Las

Kraj ten to średniej wielkości wyspa o kształcie półksiężyca. Kraina ta jak większość terenów kontynentu shinobi charakteryzuje się łagodnym klimatem.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Las

Postprzez Dōhito Isao » 17 maja 2015, o 22:50

Obrazek

Bardzo duży i gęsty las. Drzewa tutaj są tak stare, że wysokością sięgają nawet 25 metrów. Szerokość drzew wynosi od dwóch do pięciu metrów. Można tutaj spotkać drzewa liściaste jak i iglaste. Jednak te drugie tylko i wyłącznie w pewnych fragmentach tego leśnego raju. Słońca w tym lesie widać bardzo mało przez fakt, że las jest gęsty w ilości drzew i każde z nich ma dużo gałęzi a liści jeszcze więcej. Dlatego też z reguły jest tu trochę ciemnawo. Jedynie nieliczne promienie słońca przebijają się przez siatkę gałęzi i liści. Przez lata swojego " żywota" las ten gościł wręcz miliardy przechodniów. Z tego powodu powstała też gęsta sieć różnych, wydeptanych traktów. Gdzie niegdzie postawiono drewniane tabliczki służące za znaki orientacyjne.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Uchiha Takeru » 17 maja 2015, o 23:18

Mimo że jego kryjówka była bezpieczna, znał ją tylko jego kuzyn ale na pewno nie pomyśli o tym żeby tutaj go szukać, to nadal czuł się zagrożony, musiał sprawdzić pobliskie wyspy i założyć na nich jakieś pieczęci żeby móc się tam szybko przedostać w razie niebezpieczeństwa. Takeru nie zamierzał ryzykować dlatego wszędzie wysyłał klony, poprzez długą praktykę odkrył że Nadare pozwalała mu na dużą dowolność w tym zakresie. Przy odpowiednim wykorzystaniu jej umiejętności mógł tworzyć cieniste klony używając do tego jej chakry. Stworzył dwa klony a obok niego pojawił się dodatkowy który miał pokłady chakry Nadare, od razu odwołał klony przez co miał przed sobą klona mającego 1/3 jego chakry on zaś posiadał pełną jej ilość. Klon od razu ruszył na wyspę Księżyca żeby założyć tam pieczęć i rozejrzeć się po nim. Był tam gęsty las, to najlepsze żeby znaleźć sobie odpowiednią kryjówkę.

Wsparcie Nadare
Uchiha Takeru
 

Re: Las

Postprzez Dōhito Isao » 18 maja 2015, o 16:38

Wracałem, zmęczony z wioski Kirigakure no Sato, zastanawiając się co dalej zrobię z moim życiem. Byłem bardzo rozdarty, nie miałem żadnego planu, żadnych przyjaciół, nie miałem dokąd wrócić. Zmęczenie nieco dawało mi się we znaki, na szczęście mój ptak pomagał mi w podróży. Dlatego przez chwilę mogłem sobie odpocząć, właśnie przelatywałem nad krajem księżyca. Spoglądałem na lasy, które wyglądają na nieco stare. Nagle wykryłem samotnego wędrowca, który sobie spacerował. Wykryłem w nim średnie pokłady czakry. Postanowiłem wylądować, może popytam się co się działo na świecie gdy byłem zajęty. Mam nadzieje że kiri nie wypuściło już za mną listów gończych. A może ten człowiek, będzie miał coś dla do zrobienia. Jakaś misja zawszę się przyda.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Uchiha Takeru » 18 maja 2015, o 18:00

Las wydawał się naprawdę dobrą kryjówką, przez wysokie i gęsto usadzone drzewa nie przebijało się światło więc nikt, patrolując z góry, nie powinien go zauważyć. Oczywiście sensorzy to zupełnie inna bajka, trochę go martwiło to że nie ma praktycznie możliwości żeby się przed nimi ukryć. Spokojnie szukał dobrej kryjówki aż ktoś postanowił mu przeszkodzić, jakiś blondyn który najwyraźniej był trochę starszy od niego. Nagłe pojawienie się shinobi w miejscu gdzie szukał schronienia nie mogło znaczyć nic dobrego dlatego klon natychmiast stworzył kolejnego żeby w razie czego móc zabić nieznajomego gdyby ten czegoś próbował.

Czego tu szukasz?-zapytał, jednocześnie odpieczętowując kunai z nalepki.
Uchiha Takeru
 

Re: Las

Postprzez Dōhito Isao » 18 maja 2015, o 18:31

No a gdy sobie tak podleciałem, do naszego nieznajomego. Ten od razu stworzył, klona myślałem że tylko mój klan tak potrafi. Od razu wykryłem sensorem, że to nie żaden bunhin ponieważ miał zasoby czakry. Zmartwiło mnie jednak, że ów blondyn trzymał w ręce kunaia. Nie chcę na razie kolejnej walki ponieważ, muszę sobie wszystko najpierw ułożyć. Zszedłem z ptaka, i powiedziałem Hej, nie chcę walczyć, szukam informacji, roboty tak w ogóle mam na imię Isao a ty? po czym uśmiechnąłem się szeroko do chłopaka. Jest młodszy ode mnie, ale widać że swoje przeżył. Mam nadzieje że nie jest agresywny. Gdy on mi odpowiadał ja spokojnie patrzyłem się w niebo, podziwiając chmury.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Uchiha Takeru » 18 maja 2015, o 20:24

Klony nadal pozostawały w gotowości, Takeru był teraz nieufny i nie zamierzał opuszczać gardy. Spokojnie obserwował go ale on najwyraźniej nie zamierzał atakować. Mimo że był starszy od niego najwyraźniej nadal był głupi i niedoświadczony. Stracił czujność, obserwował niebo, a dla niego ułamek sekundy to aż zbyt dużo żeby go zabić.

Takeru...Uchiha Takeru.-powiedział powoli nadal nie rozumiejąc jaki jest cel jego rozmówcy. Może jemu uda się to jakoś wykorzystać, może posiada coś ciekawe co i jemu by się przydało. Informacje zawsze były w cenie i zawsze były każdemu potrzebne.

Jakich informacji szukasz?-zapytał.
Uchiha Takeru
 

Re: Las

Postprzez Dōhito Isao » 18 maja 2015, o 21:41

No więc znowu popatrzyłem na chłopaka, przedstawił mi się jego nazwisko nic mi nie mówiło. Niebo dziś ładnie wygląda, ciekawe czy spotka mnie dziś coś dobrego. Czerwone oczy Takeru zdziwiły mnie nie mało, nigdy takich nie widziałem. Jego ton wydał mi się w miarę miły, ale ten kunai. Powiedziałem do mojego rozmówcy tak Głównie na temat technik, takich ja na przykład te twoje klony. Widzę że to nie tylko zwykły bunhin ponieważ mają czakrę. Za naukę takich technik robię rożne zlecenia, zabójstwa, kradzieże,ochrona choć najbardziej wysadzanie czego.Jestem dyskretny, szybki same zalety. Następnie uśmiechnięty znowu patrzę w, niebo czekając na odpowiedz. Umiem latać a i tak nie mogę sięgnąć gwiazd, ten ludzi los taki okropny.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Uchiha Takeru » 19 maja 2015, o 21:06

Nadal nie ufał nieznajomemu ale najwyraźniej on również szukał sposobów żeby zyskać na sile. Pozostawało jednak pytanie co on może mieć ciekawego. Zabójstwa i kradzieże raczej nie były mu potrzebne, sam mógł zabić kogoś lub okraść to nie stanowiło dla niego problemu, gorzej było z informacjami kto może mieć coś ciekawego.

Tak się składa że poszukuję technik które pozwolą przeszczepić czyjeś geny bez ryzyka śmierci. Potrafiłbyś coś takiego mi załatwić, albo chociaż informacje?-powiedział klon i usiadł na pobliskim kamieniu, nadal jednak trzymał w dłoni kunai. Sądząc po jego opasce pochodził z innej wioski, mógł mieć jakieś ciekawe informacje.
Uchiha Takeru
 

Re: Las

Postprzez Dōhito Isao » 20 maja 2015, o 00:22

Słuchałem tak takeru, gdy nasunęła mi się jedna myśl, nie mam pojęcia o czym on gada. Przeszczepić czyjeś geny, to tak w ogóle się da. Bardzo interesujące, musiałem trochę improwizować ponieważ nic o tym nie wiem. Ale myślę że jak pokręcę się tu i tam to wszystkiego można się dowiedzieć. Tylko z moimi aktualnymi klonami, to ja za daleko nie poszukam. Lecz jeśli będę miał te jego, powinno mi pójść trochę łatwiej. No nie wygląda to zbyt kolorowo, muszę jedna mu coś odpowiedzieć. Powiedziałem uśmiechając się do niego Wszystko się da załatwić no ale nie za darmo, myślę że te twoje dziwne klony będą odpowiednią zapłatą. Oczywiście musisz dać mi trochę czasu. Co ty na taki interes. Mam nadzieję że się zgodzi, przydały by mi się te klony. A co mi tam szkodzić załatwić dla niego informacje.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Ex MF 3 » 20 maja 2015, o 10:50

No, no. Koniec cwaniakowania. Dziwię się Wam takiej niefabularnej akcji. Takeru, zdradził Cię kuzyn, którego traktowałeś jak brata, a teraz zdradzasz swoje plany zupełnie obcej osobie? Isao, ledwo uszedłeś z życiem w Kirigakure, jesteś po za obrębem swojego Sojuszu, ufasz każdemu kogo napotkasz?
Gdy tylko Isao wypowiadał swoje ostatnie słowa, kompletnie zawierzając zupełnie nieznanemu mu rozmówcy, jego zdolności sensoryczne mogły wyczuć jedenastkę źródeł chakry zbliżającą się w kierunku zarówno jego, jak i Takeru. Pomiędzy potężnymi drzewami, nie przemieszczały się one wcale powoli, lecz prędko, jakby trudny teren nie stanowił dla nich problemu, a i też dokładnie wiedziały w jakim kierunku zmierzają. Pośród przeciętnych źródeł chakry jedno wybijało się ponad przyjętą skalę, to właśnie ono zmierzało w stronę dwójki shinobi od strony północy. Reszta zaś nadciągała z południa, prędko oskrzydlając dwójkę w grupach po pięć, od zachodu i wschodu. Czyżby Isao wpadł w kolejny potrzask? Czyżby niejaki Takeru Uchiha miał go w tej pułapce przytrzymać i zabić wraz z jedenastką swoich towarzyszy? Cień podejrzenia jak najbardziej mógł spaść na nowopoznanego. Ale czy musiał? Passa chyba wyjątkowo nie sprzyjała przedstawicielowi klanu Dōhito, ledwo uszedł z życiem z Kirigakure, a tutaj czekała na niego kolejna przykra niespodzianka. Nic jeszcze nieświadomy Takeru, nie wiedział, co się szykowało dla niego oraz jego towarzysza w niedoli. Kości zostały rzucone.
Kolejność: dowolna. Z tym zaznaczeniem, że jeśli Takeru zaczyna akcję, to jest jeszcze nieświadomy zachodzących wydarzeń.
Yes, I'm Lemon Remon. And yes I am Crap Master ^_^ But please... Dont call me Remy! T_TObrazek
Administrator
 
Posty: 333
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 15:25
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Las

Postprzez Dōhito Isao » 20 maja 2015, o 15:11

Spoiler:

Gdy tak sobie, ucinałem małą pogawędkę nagle wyczułem, kilkanaście źródeł czakry. Czyżby pościg z kiri, a może jednak co innego. Chyba niestety się tego nie dowiem, ponieważ mam zamiar od razu ich wyeliminować. Nie otaczali by nas bez powodu. Swoim ptakiem postanowiłem uciec do góry, po czym wyłoniłem się i stworzyłem dwanaście
Batto [バット] (Bat)
Opis: Niewielkie nietoperze służące jako zwykłe, latające bomby. Jak większość tworów tej techniki są one szybkie, lecz też ich wybuch jest słaby.
Koszt gliny: 25g
Miały one zająć się grupą ze wschodu, po podleceniu do wroga mają zrobić bumm. Co do mojego klona, rozmawiającego z takeru, on sam powiedział tak do chłopaka Ktoś nas chyba atakuję, no chyba że twoi koledzy postanowili nas otoczyć. Jeśli masz ochotę walczyć to na północy jest ciekawy przeciwnik. Mój klon ruszył na grupkę na zachodzie. Jeśli przeciwnicy znajdą się w polu rażenia, detonuje klona. Wszędzie chcą mnie zabić, co za parszywy los. Ale przynajmniej zyskam doświadczenie na takich walkach. Interesuje mnie jak zachowa się takeru, pomoże mi a może ucieknie choć istnieje opcja że jest on w zmowie z tymi typami. Ale już wcześniej mógł mnie zaatakować jak patrzyłem się w niebo.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Uchiha Takeru » 20 maja 2015, o 15:36

Ktoś nas atakuje?-zapytał ale mówił to bardziej do siebie i swojego klona niż do Isao. W takim razie było kilka możliwości, albo jego rozmówca miał za zadanie zająć go aż nie przybędzie reszta, albo był to zupełny przypadek, albo Shouta i tajemniczy członek ANBU namierzyli go. Niezbyt go to obchodziło bo był zupełnie bezpieczny, przynajmniej oryginał no ale klona nie dało się zabić więc nie było powodów do obaw. Pierwszą możliwość można było odrzucić, gdyby to byli wspólnicy Isao to nie ostrzegłby go. Dawno nie walczył dlatego postanowił pokazać grupce z kim zadzierają. Przyzwał z plakietki kilka Mitsurugi kunai i rzucił je w pobliskie drzewa żeby mieć tu kilka pieczęci. Potem klony spokojnie czekały na to co nadejdzie.
Uchiha Takeru
 

Re: Las

Postprzez Ex MF 3 » 20 maja 2015, o 21:00

Nadzorujący z powietrza sytuację Isao® wyłonił się (zza chmur?), śląc dwanaście glinianych i szybkich nietoperzy w kierunku oskrzydlających ze wschodu przeciwników. Białe latające kulki śmignęły pomiędzy drzewa na spotkanie wyznaczonym im celom. Trudno powiedzieć, żeby nietoperze te stanowiły prawdziwe zagrożenie dla wroga, ale biorąc pod uwagę, że Isao miał nad nimi przewagę w formie swoistego zaskoczenia - już wkrótce nieprzygotowana na taki atak piątka napastników w powstałej serii wybuchów miała się zredukować do liczby dwóch zdrowych i dwóch rannych, chociaż wciąż zdatnych do walki wojowników. Jeden z ich towarzyszy niefortunnie zginął, próbując uskoczyć został odrzucony przez wybuchy niebezpiecznie na drzewo. Rozległ się nieprzyjemny trzask łamanego karku, którego nie mógł usłyszeć ani Takeru, ani tym bardziej Isao. W trakcie, gdy napastnicy ze wschodu ucierpieli, ci uderzający z zachodu na dźwięk wybuchów przyspieszyli. Na spotkanie im wyszedł Isao-klon, który uprzednio ostrzegł swojego towarzysza o istniejącym zagrożeniu. Podwójnie sklonowany lider Korzenia zapobiegawczo wyrzucił opieczętowane kunai'e i czekał na to, co ma się zdarzyć.
  - Na to wygląda, złotko! - na zadane przez Uchihę pytanie odpowiedziała kobieta przywdziana w bardzo nietypowy hełm oraz płaszcz. Wybiegła z kierunku północnego i bez chwili zwłoki, rzuciła pomiędzy dwa klony bombkę dymną, już wkrótce pole bitwy miała zasnuć zupełna ciemna chmura. Co stanie się dalej? Niewiadomo.
Piątka uzbrojonych mężczyzn wybiegła spomiędzy drzew od strony zachodniej. Ostrza trzymane w ich rękach świetliły się niespotykaną energią. Nosili na sobie jednolite mundury, gogle, maski gazowe, berety i peleryny. Najemnicy z Oni no Kuni. Odkąd Daimyō zrezygnowali z shinobi i próbowali się ich pozbyć wykonując zamach na Ukryte Wioski, to właśnie ci żołnierze stanowili trzon militarny "nowej" władzy. Gdy tylko zbliżyli się na odpowiednią odległość Isao-klon wybuchł, siejąc spustoszenie w tej grupie. Trudno jednak w tej chwili oszacować dokładne straty. Na dwa klony Takeru wybiegła grupka czterech wojowników, dwóch nieznacznie osłabionych, a dwóch w pełni gotowych do starcia - to właśnie wtedy chmura dymu zasnuła kompletnie pole bitwy.
Yes, I'm Lemon Remon. And yes I am Crap Master ^_^ But please... Dont call me Remy! T_TObrazek
Administrator
 
Posty: 333
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 15:25
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Las

Postprzez Dōhito Isao » 21 maja 2015, o 00:52

Dalej nie mam zielonego pojęcia, kto nas atakuję i w jakim celu. Jedno wiem na pewno, oni będą chcieli nas zabić. Musiałem podjąć kolejne kroki. Wzbiłem się trochę wyżej, 70-80 metrów nad ziemią i znowu zacząłem znowu tworzyć, ach tam moja piękna sztuka. Stworzyłem kilkanaście pajączków, myślę że sobie poradzą.
Kumo [クモ] (Spider)
Opis: Pająki z gliny. Bardzo ciche stwory, które potrafią przemieszczać się po pajęczynach, przy okazji tworząc własne. Twory te najczęściej wykorzystywane są do cichych zabójstw, ze względu na małą siłę wybuchu, czyli również niewielki hałas.
Koszt gliny: 40g
Miały one po cichu zająć się, grupą która wcześniej oberwała od wybuchu mojego klona. Stworzył bym coś większego, ale boję się trochę o Takeru. Nie chce by któryś wybuchł mógł go zranić. Dalej mu nie ufam, ale myślę że mógłbym się z nim dogadać. Wszędzie gdzie nie pójdę toczy się walka, powoli się do tego przyzwyczajam. Nie ukrywam że zabijanie kolejnych ludzi, jest coraz łatwiejsze. Kiedyś zabicie innego człowieka, nie przychodziło tak łatwo mojemu sumieniu. Gdy już stworzyłem moje zabawki, postanowiłem użyć techniki Kagura Shingan by zobaczyć czy w zasięgu mojego sensora znajdują się jakieś większe skupiska czakry. Mogły by to być posiłki wroga, lepiej o nich wiedzieć wcześniej.
Spoiler:
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Las

Postprzez Uchiha Takeru » 21 maja 2015, o 01:37

Takeru w końcu miał okazję żeby się trochę rozegrać, zaatakowali ich najemnicy z Oni no Kuni. Z nimi nie musiał się powstrzymywać, gdyby musiał walczyć z innymi shinobi to mógłby się spodziewać jakichś konsekwencji. Niestety stracił wszystkich swoich przeciwników z zasięgu wzroku, nie wiedział gdzie są. No ale on nie musiał znać ich pozycji, wystarczyło tylko spalić wszystko wokół. Klony stanęły blisko siebie, każdy z nich stworzył cienistego klona, nie używając nawet pieczęci. Długo trenował żeby móc w niektórych przypadkach je omijać, teraz mu się to przyda. Klony pojawiły się natychmiast i wszystkie natychmiast użyły Gōka Mekkyaku. Oczywiście pomijając wszelkie pieczęci, a więc ich atak powinien być błyskawiczny. Klony były ustawione do siebie plecami, atak miał olbrzymi zasięg i pole rażenie więc przy odrobinie szczęścia uda mu się zabić wszystkich przeciwników. To czy Isao przeżyje jakoś mało go interesowało, ale nie życzył mu śmierci.

Spoiler:
Uchiha Takeru
 

Następna strona

Powrót do Tsuki no Kuni - Kraj Księzyca

cron