Ramen Bā

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Ramen Bā

Postprzez Shotaro » 25 maja 2018, o 23:08

Hayazo czuł się coraz swobodniej w grupie specyficznych. Bardzo szybko dostosowywał się do otoczenia. Przejął nawet ton Shotaro i sposób wypowiedzi.
- Dzień jeszcze nie dobiegł końca - zażartował sobie jashinista i wyszczerzył swoje białe ząbki. Nie wiedział, czy Hayazo zrozumie dowcip, czy poczuje się niekomfortowo. Shotaro znalazł swoje powołanie - straszenie innych ludzi. Jakby miał taką możliwość, to robiłby to na pełny etat. Ale jeśli miał tylko im grozić bez pokrycia, to nie było aż takie śmieszne. Największą frajdę będzie miał, gdy wyciągnie kunai i będzie się nad kimś fizycznie znęcał. Fuka poczuł się zbyt swobodnie, żeby móc go słowami ponownie wystraszyć.
- Ja już byłem gotowy do wyjścia, to zamówiłeś sobie kolejny posiłek. Ja bym poszedł teraz na sparing, a później poszedł na żywioł z naszym planem. Nie jestem za dobry w planowaniu - wyjaśnił, co właśnie zaszło i przekazał jak widział całą akcję. Nie było co za dużo planować, bo człowiek mógłby oszaleć.
- Zwerbować go? Nie jestem przekonany. Nie znam go, co ty? - powiedział, jakby sugestia Mumei'a była co najmniej dziwna. Często zmieniał ton swojej wypowiedzi, dlatego Mumei powinien już się przyzwyczaić, że mógł się spodziewać różnych emocji w głosie Shotaro. Wąż po raz kolejny wstał z krzesła i kierował się do wyjścia.
- Musisz nam wybaczyć. Mamy sparing do rozegrania - powiedział w miły sposób do Hayazo, tak jakby przed chwilą nie powiedział, że nie zamierza go nigdzie werbować. Mumei też swoją drogą dziwnie się zachowywał. Raz interesował się jakimś chłopakiem, a chwilę później dziwił się, że nie byliśmy na sparingu. Shotaro pomyślał, że mógłby walczyć nawet w knajpce, ale nie zrobiłoby to dobrego wrażenia na nikim i mógłby wylądować w więzieniu. Ale ile takich walk się odbywało w barach. Kto by to spamiętał.
Ostatecznie Shotaro wypełzał z pomieszczenia i kierował się prosto na arenę.
[z/t]
 
Posty: 1495
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Ramen Bā

Postprzez Kaguya Kaito » 7 cze 2018, o 15:17

Przyszła pora na zmianę barmana. I tym razem ktoś inny miał zająć nabijaniem na kasę zamówień. Kaito aż nie mógł się doczekać, żeby rozpocząć swoją pierwszą poważniejszą pracę już jako shinobi. Nie spodziewał się, aby miał dostać wypłatę, ale liczyło się dla niego coś zupełnie innego. Doświadczenie, które miał tam zdobyć. Niekoniecznie bojowe czy w postaci jakichkolwiek umiejętności, ale takie czysto praktyczne. To był jeden z powodów, dla których lubił się bawić w takie rzeczy. Przebieranki. Co do ubioru, to wybrał jakiś, który aż nadto przypominałby typowego barmana. Biała koszula, krawat. Była to taka elegancka wersja. Nie miał nic, co świadczyłoby o tym, że jest shinobim i prawdopodobnie nie dało się tego domyślić. Stanął przy ladzie i oczekiwał na zamówenia. Długo nie musiał czekać, kiedy jakiś mężczyzna podszedł do niego i zamówił miskę z ramen.
- W końcu mamy już wiosnę. Dość tych mrozów, co nie? - odpowiedział na przywitanie Kaito. Co jakiś czas rozglądał się po wszystkich klientach, ale nie robił tego jakoś uporczywie. Chciał tylko się przekonać, czy wszystko było w porządku, jak na dobrego sprzedawcę przystało. Nikt nie powinien odnieść wrażenia, że był obserwowany.

Na jednej ze swoich zmian, Kaito został poproszony o udanie się do szpitala. Miał tam oddać krew do badań. Nie bardzo wiedział, o co chodziło, ale skoro był to rozkaz samego Kage, nie było co z nim dyskutować.

[z/t]
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 maja 2018, o 00:28
Ranga: Genin

Poprzednia strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników