Akademia Ninja w Otogakure

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Nara Rin » 30 mar 2019, o 01:47

Akademia ninja w której szkolą się przyszli shinobi Otogakure. Budynek jest bardzo podobny do tego znajdującego się w Konohagakure, w czym nie ma niczego dziwnego patrząc na to, że to na nim był wzorowany. Szkoła jest trzypiętrowa z dachem, na który można wejść, jego kształt przypomina wielką literę "L". Na przodzie akademii znajduje się boisko, a z tyłu zielone tereny ćwiczebne.


Po krótkiej chwili wędrowania po wiosce od momentu odłączenia się od reszty trafiłam do miejsca, które bardzo przypominało mi moją akademię, a patrząc na "szyld" nad wejściem do niej była to akademia szkoląca tutejszych shinobi. Z tego co pamiętałam miałam się ustawić w ważnym dla wioski miejscu i byc gotowa na zniszczenie go lub wzięcia zakładników. Miałam nadzieje, że do tego nie dojdzie, a jak już to w grę wejdzie druga opcja gdyż nie chciałam zabijać dzieci, a co było ważniejsze dla wioski niż przyszłość jej armii? Tak więc weszłam na teren akademii i usiadłam na jednej z ławek na boisku bacznie obserwując co się w okół dzieje i czekająć na informacje z klona.
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Nara Rin » 1 kwi 2019, o 19:32

Siedziałam sobie już jakiś czas na ławce zastanawiając się jak idzie spotkanie z radnymi i czy będę musiała wziąć akademię na zakładników albo całkiem ją zniszczyć kiedy dostałam całe wspomnienia mojego klona wraz z jego chakrą co sprawiło, że uśmiech zagościł na mojej twarzy. Wyglądało na to, że jashinista mimo swojego wyglądu, który i tak może ukryć dzięki henge czy jakiegoś genjutsu i swojej niecodziennej wiary, no przynajmniej niecodziennej w innych częściach świata zdołał przekonać najpierw jedną z radnych, która potem przekonała całą resztę i dostał funkcje lidera swojej wioski. Dało mi to pewną ulgę, gdyż nie chciałam robić nic złego dzieciom, które nawet jeszcze nie są ninja. Tak więc wstałam z ławki i udałam się pod bramę gdzie zapewne reszta będzie się kierować i miałam nadzieje, że nie zabłądzę po drodze.
z/t
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kaguya Kourin » 22 gru 2019, o 13:40

Ludzie, których mijali w drodze do Akademii wyglądali bardzo zwyczajnie, co tylko bardziej podkreślało dziwaczny wygląd ich Kage. Z drugiej strony nie wyglądało na to, aby się go bali, a czasem nawet kłaniali się mu z szacunkiem jak przystało na władcę wioski. Powoli zaczęło docierać do Kōrin jak wysoką pozycję zajmował w Oto i zastanawiała się, dlaczego sam po nią przyszedł. Tak czy inaczej, jego obecność sprawiała, że ona sama szła z wysoko uniesioną głową chociażby były to jej ostatnie chwile na tej ziemi. Akademia ninja, którą ukończyła była prostym, jednopiętrowym budynkiem dla ledwie garstki uczniów. Ta, do której zaprowadził ją Shotaro była od niej co najmniej czterokrotnie większa... w przeciwieństwie jednak do dorosłych, jej uczniowie spoglądali na nią z wyraźną wrogością. Bali się swojego Kage i białowłosa nie mogła im się dziwić... któryś z nich miał stoczyć z nią pojedynek na śmierć i życie.
- To naprawdę działa? - Nie była pewna, czy Shotaro nie sugeruje jej tak krwawego rozwiązania tylko dlatego, że sam był demonem i miał jakąś dziwną zależność z krwią. Co do tego nie miała bowiem wątpliwości, szczególnie gdy przypomniała sobie co zrobił kiedy ostatnim razem krwawiła... wzdrygnęła się na samą myśl. To nadal było dla niej dziwne i przypominało, że pomimo przyjaznej powierzchowności, Shotaro mógł być nieprzewidywalnie niebezpieczny. Kōrin wiedziała jak używać zarówno kunai jak i shurikenów, jednak nie miała ani jednego, ani drugiego. - Nie mam przy sobie żadnej broni... umm, powinnam stoczyć tą walkę przy pomocy kunaia?
MK: Aburame Keon

Obrazek

: THEME SONG 1 :: THEME SONG 2 :
 
Posty: 101
Dołączył(a): 8 gru 2019, o 14:10
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kumojin Akuman » 22 gru 2019, o 13:57

To nie był dobry czas dla Akumana. Po ostatniej misji trochę zachlał więc obudzenie się w centrum miasta nie było czymś nadzwyczajnym. No dobra, mam przy sobie pieniądze, ubrania też - sprawdzał klepiąc się po rożnych częściach ciała aby upewnić się czy niczego nie zgubił. Gdy był już pewien że minionego wieczoru nie ucierpiało nic poza jego godnością wstał. To chyba akademia - mruknął widząc jakiegoś dzieciaka w szarych włosach w towarzystwie. Kurwa co to jest - wrzasnął widząc coś co wyglądem nie przypominało niczego. Akuman sam miał trochę więcej kończyn od normalnego człowieka ale dodanie do tego dodatkowych głów i ogona było lekkim przegięciem. Ej ty mutancie, twoja matka puściła się z... - Kumojin przerwał nagle gdyż chcąc stworzyć naprawdę dobrą obelgę dokładniej przyjrzał się potworowi. O kurwa, to Kage - mruknął wbijając nagle wzrok w płot i udając że to nie on mówił.
 
Posty: 237
Dołączył(a): 16 gru 2019, o 23:23
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Shotaro » 22 gru 2019, o 21:52

Obecność Kage na pewno wpływała na to, jak była odbierana dziewczyna. To wynikało z tego jaką wysoką pozycją był stołek Kage. Później dziewczyna zadała pytanie. Shotaro spojrzał na chwilę w górę, jakby się zamyślił. Odpowiedź nie była prosta. Jashinista przemyślał wszystko. W jednej z głów jakby coś kalkulował.
- Pozwala wyłonić najlepszych shinobich. Trzyma z boku tych, którzy nie są na to gotowi. W ciągu swojej życia, jeśli zamierzasz być silną Kunoichi, przyjdzie Ci zabić jeszcze nie raz.
Następnie podał jej kunai'a. Mógł jej się przydać podczas tego pojedynku. W tym czasie zapalił sobie też papierosa. I nagle usłyszał obelgę, która była skierowana prosto w niego. Jego nadludzki zmysł słuchu był za razem błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Jego wzrok skupił się teraz na geninie, który wypowiedział te słowa.
- Może dokończysz swój dowcip, spider-manie?
Wzrok Kage był wyjątkowo karcący. Takie wyzwiska były nie na miejscu, bez względu na to, kto miałby być ich odbiorcą. Shotaro trochę przyśpieszył na swoim ogonie, aby zbliżyć do Otończyka i delikatnie się uniósł, aby spojrzeć z góry na niego, co było możliwe, dzięki jego długiemu ogonowi. Wciąż miał papierosa w ustach.
Studenci akademii wyglądali z okna, aby przyjrzeć się całej sytuacji. Nie była ona zwyczajna. Takie rzeczy nie działy się na co dzień w Otogakure. Ktoś tutaj miał tupet, aby powiedzieć to na głos, co niektórzy pewnie myśleli.
Całość odgrywała się przed akademią zaraz koło sali, gdzie Korin miała odbyć swoją walkę. Czekał już tam na nią sędzia. Była to prostokątna sala. Po lewej i prawej stronie od środka, znajdowały się pełne wieszaki na broń. Można tam było znaleźć kunai'e, shurikeny, katany czy łańcuchy. Przeciwnik młodej Korin to był jakiś chłopak, mniej więcej w jej wieku. Szanse wydawały się wyrównane. Wokół sali były trybuny. Sala była zamkniętym pomieszczeniem, więc z zewnątrz za dużo nie dało się zobaczyć.
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kaguya Kourin » 22 gru 2019, o 22:34

Najsłabsi odpadają w przedbiegach, by nie marnować zasobów wioski na trenowanie ich. Kōrin doskonale rozumiała ten sentyment, wychowana została przecież niczym pies, na resztkach ze stołu. Mimo to, Otogakure wydała jej się wioską, w której starcza dla wszystkich i nie rozumiała dlaczego połowa uczniów akademii musiała zginąć, by wyłonić tą drugą, lepszą połowę. Potraktowała całą sprawę niczym rytuał, z pieczołowitością przyjmując od Shotaro jego kunai. Nie miała go w ręku od dobrych kilku tygodni, lecz wcale nie zapomniała jak go używać. Ciężar noża nadal był dla niej bardzo wygodny. Kiwnęła głową i już miała ruszyć w stronę areny, na której rozstrzygnąć miał się jej egzamin, gdy do uszu ich obojga dotarła obelga wyraźnie skierowana do Kage tej wioski. Kōrin spojrzała zszokowana na stojącego nieopodal mężczyznę i aż zarumieniła się z zakłopotania w imieniu Shotaro, który ruszył w jego stronę... przez chwilę Kōrin była pewna, że Kage go zamorduje, ale nic takiego się nie stało. Szkoda została jednak wyrządzona, gdyż nieznajomy zdawał się skupić całą jego uwagę na sobie i to tuż przed samym egzaminem dziewczyny. Białowłosa posłała mu nienawistne spojrzenie "ty szarlatanie!" i zirytowana odeszła w kierunku czekającego przeciwnika. Była roztargniona i co rusz oglądała się za Shotaro w obawie, że ten przegapi jej walkę. Nieznany mężczyzna jeszcze o tym nie wiedział, ale mógł właśnie zyskać bezlitosnego wroga w postaci Kōrin.
MK: Aburame Keon

Obrazek

: THEME SONG 1 :: THEME SONG 2 :
 
Posty: 101
Dołączył(a): 8 gru 2019, o 14:10
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kumojin Akuman » 22 gru 2019, o 22:52

Ależ oczywiście - odparł. Twoja matka poszła do łoża z... - mówił a każde następne słowo wymawiał coraz wolniej dając sobie czas na to żeby dokładnie przemyśleć co zaraz powie. ...z bardzo przystojnym mężczyzną o wyjątkowo pokaźnej liczbie kończyn - powiedział. No i twarzy - dodał szybko. No i ogonem? - choć brzmiało to bardziej jak pytanie, a nie żart to trzeba było przyznać że wygląd Kage był dość niecodzienny. Ale się szef nie martwi, nie tylko do szefa się los tak uśmiechnął - powiedział dziarsko puszczając mu oczko co przy jego aparycji wyglądało bardziej jak drwina. Akuman poluzował swoje kimono tak by spod niego na światło słoneczne wyszły dodatkowe dwie pary rąk. To jak, jakaś piątka na zgodę, a może sześć? - spytał szczerząc swoje kły.
 
Posty: 237
Dołączył(a): 16 gru 2019, o 23:23
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Shotaro » 22 gru 2019, o 23:09

Czas Shotaro powoli dobiegał końca. Musiał wracać na arenę, aby zobaczyć walkę Korin. Po to właśnie tutaj przybył. Musiał też dokończyć rozmowę z Akumanem. W głowie już rysowały mu się jakieś plany i taktyki. Dobrze się składało, że miał więcej niż jedną głowę na takie rozmyślania.
- Masz tupet. Dobrze, przypadłeś mi do gustu. Choć zatem obejrzeć walkę Korin - powiedział Jashinista i przybił 6 piątek jednocześnie młodemu geninowi. Choć może młody to on do końca nie był, gdyż prawdopodobnie liczył więcej wiosen niż Shotaro.
- Nazywam się Shotaro. A ty?
Jashinista nie przypominał sobie, żeby jego rozmówca mu się przedstawił. Następnie dorównał kroku Korin i zaprowadził nowego znajomego na trybuny, skąd mieli oglądać walkę młodej dziewczyny. Jashinista kibicował jej z całych sił, choć nie mógł tego publicznie ogłaszać, gdyż drugi genin mógłby poczuć się wyjątkowo źle. Shotaro mimo to puścił oczko Korin, gdy uznał, że nikt nie patrzył.
- Jak przebiegł twój egzamin? Zapytał nowego kolegi Shotaro. Po opasce dało się już wywnioskować, że udało mu się go przeżyć i zostać geninem. Gdyby był wyższy rangą, Jashinista z całą pewnością by go kojarzył przynajmniej z twarzy.
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kumojin Akuman » 22 gru 2019, o 23:44

Akuman - powiedział chowając swoje ręce pod kod kimono. Dawnej zbir, poborca myta i haraczy, wykidajło i dodaj sobie co tam jeszcze chcesz - mówił poprawiając dalej swoje ubrania. Z tonu jego głosu można było wyczytać iż był dumny ze swojego poprzedniego życia. A dzisiaj jak prawdziwy shinobi nosze reklamówki z zakupami i ściągam koty z drzewa - dodał oschłym głosem. Z tonu jego głosu można było w.... kurde coś za łatwo się tego Akumana czyta.
Mój egzami co, hehe działo się - Kumojin przerwał na chwilę uśmiechając się. Z początku żem myślał że sobie z nas jaja robią. Wiesz o co chodzi, gdzie bym miał takiego gówniaka zabić. Ale jak jeden drugiemu tętnice szyjną przegryzł bo miał obie złamane ręce to zacząłem troszkę poważniej to traktować. Pojebane też było jak dwie przyjaciółki powiedziały że się nie zabiją i wolą już umrzeć razem. No i jedna od tyłu drugiej gardło poderżnęła. Wtedy też pierwszy zakład przegrałem. Co posrane tutaj macie dzieciaki to wohoho - zaciągnął wesoło. U mnie było średnio. Skręciłem kark płaczącemu bachorowi. Nie wyjął nawet broni, tak się bał - Akuman spochmurniał. A teraz wyjmuje z rzeki śmieci. To dobra kara - dodał wciąż będą w depresyjnym nastroju,
 
Posty: 237
Dołączył(a): 16 gru 2019, o 23:23
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kaguya Kourin » 23 gru 2019, o 01:26

Kōrin szła w milczeniu starając się jednocześnie wygłuszyć głos Akumana, którego Shotaro zaprosił do obejrzenia jej walki. W miarę jak jej egzamin się zbliżał, próbowała się wyciszyć i skupić. Dawno nie trenowała i to było jedyne, co mogło jej w tej sytuacji pomóc. Obracała kunai w dłoni w ramach rozgrzewki i spojrzała po raz ostatni w kierunku Kage, który akurat do niej mrugnął. Jeśli chciał ukryć ten fakt przed jej przeciwnikiem to raczej musiałby być on głupi albo ślepy, bo Kōrin w bardzo oczywisty sposób wpatrywała się w trybuny... w czasie, gdy jej przeciwnik przypatrywał się jej. Gdy w końcu zwróciła swoje własne spojrzenie ku niemu i uśmiechnęła doń uprzejmie, zobaczyła taką niechęć w jego oczach, że aż się wzdrygnęła. W tamtym momencie nie myślała o tym w ten sposób, ale jego wrogość miała znacząco pomóc jej w zdaniu egzaminu. Był to chłopak w mniej więcej jej wieku, trochę od niej wyższy.

Gdy walka się zaczęła, ruszył na nią bez większych skrupułów, dzierżąc w dłoniach krótki miecz. Widziała to w jego oczach, nie liczył się z jej życiem, gdyż nie była nawet stąd. Widzieli się pierwszy raz na oczy i w teorii dla nich obojga powinno to ułatwić sprawę. Mocną stroną Kōrin zawsze była jej wydolność i wytrzymałość, nie męczyła się tak szybko jak większość jej rówieśników z akademii. To był głupi moment na myślenie o nich, lecz gdy unikała i blokowała uderzeń swojego przeciwnika kunaiem, zastanawiała się, czy kogoś z nich jeszcze spotka. Czy udało im się pomyślnie przejść ten test. Atta... chłopakowi udało się ją lekko zranić, ostrze miecza przecięło jej skórę na nadgarstku, gdy jej blok okazał się niedostateczny. To przywróciło Kōrin nieco na ziemię i przypomniała sobie słowa Shotaro... nie bała się jednak. To wszystko było dla niej jak sparing i nie potrafiła potraktować go zbyt poważnie. Ale rana z nadgarstka zaczęła trochę szczypać. Przy kolejnym uderzeniu przeciwnika spróbowała odrzucić go do tyłu blokując atak kunaiem, lecz poza tym zachowywała się bardzo pasywnie. W przeciwieństwie do niego zbierała niewielkie ranki i cięcia, jednak nie było to nadal nic takiego, co poważnie by ją zmartwiło. Wiedziała, że w pewnym momencie będzie musiała zdobyć się na ten ostateczny cios, lecz odkładała to w czasie na ile mogła. Przeciwnik Kōrin nie miał na sobie żadnych obrażeń, lecz z powodu swoich gwałtownych ruchów szybciej tracił siły skupiając wyłącznie na ofensywie. Musiał zauważyć, że nie była to dobra strategia, gdyż przestał w pewnym momencie i oboje stanęli kilka metrów od siebie, bierni. Kōrin potraktowała ten moment jak chwilę przerwy i spojrzała na trybuny na Shotaro, by upewnić się, że cały czas ogląda jej walkę. Moment ten wykorzystał chłopak, który ruszył wprost na jej szyję i mógłby ją zabić, gdyby nie zmieniła trajektorii jego ostrza w ostatniej chwili. Wówczas dopiero białowłosa poczuła, że bierze udział w walce na śmierć i życie. Oceniła stan ich obu i stwierdziła, że dla osoby postronnej musiała stanowić dość żałosny widok, cała poraniona i krwawiąca. Jednak to nie ona dyszała starając się złapać oddech przed kolejnym atakiem, wręcz przeciwnie, nie wyglądała nawet na tak bardzo zmęczoną. Mimo to, w kolejnym etapie walki kontynuowała swoją strategię nie wiedząc nawet, że tym właśnie była i tylko od czasu do czasu korzystała z okazji na atak. Po pewnym czasie zaczęła rozpoznawać sposób ataku swojego przeciwnika i mogła wykorzystać to, by mocno uszkodzić mu rękę... co prawda sama się przy tym odkryła umożliwiając zranienie jej, lecz on wyszedł na tym zdecydowanie gorzej. Trochę się poświęciła, dzięki czemu nie mógł już tam sprawnie władać swoją silniejszą ręką i powoli różnica pomiędzy nimi zaczęła się robić coraz bardziej widoczna. Kolejna sekunda przerwy i kolejne spojrzenie na trybuny, jednak tym razem nie dała się zaskoczyć. Nadszedł czas przejść do ofensywy, w czym Kōrin radziła sobie znacznie gorzej. Jej przeciwnik był już jednak bardzo zmęczony i spowolniony dlatego udało jej się zadać mu kilka ciosów, które wyrwały kilka krzyków złości z jego gardła. Po kilkunastu minutach zwycięzca tego pojedynku był oczywisty, nawet zalana krwią, białowłosa dziewczyna miała w sobie znacznie więcej energii do walki niż chłopak, z którym walczyła. Poza tym on sam nie wyglądał teraz najlepiej, szczególnie walcząc swoją słabszą ręką... jednak zabić go, to wydawało jej się nienaturalne. Nie był on niej silniejszy, nie był potworem czyhającym na jej życie. Był słabszy od niej, niezdolny nawet za nią nadążyć. Czy to naprawdę było konieczne? Po raz ostatni spojrzała na trybuny oczekując na ostateczny rozkaz Kage. Była gotowa to uczynić, a co dziwiło ją najbardziej to jak realistyczna wydawała jej się ta opcja. Po prostu zabić, nie przerażało jej to i mogła sobie wyobrazić jak to robi z... z zimną krwią. Czy to był jeden z tych momentów, kiedy człowiek dowiaduje się kim naprawdę jest? Jej przeciwnik był teraz w tak złym stanie, że praktycznie czekał na jej ostateczny cios, gdyż blokowanie jego stało się dziecinnie proste.
MK: Aburame Keon

Obrazek

: THEME SONG 1 :: THEME SONG 2 :
 
Posty: 101
Dołączył(a): 8 gru 2019, o 14:10
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Shotaro » 23 gru 2019, o 08:33

Shotaro z wielką uwagą przyglądał się całej walce. Jeśli coś mówił, to tylko prawą głową skierowaną prosto na chłopaka. Zaleta kilku głów była taka, że mógł w tym samym czasie rozmawiać z kimś i robić coś zupełnie innego inną głową.
- Nie martw się. Ten okres nie potrwa długo. Będziesz mógł robić jeszcze więcej za niedługo. Wszystko w swoim czasie - powiedział Shotaro jakby na uspokojenie, żeby chłopak się nie przejmował. Jeszcze przyjdzie czas, kiedy będzie zadowolony z tego, że został shinobim.
- Modlitwa do Jashina może ukoić twoje emocje.
Akuman dobrze wiedział, o czym mówił Jashinista, gdyż uczył się tego w akademii.
Walka przybierała ciekawych obrotów. Ale ostatecznie zwycięzca została Korin. Shotaro się uśmiechnął na ten widok i pozwolił dziewczynie wykonać wyrok na swoim przeciwniku. Kiwnął głową, dając jej do zrozumienia, że przyszła na to pora. Gdy dziewczyna to zrobi, zostanie odprowadzona do punktu medycznego, gdzie zaopatrzą jej rany. Shotaro będzie w tym czasie czekał na zewnątrz. Zaprosi też Akumana, żeby zaczekał razem z nim. Korin otrzyma również ochraniacz shinobi, który będzie symbolem jej przynależności do szeregów Otogakure no Sato.
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kumojin Akuman » 23 gru 2019, o 09:52

Jak trwoga to do boga co? - pomyślał Akuman mrużąc oczy. Ta dziewczyna, to twoja córka? - spytał Kumojin oglądając walkę. Trzeba byłoby być ślepym żeby nie zauważyć iż dziewczyna zabiega o uwagę Kage. A może hehe no wiesz - shinobi uśmiechnął się wymownie pokazując swoją wulgarną mordę w całej krasie. Nie ma co się wstydzić hehe - mówił dalej uśmiechając się coraz to bardziej bezczelnie. Ale w środku wcale nie było mu do śmiechu. Oto kolejna ofiara Oto. Mężczyzna coraz częściej myślał o swojej inicjacji. Wprawdzie nie budził się w środku nocy z krzykiem ani nie miał też wyrzutów sumienia jednakże wiedział że to co zrobił nie było dobre. Świetnie wiedział też że ta dwójka na dole o tym nie wie. Czy walczą teraz dla wioski, z chęci pokazania się przed Kage, a może żeby przeżyć? Tego nie wiedział. Wiedział jednak że zwycięscy wmówi się że zrobił to dla wioski, a teraz będzie jej ważną częścią bla bla bla. Pranie mózgu - powiedział mimowolnie.
 
Posty: 237
Dołączył(a): 16 gru 2019, o 23:23
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Shotaro » 23 gru 2019, o 14:06

- Pudło i jeszcze raz pudło - odpowiedział Shotaro na podejrzenia Akumana. Może tak to z boku wyglądu, jednak Shotaro nie miał żadnych planów ożenku względem dziewczyny. Nie traktował jej nawet jako potencjalnego partnera, ani jako przygody. Zastanowił się, co nim jednak kierowało, żeby pójść po nią tak daleką trasę i przyprowadzić na egzamin. Kierował się obowiązkiem? Wtedy wysłałby raczej kogoś, żeby po nią poszedł. To było coś innego.
- Są na tym świecie siły silniejsze od więzów krwi, czy pożądania. Jedną z nich jest przeznaczenie - odpowiedział ponownie, tym razem trochę zagadkowo. Nie sądził, aby Akuman docenił jego poetycką stronę, ale te słowa nie były jakby wypowiedziane do niego. Jashinista widocznie sam potrzebował ubrać to w słowa.
Shotaro patrzył na Akumana z podziwem. Był to człowiek, który nie zamierzał ukrywać swoich poglądów nawet w obecności Kage. Swoją krytykę rzucał na lewo i prawo. Musiał być albo nad wyraz odważny albo ... głupi. Jashinista miał ochotę go lepiej poznać. Każdego z Shinobi z Oto, który zdał już egzamin, darzył wielkim szacunkiem. W końcu nie byli to pierwsi lepsi ninja, a ci, którzy przeżyli. Żadna misja nie mogła już dla nich być wyzwaniem.
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kumojin Akuman » 23 gru 2019, o 14:22

Dawaj zabij go, ile mamy czekać! - wrzasnął Akuman widząc jak dziewczyna się ociąga. No chyba że czekasz aż twój Kage powie ci jaką dobrą dziewczyną jesteś haha - zaśmiał się głośno, a jego usta wygięły się w tym obrzydliwym uśmiechu. Może i mężczyzna starał się być na siłę złośliwy ale robił to dla jej dobra. Im dłużej dziewczyna czekała tym trudniej było jej zabić przeciwnika. Broń nie ma myśleć, ma to robić wojownik, który ją dzierży. Nie masz się tym delektować, nie masz tego analizować, nie masz rozważać czy ta osoba na to zasłużyła. Nie myśl więc pisklaku, a działaj - pomyślał przykładając ręce do ust. EGZEKUJCA, EGZEKUCJA, EGZEKUCJA - darł się ile sił w płucach. Dajcie mi E, dajcie mi.... - krzyczał dalej.
 
Posty: 237
Dołączył(a): 16 gru 2019, o 23:23
Ranga: Jiyūjin

Re: Akademia Ninja w Otogakure

Postprzez Kaguya Kourin » 23 gru 2019, o 17:08

Polecenie Shotaro było jasne i białowłosa nie miała możliwości go zignorować. Jej przeciwnik przestał ja atakować i teraz patrzył na nią jak nikt nigdy wcześniej. Okazał przed nią wrażliwość, na która instynktownie odpowiedziałaby pocieszeniem. Zabicie kogoś w takiej sytuacji wydawało jej się złe i tchórzliwe, jednak zrobiła to. Był to pierwszy raz, gdy ruszyła na swojego przeciwnika sama z kunaiem wyciągniętym przed siebie i co najbardziej ja dziwiło, chłopak nie próbował jej przeszkodzić. Być może wiedział, ze nie ma szans... albo tez pogodził się ze swoim losem. Z trybun dobiegały krzyki Akumana i jego spojrzenie na tą sytuację w jakiś sposób pomagało Korin, gdy z mocno bijącym sercem patrzyła w oczy swojej pierwszej ofierze. W tym momencie przeżywała to dość mocno, gdy jednak jego bezwładne ciało osunęło się przed nią na ziemie, nie potrafiła się zdobyć na żal. Kimkolwiek jej przeciwnik był wcześniej, teraz stracił swoje człowieczeństwo i Korin nie potrafiła zmusić się do dbania o jego los. Mimo to, coś mówiło jej że zabicie z zimną krwią kogoś słabszego powinno być poniżej jej... i ze wstydu nie potrafiła spojrzeć ponownie na trybuny. Zeszła z areny ze spuszczona głową czując jak obserwuje ja wiele par oczu zza okien akademii. To był ich kolega, ona była obca. Została zaprowadzona do pielęgniarki, lecz nim tam dotarła wszystkie rany na jej ciele zdążyły się zagoić. Została tam jednak chwile, by się umyć, gdyż nie lubiła być brudna. Gdy spojrzała na siebie w lustrze była zdziwiona widząc w nim wciąż ta sama dziewczynę, czuła bowiem że nastała w niej bardzo ważną zmiana. W odbiciu zobaczyła ten sam symbol, który widniał w świątyni boga Jashina i powróciła wspomnieniami do swojej prośby do niego. Nie miała mu wówczas nic do ofiarowania, a teraz czuła, że miała jeszcze mniej, jakby cos straciła. Z ogarniającym ja poczuciem zrezygnowania, zostawiła tam zakrwawiony kunai Shotaro uważając, by znów się nim nie ubrudzić. To wydało jej się odpowiednie w tym momencie. Gdy opuszczała akademie dostała podstawowy zestaw broni oraz torbę, pozwolono jej także odebrać ochraniacz Otogakure i Korin zauważyła z gorzkim rozbawieniem, ze wioska oferowała całkiem spory wybór kolorów. Niegdyś wybrałaby fioletowy, lecz teraz, wbrew wszystkiemu sięgnęła po biały. Zawiązała go sobie w pasie, czując pomimo wszelkich towarzyszących jej teraz emocji, ze na niego zasłużyła i to była jedyna pozytywna myśl, jaka jej towarzyszyła, gdy opuszczała budynek. Shotaro już na nią czekał w towarzystwie Akumana i Korin uśmiechnęła się do niego niepewnie. - Dziękuję za kibicowanie. - Swoje słowa skierowała do nich obu i nie było w nich cienia ironii, była po prostu grzeczna i ułożona.
MK: Aburame Keon

Obrazek

: THEME SONG 1 :: THEME SONG 2 :
 
Posty: 101
Dołączył(a): 8 gru 2019, o 14:10
Ranga: Jiyūjin

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników