Mieszkanie Inori Chapter III

Mieszka tu większość ludzi z Otogakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Kamijin Suki » 2 kwi 2016, o 11:02

Obrazek

Droga do której zmierzały dziewczyny była dość spokojna. By zdobyć trochę ciszy i spokoju Suki postanowiła poprowadzić Cheze przez parki. Wędrowały do dzielnicy mieszkalnej, a ta znajdowała się dość spory kawałek. Oczywiście kto by liczył metry kiedy jest się shinobi. Ale Ciemnowłosa dziewczyna postanowiła się rozluźnić i pogadać na osobności. Dlatego tym razem szły ścieżką a nie skacząc przez budynki. Szły przez park, na taki przynajmniej wyglądał. Drzewa, i ścieżki a koło nich ławki w niedalekich odstępach ławki. Było kilka tras, inne prowadziły do wyjścia, w stronę centrum, inne w sam środek lasu gdzie prawdopodobnie znajdował się plac a jeszcze inne do dzielnic. To właśnie tędy szła Suki i Cheza.Prze połowę drogi Suki szła w milczeniu, nie odżywając się na żadne słowa. Miała swój powód chciała zaczekać. Kiedy weszły do parku Suki rozejrzała się na prawo i lewo. Czegoś szukała, a może przed czymś uciekała. W każdym bądź razie gdy będzie pewna że nikogo nie ma w pobliżu zacznie zadawać pytania, zacznie rozmawiać. -A więc... Sprawa pocałunku... - Powiedziała trochę wstydliwie, starała się być pewna jednak delikatna niepewność w głosie mówiła coś innego. Zaraz jednak przeszła do innej sprawy, tu wyraźnie stała się bardziej drapieżna. -Pamiętasz jak wspominałam że nie powinnaś mnie dotykać. Miałam powód. Od dziecka boje się zbliżenia, w sytuacjach gdzie czuje dotyk jestem bezbronna, chce tylko uciec. Boję się tego.- Ponownie zmieniła ton, jakby ten temat wzbudzał w niej pewne nieświadome pożądanie, uczucie którego nie potrafiła wytłumaczyć, albo nie chciała. - I ten pocałunek... poczułam to samo strach, ale z drugiej strony, dziwne uczucie którego z jednej strony wzbudzało niesmak a z drugiej przyjemność ciepła. Sama nie potrafię tego wytłumaczyć. -Westchnęła dając sobie spokój z długim dialogiem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Inuzuka Cheza » 2 kwi 2016, o 15:47

Kobieca intuicja mówiła jej, że nie będzie dla niej to komfortowa rozmowa. Mijały piękne drzewa, idąc pieszo alejką. Mały i przytulny park w Oto, jednak ta wioska potrafi być piękna. Do tej pory zawsze miała wrażenie, że jest to wioska uboga, brzydka i zaniedbana. Myliła się, lecz miała do tego prawo. Coś ściskało ją w żołądku a w głębi duszy modliła się by nie zaczęła "tego" tematu. Czuła się rażona niczym grotem strzały w pierś kiedy już w końcu Suki do tego nawiązała. Serce, zaczęło jej mocniej bić. Wysłuchała jej. Tak bardzo chciałaby się rozpłynąć w powietrzu. Było jej niezręcznie, wręcz wstyd popełnionego czynu. Usiadła na jednej z ławeczek, na jej oparciu, a nogi spuściła na siedzisko. Milczała długo z przymkniętymi oczami wsparta na dłoni. Długo biła się z myślami.
-Przepraszam.-szepnęła tylko a Tsume zaskomlał kładąc pysk na jej butach. Wlepił w nią swoje oczy. Czemu zwierzęta zawsze musiały wyczuwać emocje silniej niż nawet ona? Psia krew.
-Chciałam cię odwieść od pomysłu zabicia tej dziewczyny. Od początku mi się to nie podobało, ten Toro coś kręci. Pocałowałam cię by uwiarygodnić moją groźbę. Że jeśli ją skrzywdzisz, ja mogę to tobie zrobić.-zawiesiła głos już nie bardzo wiedząc co myśleć, jak myśleć z tej sytuacji nie było jednego słusznego wyjścia.
-Chyba mi nie wyszło skoro ci się podobało.- wstała z ławki i podeszła do drzewa, teraz już pełna bezsilności.
-Kurwa, zajebana, jego w pizdu mać!-wyżyła się na biednym drzewie. Tsume patrzył tylko na nią z politowaniem. Gdyby Tsume potrafił mówić, wyjaśniłby, że Cheza jest równie skomplikowanym człowiekiem, że nie powie wprost, że też jej się to spodobało. Że teraz nie wie co ma zrobić, by nie zepsuć relacji z dziewczyną z Oto.
-Przepraszam...-jej głos przepełniał żal, właściwie nie nazwany, chyba dlatego, że mogła ją celowo skrzywdzić, a tego już nigdy by nie chciała zrobić, przynajmniej emocjonalnie. Zamachnęła się porządnie i uderzyła pięścią w pień drzewa. Trysnęła krew, czerwona, świeża. Tsume od razu to zwęszył, postawił tylko uszy. Wolał się trzymać z dala od takich sytuacji by nie stać się przypadkiem ofiarą zmiennych nastrojów Chezy. Skóra była pozdzierana, czuła ból, lecz nie mógł się on równać z tym, który odczuwała wewnątrz. A wszystko było ironią tylko losu, przewrotną igraszką. Jakie znaczenie miały decyzje przez nią podjęte, skoro i tak scenariusz został już napisany?
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 306
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Kamijin Suki » 2 kwi 2016, o 16:51

Suki stała spoglądając w prost na ruchome drzewa które powiewał wiatr, było tu spokojnie jak zawsze, jedno z tych miejsc gdzie można przyjść pomyśleć nad swoimi sprawami, ocenić sytuacje i wyjść z uniesioną głową z nowym pomysłem. Dzisiaj Suki przyprowadziła tu Cheze, dziwną znajomość poznaną niedawno. W ocenie takiej sytuacji nie pomógł by nawet spacer po parku. Tu musiała zadziałać rozmowa. Suki chciała podjąć to wyzwanie, od tak dawna z nikim nie przeprowadzała ciekawych konwersacji. Zawsze zadania, lub rozmowa z potencjalnymi obiektami w trakcie wykonywania misji. Teraz było inaczej zabawniej. Gdy Cheza przepraszała Suki wcale nie czuła dyskomfortu, nie czuła także że przeprosiny to jest to co chciała usłyszeć. Kiedy wspomniała o domniemanym skazaniem dziewczynki i wykonania na niej egzekucji. Suki uśmiechnęła się....
Obrazek
Cheza jesteś naprawdę zabawna. Nie chce twoich przeprosin, nie oczekuje tego.- Zagaiła na początek, delikatnie otwierając oczy. Słowa były pewne jakby to był dopiero początek tego co chciała powiedzieć. Spoglądając na nią wyciągnęła rękę.- Chce byś została moją przyjaciółką. Świetnie się z tobą bawię. Daję ci to co kiedyś dałam pewnej dziewczynie imieniem Asuka. Daje ci siebie w zamian oczekuje od ciebie jedynie zaufania. -Gdy Cheza wstała widocznie zdenerwowana. Suki zabrała szybko dłoń przed strachem że Cheza ją dotknie, taki nawyk, być zawsze w pogotowiu. Nie ruszyła się gdy ta podeszła do drzewa stała i spoglądała raz na nią a raz na Tsume. Kiedy Cheza skończyła mówić. Suki ruszyła do dziewczyny, zaszła ją od tyłu. Delikatnie sunęła ręką włosy Chezy z uszu, tak by mogła jej szepnąć. Stała w miarę w dystansie jednak była niej blisko. -Cheza- Jej ciepły oddech spłynął na okolice szyi konoszanki. -A co jeśli nasza przygoda dopiero się rozpoczęła, czy nie lepiej dostać się na sam szczyt obecnej władzy i z niego uderzyć. - Delikatny i powolny komunikat. Suki mówiąc to była podniecona, jej gra i zabawa miała przynieść tyle radości. -Zaufaj mi... Dokończyła, przerywając zdanie.A jeżeli zbłądzę powstrzymaj. - Dodała na sam koniec robiąc kilak kroków tył. Nie mogły się zatrzymywać na dłużej dlatego stojąc na ścieżce spojrzała na wprost, tym razem na cel którego jeszcze nie widziały. Ruszajmy, czas nas nagli.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Inuzuka Cheza » 2 kwi 2016, o 18:01

Tsume, podbiegł do Chezy gdy tylko zwietrzył krew. Zaczął lizać ranę, a zawarta w ślinie psiej mucyna działała antybakteryjnie. Chyba większość ludzi była tego świadoma. Przynajmniej jej się tak zdawało. Słowa dziewczyny zatkały jej, lecz szybko otrzeźwiała.
-To nie jest żadna zabawa.-rzuciła. Była pełna dumy i pychy. Chyba jak większość klanu. Na wszystko czego nie mogła kontrolować by pogryzła lub obsiusiała. Typowy pies. Zagranie ugryź-uciekaj. Ta Suki z początku była inną, skrytą i lekko mroczną, ta teraz była radosna. W dodatku powierzyła jej swoje uczucia. Cheza nigdy nie była w czymś takim dobra, dlatego zaklęła w myślach i spojrzała wymownie na szeleszczące konary drzew, a z nich upadł liść. Mały listek, wirował i kręcił się w powietrzu opadając na czoło dziewczyny z psiego rodu. Wtedy poczuła dotyk, który tym razem sparaliżował ją. Znowu najchętniej by uciekła ale była sparaliżowana. Nie mogła się ruszyć. Jak zawsze Inuzukowe zdanie i wola musiały być na wierzchu, lecz teraz czuła się spętana przez dziewczynę starszą od siebie. Tsume zaczął warczeć widząc zakłopotanie Chezy. Może nie do końca wiedział co się dzieje między nimi, ale chciał to przerwać. Szczeknął ostrzegawczo by dała jego pani spokój. Uniósł ostrzegawczo wargi i obnażył kły. Był wyraźnie zły, stulone uszy i te dzikie spojrzenie, zjeżona sierść. Zaczął nerwowo oblizywać nos, by dodać sobie odwagi. Widocznie miał dosyć. To była jego Cheza i nie miał zamiaru jej oddawać.
-Więc co zamierzasz? Współpracować z nimi? Ja nie mam zamiaru.-ucięła krótko i nawet się nie odwróciła. Nie spoglądając nawet na dziewczynę z Oto ruszyła na jej sygnał. Tsume złagodniał, prychnął tylko i biegł blisko swojej Chezy.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 306
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Kamijin Suki » 2 kwi 2016, o 20:18

Suki ruszyła zaraz za nimi, przyglądała się im przez chwile za pleców. Idąc nie słyszała nic poza własnymi myślami. Jednak była skupiona, jeden cel jedna osoba. Dziewczyna nie wiedziała jeszcze co do końca ma powiedzieć, jak jej wytłumaczyć co zamierza. Jeszcze sama dokładnie nie wiedziała jak to wszystko wykonać. Mniejsza o to postanowiła improwizować. -A jeśli ci powiem...-Odezwała się po chwili milczeniu.-Że obecnie samurajowie to najlepsza decyzja jaką mamy? Zaufała byś mi ? - Co jeśli faktycznie Inori jest zabójczynią, zabija ich wszystkich ale miała powód? Musiała się ratować. Popełniła przestępstwo, należy ją zabić. Postanowiła byś jej pomóc ? - Pytania które nie są łatwe, były najlepsze. Tak sądziła Kunoichi, Cheza była inna, jakaś dobra... Suki potrafiła zaakceptować każdy czynnik który sprawia że życie ma sens. Ciekawa była poglądów innych. Pomimo tego dokonywała wybory na podstawie swoich własnych reguł oraz planów. Ruszyła nieco szybszym krokiem w stronę nowej przyjaciółki. Kiedy ustąpiła u jej boku. Zaczęła kontynuować rozmowę, były już niedaleko niedługo powinny dotrzeć na miejsce.- A ty co myślisz o nowym świecie, nic o tobie nie wiem. Chciała bym cię bliżej poznać. -Uśmiechnęła się uroczo, po czym dodała. - Jednak pamiętaj nie ważne na jaka drogę trawisz, nigdy nie pozwól by zabrano ci cząstkę siebie - Jej wyraz uległ zmianie. Nagle jakby się stała kimś innym, kimś komu świat odebrał wszystko. Niebawem powinny być na miejscu. Suki z powrotem założyła swój kaptur.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Inuzuka Cheza » 2 kwi 2016, o 20:41

Był niepoprawnie ładny dzień do tego wszystkiego co się działo. Żadna oznaka pogody nie pasowała. Było słonecznie, ładnie. Nic już Chezie nie pasowało w tym wszystkim, czuła się zagubionym człowiekiem. Serce nadal biło jej rytmicznie, szybko, jak gyby chciało dostać zawału i położyć kres niewygodnemu życiu ninja. Tsume jak tylko dziewczyna z oto się zbliżyła warknął, chcąc ją odpędzić, lecz chyba go nie posłuchała.
-To logika shoguna, nie moja. Zło jest złem, mniejsze czy większe, nie ma różnicy. Jak to ocenić? Czy to w ogóle możliwe? Jeśli mam wybierać między złem a złem, wolę nie wybierać wcale.-zgryzła zęby. Suki i tak tego nie powinna zrozumieć. Była różna od Chezy, młodej idealistki, która chciałaby zawalczyć o wolność i niepodległość kraju. By shogun gryzł piach czym prędzej. Tak ją wychowali rodzice, taki był jej klan. Dumny, nigdy się nie korzył przed narzuconym z góry autorytetem. Oni zawsze kochali wolność, niezależność w swoich wilczych i psich sforach polując.
-Nie pozwolę nigdy zabrać cząstki siebie, dlatego, jeśli ja nie podejmę decyzji o zabiciu tej dziewczyny, a ty tak, będziemy musiały walczyć aż do utraty krwi. Nie pozwolę by ktoś gnębił słabszych, po to zostałam ninja, dlatego nie chcę woli shoguna tutaj. Nie zawaham się zawalczyć o to co kocham, a ty?-spojrzała na nią z lekką pogardą. Wiedziała, że poszłaby na układ z władzą. Suki już była skrzywiona i spaczona przez chorą tresurę ze strony shoguna. Każde słowo wypowiadała co raz głośniej, miała ochotę krzyczeć by tylko zamanifestować swój gniew.
-Krwią w panice piszemy na śniegu: "My nie wilki, my mięso na strzał!"-zanuciła klanową piosenkę i spojrzała na Tsume, który też ją znał.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 306
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Ex Adm » 3 kwi 2016, o 04:27

Dziewczyny po bardzo burzliwej rozmowie, kilka krzykach, paru kroplach krwi oraz tonie innych emocji, w końcu dotarły przed dom, w którym miała mieszkać rzekoma podejrzana.Była to wysoka, 2 piętrowa kamienica w bardzo ładnym stylu. Miała wiele ornamentów oraz kolorowych malowideł, do tego rzeźby i wiele innych bogatych bajerów. Widać było, ze nie mieszka tu byle kto.
Według adresu, dom Inori był na pierwszym piętrze. Kiedy się przyjrzały budynkowi, w jednym miejscu coś nie pasowało. Jedno z dużych okien było wybite, a firanka przez nie wystawała. To chyba tędy dziewczyna uciekła. Więc można było zacząć od tego miejsca. Tak więc weszły na górę do mieszkania, w którym to było. W środku klatka była tak samo zdobiona jak budynek z zewnątrz. Stało tutaj kilka interesujących mebli, dywaniki, bardzo firanki w oknach, nawet schody były z jakiegoś czerwonego drzewa, prawdopodobnie z wiśni. Poręcz wyrzeźbiona w smoka prowadziła wyżej, towarzysząc im i co jakiś czas zerkając z kolejnej głowy.
W końcu trafił przed drzwi, które je zainteresowały. Ładne, złoto-brązowe drzwi z tabliczką. "Panienka Inori" Niestety były zamknięte, więc nie dało się tak po prostu wejść. Jednak zanim dziewczyny wymyśliły coś głupiego i zaczęły demolować, drzwi otworzył młody kamerdyner.
Spoiler:

Zmierzył obie kobiety wzrokiem, po czym się im skłonił. - Witam panie, w czym mogę pomóc, niestety panienki Inori nie ma w domu... Uśmiechnął się po czym położył ręce wzdłuż ciała.
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 586
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Inuzuka Cheza » 3 kwi 2016, o 12:47

Kamienica, w której mieszkała podejrzana, była bogato zdobiona, nie brakowało w niej wykwintnych elementów ozdobnych i już samo to, mogło świadczyć o tym, że to była po prostu dziewczyna z dobrego domu, która znalazła się w złym miejscu o złym czasie. Zrzuciło się w oczy Chezie wybite okno i spuszczona firanka, ale stara zasada mówiła, żeby najbardziej oczywiste ślady sprawdzać na końcu. Mogłyby one zaważyć na obiektywnej ocenie sytuacji. Kamienica była zadbana. Zanim Cheza wyważyła drzwi, te się uchyliły. Staną w nich ciemnowłosy mężczyzna o bladej cerze i brązowych oczach. Ubrany był w schludny frak dopasowany do jego aparycji. Gdyby nie to, że Cheza była na służbie zaśliniłaby się na jego widok. Dlatego też przez dłuższą chwilę patrzyła na niego nieprzytomnym wzrokiem.
-Witam, Inuzuka Cheza a to Kamijin Suki.-przedstawiła siebie i towarzyszkę podała mężczyźnie dłoń i uścisnęła. Później zaczęła:
-Pan jest maior domusem?-zapytała i dała mężczyźnie czas na odpowiedź. Po czym znowu dodała:
-Jesteśmy tu w sprawie zaginięcia Inori, koleżanka pana przesłucha, ja zaś przeszukam dom. Przepraszamy za tak nagłe najście, lecz jest to konieczne.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 306
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Kamijin Suki » 3 kwi 2016, o 17:39

Po dłuższej chwili wyszły z parku, pierwsza ulica i znalazły się u celu. Młoda dziewczyna kojarzyła to miejsce dlatego wiedziała że ta droga zaprowadzi ich do celu. Chwilę musiały się porozglądać by natrafić na numer domu. W końcu, się pojawił, wielka kamienica która nie była z tej średniej klasy. Ładne mieszkanie, tylko co tu robiła milicja Shoguna?- Wadała pytanie, ale wcale nie musiała otrzymywać odpowiedzi. Patrzyła na dom, wiec prawdopodobnie mówiła do siebie. Widać Inori nie była biedną dziewczynką. Właśnie w tej chwili Suki poczuła e coś jej tu nie gra. Jednak chwilowo się tym nie przejęła twierdząc że musiał być jej wymysł. Jednak przez cały czas czuła pewne zaniepokojenie. Razem z Chezą weszły do środka, Suki poczuła luksus, nie podobało jej się to. Co chcieli od niej samurajowie. Inori była jeszcze dzieckiem. Miała wiele pytań które chciała rozwiązać. Przed wejściem do budynku zauważyły rozbite okno. Toro coś wspominał o wybitej szybie. Dlatego musi być to miejsce gdzie zabito oddział. Udały się więc na górę bo schodach, docierając w końcu do pokoju Inori. Drzwi były zamknięte. Suki popatrzyła chwile na Cheze gdy ta się szykowała do wykopania tych drzwi. Jednak jej wzrok przykuł kto inny, osoba która otworzyła pokój. Dla suki był to podejrzany typek, na takiego wyglądał. Co on tu robił, i dlaczego od razu miałby być kamerdynerem ? Cheza postanowiła ich przedstawić, w porządku Suki nie miała nic przeciwko. Spoglądała na pokój i chciała go dobrze zaobserwować. Interesowało ją wszystko, rozmiary, miejsce zbrodni gdzie zostali zabici, gdzie leżeli, oraz czy jest tu narzędzie zbrodni. Czy na pierwszy rzut oka są jakieś ślady. Przeszukiwaniem zajęła się Cheza, Suki miała przepytać, no właśnie... - -Więc to jest pokój Inori? Kim jesteś ? - Pierwsze pytanie jakie mogła zadać. -Podobno Inori zabiła kilku samurajów, wiesz coś o tym? -Kolejne, Suki wchodziła w temat coraz głębiej. - Podobno zabiła ich nożem, czy panienka Inori potrafi walczyć ?- Kim była ta cała Inori, jej postać...osoba. I to spotkanie kiedy przeprosiła. Nagle zdała sobie z czegoś sprawę. Kiedy wpadły na siebie i kiedy przeprosiła. Szybko zaczęła macać swój płaszcz w miejscach gdzie znajdują się kieszenie, chciała coś wyczuć coś co nie powinno się tam znaleźć. Jeżeli coś takiego wyczuje, nie wyjmie od razu. Zacznie zachowywać się normalnie. i zadać kolejne pytanie. -Jak dobrze znasz Inori i jej rodzinę? Cheza ruszyła przeszukiwać pokój, Suki jej w tym nie przeszkadzała.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Ex Adm » 3 kwi 2016, o 21:26

Kamerdyner stał w drzwiach i przyglądał się dwójce pań, które postanowiły się przedstawić. Kiedy skończyły, sam zabrał głos. Jeszcze raz delikatnie skinął głową po czym ze spokojem na twarzy przemówił. - Ja jestem Koharu i opiekuję się panienką Inori. Spojrzał na wsze opaski i rzucił okiem na psa. - W takim razie zapraszam obie panie do środka. Wskazał drzwi, po czym zaprowadził je do pokoju, w którym było wybite okno. Cały dom, pomimo tego, że posiadał tylko 4 pomieszczenia, był urządzony tak samo jako jak cała kamienica czyli z przepychem. Obrazy, sporo zdobień, bogate dywany i wiele innych rzeczy, które były zapewne sporo warte.
Koharu wprowadził dziewczyny do największego pokoju, gdzie było kilka biblioteczek z różnymi książkami, rzeźbiony stolik z 4 wygodnymi fotelami, oraz parę innych użytkowych mebli. Poza oknem, nie było tutaj widać żadnych śladów walki. - Podać panią coś do picia ?? Poszedł do aneksu kuchennego i po chwili przyniósł filiżanki i dzbanek, wszystko z pięknej, białej porcelany. - Zabiła samurajów?? Stąd te ślady krwi... No cóż, panienka ma wiele różnych hobby. Pociągnął łyka ze swojej filiżanki. - Nie wiem, czy potrafi walczyć, nie widziałem nigdy czegoś takiego, ale często znika i nie ma jej całymi dniami, więc pewnie i teraz wróci po kilku dniach. Rozsiadł się wygodnie na fotelu i odłożył filiżankę. - Zajmuję się panienką od jej 5 urodzin. Została adoptowana przez państwo Dato po jakiejś masakrze w rodzinnej wiosce, a że nie mają dla niej zbytnio czasu, to ja się nią opiekuję, nauczam, karmię i takie tam. Spojrzał pytająco na Suki, która włożyła ręce do swoich kieszeni w poszukiwaniu wskazówki. Pierwsze co poczuła to coś ciepłego, kiedy wyjęła rękę, okazało się, że jest to krew. Później zaczęła macać przedmiot. Była to mała, stalowa fiolka, podobna do tych, w których trzyma się cygara.
Kiedy Cheza zaczęła się rozglądać po domu, nie znalazła tam nic interesującego, co mogło by wskazywać na powód tego co tutaj zaszło. Typowe mieszkanie nastolatki, złożone z dwóch pokoi, salonu z kuchnią i łazienki. Wszędzie sporo ciuchów, kosmetyków z najwyższej półki i innych bajerów, które miały rozpieszczać dziewczynę.
Zamyślenie Suki przerwał kamerdyner. - Przepraszam, ale nie mogę wam zbytnio pomóc. Chyba, że potrzebujecie coś jeszcze ode mnie, w takim razie słucham. Wstał i podszedł obejrzeć wybite okno, bardzo źle wyglądało w tej kamienicy i trzeba było coś z nim zrobić...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 586
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Inuzuka Cheza » 3 kwi 2016, o 21:50

Cheza weszła do środka, zaraz za psem i przed jej partnerką z misji. Dom był zadbany, wszystko idealnie pasowało do wystroju jaki panował w kamienicy.
-Nie, dziękuję za herbatę.-nigdy nie pij nic od kogoś kogo nie znasz i mu nie ufasz. Jeśli miałaby czegoś szukać to rzecz jasna najpierw w pokoju, w najbardziej osobistych rzeczach. Sięgnęła więc do torby po rękawice i gumkę do włosów, upięła je ciasno w koczek.
-Tsume.-mruknęła do niego porozumiewawczo by mógł coś zwęszyć, ona sama zajęła się przeglądaniem książek jakie były na półkach w pokoju poszukiwanej. Szukała głównie pamiętnika, czegoś co dałoby jej możliwość wejścia głębiej w umysł poszukiwanej. Jej zwyczajów, sposobu myślenia. Powodów i sytuacji, tego całego zamieszania. Zabrała to co znalazła do torebek strunowych a następnie do torby, udała się najpierw do łazienki. Jeśli wcześniej takie zdarzenia miały miejsce to na pewno były jakieś pokrwawione ubrania. Nad to mogła z nich zwęszyć trop, zabrała tą która pachniała intensywniej. Otworzyła szafeczkę pod umywalką, szukając jakichś środków do utrzymania higieny intymnej w te dni. Dla mniej rozwiniętych chodziło o tampony i podpaski. Następnie zauważyła jakieś perfumy, dezodoranty, w końcu młoda dziewczyna musiała jakieś mieć.
-Suki, możesz tu przyjść?-zawołała swoją partnerkę. W końcu na cudzej skórze najlepiej jest uwydatniony zapach. Zapach po którym może zidentyfikują ją i pomoże ją odnaleźć. Wcisnęła koszulkę znalezioną w koszu na bieliznę do torby. Tsume w tym czasie węszył po całym mieszkaniu. Zostało tylko przeszukać kuchnię. Znaleźć śmietnik i przeszukać jego zawartość. W końcu mogły być tam różne rzeczy, które naprowadziłyby ją na jakiś trop.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 306
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Kamijin Suki » 12 kwi 2016, o 23:15

Suki uważnie słuchała, chciała wyłapać każde zachowanie opiekuna Inori. Coś jej nie grało, ten mężczyzna... może była zbyt podejrzliwa ale patrząc na niego czuła jakby nie rozmawiała ze zwykłym człowiekiem a wyszkolonym zabójcą. Ale to była Suki i jej zdolność do konfrontacji ze światem, każdy musiał być kimś innym, nie tym za kogo się podaje. W trakcie rozmowy Suki wykonała kilka ruchów zaczęła szukać swój płaszcz. Wpadła na ten pomysł przed chwilą. Cały czas, co chwile myślała o tym co powiedziała Inori. Za co ją przeprosiła. Kiedy weszła do jej mieszkania, coś w nią uderzyło. Co jesli przeprosiła właśnie za to, coś jej podłożyła na wszelki wypadek gdyby ją dorwali. Wyjęła ręce kiedy czuła krew, przeanalizowała wszystkie kieszenie, coś znalazła. Prócz swoich "lekarst" gdy Cheza ją zawołała, wyjęła, ampułkę z narkotykami które zdobyła dosyć niedawno. -Proszę mi wybaczyć muszę zażyć moje lekarstwo, mogła bym poprosić wodę. Nie musiała o to prosić, jednak chciała się go na chwilkę pozbyć by móc porozmawiać z Cheza. Nie wyjmowała wymacanej fiolki, jedynie ampułkę z lekarstwami które trzymała w reku. Podeszła do Chezy, gdy ta ją zawołała. Nie wiedziała o co chodzi. -Chce ci jeszcze zadać kilka pytań, teraz jednak pójdę sprawdzić co u mojej towarzyszki. Sama nie wiedziała jak wybrnąć z sytuacji. Szybko udała się do Chezy. -Słuchaj mam coś, jakiś trop, znalazłam to w mojej kieszeni, wyjęła powoli, starając się by tylko Cheza mogła zobaczyć fiolkę. Mówiła dalej, cicho starała się mówić na tyle cicho by żaden dźwięk nie wyszedł z obrębu ucha Kunoichi z Konohy. Nie jest to moje, musiała mi to podrzucić, ten facet wie więcej niż nam mówi, mam pewien pomysł uśmiechnęła się naglę.To co siedziało jej w głowie nie było prawdopodobnie zrozumiałe dla każdej stron. Pamiętasz jak mówiłam o zaufaniu? Teraz masz okazje Gdy przyszedł z kuchni Suki podeszła do niego odebrać szklankę wody. Następnie wyjęła jedną tabletkę po czym połknęła ja zapijając wodą. Upuściła szklankę na ziemie a na jej miejscu stworzyła katanę, następnie niemal natychmiast zaatakowała kamerdynera atakując go w brzuch. Cios byl wykonywany jedną ręką, Zgrabny ruch ciała dał jej możliwość wygięcia ciała oraz możliwość uniknięcia kontrataku. Gdy atak nastąpi Suki od razu odskoczy jak najdalej znajdując się na przeciw zapewne przeciwnika. Dlaczego to zrobiła? Odpowiedz była prosta, nikt nie da się zabić nikt po za zwykłym lokaju. A ten człowiek takim nie był.


Spoiler:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Ex Adm » 14 kwi 2016, o 12:16

Cheza zaczęła szukać po domu czegoś, co mogło by ją naprowadzić na zapach dziewczyny. To był jej dom, więc nie było z tym problemu. Znalazła przepocone ubrania, używaną bieliznę, jakieś perfumy, jednak żadnych śladów po krwi. Ze słów Toro wynikało, że dziewczyna uciekła od razu po ataku na samurajów, więc możliwe, że nie było jej jeszcze w domu. Żadnego pamiętnika, ani nic podejrzanego nie udało się znaleźć, wydaje się, że dziewczyna toczy normalne życie, a przynajmniej w tym domu.
W tym czasie, kiedy konoszanka kończyła przeszukiwania, Suki rozmawiała z Lokajem. Znalazła coś dziwnego w swojej kieszeni, więc trzeba było to sprawdzić. Poprosiła o wodę, po czym, kiedy kamerdyner wyszedł, wyjęła metalowe, okrwawione pudełko.
Obrazek
Chwilę później wrócił Koharu ze szklanką wody w dłoni, którą podał dziewczynie, udało jej się schować pudełko, tak żeby nikt nie zauważył. Ta napiła się i wrzuciła tabletkę do ust, po czym zrobiła coś dziwnego. Nie wiadomo czy to pod wpływem środków psychoaktywnych, czy może jej szalonego umysłu. Postanowiła zaatakować mężczyznę, nie zastanawiając się nad skutkami. Uformowała katanę w swojej dłoni i wycelowała prosto w korpus. Wtedy stało się coś niesamowitego. Kamerdyner szybkim ruchem złapał za dłoń Suki, parując jej atak, po czym kolejnym błyskawicznym ruchem pociągnął za rękę, przyciągnął do siebie, założył jakiś zapaśniczy chwyt, po czym delikatnie puknął ją w tył głowy, co spowodowało omdlenie dziewczyny. Ta opadła na ziemię, A Koharu spojrzał na Chezę. - Pilnuj swojej koleżanki, żeby nie brała tych tabletek, po nich robi się agresywna jak widać. Podrzucił nogą opakowanie tabletek, które leżało na ziemi, po czym schował je sobie do kieszeni. - Prosił bym was o opuszczenie tego miejsca, inaczej będę zmuszony do wezwania patrolu...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 586
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Inuzuka Cheza » 14 kwi 2016, o 12:32

Wszystko co się stało miało miejsce w przeciągu kilku chwil. Nawet nie zdążyła zareagować na to co właśnie miało miejsce. Należała do osób spokojnych w polu walki zwłaszcza w obliczu silniejszego przeciwnika. Suki nim upadła na ziemię Cheza podbiegła do niej łapiąc ją kilkanaście centymetrów nad ziemią. Dość nie poradnie, wchodząc ze ślizgiem pod ciało kunoichi z wioski dźwięku. Z jej kieszeni wytoczyła się fiolka z lekami, które Suki raz przy niej zażywała, lecz kamerdyner ją zabrał.
-Proszę mi je oddać, nie wiadomo czy to środki pobudzające czy efekt uboczny leków farmaceutycznych, mogą być jej potrzebne.-poprosiła go całą mimiką twarzy. Wiedziała, że są dla Suki ważne, więc są ważne i dla niej.
-Już się stąd wynosimy, nie będziemy Panu przeszkadzać i bardzo przepraszam za koleżankę.-nie było sensu nawet podejmować walki z nim. Wiedziała, że raczej nic z tego nie wyjdzie, zwłaszcza z nieprzytomną dziewczyną i to w mieszkaniu. Tsuga by wyburzyła kilka ścian kamienicy, więc to były nad wyraz nie korzystne warunki do walki. Ułożyła dziewczynę na podłodze i się nad nią pochyliła wygodnie łapiąc za ramię i później w pasie i przerzucając przez ramię. "Cholera, ale ciężka. Inuzuka wyciągnęła tylko dłoń po leki i opuściła mieszkanie najszybciej jak tylko mogła nie zależnie od tego, czy leki zostały jej zwrócone czy nie.

z/t z nieprzytomną Suki na ramieniu.
Obrazek

Piękna
To właściwe słowo dla niej.
Kiedy tańczy, gdy ciało jej rzuca cień,
jak rajski ptak, co w chmurze piór ku niebu mknie,
to w otchłań swoją piekło znów wciąga mnie.
Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto
pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach jej.

Piękna
Jest diabła wcieleniem
zesłanym, bym dziś zwątpił w Boga wiecznego.
Gdy patrzę, na nią włada mną pożądanie szalone.
Choć wzrok ku niebu zwracam, to wciąż widzę ją.
Pierworodnego grzechu ognie w oczach ma.
A moja żądza do niej pcha mnie ku zbrodni.
Lecz,
dziewka uliczna, która ma w pogardzie świat
też brzemię krzyża może w sobie nieść od lat.
O, Nasza Pani, pozwól mi choć raz
zbłądzić w ogrodzie jej.

Piękna
To tych czarnych oczu czar sprawił, że
wbrew wszystkiemu w jej niewinność wierzyć chcę.
Odkrywam tajemnicy szlak na sam szczyt,
gdy porywa tańca rytm jej sukienkę w kolorach tęczy.
Ma Dulcyneo Już nasz ślub obwieścił dzwon
a me niewierne serce gra fałszywy ton.
Lecz,
mężczyzna, który chciałby odwrócić od niej wzrok
niechby zmienił się w słup soli!
O, Fler-De-Lys! Nie jestem godny twego zaufania,
bo chcę choćby raz zerwać kwiat miłości.

Moje oczy toną w mgle sukienki cygańskiej.
Już nie śmiem modlić się do Naszej Pani.
Kto pierwszy chce kamieniem rzucić w nią
ten nie zasługuje na to by żyć!
O, Lucyferze! Pozwól mi choć raz
zanurzyć dłonie we włosach.

Combat
Obrazek
 
Posty: 306
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Mieszkanie Inori Chapter III

Postprzez Kamijin Suki » 14 kwi 2016, o 22:04

Suki zaatakowała jak planowała, jednak po chwili stało się coś nieoczekiwanego. W sumie to Kunoichi od początku wiedziała że kamerdyner nie jest zwykłym człowiekiem, ale zapewne jak się obudzi dojdzie do niej że nie jest też zwykłym wojownikiem. Jego ruch nie miał luk, dla dziewczyny był to za wysoki poziom. Kiedy jeszcze trwała w przytomności, Suki straciła wole walki podczas dotknięcia, nawet narkotyki które zażyła nie uśmierzyły tego strachu. Niby była przygotowana, wiedziała że jeśli ma racje to gość nie da się zabić, ale nie przypuszczała że będzie to aż tak nagłe. Jej strach owładną nią dosyć szybko, kolejne objęcia tylko pogorszyły sprawę, prawdopodobnie Suki była na tyle sparaliżowana że omdlenie było dla niej swoistą ulgą w tym koszmarze. Jednak wszystko to było dla niej wartę, zdobyła wiele informacji, dla niej przydatnych, właśnie o to jej chodziło, no może poza końcowym efektem, w końcu planowała wyjść o własnych siłach
z/t
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin


Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron