Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Mieszka tu większość ludzi z Otogakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kimi Daiki » 12 wrz 2017, o 13:59

~Zewnątrz~
Dom został postawiony na pagórkowatym wyniesieniu, dzięki czemu budynek już z oddali wyróżniał się na tle reszty domów. W około budynku otoczonego białym drewnianym płotkiem rosły cztery duże drzewa. Dom zbudowany był z czarnych matowych cegieł, w połączeniu z białymi ramami okien tworzył naprawdę piękny obraz na tle reszty osiedla które znajdowało się o wiele niżej niż miejsce zamieszkania Daikiego oraz jego ciotki i wuja. Do domu prowadziła wydeptana ścieżka która rozpoczynała się u podstawy pagórka, stamtąd od połowy drogi rozpoczynały się malutkie schodki ułożone z kamieni w dość staranny sposób, wydawać sie mogło że zostały przytwierdzone do gleby, po przejściu całej drogi docierało się do furtki obok której od wewnętrznej strony podwórza znajdowała sie skrzynka na listy. Po za tym od furtki do ganku znajdującej się przed domem wiodła również ścieżka, od strony drzwi po bokach znajdowały się dwa okna, widok na podwórze miał każdy kto wyjrzał przez okno na korytarzu.

~Wnętrze~
Gdy wejdziesz do środka pierwszym co rzuci ci się zapewne w oczy będzie widok tradycyjnego japońskiego korytarza, ot co parę szafek na buty i inne pierdoły oraz komody, miejsce w którym każdy zostawia swoje buty a następnie próg na który domownicy często siadają. Po przejściu nie za długiego odcinka na lewo są drzwi do salonu, znajduję się tu kanapa, biblioteczka i kilka na ściennych obrazów, stoi tutaj również stół, od strony salonu znajduję się przejście do kuchni. Gdy wrócimy się do korytarza na samym końcu dostrzeżemy schody, na pierwszym piętrze znajduję się największy pokój który należy do Daikiego, jednakże łazienka jest na przeciwko drzwi prowadzących do salonu, jest tam również toaleta. W pokoju Daikiego znajduję się duże dwu osobowe łóżko stojące pod oknem, na przeciwko łóżka znajduję się biurko oraz mnóstwo zeszytów oraz książek poukładanych w stosy, dookoła łóżka walają się hantle oraz ciężary do codziennych treningów, pod lewą ścianą czyli tą od strony drzwi znajduję się jeszcze jedno łóżko, tak zwane gościnne jednak to jest już jedno osobowe, w pokoju znajdują się również drzwi prowadzące do schowka, na suficie można dostrzec klapę która prowadzi na strych.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kimi Daiki » 12 wrz 2017, o 14:38

Niebieskowłosy przedzierał się przez las wraz z swoim towarzyszem, minęło około godziny odkąd wyruszyli z okolic górskiego cmentarza, tak więc było koło godziny czwartej nad ranem czy tam w nocy. Daiki niósł na swoich plecach zmęczoną oraz pogrążoną w śnie czerwonowłosą, trzymał ją za uda aby nie zsunęła mu się z pleców, jej ręce oplótł w około swojej szyi, gdy szedł przed siebie pochylał się odrobinę do przodu aby przenieść jej ciężar na swoje plecy, na całe szczęście pomimo żarłoczności Yuri dziewczyna nie ważyła za wiele. -Hisato, widzisz ten dom na wyniesieniu? tam idziemy, wejdziemy oknem do mojego pokoju aby nikogo nie budzić, wejdę pierwszy a ty podasz mi ją - Powiedział idąc obok niego. -Co do rozmowy którą odbyliśmy, uszanuję twoją decyzję jednak mówię że to ty powinieneś jej to powiedzieć, nie mam zamiaru zdradzać jej niczego jeśli ty nie postanowisz że tego chcesz. Co do mnie.. mam wrażenie że masz mnie za większego debila niż jestem ja i ty razem wzięci - Dodał, szedł przed siebie przez cały czas aż obaj dotarli w końcu do podnóża pagórka, oboje ruszyli pod górę. - Miałeś co opowiadać, przeżyłeś a to co się wydarzyło utwardziło twoje spojrzenie na świat jeszcze bardziej.. gdy następnym razem będziemy dyskutować wezmę pod uwagę twoją przeszłość, jednak pamiętaj... potrafię postawić się z perspektywy wyciszenia uczuć, gdyby moje życie miało wyglądać tak jak to z przed zostania shinobi w końcu bym oszalał - Dodał twardo, był zdecydowany że jeśli chłopak nie weźmie tego na poważnie między nimi może dojść do sporu, Daiki próbował zrozumieć go, jeśli on nie próbował zrozumieć Daikiego na pewno w niedługim czasie pojawiłby się między nimi konflikt. Obaj podeszli pod furtkę, chłopak otworzył ją i zaczekał na Hisato, oboje ruszyli po skosie na prawo. - Od tamtej strony mam okna- Daiki zsunął z pleców Yuri, usadził ją pod ścianą, wbiegł na nią i wszedł do pokoju przez otwarte okno. Wystawił ręce przez nie i wychylił się po dziewczynę aby wnieść ją do środka, gdy cała trójka znalazła się w środku chłopak położył czerwonowłosą z prawej strony swojego łóżka, chłopak rozebrał się do bokserek i wskazał palcem łóżko obok drzwi - Wiem że wolisz gdy ludzie są dalej niż bliżej więc masz łóżko samo, normalnie w tej sytuacji to ona by tam spała a my tu - Jak widać Hisato mógł zrozumieć że Daiki starał się w jakiś sposób go szanować - Dobranoc - Ziewnął przeciągle i rzucił się do łóżka obok Yuri aby zasnąć.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Hisato » 12 wrz 2017, o 20:08

-Co ja tu w ogóle robię? - pomyślałem, idąc w milczeniu razem z Daikim i jego żywym tobołkiem. Miałem serdecznie dosyć otwierania się na ludzi, jak na jedną dobę i spędzenie nocy... a raczej poranka w obcym domu było już przegięciem w złą stronę. Poza tym nie miałem ochoty spać. Wręcz przeciwnie - byłem hiperaktywny. Najpierw rozbudziła mnie adrenalina podczas misji, a potem burzliwa dyskusja światopoglądowa i uzewnętrznianie się po kolei naszej trójki... choć głównie mnie i Daikiego. Znosiłem już jego wahania i... "oryginalność" lepiej, niż wcześniej, lecz wciąż potrafił nieraz zrobić coś, po czym byłem przekonany, że pewnego dnia pozabijamy się nawzajem.
-Nie kpij. Nic nie rozumiesz. Na tym polegała cała ta dyskusja, by nie zakładać czegoś z góry. Niech ci się nie wydaje ot tak, że potrafisz wejść w czyjąś skórę i spojrzeć na świat z cudzej perspektywy tylko dlatego, że uznajesz swoją własną za wystarczająco zbliżoną. Nie próbuj mnie ugiąć, nie próbuj na mnie wpływać, nie próbuj mnie niewolić. Nigdy, przenigdy. Bo pewnego dnia nie wytrzymam i wbiję nóż w twoje serce, zapewne samemu nadziewając się na twoje szpony... - pomyślałem tylko, gdy Daiki zaczął wracać do tematu jednoznacznie zamkniętego. Odniósł się do mnie z powagą, która miała chyba mną ruszyć, jakoś na mnie wpłynąć. Nie wpłynęła. Nie ruszyła. Co najwyżej wywołała kolejne wahania w kwestii mojej opinii o nim i stosunku do niego.
-Mhm - zgodziłem się na jego plan włamaniowy i przyjąłem żywy ładunek, przerzucając go sobie przez bark - w pasie - jak worek ziemniaków. Nie, raczej nie traktowałem kobiet z klasą. Cóż, nieprzytomnego Daikiego pewnie potraktowałbym tak samo. Gdy już pan Jashinista władował się przez okno do pomieszczenia, wyskoczyłem z Yuriką w powietrze, przyklejając się stopami do ściany, by móc podać dziewczynę, jak przedmiot. Nawet nie poczuła.
Wszedłem do środka jako ostatni. Z jedną nogą na parapecie, a drugą na zewnątrz zlustrowałem pomieszczenie, podczas gdy mój gospodarz zaczął się rozbierać. Wskazał mi łóżko i walnął się na własnym... ale ja tylko odwróciłem się i usiadłem w otwartym oknie, pozwalając nogom zwisać nad ziemią.
-Najdziwniejszy dzień mojego życia - pomyślałem, wpatrując się w niebo. Nigdy nie zasypiałem w obcym miejscu. Wolałem czuwać. Taka była moja natura - nieufność. Między chwilowym impulsem emocjonalnym wobec moich towarzyszy, a faktycznym zaufaniem istniała gruba, czerwona linia, której jeszcze nie przekroczyliśmy w żadną stronę.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kamijin Yurika » 12 wrz 2017, o 21:55

Dziewczyna spała - jak zabita - przez całą drogę. Pewnie trzęsło nią podczas transportu, którym był niebieskowłosy. A szczególnie podczas przekazywania jej między chłopakami. Gdzie Hisato traktował ją jak jakiś przedmiot, ale dobrze, że nie była tego świadoma. Na szczęście nie poczuła zupełnie nic, nie przebudziła się nawet na moment. Miała bardzo mocny sen, ale w godzinach porannych to osłabiało się i łatwo było ją zbudzić. Tym razem, jednak nic ani nikt jej nie obudził. Powoli jej powieki zaczęły się otwierać, obraz miała jeszcze rozmazany. Miała wrażenie, że jest u siebie, ale dopiero po chwili do niej dotarło, że coś jest nie tak. Łóżko było po przeciwnej stronie, bliżej okna. Zmarszczyła brwi i zaczęła przecierać lewą dłonią oczy. Nie wiedziała która jest godzina, ani ile spała. Siedział jej jedynie w głowie obraz, kiedy jeszcze opowiadała swoim rówieśnikom o wiedzy, którą nabyła w akademii. Dalej pustka, zupełnie jakby film jej się urwał po jakimś grubym melanżu. Leżała tyłem do Daiki'ego przez co nie była świadoma tego, że spał tuż obok. Po uniesieniu wzroku jej oczom ukazały się plecy białowłosego. Siedział w oknie, a samotność i brak kogokolwiek do rozmowy najwidoczniej mu nie przeszkadzały. Zerknęła dalej, opierając teraz swoje ciało na łokciu. Zauważyła biurko, a na nim stertę zeszytów oraz książek. Dalej jakieś ciężarki wokół łóżka, pod ścianą przeciwną stało drugie łóżko. Nie, to zdecydowanie nie był jej pokój. Hisato na pewno nie zabrałby ich do siebie, a więc musiał to być pokój nastoletniego Jashinisty. Najwidoczniej postanowił zabrać ich do siebie na noc, to miłe. Dziewczyna odwróciła się delikatnie na łóżku, by usiąść na miękkim materacu. Dopiero teraz zauważyła niebieskowłosego, który leżał tuż obok. Spał. Uniosła brwi. "HEEEE?!" przemknęło jej przez myśl, a jej twarz ozdobiły rumieńce. "Nie no zaraz, spokojnie. Wrzuć na luz... Po prostu spał obok, tyle." uspokajała się stopniowo, starała się również opanować oddech. Zerkała na jego ciało, pościel nie przykrywała go w całości. Od razu więc zauważyła, że jest półnagi. Przyjrzała mu się dokładnie. Skoro nie patrzy, to czemu by nie korzystać. Swoją drogą... był słodki jak spał. Robił wrażenie takiego niewinnego w tym momencie, a wszyscy dobrze wiemy, iż jest inaczej. Najchętniej to zrobiłaby mu teraz zdjęcie, ale nie miała jak. Jaka szkoda. Odwróciła wzrok uśmiechając się pod nosem i wstała z łóżka powoli, by go nie budzić. Podeszła do okna starając się nie robić żadnego zbędnego hałasu. Było w nim wystarczająco miejsca, aby zmieściła się tuż obok białowłosego. Oparła więc łokcie na parapecie i wzięła wdech świeżego powietrza.
- Ohayo, Hisato-kun. Spałeś coś? -. zapytała szeptem uśmiechając się kątem ust i zerknęła na niego, na moment.
- Wybacz za wczoraj, chyba trochę przesadziłam. Nie znam cię zbyt dobrze, a oceniam. -. rzuciła do niego nagle, niezwykle dziwne powitanie. Powiedziałabym nawet, że zaskakujące. Następnie spojrzała przed siebie, było tutaj całkiem ładnie. A Daiki jej mówił, że to jakaś nieciekawa okolica. Nie wyglądała na taką, przynajmniej rankiem.
 
Posty: 317
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kimi Daiki » 13 wrz 2017, o 14:00

Chłopak położył się do łóżka, przed snem dostrzegł Hisato siedzącego w oknie, najpewniej nie miał zamiaru iść spać. Mógł chociaż coś o tym wspomnieć, wtedy on i Yuri spaliby na osobnych łóżkach, a dziewczyna nie musiałaby przeżyć takiego szoku z samego rana. Niebieskowłosemu śnił się ten sam sen co zwykle, Hisato mógł słyszeć w między czasie jakieś nie wyraźne mamrotanie pod nosem, ciężkie do zidentyfikowania -Shhynosbi.. - Wyrwało się z ust nieświadomego niczego Daikiego, chłopak przewracał się z boku na bok wierzgając się po całym łóżku niczym turlający się ze szczęścia wierzchowiec. Dziewczyna obudziła się, chłopak był przykryty w połowie kołdrą a spał w bokserkach, na jego klatce piersiowej dostrzec można było trzy blizny, przypominały szarpnięcie pazurami jakiegoś większego zwierzęcia, chłopak przewrócił się na plecy ukazując mnóstwo blizn, najpewniej pozostawił je bat. Łóżko miał teraz całe dla siebie więc mógł zacząć szaleć, " Hisato.. Yuri.. Jeśli zginiemy to warto było dla takiej masakry!" - Roooorr!!- Uniósł głośno jak tylko mógł przez sen głos, chłopak wyrzucił obie ręce w powietrze, wymachiwał nimi w różne strony, zaraz po tym spadł na ziemię wybudzając się ze snu. - Kur"wa znowu to samo.. Elo wszystkim, jak się spało? po za tym że ty pewnie nie spałeś -Dodał spoglądając na Hisato. Daiki wydawał sie zdawać sobie sprawę z tego że szalał przez sen, fakt tego że jego towarzysze widzieli go takiego w ogóle nie robił na nim wrażenia, chłopak podniósł się i w bokserkach podszedł do biurka, ustawił lusterko i zaczął przekuwać kolczykiem ucho, dorabiał sobie żelastwa.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Hisato » 13 wrz 2017, o 15:52

-Zaczyna się - pomyślałem jakoś koło poranka, gdy moja hiperaktywność zaczęła się wyczerpywać, a mój gospodarz udowodnił mi po raz kolejny swoją niestabilność psychiczną. Właściwie udowadniał ją przez połowę czasu, jaki razem spędziliśmy w jego pokoju. Jako pierwsza mimo wszystko obudziła się Yurika, co wcale mnie nie dziwiło, biorąc pod uwagę to, co przez sen odstawiał Daiki. Nie powiem, żeby mnie to bawiło - bardziej żenowało - ale znosiłem to w milczeniu, póki czerwonowłosa nie oprzytomniała na tyle, by lekko się podnieść.
-Yo - odrzekłem jej, gdy się przywitała. Miałem chyba strasznie przekrwione oczy, ale nie czułem zmęczenia. Tak ze mną było. Wiedziałem, że poczuję je dopiero na wieczór. -Nie przeszkadza mi twoja opinia. I nie przeszkadzała wczoraj. Przeszkadzał mi fakt, że prezentowałaś ją jako fakt, chociaż wciąż była opinią i nie zadałaś sobie trudu, by pomyśleć o argumentach strony przeciwnej. Po prostu spróbuj czasami być trochę mniej "typową kobietą". To wszystko. Zapominam o całej sprawie za 3... 2... 1... - zawiesiłem się na moment, odwracając się ponownie w stronę krajobrazu za oknem... i nagle ponownie spojrzałem na nią. -Yo - rzuciłem, unosząc dłoń.
W tym czasie Daiki, który był już zbyt głośny, by go po prostu ignorować zleciał z łóżka, co niechybnie zdarzało mu się nad wyraz często. Strasznie go zepsuto za młodu, ale on chyba tak, czy inaczej byłby psychopatą, tylko innego kalibru.
-Nie śpię w obcych miejscach - odpowiedziałem mu, co było półprawdą, ale jednak "-prawdą". -Jesteś typem człowieka, który zasypiając w dziczy przepłoszy wszystkie jadalne zwierzęta i sam zostanie pożarty przez te niejadalne - stwierdziłem szczerze, bo prawie zawsze byłem szczery.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kamijin Yurika » 13 wrz 2017, o 19:35

Dziewczyna zaczęła się cieszyć z tego, że zmyła się z tego łóżka w porę. Moment później dostałaby w twarz z pięści. Niefajnie. Wyglądało na to, że niebieskowłosy lubił siać spustoszenie nawet podczas snu. No i nawet mówił w tym czasie - tak czy siak, nadal było to dla niej słodkie. Uśmiechnęła się będąc już nogami na podłodze, po czym podeszła do okna stając obok białowłosego. Ułożyła łokcie na parapecie, by się oprzeć i zerknęła przed siebie wdychając świeże powietrze. Przywitała chłopaka, a następnie przeprosiła go całkiem niespodziewanie. Ze spokojem czekała na jego odpowiedź, a gdy zaczął mówić skierowała na niego swoje miętowe oczy. Wyglądało na to, że jednak nie miał jej tego za złe. Poprosił jedynie, aby była mniej typową kobietą. Czyli mniej stereotypów - więcej siebie. Dodał również, że zapomni o całej sprawie i zaczął odliczać. Yurika uniosła brwi, ale gdy ten zrobił tą całą akcję z ponownym powitaniem - zaczęła się cicho śmiać. Oł maj gasz - on ją rozbawił. Wow, wtf.
- No cześć. -. odparła krótko, po czym objęła go delikatnie ręką. Miało to być coś na zasadzie przytulenia, ale zrobiła to w połowniczny sposób i szybko, aby Hisato nie musiał czuć się nieswojo. Czy coś. Słysząc nagłe uderzenie o podłogę, odwróciła się. No tak, to Daiki. Samoistnie uśmiechnęła się.
- Hej, hej. Mi się spało bardzo dobrze. -. odparła pogodnie. - Dziękuję, że mnie tu zanieśliście. Przepraszam, że tak nagle zasnęłam, ale byłam niesamowicie zmęczona. -. dodała zakłopotana, drapiąc się po policzku. Zdawała się zapomnieć o tym, że młody Jashinista był półnagi. Nastolatka widząc co robi, delikatnie przechyliła głowę i podeszła do niego. Usiadła na kolanach, kładąc dłonie na jego biurku i zaczęła wpatrywać się w niego.
- Nee, co robisz? -. zapytała widząc, że chyba coś kombinuje ze swoim uchem. Możliwe, że chciał je przebić. - Chociaż chyba raczej powinnam zapytać - dlaczego to robisz? Nie boli? -. mruknęła zainteresowana. Położyła głowę na swoich dłoniach. No wyglądała teraz, kropka w kropkę, jak piesek.
 
Posty: 317
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kimi Daiki » 13 wrz 2017, o 21:53

Chłopak siedział na podłodze w otoczeniu metalowych ciężarków oraz hantli, spojrzał w kierunku białowłosego, to co rzuciło mu się jako pierwsze w oczy to fakt iż jego białka były przekrwione. Chłopak skwitował krótko że nie śpi w obcych miejscach, nastolatka zakłopotało to odrobinę jednak nie zniechęcił się przez ten fakt, - No to teraz znasz już to miejsce, więc nie będzie obce, to pokój twojego ziomka Daia, będzie ci tu Okej - Dodał uśmiechając się, wyszczerzył zęby i wskazał uniesiony kciuk w górę na znak że będzie spoko. Chłopak skinął głową do Yuri, przywitał się. - Też dobrze mi się spało, jednak za każdym razem gdy śpię w miejscu w którym czuję się jak u siebie, nawet sen nie przeszkadza mi w sianiu zniszczenia - Zaczął się śmiać, Dai śmiał się głośno i radośnie gdy do jego wypowiedzi Hisato dorzucił swoje trzy grosze o tym że w lesie spłoszyłby on wszystkie zwierzęta a inne by go zjadły. Chłopak podniósł się z podłogi, podszedł do biurka i usiadł przy nim w poszukiwaniu lusterka. - Hisato, w każdym innym miejscu po za moim pokojem śpię normalnie, dodam jako ciekawostkę - Uśmiechnął się, spoglądał w lustro i dokładnie przyglądał się procesowi przekuwania ucha gdy wbijał sobie kolczyk, nie odczuł bólu, w lusterku dostrzegł dziewczynę, jak widać była bardzo zainteresowana tym co robił - Im więcej masz metalu w ciele, tym lepiej wyglądasz, rozum to jak chcesz Hisato - Zaśmiał się głośno po przekuciu ucha, chłopak nie był zbyt stabilny psychicznie, równie dobrze mógł mieć na myśli shurikeny w plecach, lub kunaie w rzyci - Nie, nie boli, akurat do takiego bólu przywykłem, wiesz.. to nie tak że każdy ból mnie rusza, próg bólu mam wysoki jednak kiedy go już poczuję wzmaga się we mnie agresja.- Daiki przetarł chusteczką ucho, ścierał resztkę krwi, miejsce w około bladej skóry czerwieniło sie. -Lubię piercing, podobał by mi się u ciebie kolczyk, chodź zrobimy - Dodał z uśmiechem, wstał z krzesła i posadził ją na nim, jeśli się zgodzi zacznie działać, póki co szukał kolczyka dla niej.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Hisato » 14 wrz 2017, o 01:58

-Och, przeszły grymasy, można faktycznie dyskutować - zauważyłem w duchu, przysłuchując się wypowiedzi Yuriki i przerzucając jedną nogę przez parapet, by usiąść na nim okrakiem. Wszystko wskazywało na to, że nasz konflikt światopoglądowy albo rozejdzie się po kościach, albo zostanie po prostu odroczony. Ostatnio bowiem tylko dyskutowaliśmy, lecz co się stanie, jeśli pewnego dnia zetrzemy te poglądy w praktyce? Cóż, nie miałem szansy się nad tym zastanowić, bo nagle.
-Kurwa, jak na misji - pomyślałem, sztywniejąc i przypominając sobie moją pierwszą, jakże dziwną misję rangi D i tą dziwaczną, młodą kociarę z zapędami pedofila. Teraz po prostu role się odwróciły, więc musiałem jeszcze raz to przemyśleć... a kiedy myślałem pod stresem, mój mózg zamieniał się w superkomputer.
-Po co to robisz? To normalne dla ciebie? W twoim domu? Środowisku? W rodzinie? To nie pod wpływem emocji. Daiki owinął mnie łapami pod wpływem emocji, tę blondynkę objąłem pod wpływem jej emocji... ale tu chodzi o coś innego. Kontakt fizyczny drugiego stopnia w ramach przywitania? Nie rozumiem. Przecież gdybym chciał, mógłbym cię teraz zabić. Każda osoba mogłaby cię zabić? Wystarczy mieć nóż i chęci. To niemądre. Po co ludzie to robią? A może wcale tak nie robią, tylko ona tak robi? Może jest wyłomem w nieskalanej ścianie norm społeczno-obyczajowych? Chuj, nie, nie mam pojęcia, co ja mam robić - przemyślałem to wszystko w ułamku sekund. Tak - superkomputer. Z braku laku zdążyłem jeszcze objąć dziewczynę w talii, jedną ręką... i w sumie tyle. To podpowiedział mi instynkt i metoda eliminacji opcji.
-Chcesz umieszczać metal w jej ciele? Gołymi rękami? Bez dezynfekcji? Nie masz rękawic i przynajmniej wody utlenionej? Chyba nie urodziłeś się wczoraj? - rzuciłem chwilę później do Daikiego, który wdrażał powoli swój proces naznaczania bez poszanowania dla ludzkiego życia i czystości krwi drugiej osoby. -Może byś chociaż umył łapska po wstaniu z łóżka? - dorzuciłem jeszcze. Nie mogłem własnym oczom uwierzyć.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kamijin Yurika » 14 wrz 2017, o 13:01

W trakcie przytulenia Hisato aż zdziwiła się, że również ją objął. Nie sądziła, że się na to zdobędzie. Albo po prostu zrobił to jakoś instynktownie. Pamiętała jeszcze, że wczorajszy przytulas Daiki'ego skończył się na jednostronnym uścisku. Może wziął pod uwagę to, że jest dziewczyną? Bądź po prostu ona zrobiła to lepiej, nie na siłę. No w każdym razie - ucieszyło ją to. Zaraz po tym wstał, a raczej spadł na podłogę, niebieskowłosy. Odwróciła się w jego kierunku, by się przywitać. Nie zabrakło na jej buzi uśmiechu, a przy okazji podziękowała chłopcom za przyniesienie jej tutaj. Równie dobrze mogliby zostawić ją tam na pastwę losu, albo zwyczajnie obudzić. Następnie zainteresowało ją to, co zaczął robić Daiki przy biurku. Zaciekawiona podeszła do niego, siadając na kolanach przy nim i położyła dłonie na blacie. Zapytała go o to, co robi. Czy go to przypadkiem nie boli. Nie dostrzegła na jego twarzy żadnej oznaki, która mogłaby objawiać się przez cierpienie. Uniosła brwi, kiedy usłyszała jego śmiech. "Dlaczego się śmiejesz? Czy to kolejna cecha twojej niezrównoważonej psychiki?" pomyślała, zdawała się mieć gwiazdki w oczach. Dziewczyna słuchała go dalej. Wysoki próg bólu co? Ona miała niski i zazdrościła mu w tym momencie. Tak czy siak zrozumiała sens jego wypowiedzi, gdy dokończył. Nieoczekiwanie złotooki stwierdził, że lubi piercing i podobałby mu się kolczyk u niej. Zaproponował nawet, że jej zrobi i posadził ją na krześle, na którym jeszcze przed chwilą siedział. Czerwonowłosa zastygła w miejscu obserwując jego poczynania. Znowu robił jej pranie mózgu takimi słowami. "Może faktycznie byłoby mi tak ładnie? No i podobałabym mu się? Mówił serio? Może powinnam się zdecydować... Może..." rozmyślała. Jednakże jej myśli rozproszył białowłosy, zerknęła na niego. Słowa, które wypowiadał powoli zaczęły otwierać jej oczy na to, że mogłaby dostać jakiegoś zakażenia w ten sposób. Wróciła wzrokiem na, szukającego kolczyka, chłopaka.
- Hisato-kun ma rację. Ale, jeśli masz te rzeczy w domu i je zastosujesz - to się zgodzę. -. odparła kładąc dłonie na swoich udach. No nie byłoby fajnie, gdyby rana zaczęła jej się ślimaczyć oraz... nie wiadomo co jeszcze. Jeżeli już ma coś takiego zrobić, to w miarę sterylnie. W końcu byłby to jej pierwszy kolczyk, nawet w uszach nic nie miała.
 
Posty: 317
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kimi Daiki » 14 wrz 2017, o 15:18

Daiki spojrzał na Yurikę w momencie w którym chciał wykonać dla niej piercing, szukał po szufladach kolczyka oraz innych przyborów które były mu potrzebne do wykonania tak określonego zabiegi. - Hisato, za nim zawrzesz głos upewnij się że masz rację - Chłopak uśmiechnął się do niego delikatnie. Z szuflady wyjął zapakowany w foliową torebeczkę kolczyk, wyjął również środek do dezynfekcji i popsikał nim swoje ucho, następnie przetarł je chusteczką. - Skoro tak bardzo wam na tym zależy mogę to zrobić. Chodź nie widzę takiej potrzeby skoro i tak używam środka do dezynfekcji - Daiki ruszył w kierunku drzwi od swojego pokoju, udał się do łazienki na parter a tam umył ręce mydłem, następnie popsikał dłonie płynem do dezynfekcji i wytarł w papier. "Nie lubię gdy ludzie najpierw reagują za nim zdążą się upewnić że jest taka potrzeba.. " Chłopak ruszył na górę a klamkę od drzwi nacisnął łokciem. Wszedł do środka i podszedł do biurka, zdezynfekował igłę która odchodziła od kolczyka, palcami chwycił dolną wargę dziewczyny, uważał że gdy zrobi to szybko nawet nie poczuje, tak więc płynnym ruchem przebił skórę, odchylił jej wargę i dokręcił kuleczkę z drugiej strony aby kolczyk nie odpadł, popsikał miejsce środkiem do dezynfekcji i przytknął watkę którą przykleił małym plastrem. - Gotowe, kup sobie coś do dezynfekcji i opiekuj się nowym nabytkiem -Dodał z uśmiechem, chłopak wytarł dłonie w papier który znajdował się na blacie. - His, a może ty też chcesz? no chyba że cykasz się bólu, jednak nawet Yuri dała radę, ty wymiękniesz? - Zapytał.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Hisato » 14 wrz 2017, o 16:23

-Kilka chwil temu zrobiłeś sobie to samo, mając absolutnie gdzieś jakiekolwiek bezpieczeństwo i sterylność, ty skończony głupcze - pomyślałem tylko, patrząc na Daikiego z mieszanką znużenia i zażenowania. Czasem po prostu nie warto było ciągnąć dyskusji i kontynuować toku rozumowania niebieskowłosego, jako że nie zdawał on sobie nawet sprawy, kiedy sam się wygłupiał. Wolałem zeskoczyć z parapetu i z lekkim zalążkiem zadowolenia obserwować faktyczne przygotowanie się Daikiego do "zabiegu". Szczęśliwie poszedł po rozum do głowy, gdy oboje zajęliśmy jedno i to samo stanowisko.
-Myślisz, że tak głupi tok rozumowania wystarczy, by namówić mnie do czegokolwiek? Nie, daruj sobie - odparłem na propozycję chłopaka. Czasem zapominałem o tym, że jednak jakaś część ludzi zachowuje się zgodnie ze swoim wiekiem.
-Podobno niedługo ma się odbyć egzamin na chuunina - odezwałem się zaraz, przypomniawszy sobie o jednym z rzekomo najważniejszych momentów z życia prawie każdego genina. -Rozumiem, że bierzecie udział?
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kamijin Yurika » 14 wrz 2017, o 16:52

Yurika uznała, że zgodzi się na propozycję Daiki'ego, jeśli zrobi to sterylnie. Obserwowała go, odkąd usiadła na tym krześle. Oboje, wraz z Hisato, zwrócili mu uwagę na to, że powinien to zrobić w taki, a nie inny sposób. Okazało się, że ma taki sprzęt, chociaż sobie zrobił kolczyka w sposób bardzo niehigieniczny. Zastanawiało ją to. Chłopak wyszedł z pokoju, zapewne idąc do łazienki. Czerwonowłosa spoglądała na kolczyk, który leżał na biurku przygotowany dla niej. Zaczęła odczuwać gwałtownie narastający stres i ból brzucha. "Oh, cholera... Będzie bolało..." przemknęło jej przez myśl. Była przerażona, ale jednocześnie podniecona tym, że zaraz będzie miała ten kolczyk w... w sumie nie wiedziała. Nawet nie ustalili miejsca przekłucia, ale zdała się na niego. Już nie wiedziała co było w tym gorsze. Kiedy tylko wrócił - przemył środkiem dezynfekującym ostrą końcówkę kolczyka i chwycił jej dolną wargę w palce. Uniosła oczy ku górze, wolała nie patrzeć na ten cały proces. Z perspektywy innej osoby przekłuwanie poszło naprawdę szybko i wydawałoby się, że bezboleśnie. Dziewczyna jednak odczuła to bardzo boleśnie, przez niski próg bólu. Zacisnęła dłonie w pięści na swoich udach, a oczy mocno zamknęła marszcząc brwi. Jej ciało wyraźnie pokazywało im, że boli. Ale nie wydała z siebie ani jednego, najmniejszego dźwięku. Była dzielna, starała się. Po całym zabiegu miała zaszklone oczy, ale od razu przetarła nadmierną ilość wody w nich rękawem. Nie zdążyła nawet przejrzeć się w lusterku, bo Daiki szybko zakleił jej nowy nabytek plastrem.
- Pewnie, dziękuję Daiki-kun. -. odparła uśmiechając się delikatnie. Nie ma to jak dziękować za ból. Obecnie Yurika odczuwała mocne pulsowanie w miejscu przekłucia, pewnie niedługo trochę jej napuchnie. Wtem odezwał się Hisato, mówił o egzaminie, co zwróciło jej uwagę niemal natychmiast.
- Pewnie, że bierzemy udział! Chodźmy tam we trójkę i zróbmy rozpierol! -. rzuciła głośno, zdecydowanie podnosząc jedną swoją dłoń w górę. Była niesamowicie zdeterminowana. - W takim wypadku lepiej jak udamy się teraz na jakieś treningi czy coś, nie zostało dużo czasu. Do następnego! -. dodała wstając z miejsca i wyskoczyła sprawnie przez okno, znikając im z oczu po jakiejś sekundzie. Zbiegła po ścianie w dół za pomocą chakry, po czym udała się biegiem do swojego domu. Daiki po jej wyjściu znajdzie na biurku 100 ryo od niej.

z/t
 
Posty: 317
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Kimi Daiki » 14 wrz 2017, o 17:18

- Jakieś kilka chwil temu zrobiłem to samo, jednak jak widzisz odkaziłem swój kolczyk. Robiłem tak wiele razy i jakoś nigdy nic się nie stało bałwanie - Warknął pod irytowany zachowaniem Hisato. Chłopak co prawda zabrał się do swojego zabiegu zupełnie nie przygotowany, był to spontaniczny ruch jako iż nie odczuł on potrzeby pośpiechu w odkażaniu rany którą sobie zrobił, chłopak zabrał się do pracy aby jak najszybciej przekuć miejsce pod wargą swojej koleżanki. Chwila moment i było już po wszystkim, dziewczyna mogła cieszyć się swoim nowym nabytkiem który będzie mogła obejrzeć kiedy przyjdzie do domu, chłopak uśmiechnął się delikatnie gdy usłyszał Hisato - Czyli pękasz leszczu - Powiedział w pełni lekceważąc i nabijając się z Hisato, chłopak nie chciał go do niczego przekonywać. Rozchodziło się tutaj jedynie o wytrzymałość na ból, to wszystko. Chłopak uśmiechnął się do Yuri i powiedział - Ładnie ci z nim będzie, brawo jesteś odważniejsza i wytrzymalsza od Hisato - powiedział. Chłopak zainteresowany tematem egzaminu na chunina zerknął na Hisato, by zaraz odwrócić od niego wzrok, który skierował na pełną determinacji Yuri, uśmiechnął się. - Jasne że rozjebiemy! faktycznie lepiej wyruszyć na jakiś trening - Chłopak spojrzał na 100 ryo które dziewczyna położyła na blacie, uśmiechnął się i schował pieniądze do kieszeni, ostatnio sporo wydał teraz mu się przyda. Daiki wskazał palcem okno przez które wyskoczyła ich kumpela - Dawaj, wychodzimy. Spotkamy sie później - Odpowiedział wychodząc z domu oknem.
+100 ryo
z/t
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Dom Jashinisty/Os. Strzygi 4B

Postprzez Hisato » 19 wrz 2017, o 15:56

-Och... Zwarcie w układzie nerwowym? - pomyślałem, usłyszawszy energiczną i pełną emocji odpowiedź Yuriki, jakże kłócącą się z tym, co dotychczas sobą zaprezentowała. Nie dziwił mnie za to fakt, że jej nastawienie udzieliło się momentalnie Daikiemu. Piercer-amator zakończył na moich oczach swój zabieg, po czym oboje zgodnie uznali, że pora na trening. Cóż, też potrzebowałem więcej doświadczenia i umiejętności, jeśli miałem zamiar uzyskać awans na wyższą rangę. To prawda, że pełniłem raczej rolę shinobi wspierającego - w pewnym sensie rozgrywającego - ale mimo wszystko nie miałem wpływu na przebieg egzaminu. A nuż mieliśmy walczyć przeciwko sobie?
-Jak chcecie - mruknąłem znacznie bardziej opanowany i mniej rozemocjonowany, niż moi towarzysze, opuszczając dom Jashinisty.

z/t
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin


Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron