Strefa badawcza

Główny szpital w Sunagakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 2 lis 2019, o 20:09

Miejsce znajdujące się głęboko w podziemiach oficjalnego szpitala Sunagakure no Sato. Dostęp ma określona ilość osób i każda z nich musi mieć aprobatę obecnego Kazekage na wejście. Co zaś znajdziemy wewnątrz? Wszystkie dogodności jakie zapewnić mogą pieniądze. Nawet najbardziej wybredny medyk przekona się, że możliwości jakie oferuje strefa badawcza są w nadmiarze wystarczające nawet do najbardziej skomplikowanych operacji czy eksperymentów. Każda aparatura jest regularnie sprawdzana by uniknąć awarii. Wszystkie chemikalia, narzędzia i przedmioty uzupełniane/wymieniane w razie potrzeby. Nawet w razie nagłych awarii i przerw w dostawach prądu, zapasowy generator uniemożliwi tak nagłą i nieprzyjemną interwencję. Specjalne sale, procesy jak i regulaminy dbają o należytą sterylność.

Info:
- Według sklepowego cennika, budynek taki kosztuje 15 000 Ryo. Jeżeli reszta członków administracji będzie uważała za słuszne by wydatek ponieść, odpiszę odpowiednie kwoty.

________________________

Po wejściu do szpitala dała znać personelowi dokąd zmierza wraz ze swoimi gośćmi. Zjechali windą a podróż ta trwała kilkanaście chwil. Kiedy drzwi się otworzyły, weszli do specjalnego pokoju. Wpisała tam odpowiedni kod wejściowy - wliczając kilka innych dodatkowych metod bezpieczeństwa - i znaleźć się mogli przy wejściu. Tam trzeba było się odpowiednio oczyścić i zadbać o to, by żadne bakterie nie dostaną się do środka. Mając to z głowy odpaliła wszystkie światła i aparatury. Rozszerzyła obie ręce w geście powitania:
-Możemy zaczynać?
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 2 lis 2019, o 22:49

-Skoro już dostaliśmy pozwolenie. Mogę się podzielić szczegółami. Próbki pochodzą z siedziby shokubutsu w Ame. Znajduje się tam drzewo z którego "wyrastają" syntetyczni ludzie, właśnie ci shokubutsu.
Rozpoczął wyjaśnienia w czasie drogi do laboratorium. Nie zależało mu na tym co widział, jednak nie chciał wdawać się w szczegóły co do tego, co miał już w sobie, nie teraz...
-Jak rozumiesz, tworzenie życia jest na tyle ciężkie, że dla takiej mocy, osłabienie efektów jakieś tam choroby, nie powinno być trudne. Tym bardziej iż cały proces tworzenia tych w pełni funkcjonalnych ludzi, jest prowadzone w warunkach dalece odbiegających sterylności.


W samym laboratorium, Shouta zdjął swoje wierzchnie ubranie, zostając w butach, spodniach i koszulce na krótkie ramiączka. Na to założył fartuch laboratoryjny, włosy upiął, założył opaskię na nie, okulary ochronne i maseczkę. Na ręce założył rękawiczki a z torby wyciągnął zwój z ręką hashiramy.
-Tak, zaczynamy. Widzisz, najpewniejszym problemem jest stan próbki. Dłoń którą widzisz, należy do dziwnego posągu który funkcjonował jako konwerter chakry, wymaganej do tworzenia tych istot. Jak widzisz jest zdrewniała, muszę zbadać na ile to się nadaje do przeszczepu na materiał zwierzęcy. Czuję że to może być najtrudniejszy krok...
Powiedział, wyjmując ze zwoju zdrewniałą dłoń. Zwój odłożył do plecaka i umył rękawiczki w których pracował.
-Podejrzewam że coś w przeszłości zdarzyły się dziwne rzeczy związane z konohą. Posąg o którym mówiłem, miał twarz identyczną z twarzą wyrytą na skałach w Konoha, dokładniej, była to twarz pierwszego. A to jest jego dłoń...
Mówiąc to, wziął do dłoni wacik i zaczął czyścić dłoń alkoholem. Następnie wysterilizowanym w płomieniu palnika skalpelem, wyciął kawałek i przeniósł pod mikroskop w celu zbadania struktury tkanek.
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 2 lis 2019, o 23:39

Przyjmowała nową dawkę informacji, niezależnie jak dużo bądź mało ich było rzuconych z ust mężczyzny. Słysząc jednak jedno charakterystyczne słowo wspomnieniami wróciła do czasów, kiedy jeszcze była pod opieką Isao. Przypomniała sobie ożywionego Shokubutsu, który służył mu w charakterze zwiadowcy i markera do techniki czasoprzestrzennej. Czyli ręka ta miała coś wspólnego z tym gatunkiem? Coraz więcej pytań pojawiało się w jej głowie, chodź ekscytacją przyjmowała do siebie te wyzwania.

Kiedy już wszyscy byli odpowiednio pozbawieni swoich starych rzeczy i ubrani w nowe odpowiednie, nadeszła pora do badań. Uważnie obserwowała sam tajemniczy materiał. Nie mogła się powstrzymać. Odpaliła swoje czerwone oczy i wspomogła się techniką sensoryczną. Nim zajmie się fizycznym aspektem, chciała zaobserwować kilka czynników. Nie ukrywała swojego Kekkei Genkai przed znajomym, nie widziała akurat potrzeby. Był to jednak ciekawy bonusowy element warty do omówienia. Ale to za chwilę.
-Dłoń o dziwo nadal przepełniona jest chakrą mimo swojego stanu. Energia w układzie zanika wraz ze śmiercią, ale tutaj? Nie kłamałeś co do niesamowitej siły życiowej. - skomentowała będąc pod wrażeniem -Shodai Hokage? - podniosła brwi ze zdziwienia. Mieszkała kilka lat w Konoha, była tam nawet ostatnio. Podstawowe informacje więc posiadała. Wątpiła jednak, że odnajdzie odpowiedzi skąd części ciała pierwszego znalazły się w Amegakure. Uczennicą historii nie była -Jeżeli zależy Ci na przeszczepie tego materiału do zwierzęcia lub człowieka, nie widzę tutaj najmniejszego kłopotu. Iryō-nin jest w stanie dokonać takiej operacji, trzeba jednak liczyć się z różnorakimi reakcjami. Niekompatybilność organizmu z nowymi komórkami co daje odrzucenie, przejęcie komórek nad całym ciałem powodując jego śmierć, brak idealnej synchronizacji w efekcie czego pacjent nie jest w stanie osiągnąć pełnego potencjału nad nowym darem... to tylko przykłady. Ja natomiast dysponuję metodą, która omija wszelkie niedogodności, daje maksimum zysku i co najlepsze, dany organizm traktuje nowe geny jak swoje własne... - puściła mu jedno oko i jeżeli wcześniej nie miał okazji to teraz dostrzec mógł Sharingan -Zamach na Uchiha Takeru. Ambitne przedsięwzięcie. Jak się czujesz z wiedzą, że udało mi się go zabić podczas ostatniego Chunin Exam? - uśmiechnęła się po czym dorzuciła -Ah, żeby nie było nieporozumień. Te oczy nie są jego. - zakończyła, będąc ciekaw reakcji.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 3 lis 2019, o 00:01

Dziewczynka, bo inaczej nie mógł jej nazwać facet, który podchodził pod trzydziestke, była ciekawą osobą. Widział że była ona bardzo zaciekawiona tymi badaniami. Jednak , jeżeli można było ich porównywać, to jednak Shouta był tym bardziej zainteresowanym
-Ma sharingana, nie kryje się z nim... grajmy więc w jej grę... ciekawe co można wygrać
Pomyślał widząc oczy, które miały więcej łezek niż jego. Czyżby jego podejrzenia się sprawdzały? Sharingan był zdolnością która się rozwijała, jednak co on robił w sunie?
-Tak, właśnie to mnie zaintrygowało. Ciało to i komórki, jak teraz przykładowo widzę, są ewidentnie bardziej roślinne niż ludzkie. Mieliśmy w historii wielkich geniuszy... Mówisz że masz na to sposób? Jesteś w stanie mi to wytłumaczyć?
Zapytał się, jednak dziewczyna odrazu dalej mówiła, informacje jakie dostał zaskoczyły go, jednak nie miał zamiaru uciekać, nie miał szans z kazekage, wiedział o tym
-Czyli za to mnie ścigają. Pewnie znasz już moje oficjalne imie i nazwisko. Szczerze, mam gdzieś czy osoba która najpierw przyjmuje kogoś do wioski a potem wydaje wyrok śmierci, który ma być wykonany przez elitarne oddziały, jest martwa czy nie.
Odpowiedział, spoglądając bezpośrednio w jej oczy, samemu zmieniając kolor swoich tęczówek na krwiście czerwony.
-Nie wiem kim jestem. Straciłem pamięć, pół roku temu obudziłem się w jaskini w oparach zgnilizny. Bez domu, bez siły. Wiem tyle co czuję że umiałem, mam domysły że walczyłem kosą, mam domysły że byłem lekarzem. Ale nie mam pojęcia co robiłem za życia.
Odpowiedział spokojnje, następnie wrócił spowrotem do oglądania tkanek, jeżeli dziewczyna będzie chciała mu zademonstrować w jaki sposób ona potrafi łączyć tkanki, będzie chętny to zobaczyć.
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 3 lis 2019, o 00:36

Nastąpiła ciekawa rozmowa, szczególnie dla samej Saiko. Dostrzegła tą samą czerwień u mężczyzny, lecz jego oczy były mniej rozwinięte. Nie znała go, miała jedynie podstawowy zestaw informacji.
-Nie kłamiesz. - uśmiechnęła się, skanując każdą wypowiedź -To dobrze, nie chciałabym by nasza współpraca od tego się zaczęła. - podeszła bliżej -Znam powody dla którego Cię ścigają a przynajmniej ten, który wpisali w Bingo Booka. Szczerze? Mam to gdzieś. Konoha nie jest mi jakoś szczególnie bliska, zaś poprzedni Hokage zasłużył na śmierć. Póki co dostrzegam więc między nami więcej podobieństw, niż sprzeczności. Mamy zaś przed sobą wspólny cel, konflikt nikomu nie jest na rękę. - założyła rękawiczki, wzięła skalpel, odcięła niezwykle malutki fragmencik z samej dłoni - z tego samego miejsca do Shouta - położyła go do malutkiej klatki w jakiej znajdowała się mysz laboratoryjna -Metoda ta w zasadzie jest zakazaną techniką, którą nabyłam jakiś czas temu. Użyłam jej dwa razy. Raz na sobie, raz na wrogu. Osobiście gwarantuję wszystkie wcześniej wymienione aspekty. - wzięła teraz pojemnik, kiwnęła głową i ruszyła do osobnej sali. Tam zamierza zamknąć za sobą drzwi i nie dopuścić do ujrzenia całego procesu. Wytłumaczy to rzecz jasna -Wybaczcie, niektóre rzeczy zachowam dla siebie na pierwszej randce. - jeżeli nie będą mieli z tym problemu, będąc już odosobnioną i ukrytą przed ich wzrokiem rozpocznie proces. Wytworzona ciecz zabrała geny i pochłonęła mysz. Kilkanaście sekund później i robota zrobiona. Wyszła, wręczyła zwierzątko Uchiha, czekając na jego wnioski. Z pewnością będzie chciał wziął to wszystko pod mikroskop...
Z nietypową zaś dla siebie troską rzuciła komentarzem:
-Mam nadzieję, że uda Ci się odzyskać pamięć. A jeżeli nie będzie to możliwe, znaleźć pociechę w nowym życiu. - być może miała lepszy dzień, cieszyła się wizją nowej mocy, zapewniały ją zapewnienia jej poprzednika względem statusu Shouty.. lub po prostu widziała tutaj okazję do nawiązania owocnej współpracy na lata między nimi.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 3 lis 2019, o 00:54

-Pokaż mi ją
Powiedział podekscytowany, kiedy młoda wróciła z mieszańcem. Shouta był sceptyczny, co do tego że w takim czasie można było przeprowadzić tak szybki zabieg
-Jej sygnatura chakry jest ewidentnie zmieniona. Nie widać nawet miejsca w którym przeszczep się odbył... Nawet nie potrzebuję mikroskopu do tego żeby to stwierdzić.
Zastanowił się będąc pełen podziwu dla zdolności Kazekage. Nie bez powodu wzięli ją na przywódczynię, jednak brakowało w niej duszy podróżnika, żeby samemu walczyć z chorobą.
-W takim razie, nasze badania posuwają się tym bardziej do przodu. Jednak z racji niepewności tego materiału genetycznego, nie jestem w stanie uwierzyć bez potwierdzenia, że to połączenie jest w stanie się utrzymać i nie zabić tej myszy. Potrzebujemy więcej obiektów eksperymentalnych... jesteś w stanie wykonać ich więcej? Opowiedz mi o tej technice, potrzebuję więcej informacji żeby być pewnym co do tego w jaki sposób to działa...
Wziął myszkę na ręce i głaszcząc ją, odłożył do klatki w której była jak narazie sama. Jeżeli Saiko wytworzyła by ich więcej, wszystkie by skończyły w tej samej klatce, oczywiście w logicznych ilościach, maksymalnie po 5 na jedną żeby nie było tłoczno i żeby nie czuły stresu.
-Zastanawiam się nad odtworzeniem tego co widziałem na własne oczy. Skoro masz Sharingana, widzisz we mnie źródlo chakry. To też tam było
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 3 lis 2019, o 12:47

Efekt był zadowalający, to można było wywnioskować po reakcji Shouty. Obawy jednak nastąpiły ale na szczęście nie w jej technikę a wątpliwość zdobytego materiału. I całe szczęście, gdyż nie lubiła kiedy kwestionowano jej zdolności. Szczególnie, kiedy dawała pełną gwarancję. Podeszła do ręki i zaczęła odcinać kolejne malutkie kawałeczki. W czasie tego procesu rzekła:
-Technika pierwotnie przeznaczona do łączenia odrębnych organów żywych ciał w jeden organizm. Efektem końcowym jest kreatura bądź jednostka z pożądanymi cechami, mając nowe syntetyczne ciało. Innymi słowy, komuś niezwykle zależało na stworzeniu lepszego siebie bądź doskonalszych gatunków. Mogę sobie tylko wyobrazić ile eksperymentów i ciał musiało zostać spożytkowanych, nim nastąpił sukces. - złapała oddech -Stworzenie większej ilości nie będzie problemem. Biorąc jednak pod uwagę jak wiele energii jest do tego potrzebne, chwilę nam to zajmie. - ostrzegła. Na jej szczęście dysponowała większymi zasobami chakry niż standardowy ninja, dodatkowo szybko ją regenerowała. Do tego podejdzie ze spokojem. I tak jak poprzednio, każda akcja z Kinjutsu będzie odbywała się w zamkniętym pomieszczeniu. Daleko od oczu gości. Nie jej zdolność była dzisiaj tematem do rozmów, więc pozwoli sobie ją zachować na przyszłość.

Jakiś czas później...

Kiedy wszystkie myszy były już gotowe, można było spokojnie czekać i je obserwować. Uchiha musiał się przekonać, że połączenie było stabilne i nie zagrażało zwierzętom po upływie określonego czasu. Później, będzie można je przebadać pod względem aktywności zarazy w ich organizmach. Czy nowe komórki się temu opierały? A jeżeli nie to czy nowe kreacje dysponowały odpornością chodź minimalnie większą od swoich zwyczajnych kuzynów? Kazekage przyjrzy się także samej dłoni i zauważy, że malutkie nacięcia jakie dokonali całkowicie się wyleczyły. Kolejny interesujący wniosek.

Zerknęła na towarzysza słysząc jego kolejne zainteresowanie. Było to już rzecz jasna projekt dodatkowy.
-A do czego wam to potrzebne? Nad stworzeniem własnych Shokubutsu? Czyli ta dziwaczna istota w Twoim ciele jest niezbędnym do tego katalizatorem? - po czym swoimi oczami uważnie się przypatrzyła brunetowi oraz układowi chakry, następnie zajrzała wewnątrz jego osoby. Miała po raz pierwszy "przyjemność" ujrzeć osobiście kreaturę bądź jej cząstkę, która w nim rezydowała. Po powrocie dorzuciła -Jeżeli bylibyście w stanie zapewnić jakiś kawałek ciała tejże istoty, mogłabym połączyć go z inną. W teorii nowy układ chakry chimery powinien wystarczyć jako zamiennik bądź narzędzie zapasowe. - pozostało teraz czekać na dalszy przebieg rozmów.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 3 lis 2019, o 22:22

-Katalizator zmniejsza ilość wymaganej energii go przeprowadzenia danej reakcji. Moim zdaniem, to co jest tam i we mnie, to źródło energii, myślę że jakiekolwiek dostatecznie duże źródło chakry, było by wystarczające żeby przeprowadzić proces tworzenia shokubutsu.
Odpowiedział spokojnie tłumacząc co siedzi w jego głowie. Czas mijał i dużo jeszcze minie, więc rozmowy były prowadzone już w mniej sterylnych ubraniach, choć Shoucie, noszenie fartucha spodobało się dość
-Nie potrzebuję tworzenia nowych shokubutsu w takiej formie jakimi są. Jedyne na czym mi zależy to mieć materiał porównawczy. Nie mamy pewności co uda nam się osiągnąć, jednak jak widać, myszy nabyły swoistą odporność na obrażenia. Zdecydowanie łatwiej się goją... Teraz musimy je trzymać pod obserwacją, choć biorąc pod uwagę ich metabolizm, potenjalne problemy jeżeli się pojawią, to raczej już jutro
Uśmiechnął się pod nosem i skierował się do Morta, który gdzieś się w pobliżu pewnie kręcił
-Tak jak już wcześniej się pytałem, jesteś w stanie zapewnić nie-zdrewniałą próbkę dna Shokubutsu? Mogę pracować w ciemno, jednak wiem że ty tutaj masz prawdopodobnie większe doświadczenie niż ja w dziedzinie tych...ludzi
Westchnął, czuł że miał trudności w wytłumaczeniu zebranym dookoła, co tak naprawdę chodziło mu po głowie. Jednak problemy mentalne, jakie miał, były czynnikiem który degradował w wielkim stopniu, poczucie zaufania do innych. Nawet nie ufał im że go rozumieli...
-Jeżeli coś nie jest jasne, pytać. Może to wydaje się chaotyczne...
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Mutō Mort » 3 lis 2019, o 22:37

Mort westchnął. Nie za bardzo mu się chciało robić cokolwiek, no ale robił.
-Posiadam zapieczętowane gałki oczne ale łatwiej zapewne będzie jeśli uzyskam bardziej... kompletne ciało. Moje kisei bunshiny kopiują mój marionetkowy kształt, więc na nic się nie przydaje ale wydaje mi się, że da się to oszukać. Jest jedno jutsu, jakie jest normalnie bezużyteczne dla mnie bo z powodu rozdzielności mojej świadomości i kukiełki nie jestem w stanie stworzyć świadomych bunshinów, jednak tkanka powinna... funkcjonować.
Po wytłumaczeniu swoich zdolności Mort stworzył drobne ziarenko za pomocą techniki Hōshi no Jutsu. Przelał na nie trochę swojej chakry i następnie aktywował technikę, by ziarenko rozrosło się do formy bunshina. Ten był mocno zdeformowany jednak miejscami przypominał kształtem jasno zielonego człowieka. Poza tym nie ruszał się. Stan wegetatywny człowieka rośliny... to przyprawiło Morta o uśmiech na twarzy.
-To wystarczy?

ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 3 lis 2019, o 23:09

-Gratulacje. Piękny synek
Spojrzał głupio na Morta, będąc dumnym ze swojego żartu. Następnie zabrał ze sobą dziwną kreaturę. Nie obchodził go stan w jakim był, ważne były właściwości ciała jakie musiał zbadać.
-Najważniejsze, to sprawdzić regenerację takiego ciała, musimy wiedzieć do czego są zdolni... a wyniki pewnie będziemy musieli zawyżyć, biorąc pod uwagę jakiego autystyka mamy w prezencie... czy on myśli? Mort! Mogę go zabić w razie czego?
Zaciągnął go do stołu, dłoń spakował do zwoju, narazie nie była potrzebna i spojrzał kątem oka na zwierzaki. Żyły, jednak do jutra jeszcze długa droga... Zamiast dłoni, uwalił na stole cielsko dziwnego, bladego shokubutsu i poszedł po tym umyć ręce i spowrotem ubrać się w ubranie ochronne.
Pobrał próbkę, na żywca, nie czuł jakiegoś współczucia dla takiego oblecha i typowo, pod mikroskop. Zauważył jedno, wszystkie komórki nijak nie różniły się od siebie, nie było wyraźnej różnicy też w funkcjach, przynajmniej na pierwszy pierdut oka. Następnie pobrał jsszcze próbki z paru innych miejsc, wszystkie były identyczne...
-Dziwne. Jeżeli nie jest to wina tego, że ten "okaz" jet w takim "cudownym" stanie, to wszystko wskazuje na to, że każda komórka może spełniać funkcje każdego organu naraz... Jak wyglądałby przeszczep?
Wziął skalpel do dłoni i naciął delikatnie swoją skórę, następnie odłożył mini fragment na szalkę a samego siebie szybko uleczył jedną z technik medycznych, jakich umiał wiele. Kolejnym krokiem było zetknięcie z próbką shokubutsu jego kawałka skóry i zaszycie pod mikroskopem.
-Cholera jasna...
Skwitował jasno, prosto i dobitnie fakt iż po zadziałaniu techniką leczenia na te dwie tkanki, stały się jednością bez żadnego problemu. Było to coś, czego można by było się spodziewać tylko po komórkach, które tak naprawdę nie mają pojęcia czym dokładnie są, więc są w gruncie rzeczy wszystkim
-Dobra, pięknie. Wychodzi na to, że ci shokubutsu potrafią o wiele więcej niż nam się wydaje. Ich tkanki są tak plastyczne, że wszczepianie ich i łączenie z innymi tkankami, przechodzi tak, jakby to były tkanki danej osoby. Potwierdza to fakt, iż jak widzicie, sztuczna " rana" jaką wytworzyłem, zagoiła się bez żadnego problemu, choć nie powinna...
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 4 lis 2019, o 19:58

Rozmowy trwały. Saiko wsłuchiwała się w nowy tok, oceniając każdą wypowiedzianą informację. Przyglądała się również całemu procesowi wytworzenia dziwacznej kreatury, która miała pełnić formę jakiegoś mało rozwiniętego bunshina. Tak jak Shouta, pozwoliła sobie na sprawdzenie jego struktury. Oczywiście zachowując kolejkę. Działali razem, więc wypadało by każdy miał tutaj te same notatki względem każdej rzeczy/istoty, którą zamierzali jakoś wykorzystać. Przecierała zaś oczy ze zdziwienia patrząc na wszystkie reakcje tych komórek z żywymi organizmami. Mało zajmowała się badaniami, lecz coś jej podpowiadało, że mimo wszystko ciężko będzie trafić na bardziej unikalne okazy. Robiła mentalne notatki z każdych odkryć.

Niezależnie czy będą mieli ochotę lub nie, Yami zaoferuje wejście do osobnego i sterylnego pomieszczenia. Tam będą mogli odpocząć, zjeść i przeczekać do dnia jutrzejszego. Wszyscy zapewne byli zaciekawieniu jak czuć się będą myszy.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 4 lis 2019, o 20:38

-A gdyby tak...
Zastanowił się. Przyszedł mu do głowy jeszcze jeden test, który mógł dość szybko przeprowadzić. Polegał on na przyłożeniu napięcia do próbki i analizy skurczliwości tkanki, która musiała w jakiś sposób imitować również mięśnie, ci ludzie się ruszali koniec końców.
-Cholera jasna...
Powiedział, kiedy podczas eksperymentu przelał część chakry gedo mazo na badaną tkankę przed przyłożeniem napięcia
-Tak jak zdolność regeneracji nie jest związana z chakrą o której mówiłem, tak same twory, shokubutsu, są już podatni na nią. Możesz sama zobaczyć, przelanie chakry wyraźnie zwiększa skurczliwość tych osobliwych komórek. Pewnie domyślasz się, o co cię poproszę
Pod koniec zdania, spojrzał wymownie na klatkę z myszami laboratoryjnymi, które były bez modyfikacji. Potrzebował tylko jednej i jeżeli saiko się zgodziła stworzyć jeszcze jedną chimerę, to przeprowadził prosty test. Jak silna będzie kimera, kiedy w jej układzie chakry, znajdzie się energia gedo
-Pięknie. Choć widać iż jest to bardzo restrykcyjne z jakiegoś powodu. Ilość siły nie rośnie wraz z wytrzymałością tkanek. Anomalia, która może niestety spowodować obrażenia u osób które nie są wystarczająco wytrzymałe naturalnie...
Stwierdził, po głębszych oględzinach ostatniej myszy-chimery.

Następny dzień, przyniósł radosną wiadomość, myszy żyły w najlepsze i nie miały żadnych problemów zdrowotnych, nawet były w lepszej kondycji niż grupa kontrolna bez modyfikacji. Mankamentem jednak był jeden fakt, myszy które były w pełni zmieszane z tkankami zdrewniałej próbki, miały pod sierścią, na skórze wzory, które wyraźnie przypominały słoje drewna
-Co teraz? Wydaje się być to bezpieczne. Jednak nie sądzę by wszyscy ludzie chcieli wyglądać jak marionetki... Nie bierz tego do siebie Mort
Zastanowił się. To nie było coś co można było by wprowadzić komercjalnie. Jednak pomagało...
-Może tylko wybrani? Ochotnicy? Czy komercjalizacja takich zdolności była by dobra dla społeczeństwa? Nie sądzę by wszczepianie wszystkim materiału genetycznego, należącego do pierwszego hokage w takiej formie było dobrą drogą. Może gdyby tylko zdolność regeneracji, nawet okrojoną...



//Czy można by stworzyć terapię genową która tylko fabularnie by leczyła objawy morowego powietrza? Pozostawiając minusy do statystyk, jednak lecząc cywili ze stanu agonalnego a shinobi z kaszlu, gorączki itd?
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 4 lis 2019, o 21:00

Zrozumiała w pełni aluzję towarzysza i raz jeszcze opuściła pomieszczenie, dokonując podobnego procesu za pomocą swojego Kinjutsu. Po powrocie podzieliła się stworzeniem i wspólnie mogli obserwować jej dalsze funkcjonowanie.

Co przyniósł następny dzień? Duże zadowolenie wśród naukowców. Myszy żyły, miało się dobrze a ich parametry życiowe były zdecydowanie mocniejsze od swoich zwyczajnych kuzynów. Choroba nadal w nich dominowała, tego niestety nie udało się wyeliminować. Zdobyta przez Shoutę próbka była jednak stabilna i możliwa do dalszej dystrybucji. Zerknęła teraz na bruneta słysząc rozważania na temat potencjalnego podziału i udostępnienia materiału genetycznego pierwszego hokage wśród wszystkich mieszkańców.
-Nawet jeżeli byśmy chcieli, jest tego zdecydowanie za mało by starczyło dla każdego. Dystrybucja zaś na taką skalę być może ograniczyć przyszłe korzyści dla organizmu z uwagi na niewielkie ilości fragmentów. - westchnęła. Na zarazę trzeba będzie znaleźć inne odpowiedzi. Nie chcąc jednak zmarnować całego czasu jaki to spędzili, wyszła z propozycją -Mogę natomiast podzielić kawałek ręki, załóżmy palce - gdyż nie ma sensu marnować całości - i roznieść komórki po naszych ciałach. Istnieje nawet możliwość wzięcia jakiegoś kawałka od tego dziwacznego klona, gdybyś chciał. Ja osobiście podziękuję. - czy byli gotowi na coś takiego? Zobaczymy. Nikt tutaj do niczego nie był przymuszany, decyzja była indywidualna.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Strefa badawcza

Postprzez Shouta » 4 lis 2019, o 21:11

-Wszystko wydaje się być stabilne. Przeszczep działa bez problemów a komórki łączą się lepiej niż zwyczajne ludzkie...
Spojrzał w okno, nie było to lekarstwo dla wszystkich, jednak oni mogli skorzystać z tego... Shouta już wcześniej myślał o zdobyciu zdolności shokubutsu. To była jedyna opcja, nie miał wyjścia. Jednak nie mógł do końca zaufać Saiko
-Wiem dobrze, że jakbyś chciała mnie ubić, to byś to zrobiła już teraz. Przynajmniej próbowałabyś. Jednak mam swoje problemy i nie mam zamiaru uśpić się komuś. Chcę być w pełni świadomy podczas przeszczepu. Jeżeli pasują ci takie warunki, możemy zaczynać, ja dam radę wytrzymać ewentualny ból.
Zamyślił się chwilę, nie miał w sumie wiele do stracenia. Co mu po wyglądzie takim jaki miał, co go obchodziły jakieś wzory drewniane czy blada skóra
-Mhm... Możesz mi wszczepić materiał z zdrewniałej dłoni i tego klona. Tylko nie rób ze mnie potwora
Zaśmiał się na myśl o tym, wiele by to nie zmieniło w sumie. I tak ludzie mieli go za takiego.
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Strefa badawcza

Postprzez Yami Saiko » 4 lis 2019, o 21:32

Było to ich drugie spotkanie lecz pierwsze o tak dużej wadze. Ingerencja we własne ciała było dość niebezpieczne, chodź przedstawione wcześniej dowody potrafiły dawać pewne uspokojenie. Kiwnęła głową słysząc o tym, że Shouta chce być przytomny podczas całego procesu. Yami jednak zaznaczyła, że będzie chciała przykryć mu oczy opaską oraz podczas całego procesu będzie on odwrócony do niej plecami.
-By ograniczyć wpływ na wygląd rozprowadzę w sobie jak i w Tobie komórki z ręki po całym ciele. Zamiast więc jednego punktu o "drzewnym" kolorze, może być ich kilkanaście mniejszych. Zapewne więc ułożą się w jakiś wzór. Drobna kosmetyczna zmiana. Odnośnie shokubutsu, podejrzewam zmianę pigmentu skóry. Innej opcji nie widzę. Reszta będzie normalna. - jak mu to pasowała, przeszła do czynności. Kazała mu usiąść na jednym stole, nałożyła na niego opaskę wyciągniętą z szuflady i ruszyła w kierunku samej dłoni. Odcięła palec środkowy i wskazujący skalpelem dezynfekując miejsca, pozostawiając ten niezwykły okaz dalej możliwy do wykorzystania. Była to ich próbka, należała im się całkowicie.

Wpierw użyła Kimery na samej sobie wytwarzając ciecz, która pochłonęła jeden kawałek a ta powędrowała prosto pod jej koszulkę. Czego obaj nie wiedzieli, to weszła w szczeliny przygotowanej wcześniej rany. Proces na niej samej wyglądał inaczej niż na innych. Dała sobie kilka chwil na przystosowanie się do nowego odczucia i reakcji własnego organizmu. Uśmiechnęła się szeroko..
-Potrwa to zaledwie moment... - powiedziała brunetowi, kładąc swoją rękę na jego plecach - w niej palec wskazujący - a drugą ręką dotknęła dziwacznego mortowego klona. Maź ukazała się, zabrała co trzeba i otoczyła całkowicie pacjenta, wchłaniając się do środka. Zdjęła mu opaskę, podała lusterko do ręki. Efekt zgodny z tym co mówiła wcześniej.
-Zadowolony? - zapytała ciekawa odpowiedzi. Rączka oczywiście była do zabrania. Myszami się zajmie -Mała prośba. Biorąc pod uwagę nowy materiał genetyczny czy istniałaby szansa na nauczenie mnie chociaż jednej, najbardziej podstawowej techniki? Rzecz jasna o ile dysponujecie taką wiedzą. - chciała mieć coś od czego można byłoby zacząć.

Spoiler:


Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Następna strona

Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron