Pokój dla dwojga

Największy i najpopularniejszy hotel w Kirigakure no Sato. Tutaj zatrzymują się prawie wszyscy przyjezdni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 10 maja 2015, o 05:37

Otworzyłem drzwi i ujrzałem kilka bardzo pięknych pokoi , nie rozglądałem się zbytnio ponieważ szukałem konkretnego pomieszczenia a mianowicie sypialni. Położyłem śliczną kobietę na dużym łóżku w tym momencie zaczęły się problemy, zbliżał się już wieczór i powoli robił się ciemno co znaczy że pewnie ta dama nie obudzi się rana. Sytuacja zrobiła się podbramkowa, jeśli położę ją w ciuchach mogę zakładać się nie wyśpi. Zdejmowanie z niej ubrań może być trochę kłopotliwe, ponieważ nawet jej nie znam. Po chwili przemyśleń podjąłem się tego zadania, choć może być ono trudniejsze niż niejedna misja rangi B. Zacząłem powoli ściągać jej ubrania, było to nieco krępujące ale jakoś się z tym uporałem. Po chwili leżała w samych majtkach i biustonoszu które postanowiłem zostawić. Przykryłem ją kołdrą by przypadkiem nie zmarzła, zastanawia mnie dlaczego ja się nią tak przejmuje. Poszedłem się umyć, i po gorącej kąpieli udałem się poszukiwanie kolejnej sypialni, której niestety nie było. Dlatego zostałem zmuszony położyć się w tym samym łóżku co dziewczyna, kolejny raz było mi to na rękę. Wziąłem drugą kołdrę i zacząłem usypiać, wpatrując się w słodko śpiącą nieznajomą ten widok utkwi na długo w mej pamięci. W nocy całkowicie przypadkowo w pewnym momencie znalazłem się blisko dziewczyny, gdy tylko poczułem jej ciepło instynktownie przytuliłem się.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sabataya Hiroshi » 10 maja 2015, o 06:14

Obrazek
Czarnowłosa obudziła się z potwornym bólem głowy. Zdezorientowana z
początku nie wiedziała co się stało. Leżała tyłem do mężczyzny i nijak nie
była świadoma, że nie jest we własnym łóżku. Dopiero spostrzeżenie faktu,
że jej kasztanowa szafka nocna zmieniła odcień na biały ze złotymi wstawkami
przeświadczyło ją o wszystkim. Czuła dłoń oplatającą ją wokół pasa. Powoli, z
lekkim przerażeniem odwróciła się za siebie. Mężczyzna, blond włosy. Jej umysł
wciąż ogarniało przymusowe posenne zwolnienie myślenia. Zrzuciła rękę blondyna
ze swojego boku. Wpatrywała się w niego ze dziwieniem dobrą minutę. Wydawał się
nieszkodliwy. Dla pewności jednak wolała wszystko sprawdzić jego rzeczy. Po cichu
ześliznęła się z łóżka. Kolejne zdziwienie - poza bielizną nie miała na sobie absolutnie
żadnego odzienia. - Bezczelny - ze złością powiedziała w myślach. I zaczęła szukać
wzrokiem rzeczy podejrzanej osoby. - znalazłam! - schyliła się do ubrań. Zero dokumentów,
informacji. Pierwsza torba - glina. Wzięła ją w dłonie. Cholernie lepka substancja przykleiła
jej się do palców. Nic nie myśląc wytarła dłoń w - zapewne - drogocenne łóżko. Druga torba
- broń. Wzięła ją. Na wszelki wypadek wolała czuć się bezpiecznie. Wyniosła do łazienki ostre
przedmioty. W razie problemu z prawdopodobnym napastnikiem będzie w stanie uciec - choćby
przez okno. Czas sprawdzić samego blondyna. Kij wie co to za stworzenie. Weszła na łóżko, a
następnie na mężczyznę na wysokości bioder. Bezmyślnie zaczęła oglądać jego ciało, nie z zwykłych
pobudek, a z chęci poznania z kim na do czynienia.Sprawdzała każdy skrawek. Pacnęła palcem
wewnętrzną stronę dłoni. Odkrywała skrawki pod bluzką. Nie było ta nic, co mogłoby jej zagrozić.
Spodnie! Tak, tam na pewno coś schował. Zsunęła spodnie z nóg młodego mężczyzny. Nie czuła się
skrępowana, bynajmniej. W końcu nie robiła tego, by zobaczyć ciało blondyna, a jedynie by sprawdzić
gdzie ukrywa swoją zabójczą broń.
Sabataya Hiroshi
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 10 maja 2015, o 06:35

Obudziłem się naglę, ponieważ poczułem że coś zdejmuje moje spodnie. Gdy popatrzyłem że to dziewczyna z wczoraj, walnąłem lekkiego buraka sam już nie wiem czemu reaguje tak na nią. Po paru sekundach szybkim ruchem podniosłem się i wstałem na łóżko. Przez tą chwile zdążyłem się zorientować co się dzieje, jednak jednego dalej nie rozumiałem dlaczego ona zdejmuje moje spodnie. Należało szybko działać na pewno jest zdezorientowana, miałem nadzieje że to ja pierwszy się obudzę. Szybko prawie krzycząc zacząłem mówić To nie tak jak myślisz, zasłabłaś wczoraj w lesie no i ja nie mogłem cię tam zostawić. Pochodzę z innej wioski dlatego wynająłem pokój w hotelu, niestety jest tu tylko jedno łóżko i też się w nim położyłem ale po drugiej stronie. Bardzo przepraszam chciałem tylko pomóc, mogę zrobić ci śniadanko w ramach zadość uczynienia. A i mam pytanko dlaczego zdejmowałaś moje spodnie? po czym zacząłem na nią patrzyć z zaciekawieniem. Mogłem jednak wynająć drugi pokój ale ze mnie dureń. Poczułem jednak że jestem bardzo wypoczęty, bardzo dawno już się tak dobrze nie czułem z rana ciekawe dlaczego.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sabataya Hiroshi » 10 maja 2015, o 06:43

Obrazek
Z przestraszenia - nie samym obliczem, co nagłym poderwaniem się
mężczyzny odskoczyła na bok. Patrzyła. Przysunęła swoją torbę nogą.
Na wszelki wypadek. Może wystarczy na tego zboczeńca. - Nie
tłumacz się. Broń. Gdzie masz broń?
- zapytała wnikliwie. Była
święcie przekonana, że chce zrobić jej krzywdę. - Nie kłam i odpowiadaj
na pytania. PO CO MNIE TU PRZYNIOSŁEŚ?
- podniosła ton. Była nieziemsko
poważna. Szybko wyjęła kunaia z torby. Musiało to wyglądać dość komicznie
wobec tego, co on mógł jej zrobić. Ale skąd mogła wiedzieć? To tylko słaba,
niezorientowana kobieta udająca przewodnika sytuacji. - Gdzie jestem?
- ręce drżały jej coraz bardziej. Strach był naturalny, wobec tego, że nie wie nic
o swoim aktualnym położeniu, co i jak się dzieje. To było naprawdę urocze.
Sabataya Hiroshi
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 10 maja 2015, o 07:04

Kobieta nie dała mi dokończyć, jestem trochę zdezorientowany lecz staram sobie wszystko ułożyć w głowię. Szybko rzuciłem Zrozum nie chcę cię skrzywdzić, ninja na moim poziomie nie potrzebują broni do walki. Po czym leciutko się uśmiechałem, trzeba trochę rozluźnić sytuację która i tak jest napięta. Gdy wyciągnęła kunaia, nie okazałem żadnych uczuć ponieważ wiedziałem że ktoś z taką ilością chakry, nie jest dla mnie przeciwnikiem. W odpowiedzi rzekłem Mogłem cię zostawić w lesie nie przytomną jak tak lubisz, a jesteśmy w hotelu zrozum chciałem ci pomóc. To jak odłożysz już tą broń proszę? Chciałem trochę opanować sytuację ale sam byłem lekko zakłopotany tą sytuacją. Nie wiedziałem co myśleć ani też jak ją uspokoić. Mam nadzieje że mi zaufa lecz to mało prawdopodobne, chcieć pomóc to i tak wyjdziesz na tego złego dlaczego mnie to nie dziwi.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sabataya Hiroshi » 10 maja 2015, o 07:20

Obrazek
Z przestraszenia - nie samym obliczem, co nagłym poderwaniem się
- Ninja na twoim poziomie? - powtórzyła. - Mogłeś mnie zostawić!
Przynajmniej nie trafiłabym na jakiegoś zboczeńca, który rozbiera
mnie gdy jestem bezbronna! Co ty sobie wyobrażasz zboczeńcu?!
Wrrr....
- po tym całym monologu ucichła. Przypominał jej brata.
Ciągle się tłumaczył... Wzięła głęboki oddech. Zdystansowała się i
uspokoiła. Nerwy w niczym nie pomogą, a mogą tylko pogorszyć
sytuację. Zdecydowanie - jest bardzo naiwna. To może kiedyś się
źle skończyć. Zlustrowała go wzrokiem i odłożyła broń, która miała
"obronić" ją przed kimś jego pokroju. Zaśmiała się z wiadomych powodów.
Stał w samej bieliźnie, ona również. Ta sytuacja mogła wyglądać dość
osobliwie. - Skoro już prawie nagą mnie widziałeś, to uczyń mi ten honor i
wytłumacz mi gdzie jestem. Chcę wrócić do... domu...
- słowo dom
wypowiedziała bez przekonania. Nie mogła go tak nazwać. To za duże słowo.
- Kim jesteś i czego chcesz. To chcę wiedzieć. I... gdzie jest łazienka? Chciałabym
się napić.
- picie! Tak! Tego potrzebowała spragniona po... takich doświadczeniach
kobietka - wody. Jeśli się przyjrzeć - przystojny z niego mężczyzna. Może w innych
okolicznościach byłaby dla niego nieco milsza.
Sabataya Hiroshi
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 10 maja 2015, o 07:57

Widać było że na początku była mocno zdenerwowana, przestraszona, jednym słowem należały się jej odpowiedzi. No to zaczajamy Jestem już prawie Jōninem a nie przechwalając się już dawno przewyższyłem tą rangę ,tu na mojej twarzy pojawił się znowu uśmiech. Należało kontynuować rozmowę Przepraszam nie chciałem źle, chciałem pomóc i wypraszam sobie nie jestem żadnym zboczeńcem. Chciałem żebyś się wyspała. Gdy ona zaczęła się śmiać, ja zdałem sobie sprawę w jakiej sytuacji się znajdujemy, i zrobiłem dosłownie to samo co ona. Po jej kolejnych słowach pora na kolejne odpowiedzi Jesteś w hotelu Kirigakure no Sato , a dokładnie w najdroższym pokoju w tym miejscu. Kim jestem, mam na imię Isao a czego chcę trudno powiedzieć moje życie było by piękniejsze gdybym to wiedział. Łazienka jest po prawo, ale skoro chcesz pić to kuchnia jest po lewo. Robię śniadanie chcesz też ? Po czym udałem się do kuchni, upichcić omleta a może i dwa jeśli koleżanka też się skusi.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Hoozuki Sakurai » 10 maja 2015, o 18:04

-Hah, oczywiście, Mizukage-sama! Od tego tu jestem.- dodał z entuzjazmem, po czym poprawił swój płaszcz, zza którego po chwili wyciągnął porcelanową maskę i założył ją na twarz. Przy drzwiach obrócił się na piętach w stronę Mizukage i ukłoniwszy się, powiedział szybko -Dziękuję.- po czym opuścił pomieszczenie i szybkim krokiem udał się w stronę Centrum.

Po krótkiej chwili dość intensywnej podróży, znalazł się we wskazanym przez członka Oddziału Bariery Kirigakure miejscu, czyli Hotelu. Szybkim krokiem podszedł do recepcjonistki nie zwracając uwagi po drodze na ludzi stojących w kolejce - w końcu jego porcelanowa maska pozwalała mu na to!
-Witam, Tawashi.- przedstawił się szybko -Był tutaj ktoś podejrzany, prawda? Gdzie go znajdę?- dodał szybko.
Lekko zmieszana kobieta podrapała się po głowie i nerwowym tonem wypowiedziała -Mężczyzna z opaską Iwagakure no sato na prawym ramieniu.. Miał nieprzytomną kobietę przy sobie, chyba z naszej wioski. Udał się do apartamentu numer 6...- powiedziała szybko.
Sakurai pod postacią Kapitana ANBU skinął głową twierdząco i czym prędzej udał się we wskazanym kierunku. Po chwili widział już drzwi z napisem "6". Szybko powiększył swoją prawą rękę
Spoiler:
i dobywając oburącz broni umieszczonej na jego plecach, z dużą siłą walną w drzwi, co powinno je bez problemu roztrzaskać.
Od razu po tym ruchu wchodzi do środka, a dzięki atutowi Sensor wie, że ma do czynienia z dwoma źródłami chakry - jednym niezwykle wysokim, a drugim niezwykle niskim. -Nie ruszać się. - wypowiada od razu poważnym tonem i przenosi swój wzrok na nieznajomego mężczyznę. -Kim jesteś i czego tutaj szukasz?!-dodaje po chwili postać ubrana w biały płaszcz, w białej porcelanowej masce zza której wyłaniają się niebieskie włosy, dzierżąca wielką broń owiniętą białymi bandażami.
Hoozuki Sakurai
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 10 maja 2015, o 19:08

Gdy tak tłumaczyłem wszystko, lekko rozzłoszczonej kobiecie poczułem że do recepcji wchodzi ktoś z sporymi pokładami czakry. Mogłem się do tego domyśleć, przybyłem tu z obcego sojuszu i nie legitymowałem się. Na dodatek niosłem nieprzytomną kobietę, było pewne że władzę wioski się tym zainteresują. Za takie czyny czeka mnie więzienie, nie mogę dać się złapać a zarazem nie chce walczyć w wiosce. Zginęło by wielu cywilów, co pomyślała by o mnie dziewczyna. Szybko wpadłem na plan, który kobitce też się nie spodoba ale może nie wyjdę na mordercę. Szybko użyłem techniki Keijūgan no Jutsu by zwiększyć swoją szybkość oraz chwile potem, sięgałem po torbę z gliną tworząc Nendo Bunshin który ma za zadanie złapać dziewczynę i wyskoczyć z nią przez okno te samo które ja. Sam ja w tym samym czasie, z ogromną szybkością wziąłem torbę z gliną i zacząłem tworzyć
Perikan [ペリカン] (Pelican)
Opis: Ostatni z podniebnych stworów. Ten przypomina pelikana z wielką głową. Atutem jest możliwość zmieszczenia do pyska dorosłego mężczyzny. Twór może unieść max. 160 kg, jednak podróż na nim jest skrócona tylko o 1/3.
Koszt gliny: 200g]

torbę dałem do lewej ręki a sam wyskakując przez okno stworzyłem ptaka. Czekałem na mojego klona i zakładniczkę gdy pojawią się od razu odlatuję. Jeśli zauważyłbym że ktoś wchodzi do pokoju prawdziwy ja na ptaku zaczynam tworzyć
Gurasuhoppā [グラスホッパー] (Grasshopper)
Opis: Najszybsze z lądowych stworów Dōhito. Pasikoniki są małe oraz niezwykle zwinne. Ich głównym atutem są ich skoczne nogi, dzięki którym zwierzaki mogą skakać na spore wysokości. Dodatkowo pasikonik po wskoczeniu na rywala przykleja się do niego, mocno utrudniając jego zdjęcie. Siła wybuchu jest średnia.
Koszt gliny: 25g

i wysyłam w jego stronę nie powinno go to zabić a lekko spowolnić. Cała sytuacja musi wyglądać śmiesznie, w końcu jesteśmy w bieliźnie. Zabrałem dziewczynę, ponieważ nikt normalny nie zestrzeli mojego ptaka gdy ona się tam znajduję.

Spoiler:
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sabataya Hiroshi » 10 maja 2015, o 20:19

Obrazek
- WIEDZIAŁAM! JEDNAK JESTEŚ ZBOCZEŃCEM! - wywrzeszczała
- całkiem poważnie - wymachując rączkami w każdą stronę widząc
członka ANBU. Po paru sekundach załapała, że to nie było "nie ruszaj się",
a "nie ruszajcie się". Polecenie wykonała. Stanęła prosto z rękoma
opuszczonymi w dół. Wiedziałam, że tak to się skończy! - powtarzała
w myślach. Naburmuszyła się, a na twarzy przybrała kolor czerwieni. Kolejna
osoba widzi ją w bieliźnie. Ta dziewczyna jest jak magnes na kłopoty. Bała się,
że owy "zboczeniec" zaraz zrobi coś głupiego i oboje zginą. Spojrzała na niego.
Potem na człowieka z ANBU. - Zginiemy jak nic, zginiemy przez tego idiotę!
Właściwie nic nie mogła zrobić. Jedyne, co było dla niej dostępne,to obserwacja
zdarzeń. Chciała się ubrać. Mimo wszystko odczuwała skrępowanie. Dwóch,
dorosłych mężczyzn stoi obok niej, a ona w samej bieliźnie... Scena z porno, jak
się patrzy. Nowy scenariusz wart miliony. Tak! To wspaniały pomysł! No, może
gdyby nie fakt, że do tego scenariusza trzeba dodać krwawą walkę. Scena rodem
z Gry o Krzesło. Coś złapało ją od tyłu. Zaczęła wierzgać, choć to i tak nie dało
żadnego skutku. W końcu to kobieta, do tego taka, która ledwo ukończyła akademię.
- PORYWAJĄ MNIE. PUŚĆ MNIE ZWYRODNIALCU, JA CHCĘ JESZCZE ŻYĆ. PUUUŚĆ! ;_;
Sabataya Hiroshi
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sōseji Kyoto » 10 maja 2015, o 23:57

Isao starał się za wszelka cenę zedrzeć z siebie łatkę zboczeńca i przekonać dziewczynę iż to, że znajdują się teraz w hotelowym pokoju a Ona jest zupełnie naga i ma luki w pamięci nie wynika z jego zwierzęcej, męskiej natury. Jōnin może był i wprawiony w boju lecz rozmowy z kobieta to nie była płaszczyzna, na której czuł się swobodnie. Dziewczyna jednak cały czas zostawała przy swoim i lękała się swojego niedoszłego wybawcy będąc święcie przekonaną, żę zależy mu tylko na jej młodym, nieskalanym ciele..... Gdy chłopak miał wydusić z siebie kolejny monolog jak to sie martwi o dziewczyne i jak to jej uchyli nieba, poczuł źródło silnej chakry znajdujące się prawdopodobnie przy recepcji jednak musiał wziąć poprawkę na to, że znajdują się w bardzo drogim hotelu więc nierzadko zjawiają się tu ważne osobistości w towarzystwie swojej ochrony a tam też mają okazje pracować na zlecenie silni shinobi. niepokój jednak drastycznie wzrósł gdy owe źródło zbliżało się akurat w stronę kwatery dwójki zakochanych. To wymusiło na Isao podjęcie działań, więc zbliżył się on do okna balkonowego i przeszedł do swoich twórczych czynów uprzednio składając pieczęcie. Obok chłopaka pojawił się klon, który powędrował w stronę dziewczyny a at mogła dojrzeć jak na balkonie stoi dumnie dziwaczny biały ptak, który był pewnie tworem tego "zboczeńca". Gdy klon złapał dziewczynę ta nie pozostała bierna i za wszelką cenę starała się wyzwolić. Wierzgała ona nogami i rękami w wyniku czego klon Jōnina obrywał co jakiś czas jej drobnymi piąstkami lub nadział się na jakiś łokieć. Wszystko to bardzo utrudniało sprawę lecz komplikacje miały dopiero nadejść. Klon nie zdążył dobrze pochwycić dziewczyny a drzwi runęły z hukiem do środka pomieszczenia. W progu stanął wysoki wysoki młodzieniec, którego głowę pokrywały dziwaczne niebieskie włosy sięgające do ramion. Miał on na sobie maskę więc o jego wyglądzie niewiele można było powiedzieć ale potrafił zapewnić sobie odpowiednie wejście. W rękach dzierżył sporych rozmiarów miecz owinięty bandażem i to właśnie On był tym źródłem chakry, które wyczuł Isao. Sam nasz blondyn skończył przygotowywać swoje miniaturowe robale i wypuścił je w stronę wejścia zaraz po tym gdy drzwi wyfrunęły z framugi. Kapitan ANBU dobrze wiedział ile osób ma spodziewać się w środku a także wyczuł kolejne drobne punkty chakry, które te w tym momencie skakały w jego stronę.

Mapa:Obrazek

Niebieska wypełniona gwiazdka: Sakurai
Niebiesko żółta gwiazdka: Hiroshi
Żółto czarne gwiazdki: Isao i jego klon


Kolej Sakurai'a
Sōseji Kyoto
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Hoozuki Sakurai » 11 maja 2015, o 00:45

Gdy Sakurai zbliżył się do drzwi, wyczuł, że w środku zaczęło dziać się coś więcej - jakieś manipulacje chakry oraz kilka nowych punktów. Po wyważeniu drzwi ujrzał, że w jego stronę skaczą jakieś białe cosie, które posiadały niewielkie źródło chakry. Technika? Nieudane klony? Nie wiedział tego, ale doświadczenie podpowiadało mu, że wszystko, co ma chakrę, potrafi być groźne.
Do tego zadania użyje techniki fuutonu
Spoiler:
której zadaniem jest rozbryzgnięcie "pchełek" (czy co to tam jest) po pomieszczeniu, a przynajmniej z dala od niego.
Znając już wcześniej położenie swojego głównego rywala (Dzięki zdolności sensorycznej, która pozwoliła mu określić gdzie znajduje się największe skupisko chakry) od razu postanowił zarzucić na niego technikę
Spoiler:
Błoto miało pokrywać jego nogi, tułów oraz nachodzić także na ręce. Po tym ruchu od razu opiera o siebie wielki miecz, dzięki czemu będzie mógł złożyć trzy pieczęci Pies→Dzik→Wąż
Spoiler:
dzięki czemu z jego ciała wyjdą cztery wodne klony. Dwa z nich od razu miały za zadanie ruszyć na przeciwnika(klona- mniejsze pokłady chakry), który obmacywał wyrywającą się kobietę, i postarać się go spacyfikować pięściami. Dwa pozostałe miały użyć dwóch różnych technik - pierwszy
Spoiler:
, a drugi
Spoiler:
na prawdziwym Isao.
Sakurai upewnił się jeszcze, czy żadne białe cosie, czy inne źródła chakry nie chcą się na niego rzucić.
-Ani, KURWA, drgnijcie.- powiedział wkurzonym tonem. Miało być to spokojne zatrzymanie, a skończy się zapewne jak zawsze! Na rozwalonym hotelu, opierdzielu od przełożonych i nieludzkim rachunkiem za szkody. A nie.. Przecież on sam był sobie szefem.. Więc wyjebane! Huehue.
W obu rękach (jednej powiększonej) dzierżył właśnie coś, dzięki czemu miał niezłe branie u kobiet (a tak naprawdę to nie, bo był niezwykle brzydki.. Ale gdyby był ładny, to zapewne by miał powodzenie) - czyli olbrzymi miecz z językiem na końcu (jeszcze go nie widać, bo jest pod bandażami). Już miał zadać przeciwnikowi kilka pytań, gdy nagle uświadomił sobie, że i tak przecież nie może go wypuścić.. Ruszył więc szybko w jego stronę i unosząc Wielką Śledziową Mumię w powietrze, lekko wyskoczył w górę (W apartamentach chyba jest na tyle wysoko, że można, prawda?) by zwiększyć siłę swojego uderzenia i uderzył wroga Fistaszkiem prosto w głowę. Ruch miał być kontynuowany tak, że gdy rywal wyląduje na ziemi, Samehada wciąż będzie go przyciskać do podłogi, wysysając kolejne pokłady chakry.
Ruchy przeciwnika miało krępować: genjutsu, lina, klejący śluz oraz ewentualna utrata przytomności i ciężar Samehady dociskanej przez Sakuraia. Mniej więcej tak:
Spoiler:



Spoiler:

Koszta chakry:
7000 - 150 - 2 - 150 - 300 - 60 - 60 = 6278
Hoozuki Sakurai
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 11 maja 2015, o 19:21

Sytuacja zrobił się nie ciekawa, no ale cóż życie nie jest proste. Nagle poczułem że coś jest nie tak, zaczęło oplatać mnie błoto. Nie mogłem się z niego uwolnić, na szczęście zabrałem szybko ręce. Musiałem coś zrobić, miałem pomysł jak dać mi czas na namysł. Użyłem techniki Tajū Doryūheki by postawić ścianę przed nieznajomym ninja oraz za nim blokując wyjście drzwiami. Kobieta powinna być po mojej stronię bariery, ponieważ ninja który chciał odepchnąć mojej twory użył techniki wiatru która powinna ją też popchnąć. Mój klon widząc tworzenie bariery powinien zrozumieć sytuację i przejść po drugą stronę bariery jeśli podmuch przesunął także jego co jest możliwe ponieważ wszystko działo się na małej odległości. Oczywiście gdyby został od razu, spróbował by się jeszcze bardziej zbliżyć się do wrogiego ninja udając atak pięścią.Jednak jego priorytet było odepchnięcie dziewczyny w moją stronę i robiłby to za wszelką cenę. Po tym wpadłem na pomysł jak pozbyć się błota, może jeśli jak je wysadzę to się uwolnię. Wiem że mnie też zaboli, jednak zostając tu skazuję się na coś gorszego. Szybko stworzyłem jedną z moich zabawek po czym drugą ręką zacząłem tworzyć następnego klona. Moim tworem okazał się jeden Mushi
Mushi [むし] (Insect)
Opis: Dōhito lepi garść małych owadów. Głównym zadaniem zwierzaków jest podkradnięcie się do rywala i zabicie go po cichu. Siła wybuchu dzieł jest bardzo mała, jednak ich siła opiera się na stworzeniu sporej ich ilości.
Koszt gliny: 100g
Którego rzuciłem w stronę błota i zdetonowałem. Mój drugi klon chciał znowu pochwyci kobietę, tym razem bardziej brutalnie powinno mu to się udać ponieważ powinna być oszołomiona. Jeśli tylko ucieknę wypuszczę ją i będę błagał o wybaczanie. Jednak gdyby to nie była sytuacja zagrożenie życia, na pewno nie zrobił bym tego. Jeśli uwolnił bym się z błota, próbuje dostać się na ptaka i od razu odlatuję. Nawet jeśli nie uda mi złapać się kobiety. Nie mogę ryzykować pojawieniu się kolejnych służb, w końcu cała akcja trwa chwilę lecz nie można ryzykować. Jeśli mój klon znajdzie się po stronie bariery z wrogim ninja jego też detonuje oczywiście bariera musi być zamknięta. Jeśli to przeżyję, będę pamiętać ten moment do końca swojego życia. Wszystko robiłem bardzo szybko, myślałem równie szybko ponieważ adrenalina prawie rozsadzała mnie od środka.

Spoiler:

https://www.youtube.com/watch?v=1jymbf7NaYw Taka muzyczka która mi przypada do tej całej sytuacji.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1085
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sabataya Hiroshi » 12 maja 2015, o 10:03

Obrazek
Problemów jeszcze więcej. A miało być tak pięknie. Usmażyłaby "zboczeńca"
na rożnie. Sprzedała na targu... A tu jakiś typ, nie wiadomo skąd niweczy jej
plany. Właściwie to również plany zboczeńca. To jasne co powinna w tej sprawie
robić. A przynajmniej próbować. Bo jej siła nie była wystarczająca, nawet minimalnie
by cokolwiek móc zrobić. W końcu to tylko genin. I to niezbyt uzdolniony. Póki co.
Jeszcze ten pieprzony wiatr. Odrzucił i klona, i biedną, niewinną, nawiną kobietkę
na "coś" o co pizgnęła głową. Nie na tyle, by stracić przytomność, ale na tyle, by
jej zdolności intelektualne na jakiś moment znacznie się obniżyły. Rozmazane
pole widzenia nie pozwalało na dobrą ocenę sytuacji. Nawet gdyby nie było rozmazane
pewnie i tak nic by nie oceniła. Ah ten brak zdolności. <brawo> W chwili obecnej
Obrazek
mogłaby wziąć kawkę i spokojnie oglądać przedstawienie. Ale... Nie! Ten zboczeniec
- albo jego klon, kto to tam wie - dalej ją obmacywał! Nie, nie, nie. Nie można pozwalać
na tak bezkarne obmacywanie. Szkoda, że użycie techniki Kawarimi no Jutsu nie było
możliwe. Ucięłaby mu najważniejszą część jego ciała... głowę, oczywiście. Wtedy
źródło tych haniebnych myśli skończyłoby dostarczać je do świata! Tak! Wspaniały
- no dobra, nie - pan! Doskonały w swej głupocie. Po minucie świadomość absolutna
wróciła. Z całych sił starała się wyrwać. Nogi, ręce, wszystko, co mogło jej pomóc.
To jakiś żart, serio. Albo stanie się osobistą niewolnicą niewyżytego blondasia, albo
skończy jako cząsteczka świata. Jedno gorsze od drugiego.
Obrazek
Sabataya Hiroshi
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sōseji Kyoto » 12 maja 2015, o 11:48

W tym wypadku nie można było przytoczyć słów " Miłość łaskawa jest..." bo z pewnością uczucie to nie było łaskawe dla naszego bohatera o blond włosach. Przeszkodą an drodze ku szczęściu okazał się członek ANBU, który teraz skutecznie odepchnął od siebie wybuchowe istoty i nie tylko. Jego technika Fuutonu dosięgnęła również dziewczynę i klona i o ile kopia Isao się utrzymał to dziewczyna upadła i "pizgnęłą" głową o drewnianą podłogę co na chwilę przyćmiło jej widok na całą sytuację. Tym razem to Sakurai przeszedł do ofensywy dzięki czemu po kilku sekundach "zboczeniec" mógł zauważyć jak jego dolne kończyny oplata błoto i skutecznie unieruchamia zatrzymując go w miejscu. Kapitan ANBU nie miał zamiaru poprzestać na ty i z jego ciała zaczęły wychodzić jego idealne kopie o tak samo niebieskim włosiu na głowie. Nie trzeba było czekać długo na reakcję Isao i gdy ten tylko zdąłs obie sprawę ze swojego niezbyt dobrego położenia, nie bacząc na uciążliwe błoto, skumulował chakrę i stworzył pokaźną ziemista barierę i odgrodzić go od niebezpiecznego, zamaskowanego chłopaka. Trój ustny Romeo jednak nie przemyślał do końca swych poczynań znajdując się w pomieszczeniu an drugim piętrze budynku co było zrozumiałe pod wpływem stresu. Gdy tylko zawiązał pieczęć, cała trójka wraz z klonami mogła poczuć gwałtowne drgania a zaraz po tym podłoga w pokoju została rozdarta od spodu przez skalną ścianę wbijając się również w sufit pomieszczenia. Zniszczenie dwóch kondygnacji hotelu, naruszyło jego konstrukcję i zarówno ściany, sufit, meble jak i nasi bohaterowie zaczęli runąć w dół z wysokości 5 metrów. Klony będąc początkowo najbliżej "punktu zapalnego" całej akcji stają się ofiarami ostro zakończonych, wyłamywanych desek toteż klon Isao zamienia się w glinę po tym jak kawał drewna utkwił mu w piersi a 3 klony Sakurai'a ulegają zniszczeniu obrywając wieloma mniejszym odłamkami drzewnymi (trzeci prawdopodobnie ulegnie zniszczeniu jeśli upadnie). Sam upadek z takiej wysokości nie byłby zagrożeniem lecz nadmiar desek itp przedmiotów mógł już wyrządzić sporą szkodę....
Macie czas na reakcję przed samym upadkiem

Pojawienie się kogoś o tak sporych pokładach chakry i to stojącego po drugiej stronie barykady sojuszu, nie obeszło się bez echa. Jonin z Iwagakure zostawał cały czas pod obserwacja i gdy początkowo pozostawiono go w rękach kapitana ANBU to widząc jak jeden z najdroższych Hoteli w wiosce ulega częściowemu zniszczeniu, musieli zareagować. W miejsce całej katastrofy zbliża się oddział ANBU składający się z 7 osób. Wokół hotelu rozległy się wrzaski i krzyk ludzi, którzy zaczęli popadać w panikę. Można się również domyślić że padły już pierwsze ofiary, ponieważ hotel nie należał do miejsc, które świeciłyby pustkami.

Praktyczne Informacje o położeniu:
Ściana z ziemi oddzieliła Sakuraia od Isao i Hiroshi lecz jeden jego wodny klon spada obok dziewczyny, ponieważ zdążył się do niej zbliżyć przed tym całym ambarasem.
Prosta mapka, która pomoże. 7 metrów nad Wami jest sufit pokoju znajdującego się na 3 piętrze.
Obrazek
Legenda:
ciemny brąz:ziemia
szary, kamienna ściana Isao
jasny brąz: reszta drewnianej podłogi na parterze hotelu
Sōseji Kyoto
 

Następna strona

Powrót do Hotel

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron