Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Postprzez Nara Rin » 14 mar 2019, o 20:33

Podziemia rozciągające się pod całą dzielnicą klanową, a nawet poza nią. Ich korytarze są wybudowane w zupełnie innym stylu niż reszta Suny i wydają się ją poprzedzać o conajmniej tysiąc lat jak nie jeszcze więcej. Wybudowane są z ciemnego kamienia i wyryto na nich znaki w języku, którego nie zna nikt z obecnie żyjących ludzi. Mimo, że nikt nie powinien wiedzieć o ich istnieniu na ścianach porozwieszane są pochodnie palące się dziwnym granatowo-filetowym płomieniem. Katakumby posiadają wiele różnych poziomów lecz nikt jeszcze nie zbadał jak głęboko się ciągną. Nikt wysłany do eksploracji niższych poziomów nie wrócił zapewne gubiąc się w labiryncie korytarzy

Seitaro - Misja rangi A
3 / ??


Jedynym co usłyszałeś nasłuchując był szum wiatru i ruch płomienia tańczącego na nim, a raz na jakiś czas było słuchać gdzieś kapiącą wodę. Gdy po chwili twoje oczy przyzwyczaiły się już do ciemności tutaj panującej twoim oczom ukazały się korytarze wykonane w architekturze jakiej jeszcze nigdy nie widziałeś. Były wykonane z ciemnoniebieskiego czy albo raczej ciemnogranatowego wpadającego w czerń kamienia, który był zimny, lodowaty wręcz w dotyku. Wygrawerowane na ścianach były znaki w języku, którego nigdy w życiu nie widziałeś. Ciągnęły się praktycznie w nieskończoność i znikały w oddali w ciemnościach. Nagle coś gdzieś usłyszałeś jednak nie wiadomo co to było, ani z którego kierunku dotarł do ciebie dźwięk. Nie byłeś pewny czy to nie twój umysł płata ci figle czy rzeczywiście coś usłyszałeś.
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Postprzez Maji Seitaro » 14 mar 2019, o 21:47

Miejsce, w którym się znalazł robiło na nim jakieś wrażenie, a konkretnie - zaintrygowania, gdyż znalazł się w miejscu, które zapewne przez długi czas pozostawało niedostępne dla mieszkańców ,,z góry". Szczególnie, że te korytarze znajdowały się tuż pod dzielnicą klanową Maji, co mogło mieć jakiś związek z jego klanem, choć z drugiej strony ta sieć równie dobrze mogła się wić pod całą wioską. Seitaro podszedł do ściany i zbadał dotykiem kamień, próbując określić jaki to dokładnie. Podejrzewał obsydian lub zwartą strukturę żelaza podobnego do tego wykorzystywanego przez Maji, ale i jednego, i drugiego nie był pewien. Skupił się bardziej na napisach, których już kompletnie nie potrafił rozpoznać z jakimkolwiek współczesnym mu znanym, a tym bardziej odczytać go. To go tylko zachęciło do tego, by kontynuować eksplorację, choć miał pełną świadomość tego, że w takich miejscach śmierć czyha na każdym rogu. Postanowił iść na przód, lecz zawczasu przygotował się w odpowiedni zapas chakry na wypadek walki, używając ku temu techniki Kuchyiose i przyzywając Muzatsu ,,Czystą Duszę''
- SZLIIPIEEEC! - wrzasnął radośnie mały lewek, szczerząc się po kociemu i jak zawsze przekręcając wyraz ,,szpicel'', który został przypisany Seitaro po jego misji szpiegowskiej. Maji zamknął pyszczek Muzatsu i położył palec na swoich ustach na znak, by przywołaniec przestał gaworzyć i zrozumiał, że nie znajdują się w cieplutkim i przyjaznym miejscu. Kotowaty wskoczył pod płaszcz Seitaro i przemieścił się na bark, by stamtąd wspomagać swojego powiernika.


Spoiler:
[youtube][/youtube]Obrazek
Seitaro Theme

Zawsze pomogę.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Postprzez Nara Rin » 15 mar 2019, o 14:38


Seitaro - Misja rangi A
5 / ??


Próbowałeś określić z czego są ściany jednak materiał z jakiego były zbudowane nie pasował ci do żadnego tobie znanego minerału, a słabe światło o specyficznym kolorze ci w tym nie pomagało.
Wiedząc, że miejsca takie jak to potrafią być bardzo niebezpieczne, przyzwałeś sobie do pomocy małego lwa, który wskoczył ci na bark by móc z stamtąd udzielić ci pomocy i ruszyliście na eksploracje.
Szedłeś jeż kilkanaście minut jednym korytarzem i jak na razie nie wiedziałeś jego końca, raz na jakiś czas mijałeś skrzyżowania z iznnymi korytarzami, które były prostopadłe do obecnego. Z racji tego, że znajdowałeś się daleko od swojego wejścia odgłos wiatru ucichł i jedynie co dochodziło do twoich uszu był dźwięk palenia się pochodni i kapania wody, skąd woda pod Suną? Nie wiedziałeś ale było to mało ważne. Cały czas czułeś się jakby ktoś cię obserwował.
W pewnym momencie stawiając krok poczułeś że kawałek podłogi na którym postawiłeś stopę opadł w dół o kilka milimetrów. Zdołałeś też usłyszeć głośny klik, a następnie usłyszałeś głośny odgłos toczenia się czego cięzkiego, który zbliżał się do ciebie od strony pleców. Gdy spojrzałeś się w jego stronę, zobaczyłeś toczącą się w twoją stronę kulę z kolcami, wyglądała na dość solidną, a przed tobą znajdował się długi korytarz i żadnego widocznego skrzyżowania
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Postprzez Maji Seitaro » wczoraj, o 14:45

Katakumby były ogromne, kilkunastominutowy marsz wciąż na wprost uzmysławiał Seitaro, że prawdopodobnie już dawno znalazł się poza wioską lub znajduje się pod nią, ale schodzi głębiej i głębiej, o czym miałaby świadczyć obecność wody. Świat zewnętrzny ucichł już dawno, teraz słyszał tylko swoje kroki, kapanie wody i mruczenie Muzatsu. W żadne korytarze nie skręcał, choć wiele się już takich pojawiło, gdyż odrobinę obawiał się zabłądzenia w tak wielkim systemie korytarzy, już lepiej było iść na wprost i na wprost wracać w razie co. W pewnym momencir usłyszał charakterystyczny klik towarzyszący... pułapkom. Chwilę później rozległo się echo czegoś ciężkiego, co zmierzało w stronę Seitaro, który jak zawsze pozostał niewzruszony i tylko czekał aż to coś się pojawi. Odgłos narastał. Maji wyciągnął kunai, przelał nań chakrę Jitonu i cisnął nim w toczącą się kolczastą kulę. Kunai w kontakcie z kulą przelał na nią swą chakrę, przez co ją namagnesował. Mogła być zrobiona nawet z utwardzonego piasku, a i tak taka sztuczka by się powiodła. Uniósł dłoń, by zatrzymać kulę, po czym machnięciem dłoni pchnął ją daleko daleko w tył, by najlepiej wbiła się w jakąś ścianę i przestała stwarzać zagrożenie. Jeśli wszystko było w porządku to dezaktywował technikę i ruszył dalej, tym razem bardziej uważając.

Spoiler:
[youtube][/youtube]Obrazek
Seitaro Theme

Zawsze pomogę.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Postprzez Nara Rin » wczoraj, o 15:24


Seitaro - Misja rangi A
7 / ??


Wielka, tocząca się w twoją stronę, najeżona kolcami kula nie zrobiła na tobie wrażenia, od razu wykorzystałeś jedną z technik swojego klanu by ją zatrzymać. Początkowo wyglądało na to, że technik nie zadziałała jedna to nie była wina działania techniki, a masy i pędu kuli. By zatrzymać coś takiego trzeba było czasu i odpowiednie odległości hamowania. Na twoje szczęście stałeś wystarczająco daleko by kula się zatrzymała, jednak na tyle blisko, że po zatrzymaniu kilka jej kolców dotykało twojej dłoni. Następnie machnąłeś ręką i kula potoczyła się w przeciwnym kierunku znikając w mroku, a ty mogłeś kontynuować swoją eksploracje.
Idąc dalej zacząłeś słyszeć odgłosy kroków w mroku na wprost ciebie, akustyka tego kompleksu korytarzy nie pozwalała ci ocenić dokładnej odległości, jednak były na tyle ciche byś wiedział, że znajdują się w dość sporej odległości i że są to kroki większej ilości osób niż jedna.
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Katakumby pod dzielnicą klanu maji

Postprzez Maji Seitaro » dzisiaj, o 09:27

Jak zawsze spokojny, nie wydał się ani trochę niepewny nawet gdy kula nie chciała zwolnić od razu. Wierzył bowiem w swoje możliwości i to, że nie zatrzyma go byle pułapka. Pewność siebie to podstawa, na całe szczęście nie był brawurowy. Podniósł jeszcze tylko kunai, gdyż był zbytnim sknerą, żeby pozwolić sobie wydawać pieniądze na najprostszy ekwipunek shinobi, nie cierpiał marnostarwstwa. No, w każdym razie gdy uznał, że nie zagraża mu niebezpieczeństwo zza pleców, postąpił w dalszą wędrówkę przez korytarz. W pewnym momencie usłyszał czyjeś kroki. Stanął. Stawiane były przez więcej niż jedną osobę, to pewne, ale niczego nie mógł stwierdzić więcej. Poszedł dalej bezszelestnie jak to on(atut) licząc na w miarę pokojowe spotkanie z tymi ludźmi. W razie co jednak był gotowy, by toczyć walkę, choćby w tak niesprzyjających warunkach dla shinobi jak te ciasne katakumby. Mało tu miejsca, lecz miał trochę asów w rękawie.
[youtube][/youtube]Obrazek
Seitaro Theme

Zawsze pomogę.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin


Powrót do Maji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników