyk doskonale znała ograniczenia zwykłych technik Iryo. Kimera była dla niej powodem do ogromnej dumy, pilnym wręcz sekretem.

Info:
- Gracz Maji Seitaro otrzymuje limit krwi, Ranton.

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Maji Seitaro » 19 gru 2019, o 16:29

Seitaro naprawdę milczał te kilkanaście sekund w zastanowieniu, co też mógłby dać swojej przełożonej za to, co ona chce mu dać. Pytanie nie było głupie i w żadnym wypadku nie nosiło śladów braku zaufania. Maji zwyczajnie chciał być uczciwy wobec siebie i innych, nie lubił być dłużnikiem. Co mógł jej dać? W praktyce niewiele, kilka technik, które nie są ogólnodostępne, lecz niektóre z nich, jak Kirin wolał zachować mimo wszystko dla siebie, tak samo jak Saiko raczej nie zechciałaby się podzielić Kimerą. Każdy posiada w swoim arsenale konika, którego woli pozostawić dla siebie, własnych korzyści i uciechy oraz który stanowi cechę rozpoznawalną dla danej jednostki. Poza tym nie miał wiele więcej do zaoferowania poza bezgraniczną lojalnością i wsparciem, które już jej zaoferował także w aspektach osobistych. Klepnięcie w ramię rozwiało jego namysły. Kazekage po raz wtóry dowodziła temu, że zasłużyła na krążącą o niej w Sunie opinię. Dobrotliwa dla swoich, ot co, ale nie zmieniało to faktu, że Seitaro w swoim mniemaniu będzie w pewnym stopniu czuł się dłużnikiem. Będzie musiał w dalszym ciągu wspinać się na wyżyny, aby być faktycznie godnym uwagi, jaką daje mu Saiko.
Kiwnął zaledwie głową, kiedy mieli zaczynać. Co teraz? Nie wiedział, ale spodziewał się narkozy. Nic bardziej mylnego, bo polecono mu tylko ograniczyć się do zamknięcia oczu i położenia się, co też zrobił. Podczas całego procesu czuł się nieco dziwnie. Miał następujące po sobie uczucia mrowienia, szczypania, kontaktu z jakąś mazią, ale bez żadnego bólu. Zdziwił się nieco, gdy Kazekage obwieściła, że to już. Podniósł się do pozycji siedzącej i obejrzał pobieżnie swoje ciało.

- Jeżeli mam być szczery, to nie czuję się wcale inaczej. - powiedział. Nie chciał obrazić tym Saiko i podawać w wątpliwość skuteczność jej techniki, ale zwyczajnie w pewnych aspektach jonin nie był jeszcze do końca świadomy. Szczególnie w dziedzinie iryojutsu. Nie znał zresztą jeszcze żadnych technik ze zdobytych dziedzin, więc i nie miał możliwości zweryfikowania tego, jak działają nabyte zdolności. Wierzył jednak swojej przełożonej, inaczej nie dałby się tutaj zaciągnąć, ani nie przystałby na propozycję - Dziękuję, Saiko. - ot, krótko i zwięźle jak na Seitaro przystało. Zsiadł z łóżka operacyjnego.
- Znasz mnie, nie lubię siedzieć bezczynnie w miejscu. Jeszcze dziś wyruszę do Konohy, by zdobyć techniki Rantonu i uregulować dawny dług. Potem czeka mnie wizyta w Iwie, gdzie jak już powiedziałem, mam zamiar doprowadzić sprawę Maji do końca. Poza tym dochodzi jeszcze Mumei, którego pora najwyższa zrzucić z rowerka. Z nim u władzy, Iwa to piąte koło u wozu Shintaisei. Na niego też mam sposób, więc problem sprowadzałby się jedynie do zastępcy na jego miejsce. Znasz, bądź kojarzysz inne zdolne osobistości poza leciwym już Tadaokim? - wyjaśnił swoje plany. Chciał, by Kazekage znała poczynania swego wojaka, nie zamierzał przed nią niczego ukrywać. Z Saiko zresztą lepiej zawsze być szczerym… był też ciekaw jej opinii. Spodziewałby się oczywiście przeczącej odpowiedzi, w końcu nie zna ona tak dobrze Iwy i jej mieszkańców jak on sam, ale poza byłymi Tsuchikage mogła kojarzyć kogoś jeszcze. A nuż widelec.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2281
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 20 gru 2019, o 11:54

Dla kogoś, kto nigdy nie poznał sekretów Kimery oraz po raz pierwszy otrzymywał nowy zestaw genów, proces mógł wydawać się rzeczywiście niezwykle prosty i uderzający o totalną porażkę. Zero bólu, znieczulenia a całość trwała jedynie chwilę. Nie wzięła więc tego komentarza do siebie.
-Możesz mi wierzyć, wszystko się udało. Twój organizm jest teraz przystosowany do korzystania z nowego Kekkei Genkai. Z technicznego punktu widzenia, będziesz mógł korzystać z tego elementu równie dobrze jak naturalny członek klanu Arashi. Zero powiększonych kosztów dla jutsu czy utrudnień w opanowaniu technik. Pozostało już Ci tylko zdobyć odpowiednie informacje oraz wyszkolić się w korzystaniu z Rantonu. - dopowiedziała, przedstawiając realia. Swoje zrobiła, reszta zależała od niego.

Kiwnęła zaś głową słysząc podziękowania. Zaakceptowała też kolejne trasy podróży i plany kompana. Konoha i Iwa. Niech działa.
Słysząc jednak propozycję potencjalnego następcę Mumeia zaczęła się zastanawiać. Nie znała tamtejszych ninja dobrze a oprócz samego Tadaokiego, podczas ich ostatniej grupowej wizyty był z nim jeszcze jakiś mężczyzna. Nie była jednak w stanie przypomnieć sobie imienia.
-Niestety, nie jestem w stanie pomóc Ci w tej kwestii. - nie była też pewna jak zachowa się poprzedni Tsuchikage, kiedy stołek znowu wpadnie mu w ręce. By jednak poprawić obecną sytuację i zarazem wprawić świat znowu w ruch, prawdopodobnie była to jedna z lepszych możliwych opcji.
-Przenieść Cię do Konohagakure no Sato i Iwagakure no Sato? Czy wolisz jednak staromodną metodę podróży? - zapytała. Nie wyjaśniła jednak o co jej chodziło i jakim sposobem chciała to osiągnąć.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Maji Seitaro » 20 gru 2019, o 23:50

Cóż, zapewnienia Saiko sukcesie przeprowadzonej operacji sprawiły, że Seitaro przestał podawać tak wiele rzeczy w wątpliwość i zwyczajnie zaufał Kazekage w tej kwestii. Resztę będzie musiał sprawdzić za niebawem, kiedy już uzyska dostęp do technik Rantonu. Powiedzenie za niebawem było co prawda dość optymistyczne, może nawet aż za bardzo, ale do pewnych rzeczy należało podchodzić w taki właśnie sposób. To szczególnie, gdy nie było innej, lepszej alternatywy. A przynajmniej nie takiej, którą Seitaro by znał. Na komentarz odnośnie Iwy jedynie skinął głową. Cóż, będzie więc musiał sam wykombinować i jednak trzeba będzie wziąć pod uwagę tego Tadaokiego, który mimo wszystko był o wiele, wiele lepszy od nieudacznika pokroju Mumeia, ale jednocześnie nie był zbyt przychylnie nastawiony do sojuszu. Cóż, Seitaro potrafił włączyć w sobie tryb dyplomaty, ale jeżeli zajdzie potrzeba będzie również gotów do starcia przeciwko byłemu Tsuchikage. Ludzie z Kamienia potrafią być zacięci, uparci i pamiętliwi, także istniało ryzyko, że Tadaoki widząc jednego z tych, którzy doprowadzili Iwę na skraj, sadzając na stołek gówniarza, sprawi że puszczą mu nerwy i zechce w jakiś sposób odpłacić się Shintaisei za taką zniewagę. To był mało prawdopodobny scenariusz, ale nie niemożliwy.
- Poproszę szybszą opcję. - postanowił, że skorzysta. Lubił co prawda piesze podróże, ale jeżeli oferowano mu szybszą i wygodniejszą opcję, to żal było nie skorzystać. Pytanie, co Saiko chciała zrobić? Miał oczywiście podejrzenia, że zechce użyć techniki czasoprzestrzennej, ale nie znał żadnej tak dobrej, jakiej użył Senju Kuro kilka lat temu.


5 dni później...

Charakterystyczny dźwięk techniki przyzwania, perlisty dym i obecność nazbyt znajomej chakry. To jest właśnie to, co Saiko mogła wyczuć i usłyszeć za swoimi plecami. Seitaro ponownie został zrzucony z wysokości, lecz i tym razem wylądował zgrabnie na dwóch nogach. Zrozumiał, że znalazł się dokładnie w tym miejscu, z którego go zabrano. Nawet stał przy tym samym łóżko, przy którym był operowany kimerą. Trzeba było przyznać, że Gyaku Kuchyiose tego małego Muzatsu potrafiło być bardzo precyzyjne. Nie musiał rozglądać się po pomieszczeniu, gdyż natychmiast wyczuł gęstą i cholernie silną chakrę Saiko, toteż zwrócił się w jej stronę. Podszedł, by z bliższej odległości móc jej się ukłonić w przepraszalnym geście, jak wymaga tego etykieta.
- Przepraszam za powtórne, nagłe zniknięcie. Nie spodziewałem się, że lwy tak prędko mnie do siebie wezwą. - wyjaśnił. Saiko mogła pamiętać słowa Kuromaku ze szpitala, by Seitaro był świadomy tego, że pora kontynuować niebawem trening. Szkoda tylko, że został przywołany w nieodpowiednim momencie. Nie lubił znikać ludziom w czasie rozmowy. Cóż, grunt, że nie stało się to podczas walki. W sali na pewno panowało doskonałe oświetlenie, toteż Kazekage bez przeszkód mogła dostrzec zmiany na twarzy Seitaro. Żółty wzór, który wcześniej był w kształcie kłów sięgających do policzków, teraz był zminimalizowany do powiek i okolic oczu. Same powieki zaś były czarne. Najbardziej jednak rzucały się oczy. Wąskie, kocie źrenice i jarzące się wręcz pomarańczowe tęczówki na pewno robiły wrażenie(środkowy art w spoilerze podpisu)). Sam Seitaro miał wrażenie, jakby w trybie mędrca odpalił mu się szósty zmysł. Lubił to uczucie, a teraz ono się wzmogło, gdy wszedł na wyższy poziom mocy. Co więcej, nie potrzebował już pomocy Kuromaku, mógł samodzielnie się kontrolować i na stałe przebywać w tym trybie. A przynajmniej dopóki nie wyczerpie chakry potrzebnej do jego utrzymania.
- Jeżeli w dalszym ciągu możesz, przeniesiesz mnie do Konohy? Wolę już nie zwlekać...
-

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2281
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 22 gru 2019, o 23:37

Nagłe zniknięcie kompana było początkowo szokiem, lecz władczyni Piasku szybko sobie przypomniała ten indywidualny przypadek. Seitaro zdawał się mieć bliską relację ze zwierzętami swojego paktu. Jak bliską? Na tyle, że uczyły go indywidualnej sztuki. Dziewczyna nie wiedziała, czy jego nowe zdolności to indywidualny wpływ danych zwierząt bądź cecha każdego gatunku. Była doskonale świadoma swoich własnych braków, kiedy chodziło o potencjalne indywidualne rozszerzenia. Opanowała własne, lecz nie miała wiedzy absolutnej. Jak więc spędziła kolejne dni? Wykorzystała to na dokładne przebadanie wcześniej zmutowanych myszy. Każda z nich dysponowała elementem drewna, bowiem takie komórki do nich wszczepiła za pomocą swojego Kinjutsu. Miała już wszystkie potwierdzenia i niezbędną wiedzę. Brak potrzeby pożywiania się było bonusem, który szybko wyłapała. Tajemnice Mokutona zostały przed nią odkryte. Istniały rzecz jasna techniki, które zapewne były poza jej zasięgiem... nie oznaczało to jednak, że była bez wiedzy.

Kiedy Sietaro powrócił, wyłapała szybko różnice na jego twarzy. Wątpiła w degresję. Musiał nastąpić postęp. Mniejsze fizyczne oznaki, czyli tak to działało.
-Gdyby to nastąpiło z Twojej własnej woli, nie byłabym zadowolona. Ostrzeżenie jednak poszło a pakty działają na swój własny sposób. Nie masz za co przepraszać. - odparła, oczyszczając atmosferę -A więc Konoha? Niech będzie. - skomentowała, podlatując do niego. Po chwil został wessany do jej wewnętrznego wymiaru kamui. Niewiele później sama zniknęła...

z/t dla obu

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 1 lut 2020, o 00:49

Młoda Kazekage pojawiła się w odpowiednim miejscu a było to jej prywatne centrum badawcze. Lokalizacja powstała z pieniędzy wioskowych i oferowała wszelkie udogodnienia, jakie sobie mógł zażyczyć najbardziej doświadczony medyk. Saiko do takiego grona należała, opanowując tą sztukę jak i samą wiedzę do perfekcji. Nie było to jednak łatwe, musiała przyznać. Los nie był łaskawy i wszelaka nauka była dla niej nie wiedząc czemu znacznie trudniejsza, niż inne dziedziny ninja. Najwidoczniej miała większe predyspozycje do udzielania się na polu walki niż na salach operacyjnych, nie mniej była wystarczająco zmotywowana by swoje słabości pokonać. I to zrobiła.

Przebrała się w "ciuch roboczy", złapała za wszystkie zwoje pozyskane od Shotaro i weszła do jednej ze sal. Przeskanowała byłego Kyokukage doszczętnie, dlatego więc mogła poznać ich lokalizację i zarazem potencjalne użyte środki bezpieczeństwa. Co się więc działo dalej? Sprawdzała dokładnie każdą próbkę, dbając o to by pobierać jak najmniejsze i zarazem śladowe ilości krwi. Nie potrzebowała więcej do pozyskania odpowiednich wniosków. Każdą przebadaną pieczętowała od razu na swoje miejsce...

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Hoshigaki Ishina » 7 lut 2020, o 00:32

Kiedy szok spowodowany nagłą zmianą wszystkiego zaczął przemijać, organizm Ishiny zaczął domagać się normalnego traktowania. Nie dość, że zaczynała odczuwać nieprzyjemne ciepło typowe dla Suny, to jeszcze tak mocno kręciło jej się w głowie i w żołądku, że zdążyła wypuścić ze swoich ust coś więcej niż ślinę w czasie, kiedy Arin szukał swojej znajomej.
- Teleportacja? Chyba bęben pralki... Na mocnym wirowaniu. - Wybełkotała, kiedy choć odrobinę doszła do siebie. Na szczęście nie miała więcej czasu na narzekanie, bo Kyokukage znalazł kogo szukał i zaoferował kolejne wirowanie.
- Tylko nie guru guru*. - Młoda Hoshigaki znowu miała mdłości, kiedy wir zassał ją do środka. Teraz jednak obraz nie był rozlany, miała dosłownie ułamek sekundy by zapamiętać to miejsce, gdzie ziemia ewidentnie gwałciła grawitację, bo pełno wysp lewitowało w powietrzu. Zanim zdołała się rozejrzeć, a być może znaleźć powód takiego stanu rzeczy, wir wypluł dwójkę z Oto w podziemiach szpitala.
Przez pierwszą chwilę nie była świadoma gdzie dokładnie się znajduje, na dodatek była dość mocno pobladła. Popatrzyła błagalnym wzrokiem na swojego kage, mając nadzieję, że się domyśli żeby ograniczył te wirujące skoki, bo jak na razie to były mocno męczące.
Łapiąc kilka głębszych oddechów, zauważyła drugą postać, gospodarza tego miejsca. Nie miała zielonego pojęcia, że patrzy na Kazekage zważywszy na robocze ubranie, a nie oficjalny płaszcz ze wszystkimi honorami typowymi dla głowy wioski. Myślała, że ma do czynienia z jakąś medyczną kunoichi, właściwie nie była wiele starsza od Ishiny, to też ta pomachała dłonią, chociaż ten gest wyszedł dość słabo, bo i Hoshigaki dalej próbowała pozbierać się do kupy.
 
Posty: 50
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Uchiha Arin » 7 lut 2020, o 01:02

Otwór w czasoprzestrzeni wypluł w laboratorium również Arina, składając jego ciało do kupy z przenośnej formy przypominając spaghetti. Spojrzał na Saiko siedzącą w fartuchu laboratoryjnym, to był oryginał. Całe szczęście, nie będzie musiał męczyć Ishiny kolejnymi skokami przez najbliższe parę godzin
-Witaj... Kazekage
Uśmiechnął się głupio, patrząc na nią porozumiewawczym wzrokiem. Tak jak już to było wcześniej powiedziane, miał trochę planów do obgadania o których nie chciał mówić przy całym świecie na egzaminie na chunina. Wtedy też jeszcze nie miał wystarczających informacji zdobytych do omówienia jednej z dwóch głównych kwestii
-Ishina Hoshigaki, moja uczennica
Przedstawił niebieską dziewczynę, która prezentowała się aktualnie jak ktoś, kto miał dość poważną chorobę lokomocyjną.

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 514
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 7 lut 2020, o 01:22

Badania szły doskonale a i cała uwaga władczyni Piasku skupiała się na swoich zdobyczach. Materiałów nie brakowało, pełno zwojów z próbkami wszelkiej maści ninja Otogakure no Sato. Niektórzy zwykli, inni niezwykli. Dźwiękowi trzeba było przyznać, posiadał naprawdę różnorodność genetyczną. Geny oczywiście były podpisane, nie zmieniało to jednak faktu, że więcej danych Saiko musiałaby zdobyć od kogoś z tejże wioski. Pierwsza myśl to Shotaro. Wybudzić go a następnie wypytać. W końcu jako były Kage miał odpowiednie dane. Drugim sposobem był Arin o ile rzecz jasna doprowadził tam do porządku i przejął pałeczkę.
Odpowiednie notatki brunetka robiła, zapisując wszystkie przemyślenia. Wiele miała w głowie, lecz drobne szczegóły wolała sobie zwyczajnie zanotować. Czy było coś, co rzucało jej się bezpośrednio w oczy? Oj tak, zdecydowanie tak.

Praca jednak została przerwana przez charakterystyczny dźwięk, doskonale znany dla jej ucha. Odwróciła się i ujrzała pierw swojego towarzysza a na samym końcu nieznaną sobie kunoichi. Z wyglądu młodsza od niej, lecz najbardziej w oczy rzucał się nietypowy wygląd. Spotkała wcześniej ludzi z klanu Hoshigaki, walczyła również z takimi. Były to jednak czasy odległe i dawne. Wtedy miała problem z jedną z najpotężniejszych technik ludzi ryb w postaci wodnej sfery. Teraz napotkanie takiego jutsu nie byłoby kłopotem.

Czerwone oczy Yami powędrowały na Arina. Między nimi został posłany porozumiewawczy znak, więc dalsza rozmowa na pewno obierze odpowiedni kierunek. Uśmiechnęła się i podleciała - będąc metr nad ziemią w powietrzu - do członka klanu Uchiha. Wystawiła prawą rękę i liczyła na charakterystyczny uścisk, potwierdzający dobre relacje między nimi. Następnie brunetka spojrzała na Ishine. Kiwnęła lekko głową mówiąc:
-Jeżeli zostałaś wybrana, oznacza to doskonałą dyscyplinę wojskową bądź ukryty talent. Nie wykluczam obu tych rzeczy. - zarzuciła komplementem na przywitanie -Nidaime Kazekage, Yami Saiko... do usług. - teraz skupiła się na Uchiha -Dobry znak, sugerujący sukces w Kraju Dźwięku. Gratuluję. - pochwała była szczera. Dziewczyna teraz podleciała do stanowiska pracy a przy nim znajdowały się duże zwoje. W razie zdziwienia tymi przedmiotami dopowie do Hoshigaki -To co widzisz to pozostałości po poprzednim Kyokukage. Namacalny dowód na to, jak bardzo Oto było pod ścianą. Yamura Shotaro celowo zmyślił tajemnicza chorobę by mieć pretekst do pobrania krwi wszystkim ninja. Dzięki niej mógł w zasadzie zabić każdego z was poprzez swoje unikatowe zdolności w dowolnym momencie. - odwróciła się w jej kierunku -Powinnaś być wdzięczna, akcje Twojego nauczyciela wybroniły was wszystkich przed tak tragicznym końcem. - zakończyła, nie rzucając nic a nic informacji, że sama miała wpływ na upadek wyznawcy Jashina. Arin być może prowadził swoją własną grę a Saiko nie chciała tej zabawy na nowym podwórku psuć.
-Mogę w czymś pomóc?
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników