Dyżurka - Pokój Pielęgnarski

Główny szpital w Otogakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Dyżurka - Pokój Pielęgnarski

Postprzez Fūka Afuro » 20 maja 2016, o 07:32

Pomieszczenie w którym przesiada część personelu szpitala, nie jest ono jakoś specjalnie wielkie, jednak wystarczające by aktualna zmiana mogła sobie w spokoju wypocząć na przerwie. W pokoju znajduje się dość klasyczne, aczkolwiek pozbawione "duszy" białe umeblowanie. Dwa stoły, kilka krzeseł, mała kanapa, półka na książki itp.



Kihon Iryō no Kenmei

Pewnego dnia Afuro został przysłany przez swą rodzinę w to właśnie miejsce, aby przy pomocy przyjaciela swego ojca nauczyć się podstaw Iryōjutsu. Pierwszym krokiem było oczywiście lepsze poznanie ludzkiej anatomii - bez tego ani rusz! Tak też po przybyciu do szpitala młodzik wyposażony został w cały zestaw książek medycznych, mających zaznajomić go z budową ludzkiego ciała, ot taka lekcja biologi w potężnej dawce. Przyswojenie całej tej wiedzy trwało całkiem długo, bo aż dobre dwa tygodnie, wiadomo jednak, iż nikt nie dał by rady nauczyć się tego wszystkiego za jeden dzień, więc wynik i tak był zadowalający. Po zapoznaniu się z teorią lekarze z szpitala pozwolili mu przećwiczyć poznaną wiedzę na starym medycznym manekinie, mimo wszystko nie mogli przecież przekazać mu jednego z swych pacjentów prawda? W każdym razie również i kukła pozwoliła Afciowi na opanowanie podstawowej medycznej wiedzy.

Ōkyū no Shirōto

Zapoznanie się z pierwszą pomocą było kolejnym krokiem na drodze młodzieńca do wyćwiczenia Iryōjutsu. Po dokładnym opanowaniu Kihon Iryō no Kenmei, Afuro zrobił sobie drobną, dwudniową przerwę, coby zdobyta wiedza dobrze się wchłonęła, po tym czasie powrócił do szpitala by kontynuować swą naukę. Pierwsza pomoc również początkowo wymagała zapoznania się z teorią, jednak dzięki książką z biologi i medycyny jakie czytał ucząc się podstawowej medycznej wiedzy, większość z tych informacji miał już w głowie. Dlatego też niedługo potem zaczął obserwować jak pracownicy szpitala radzą sobie z nastawianiem kości, nakładaniem bandaży czy też tamowaniem krwotoku. Oczywistym było, że warunki bojowe wpływają na wszystko niekorzystnie, toteż opanowanie tych czynności było niezwykle ważne, aby przypadkiem pod wpływem stresu wszystkiego nie schrzanić. Po dwóch dniach obserwowania, pozwolono mu pomagać przy tych prostych zabiegach. Chłopak odwiedzał szpital przez następne dni szkoląc się na praktykach i już po tygodniu mógł z dumą stwierdzić, że opanował pierwszą pomoc w zadowalającym stopniu.

Chiyute no Jutsu

Mało który genin o randzie Afuro miał szansę nauczyć się tej techniki tak szybko, jednak młodzik ten posiadał wyjątkowy talent do Iryōjutsu co zostało zauważone przez osobę, uczącą do podstaw Iryōjutsu. Dzięki temu Fūka rozpoczął trening swej pierwszej prawdziwej medycznej techniki. Samo Jutsu nie było jakoś specjalnie skomplikowane w swych założeniach, polegało jedynie na skierowaniu odpowiedniej chakry do dłoni i nadaniu jej leczących właściwości, w praktyce jednak ciężko było chłopakowi utrzymać odpowiedni poziom energii co sprawiało trudności z poprawnym utrzymaniem techniki. Zaradzić na to mogła jedynie praktyka, dlatego też motywowany przez obsługę szpitala, przechodnie obserwującą jego trening, Afuro nie poddawał się i stopniowo polepszał swe umiejętności. Ostatecznie dzięki ciężkiej pracy i zapewne dobremu nauczaniu, młodzieniec w pełni opanował Chiyute no Jutsu.
Arin isn't looking? Good. Prise The Jashin Way.

Obrazek

MK: Kumari, Uchiha Ko, Kurosawa Schin'ichi,
 
Posty: 655
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Dyżurka - Pokój Pielęgnarski

Postprzez Fūka Afuro » 29 maja 2016, o 12:03

Kōdo Iryō no Kenmei

Nadeszła pora by kontynuować szkolenie medycznych technik, z tego też powodu Afuro powrócił do szpitala by zdobyć potrzebną wiedzę od najlepszych możliwych nauczycieli owych sztuk w Oto... prawdopodobnie najlepszych - w to przynajmniej wierzył nasz genin. Pierwszym krokiem było udoskonalenie swej wiedzy o ludzkim ciele oraz zdobycie bardziej zaawansowanej wiedzy medycznej. Oczywiście najłatwiej było osiągnąć to przy pomocy książek - te zawsze przechowywały w sobie przydatne informacje, jedyne co trzeba było poświęcić w zamian to czas, ale hej - czyż tak nie jest z wszystkim?! Dokładnie. Wykucie całej potrzebnej wiedzy, zajęło młodemu shinobi dobry tydzień, jednak z całą pewnością było warto.

Ōkyū no Kurouto

Ōkyū no Kurouto natomiast wiązało się głównie z praktyką, to właśnie nad tą techniką postanowił popracować Afuro po lepszym zapoznaniu się z ludzką anatomią oraz zaawansowaną wiedzą medyczną. Wcześniej właśnie w tym szpitalu udało mu się opanować podstawy pierwszej pomocy. Dziś korzystając z całej zdobytej wiedzy, chłopak zaczął faktycznie pomagać w szpitalu przy wszelkich złamaniach i mniej poważnych ranach, takie praktyki odbywał przez parę dobrych tygodni - mimo wszystko, jeśli chodzi o ludzkie zdrowie to nie można było dawać z siebie tylko 50%.

Naosute no Jutsu

Ostatecznie nadeszła pora na rozwiniętą wersję Chiyute no Jutsu, podobnie jak przedtem, kluczem do opanowania techniki była odpowiednia kontrola nad własną charką, jeszcze dokładniejsza od pierwotnego jutsu. Zdanie to nie było łatwe, jednak Afuro ciężko trenował aby opanować tą sztukę i gdy już mu się udało, zabrał się za właściwą już naukę Naosute no Jutsu. Po paru dniach, zaczął ćwiczyć na faktycznych już ranach, pomagając przy okazji szpitalnemu personelowi, który tak wiele go nauczył. Dzięki tej praktyce, nasz gennin po niedługim czasie mógł zwać samego siebie medycznym shinobi - oby tylko nie musiał nigdy wykorzystać zdobytej wiedzy na prawdziwej misji.
Arin isn't looking? Good. Prise The Jashin Way.

Obrazek

MK: Kumari, Uchiha Ko, Kurosawa Schin'ichi,
 
Posty: 655
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Dyżurka - Pokój Pielęgnarski

Postprzez Hoshigaki Kana » 25 cze 2017, o 11:08

Kana już jako narybek nie znosiła szpitali. Najpierw poznała ten w Kiri, lądowała tam po niektórych trudniejszych treningach. Wówczas przerażały ją bezlitosne spojrzenia i ruchy osób, które podobno miały o nią d b a ć. Nawet jej tata, doświadczony wojownik o kamiennym sercu, potrafił delikatniej założyć jej opatrunki. A w Otogakure wcale nie było lepiej. Tak jakby praca z chorymi i rannymi wypijała z ludzi wszelkie pokłady dobroci.
Na szczęście tym razem Kana nie przybyła tutaj jako pacjent. Po ostatnim sparingu ze znajomym z Akademii pozostała z kilkoma siniakami i dobrą radą. Radą, by przybyć do szpitala i podszkolić się nieco w wiedzy na temat ludzkiego ciała. Tak też postanowiła uczynić bez zwłoki.

Kihon Iryō no Kenmei
Kana do tej pory nie zdawała sobie sprawy, jak mało wiedziała o ludzkim organizmie. Jest głowa, ręka i noga, serducho w piersi, żołądek tam, gdzie coś burczy na głodniaka... A rany bolą. I tyle. Posadzona przez znudzonego medyka przed manekinem z wyjmowanymi organami bawiła się jak dziecko, którym w zasadzie nadal była. Mężczyzna obok opowiadał jej o różnych układach i narządach, jak współdziałało to wszystko, tworząc działający organizm. W życiu by nie pomyślała, że człowiek to taka maszyna napędzana jedzeniem! Strasznie ją też ciekawiło, czy jej własna budowa wewnętrzna nie różni się przypadkiem trochę od prezentowanej na modelu. W końcu miała nawet skrzela! Mężczyzna nie potrafił jednak odpowiedzieć na to pytanie i odwrócił jej uwagę, przepytując z wiadomości zasłyszanych chwilę temu. Nie było lekko, ale jakoś dała radę.

Ōkyū no Shirōto
Chciała się zbierać, ale medyk zatrzymał ją na miejscu, wskazując opatrunek wystający spod rękawa na łokciu. Nic takiego, zwykłe stłuczenie po treningu. Jemu nie chodziło jednak o ranę, przeraził się na widok sposobu, w jaki Kana zawiązała bandaż. I nie pozwolił wrócić do domu. Dziewczynka kłapnęła zębami ze złością, facet zmusił ją jednak do wyciągnięcia torby opatrunkowej z szafki i zapoznania ze wszystkim, co ją wypełniało. Czy te gaziki naprawdę się od siebie różniły? Najwyraźniej tak. Z pewnym zniechęceniem uczyła się rozróżniać poszczególne opatrunki, słuchała też o rodzajach ran i metodach radzenia sobie z nimi. Do głowy by jej nie przyszło, że w tym całym opatrywaniu jest aż tyle zasad i warunków. Rana cięta czy szarpana, obfite krwawienie, ubytek ciała... Na zakończenie poprawiła własny bandaż i nareszcie mogła wyruszyć do domu. Czmychnęła ze szpitala szybciutko, obiecując sobie, że na pięć lat wystarczy już wizyt.
 
Posty: 110
Dołączył(a): 11 cze 2017, o 21:00
Ranga: Genin


Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników