Mieszkanie Hiroiego

Mieszka tu większość ludzi z Otogakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Mieszkanie Hiroiego

Postprzez Aizu Hiroi » 15 gru 2015, o 17:13

Obrazek

Mieszkanie Hiroiego położone jest na obrzeżach Otogakure no Sato, oddalone od zgiełku wioski i problemów. To duży budynek, do którego aby się dostać, trzeba przejść przez otaczający go zagajnik i jeziora. Sama rezydencja wygląda całkiem dobrze, aczkolwiek czas definitywnie odcisnął na niej swoje piętno. Na dziedzińcu wykonanym z wybrukowanych kamieni znajduję się niewielkie podwyższenie, na którym rośnie drzewo wiśni. Przed wejściem do mieszkania, na drewnianym tarasie, znajdują się tradycyjne japońskie lampiony, które święcą delikatnym światłem.

W środku budynek jest już znacznie bardziej zadbany. Wszystko znajduje się na swoim miejscu. Warto nadmienić, że budynek jest olbrzymi jak na jedną osobę. Kiedyś musiało tu definitywnie mieszkać cała rodzina - teraz mieszka tylko Hiroi i nikt więcej. W mieszkaniu znajduje się wszystko to, co mogłoby tu być potrzebne - dwie sypialnie, kuchnia, łazienka, garderoba i tym podobne.
 
Posty: 51
Dołączył(a): 2 paź 2015, o 18:29
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Hiroiego

Postprzez Aizu Hiroi » 15 gru 2015, o 20:05

POST PRE-TIMESKIPPOWY

W życiu każdego ninja zdarzają się chwile dobre oraz te złe. Musiałem być szczególnie pechową osobą, ponieważ moja egzystencja była pasmem niefortunnych zdarzeń. Jako mały chłopiec utraciłem ojca i byłem praktycznie wychowywany przez matkę, która musiała porzucić z tego powodu życie Kunoichi. Doceniałem to i kochałem rodzicielkę z całego serca. W Akademii Ninja przykładałem się do nauki i starałem się sprawiać jak najlepsze wrażenie. Udało mi się ukończyć szkołę ninja w wieku 10 lat.

Potem przydarzyło mi się coś strasznego. Podczas jednego z treningów, spadłem z wysokiego drzewa i prawie że utraciłem życie. Mogłem z powodzeniem powiedzieć, że czułem już dotyk Shiningami na swoim karku. Doktorzy nie dawali mi wielkich szans na przeżycie, ale jakimś cudem się udało. Zła wiadomość była jednak taka, że nie mogłem wykonywać zawodu ninja. Było to dla mnie jak sztylet w serce i nie mogłem się pogodzić z tym faktem. Przez wiele lat rehabilitowałem się, aby w końcu stanąć na równych nogach i pokonać pozornie nieuleczalną kontuzję kręgosłupa. W końcu, gdy miałem 16 lat - udało się! Mogłem powrócić do obowiązków shinobiego. Wziąłem się do pracy, ale...

Nie było tak kolorowo. Po zaledwie paru misjach, kontuzja kręgosłupa odnowiła się, a ja zostałem uziemiony na kolejne dwa lata. Wymagałem skomplikowanych operacji, ale udało się. Lekarze dawali mi małą szansę na powrót do służby, ale poinformowali mnie, że mój przepływ chakry został nieodwracalnie uszkodzony i jeżeli nie będę ostrożny, prawdopodobnie zginę. Przez dwa lata leżałem samotnie w swoim domu. Samotnie, ponieważ moja matka również odeszła z tego świata. Teraz byłem już tylko sam...

W końcu, po wielu miesiącach pustelniczego życia, stanąłem na równych nogach i po raz pierwszy mogłem wyruszyć na misję. Moi rówieśnicy byli daleko przede mną, niektórzy z nich byli już Jouninami... Moja droga zaś - dopiero się zaczynała...
Obrazek
 
Posty: 51
Dołączył(a): 2 paź 2015, o 18:29
Ranga: Genin


Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron