Posterunek

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Posterunek

Postprzez Kamijin Suki » 11 mar 2016, o 20:24

Obrazek

Miejsce do którego zmierzały dziewczyny to posterunek, jeden z wielu w tym smutnym mieście. Suki i Cheza nie wiedzieli czego szukać, dlatego ten posterunek był pierwszym lepszym na który natrafili. Choć Dziewczyna z papierowego klanu mieszkała tu już ładne dobre miesiące to jednak nie zdążyła się całkowicie utożsamić i zapoznać z otaczającym ją światem. Miejsce to było proste, jedna chata, czy dom mieszkalny nie była pewna, nie wchodziła do środka. Obok niej była wieżyczka, na niej siedział jeden z żołnierzy szanowanego przez wszystkich szoguna. Na dole było dwóch innych samurajów rozmawiających ze sobą o czymś nie ważnym nie istotnym przynajmniej dla Suki. Całą drogę którą dziewczyna wraz z koleżanką przebyły byłą cicha i dosyć ponura. Kunoichi nie chciała sie odzywać prawdopodobnie wciąż dochodziła do siebie po wydarzeniu z przed bramy. A może zaufanie do Chezy się skończyło? Trudno było powiedzieć. Suki chwilowo nie mogła sobie pozwolić na relaks i stać blisko niej, dlatego trzymała dystans kilku metrowy.
-To tu, spytajmy się tej dwójki czy znają porucznika Toro. Powiemy że jesteśmy ochotnikami i chcemy pomóc w sprawie. -W razie czego Improwizuj. -Powiedziała w końcu, dość poważnie, i tak jak chciała zrobiła. A stali nieco dalej od posterunku. Suki chciała najpierw uzgodnić jakiś plan. Dlatego gdy już się porozumieli. Poszła razem z znajomą. Co jak co ale cały czas byłą to ich wspólna przygoda. -Jak będziesz gotowa daj znać.Wtedy Ruszą i Suki zacznie się wypytywać oraz zaoferować pomoc.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Inuzuka Cheza » 11 mar 2016, o 20:33

Zastanawiała się w podróży nad reakcją dziewczyny na dotyk. Nie dawało jej to spokoju. Może Suki skrywała więcej tajemnic niż się Chezie wydawało, czyżby coś ją złego spotkało? W krótkim czasie dotarły do posterunku.
-Improwizować? Że niby co mam zrobić?-spojrzała na nią wyczekując odpowiedzi. Skrzyżowała dłonie pod biustem i wlepiła w nią wzrok.
-Zatem chodźmy.- pies szedł na samym końcu milcząc lecz jego lemiesze intensywnie pracowały.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 270
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Ex Adm » 12 mar 2016, o 06:24

Posterunek jaki jest każdy widzi. Z zewnątrz niczym się nie różni od normalnego sklepu czy budynku publicznego, no może poza małym paśnikiem, przy którym przywiązane jest kilka koni. Obok na drobnej wieżyczce okolicę obserwował samuraj w lekkiej zbroi z łukiem na plecach. Za to dwóch stało przy wejściu jako strażnicy. Pilnowali, żeby nikt nieupoważniony nie miał wstępu do budynku. Za to w środku... ale to najpierw trzeba wejść.
Dziewczyny po krótkim przerywniku z psem postanowiły udać się do tego miejsca, znaleźć porucznika Toro i dowiedzieć się czegoś o tej dziwnej dziewczynce. Pewne siebie podeszły do wejścia licząc, że zostaną wpuszczone, jednak nic bardziej mylnego. Obaj wojownicy wyposażeni w długie naginaty skrzyżowali je w drzwiach, skutecznie blokując wejście do pomieszczenia. Jeden z nich przechylił głowę i spojrzał na Suki, która szła pierwsza. - W jakiej sprawie ?? Drugi za to zwrócił uwagę na coś innego, spojrzał na ziemię, a dokładniej na małego futrzaka, który szedł obok konoszanki. - Zwierząt nie wpuszczamy na posterunek...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Posterunek

Postprzez Inuzuka Cheza » 12 mar 2016, o 14:03

Podziwiała infrastrukturę budynku oraz uważnie się przyglądała rozmieszczeniu strażników. Pewnie nie będzie miała okazji więcej razy tu być, ale nie zaszkodziło popatrzeć na ich zwyczaje. Strażnicy zagrodzili przejście, jakoś to szczególnie jej nie zdziwiło, ale już to co powiedział strażnik owszem. Cóż za ignorancja i brak wiedzy. Cheza chrząknęła tylko w zaciśniętą w pięść dłoń.
-To jest mój pies przewodnik. Mam słaby wzrok w pięćdziesięciu procentach tylko widzę.-wyjaśniła strażnikowi a jakby to nie miało by poskutkować dodała po chwili.
-Prócz tego to mój ninken, nie jest moim pieskem tylko ninja i ma takie samo prawo do przebywania tu jak ja. Jesteśmy w sprawach służbowych. Taka tradycja klanowa. Ja ani on na to nic nie poradzimy, ale zapewniam że nigdzie wam tu nie nasiusia ani niczego nie pogryzie, robi to tylko złośliwie.-pogładziła pieska po głowie.
-Nad to poszukujemy przełożonego porucznika Toro, chcemy z nim pomówić jeśli można.-starała się być nienarzucająca.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 270
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Kamijin Suki » 12 mar 2016, o 23:15

Dziewczyna szła pewnie, gdy nagle musiała przystopować. A kilka cm przed jej ciałem zatrzymały się dwa naginaty. Stanęła dęba niemal na śmierć przerażona. Było to spowodowane raczej totalnym zaskoczeniem. Czemu ? Młoda Kunoichi myślała że to logiczne. Była shinobi, jakby nie patrząc żołnierzem tej wioski. To samo samuraj który choć nie przynależał do tego miejsca, został wysłany na służbę w imię shoguna by bronić Otogakure. I choć miejsce to nie było posterunkiem shinobi to zważywszy na fakt niepisanego sojuszu Kunoichi powinna tu wejść bez problemu. Nagle w jej głowie pojawiło się pewne pytanie, jednak odpowiedz na nie zostawiła na kiedy indziej. Cofnęła się lekko o dwa kroki. Otrząsnęła głowę czy dobrze słyszała a później spojrzała na twarz samuraja który zadał jej pytanie. W jakiej sprawie, no właśnie przecież cofając się gdzieś w tył powinna już na wstępnie powiedzieć po co przyszła. Czyżby zapomniała i bezmyślnie parła na przód.
-Porucznik Toro ? Mówi to coś wam żołnierzu ? -Zapytała uprzejmie. -Jesteśmy w sprawie pewnej dziewczynki ?Chcieliśmy wejść i spytać się gdzie możemy szukać wspomnianego wcześniej samuraja? - Z racji iż jesteśmy shinobi chcemy byś nas grzecznie wpuścił albo jeżeli możesz, odpowiedz nam na pytanie. -Spojrzała na chwilkę na Cheze widać miała kłopoty ze zwierzakiem, spojrzała na nią raz jeszcze, tym razem wzrokiem który miał ją obadać. "Ciekawe czy zdarza jej się to często" Zapytała się w myślach. -Tak jak moja partnerka wspomniała. jest to pilne i liczymy na cenne wskazówki. -Czy taka uprzejmość wystarczy. Gdy skończyła mówić, rozmyślała nad swoimi słowami. Szacunek do samuraji czy nie tego sobie życzyli.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Ex Adm » 13 mar 2016, o 05:39

Obie kunoichi zostały zatrzymane przez dwóch strażników, co nie powinno dziwić, taki posterunek służy samurajom do odpoczynku i trzymania więźniów oraz pracy nad niedużymi sprawami, wszyscy ważni ludzie są w koszarach, albo wyznaczonym obozie, ale skąd mogły to wiedzieć, w końcu nie są samurajkami. Jeden z wojowników spojrzał na Suki, po czym rzucił okiem na Cheze i jej psa. - Porucznik Toro jest teraz w terenie, jeżeli macie jakieś pytania do niego, to powinien wrócić wraz ze swoim patrolem na ten posterunek na przerwę obiadową. Co do dziewczyny to nie mam pojęcia o co chodzi. Być może wydarzyło się coś o czym nie zostaliśmy poinformowani. W tym momencie odezwał się ten drugi, który wcześniej toczył ciągłą walkę na wzrok z psem. - Nie tłumacz się im, to są tylko kobiety-ninja, którzy stracili kontrole nad swoimi domami. Splunął na ziemię tuż obok małego futrzaka. Jak widać, są samurajowie, którzy nie przepadają za shinobi, jednak sytuację próbował załagodzić ten drugi. - Proszę nie zwracać uwagi na mojego kolegę, jak by to... on nie lubi ninja z przyczyn rodzinnych. Jeżeli chcecie, to wejdźcie do środka, porucznik powinien być za godzinę. Wskazał ręką wejście, a dokładniej kanapę na prawo, która stała pusta.
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Posterunek

Postprzez Kamijin Suki » 14 mar 2016, o 22:15

Suki jeszcze przez chwile zastanawiała się czy jej dobór słów był odpowiedni. Stała w miejscu wpatrując się na wyższego do siebie mężczyznę. Służyli wielkiemu wszechpotężnemu Szogunowi. Ale kim był tak naprawdę ten człowiek, nigdy go nie widziała i prawdopodobnie nie zobaczy, ale wszakże słyszała o nim wiele. Rozchodziła się myślami za daleko dopiero kiedy samuraj zaczął odpowiadać na pytanie dziewczyn, powróciła do życia.
-Rozejrzała się na boki dosyć szybko jakby chciała sprawdzić czy nadal jest na posterunku, szybko do niej doszło że odpowiedziano jej na pytanie. A więc miała racje tu znajdzie Toro tylko kiedy. Czy miała tyle czasu by zostawać tutaj. Nie mogła dokładnie odpowiedzieć, ale tak czy inaczej czekanie na porucznika było jedyną opcją.
-Ja zostanę tutaj, nie chciała bym naruszać gościny. Poczekam przy wejściu na posterunek i złapie pana Toro na miejscu. Odpowiedziała miło uśmiechając się do Samuraja który odpowiedział jej naprawdę sympatycznie. Zdziwiła się, ale tak wiedziała że nie wszyscy to okrutni żądni mordu shinobi samuraje.
Cheza ja poczekam tutaj jak chcesz to rozgość się u nich. -Zwróciła się do koleżanki spoglądając na psiaka. Gdy zrobiła krok pierwszy a po nim drugi stanęła odwracając lekko głowę. -Mówisz o domu? To śmieszne zważywszy na fakt że to ty jesteś obcy. Dodała, mówiąc szyderczo po czym podeszła do niedalekiej ściany i oparła się spoglądając na uliczkę wyszukując Toro.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Inuzuka Cheza » 17 mar 2016, o 20:07

Młoda Inuzuka wyczuła delikatną zmianę zapachu na ciele Suki, strach. Cóż, nie trudno było się przestraszyć takiej brzytwy, zwłaszcza jeśli ktoś ci ją machał przed nosem i to z takim rozmachem. Mężczyzna, ten pierwszy, miły wyjaśnił im dosadnie sprawę. A więc tak wszystko wyglądało. Po czym zwrócił się ten drugi. Zmarszczyła brwi, a Tsume obnażył tylko kły, szybko załapała go za futro na karku zanim tylko przyszło mu obsikać mu zbroje.
-Nie szkodzi, poczekamy na Niego. Poczekaj Suki również wyjdę na zewnątrz, nie chce mi się ty gnić w takiej atmosferze.-dodała ostatnie słowa pod nosem. A kiedy były już na zewnątrz również oparła się o ścianę. Wyjęła zapałkę i kunai, zaczęła ją temperować po czym umieściła między zębami w ustach.
-Suki-chan? Mogłabym cię o coś zapytać?-zamknęła oczy, pies grzecznie usiadł przy jej lewej nodze i spokojnie mogła go gładzić po łbie i uszach, na co zareagował jak największy pieszczoch świata. Rozwarł pysk i wywalił swój różowy jęzor śliniąc się przy tym nieco.
-Co, gorąco ci Tsume? Może trochę wody?-zagaiła do zwierzaka czekając na odpowiedź dziewczyny i wyjęła butelkę wody z plecaka i polała dłoń wolnym strumieniem, tak aby psiak mógł się napoić.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 270
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Kamijin Suki » 17 mar 2016, o 21:24

Stały opierając się o jedną ze ścian. Suki spoglądała na trasę wyczekując przybycia porucznika. Jej kaptur zwisał delikatnie zakrywając jej drobna grzywkę. Swoimi ciemnymi oczami widziała wystarczająco. Widać że Cheza także nie miała zamiaru skorzystać z nadmiernej gościnności. Co jak co, ale gdyby tam weszły zapewne nie było by to dla nich przyjemne doświadczenie. Dlatego też chciała zagadać do porucznika z miejsca i być pierwszą osoba która zaproponuje mu swoją pomoc. Kiedy CHeza podeszła, Suki nie zwróciła na nia większej uwagi. Ba nawet zrobi krok w bok by zrobić sobie większą przestrzeń. Próba dotknięcia przez Kunoichi z wioski liścia niosła za sobą konsekwencje. Suki nie chciała juz do tego dopuścić.
-Pytaj skoro już i tak czekamy na niego. Miło będzie o czymś porozmawiać. - Odwróciła się głową do mieszkanki Konohy. Uśmiechnęła się lekko dając znać że wszystko gra. - Ale coś za coś, pytanie za pytanie. - Dodała po krótkiej przerwie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Inuzuka Cheza » 17 mar 2016, o 21:43

Cheza wyszczerzyła kły i teraz dziewczyna z oto mogła je zobaczyć. "A więc tak się bawimy?" Przymknęła oczy i zakręciła butelkę z wodą, nie wiedziała ile będą tu czekać więc od razu usiadła na ciepłej ziemi. Ani jej się widziało stać jak te konie w obozie przez kilka godzin. Tsume oddzielał dziewczyny, a słońce stało już dość wysoko. Obdarowywało je ciepłymi, letnimi promieniami, które już dawno dawały o sobie znać w Konohagakure no sato.
-Niechaj tak będzie, w końcu chyba nic nie ma za darmo.-Wyciągnęła z torby talię kart, przetasowała uprzednio odrzucając jockery, które teraz nie były potrzebne. Rozdała po pięć dla każdej z nich, stos kart położyła po środku a pod nimi waleta wino. Zabrała karty i skinęła do niej, że zaczyna. Miała nadzieję, że w tej części świata też się grywa w durnia.
-Czemu tak bardzo nerwowo zareagowałaś, gdy cię złapałam za ramię?-wydusiła po chwile przerwy i wahania czy zadać to pytanie. Takie dość prywatne, przynajmniej jej się tak wydawało. W końcu nie wiedziała czego Suki doświadczyła, może to było coś złego o czym wolała zapomnieć, lecz jej ciekawość była silniejsza i świdrowała od wewnątrz niczym wiertło. Tsume położył łeb na łapach i obserwował grę.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 270
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Ex Adm » 18 mar 2016, o 03:10

Tak więc nasze bohaterki postanowiły nie korzystać z zaproszenia samuraja do środka i usiadły obok wejścia, tak aby widzieć jak nadchodzi wojownik. Zaczęły rozmawiać i grać w karty. Był to dobry sposób na spędzenie czasu. Tak się zagadały, że nie wiadomo kiedy minęła godzina i przyszła pora obiadowa. Naszym bohaterkom brzuchy dały znać, że wrzuciły by coś na ruszt.
W tym momencie na horyzoncie pojawił się ten na którego czekały. Przystojny, młody porucznik straży miejskiej wraz ze swoim 4 osobowym oddziałem. Pomimo tego, że wracali na przerwę, szli równym, wojskowym krokiem w czworoboku. Wszyscy prezentowali się bardzo godnie, a zbroje i katany wspaniale się świeciły w blasku słońca. Kiedy Toro zobaczył dziewczyny tylko się do nich uśmiechnął po czym stanął tyłem do wejścia. Jego ludzie stanęli w szeregu po czym zasalutowali. Ten odpowiedział, po czym donośnym głosem odpowiedział. - Oddział, rozejść się !!! Ton był bardzo mocny, jak na wojskowego przystało, kiedy jego ludzie weszli do budynku, ten tylko ściągnął czarną opaskę, którą miał na ramieniu, co oznaczało przerwę w służbie, po czym podszedł do dwóch siedzących dziewczyn. - Przepraszam, panie czegoś potrzebują ?? Jeżeli do mnie, to dacie się zaprosić na obiad?? Chętnie bym coś przekąsił na przerwie.. Poprawił swoje włosy, które delikatnie opadły na czoło, mieniąc się w powietrzu. Na sobie miał tak jak wcześniej lekką zbroję z czarno-czerwonymi zdobieniami, katanę przy pasie oraz naginatę, którą teraz trzymał w ręce, opierając o swoje ramię.
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Posterunek

Postprzez Kamijin Suki » 21 mar 2016, o 20:31

Dziewczyny nie miały pojęcia kiedy porucznik się zjawi. Więc nic dziwnego że Cheza podjęła decyzje o rozpoczęciu rozmowy, jaka by nie była, jej celem było poznanie i zabicie nudy. Suki nie miała nic przeciwko, pytaniom gdyż sama z chęcią chciała kilka zadać. Sama stała nie siadając gdy jej znajoma wykonała taką czynność. Cheza rozłożyła karty rozdała je, Kunoichi z Otogakure podjęła wyzwanie, choć sama nigdy nie grała w żadną grę. Choć nie sięgając przeszłości, raz czy dwa grała z Asuka w pewną grę która tak jej się spodobała że chciała więcej. Ta jednak nie przypominała tej z dawnych lat. Mimo to podjęła karty patrząc się na Cheze i jej ruchy. -To jest twoje pytanie ? -Powiedziała gdy ta podjęła temat dotyku. W rozmowie nie był bolesny dla dziewczyny, dlatego nie miała nic przeciwko wyjaśnieniom. W końcu wiedziała że szybciej czy później ktoś będzie pytał. - W porządku, odpowiem. Pomyśl o tym jak o twoim najgorszym przeciwniku. Ktoś kogo nienawidzisz próbuje się do ciebie zbliżyć. Obrzydza cię on ale jednak dotyka. Tak czuje się ja, każdy dotyk jest dla mnie czymś okropnym. Ogranicza mnie, a ja chce być wolna jak Asuka. - Mówiła spokojnie, oddech był zrównoważony, w międzyczasie spoglądała na karty które rzucała na oślep. -Moja kolej. Zabiłaś kogoś kiedyś ? - Jej pytanie było proste i mialo dla niej ukrytą odpowiedz. Gdy miała rzucać kolejną kartę zauważyła idącą w ich stronę mały oddział. [/b]-Spójrz to musi być Toro. -Poprawiła się oddając karty znajomej.
[b]Pamięta pan sprawę tej dziewczynki ? Z racji oddania dla shoguna chcemy pomóc, proszę nas przyjąć i powiedzieć nieco więcej. Ja i Cheza chętnie skorzystamy z zaproszenia. Choć moja przyjaciółka chciała by wejść ze swoim pupilem, pies jest wychowany i daje jej poczucie swobody. Jeżeli byśmy mogli...
- Mówiła oddając swój respekt dla porucznika, była miła, jednak poważna. Po wyjaśnieniach, zdała sobie sprawę że mówiła także za koleżankę. Jednak Suki taka była. Nie patrzyła na sprawy mało znaczące.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Inuzuka Cheza » 21 mar 2016, o 22:47

Gra toczyła się w najlepsze, a czas dzięki temu nie wlókł się tak niemiłosiernie. Wymieniały się kartami, dobierały, przebijały. Widać, znała tą grę. Gdy zadała pytanie, niemal natychmiast usłyszała odpowiedź. Raczej zdumienie i dość szczegółowe wyjaśnienia, lecz kilka rzeczy się nie zgadzało.
-Od dawna tak masz? Czemu? Przecież dotykałaś Tsume i nic ci nie było i chyba byś się na niego też nie rzuciła z kunaiem, gdyby cię trącił nosem.-miała zdziwiony wyraz twarzy, a pytania posypały się niczym rzęsisty deszcz. To o co zapytała Suki, było tak bardzo inne i nietypowe dla nowo poznanej osoby, lecz typowe dla ninja.
-Nie.-odparła lakonicznie, a jej wzrok uciekł gdzieś w niebyt zastanawiając się nad pytaniem. Czuła, że to jednak za mało i po chwili dodała:
-Lecz w byciu ninja, trzeba się z tym liczyć, ale... Ale wolałabym nikogo nigdy nie zabić. Zabicie kogokolwiek niczego nie rozwiązuje, wręcz przeciwnie. Zawsze będzie poczucie niesprawiedliwości którejś ze stron, a wtedy... Wtedy zaczynają się ludzie wyżynać. Jedyną możliwością, gdy zabiję życie, to gdy będę chronić życie. Mojego Tsume, rodzinę, klan, wioskę. Ale, ale czy to cokolwiek rozwiązuje, nie wiem. Jesteśmy stworzeni do zabijania, takie jest nasze przeznaczenie, ale nie chcę żyć jako narzędzie w cudzych rękach. Chcę tylko by każdy człowiek na ziemi był wolny.-tym razem rozgadała się filozoficznie typowe dla intelektualistów wywody i żadnego dobrego, złotego środka w tej kwestii. Życie ninja pod tym względem było bardzo smutne. Porucznik właśnie nadszedł z kompanią, młodzi chłopcy w zbrojach, a było ciepło. "Że nie jest im gorąco."
-Widzę, ty do niego mów, mnie chyba nie zaufa, jestem z innej wioski.-zabrała karty od dziewczyny, wstała i otrzepała się z kurzu. Tsume nawet nie drgnął, po prostu zignorował pojawienie się oddziału.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 270
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Posterunek

Postprzez Ex Adm » 22 mar 2016, o 03:26

Spoiler:

Porucznik Toro spojrzał na dwie kunoichi po czym się uśmiechnął. Widać było, że jest zadowolony z tego spotkania, czyżby któraś z dziewczyn mu się spodobała, a może po prostu cieszy się, że ktoś mu chce pomóc w pracy.. Z tymi samurajami nigdy nic nie wiadomo, no i dodatkowo jest facetem, co musi komplikować to wszystko w oczach młodych kunoichi.
- Aaaa, czyli o nią chodzi... No cóż... To jest bardzo delikatna sprawa, nie do końca jestem pewien czy mogę o niej mówić. Porucznik spojrzał na strażników, którzy wydawali się przysłuchiwać temu wszystkiemu. Skinął do nich głową, po czym znowu spojrzał w oczy Suki, która z nim rozmawiała. - Chodźmy, porozmawiamy po drodze, oczywiście, piesek nie będzie przeszkadzał. Spojrzał na małego futrzaka i pogładził go po głowie, po czym wskazał kierunek obu dziewczynom. Zrobił krok, który wręcz ociekał wojskową manierą, a potem kolejny... - A dlaczego was to interesuje?? Spotkałyście ją wcześniej ?? Kiedy tak szedł równym krokiem, co jakiś czas zerkał na swoje towarzyszki. Szedł on w środku, więc ciągle kręcił głową. Powolnym krokiem wszyscy udali się do centrum...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Posterunek

Postprzez Kamijin Suki » 22 mar 2016, o 21:28

Ucieszony Toro był dla Suki człowiekiem z góry podejrzanym, nie ufała mu za bardzo z prostych dla niej przyczyn. Po pierwsze, uznawała dobroć samurajów, ale nigdy nie widziała takiego, który z takim podejściem traktował by shinobi czy to faceta czy kobietę. Dlatego z wielką ostrożnością podchodziła do spotkania z tym człowiekiem. Cały czas uważała na to co mówi i jak się zachowuje, chciała w razie czego móc skontrować atak czy dotyk którego tak nie cierpiała.
W końcu wszyscy się rozeszli, a Suki wraz z kompanami ruszyła za porucznikiem Toro. Gdy byli sami, co jeszcze sprawdziła Kunoichi rozglądając się. Wszakże ktoś mógł ich śledzić i dlatego chciała być pewna że tak nie jest.
-Gdy uciekała wpadła na nas. Od razu wydawała się że jest coś zamieszana. Uciekła nim postrzegłyśmy się że tak jest. Gdyby nie ja na pewno byście ją złapali. Było coś w niej dziwnego, jakby coś ukrywała. Musi zagrażać społeczeństwu dlatego trzeba ją wyeliminować. -Prawdopodobnie tyle miała do powodzenia. Każde słowo mówione z subtelną powagą. A na pewno wierzyła w to co mówi. Cheza stała obok, Suki chwilowo nie mówiło o niej, a osobie. Była jej znajomą, ale nie znała jej na tyle by mówić w jej imieniu. -A wracając jeszcze do obiadu, chętnie dołączymy tylko wskaz nam miejsce. Mimo jej kapturze, jej twarz odsłoniła się, poprzez delikatny wietrzy. Miała cerę blada lecz niemal anielską twarz, a kosmyki jej włosów delikatnie opadały na twarz. Porucznik toro mógł wtedy zobaczyć pewny wyraz twarzy.
Spoiler:

Pomimo pogody czy ciepło, czy zimno, lubiła nosić cały czas płaszcz, nie lubiła się wychylać tak samo jak nie lubiła pokazywać swojej obecności. Chciała się ukrywać. Jakby cały czas czegoś się bała.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników