Lasy Negi

Wyspa leżąca na południe od Kraju Wody. Rosną tu ciekawe okazy zielarskie, również żyją niesamowite gatunki zwierząt. Wyspa zupełnie niezamieszkała i dzika.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Lasy Negi

Postprzez Maji Seitaro » 18 lis 2019, o 18:02

A jednak był stereotypowym naukowcem. Śmiech był nieodzowną częścią wizerunku wariata, który chce
czynić zło. Dotarli do dużego pomieszczenia, wystarczająco by można było w nim prowadzić komfortową walkę. Jednak Seitaro popełnił mimo wszystko błąd, godząc się na zmianę pola bitwy. Nie przez wzgląd na wielość gnijących zwłok, których zapach sprawiał, że ostatni posiłek chciał wrócić na zewnątrz... Oj nie. Maji dał się jak dziecko złapać w pułapkę, a zapach który poczuł przy wejściu do laboratorium wcale nie był zwyczajnym zapachem niepozornych eksperymentów. Trucizna, ot co. Maji mimowolnie osunął się na kolana i podparł rękoma, by całkiem nie wylądować na podłodze. Oddychał ciężko i był w lekkim szoku, że był teraz w pozycji niemalże pokonanego. Tryb mędrca wyłączył się i utracił kawałek sił, lecz utrata z chakrą natury musiała być znacznie bardziej szokująca dla Kuromaku, który spadł z ramienia jonina i który z tego trybu praktycznie nie wychodził. Kocur ryknął wściekle niczym dorosły lew, choć gabarytami wcale takiego nie przypominał.
Sunijczyk nie miał zamiaru wdawać się w dysputy. Z chwilą gdy jego ręce dotknęły podłogi, pojawiła się na niej mała pieczęć. Zamierzał ją wykorzystać w nadarzającej się chwili, póki sprawia wrażenie całkiem pokonanego. Plan jest? Jest, pora działać. Trucizna nie pogorszyła jego możliwości motorycznych, toteż błyskawicznie złożył pieczęć, której efektem było wydostanie się z czarnej powłoki błyskawic pantery. Ta zaczęła biec ku Kiharze. Chłopak nie spodziewał się, że capnie go takim atakiem, lecz cel był inny. Zamierzał ganiać go tą panterą, tak, by podstawić go w ślepym zaułku. Wtedy nagle dezaktywuje technikę, by stworzyć klona cienia(dziękuję Kazekage!!!), który pobiegł do laboratorium, by podjąć walkę z każdym poplecznikiem Genseia i ochronić to, co mogło pomoc w zakończeniu epidemii. Kuromaku szybko zebrał się w sobie i wskoczył na bark Seitaro tuż przed tym jak ten aktywował shunshina, by znaleźć się tuż przy doktorku. Maji nie był mistrzem taijutsu, ale był wystarczająco szybki, by tylko niektórzy mogli za nim nadążyć i wystarczająco silny, by skruszyć ciosem wiele kości. Otwartą dłonią uderzył w splot słoneczny, zarazem oznaczając typa drugą pieczęcią. Jeżeli się udało, to zwiększył dystans do niespełna ośmiu metrów. Sukces tej akcji oznaczał dyktowanie przebiegu dalszego starcia



Chakra Seitaro: 9830 - 600 - 250 - 100 + 1000 = 9880 : 2 = 4940
Klon: 4940
Chakra Kuromaku: 20000 - 1250(1000dla Sei) + 750(regen) = 19500
Spoiler:

Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2101
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Lasy Negi

Postprzez Lily » 20 lis 2019, o 13:34

Doświadczenie nabyte przez Jonina w zasadzie przymusiło go natychmiastowego działania w chwili upadku i zorientowaniu się, że jednak jego funkcje motoryczne nie zostały upośledzone. Pieczęć została zostawiona pod ręką, pierwszy element przygotowawczy. Wytworzona czarna pantera ruszyła przed siebie, jednakże nadszedł kontratak ze strony szalonego doktora. Dwie techniki zderzyły się ze sobą, gdzie przewagę w ofensywie miał przeciwnik. Z jakiej racji? Przez mocne i słabe strony danego elementu. Wietrzny atak trafił w Twoją kreację, niszcząc ją kompletnie. Na szczęście Tobie krzywda się nie stało. Udało Ci się stworzyć klona i posłać go w kierunku laboratorium. Po wskoczeniu kota na bark niestety oberwaliście oboje niezwykle dużą ilością wody, która była wyrzucona z samych ust oponenta. Siła ciśnienia była na tyle wysoka, że rzuciło wami do tyłu i wylądowaliście w korytarzu. To koniec? Niestety nie..

Kage Bunshin dostrzegł dziesięć jednostek, różnego wyglądu, wielkości i szerokości. Byli ludźmi a przynajmniej kiedyś mogli nosić taki tytuł. Przypominali jednak bardziej mutantów, ofiary chorych eksperymentów. Nie dało się zignorować różnorakich deformacji na ich ciałach. Każdy z nich coś robił przy różnym punkcie obiektu. Na pierwszy rzut oka część z nich chciała pozabierać niektóre rzeczy a pozostali zniszczyć pozostałość. Należało działać szybko, skutecznie i ostrożnie.


Info:
- Wyrzuciło was z pomieszczenia i znaleźliście się na korytarzu.
- Pomieszczenie napełniane jest niezwykle szybko wodą, wpływając w sposób oczywisty na zwłoki (które zaczynają powoli pływać/topić się w zależności do swojego stanu i wpływu otoczenia).
- W ciągu kilku sekund będziecie przyciśnięci do metalowej ściany korytarza, efekt ten jednak minie i już w swoim poście możesz reagować.
- Znajdujecie się w kolejnej turze pod wodą, stan ten może trwać dalej lub zniknąć w zależności od akcji doktora i rozejścia się wody po pomieszczeniu/korytarzu.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Lasy Negi

Postprzez Maji Seitaro » 24 lis 2019, o 13:45

Doktorek jednak okazał się być dość zdolnym shinobi, gdyż zareagował na ofensywę niebywale zgrabnie. Seitaro miał teraz problem, ponieważ był pchany przez wielki strumień wody prosto na ścianę. Uderzenie nie mogło skończyć się zbyt pozytywnie, toteż zareagować musiał natychmiast. Aktywował energetyczną barierę, która miała oddzielić go od wody i pomóc ustabilizować równowagę i wylądować na ścianie, przylepiając się do niej nogami. Gensei pokazał, że zna dwie natury chakry, więc należało znaleźć odpowiedniego rodzaju kontrę lub być wystarczająco sprytnym, by wszelkie akcje obrócić przeciwko niemu. Seitaro skoczył ze ściany na sufit, nie chcąc narażać się na bezpośredni zasięg wodnych technik, z którymi takiego rozeznania do końca nie miał. Rzadko kiedy na tym świecie trafiał się zdolny użytkownik suitonu. W każdym razie wrócił do pomieszczenia, z którego ich wyrzucono, lecz co chciał osiągnąć Maji? Będąc już na suficie natychmiast złożył pieczęć węża i wypuścił z ust trzy elektryczne bicze, z czego dwa wycelował w wodę, a jeden w doktorka. Technika i ilość chakry w niej włożona powinna być całkowicie wystarczająca, by z tego małego jeziora stworzyć iście piorunujący basen. Trzecim biczem Seitaro chciał oczywiście trafić doktora lub chociaż zapędzić go tak, że nie będzie miał innego wyjścia jak stanąć na rozelektryzowanej wodzie.

Klon tymczasem nawet nie czekał w działaniu. Nie mógł żadną miarą pozwolić, by ten cenny sprzęt został zniszczony, dlatego bez pardonu i jakiegokolwiek ostrzeżenia rozpoczął szturm na te pokraczne istoty. Wystrzelił pięć próżniowych pocisków, które powinny nie zostać zauważone, jak i być wystarczająco szybkie by wyeliminować część przeciwników. W pozostałą piątkę uderzył kolejną techniką futonu, jednak brał pod uwagę oczywiście to, by na drodze nie napotkała ona przeszkody w rodzaju jakichś aparatur. Tuż po tym, wzorem oryginału, aktywował energetyczną barierę, by mieć dodatkową ochronę na ewentualną kontrę. Chyba, że ofensywa okaże się wystarczająca, to nie aktywuje, bo i nie będzie takiej potrzeby.



Chakra Seitaro: 4940 - 600 - 250 + 1000 = 5000
Klon: 4940 - 500 - 250 - 250 = 3940
Chakra Kuromaku: 19500 - 1250(1000dla Sei) + 750(regen) = 19000
Spoiler:
Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2101
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Lasy Negi

Postprzez Lily » 25 lis 2019, o 12:36

Elektryczna bańka była pewnym rozwiązaniem i sojusznikiem Maji. Dzięki niej mógł w zasadzie przebić się przez resztki wody i wrócić do pomieszczenia w którym był doktor. Cel? Wylądowanie na suficie i atak z ten pozycji. Przez jednak emocje nasz bohater zapomniał o wykorzystaniu typowej akademickiej techniki i wylądował na wodzie. Co zaś działo się z tą substancją? Zmieniała swój kolor niezwykle szybko. Tutejsze zwłoki nie wiedząc czemu zaczęły się rozstawiać w niej a w powietrzu powoli zaczynały emanować dziwne opary...

Twórca zarazy widząc nadlatujące elektryczne wiązki zaczął kontrować je wietrznym atakiem z rąk, odbijając się do ściany i biegnąć po niej. Raiton chyba nie był najlepszą ofensywą na kogoś tego pokroju. Biorąc pod uwagę jednak skupienie oraz Twój poziom, byłeś w stanie ujrzeć jak ten rozrywa oba rękawy i powoli zaczął rozwijać swoje bandaże (20 metrów między wami)...


_____

Wietrzne pociski miały do siebie to, że posiadały wspaniałą penetrację ale nie były najbardziej celnym jutsu. Z pięciu trafiłeś dwóch, którzy padli na ziemię w krzyku (dalej żyją). Drugi futon nie został puszczony, ponieważ zaczęli się przemieszczać i chować między aparaturami. Jeden z nerwów wziął trzymane probówki i rzucił nimi o ziemię, rozlewając je całkowicie i skażając o wszelkie zarazki i bakterie. Dzieliło Cię od nich wszystkich koło 12 metrów.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Lasy Negi

Postprzez Maji Seitaro » 26 lis 2019, o 12:26

Trochę się zagalopował i zapomniał o technice akademickiej, ale to nic, zdarza się najlepszym. Kuromaku w normalnych warunkach już dawno by go za to opieprzył, ale w chwili obecnej zdawał się nie zwracać uwagi na jakiekolwiek niedociągnięcia, tak bardzo był skupiony na rozerwaniu swymi szponami Kiharę Genseia. Seitaro też nie miał czasu ganić się za swoją nieuwagę i należało dostosować się do obecnej pozycji, która nie była zbyt ciekawa. Woda zmieniła kolor, a zwłoki zaczęły się rozkładać i wydzielać niebezpieczne, raczej, opary. Maji nie był iryoninem, nie znał się zbytnio na procesach chemicznych, ale nie był też głupi. Woda zapewne zamieniła się w kwas, takie było prawdopodobieństwo lub chodzić mogło o co innego. Na własnej skórze wolał się o tym nie przekonywać. W wodzie stał, a i owszem, lecz nawet jeśli był to kwas, to chakra wysyłana do stóp skutecznie oddzielała żrącą powierzchnię od podeszwy. Jeżeli nie chciał wdychać oparów, to czym prędzej musiał wyeliminować oponenta, bo tylko to mogło tak naprawdę pomóc.
W każdym razie, dość zastanawiania się, kiedy przeciwnik kombinuje dalszy ruch. Bandaże wyglądały niepozornie, co nie znaczyło, że nie mogą posłużyć za broń, toteż i Maji zaczął natychmiast działać. Odpieczętował ze zwoju duże ilości Satetsu, które dla ich pola walki mogły okazać się na tyle duże by swoją masą pokryć bez problemu całe pomieszczenie, aż po kolana. Ale to tylko uskuteczniało to, co Seitaro chciał zrobić. Utworzył najgęstszy z możliwych las iglicy wycelowanych w każdy zakamarek frontalnie do siebie. Nie chciał dać czasu na jakąkolwiek reakcję, dlatego przyśpieszył wzrost tej trójwymiarowej sieci do maksimum, zwiększając koszt chakry.

A co z klonem? Po połowicznie udanej akcji postanowił postawić na walkę wręcz. Otoczony barierą, wyciągnął kokuto, które dodatkowo naelektryzował i wskoczył między wrogów, tnąc i rąbiąc wszystkich bez pardonu oraz wykonując uniki i zwody jeżeli było to konieczne.



Chakra Seitaro: 5000 - 500 - 250 - 0 + 1000 = 5000
Klon: 4190 - 250 - 100 = 3840
Chakra Kuromaku: 19000 - 1250(1000dla Sei) + 750(regen) = 18500
Spoiler:
Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2101
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Lasy Negi

Postprzez Lily » 26 lis 2019, o 14:36

Bandaże wydłużyły się i zaczęły ciąć z imponującą siłą Twój żelazny piasek, aczkolwiek patrząc na ogromne ilości materiału jak i obszar jaki zajmowały ten musiał ulec. Kolce powbijały się w mężczyznę, który jedynie ostatnim tchem zarechotał się, plując krwią. Twoim oczom ukazało się zupełnie inne ciało. Podmiana? A może jakaś zaawansowana technika Ninjutsu? Najwidoczniej była to pewnego rodzaju zmyłka i zarazem policzek w twarz. Naukowiec najwidoczniej nie zamierzał oddawać swojego życia ani pozwolić na to, że nikt już później o nim nie usłyszy. Póki co, miałeś go jednak z głowy.

Woda nie przemieniła się w kwas, opary jednak zaczęły drażnić Twoje oczy, nos oraz gardło. Sekunda po sekundzie drapanie było coraz mocniejsze i bardziej upierdliwe. Niezależnie czy opuścisz pomieszczenie bądź w nim zostaniesz, proces ten pogorszy się do momentu krztuszenia, łazwieniem i problemem z nabieraniem powietrza. Medykiem nie byłeś ale instynkt podpowiadał Ci, że musiała zostać użyta tutaj jakaś trucizna. Trzeba było się z tym uporać, tylko jak?

Klon natomiast biegał i ciął biedne zmutowane stwory, które nieludzkim krzykiem wydzierały się za każdym razem po odczuciu bólu. Nie stanowiły większego zagrożenia, lecz robiły wszystko co w ich mocy by uszkadzać i wpadać na wszelki sprzęt, aparaturę i substancje. Szkód było zdecydowanie więcej niż byś tego chciał. Istniała jednak szansa, że doświadczony Iryonin mógłby sprawdzić wszystko co się ostało i jakoś to wykorzystać. Z lekkim uśmiechem Fortuny nawet znaleźć, opracować i rozprowadzić antidotum.

Info:
- Gracz proszony o przedstawienie swoich akcji na temat rozwiązania wszystkich powyższych problemów.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Lasy Negi

Postprzez Maji Seitaro » 27 lis 2019, o 18:54

[i]Seitaro zaklął szpetnie, widząc zmasakrowane ciało człowieka, który nie był celem. Gensei gdzieś uciekł, a Seitaro oraz Kuromaku ciężko było go wyśledzić przez wyłączone sensoryczne zmysły. Maji westchnął i podszedł do ciała zamiennika, by go zapieczętować w mniejszym zwoju, natomiast żelazny piach dokoła pozostawił, przeczuwając że za chwilę przyda mu się jeden duży zwój. Kto wie, przy ewentualnej sekcji zwłok coś można będzie wywnioskować. Po tym natychmiast wydostał się z zagazowanego pomieszczenia, by nie narażać się na wpływ trucizny. Wejście zabarykadował ścianą z doryuheki, którą uniemożliwił przedostawanie się gazu na zewnątrz.
- Prawie go mieliśmy. Dobra robota mimo wszystko, dzieciaku. - odezwał się w końcu kocur, po raz pierwszy od dłuższego czasu chwaląc powiernika. Seitaro nie był pocieszony takim obrotem sytuacji, ale na pochwałę wdzięcznie kiwnął lwu głową. Udał się do głównego laboratorium, gdzie klon już skończył robotę i począł zbierać ostrożnie wszystko, co udało się zachować. To jest wszelaką aparaturę, dokumenty, analizy z badań i tak dalej i tak dalej. Właściwie wszystko, co mogło pomóc unicestwić epidemię. Rozejrzał się nawet dokładnie po budynku, w poszukiwaniu jakiegoś magazynu z większymi ilościami leku. Jeżeli takowe znalazł, to zniósł do głównego laboratorium. Seitaro chciał mieć wszystko w kupie, by zabrać to za jednym zamachem.
- Powinniśmy to wszystko stąd zabrać na sawannę. Tutaj nie jest i nie będzie bezpiecznie, antidotum na szeroką skalę należy opracować w odpowiednich do tego warunkach. To miejsce może nawet za chwilę się zawalić.. swoją drogą, najwyższa pora dokończyć nasz trening. - powiedział, patrząc z ukosa na swojego przywołańca i mentora sztuki senjutsu zarazem. Ten sapnął i odparł
- Ja bardzo chętnie bym się ciebie pozbył, bo jakimś dziwnym trafem wzywasz mnie zawsze wtedy, kiedy nie chcę być wzywany, ale nie ja decyduję o tym czy trening będzie kontynuowany i kiedy właściwie. To jest wola Czicgodnego Tetsujina. Natomiast co do tego wszystkiego... - tutaj zadumał się na chwilę, patrząc na zbierane przedmioty. - Z pewnością u nas będzie to całkowicie bezpieczne, ale wątpię, by Shisouka mógł ci bezpośrednio pomóc w opracowaniu leku na szeroką skalę. Bo nie wiem czy wiesz, ale nam, lwom, raczej ciężko utrzymać w łapach choćby fiolkę laboratoryjną.
- A więc Suna... - dopowiedział sam sobie Seitaro, który zapieczętował w dużym zwoju wszystko, co udało się zebrać i co było w całości. Klon został odwołany, a jonin postanowił na odchodne jeszcze coś po sobie zostawić. Mianowicie całkowicie chciał zdemolować resztę laboratorium, lecz coś mu przeszkodziło. Kolana mu zadrżały i nagle stracił czucie w dolnych kończynach. Trucizna... zbagatelizował ją, sądził, że odcięcie się od wdychania oparów okaże się wystarczające, ale to czym się oddychało już zaczęło krążyć we krwi, a z czasem może nawet zaatakować mózg. Dlaczego nie odczuł tego wcześniej? Przez adrenalinę, ale gdy ta opadła to wszystko się odezwało. Kuromaku zaś nagle zemdlał i osunął się z ramienia mędrca. Na czole Seitaro wystąpił gęsty pot i w ostatecznym akcie desperacji nadgryzł sobie kciuka, by wezwać Shisoukę...
Naturalnej wielkości lew z lokami na grzywie i okularami na nosie z przestrachem spojrzał na powiernika i swego mistrza. Seitaro z wysiłkiem zdążył wypowiedzieć jedno zdanie. - Trucizna... zabierz nas do Saiko, do Kazekage... - oczy zaszły mu mgłą i zemdlał, natomiast lew zachował zimną krew i zabrał wszystkich do sawanny, a stamtąd przy użyciu tajemnych przejść jakie wykorzystują zwierzęta paktu wielu gatunków, znalazł się w pobliżu Suny. Sam oczywiście nie dał rady, dlatego będąc jeszcze przez moment na sawannie zgarnął do pomocy wielkiego dwunożnego Hinkaku, który miał ponieść Seitaro.


z/t
Chakra Seitaro: 8840 + 1000 = 9840 - 20 - 100 - 20 - 250 - 200 = 92050
Chakra Kuromaku: 18500 - 1250(1000dla Sei) + 750(regen) = 18000
Spoiler:

Spoiler:

LWY:
Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2101
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Lasy Negi

Postprzez Lily » 28 lis 2019, o 01:36

Klon miał większą swobodę działania, dlatego też mógł szybciej i efektowniej przeszukiwać cała laboratorium w celu odnalezienia wszystkiego co przydatne. Wiedzy medycznej nie powiadałeś, pozostało Ci pakować wszystko co się do zwojów mieściło i liczyć na to, że bardziej wyszkolone w tej specjalizacji jednostki rozwiążą problem. Rozmowa oryginału z lwem się udała ale z niezwykłym trudem. Próba skupienia się na konwersacji i tracenia przez to czasu odbiła się na waszym zdrowiu niezwykle mocno. Ostatnimi siłami po odesłaniu się do sawanny i tam jeden ze zwierząt dostał zadanie dostarczenie powiernika oraz czarnego do Sunagakure no Sato., powróciliście do domu.

Czy się udało? Oczywiście. Kazekage słysząc o pojawieniu się członka jej własnej wioski pozostawiła klona w gabinecie i ruszyła osobiście na pomoc. Zabrała obu pacjentów do szpitala i po podzieleniu się raz jeszcze rozpoczęła proces wyciągania trucizny. Po usłyszeniu o jego możliwym sukcesie nakazała zabranie zwoju, wyciągnięcie zawartości i przejrzeniu wszystkiego przez zespół medyczny ze swoim klonem na czele.

Lek na zarazę. Prawdziwe cudo.

Koniec!
Informacje będą w aktualnościach o nagrodach!
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Wyspa Negi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron