Ramen Bā

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Ramen Bā

Postprzez Mistrz » 20 cze 2013, o 16:10

Obrazek

    W samym centrum wioski, przy placu który można uznać za strategiczny punkt "zabudowań" Otogakure, znajduje się niewielki bar serwujący przepyszny ramen i kilka innych tradycyjnych dla regionu dań. Klienci mogą wybrać albo miejsce bezpośrednio przy barze, o ile mają ochotę podyskutować o życiu i polityce z właścicielem, albo jeden z niewielkich stolików poupychanych na prowizorycznej sali. Prowizorycznej, ponieważ konstrukcja naszego baru nie jest konstrukcją stałą. Niektórym przypomina on nieporęczny, ciężki, bryłowaty namiot.

    Nie ważne jednak wnętrze i zewnętrze przybytku, ważna jakość serwowanych potraw.

    Każdy znajdzie tu coś dobrego dla siebie. Od własnoręcznie pędzonego przez właściciela sake, po skomplikowane w konstrukcji słodkie desery i lody specjalnie dla najmłodszych klientów. Puść wodze wyobraźni i wypowiedz życzenie - na co dziś masz ochotę?
I'm the hero snm didnt deserves, but the one it needs right now/
Ja jestem regulaminem!
Administrator
 
Posty: 2227
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 17:24
Ranga: Uczeń
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Ramen Bā

Postprzez Kurogane Mitsuru » 6 kwi 2014, o 14:01

Zagubiony w tej całej wiosce, chłopak postanowił coś zjeść i się napić. No w końcu podróż była męcząca, więc trzeba coś zjeść. A napić się dlaczego, przecież jest nie pełno letni. Co z tego, sake podobno dobre. A tutaj znajdował się akurat Ramen bar, no więc chłopak postanowił wejść do środka. Następnie usiadł wygodnie i zamówił ramen i dzban sake, oczywiście zapłacił ile trzeba. Następnie czekał na swoje zamówienie, rozglądając się po budynku nudził się. Po chwili wrócił do siebie i spojrzał na swoją zabandażowaną uciętą rękę, w sumie nie dawno odcięta. Ale co poradzić, jego podróż ma na celu przywrócenia ręki.
Kurogane Mitsuru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Sukeru » 7 kwi 2014, o 20:36

    Chłopak z Oto jak nigdy miał ochotę zjeść dziś coś co nie było gotowane u niego w domu. Monotonne jedzenie było tak samo okropne jak walki które przebiegały zawsze tak samo. Wszedł do baru i szybko zajął miejsce gdzieś na skraju. Bo przecież jeszcze by go ktoś zobaczył. A nie było po co, w końcu chciał sobie spokojnie zjeść a nie znów być zahaczanym przez nieznajomych . Zamówił wołowy stek po czym usiadł sobie wygodnie wpatrując się w okno i czekając na jedzenie rozmyślał co by tu dziś zrobić gdyby nie było misji. Opcji było kilka jednak trzeba było liczyć się z nudą jaka mogła doskwierać takiej osobie jak Sukeru który miał prawie wszystko czego by nie mógł zapragnąć. Jedyne czego nie miał to rodziców co nie jeden raz odbijało się na nim co chwila widział jak dzieci chodzą z rodzicami. A dziadkowie nie mogli mu w całości zastąpić tego czego nie dało się odzyskać a odwagi ich wskrzesić nie miał.
Sukeru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Kurogane Mitsuru » 7 kwi 2014, o 20:49

W końcu zamówienie dotarło pod nos chłopaka, tak więc długo nie czekał. Sięgnął po pałeczki i chciał je od siebie rozdzielić, przyzwyczajony przez większość czasu. Chciał użyć lewej ręki, lecz zapomniał że jej nie ma. No cóż trudno, musiał użyć zębów. Gdy już mu się udało, chwycił pałeczki i zaczął powoli jeść. Co jakiś czas, odstawiał patyczki i popijał sake. - Cholerne życie Dodał, odstawiając sake. Przez jego głupotę, a raczej chęć niesienia pomocy innym stracił rękę. Lecz to było ostatni raz, nie pozwoli sobie więcej na takie wyczyny. Bycie naiwnym i dobrym człowiekiem, nic mu nie pomoże. Nie przyspiesz tak samo jego celu, ani tym bardziej nie pomoże mu się rozwinąć. Teraz kiedy został liderem klanu, coś mu to dało. Tak to pokazało że urósł w siłę, lecz to wciąż za mało. Potrzeba mu więcej. Chce zapisać się w kartach historii świata shinobi, żeby każdy mógł podziwiać klan Kurogane. Oraz żeby inny mogli być dumni z tego, ale niestety tak się składa. Że Mitsuru jest jedynym członkiem klanu, nie spotkał jeszcze innego.
Kurogane Mitsuru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Sukeru » 7 kwi 2014, o 21:00

    Sukeru czekał i czekał za posiłkiem jednak co miał robić w trakcie w końcu rozejrzał się dokładniej po barze a raczej restauracji. W zasadzie nie było nikogo ciekawego po za kolesiem który rozdzielał pałeczki za pomocą twarzy! "Ale z ciebie tępa dzida? Co ty wyrabiasz ...."-pomyślał sobie na początek jednak później zobaczył jak zwisa mu rękaw. "No tak jesteś bardzo tępą dzidą nie posiadasz takich zdolności regeneracyjnych jak ja. Łajza."-Przechodziło mu dalej przez głowę aż w końcu dostał wieli stek. Wszędzie rozniósł się zapach, i od razu leciała ślinka z ust. Sukeru już tak miał że jadł szybko a to przez przyzwyczajenia bo zawsze gdy jadł to albo misja albo się ktoś przysiadał a on chciał zmniejszyć ryzyko niepotrzebnych konfrontacji, chyba że sam by sobie tego zażyczył. Kończąc szybko jedzenie wziął wodę i popił po czym podszedł bliżej chłopaka bez ręki i zza pleców głośniej powiedział:
    -Gdzie zgubiłeś rękę cudzoziemcze? -Nadal ironicznie wiercił w rębach wykałaczką.
Sukeru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Kurogane Mitsuru » 7 kwi 2014, o 21:12

Kończąc jeść, chłopak dopił do końca sake. W końcu chwila przerwy, dobry odpoczynek i ta cisza. Można powiedzieć że nic mu się nie chciało, ale cóż. Wszystko się kiedyś kończy, nawet cisza. Po chwili głos zza pleców, czy ktoś sobie żarty robi. No cóż jest się w innej wiosce, może mają tu inne poczucie humoru. Mitsu po chwili sięgnął do pasa i następnie rzucił w stronę nieznajomego swoją odciętą rękę. -Tu, masz pobaw się jak chcesz. Dodał, następnie zauważył że sake mu się skończyło. No cóż, czas się odwrócić.
Po chwili Mitsu odwrócił się w stronę jegomościa, no cóż ktoś to jest. - Mam nadzieję że nie jesteś typową osobą, która prowokuje innych do zaczepek. Spytał, następnie dodał. - Jeżeli tak bardzo chcesz wiedzieć, to na misji. Niestety pomoc innym niesie czasami straszne konsekwencje. No można tak powiedzieć.
Kurogane Mitsuru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Sukeru » 8 kwi 2014, o 09:44

    Sukeru złapał rękę po czym zobaczył że ani w niej krzty krwi a komórki ręki były nieodwracalnie zniszczone z tym nie dało się już nic zrobić:
    -Jedyne co możesz z nią zrobić to wyrzucić albo zostawić na pamiątkę w formalnie. Bo jak będziesz ja tak nosił to zacznie jeszcze bardziej cuchnąć.-Powiedział szczerze odrzucając rękę.
    (Oznaczył gdy chłopak nie wiedział rękę swoją pieczęcią do teleportacji.)
    Po czym zrobił kilka kroków w bok zastanawiając się nad tym czy dało by radę to naprawić :
    -Wierz mi że jak bym chciał Ciebie zaczepić w niemiły sposób to już dawno był byś martwy, jednak tu nie o to chodzi. Pokracznie wyglądałeś jak jadłeś.Zainteresowałeś mnie.- Zastanawiał się dalej jednak nie wiedział czy to co przeszło mu przez myśli może zadziałać.
    -Nazywam się Sukeru. Zwą mnie "Legion". Chodź do mojego rodzinnego szpitala. Jeśli nie będziesz niepotrzebnie bełkotał całej kadrze może uda mi się zdobyć dla Ciebie rękę.- Powiedział ciszej wspominając o kończynie.
Sukeru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Kurogane Mitsuru » 8 kwi 2014, o 11:18

Wyrzucić?, no skoro się już nie nadaje. To tak zrobił, zostawił rękę na miejscu gdzie siedział. Bo po co mu była. Następnie wstał i spojrzał na Sukeru. - Raczej wątpię żebyś dał radę mnie zabić, chyba że jesteś naprawdę potężnym shinobi. No w sumie przez jego obronę ciężko się przebić, ale to jeszcze nie ostatni etap, więcej treningu i w końcu dojdzie do perfekcji. No więc kiedy Sukeru się przedstawił, chłopak też postanowił się tym odwdzięczyć. - Kurogane Mitsuru , miło mi. Propozycja odzyskania ręki była kusząca, no chłopak się zgodził. Tak czy siak, nie miał nic do stracenia. Dla niego życie bez ręki, to nic więcej jak totalne kalectwo. No więc, czekał i jakby ruszył. To on za nim.
Nie zadawał zbędnych pytań, chciał tylko rękę.
Kurogane Mitsuru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Sukeru » 8 kwi 2014, o 13:23

    -No chyba żartujesz że tutaj. Zabierz ją do swojego kraju nie zależnie z jakiego pochodzisz.- Powiedział cierpko na całą knajpę. Nie widziało mu się zostawianie zgnilizny w garze ani na ulicach Oto.
    -Ja sam mówiąc że jestem potężny zachował bym się narcystycznie. Nie mi to oceniać.- Dodał jeszcze głośniej. Ludzie nie spoglądali często na Sukeru wiedzieli kim tu jest i kim może się stać. Czuli szacunek tak samo jak on do nich dlatego wkurzył się na myśl o ręce.
    -Swoją drogą nie jesteś chyba dość wyspecjalizowany skoro nie potrafisz składać pieczęci jedną ręką. A to wcale nie jest trudne.- Powiedział z uśmiechem. Złość przeszła, jednak musiał się dowiedzieć jak najwięcej:
    -Kiedy straciłeś rękę? no i na miejscu pokażesz mi później tego kikuta. Na początek zrobię badania krwi, bo jeśli dawca miał by inną grupę krwi to klapa. Na początek trochę jej z ciebie spuszczę, nie lubię gdy sprawy komplikują się na mecie.- Mówił już cicho i spokojnie musiał wiedzieć czy chłopak jest na to gotowy.
Sukeru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Kurogane Mitsuru » 8 kwi 2014, o 15:35

No więc zabrał swoją rękę, następnie słuchając dalszych wypowiedzi. Oraz częstych złości w jego stronę, chłopak w końcu się wyluzował. Nie miał zamiaru dać się prowokować, no ale nie ważne.
- Rękę straciłem trzy dni temu, a jeżeli ci chodzi o jakieś badania i pobieranie krwi. Masz wolną rękę, ja chce tylko powodzenia operacji. Dodał, następnie usiadł. Jakoś odechciało mu się stać.
- Jutsu to nie wszystko. Odpowiedział na pytanie składania pieczęci jedna ręką, no nie potrafił tego. Bo jakoś nie miał okazji . No ale na przyszłość sobie zapamięta i kiedyś się tego nauczy, w sumie przydatna umiejętność. Ale następnym razem nie straci ręki, nie dopuści do tego.
Dodatkowo chłopak się zastanawiał, skoro Sukeru spuści z niego sporo krwi. To będzie miał łatwy dostęp do jego DNA, w sumie to, mało go to obchodziło. No ale wracając do sprawy, Mitsu już się napalił na to, nie ważne czy się uda czy nie. Ale jest cień szansy.
- No dobra ruszajmy
Kurogane Mitsuru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Sukeru » 13 kwi 2014, o 13:53

    -Spokojnie chłopaku. Nie tak szybko musisz być świadom tego że zabieg może się nie powieść.- Powiedział spokojnie patrząc się na jego kikuta.
    - Gdy wejdziemy do szpitala nie będzie to tak trwało krótko. Dziś pobiorę krew. Jutro będę kontynuował badania. Na trzeci dzień będzie operacja pod narkozą. Gdy skończę będziesz musiał przejść przez rehabilitację.- Zaczął się zastanawiać jako to rozwiązać aby nie obciążać szpitala kosztami. Bo wszystko zanosiło się na to że tydzień gwarantowanej hospitalizacji będzie obowiązkowy.
    - A teraz do rzeczy. Jeśli znajdę dla Ciebie rękę, jest możliwość taka że będzie trochę nie wymiarowa. Bo jeśli jeszcze rośniesz może się później wyrównać. No i powiedź mi jedno czy pochodzisz z jakiegoś klanu który nie będzie mnie później gonił za splamienie twojego organizmu?- Musiał zapytać, nie chciał by się narażać niepotrzebnie. Sukeru był świadomy tego że gdyby klan Hebi chciał coś takiego zrobić od razu został by wydziedziczony. A to wszystko przez jego przodków. Nie było łatwo mu tu dorastać. Kolejną rzeczą było to że Sukeru nie wiedział jak przyjmie się ręka faceta z wybuchowymi mocami. Była możliwość że chłopak z który właśnie rozmawia posiądzie jego moc. Jednak zostawić mu to odkrywanie samemu.
Sukeru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Kurogane Mitsuru » 13 kwi 2014, o 15:12

- No więc powiadasz że to długo trwały zabieg, trudno. Nawet jeżeli się nie powiedzie, warto spróbować.
Odpowiedział, następnie tekst temat splamienia genów itp. No w sumie tu podchodziło jedno, wiadomo. Jedyny członek klanu i to jeszcze czystej krwi, lecz to go nie obchodziło. Ważne że posiadał swoje klanowe Kekkei Genkai, to starczyło. A dodatki to tylko jeszcze lepiej, pomogą mu w zdobyciu celu.
- Pochodzą z klanu Kurogane,. Dodał, po chwili wystawił swoją rękę do przodu i aktywował na niej swoje KG. To jest moje Kekkei Genkai Kyoton, ostateczna obrona. Jest to niezniszczalna powłoka z metalu. Po chwili schował rękę i spojrzał na Sukeru. Jestem liderem tego klanu, więc nie masz co się martwić o przyszłość. No raczej nikt go nie będzie gonił za to, a tym bardziej on sam. W końcu ręka jest mu niezbędna, do wszystkiego.
Kurogane Mitsuru
 

Re: Ramen Bā

Postprzez Sukeru » 14 kwi 2014, o 08:58

    -Jeśli tak wygląda sytuacja. Więc zrobię ten zabieg.- Powiedział spokojnie widząc chowaną rękę przez chłopaka.
    "Ciekawa umiejętność. Jednak mało wiem jeszcze o tym świecie."- pomyślał sobie wołając kelnera.
    -To na koszt mojego klanu. Ten chłopak dzisiaj jadł tu za darmo.- Mówił do kelnera gdy wstał i spojrzał się na Mitsuru.
    -Możemy iść do szpitala jednak muszę wskoczyć jeszcze do sklepu medycznego.Nigdy nie wiadomo co może być mi potrzebne.- Rzucił pieniędzmi na stół po czym ruszył spokojnie w stronę wyjścia. Sukeru musiał udać się do sklepu medycznego. Miał nadzieję że Mitsuru uda się bez zawahania do szpitala który był położony niedaleko.

    [z/t] Sukeru Sklep
    [z/t] Mitsuru szpital recepcja
Sukeru
 

Pierwsze spotkanie

Postprzez Hozuki Shirei » 23 mar 2016, o 01:32

- Czas na małą nagrodę - mruknął Shirei, praktycznie sam do siebie. Jaką nagrodę miał na myśli? Otóż krótką chwilę spokoju i odprężenia, błogi relaks, którego od ponad tygodnia bardzo mu brakowało. Cały wolny czas poświęcał treningom. Dwie, trudne techniki swojego klanu opanował w rekordowym tempie. Teraz czuł się zwyczajnie zmęczony.
Wracając z polany, postanowił zajść do centrum. Fakt faktem wolał odpoczywać w ciszy i zadumie, aczkolwiek teraz naszła go ochota na jedzenie. Dobre jedzenie. Kiedy dostrzegł Ramen Bā, wszystko stało się jasne. Wyciągnął portfel i przeliczył drobniaki. Okazało się, że ma ich wystarczająco dużo, więc uśmiechnął się, po czym dziarskim krokiem wszedł do lokalu.
 
Posty: 72
Dołączył(a): 10 mar 2016, o 19:58
Ranga: Genin

Re: Ramen Bā

Postprzez Abumi Keiji » 23 mar 2016, o 01:40

- No ale Mamoru! Ty wiecznie nie masz czasu - podniosłem głos powoli wchodząc do baru z ramen. Dziś miałem tam pójść z bratem uczcić koniec mojej pierwszej misji, która, jak się okazało, nie była wcale taka zła.
- Chciałbym stary, ale obowiązki wzywają - zniknął w obłokach dymu. Przez wnętrze baru było wszystko widać. Nie jest to żadna nowość. Leniwym ruchem otworzyłem drzwi.
"Świetnie, ktoś tu jeszcze jest" - pomyślałem widząc stojącego przede mną białowłosego. Puknąłem go w ramię swoją obandażowaną ręką.
- Przepraszam, ty tu stoisz i czekasz? Wybierasz? To w ogóle kolejka? - tyle pytań na raz. Właściwie dopiero wtedy do mnie doszło, że nie pokazałem wyczynu dobrych manier. Jednakże taki już byłem. Najpierw robiłem, a później myślałem.
 
Posty: 69
Dołączył(a): 10 mar 2016, o 19:16
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników