[Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 21 sie 2017, o 23:01

Na uboczu Oto Gakure znajdowała się leśna dzielnica, była o wiele bardziej zielona niż reszta wioski, tutaj drzewa oraz kwiaty rosły praktycznie przy każdym domu. Dębowe grube drzewa wyrastały pomiędzy każdym domem jako ogranicznik parceli, na wydeptanej ścieżce rosły piękne kwiaty które deptane pod butami ludzkości zdołały przetrwać i wrosnąć się pomiędzy kamienne cegiełki. Prościej mówiąc zaludnienie w tym miejscu osiągało praktyczne pustki, ludzie mieszkali w pięknej dzielnicy jednak kroki swe kierowali ku głównej części miasta, było tu sporo ławek oraz dwa sklepy niedaleko, do tego ostatnio otworzyła się tu mała knajpka która całkiem nieźle sobie radziła pomimo braku tłumu klientów.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 21 sie 2017, o 23:08

Daiki mieszkał niedaleko leśnej dzielnicy, ubocze wioski pozwalało mu żyć w spokoju, nie musiał wysłuchiwać ciągłego harmidru z miasta. Zapewne przez głośne odgłosy innych ludzi irytowałby się, a to nie byłoby przyjemne ciągle przemieszczać się z myślą że inni drą te japy i drą. Chłopak wyszedł z domu i ruszył w prost przed siebie, ominął paru przypadkowych ludzi i dotarł do leśnej dzielnicy, jego dom znajdował się parę przecznic dalej stąd. Całe szczęście również na uboczu miasta, tak więc nic tylko się radować zaistniałą sytuacją która sprawia że ten dzień wydaję się być lepszy.
- Ahhh! wyspałem się.. pierwszy raz od paru dni się kur'wa wyspałem - Wyrzucił z siebie ordynarny Daiki, był zadowolony a humor mu dopisywał, przeciągnął się wyrzucając jedna z rąk w górę a drugą w tył za siebie jak najdalej. Chłopak przeszedł jeszcze tak kilka kroków aż oddalił się o wiele dalej od domów i przycupnął sobie pod drzewem tuż koło drogi.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Hisato » 21 sie 2017, o 23:22

Zakończywszy w zaledwie pół godziny swoją pierwszą misję rangi D i wzbogaciwszy się o dwie stówy, postanowiłem rozchodzić emocje. Nie miałem ochoty wracać jeszcze do sierocińca, bo o tej porze wszędzie kręciłoby się moje "rodzeństwo", a nie chciałem się z nimi widzieć ani też rozpoczynać dialogu. Na głównym placu i ruchliwych ulicach też nie zamierzałem siedzieć, a bary koło południa też były pełne ludzi. Zresztą nie chciało mi się jeść. Wolałem dotrzeć w jakieś ustronne, pozbawione ludzi miejsce... więc szedłem przed siebie, aż dotarłem na sam skraj wioski.
-Na takim zadupiu raczej nikt nie powinien się pojawić - pomyślałem z nadzieją. -Mam w tej chwili... 850 sztuk pieniądza. Na wiele mi to nie starczy, ale to już coś. Może mógłbym uzbierać na własny dom? Rezydencję? Puściutką willę odgrodzoną murem? Latający zamek unoszący się za pomocą chakry? Oooo, ten ostatni brzmi świetnie. Im mniej gości, tym lepiej - uznałem. Kiedy otaczali mnie nieznajomi, czułem stres, a kiedy czułem stres, pragnąłem śmierci wszystkich wokół w tak makabryczny sposób i tak chorobliwie, że po prostu wiedziałem, że kiedyś mi odpierdoli. -Zabiję kogoś, jak nic. I to pewno jakieś dziecko. Zabiją mnie, ukamienują, zamkną. Koniec życia. Ech... społeczeństwo i jego normy to takie zło. Chcę ubierać się, jak chcę i kiedy chcę, odzywać jak chcę i kiedy chcę, a przede wszystkim nie musieć szanować czyichś poglądów. Nic mnie one nie obchodzą. Jeśli się z nimi nie zgadzam, to chcę móc o tym powiedzieć. "Ty gówno ludzkie" bym powiedział. Albo "ty śmieciu, nic nie warty klocku z ustępu". A nie mogę, bo prawo. No i pewno dostałbym w ryj. Mój ryj nie jest przeznaczony do bicia ani do oglądania... - pogrążyłem się w rozmyślaniu i nawet nie zauważyłem, kiedy wyrósł mi spod ziemi ten na "D"... Dai... Daiki. Ten z akademii. Ten dziwak, który wszystko umiał za pierwszym razem. Ot, tak po prostu się nagle minęliśmy, a ja skamieniałem, bo nie miałem czasu się na to mentalnie przygotować.
-Powiedz coś. Przywitaj się. Spójrz na niego. Toż to człowiek. Już się dzisiaj witałeś z tą kobietą i było w sumie okej. Witałeś się nawet z kotami, to z nim się nie przywitasz? Słowa, użyj słów. Ustami słów użyj. Kurrwa, mów! - przykazałem sobie, patrząc w najgłębszej konsternacji na gębę niebieskowłosego.
-O, yo - palnąłem, unosząc rękę. Zapanowała cisza.
-Sukces. Totalny sukces - pomyślałem dumnie. To za skurwysyna nie był sukces.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 21 sie 2017, o 23:59

Chłopiec szedł przed siebie przez cały ten czas, przed nim w dość nie dalekiej odległości mignął cień osoby która była znajoma. Wręcz nawet bardzo znajoma.. a raczej tylko trochę znajoma.. jednak to nie ważne. Daiki ni w ząb nie dostrzegł nadchodzącego z daleka jegomościa o imieniu Hisato. Przymknął delikatnie oczy i przechodząc obok ziewnął rozciągając swoje zastygnięte mięśnie i kości. Chłopak minął białowłosego, i gdy tylko dosłownie znalazł się już za jego plecami, wyhamował. Niebiesko włosy posadził dupę pod wielkim dębem który był po jego prawej gdy Hisato nadciągał z naprzeciwka, Chłopak usłyszał przywitanie, głos Hisato który nie zapadł mu zbyt mocno w pamięć zaskoczył go. Chłopak wzdrygnął się delikatnie z zaskoczenia, nie był pewien ani przez moment że gość którego minął to jego znajomy, a do tego że odezwie się do niego tak szybko po tym jak on postanowił posadzić na ziemi swoje cztery litery. Daiki obrócił głowę i spod ciemno niebieskich włosów wyłoniły się złotawobrązowe oczy które wyruszyły na spotkanie z oczami Hisato, choćby miał zamiar patrzeć w dół bądź też w bok, chłopak cały czas starał się utrzymać kontakt wzrokowcy z rozmówcą.
"Hisato.. to ten białowłosy z Akademii.. to ten z którym trenowaliśmy wraz z Yuriką pozycję bojową w szkole... to ten inny niż reszta bydła przynależącego do Jashina"
Przeszło mu przez myśl gdy tak wpatrywał się w Hisato, jego usta rozchyliły się delikatnie na rozszerz oraz na boki, a spod poważnego wyrazu twarzy wyłonił się delikatny rozgrzewający serce uśmiech.
-Witaj Hisato, co u ciebie słychać odludku? - Uśmiechnął się zadziornie Daiki, poklepał miejsce koło siebie dłonią w celu dania rozmówcy znak żeby usiadł obok.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Hisato » 22 sie 2017, o 00:18

Najtrudniej otworzyć pysk. Jak już otworzysz pysk i coś palniesz, to napięcie schodzi z ciała i umysłu, kajdany okuwające kończyny spadają ze szczękiem na ziemię, a ty sam zaczynasz czuć ulgę, a nawet - czasami, w nielicznych przypadkach - wręcz swobodę. To akurat nie był jeden z tych nielicznych przypadków, ale z całą pewnością Daiki mnie rozpoznawał. Cóż, jak mógłby nie rozpoznać kogoś, kto tak bardzo się wyróżnia, mimo iż tak bardzo stara się nie wyróżniać? Tak czy owak, był szybki. I w sumie dziwny. Myślałem dosyć szybko, ale on mimo wszystko popędził pod drzewo, jak tylko mnie minął, jakby rozdawali darmowe bijące jeszcze serca do złożenia na ołtarzu podczas czarnej mszy.
-O czym ja, kurrrwa, myślę? - zacząłem się zastanawiać. Z rozmyślań wyrwała mnie natomiast odpowiedź niebieskowłosego.
-Och... w sumie... to nic. Widzieliśmy się ostatnio... wczoraj. Zdążyłem od tego czasu zapolować. Na koty. I zdobyłem pieniądz. Pieniądz rządzi światem i ludzkimi umysłami. Trzeba wydawać, bo inaczej rzucą ci się na mózg. Och, możesz się obecnie zastanawiać: "co on pierdoli?". No więc w sumie nie wiem - powiedziałem chyba najdziwniejszą kwestię w tym roku. Tak w zasadzie to zacząłem zwyczajnie myśleć na głos. Moje myśli zawsze były dziwne i zawsze były obecne, więc kiedy zaczynałem rozmawiać, to mój mózg naturalnie konwertował myśli na słowa.
Usiadłem, owszem. Blisko, owszem. Nie obok niego jednak. Naprzeciwko niego. Trochę skośnie. Z metr nas dzielił. Co on? Myślał, że ot tak sobie przy nim usiądę? Przy drugiej osobie? Nie. Nigdy. Jakem... ja.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 22 sie 2017, o 00:30

Daiki mierzył wzrokiem wzrok Hisato, spojrzenia spotykały się w połowie drogi, białowłosy usiadł naprzeciwko, bardziej skośnie w odległości około metra. W tym zachowaniu nie było nic dziwne co wywołało by u naszego niebiesko włosego bohatera jakąkolwiek reakcje, chłopak oparł dłonie o glebę, natomiast plecy spoczęły w odpoczynku przylegając do przyjemnie chłodnej kory drzewa. Daiki wysłuchał całej wypowiedzi Hisato, nie śmiał mu nawet przerwać, uważał że trzeba umieć wysłuchać tego co ludzie mają do powiedzenia, co prawda nie wysłuchiwał kazań ani nie dawał rozgrzeszenia w postaci przyjemnej rozmowy z wysłannikiem boga, jednakże słuchał. W tym co powiedział Hisato nie zgadzała mu się jedna rzecz, natomiast kolejny temat poruszył jego zainteresowanie.
- Nie nie nie, wczoraj to ja byłem na misji z Yuriką, a przed wczoraj pracowałem w bibliotece, mylą ci się dni kolego. To nie dobrze, to znak że jesteś tak oddalony od społeczeństwa że już nawet nie wiesz jaki mamy dzień. - Odparł bez przejęcia Daiki, ten gość się mylił, i to było pewne. Chłopak wsunął do kieszeni dłoń, wyliczył w kieszeni odpowiednią sumę a następnie wyjął z kieszeni 100Ryo i położył je na ziemi przed chłopcem.
- Masz rację, dlatego proszę weź to, a jeśli ktoś kiedyś zapyta cie o mnie, nazywam się Kanegura -
Odparł kiwając delikatnie do niego głową, miał nadzieję że chłopak zrozumie, śmieszny spostrzeżeniem był pseudonim chłopaka, oznaczający Finansowego sponsora. Chłopak rozejrzał się dookoła po czym doszedł do wniosku że w jego żołądku robi się puste miejsce na coś smacznego.
- To idealne miejsce do trening, może poćwiczymy? jak za dobrych dni w akademii - Zaśmiał się, wspomniał o szkole jak o dawnych latach pomimo iż minęły tylko trzy dni.


-100Ryo
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Hisato » 22 sie 2017, o 12:13

-Czyżby nastąpiło zakrzywienie kontinuum czasoprzestrzennego spowodowane wybuchem bomby solarnej w przestrzeni kosmicznej jednego z przyległych do naszego wymiarów? I to dlatego jego zdaniem minęło kilka dni, a moim jeden? Może on w ogóle pochodzi z innego wymiaru, a zajął miejsce Daikiego z mojego wymiaru, odsyłając go do swojego własnego? Chociaż... wydaje się taki sam. Chociaż... w sumie to wcale go nie znam, więc może nie - zacząłem dumać, gorączkowo starając się rozwikłać zagadkę, lecz w tym momencie postawiono mi przed twarzą plik banknotów. Z kamienną twarzą spojrzałem to na niego, to na pieniądz, to znów na niego...
-Dlaczego chcesz zawładnąć moim umysłem, ty pojebany człowieku? - zapytałem absolutnie szczerze swoim pozbawionym emocji głosem, jakbym zadawał takie pytania na co dzień. Otóż nie, na co dzień w ogóle nie zadawałem pytań, bo prawie wcale nie rozmawiałem z ludźmi. Ich normy były mi obce, a nawet gdyby nie były, nigdy mnie nie interesowały. Zabrałem pieniądz mojego rozmówcy tak samo, jak zabrałbym każdy inny, gdyby akurat wypadł komuś z kieszeni.
-Oczywiście, nie mam nic przeciwko zabiciu mnie i połamaniu mojego przepotężnego ciała w trakcie treningu - odparłem na propozycję niebieskowłosego. Szczerze, nie widziałem nic, co mogłoby być fair w naszym wspólnym treningu po tych wszystkich zajęciach, na których miałem okazję go obserwować. Miał talent. Może nawet dar. Tak wtedy myślałem. Tak samo myślałem o Yurice, tej czerwonej. Jej też nie widziałem w ciągu ostatniej doby, co było dla mnie czymś nowym po roku spędzonym w akademii.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kamijin Yurika » 22 sie 2017, o 13:25

I tak zaczął się następny dzień, który czerwonowłosa zaczęła od przygotowywania się do wyjścia. Nie miała czasu na śniadanie, nie tym razem. Nawet nie poszła się przywitać z ojcem, tylko spędziła większość swojego czasu w łazience by dobrze wyglądać. Skąd nagle taka zmiana? Młoda dziewczyna sama tego do końca nie rozumiała. Nie wiedziała co się z nią dzieje. Po prostu intuicyjnie chciała wyglądać dobrze, tak od dzisiaj. Po ułożeniu swoich krwistoczerwonych włosów zerknęła w lustro. "No dobra, gotowa." uznała chwytając je w dłonie delikatnie, po czym odrzuciła je do tyłu, niczym jakaś diva - którą nie była co prawda. Wyszła w pośpiechu z domu, w końcu była umówiona, a nie chciała się spóźnić. Pierwszym jej przystankiem była mała knajpka na uboczu wioski, na szczęście szybko ją obsłużyli, gdyż nie mieli zbyt dużo klientów. Wzięła na wynos kawę z mlekiem oraz cukrem, a następnie pośpieszyła w kierunku wcześniej dogadanego miejsca. Yurika już powoli się tam zbliżała, więc zaczęła rozglądać się za swoim rówieśnikiem. "Hm. Gdzie mógłby być?" zastanawiała się. W końcu dostrzegła te jego charakterystyczne niebieskie włosy, aczkolwiek nie był tam sam. Kunoichi delikatnie przymknęła oczy, spod kaptura tego drugiego osobnika wystawały białe włosy. "Czy to nie przypadkiem... Hisato-kun?" przechyliła delikatnie głowę podchodząc do nich. Tak, tak - pamiętała go.
- Ohayo, Daiki-kun. Jak dzień mija? -. przywitała się z nim posyłając mu delikatny uśmiech. Schyliła się by podać mu jeden z kubków, a zaraz po tym zręcznie usiadła obok niego pod drzewem, aczkolwiek w taki sposób, aby nie być za blisko. Uniosła wzrok na drugiego chłopaka.
- Hisato, prawda? Miło cię widzieć. -. odezwała się spokojnie, wzięła małego łyka kawy. Chwyciła teraz przedmiot w obie dłonie, jakby chciała je ogrzać. Nie miała nic przeciwko, aby był tutaj z nimi, chociaż pierwotnie mieli spotkać się na osobności. Mimo wszystko cieszyła się obecnością złotookiego.
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 22 sie 2017, o 13:40

Niebiesko włosy siedział oparty o pień drzewa, relaksował się odpoczywając w towarzystwie Hisato, ziewnął raz jeszcze przeciągając się. Przymknął oczy a z jego ust wydobyło się powietrze, co zapewne znaczyło prostą czynność zwaną wydechem.
"Ciekawe ile Yurice zejdzie z tą kawą... nic dzisiaj nie jadłem, jestem głodny i potrzebuję energii" Chłopak słuchał Hisato, wystawił mu pieniądze przed nosem, leżały na ziemi. Długo jednak tam nie poleżały, chłopak usłyszał co Hisato miał do powiedzenia, z wrażenia aż otworzył oczy i uśmiechnął się do niego tak szeroko jak tylko uśmiechał się do Yuriki. Chłopak nachylił się odrobinę bardziej w jego kierunku i przysunął się delikatnie bliżej do niego, oderwał swoje plecy od kory i strzelił z palców pstryczka w czoło białowłosego.
- "ARIGATO" Się mówi, a po za tym pieprzy mnie twój chory umysł, mam własny, wystarczy mi. Chciałem ci tylko w ten sposób pokazać że zgadzam się z tobą. Dlatego dostałeś pieniądze. - Odparł Daiki, dumny z siebie niczym starszy brat. Niedługo później, chłopak usłyszał czyjeś kroki, z daleka nadciągała w ich kierunku Yurika. Daiki rozpromienił się jeszcze bardziej niż zawsze, od tego momentu zostanie otoczony ludźmi których życia nie należą do Jashina, nic tylko się radować. Chłopak poczekał aż dziewczyna podeszła do nich bliżej, i przyjął do swoich dłoni kubek z ciepłą kawą.
- Arigato, Yurika-chan. Sennie, głodno mi a do tego spotkałem Hisato, gawędzimy tu sobie trochę o pieniądzach - Odparł spokojnie, oparł się o drzewo i przytknął do swoich ust kubek z kawą, zanurzył w niej wargi i wziął porządnego łyka.
- Ahh.. tego mi było trzeba.. Hisato, napijesz się? - Zapytał chłopak zerkając na niego spod kosmyków włosów. Daiki rozejrzał się dookoła, dostrzegł że dziewczyna usiadła obok niego, natomiast Hisato siedział na przeciwko nich, tak teraz na przeciwko. Daiki słysząc jak dziewczyna skierowała swoje słowa do chłopca zamyślił się, mając na to chwilę. " Jashinie.. kim ty jesteś że od dziecka kazano nam tobie służyć...? czy kiedykolwiek ruszasz swoją prehistoryczną dupę z tych nieboskłonów by coś zmienić? czy już całe życie będę pracować dla ciebie? To takie upierdliwe.. ale Masakra jest Masakrą, i trzeba ją szerzyć.."
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Hisato » 22 sie 2017, o 14:09

Bum. Dotyk. Czoło. Strzelił mi palcami w czoło. On. Jak. Śmiał. Śmieć. Śmierć. Co...
-Zabiję cię - pomyślałem nagle, nabierając powietrza gwałtownie, jakby wrzucono mnie do lodowatej wody. Odsunąłem się trochę dalej. Poniosło mnie. -Śmierć. Umrzyj. Zgiń, spłoń, przepadnij na zawsze ty i cała twoja rodzina - przeszło mi przez głowę, gdy dla złagodzenia swojego napadu dziwności zacząłem sobie wyobrażać odciętą głowę Daikiego, rozerwany brzuch z wylewającymi się wnętrznościami, połamane wielokrotnie kończyny i żebra przebijające od wewnątrz tors. To pomagało. Zawsze pomagało.
-Powiem Arigato tylko jeśli dla mnie umrzesz - stwierdziłem w duchu. -Nie, dosyć. Po prostu za bardzo się spoufala. Może jest trochę niespełna rozumu. Nie wiedział. Nie mógł wiedzieć. W końcu prawie się nie znacie, spokojnie. Dobra mina do złej gry. Nie ma sensu tego ciągnąć - wytłumaczyłem sobie i w tym momencie przeszła między nami czerwonowłosa dziewczyna z ciągnącym się za nią zapachem świeżej kawy.
-Yuri...ka, tak? Yo... - mruknąłem, a Daiki zaraz potwierdził moje przypuszczenia. Dostał jeden z kubków... czyli ich spotkanie było zaplanowane. To nasze było przypadkowe. Po co ja tam w ogóle byłem? Troje ludzi to już prawie tłum. Jakże miałem się zachować? Całe życie spędziłem w otoczeniu maksymalnie siedmiu osób, w dziczy, na skraju lasu. Nie przywykłem do rozmów przy kawie i do poznawania nowych ludzi.
-Nie - uciąłem szybko, słysząc od Daikiego propozycję kawy. Może trochę za szybko? Miałem być spokojny. -Dziękuję - dodałem, by nie brzmieć już tak agresywnie. Przyjrzałem się badawczo moim współuczniom z akademii. -Jesteście tu w celach romantycznych, które zakłócam moją osobą? - zapytałem nagle.
-O ja grzebię gdzie nie trzeba... co ja grzebię gdzie nie trzeba... - pomyślałem. To było silniejsze ode mnie. To się zawsze tak kończyło, gdy musiałem przebywać z drugą osobą.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kamijin Yurika » 22 sie 2017, o 14:22

- Też jestem trochę głodna, nie miałam czasu zjeść. Hm. O pieniądzach? Jak dla mnie szczęście jest ważniejsze, niż one. Często psują relacje między ludźmi... -. odparła spokojnie zerkając w górę, na niebo. Było dzisiaj bezchmurne, świeciło słońce. A od czasu do czasu, zawiał delikatny wiatr. Pogoda idealna na spędzanie czasu ze znajomymi na zewnątrz, a ona lubiła przebywać na łonie natury. Świeże powietrze, spokój - no, może nie zawsze, ale jednak. Relaks. Nagle tak ni stąd, ni zowąd zaczęła więcej mówić. Więcej niż zwykle, niż rok temu. Zaskakiwało ją to, że tak się zmienia. Dziewczyna skierowała wzrok w dół, na białowłosego, który odpowiedział jej.
- Tak, dokładnie. -. potwierdziła, by nie miał niejasności, co do jej imienia. Cieszyła się, że zapamiętał - chociaż czego tu nie kojarzyć, ona była charakterystyczna, zupełnie jak ta dwójka chłopców. Co jakiś czas kunoichi brała łyka kawy, by zapełnić chociaż czymś żołądek. Na szczęście nie piła jej z przymusu, bo po prostu lubiła kawę. Siedziała sobie spokojnie, obok Daiki'ego, do momentu, gdy Hisato nie zadał im tego niezwykle zawstydzającego pytania. Yurika zerknęła w oczy pytającemu, po czym spuściła je niżej, na glebę. Na trawę, na stokrotki. Zrobiło jej się jakoś tak niekomfortowo, zupełnie jak wczoraj, podczas wspólnej misji ze złotookim.
- Ahaha... Nie, nie skądże... -. odparła zakłopotana, chociaż nie chciała dać po sobie tego poznać. Niestety, na daremno. Ścisnęła mocniej w swoich dłoniach kubek z kawą, kiedy tylko poczuła wypieki na policzkach. "Baka, on pewnie tak o tym nie myśli. Ogarnij się." przemknęło jej przez myśl.
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 22 sie 2017, o 14:37

Chłopak wymierzył pstryczka w czoło białowłosego zupełnie nie przejmując się tym jak on to odbierze, jednak co prawda takiej reakcji nie spodziewał się ani trochę. Hisato przemilczał zaistniałą sytuację i wpatrywał się w niego w taki sposób w jaki on zawsze patrzał na swoje cele kiedy dopadała go istna żądza mordu, tego spojrzenia nie da się pomylić z byle czym, "He?.. aż tak się wściekł? nie dobrze... hm.. je"bać to.. " Przeszło przez myśl chłopakowi, wyraz jego twarzy nie był już tak łagodny jak od początku tego spotkania. Niedługo po tym dotarła do nich Yurika, chłopak uśmiechnął się jednak nie pozostał z nim na twarzy, wziął do dłoni kawę i kolejny raz postanowił wyciągnąć rękę do Hisato, jednak ten dość gwałtownie i szybko odpowiedział negatywnie, chłopak wycofał rękę i dopił całą kawę na raz ciskając kubkiem gdzieś za swoje plecy. Daiki zamyślił się porządnie przez co na samym początku nie usłyszał nawet pytania które zadał Hisato, rozważał swoje losy na ścieżce jashina, dopiero po chwili spostrzegł spojrzenie Yuriki, oraz to że dziewczyna była zakłopotana, chłopak uniósł delikatnie jedną brew i spojrzał po twarzach owej dwójki. "Hisato.. Odludek.. bez wyczucia sytuacji.. " Pomyślał Daiki, uniósł głos, a raczej zawarł go jednak mówił dość głośno i pewnie siebie.
- Nie wiem jakie było pytanie, ale sądzę że Yurika odpowiedziała za nas dwoje. Powiedz mi Hisato ja to jest, zauważyłem że jesteś strasznie chaotyczny.. małomówny... co siedzi w tym twoim łbie? chwilę temu patrzałeś na mnie jakbyś chciał mnie zamordować.. twoje oczy.. były cudowne..-
Odparł zafascynowany sytuacją młody wyznawca jashin.
- Cicha woda brzegi rwie co? jednak uważaj.. łatwo się utopić... - Daiki zmierzył wzrokiem białowłosego. - Nie oczekuje podziękowań za pieniądze, ale za brak wdzięczności nie dofinansuje cie już więcej. - Odparł ze spokojem, wszystkie negatywne uczucia odeszły od niego. - Dobra, zbieramy się coś zjeść? idziesz z nami? - Zapytał białowłosego.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Hisato » 22 sie 2017, o 15:07

Zawstydzenie. Czerwień na twarzy. Odwrócony wzrok. Znałem wszystkie te znaki. Ludzie zwykli źle reagować na osobiste pytania. Zwykli mieć problemy z odpowiedziami, gdy sami nie byli ich pewni. Niektóre pytania były dla nich szczególnie trudne lub bardzo proste w zależności od tego, kto był lub kogo nie było w pobliżu. Dla Yuriki był to chyba Daiki. Dziwne. Nie to, że Daiki. To, że są między ludźmi jakieś tematy, których nie uważa się za odpowiednie.
-Ciekawe... Nie wiem, czy mówi szczerze. W sumie wydaje mi się, że sama nie wie. Odpowiedziała szybko w sposób, który miał kategorycznie uciąć temat. Nie zastanawiała się nad tym, ale zareagowała bardzo emocjonalnie. A podobno to ja jestem ograniczony i zamknięty w sobie - przeanalizowałem zachowanie dziewczyny i byłbym zadał jeszcze jedno pytanie, które miałem w głowie, ale tego nie zrobiłem, bo w tym momencie wciął się nieco wyłączony Daiki.
-Naprawdę tak sądzisz? Sam akt śmierci jest dla ciebie niczym, czy jedynie życie pojedynczego człowieka traktujesz, jak błahostkę? Na dodatek rzuca dwuznaczne teksty, którymi usiłuje sprowokować drugą osobę. Szkoda tylko, że ja myślę, zanim coś zrobię. Nie wyprowadzisz mnie z równowagi czymś takim - pomyślałem o tym, co mi powiedział, nim udzieliłem odpowiedzi.
-Nie chcesz wiedzieć, co siedzi w moim "łbie"... - odciąłem się beznamiętnie. -Poza tym, jeśli chcesz bawić się w literackie porównania, to ja już od dawna jestem topielcem, Daiki... Zresztą nie potrzebuję jałmużny. Oddanie mi twoich pieniędzy było twoją i tylko twoją decyzją. W momencie, kiedy położyłeś je przede mną, z mojej perspektywy przestały być twoje. Nie traktuję tego, jak aktu miłosierdzia z twojej strony - wyjaśniłem mu. Kiedy ostatnio mówiłem tak wiele? Nie pamiętam. Fakt faktem, że nie wydawał się zbyt chętny do ciągnięcia tematu, bo zaproponował tym razem poczęstunek. -Jeśli jeszcze nie zraziła was moja osoba i jeżeli nie wybieracie się w żadne zatłoczone miejsce, to mogę pójść. W przeciwnym wypadku tutaj się pożegnamy.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kamijin Yurika » 22 sie 2017, o 16:11

Kunoichi wyglądała, jakby czekała na jakiś wyrok śmierci. Oczekiwała, aż Daiki się odezwie. Jak zareaguje na to, co ona powiedziała oraz na to, o co Hisato zapytał. Nic takiego, jednak się nie stało. Wyszło na to, iż odpłynął gdzieś w tamtym momencie i nie za bardzo wiedział, o co chłopak pytał ich oboje, może i to nawet lepiej. Lepiej dla niej. Yurika odetchnęła cicho pod nosem, praktycznie niesłyszalnie. Sytuacja nagle, diametralnie się zmieniła. Chłopcy mieli między sobą jakieś spięcie, mówili do siebie o rzeczach, o których ona nie miała pojęcia. Nie była zupełnie w temacie. Najwidoczniej doszła do nich już po jakimś czasie ich wspólnej rozmowy. Nie wiedziała o co chodzi z tymi pieniędzmi, które dał mu złotooki i za co. Nie wiedziała też skąd, aż tak się żrą ze sobą. Może to po prostu przez ich charaktery? Chodź wyglądają na podobne, różnią się. Czerwonowłosa zerkała to na Hisato, to na Daiki'ego, postanowiła nie odzywać się na ten temat. Przynajmniej póki nie dochodzi do fizycznych aktów, nie będzie się wtrącać. Wtem niebieskowłosy zaproponował im pójście stąd, aby coś zjeść. Czerwonowłosa bez zastanowienia wstała z ziemi zgniatając plastikowy kubek w dłoni, jednocześnie wolną ręką strzepała ze swojego tyłka ewentualny brud.
- Może znajdzie się jakaś knajpa z małą ilością ludzi. Gdzieś w pobliżu... -. odparła zamyślona niby do białowłosego, a jednak do obojga. Odwróciła się napięcie, przez co jej włosy pofalowały chwilę na wietrze i poszła przed siebie. Zapewne zmierzała w kierunku dróżki prowadzącej do wioski. Kubek po kawie, natomiast wyrzuci gdzieś po drodze, do śmietnika przydrożnego. Atmosfera nie była póki co zbyt dobra, ale dziewczyna miała parę pytań do Hisato. Jej humor również był jakiś średni. Zawiniło, niestety, pytanie tego chłopaka.

z/t
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: [Ubocze wioski] Dzielnica Leśna

Postprzez Kimi Daiki » 22 sie 2017, o 17:35

Chłopak podniósł się z gleby zerkając w między czasie na Hisato oraz Yurike, uśmiechnął się delikatnie pod nosem kiedy dostrzegł że jego słowa nie przyniosły oczekiwane efektu. Daiki ucieszył się, radość rozpierała jego duszę i serce pomimo iż na to nie wyglądał. "Dobrze.. pokaż mi.. pokaż mi jak bardzo pojedyncze jednostki mogą różnić się od reszty.. no dalej.. " Daiki uśmiechał się delikatnie pod nosem, co mogło wywołać zdziwienie u jego znajomych, ewidentnie było czuć w powietrzu że atmosfera towarzyska tego spotkania wpełzła gdzieś w jakiś ciemny kąt i zgniła.. Chłopak wysłuchał słów Hisato i nie mogąc się powstrzymać postanowił odpowiadać mu za każdym razem gdy zakańczał zdanie.
- Ależ chce, jesteś interesujący - Dodał wcinając się nim chłopak rozpoczął kolejne zdanie, wysłuchał go tym razem do samego końca. Daiki uśmiechnął się, jednakże.. ten uśmiech był paskudny, włosy zakryły jego twarz a chłopak opuścił głowę by uniknąć nie miłego efektu w połączeniu z widokiem jego twarzy oraz słowami.
- Metaforycznie zgadzam się.. toniesz Hisato, jednak nie pozwolę ci utonąć, wyłowie cie po to by samemu cie utopić. Co do pieniędzy.. W takim razie powiem ci to wprost, ten hajs jest gówno wart, ale i tak wiem że go chcesz.. chcesz go bo nie masz pieniędzy.. bo mając ich więcej będziesz w stanie kupić rzeczy które pozwolą ci przeżyć w tym brutalnym świecie.. Jak widzę odcinasz się od jakichkolwiek emocji i relacji z innymi ludźmi.. jesteś taki samotny.. prawie jak zagubiona owieczka która odłączyła się od stada.. jednak nie martw się - Powiedział chłopak pełen przekonania w mowie którą właśnie rozpoczął, niczym kaznodzieja.
- Uratuję cie, sprawię że spojrzysz na świat inaczej, ja również chce spojrzeć na niego z innej perspektywy dlatego chce wiedzieć co siedzi w tym paskudnym łbie.. czuję że to będzie ciekaw - Zaśmiał się radośnie jakby nigdy nic, pokazując ponownie szczery i ciepły uśmiech. Daiki spojrzał na Yurikę i uśmiechnął się delikatnie, gdy włosy dziewczyny pofalowały na wietrze chłopak zapatrzył się przez moment na nią, jednak od razu ruszył.
-Chodź odludku, idziemy jeść! -Uniósł głos, zaczął biec - Tak więc ruszył zostawiając za sobą Hisato który dogoni ich.

z/t
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 364
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników