Sala #3

Główny szpital w Otogakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sala #3

Postprzez Suzuko Murai » 5 kwi 2016, o 16:58

- Naprawdę wierzysz w takie rzeczy?- Suzuko naprawdę się zdziwił, sam raczej wolał uważać, że jest panem swojego przeznaczenia, nie chciał jednak urazić dziewczyny, więc uśmiechnął się do niej
- Mam nadzieję, że masz rację- Spojrzał w kierunku zegara na ścianie, zastanawiał się ile czasu będzie musiał zostać w szpitalu, było jeszcze kilka rzeczy, które chciał załatwić w mieście. - Wpadłem na kolejny genialny pomysł - podniósł palec wskazujący do góry jakby chciał żeby dziewczyna skupiła swój wzrok dokładnie na nim. - Możemy przetestować to nasze wspólne przeznaczenie i zobaczyć czy los skrzyżuje jeszcze kiedyś nasze ścieżki, albo już teraz zadecydować i umówić się że wrócimy do wioski razem, to tak na początek - Był zadowolony z samego siebie, jeszcze bardziej cieszyła go myśl, że poznaje coraz więcej osób ze swojej wioski, kto by pomyślał, że tak wiele różnych osób kręci się po jego rodzimym kraju.
- Naprawdę cieszę się, że przybyłem na ten egzamin. Żałuje tylko, że nie poznałem więcej osób, ale jest jeszcze czas. - Nagle pomyślał o Shingo
- Znam jeszcze Shingo z klanu Yogan. Średnio przyjemny typek. Straszny egoista, jestem pewien, że poświęcił by mnie, bez mrugnięcia okiem, tylko po to by wykonać zadanie. Jest też strasznie niebezpieczny, widziałem jak spopielił swojego przeciwnika żywcem. Cieszę się, że nie trafiłem na niego w swojej walce.- Jego myśli krążyły teraz wokół swojego towarzysza, choć towarzysz było zbyt wielkim słowem w stosunku do kogoś takiego jak Shingo
- A ty poznałaś kogoś ciekawego?- Zainteresował się nagle.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala #3

Postprzez Hokori Eri » 5 kwi 2016, o 17:44

Hmm w sumie, nie widziała, czy wierzyła czy nie, po prostu tak jej się powiedziało. Nie zastanawiała się nad tym nigdy... Chwilę później padła ciekawa propozycja od chłopaka, czyżby ją podrywał?? A może tak chciał się zakumplować.. no cóż, wyjdzie w praniu, chociaż nie miała by nic przeciwko na którykolwiek z tych planów. Na jej policzku mimowolnie urodził się rumieniec, od razu zastąpiony uśmiechem. - Jeśli chcesz, to możesz mnie nawet odprowadzić do domu. Jej ręce znowu powędrowały na uda, a ona sama zerknęła przez okno. Poznała jeszcze jednego chłopaka, nie wiedziała jak jego walka, bo wyszła zobaczyć co u Murai'a ale coś jej mówiło, że jeszcze kiedyś się spotkają.
- Poznałam jeszcze jednego, ale w sumie to nie z naszej wioski... A tak, to liczę, że teraz, po egzaminie będzie sporo czasu na poznanie innych ludzi z naszej wioski... Pomyślała ilu ludzi jest jeszcze niepoznanych, bardzo ją to cieszyło, gdyż lubiła poznawać nowe osobowości. Hmm, a może sam Tushikage by jej pogratulował egzaminu i zaprosił na kawkę... to by było fajne..
W tym momencie postrzeliła ją myśl, aż znieruchomiała na chwilę. Potem uśmiechnęła się bardzo dziwnie i spojrzała na Murai'a. Hmmm, słyszałam, że nasz Kage poszukuję sekretarki, myślisz, że bym się nadawała ?? Zaczęła wyobrażać sobie siebie noszącą kawę i wypełniającą dokumenty... to nie mogło być w końcu trudne...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Sala #3

Postprzez Suzuko Murai » 6 kwi 2016, o 00:02

Po raz kolejny udało się jej wybić chłopaka z rytmu, oznajmiając, że może ją odprowadzić do domu. Miał poczucie, że sprawy idą troszkę za daleko, a przynajmniej za szybko jak dla niego.
- Chętnie - Jego odpowiedź zadziwiła nawet jego samego. Na całe szczęście tematy ich rozmowy zeszły na trochę bezpieczniejszy tor, choć dziewczyna udzieliła mu zdawkowych informacji na temat poznanych przez nią osób. Widocznie ten temat nie bawił jej za bardzo, na całe szczęście sama, po chwili, zaproponowała inny temat.
Murai starał się zachowywać niczym profesjonalista, zaczął oględziny dziewczyny, od stóp aż po głowę. - Nooo - Zaczął przeciągle - Na pewno będziesz potrafić umilać czas naszemu Kage. Jesteś miła i wesoła, potrafisz śpiewać, jesteś dobrą kunoichi, co udowodniłaś zdając test i wygrywając swoją walkę. Myślę że bycie sekretarką to dla ciebie za mało, ale jeśli chcesz spróbować, to na pewno dałabyś sobie radę.- Zakończył, po czym zawiesił się na chwilę.
- Chodźmy stąd - Rzucił, szybko kolejnym "genialnym" pomysłem - Wymknijmy się, moja rana jest zeszyta, a mi się nudzi siedzenie, chętnie zwiedził bym miasto - Suzuko przesunął się na brzeg łóżka i zwiesił z niego nogi. - Chodźmy, może spotkamy jeszcze kogoś
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala #3

Postprzez Hokori Eri » 6 kwi 2016, o 02:14

Chłopak wpadł w delikatnie zakłopotanie, kiedy zaproponowała odprowadzenie do domu. Jej koledzy często to robili, więc nie myślała, że może to być coś takiego specjalnego, jednak jak widać dla Murai'a to coś znaczy. Uśmiechnęła się, po czym wysłuchała jego komplementów. Było to miłe, na co tak jak wcześniej jej policzki zrobiły się delikatnie czerwone, kiedy ją mierzył wzrokiem, Eri wyprostowała się, żeby wypaść jak najlepiej, po czym zaśmiała się. - No cóż, na pewno to była by wspaniała przygoda....
W pewnej chwili nachyliła się do niego i znowu spojrzała na jego twarz, która tak jak ostatnio zrobiła się rumiana i uciekała wzrokiem, dalej uważała, że to jest trochę słodziaśne. W każdym razie wpatrywała się chwilę po czym znowu wróciła do swojego poprzedniego usadowienia. Zastanawiała się przez chwilę, czy nie zadać jakiegoś cięższego pytania, gdyż ta rozmowa zmierzała w dziwnym kierunku, jednak wstrzymała się, reakcja chłopaka jej wystarczyła, żeby ustalić to co chciała.
W końcu Murai postanowił się urwać z tego miejsca. Znudziło mu się leżenie i postanowił się przejść. Eri to w sumie nie przeszkadzało, chociaż nie wiadomo co powie na to lekarz.... - A ty nie powinieneś jeszcze leżeć ?? A poza tym, gdzie chcesz mnie zabrać?? Park, zakupy, jedzenie, czy może coś innego... Uśmiechnęła się, po czym spojrzała na zegarek wiszący na ścianie, było jeszcze bardzo wcześnie...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Sala #3

Postprzez Suzuko Murai » 6 kwi 2016, o 13:36

I znowu to samo. Twarz Eri zbliżyła się niebezpiecznie blisko jego twarzy, czym ponownie doprowadziła jego twarz do czerwoności, a widzące oko, natychmiast zwróciło się w innym kierunku. Zastanawiał się dlaczego ona ciągle to robi, wiedział doskonale, że jest ślepy nie musiała mu o tym przypominać co chwilę. Na szczęście nie trwało to długo i dziewczyna cofnęła się do tyłu dając Suzuko trochę wolnej przestrzeni.
Lecz teraz pojawił się kolejny problem, Eri chyba nie do końca była chętna wypuścić Muraia z łóżka, choć z drugiej strony pytała go o to co mieliby robić na mieście i to było drugim problemem. Nie miał tak naprawdę żadnego planu.
- Właściwie to nie wiem, po prostu chciałem wyjść z tego przygnębiającego miejsca... - Spojrzał w kierunku sufitu zamyślonym wzrokiem. - Jeśli masz ochotę na coś specjalnego to nie ma problemu, w sumie jest to lepsze niż chodzenie bez celu - Wciąż nie odrywał wzroku od sufitu, a jego stopa zaczęła lekko podrygiwać, a na jego twarzy pojawił się szelmowski uśmiech
- Nooo, chyba że tak bardzo boisz się o mój stan zdrowia - Spojrzał w jej kierunku. Był ciekaw jej rakcji.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala #3

Postprzez Hokori Eri » 6 kwi 2016, o 23:52

Kolejne dziwne pytanie od Murai'a, czyżby chciał czegoś konkretnego?? A może tak się tylko droczy, no cóż, trzeba to ustalić. Eri uśmiechnęła się i pstryknęła go w nos. - No nie wiem czy się boję. Niby żyjesz, więc jak mnie nie zdenerwujesz, to raczej przeżyjesz. Wystawiła język po czym wstała i rzuciła mu prosto w twarz jego ubraniami, które leżały ładnie poukładane na krześle. W końcu nie powie mu, że trochę się martwi, to cięcie było bardzo głębokie... Miejmy nadzieję, że rana się nie otworzy...
- Ubieraj się, idziemy na lody. Postanowiła sama się tym zająć. Podeszła do okna, odsunęła długą białą zasłonę i otworzyła je na szerokość i wyjrzała. Byli na drugim piętrze, więc to nie byłą przeszkoda dla takich Shinobi jak oni. Tylko gdzie tu teraz pójść szukać jakiegoś fajnego miejsca... No cóż, może jednak chłopak zna tą wioskę lepiej od niej. Trzeba było tylko poczekać aż się ubierze. - Gotowy?? No to co, wychodzimy ?? Wskazała głową na otwarte okno, oczekując decyzji. Zastanawiała się, czy to jest dla niego bezpieczne, ale w końcu nie może stać się nic złego, najwyżej go uratuje...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Sala #3

Postprzez Suzuko Murai » 7 kwi 2016, o 10:06

Suzuko zaśmiał się słysząc odpowiedź dziewczyny, śmiał się wciąż, gdy jego ubrania wylądowały na jego głowie, co wytłumiło jego głos. Szybko jednak ściągnął z siebie ciuchy chichocząc jeszcze pod nosem.
- Zapamiętam, nie drażnić Eri, sprawa życia - Zeskoczył z łóżka i z radością zarejestrował, że rana na ramieniu nie przeszkadzała mu. Oczywiście czół ból gdy poruszał ręką, ale przypominało to raczej ból mięśni po ciężkich ćwiczeniach, niż ból po cięciu katany wprost w jego ramię. Rozciągnął się, wszystko wskazywało, że jego ramię było tak samo sprawne jak przed walką, jednak Otogakure miało zdolnych medyków, ciekawe czy Suzuko też by dał radę tak się poskładać.
- Lekarze wykonali kawał dobrej roboty - Zrobił jeszcze kilka kółek swoim ramieniem by uspokoić Eri, a może bardziej siebie. Następnie sięgnął po swoje ubrania i ruszył w kierunku małej kotary. Gdy miał się już za nią schować, obrócił się na pięcie do Eri
- Tylko bez podglądania - Podniósł prawą dłoń i okrężnym ruchem palca pokazał jej żeby się obróciła. Nie czekał jednak aż wykona jego polecenie tylko wszedł za kotarę i zaczął się przebierać. Gdy skończył, wrócił do dziewczyny, ta stała wtedy już przy oknie. Był pod wrażeniem jej pomysłu na ucieczkę. Dotąd miał ją za miłą i grzeczną dziewczynę, a teraz zaczynała pokazywać, bardziej szaloną część swojego charakteru.
- Panie przodem - stanął przy oknie i zaprosił Eri ruchem ręki oraz lekkim ukłonem. Gdy tylko przeszła przez okno ruszył za nią wykorzystując Ki Nobori no Shugyō.

Szpital -> Droga przez pola ryżowe

[z/t]
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala #3

Postprzez Uchiha Tasogare » 13 kwi 2016, o 21:48

Zaraz po przegranej walce Taso prawie spalił się... ale nie od technik przeciwnika, a ze wstydu. Długowłosy nie pokazał niczego zaawansowanego na arenie... co prawda podmiana z shurikenem jest niecodzienna, ale taki odgrzewany kotlet dobrze nie smakuje. Mimo wszystko Taso przeżył. Został odeskortowany do szpitala. Od przeszywającego bólu prawie zemdlał. Od razu został przeniesiony do odpowiedniej sali. Łóżko było niezbyt wygodne ale w tej sytuacji to nie miało większego znaczenia. Pielęgniarki od razu rzuciły się na pomóc. Cóż... trzeba pokazać, że jest się twardzielem. Po niecałych pięciu minutach młody leżał bez górnej części ubrania, a kobieta stojąca nad nim przyłożyła dłonie delikatnie do klatki poszkodowanego. Wtedy to właśnie pojawiło się zielone światło, a poza nim Taso nie widział nic innego. Dziwne ciepło wytworzone prawdopodobnie od tegoż światła uśmierzyło ból. Ta sama czynność została dokonana dla obolałej ręki. Taso był tak wyczerpany, że zasnął po zabiegu. Gdy się przebudził na stoliku zzauważył kanapki prawdopodobnie dla niego. Zjadł je po czym poszedł się umyć. Gdy już leżał w łóżku pielęgniarka przyszła oznajmić, że Taso musi zostać na noc pod obserwacją.
Obrazek
 
Posty: 241
Dołączył(a): 27 sty 2016, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 15 kwi 2016, o 13:03

Suki obudziła się w sali szpitalnej, leżała na łóżku przykryta kocem w samej bieliźnie. Pokój był pusty, jednak nie wydawał się straszny, gdyż już wcześniej tutaj była. Jej rzeczy leżały ładnie poukładane na stoliczku obok łóżka, było tam wszystko co miała przy sobie, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Nie pamiętała za wiele, ostatnie co, to błyskawiczna reakcja lokaja, który jednym ruchem pozbawił ją przytomności. Po słońcu za oknem można było wnioskować, że jest już wieczór, czyli pewnie minęły ze 2 godziny od wejścia do domu dziewczyny.
Stan zdrowia Kunoichi był bardzo dobry, nic jej nie bolało, nie miała nic zabandażowane, szczerze powiedziawszy mogło być zastanawiające, dlaczego tutaj siedzi. No chyba, że jest coś, o czym dziewczyna nie wie, ale raczej nie chce, żeby wiedzieli o tym inni. Dopiero kiedy wyciągnęła rękę z pod kołdry, zobaczyła, że ma podpiętą kroplówkę, znaczy się, że jednak coś się dzieje. Albo przynajmniej tak się mogło zdawać. Po chwili usłyszała ona kroki zbliżające się korytarzem. Czyżby lekarz?? A może Cheza ?? Nie wiadomo, ale zaraz pewnie się przekona... Chyba, że zrobi coś innego...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala #3

Postprzez Kamijin Suki » 16 kwi 2016, o 18:10

Suki przez okres w którym była nie przytomna miała dość dziwny sen. Dlaczego ? Śniła jej się Asuka, niby nic dziwnego często ja widziała, jednak to było po tym jak zażywała swoje tabletki.Teraz był to sen, sen w którym szła ulicą swojej starej wioski. Nie rozumiała jak się w nim znalazła, mimo tego nie przeszkadzało jej to ponieważ widok Askui był dla niej chwilą która mogła się nie kończyć. W śnie poza Suki i idącą przed nią Asuką nie było nikogo, mieszkania były puste, okna trzepotały a drzwi skrzypiały, na środku ulicy wiatr przesuwał spadające liście. -Czekaj... -Krzyknęła Suki, jej krzyk był wyrazisty, uosobieniem zguby. Kunoichi była zagubiona, nie wiedziała co ma robić. Asuka w moment się odwróciła, była uśmiechnięta i zadowolona. -Co mam robić? Już sama nie wiem kim jestem. -Powiedziała przestraszona, jednak nie mogła zobaczyć reakcji Asuki, gdyż ta odwróciła się i poszła dalej. Suki chciała ją gonić. Nie mogła, a raczej nie zdołała, nagle w jej stronę ruszyła fala mgły zakrywajać cały teren. Asuka stała się cieniem, jednym z wielu. Otatnie co zobaczyła i zdążyła usłyszeć to słowo, Cheza.
Nagle otworzyła oczy, z początku nie rozumiała gdzie jest ani co się z nią dzieje, po chwili gdy zaczęła się rozglądać a także spojrzała pod przykrycie, wiedziała że jest szpitalu. Przypomniała sobie lokaja, jego cios. Na sama myśl poczuła ból. Jednak ta kroplówka czy coś się więcej stało ? Czuła się zle, chciała zarzyć swoje tabletki jednak, szukajać wszystkie ubrania nie znalazła ich, nie znalazła także fioli, nie znalazła także Chezy, co się dzieje.
Słysząc kroki podniosła się z łóżka chcąc usiąść.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 18 kwi 2016, o 02:46

Suki w końcu się obudziła. Na dźwięk kroków podniosła się i spojrzała w stronę drewnianych drzwi, które właśnie się uchylały. Zobaczyła młodego lekarza o różowych włosach, za którym weszło jeszcze dwóch innych. Prawdopodobnie robili oni obchód. Podeszli do łóżka dziewczyny. Było ich trzech. Wspomniany młodziak, starszy, łysy doktor z rudą bródką, oraz kobieta po 30, o długich, blond włosach. Stanęli przed łóżkiem kunoichi, a różowy zaczął mówić. Oczywiście, wszyscy wcześniej przywitali pacjentkę, tak jak nakazywała kultura.
- Panie ordynatorze. Pacjentka Kamijin Suki, genin naszej cudownej wioski. Straciła przytomność podczas ostatniej misji, wstępne badania przeprowadzone, czekamy tylko na wyniki krwi. Podejrzewamy... Spojrzał na dziewczynę, tak jak by chciał ją wybadać.. W tym momencie wtrącił się brodacz. - Wiem co podejrzewacie panie Akari. Spojrzał swoim groźnym, starym wzrokiem na dziewczynę, tak jak by chciał ją całą zeskanować. - Przyznaj się młoda... co bierzesz ?? To wiele nam ułatwi jak się przyznasz... Pokręcił głowę ze zrezygnowaniem, po czym poczekał na odpowiedź dziewczyny. Chwilę później dwójka lekarzy wyszła, a w sali został tylko Akari.
Młody doktor podszedł do łóżka i usiadł na krawędzi, tak żeby nie przeszkadzać. - Pamiętasz co się stało ?? Pewnie nie... Uśmiechnął się, po czym z kieszeni wyjął jakiś zwitek papieru i rzucił na kołdrę. - To jest od koleżanki, która cię tu przyprowadziła...
"Piękna akcja Suki, zaufanie, jest może nie najlepszą, rzeczą w moim repertuarze, ale myślenie w twoim jeszcze gorszą. Wrócę jak skończę misję. Leż i odpoczywaj.
Cheza."

Doktor wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów po czym wyjął jednego i sobie zapalił. - Jesteś zdrowa... Jak tylko wygonimy to gówno co masz w organizmie z ciebie, to będziesz mogła wyjść... Spojrzał na nią, tak jak by oczekiwał odpowiedzi, po czym skiepował do pustej kaczki, która leżała obok...
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala #3

Postprzez Ushijima Takashi » 26 kwi 2016, o 13:43

Sala w szpitalu w Oto, jako pierwszy ze zdających dostał się tutaj właśnie Ushijima. Po porażce która odniósł w walce przeciwko Shingo, gość o dziwnie białym ciele przeniósł go właśnie tutaj - niewiele pamiętał, jedynie wybuch, a później lot w stronę ściany areny. Przegrał bo nie pomyślał, że jego rywal może po raz kolejny użyć tej frajerskiej techniki jaką jest Kawarimi, dwa razy oszukał przeznaczenie... Niestety Takashi nie mógł tego przewidzieć. Leżał teraz praktycznie cały pokryty bandażami, nasączonymi jakimś dziwnym płynem, który miał uśmierzyć ból. W sumie to właśnie tak działał. Kiedy po kilkunastu minutach leżenia z otwartymi oczyma, wreszcie do pomieszczenia przyprowadzili kolejną osobę, nieco się uśmiechnął - oznaczało to, że nie jest już po egzaminie. Po paru chwilach obok niego pojawiła się kunoichi z opaską dźwięku.


- Jak się czujesz? Dużo nie brakowało, a trzeba byłoby Cie zszywać, masz fart! - powiedziała, po czym dziwnym niebieskim światłem z jej rąk zaczęła delikatnie oświetlać klatkę piersiową chłopaka. - Dokończę robotę i będziesz mógł osobiście wziąć udział w zakończeniu egzaminu. Mam nadzieję, że zdasz - brakuje ostatnim czasy chuuninów w naszej wiosce.


Chłopak jedynie się uśmiechnął, wiedząc, że ktoś jednak trzymał za niego kciuki. Szkoda tylko, że przegrał w tak frajerski sposób, był pewien, że nie podoła i będzie musiał przystapić do egzaminu w kolejnym roku. Wreszcie po około godzinie wylegiwania się w kojących bandażach oraz pomocy tejże medycznej Kunoichi był w stanie samemu chodzić - było już późno, a na arenie toczyła się jedna z końcowych walk, dokładniej rzecz ujmując, była to przedostatnia walka, cóż za pech, że nie było dane mu zobaczyć wszystkich...

Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 475
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Jōnin

Re: Sala #3

Postprzez Kamijin Suki » 26 kwi 2016, o 21:48

Suki dopiero teraz w pełni przypomniała sobie w pełni tą sale. Była już ty kiedyś i w sumie w podobnej sprawie. Gdy w myślach patrzyła wstecz, zaśmiała się, wydawało jej się to jak śmieszny żart. Oczywiście takim nie był, ale cóż. Suki nie miała dobrego poczucia humoru.kiedy do pokoju weszło trzech specjalistów. Suki zamarła, przyszli jej powiedzieć że umiera ? Już miała wykrzyczeć żeby powiedzieli jej ile ma jeszcze czasu. Zaczęli mówić. Suki usilnie chciała zrozumieć co się dzieje, czuła ból głowy który przechodził, a wraz z tym jej wspomnienia z minionych godzin wracały. No tak walka z kamerdynerem, doskonale zdawała sobie sprawy, że jej atak nie zabije go, ale nie sądziła że sama wyląduje w szpitalu. -Karma... niech cię diabli. Powiedziała, nie sądząc że mówi to na głos. Ja... ? Rzekomą narkomanką ? Za kogo mnie pan uważa? -Jakby warknęła. Charakter chezy, to właśnie było super, chociaż ona go nie próbowała ukształtować z godnie z jego kierunkiem, to Kunoichi widziała w nim potencjał dla bestii. -Musi być we mnie jakaś substancja podana przez wroga, stąd możliwe że znalazłam się tu, osłabił mnie. To jedyne wytłumaczenie z możliwych. -Tym razem starała się mówić nieco spokojniej.Nie mogła doprowadzić do niepotrzebnego konfliktu z lekarzem, w końcu próbował jej pomóc. Dziewczyna nieco się ucieszyła gdy czytała list od znajomej. Miała nadzieje że ją odwiedzi. No nic poczeka.
-Proszę mi powiedzieć ile to będzie trwało czasu, muszę szybko ruszać. Dodała na sam koniec. To nie był koniec jej podróży. Ten lokaj czyżby kolejna fascynacja. Chyba tak patrząc na to że Suki tuż po wyjściu chciała się tam udać.

____________
Czy Hiroki i ja jesteśmy w tym samym czasie i miejscu ?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Sala #3

Postprzez Ex Adm » 28 kwi 2016, o 00:06

Lekarz siedział na łóżku Suki, wypuszczając kolejną chmurę dymu tytoniowego w kierunku uchylonego okna. Poczekał aż dziewczyna przeczyta kartkę od swojej przyjaciółki, wydawało się, że jest to coś ważnego, jednak on chyba tego nie czytał. Zaciągnął się po raz kolejny, po czym spojrzał prosto w oczy młodej kunoichi. - Czyli mówisz, że nic nie bierzesz... W takim razie posiedzisz tutaj trochę dłużej, musimy sprawdzić, co w takim razie ci zaaplikowano. Widać było, że po mimo młodego wieku, jest doświadczony, podchodził z luzem do swojej roboty i można było z nim pogadać, ciągle się uśmiechał, niby tylko trochę, ale robił to z klasą. - Dobra młoda... niedługo powinien przyjść do ciebie ktoś wypytać o to wszystko co się stało. Pewne nie złożyłaś jeszcze żadnego raportu czy co wy tam składacie... Zastanów się, co chcesz im powiedzieć, a co wolisz zachować dla siebie. Uśmiechnął się, po czym wstał z łóżka. Podszedł do okna i spojrzał na rozciągającą się wioskę. - Piękna, prawda ?? Kiedyś była piękniejsza... Podszedł do nocnej szafeczki, która była obok dziewczyny i położył na nim buteleczkę. Tą samą, którą dziewczyna straciła jakiś czas temu w domu lokaja... Spojrzał na nią, po czym wyszedł kontynuować obchód...


Nie, jesteś sama.
[] <- Kim jestem ?? -> []
|
\/
Nim<3:
Administrator
 
Posty: 566
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 23:01
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala #3

Postprzez Kamijin Suki » 28 kwi 2016, o 20:06

Suki szybko zrozumiała że doktor raczej nie uwierzył dziewczynie, a nawet jeżeli tak było to zostanie tu dłużej było bez sensu. Nic ją nie trzymało, no może poza wizytą jej drogiej Chezy. W sumie to może się nawet udać. Zamierzała dalej brnąć w tą ślepą drogę i kłamać na temat swojej słabości. Swojej drugiej słabości, oczywiste że pierwszą był strach przed dotknięciem drugiej osoby. Zaś ta druga, zwykły brak prochów w jej organizmie. Suki potrafiła nazywać rzeczy po imieniu, wcale jej nie przeszkadzał fakt jej uzależnienia. Ale inna sprawa jakoby ktoś inny miał znać tą prawdę. -Tyle w tej wiosce piękna co sprawiedliwości u shinobi. -Odpowiedziała spoglądając na okno. -Doktorze czy nie ma innego wyjścia, nie mogę tu zostać. Muszę ruszać dalej. Zbyt wiele się dzieje by zostać w tym samym miejscu tak długo. -A jednak... Doszła do wniosku, że nie może tu zostać, nawet jeżeli miała by czekać na Cheze. Ktoś miał przyjść i przepytywać dziewczynę? Wykluczone. -Pozwoli doktor że się przebiorę. -Delikatnie wstała z łózka przyglądając się fiolce. Jednak nic nie wspominała o niej, nie brała jej, nie dotykała nie sprawdzała nawet ile tabletek jest w środku. Suki szybko założyła na siebie swoje ciuchy, jej płaszcz także tam był, jednak nie zakładała go. -Doktorze, skąd to pan ma. Obstawiam dwie możliwości. Już dawno wykryliście co mam w organizmie. Druga możliwość to znajomość z gościem z którym miałam do czynienia. Naprawdę już nie wiem co myśleć -Dłużej nie mogła wytrzymać, wzięła fiolkę następnie ją otworzyła. Chciała zażyć tabletkę, nie mogła ukryć tego że się poci, a jej reakcja na pewne rzeczy jest opóźniona. Chciała się uspokoić w tym celu musiała wziąć narkotyk. Oczywiście o ile ten znajdował się w środku. jej słowa przez cały czas były mówione z obojętnością. Jakby wszystko to co się dzieje było nie ważną chwilą ulatującą we mgle.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 202
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników