Prywatna sala operacyjna

Główny szpital w Otogakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Niko » 24 cze 2020, o 17:30

-Nie żebym był niemiły, ale wydaje mi się to dość śmieszne... Wiesz... Te zwoje są w wielu kopiach w archiwum klanowym, poza tym i tak nie ma w nich wszystkich technik. To co jest prawdziwą potęgą kryje się w środku z każdego z Uchiha. Tych technik się nie uczysz, potrafisz je wykonać sama z siebie, są dla Ciebie naturalne. Każdy od urodzenia ma przeznaczone określone zdolności których nie opanuje bez utraty kogoś bliskiego, lub samego siebie.
Mówiąc to, był odwrócony do niej plecami. Obserwował ją z oczu swojej marionetki, która w przeciwieństwie do niego nie potrafiła uronić łez na powrót widoku setek martwych osób... widoku ciała kuzyna przebitego licznymi konarami... czy też świadomości że było się zwyczajnym śmieciem jak reszta tego klanu.
-Nie mam intencji w zabijaniu niewinnych osób. Nie mam też potrzeby zniszczenia jakiejkolwiek wioski. Ale gdybym miał, najlepsze co możesz zrobić, to nie stać mi na drodze. Tych którzy byli bez winy i tak bym przywrócił do życia, tak jak zrobiłem to z setkami osób w tej wiosce. Każdy kto przez moje działania czy też bezczynność stracił życie, dostał je na nowo.
Odpowiedział za pomocą ścieżki, dając sobie chwilę na ogarnięcie się i przetarcie oczu, które były zatopione w łzach.
-Nie, jemu nie oddałem życia. Jest nadal martwy, organy nie działają. Jestem w stanie kontrolować to ciało, prawdę mówiąc, nie wiedziałem czy mi się to uda. Ale jak widać, na coś się przyda.
Mówił to cały czas ustami i głosem mężczyzny, którego dusza od paru godzin wędrowała po piekle, nie będąc w stanie zaznać spokoju.

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 903
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Uchiha Kawauso » 24 cze 2020, o 17:48

- Nie chodzi tylko o fakt kopii i nauki z nich, ale rozpowszechniania... Nie po to istnieją klany i ich tajemnice by dostały się w ręce kogoś szalonego. Mam tylko szczerą nadzieję, że nie udostępniłeś ich nikomu.- przekrzywiła głowę w prawą stronę i nie patrzyła już na ożywionego denata.
- Arin... - zaczęła podchodzić do niego i wyciągnęła dłoń zachowując odstęp.
- A czy ty jesteś zadowolony ze swojego życia ożywieńca, bo po tonie wnioskuję, że nie. To strasznie trudne kiedy przychodzi nam się rodzić w klanach, w wioskach militarnych, gdzie naszym celem jest nauczyć się zabijać, jednak chcę wierzyć, że nie tylko jesteśmy bronią, ale też ludźmi i nasza moralność powinna nas kierować jedynie do zabicia ludzi w razie zagrożenia życia.- już zabiła kilku ludzi, ale przypomniał się jej jeden incydent. Delikatnie położyła rękę na jego ramieniu.
- Pamiętam jak prawie umarłam, jednak przeżyłam, ale nie zabiłam moich wrogów, opatrzyłam ich. Zostawiłam im jedzenie i ognisko, to wszystko co mogłam zrobić, jednak takie chyba gesty kształtują nas na dobrych ludzi. Ten tutaj. - wskazała teraz głową na trupa.
- On zabijał dzieci i nie twierdzę, że jego śmierć przyniosła mi jakoś ulgę, żałuję, że znaleźliśmy się po dwóch różnych stronach, jednak to była ostateczność- westchnęła.
- Postaram się sprowadzić twoich rodziców do Oto, legalnie. Wiem, że masz obojętny do nich stosunek, jednak mówisz o nich ze smutkiem, co ty na to?- zaproponowała kuzynowi interes. W jej głowie już rodził się plan na to jak przekonać radnych do uczynienia tego.
 
Posty: 1263
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Niko » 27 cze 2020, o 21:31

-Ludzie są źli z urodzenia, nikt nie każe im być takim jakim są. Zawsze jest inne wyjście, zawsze można pozbawić się życia na tym świecie, jeżeli miało by ono istnieć tylko po to żeby krzywdzić niewinnych dla swojej korzyści.
Powiedział, ciężko przełykając ślinę. Musiał się uspokoić, nie mógł być w takim stanie, nie mógł spuścić kompletnie gardy. Więc kiedy poczuł rękę dziewczyny na swoim ramieniu, warknął -Nie do tykaj mnie!- i odszedł szybkim ruchem od niej na dwa metry
-Gdzie są techniki, to moja sprawa. Nawet jeżeli by do kogoś trafiły, byłby i tak mniej szalony niż te kurwy z Konohy. Nie wiem czy wyraziłem się jasno, ale ten klan to dla mnie banda śmieci, ze mną na pieprzonym szczycie. Nie chcę ich tu widzieć. Chcesz być inna, nie daj się. Zapomnij o tym że jesteś Uchiha, przestań używać Sharingana, przestań przyznawać się do swojego pochodzenia. Albo znajdź sposób żeby pomóc tym, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy. Kiedy ktoś próbował zabić Ciebie, jak rozumiem bez powodu, to będzie próbował pozbyć się też innych, dla jaj, dla zabawy, dla kilku monet. Oszczędzenie go da więcej cierpienia światu niż szczęścia i fałszywego spełnienia tobie.
Oczami swoimi i swojej ścieżki obserwował dokładnie ruchy dziewczyny. Nie mógł pozwolić na kolejny moment w którym była by w stanie go złapać za ramię. Nie wierzył jej do tego stopnia.




-Jest też inny sposób. Możesz mi pomóc szukać Bijuu.-

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 903
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Uchiha Kawauso » 28 cze 2020, o 15:57

Z tą kwestią zupełnie się zgadzała z Arinem, że ludzie są źli i wiele częściej wybierają ścieżkę chaosu. Co jednak, jeśli po prostu nigdy nie napotkali dobra, serdeczności, uczucia przyjaźni i miłości. Jako społeczeństwo ciągle brniemy dalej, wyżej w karierze a często zapominamy o ludzkiej naturze. Zwłaszcza ninja. Pod wpływem szkolenia, rygoru wojskowego. Przychodzi łatwo odebrać życie, danie życia stanowi problem...
- Czemu ukradłeś zwoje Senju? - wychwyciła pewną nieścisłość. Jego ojciec zaprzeczył lub przemilczał jej pytanie odnośnie możliwości posiadania dziedzicznie dwóch limitów krwi.
- Aty? Za jakiego śmiecia mnie masz? - ciekawiła ją opinia Arina. Skoro nazwał tak klan, to ona gdzieś też musiała się plasować w tej drabinie, a jej następne słowa dotknęły ją do żywego. Spuściła markotnie głowę. "Zaprzestań być Uchiha". Dudniło jej to w głowie.
- Staram się pomagać, dlatego jestem medykiem, gdybym chciała utopić świat we krwi, dawno bym to robiła - odparła jego zarzuty na temat swojej bierności. Nie mogła pomóc każdemu, w każdej sprawie. Była tylko ninja i lekarzem, jednak pewnym jest, że na stan obecny nie przyjęłaby płatnego morderstwa człowieka niewinnego, a nawet tego winnego jakiś czynów poddałaby pod osąd. Stąd wziął się właśnie denat, którego tu przyprowadziła. Może była naiwna w tym, że póki człowiek żyje może się zmienić, ale kim jest by decydować o tym.
- Masz rację Arin. Przywiązanie do klanu… Przywiązanie do nazwiska… To ohydne rzeczy, które Cię ograniczają, wyznaczając Ci twoją wielkość… Głupota, która każe bać się i nienawidzić tego, co nieznane. Możesz jednak wiele zmienić swoim istnieniem na dobre bądź złe. Nie mnie jest to oceniać - odsunęła się od niego jeszcze bardziej. Nie miała zamiaru go przytłaczać swoją obecnością.
- Czego chcesz od bijuu? - pamiętała słowa jakie wyszeptał jej umierający mężczyzna w pierwszej misji związaną z tą sprawą. Nie wiedziała co się roi w głowie mężczyzny i była przekonana, że pewnie pozna powody. Sama najchętniej by je wyłapała i zamknęła, zniszczyła o ile się da. Bezrozumna siła ogarnięta furią, która niszczy to co popadnie. Jeśli miały jakieś pretensje do Saiko i jej kuzyna, czemu skupiły się na cywilach, którzy nawet pewnie nie słyszeli o tych dwóch postaciach.
- I dlaczego potrzebujesz mnie?- nie była przekonana, że ta oferta nie miała celu. Doszukiwała się istnienia jej w tym planie.
 
Posty: 1263
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Niko » 5 lip 2020, o 00:56

-Ukradłem bo sam posiadłem ich zdolności. Gdzie można szukać informacji o nich, jak nie w archiwach samego klanu. Drzewo które rośnie na środku wioski to pomnik po uwolnieniu jej od terroru Shotaro. Ja je stworzyłem.
Uśmiechnął się, myśląc o tym że wszyscy którzy umarli tamtej nocy, wrócili do żywych... Wioska od tego czasu była niezmiernie żywa i zakłopotana, wiele osób musiało przestawić swoje myślenie o życiu i śmierci... Wcześniej wierzyli w boga który zabierał dusze... teraz mieli człowieka, który temu bogowi się przeciwstawił.
-Co ja myślę o Tobie? Masz na tyle człowieka w sobie, że jeszcze tu stoisz i słuchasz tego co Ci mówię. Boisz się. Jest dla Ciebie nadzieja.
Spojrzał jej prosto w oczy, przekrzywiając lekko głowę. Jego oczy zmieniły kolor na czerwony, zamieniając Rinnegan na Kalejdoskop. Kiedy to zrobił, ciało które siedziało na stole operacyjnym opadło bez sił, na co Arin zareagował zniesmaczoną miną
-Wszystko ma swoje limity... Żeby powiedzieć ci co chce od Bijuu, chciałbym Cię zabrać w pewne miejsce.
Mówiąc to, złapał ją za ramię i wciągnął razem z sobą do swojego wymiaru kamui.

z/t + Kawauso.

Spoiler:

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 903
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Kaguya Memoshi » 8 wrz 2020, o 01:13

Memoshi był zaskoczony nagłymi słowami obecnego Kyokukage. 13 letni chłopak miał zostać dowódcą wioski? Przecież to zakrawało o brak powagi. Może i miał ten tytuł Jonina, ale przecież nie miał doświadczenia w zarządzaniu chociażby drużną. Arin najwidoczniej już zdecydował, a Kaguya nauczył się już dość ważniej rzeczy. Jak Arin coś sobie ubzdura, to nie da się go od tego odciągnąć. Posłusznie pozwolił się przenieść do następnej lokacji, którą rozpoznał jako szpital...
- W jakim celu tutaj jesteśmy? Chcesz mi coś pokazać? - zapytał Trzeciego nie będąc zbyt pewnym tego, co to wszystko miało znaczyć.
Obrazek

Obrazek
Theme

Nazwa:
Faworyt Administracji
Gyōsei no okiniiri 行政のお気に入り
Rodzaj:
Atut
Typ:
Nabyty
Opis:
  Ta osoba ma dostęp do wszystkich klanów niezależnie od faktu, czy są premium, czy nie. Do tego zawsze otrzymuje zgody na wszystkie prośby. Nie musi brać udziału w CE, żeby dostać awans na Chuunina.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Faworyt Administracji]|
|[nazwa2=Gyōsei no okiniiri 行政のお気に入り]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Nabyty]|
|[opis]Ta osoba ma dostęp do wszystkich klanów niezależnie od faktu, czy są premium, czy nie. Do tego zawsze otrzymuje zgody na wszystkie prośby. Nie musi brać udziału w CE, żeby dostać awans na Chuunina.[/opis]|
|[/przymiot]|
 
Posty: 496
Dołączył(a): 1 maja 2020, o 02:54
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Niko » 8 wrz 2020, o 02:05

-Coś pokazać? Jak już mówiłem, będziesz nowym Kyokukage. I nie możesz tak wyglądać... znaczy jak dziecko. Więc dodam ci kilka lat, wiele to nie zmieni, opróćz tego że obudzisz się z brodą, wąsami...pewnie wyższy. No i co już nie raz mówiłem, starszy.... A, tobie może chodzić o to jak to zrobię? Ano widzisz, techniki Iryojutsu źle użyte, mnożą komórki w okropnie szybkim tempie. Do czego to prowadzi? Do wyniszczenia... ALE! Widziałeś ten posąg na wyspie w moim wymiarze? Dzięki niemu, nie ważne jak ciężkie by były naprężenia wywołane na organizmie, przeżyje się to. Dzięki temu byłem w stanie bez najmniejszego problemu przeżyć wskrzeszenie tylu martwych osób. Myślisz że ktoś normalny by to przeżył? Hahahahaa! Gówno prawda!
Zaśmiał się, szykując zastrzyk usypiający dla Memoshiego
-Na swoje usprawiedliwienie mam tyle, że gdybym chciał Cię zabić, zrobiłbym to dawno temu, chociażby przed chwilą, kiedy nie miałeś nad sobą kontroli. Nie widzę w tym jednak profitu, mam pewne powody, chociażby komfort ludzi, aby zniknąć z tej wioski. Ale o tym już mówiłem... Szykuj rękę, wybierasz się na pół godziny do krainy snów

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 903
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Kaguya Memoshi » 8 wrz 2020, o 02:22

- Ale jak to postarzyć? - zapytał Memoshi powoli robiąc kroki w tył. Absolutnie nic z tego nie rozumiał, a instynkt mówił mu, że powinien czym prędzej wycofać się z tego miejsca. Nie ufał ludziom ani trochę, a w szczególności szaleńcom, którzy pragnęli go uśpić, bądź zrobić inne, gorsze rzeczy. Co temu człowiekowi się wydawało? Że może zarządzać życiem innych, bo jest silny? O nie Memoshi nie zamierzał się temu tak po prostu poddać. Był gotów użyć wszelkich środków, żeby się stąd wydostać. Jego mięśnie spięły się maksymalnie niczym u lwa gotowego do skoku. Tylko, że w tym wypadku był bardziej owcą niż drapieżnikiem. Należało stąd jak najszybciej spieprzać...
Obrazek

Obrazek
Theme

Nazwa:
Faworyt Administracji
Gyōsei no okiniiri 行政のお気に入り
Rodzaj:
Atut
Typ:
Nabyty
Opis:
  Ta osoba ma dostęp do wszystkich klanów niezależnie od faktu, czy są premium, czy nie. Do tego zawsze otrzymuje zgody na wszystkie prośby. Nie musi brać udziału w CE, żeby dostać awans na Chuunina.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Faworyt Administracji]|
|[nazwa2=Gyōsei no okiniiri 行政のお気に入り]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Nabyty]|
|[opis]Ta osoba ma dostęp do wszystkich klanów niezależnie od faktu, czy są premium, czy nie. Do tego zawsze otrzymuje zgody na wszystkie prośby. Nie musi brać udziału w CE, żeby dostać awans na Chuunina.[/opis]|
|[/przymiot]|
 
Posty: 496
Dołączył(a): 1 maja 2020, o 02:54
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Prywatna sala operacyjna

Postprzez Niko » 8 wrz 2020, o 02:45

-No i się stawia
Zrezygnowany jeszcze raz wrzucił go w świat iluzji, odcinając go od jakichkolwiek bodźców ze świata zewnętrznego. On...znalazł się na łące gdzie kicały szablozębne żaby. Było to pierwsze co Arinowi przyszło do głowy żeby mu pokazać, kiedy to wstrzykiwał substancję usypiającą. Kiedy już miał pewność że chłopak usnął, wciągnął go do wymiaru Kamui, gdzie zajął się nim prawdziwy Arin, samemu znikając i przekazując wszystkie informacje do oryginału.
Tam, "cielisty" Arin, podpiął chłopaka za pomocą organicznych przewodów wytworzonych dzięki zdolności Shokubutsu, do statuetki. Po złożeniu wszystkich pieczęci, rozpoczął proces starzenia, podczas którego używał chakry Gedo Mazo aby regenerować swoje zasoby chakry. Dodał mu równe 10 lat, przez co nie było możliwości żeby w jakikolwiek sposób mógł być postrzegany jako niekompetentny młokos. Przynajmniej z aparycji, skoro Daimyo chciał kogoś reprezentatywnego, to niech ma. Nasz klient, nasz Pan, jak to się mówi wśród osób które nie mają najmniejszej godności do siebie samych.
Po całym procesie, stworzył znowu klona z taką sama ilością chakry jaką miał wtedy klon i za pomocą tego klona, zabrał go do gabinetu Kyokukage, gdzie ten usadził jego wielkie cielsko na krześle Kage i założył biały kapelusz z różowym znakiem. teraz tylko pozostało czekać aż "młody" się obudzi po drugiej stronie biurka.

z/t do gabinetu Kyokukage.


MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 903
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników