Sala #3

Główny szpital w Otogakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 29 kwi 2016, o 10:50

Kiedy Suki zaczęła się przebierać, lekarza już nie było w pokoju, wyszedł od razu po pozostawieniu jej słoiczka po lekach. Nie zajęło to długo, kiedy dziewczyna była już ubrana, jej ciuchy pachniały świeżością, prawdopodobnie były wyprane jakiś czas temu. Podeszła ospale do szafki nocnej i zajrzała na pudełeczko, którego zawartości tak bardzo pragnęła. Czuła, jak coś ją powoli skręca od środka, musiała coś zażyć, bo zaraz stanie się nerwowa. Niestety... kiedy złapała za opakowanie, okazało się one puste, tak jak by nie było jej. Jednak było w nim coś znajomego... był to zapach krwi, który delikatnie unosił się w powietrzu. Był podobny do tego, który czuła przy pierwszym spotkaniu z Inori...
Siedziała sama, zastanawiając się co takiego może zrobić i jakie będą skutki jej decyzji, wtedy też usłyszała z korytarza kolejny znajomy dźwięk. Była to poruszająca się blacha, co mogło oznaczać tylko jedno, są tam jacyś ludzie Shoguna i raczej kierują się do jej pokoju...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala #3

Postprzez Kamijin Suki » 11 maja 2016, o 19:54

Suki po przebraniu siedziała jeszcze trochę, rozglądając po pokoju powoli przypominała sobie że już tu była. I można powiedzieć że trafiła z podobnych przyczyn. Jeden cios prawdopodobnie w to samo miejsce, choć tego dokładnie stwierdzić nie mogła, zdołał ją pokonać. Nie była zadowolona z siebie, ale nie miała zamiaru się poddawać. A jeżeli będzie miała okazje odwiedzić to miejsce raz za razem by nabyć doświadczenia, nie miała ku temu przeciwności. Krok brzęczącej zbroi, powoli dochodził do jej drzwi. Nie miała pojęcia czy to do niej czy nie. Biorąc pod uwagę to że miała zlecenie od porucznika tych jednostek, całkiem możliwe że to właśnie o nią chodzi. Zerknęła do tyłu, na okno wprost na ulice miasta. Przeszło jej przez myśl że to będzie odpowiednie, ucieczka od tej odpowiedzialności. Zastanawiając się nad Cheza która sama ruszyła za Inori, chciała się dowiedzieć czy ją dopadła i co postanowiła. W końcu zbliżyła się do drzwi wyjściowych już w pełnym ubiorze, oraz swoim płaszczu. Mała kapsułkę z krwią schowała do kieszeni.
Gdy wyszła stanęła na przeciw samurajów. Nie uciekała, w sumie to nawet się nie ruszała. Ręce trzymała w kieszeni. Czekała na rozwój wydarzeń. Nie milczała, pierwsza podniosła głos. -Wy zapewne do mnie ?- Zapytała z urzekającą pewnością siebie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 13 maja 2016, o 17:24

Kiedy Suki chciała złapać za klamkę i ją otworzyć, ktoś z drugiej strony ją wyprzedził. Drzwi się otworzyły, a do pokoju wszedł porucznik Toro z bardzo niezadowoloną miną, oraz 2 innych samurajów, obaj bez hełmów. Jeden z nich był łysy i miał bliznę na oku, a drugi długie blond włosy spięte w kucyk, spokojnie opadające na jego lekką zbroję. Każdy miał przy sobie kilka mieczy a Toro dodatkowo swoją naginatę. Weszli do środka i zamknęli drzwi, zagradzając kobiecie drogę. Jako pierwszy odezwał się już znany wszystkim samuraj. - Tak Suki... Do ciebie... musisz nam wyjaśnić kilka spraw...
Łysy wojownik oparł się o drzwi a blondyn poszedł w stronę okna. Zasłonił rolety i odwrócił się w kierunku młodej kunoichi. - Twoja towarzyszka gdzieś zniknęła, nie informując o tym nikogo... na razie jej szukamy... ale prawdopodobnie nie mam jej już w tej wiosce, jak się nie odnajdzie, uznamy ją za zdrajcę Shogunatu... wiesz coś o niej ?? Porucznik w swojej lekkiej czerwonej zbroi i z grobową miną spoglądał na dziewczynę, oczekując odpowiedzi. - Dodatkowo, opowiedz, co dokładne się stało i co udało wam się ustalić... Pozostała dwójka na razie tylko się przyglądała, jednak wydawało się, że nie są to zwykli ochroniarze...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala #3

Postprzez Kamijin Suki » 14 maja 2016, o 22:04

Suki nawet nie udawała zaskoczonej. Wiedziała po co przyszli. W końcu Toro wcześniej jasno się wyraził, że wymaga zdania raportów przebiegu misji. Jednak fakt faktem nie spodziewała się takiego obrotu sytuacji. Suki trochę cofnęła się do tyłu, zaczęła obserwować dokąd zmierza blond włosy samuraj. Widziała jak zamyka okno i zasłania zasłony. -Chyba nie jesteście w dobrych nastrojach stwierdziła widząc to wszystko. Mówiła ze spokojem, wcale się nie denerwowała, nic złego nie zrobiła, więc dopóki będzie się zachowywała normalnie nic jej nie grozi. Taką przyjęła postawę i tego będzie się trzymać. Nie trzymając wszystkich w napięciu, zamierzała coś odpowiedzieć. - Chciała bym z góry zaznaczyć że jestem po waszej stronie. Odpowiem na wszystkie wasze pytania. Jeżeli chcecie rozmawiać tu to proszę bardzo, nie zamierzam uciekać. Zaznaczyła sprawę ucieczki dosyć jasno. Podkreślając że mówiła prawdę. Podeszła do łóżka i usiadła. -A więc, będę mówiła od początku. Razem z panną Chezą ruszyłyśmy odszukać Inori w jej mieszkaniu, nie znalazłyśmy jej, jedynie tą fiolkę. -Pokazała ampułkę z krwią. Nie mogła być powiązana z tą sprawą tak bardzo. - Następnie zostałam zaatakowana, nie wiem przez kogo, ale jedno jest jasne, zasnęłam a kiedy się obudziłam byłam w szpitalu. To wszystko co wiem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 22 maja 2016, o 21:52

Samurajowie obserwowali dziewczynę podczas każdego jej ruchu. Widać było, że niezbyt jej ufali, ale co się dziwić, miała to być prosta misja sprawdzająca ich przydatność a wyszło nie tak jak powinno. Teraz trzeba coś z tym robić. Toro wymienił porozumiewawcze spojrzenia z kolegami po czym odezwał się łysy, który był w ciężkiej czarnej zbroi. - To czy jesteś po naszej stronie jeszcze ustalimy... w każdym razie musimy znaleźć tą dziewczynę i ustalić co się stało. Łysy spojrzał na blondyna, ten tylko pokręcił głową. Po czym łysolek kontynuował. - Udasz się ze mną i porucznikiem Toro do Konohy, tam mieszka ta dziwna małolata i jej pies. Po drodze opowiesz nam wszystko z dokładnymi szczegółami. Toro uśmiechnął się, po czym podszedł do Suki. Pozostała dwójka wyszła na korytarz, zamykając za sobą drzwi. - Liczę, że chociaż na ciebie mogę polegać.
Samuraj usiadł na skraju jej łóżka i bacznie przyglądał się, jak nasza kunoichi powoli zacznie zbierać swoje zabawki. Widać było po nim, że jest lekko poddenerwowany tą sytuacją. Ale co się dziwić, w końcu tak to jest jak ma się problemy i przychodzi wizytacja z góry. Szkoda tylko, że Suki nie może wiedzieć kim jest ten łysy człowiek. Kiedy już była gotowa, Porucznik wstał i uśmiechnął się do niej. - Coś jeszcze? Jakieś dyskretne pytania, czy ruszamy ??
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala #3

Postprzez Kamijin Suki » 24 maja 2016, o 01:22

Suki od razu zrozumiałą, że krok który wykonała na samym początku był jedynym wyjściem. Nie mogła teraz powiedzieć, że jednak się wycofuje, nie zna Chezy i chciała by naprostować swoje małe kłamstwa. Weszła przez drzwi które zamknęły się nim się spostrzegła. Jednak to było kiedyś, przeszłość do której nie wróci, dlatego młoda bohaterka swojej własnej przygody, brnęła w to dalej, nie patrząc na konsekwencje.Jej życie opierało się na prostych decyzjach, tam gdzie miała szansę przeżyć tam zawsze kierowała swoją drogę. Suki słuchała spokojnie tego co ma do powiedzenia łysy samuraj. Nie jej było podważać słowa, w końcu to ona tu walczyła o zaufanie. - Rozumiem. Powiedziała szybko. Czekała aż do momentu w którym wszyscy wyjdą sali, wtedy chciała opuścić ten lokal. I tak już była w nim za długo. Może będzie miała okazje się ulotnić i zdobyć potrzebne jej rzeczy. Tak się nie stało, Toro miał co do niej inne plany które już z góry ustalili. W każdym bądź raziegdy Suki spakowała się do końca, miała zamiar zadać kilka pytań.[/b] - Czy wyruszamy natychmiast czy dacie mi czas na przygotowanie ? Otóż do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje narkotyku. Shinobi zabraniają korzystania z takich metod, ale myślę że nas los nie obchodzi was samurajów. [/b] Właśnie kończyła mówić. Poprawiając swój płaszcz zakładając kaptur. - A i jeszcze jedno, nie dawno odbył się egzamin na chunina. Nie mogłam w nim uczestniczyć. Myślę że Shogun posiada taką władze by nadać mi równomierną range co chunin, to pozwoli mi zdobyć na sile a to będzie potrzebne w naszej podróży. Czy coś jest wykonalne przez was, chciała bym dostać to o co proszę, wtedy spełnię wasze rozkazy bez namysłu. Suki musiała się wysilić by zdobyć to czego pragnie, była zdeterminowana i postanowiła zrobić wszystko czego będzie trzeba.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 25 maja 2016, o 12:17

Toro przyglądał się młodej kunoichi, jak ta pakowała swoje rzeczy. Kiedy usłyszał jej słowa o narkotykach, podszedł do dziewczyny i podał jej mały słoiczek wypełniony białymi tabletkami. Nachylił się do niej i wyszeptał do ucha. - Tak myślałem, że to twoje, powinnaś ich lepiej pilnować, skoro są ci potrzebne. Wyprostował się i podszedł do drzwi. - Co do twojego drugiego pytania, to uznam, że go nie było... jak zyskasz nasze zaufanie i się spiszesz, wtedy wrócimy do tej rozmowy. Chwilę później otworzył drzwi i puścił kunoichi przed sobą, później sam wyszedł i zamknął za sobą. - Kapitanie, jesteśmy gotowi do drogi...
Łysy zmierzył wzrokiem najpierw porucznika, a potem dziewczynę, po czym wyjął notes i coś w nim zapisał. - W takim razie ruszamy. Z wojskową manierą obrócił się na pięcie i rytmicznym krokiem zaczął iść w stronę wyjścia. Porucznik szedł tuż za nim. Blondyna już tutaj nie było. Kiedy szliście korytarzem, wielu ludzi patrzyło na was z delikatną wrogością w oczach, była bardzo delikatnie wyczuwalna, ale jednak. Dziwne było to, że najwięcej oczu było na dziewczynie. Ludzie schodzili wam z drogi, chowając się w pokojach albo innych korytarzach. W końcu opuściliście szpital i udaliście się w stronę bramy...

Tutaj
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników