Dom Takahama Hiroshi

Mieszka tu większość ludzi z Otogakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 19 lis 2016, o 10:53

Obrazek
Niewielki dom jednorodzinny znajdujący się na obrzeżach Otogakure no Sato. Składa się z wielkiej izby, która stanowi punkt centralny całego budynku. Znajduje się tam jadalnia oraz kuchnia, jako mała przybudówka. Dodatkowo, na budynek składają się dwie sypialnie. Jedną z nich zajmuje Hiroshi, a drugą jego rodzice, którzy często opuszczają wioskę, by zajmować się swoimi sprawami. Dlatego przez większość czasu, w domu mieszka tylko chłopak. Wolny czas lubi spędzać w ogrodzie, który wygląda znacznie lepiej niż sam budynek. Pośrodku znajduje się mały staw, który zapewnia orzeźwienie w gorące dni. Resztę ogrodu zajmuje trawnik i nieliczne rabatki, kórymi Hiroshi musi się zajmować.


W Otogakure no Sato nastał kolejny dzień. Różnił się jednak nieco od pozostałych. Tym razem Hiroshi mógł się spokojnie wyspać i wstał dopiero późnym rankiem. Słońce było już wysoko na niebie, kiedy chłopak jadł śniadanie, siedząc na tarasie. Był mocno zdziwiony, kiedy nie została mu przydzielona żadna misja. Zazwyczaj od dawna wykonywałby już jakieś zadanie. Teraz jednak mógł odpocząć i cieszyć się wolnym dniem. Postanowił, iż zajmie się trochę ogrodem. W natłoku misji, został trochę zaniedbany i nie wyglądał już tak imponująco jak kiedyś. Wziął konewkę do ręki i nabrał wody ze stawu. Podgwizdując sobie wesoło, zabrał się za podlewanie.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Hebi Oroshi » 19 lis 2016, o 13:00

Hebi kilka dni temu zakończył swoje zadanie w labiryncie przygotowywanym przez Sukeru, mit który niegdyś sprawował w wiosce dźwięku istotną rolę. Technika której nie rozumiał, której nie miał w tej chwili nawet szansy opanować, leżała bezpiecznie w żołądku jednego z węży smoczego królestwa.
W obecnej chwili Oroshi nie posiadał planów na najbliższy czas, jednak jedna myśl wciąż chodziła po jego głowie... Plan który szalony, posiadał wiele niedomówień, musiał być kiedyś wprowadzony.
Oroshi zebrał potrzebne mu rzeczy, nałożył jeden z czarnych płaszczy które przechowywał w drewnianej skrzyni stojącej pod jedną ze ścian, po czym ruszył w stronę głównej sali, z planem odnalezienia pewnego gada...

Hebi Oroshi vel Amurai Satoru od wczorajszego poranka wciąż przemierzał rozległą krainę shinobi, zbliżając się z każdą godziną do wioski dźwięku, gdzie czekało na niego kilka rzeczy do zrobienia. Jakiś czas temu gdy przeglądał swoje skarby zabrane z groty zajmowanej przez Orochimaru, stwierdził ze smutkiem że kilka przedmiotów z jego dzieciństwa oraz pamiątek z późniejszego okresu, wciąż spoczywają na półkach starego kompleksu badawczego w którym przyszło mu mieszkać.
Hebi spoczywając na szczycie monstrualnej bestii, wpatrywał się w dał gdzie mimo wielu miesięcy nieobecności, wciąż poznawał każdy kamień i drzewo, każdy ruczaj i wzniesienie, był bardzo blisko domu...

Oroshi minął bramę wioski, ukrywając wcześniej swego stwora między wysokimi górami otaczającymi wioskę. Tym razem był przygotowany na jakiekolwiek nieprzyjemności ze strony mieszkańców osady. Papiery które posiadał jego pojemnik pozwalały mu wejść pod fałszywym nazwiskiem, nawet jeśli strażnicy znali go osobiście. Kilka chwil później mógł już podziwiać efekty swej niedawnej ucieczki z dźwięku, w postaci rozebranych ruin które padały pod cielskiem Mandy. Hebi westchnął cicho uśmiechając się do siebie, po czym ruszył główną ulicą w stronę budynków które skrywały jego sekrety. To zabawne gdy przez jego myśli przechodziła wizja ilości ludzi przebywajacych teraz w tym samym miejscu, chcąca pozbawić go życia... Co gdyby na tej ulicy pojawiła się teraz osoba której nienawidził najbardziej na świecie, czy jego złość przemieneła wraz z upływem czasu
Obrazek
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 15:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 19 lis 2016, o 13:23

Pomimo wewnętrznego spokoju, który chłopak osiągnął podlewając kwiatki, w końcu czynność ta zaczęła go nudzić. Stojąc tak bezczynnie, zastanawiał się czemu pod drzwiami nie pojawił się dziś żaden posłaniec. Spędzenie całego dnia w domu nie napawało chłopaka optymizmem. W końcu postanowił opuścić swój dom, licząc iż na zewnątrz spotka go coś ciekawszego. Automatycznie ruszył do swojego pokoju, by wziąć ekwipunek, z którym starał się nie rozstawać. Zwoje znalazły się w kaburze, a pozostała broń w małej torbie. Na koniec przewiesił miecze przez plecy i ruszył w stronę drzwi wyjściowych.
Nie wyglądał jak zwykły mieszkaniec, a raczej jak jakiś bandyta, ale opaska Wioski Dźwięku dawała wolność w poruszaniu się po osadzie i powstrzymywała przechodniów przed zadawaniem głupich i niepotrzebnych pytań. Po chwili Hiroshi znalazł się na ulicy, przy której stał jego dom. Spojrzał w górę, oceniając pogodę.
-Może nie będzie tak źle - przemknęło przez jego głowę, kiedy patrzył na przesuwające się chmury.
Rozglądnął się dokoła i w końcu ruszył w stronę centrum wioski.
-Chyba powinienem znaleźć sobie jakieś hobby - zastanawiał się, idąc powolnym krokiem. - Może jakieś majsterkowanie albo ogrodnictwo. Wszystko wydaje się takie nudne.
Jego rozważania przerwał widok postaci na uliczce. Większość mieszkańców o tej porze pracowała i osiedle było opustoszałe. Hiroshi zatrzymał się w miejscu i przyglądał się nieznajomemu, który też pogrążony był w rozmyślaniach. Chłopak zaczął zastanawiać, o czym może myśleć ta osoba.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Hebi Oroshi » 20 lis 2016, o 14:24

Hebi spokojnym krokiem przechadzał się ulicami swej wioski, wątpiąc czy ktoś go tutaj jeszcze rozpozna. Biała farba, ciężki płaszcz, i czarno czerwone znaki na twarzy... Znacznie różnił się od Amuraia którego zabił by zyskać jego ciało. Bez problemu odebrał swoje zabawki z dawnego pokoju, oraz przedmioty alchemiczne ukryte w skrytce za starym obrazem... Teraz już pozostało mu opuścić to miejsce, po czym zdobyć więcej informacji o przedmiocie który podarował mu jego krewniak... Być może przyda się tutaj pomoc Kazekage, który miał już wcześniej styczności z klanem węży, oraz osobnikiem znanym jako Sukeru.
Orshi miał już skierować się na powrót w stronę bramy osady, jednak zanim to się stało zdał sobie sprawę że ktoś go obserwuje... Nie był to wzrok szpiega, bo był zbyt jawny, jak gdyby osoba która na niego spoglądała, chciała być zauważona.
Oroshi spokojnie obrócił głowę na elastycznej szyji, odnajdując po chwili niewysokiego chłopca który najwidoczniej cierpiał na brak zajęć tego dnia. Gdy reszta ciała również się obróciła, Amurai uśmiechnął się do niego szeroko, po czym ruszył w przeciwnym kierunku ryzykując niewielkie...
Sam był kiedyś geninem w tej wiosce... A wtedy wszystko wydawało się ciekawsze, od codziennej szarości. Jeśli chłopak wpatrujący się w niego ma na na tyle mało zdrowego rozsądku co Hebi w jego wieku, na pewno będzie chciał rozwiązać tajemnicę samotnego podróżnika...
Oroshi przeszedł jeszcze dwie ulice, po czym skoczył na jeden z balkonów sklepu florystycznego.
Z tego miejsca będzie miał odpowiedni widok na ciekawskiego chłopca.
Obrazek
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 15:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 20 lis 2016, o 19:45

Chłopak przypatrywał się mężczyźnie, kiedy ten w końcu również go zauważył. Hiroshi nie był pewien w tym momencie, czy jego wzrok poprawnie działa. Mógłby przyrzec, że głowa nieznajomego obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni. Przetarł oczy z niedowierzania, jednak wszystko było już w porządku. Genin chwilę mierzył się wzrokiem z nieznajomym. Uśmiech na twarzy nieznajomego wywołał w chłopaku mieszaninę różnych uczuć. Od strachu, przez zafascynowania, aż do obrzydzenia. Mężczyzna następnie ruszył uliczką, oddalając się od Hiroshi'ego.
Chłopak siłował się ze sobą, czy podążyć za mężczyzną. W końcu wyszedł na zewnątrz, by się nie nudzić i od razu nadarzała się taka okazja. Rozmyślania trwały krótką chwilę, po czym chłopak ruszył za postacią. Skupił wzrok na mężczyźnie, by nie zgubić go w plątaninie małych uliczek. Jednocześnie zastanawiał się, co może go spotkać. Liczył się ze śmiercią albo poważnym okaleczeniem, ale z drugiej strony bez ryzyka nie ma zabawy.
Hiroshi'emu jednak nie udało się dotrzymać kroku mężczyźnie. Na drugiej uliczce stracił go zupełnie z oczu. Zaczął rozglądać się dokoła, będąc prawie pewnym, iż wciąż gdzieś tu musi być. W końcu spoglądnął w górę, przeszukując balkony, dachy i parapety, licząc na to, że mężczyzna schował się tam i obserwuje młodego Genina.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Hebi Oroshi » 20 lis 2016, o 20:58

Hebi spokojnie czekał na balkonie aż młody genin zbliży się na odpowiednią odległość, po czym skoczył nieco wyżej znajdując się teraz na dachu budynku. Jeśli młodzieniec nie posiadał sensorycznych umiejętności, to nie powinien w żadnym wypadku dostrzec sylwetki Oroshiego.
Amurai przeczekał jeszcze chwilę, po czym zeskoczył z budynku, tak aby znaleźć się za jego plecami.
Przez chwilę wpatrywał się w niego zastanawiając się co powinien zrobić, po czym odezwał się spokojnym głosem.

- Nie ładnie jest śledzić innych bez wyraźnego powodu... Na co liczyłeś?

Oroshi pamiętał jeszcze jak w podobnych okolicznościach poznał Heiwę, genina z zakonu Jashinów który w oczywisty sposób szukał osoby która była w stanie pomóc mu z dokonaniem rytualnego mordu
To z jego powodu Kyokukage posądziła go o porwanie, mimo że Oroshi chciał jedynie ukazać mu świat poza murami wioski.

- Czy shinobi w twoim wieku nie powinien wykonywać teraz jakichś poważnych zadań dla osady?

Zapytał z ironią, znając doskonale obowiązki podobnych osobników.
Obrazek
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 15:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 21 lis 2016, o 00:34

Hiroshi nie był w stanie odnaleźć tajemniczego mężczyzny. Stał tak chwilę w miejscu, zastanawiając się, czy nie odpuścić tego wszystkiego i iść dalej. Wtem usłyszał za sobą głos. Chłopak wystraszył się, choć starał się nie okazywać tego w żaden sposób. Chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią na zadane pytanie. Było to dobre pytanie.
-Była to lepsza opcja niż włóczenie się bez celu po wiosce. Nie nudziłem się - padła odpowiedź, po czym Hiroshi obrócił się w stronę nieznajomego.
Mógł spokojnie oglądnąć jego twarz w całej okazałości. Przed oczami wciąż miał obraz tego dziwnego uśmiechu i obróconej głowy. Starał zachować się jednak spokój.
-Tego samego spodziewałem się dziś rano, jednak nie przydzielono mi dziś żadnych zadań - odparł na ironiczne pytanie z lekkim uśmieszkiem. - A co Pana sprowadza w tę przepiękną okolicę?
Pomimo dosyć luźnej rozmowy starał się zachować szacunek względem nieznajomego. Nigdy nie wiadomo, czy nie będzie miał jakiś kaprysów.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Hebi Oroshi » 21 lis 2016, o 16:29

Hebi wpatrywał się w dalszym ciągu w chłopca, zdając sobie sprawę że po raz pierwszy w życiu ktoś zwrócił się do niego per Pan... Czas tak szybko przemijał, mimo że we własnym ciele nie przekroczył by jeszcze wieku pełnoletności, tutaj wraz z pojemnikiem uzyskał kilka dodatkowych wiosen.
Chciałby czasem wrócić do młodzieńczych lat, gdy wszystko wydawało się jakoś łatwiejsze.

- Zwiedzam dawne zakamarki... Wspomnienia wracają, nawet jeśli umysł chciałby większość z nich wyprzeć.

Oroshi ziewnął przeciągle, starając się ukryć oznaki znudzenia.

- Właściwie to już wychodzę, mój przyjaciel czeka kilka mil od osady... Mam kilka rzeczy do załatwienia zanim nie wrócę do swojej siedziby.

Amurai uśmiechnął się szeroko, po czym zakończył niespodziewanym pytaniem.

- Bardzo chętnie zaproponował bym Ci wspólną wycieczkę... Jednak jak znam Kyokukage, to zaraz cała wioska zainteresuje się twoim zamknięciem... Wielka szkoda

W chwili gdy wypowiedział ostatnie zdanie, odwrócił się powoli na pięcie kierując swoje kroki w stronę bramy. Jeśli znał się na ludzkiej naturze, to miał przypuszczenia co zaraz może się stać.
Obrazek
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 15:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 21 lis 2016, o 20:12

Chłopak wysłuchiwał odpowiedzi na swoje pytanie. Z wypowiadanych słów wynikało, iż mężczyzna ten wychował się w tej wiosce, albo przynajmniej spędził tu wystarczająco dużo czasu, by posiadać jakieś wspomnienia stąd. Hiroshi był tym lekko zaskoczony. Nieznajomy nie wyglądał na tutejszego. Pewnie musiał opuścić wioskę.
Jednak chłopaka jeszcze bardziej zaciekawiło inne zdanie. Własna siedziba była czymś, co nie każdy przeciętny człowiek posiadał. A tym bardziej nazywał to siedzibą.
-Może jest przywódcą jakiejś bandy albo nie wiadomo czego innego jeszcze - pomyślał chłopak, ale w głębi duszy wiedział, że nie bardzo to pasuje.
Nieznajomy wyglądał na typ samotnego wilka. Jednak pozory mogły mylić.
-Mogę powiedzieć, że idę na misję albo potrenować - odrzekł Hiroshi, wykazując duże zainteresowanie tą propozycją. - Jest to lepsze niż chodzenie po wiosce bez celu.
Zanim chłopak skończył swoją wypowiedź, mężczyzna był już z przodu, więc Hiroshi puścił się lekkim truchtem, by zmniejszyć dystans.
-Ma Pan jakieś imię? - padło pytanie, by podtrzymać konwersację.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Hebi Oroshi » 21 lis 2016, o 22:27

Hebi uśmiechnął się do siebie, w chwili gdy chłopak zareagował dokładnie tak jak się tego spodziewał. Nie był jedynie pewien ile czasu będzie potrzebował zanim podejmie decyzję o wyjściu z wioski. Po chwili zmniejszył nieco swoją prędkość, tak aby chłopak zrównał z nim swoje kroki.

- Wyjde z wioski jako pierwszy, jeśli tak bardzo zależy Ci na rozwoju i chcesz towarzyszyć mi w podróży, to będę czekał na Ciebie kilka mil od osady przy głównym trakcie... Masz czas do wieczora, potem raczej już się nie spotkamy.

Hebi spojrzał tym razem na chłopca wzrokiem przepełnionym pewnością że nagroda jest warta ryzyka.

- Hebi Oroshi

Dodał na koniec, zanim nie zniknął w kłębach białego dymu pozostawiając chłopca z własnymi myślami... Teraz wszystko leżało w jego rękach. Czy podawanie realnego imienia było rozsądne, być może młodzieniec poznał prawdę o jego niedawnym ataku na osadę... Jednak właśnie na to liczył Hebi, ciekawość to największa broń w rękach drugiej osoby.
Obrazek
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 15:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 21 lis 2016, o 23:00

Chłopak dostał małe zadanie od nowo poznanej osoby. Opuścić wioskę i spotkać się w jakimś miejscu poza wioskę. Tuż zanim zniknął, tajemniczy postanowił wyjawić swoje imię Hiroshi'emu. Inna sprawa czy było ono prawdziwe, ale teraz chłopak nie musiał się już zwracać do mężczyzny per pan. Po tym zniknął w obłokach dymu, zostawiając chłopaka samego.
-A więc jest shinobi - przemknęło chłopakowi przez głowę, kiedy ruszył w stronę głównej bramy wioski.
Po drodze zastanawiał się nad sposobem na opuszczenie wioski, ale w końcu doszedł do wniosku, iż nie powinno to być takie trudne. Najwyżej użyje techniki przemiany.
Po paru minutach znalazł się przy bramie, gdzie wartę pełniło dwóch mężczyzn. Wyglądali na znudzonych, więc chłopak potraktował to jako dobry znak, licząc że nie będą sprawiali problemów. Pełen spokoju, podszedł do nich i zaczął tłumaczyć im całą sprawę. Po parunastu minutach przekonywania i zapewnień, że cały czas będzie w pobliżu wioski, udało mu się w końcu opuścić mury osady.
Według słów Oroshi'ego, ten miał czekać parę mil od wioski, przy głównym trakcie, toteż chłopak udał się w tamtą stronę, bacznie rozglądając się w poszukiwaniu mężczyzny.
-No to jestem - oznajmił, kiedy w końcu go znalazł.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Hebi Oroshi » 22 lis 2016, o 02:04

Hebi spokojnie przeniósł się kilkanaście metrów od wioski, ze strony prowadzącej do domu jego krewniaczki. Główny trakt wiele razy zawracał, obchodząc większe góry i pola uprawne ryżu.
Mógł z łatwością śledzić poczynania młodego genina, przechodząc w tryb wężowego mędrca.
Z początku wątpił w powodzenie jego zadania, przecież wioska była broniona nie tylko przez shinobi czujnych na wszystkich podróżnych, ale dodatkowo przebywali tam jeszcze ludzie shoguna, czasem jeszcze gorsi niż Ci pierwsi.
Jak bardzo zdziwił się czując że ktoś zbliża się do jego pozycji, pewne było że osoba która pojawiła się na horyzoncie była geninem, albo zwyczajnie bardzo dobrze maskowała swoje pokłady chakry.
Oroshi jednak postawił na to pierwsze, i już po chwili przywołał swego przyjaciela by przeczekał ten czas głęboko w ziemi... Nie zawsze widok Aody optymizował pozytywnymi reakcjami.
Gdy dzieciak był już dość blisko, Oroshi skoczył na pobliskie drzewo by lepiej mu się przyjrzeć... Co właściwe skłoniło go do zabawy z tym szczawiem, i czemu zdradził mu swoje prawdziwe oblicze.

- Dobrze młody... Ale czego właściwie oczekujesz po wyjściu z wioski?

Hebi zśmiał się ironicznie, po czym ukrywając dłonie w kieszeniach, wylądował tuż za jego plecami.

- Masz bardzo mało czasu, a miejsca do których mam zamiar się udać, leżą poza granicami tej krainy.
Mówiłem Ci że chciałem się pożegnać z osadą, a nie wątpię że ty masz zamiar spędzić w niej jeszcze kilka lat...

Chłopak uśmiechnął się do niego, spoglądając na niego w perspektywie własnych losów.

- Ja zniknąłem w bardzo młodym wieku... Żyłem w miejscach które nigdy nie nazwał byś domem, widziałem cierpienie i śmierć... Sam zostałem zabity, a jednak stoję tu przed tobą... Jednak miejsca które odwiedziłem, ludzie i dziwne istoty które poznałem, warte były wszystkich cierpień. Znam tajemnice i zakazane prwktyki, których nie poznasz w tej osadzie...
Obrazek
 
Posty: 1292
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 15:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Takahama Hiroshi

Postprzez Takahama Hiroshi » 22 lis 2016, o 12:56

Poszukiwania nie przynosiły skutków, kiedy z drzewa, gdzieś obok, rozległ się głos. Chłopak zaczął zastanawiać się nad pytaniem, które padło.
Hiroshi nie wiele myślał o przyszłości, choć pewien plan na życie posiadał. Zamierzał osiągnąć wyżyny, poznać nowe potężne techniki, ale o tym każdy marzył. Co tak naprawdę było motorem jego działań? Ciężko powiedzieć, ale chłopak najbardziej skłaniał się w stronę chęci poznania świata.
-Powiedziałbym, że jestem ciekawy świata i jego tajemnic, do których tylko niewiele osób ma dostęp - padły słowa, po krótkim monologu Oroshi'ego. - Nie przeszkadza mi śmierć i cierpienie. Wiem, że na świecie nie ma nic za darmo i coś trzeba poświęcić, by cokolwiek osiągnąć. Zdaje sobie też sprawę, iż zapewne na koniec naszego spotkania, czegoś zażądasz lub będę Ci wisiał przysługę. Tak działa świat i niczego innego się nie spodziewam. Jestem jednak gotów na takie poświęcenie, jeśli ma to przynieść mi korzyść. Czy to w postaci tajemnej wiedzy, czy też w formie czegoś tak trywialnego jak nowe techniki.
Hiroshi spoglądał w twarz Oroshi'ego. Rozmowa zeszła na poważne tematy, ale Genin nie czuł się z tego powodu jakoś przytłoczony. Takie dyskusje były dla niego czymś normalnym.
-Więc jestem gotów udać się w podróż z Tobą, jeśli to proponujesz - powiedział chłopak, po czym powrócił do czegoś, co wspomniał mężczyzna. - To prawda, iż nie zamierzałem opuszczać na razie wioski, gdyż w niczym mnie na razie nie ogranicza i zapewnia pewien poziom bezpieczeństwa. Jednak jestem w stanie poświęcić to bez wahania.
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin


Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron