Jama węża.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Jama węża.

Postprzez Hebi Oroshi » 11 maja 2015, o 11:32

Obrazek

Wspaniałe miejsce narodzin Oroshiego.
Cały kompleks tuneli i pokoi ciągnie się pod ziemią, a jedynie wejście do nich znajduje się na powierzchni , otoczone grubym murem oraz znakiem klanu nad wejściem. Przez wiele lat opuszczone, odwiedzane jedynie przez dzikie zwierzęta szukające ciepłego schronienia podczas długich zimowych wieczorów, teraz ponownie tętni życiem za sprawą młodego osobnika, który przyszedł na świat posiadając w swych żyłach niewielką cząstkę swego stwórcy. Jedynie osoby upoważnione przez osadę mogą przemierzać długie korytarze zajmując się opieką Hebiego. W jednym z owych pomieszczeń gdzie zazwyczaj odpoczywa, znajduje się niewielkie kojo wystające, ze ściany, biurko oraz lampka, jedyne źródło światła w tym mrocznym miejscu…

Initially, Orochimaru claimed that he founded this village so that skilled ninja would find their purpose in life without being beholden to the fickle and warmongering priorities of the Five Great Shinobi Countries.[1] In actuality, Otogakure is not really a village, but a giant laboratory composed of various hideouts and bases scattered throughout the Land of Sound and various other countries.[2] Otogakure's shinobi use a diverse number of techniques, which are mostly centred around the modifications resulting from Orochimaru's human experimentation.

Team Dosu, under Orochimaru's orders, entered the Chūnin Exams with the goal of killing Sasuke Uchiha while unaware their true mission was to be subjected to Sasuke's power after Orochimaru gave him the cursed seal. Later, Orochimaru tricked Sunagakure into helping Otogakure invade Konoha. Based on their map, Hidan and Kakuzu visited Otogakure while searching for jinchūriki.
Ostatnio edytowano 9 lip 2015, o 19:05 przez Hebi Oroshi, łącznie edytowano 3 razy
Obrazek
 
Posty: 1146
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 13:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Jama węża.

Postprzez Nieaktywny MG » 7 cze 2015, o 20:45

[z][/z]Jeżeli byłeś w godzinach porannych w swojej "jamie", mogłeś usłyszeć głośne pohukiwanie sowy dochodzące z jednego z korytarzy starej kryjówki jednego z najpotężniejszych shinobi w historii. Toczące się po całej posiadłości echo sprawiało, iż pozycja tego zwierzęcia była trudna do zidentyfikowania. W końcu jednak ptak wleciał do twojego pokoju przez otwarte drzwi i wyrzucił na kojo kopertę, po czym odleciał tak szybko jak się pojawił. Jeżeli zaś ciebie nie było, mogłeś po prostu dostrzec leżącą białą, zapieczętowaną kopertę. Pieczęć była w rzeczywistości insygnium należącym do przywódczyni twojej wioski, Kyokukage Otogakure no sato. Po jej otworzeniu, mogłeś ujrzeć list zaadresowany bezpośrednio do ciebie. Nie ulegał wątpliwości fakt, że Nagano Yusuke była jego nadawczynią. Już na samym wstępie mogłeś zauważyć, że nie był to zwykły list administracyjny, czy też nawet formalny.

[z][/z]Drogi Oroshi,

[z][/z]Na wstępie chciałabym Ciebie przeprosić za incydent który miał miejsce niedawno, podczas Twojej ostatniej misji która w rzeczywistości okazała się być pewnego rodzaju sprawdzianem dla Ciebie, jak i Twojego towarzysza. Nie zaprzeczam temu, że byłam w to zamieszana wraz z Hokage, jeżeli mam być z Tobą nawet szczera, to nie miałam najmniejszego zamiaru mówić ci o tym, że to wszystko to była jedynie inscenizacja. Wszystko miało potoczyć się inaczej, ale panna Hyūga Ayako uznała, że zdradzenie Wam tego wszystkiego było lepszym pomysłem. Kiedy się o tym dowiedziałam, byłam na nią wściekła, ale po dłuższym zastanowieniu, z niechęcią, ale jednak, muszę przyznać jej rację. Takie zachowanie nie było naszym najlepszym posunięciem. Musisz wiedzieć, że to że znów Twoim partnerem był Uchiha Dai, nie było przypadkiem. Miał on ostatnio ogromne problemy w Konohagakure no sato, z powodu jego ataku na elitarne służby ANBU. Hokage wpadł więc, na pomysł, aby poddać go próbie. Miało się to odbyć w ich własnej wiosce, a Ty nie miałeś mieć z tym nic wspólnego, jednakże nawiązała się pomiędzy nami rozmowa. Kiedy mi o tym wspomniał, od razu przyszła mi na myśl Twoja osoba. Martwię się o Ciebie, Oroshi. Mówiłam Ci już ostatnio, że to co przeżyłeś w przeszłości było niewybaczalne i nigdy nie powinno się przeprowadzać na Tobie eksperymentów. Byłeś wtedy takim samym mieszkańcem jak każdy inny, ale to się zmieniło pod wpływem zbyt wielu błędów i porażek. Teraz jesteś za to shinobi i Twoje zachowanie - nie ukrywam tego, mnie zaniepokoiło. Odniosłam wrażenie, że zostałeś w pewnym stopniu wyzuty z uczuć, że staniesz się bezwzględną maszyną do zabijania i zapomnisz o tym, co jest naprawdę ważne. O tym, co powinno być naprawdę ważne dla każdego ninja naszej wioski. Jest to więź. Więź z jej mieszkańcami, chęć obrony nie tylko samej instytucji Otogakure no sato, ale też wszystkich jej wartości, historii, osiągnięć, idei, a przede wszystkim ludzi. Bałam się, że niedługo Ciebie stracimy, że zrobisz w końcu coś naprawdę głupiego i postanowisz nas opuścić. Szczerze, to bym się wtedy nie zdziwiła. Po tym co przeszedłeś musi być ci ciężko i możesz żywić urazę nie tylko do tych, którzy przeprowadzali na Tobie nieudane eksperymenty oraz wpływali bezpośrednio na twoją psychikę, ale również do samej instytucji, a co za tym idzie do przywódcy wioski, a tak się składa, że teraz Kyokukage jestem ja. To wszystko więc sprawiło, że musiałam sprawdzić jak będziesz reagować w obecności swoich rówieśników, jak i przedstawicielki przeciwnej płci. Byli oni mniej więcej w Twoim wieku, ale byli też bardzo uzdolnieni. Chciałam sprawdzić, czy będziesz mieć jakiekolwiek skrupuły podczas walki z nimi. Podobnie sprawa miała się z Uchiha Dai, tylko raport dotyczący jego poczynań dotarł do niego, a nie do mnie. Hyūga Ayako, jak się pewnie już domyśliłeś, była pośredniczką. Uważnie obserwowała każdy Wasz ruch, a ja utrudniłam Wam dodatkowo zadanie dając Wam trudnych do zniesienia uczonych. To też był test. Jak się jednak okazało, zdałeś go o wiele lepiej od Twojego partnera. Moje obawy zdają się być nieuzasadnione, ponieważ wolałeś użyć opcji dialogu, aniżeli broni i technik. Chciałabym żebyś wiedział, że Twoje dobro jest dla mnie naprawdę ważne i martwię się o Twoje losy, bo czuję że jestem odpowiedzialna za to, co Ciebie spotkało. Wiem, że to wszystko może zdawać się tylko zlepkiem pokręconych myśli kobiety, ale to nie jest żaden listy formalny. Nie piszę do Ciebie jako przełożona.

Mimo to, jestem z Ciebie dumna z powodu tego niewielkiego kroku naprzód.

Nagano Yosuke
Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 12:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Jama węża.

Postprzez Hebi Oroshi » 2 sie 2015, o 18:27

Hebi zabrał składniki, które zakupił w sklepie do jednego z pomieszczeń w swoim domostwie. Które kiedyś było zapewne jakimś laboratorium, sądząc z otoczenia, składającego się na zbite fiolki, wykresy na połamanych tablicach, oraz drewniane stoły uginające się pod ciężarem aparatury, która teraz nadawała się jedynie do sprzątnięcia. Ciemne ściany, które oświetlała jedynie pożółka jarzeniówka, Oroshi prawą dłonią zwalił z pobliskiego blatu, część zalegającego złomu, oraz kilka ksiażek, na których pismo zanikło z biegiem lat. Hebi nie interesował się zbytnio, kto wcześniej zajmował to miejsce. Ostatnio cała tejemnica, którą mogła rozwiązać kobieta z samotni, została przestawiona na drugi plan. Teraz liczyło się jedynie to by poznać kolejne metody na pokonanie przeciwnika, kolejne metody na to, aby na sam dźwięk jego imienia wrogowie woleli poddać broń. Młodzieniec rozłożył zakupy w postaci kilkudziesięciu fiolek oraz naręcza ziół. Po czym przy pomocy specjalnych składników, które udało mu się wcześniej zebrać, rozpoczął destylację pierwszej trucizny sporządzonej własnymi rękoma... Stawał się tym, kim miał się stać.
Obrazek
 
Posty: 1146
Dołączył(a): 28 kwi 2015, o 13:09
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Jama węża.

Postprzez Hebi Shogo » 8 gru 2020, o 10:23

Kryjówka jak każda inna. Shogo nie był zbytnio przekonany co do miejsca, w którym się znalazł, ale od czegoś trzeba było zacząć. Bardzo podobało mu się natomiast, że wejście do tej kryjówki było na terenach jego dzielnicy klanowej, co ułatwiało mu korzystanie z niej. Mógł tutaj zapraszać również osoby z poza klanu poza nadzorem wszechobecnych uszów. Żeby to miejsce mogło się przydać do czegoś konkretnego, Hebi postanowił zrobić tutaj mały remont. Miał w zapasie trochę pieniędzy, więc nie szczędził ich na wyposażenie kryjówki.
Wybudował sobie w środku laboratorium medyczne. Wiedział, że jego kolega z drużyny się w tym specjalizował, więc takie laboratorium mogło przydać się wychowankom Kage. Trochę też ogarnął z brudu, inne miejsca, które po długim czasie nieużywania mogły się zakurzyć. Shogo swoją drogą tutaj jeszcze nie zaglądał, dlatego postanowił się dokładnie rozejrzeć, żeby zdawać sobie sprawę z tego, co tam się znajdowało. Nie chciał zaprosić znajomych, dopóki nie był pewien, że miejsce to było w pełni bezpieczne. W jednej ze skrytek zostawił też tutaj zwój do paktu z wężami. Podpisał się pod nim, aby mieć możliwość przywoływania węży. Coś czuł, że będzie to jego ulubiona technika. Skrytka była ulokowana w jednej z odnóg labiryntu. Odnalezienie jej nie było niemożliwe, ale trzeba się było trochę natrudzić.
Shogo tymczasowo opuścił pomieszczenie. Zrobił, co miał zrobić i zatęsknił za świeżym powietrzem.

Laboratorium medyczne
Cena: 15 000
[z/t]
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jama węża.

Postprzez Hebi Shogo » 10 mar 2021, o 19:10

Shogo pojawił się w swojej ulubionej jaskini. Napisał dwie bardzo istotne notki, które następnie wysłał za pomocą swoich robaczków do swoich uczniów. Notka czekała na uczniów pod drzwiami ich domów. Robaczki zapukały do drzwi, a następnie odleciały rozpraszając się po drodze. W takiej formie nie było żadnego po nich śladu. W wiadomości była radosna nowina. Dwójka geninów została przydzielona do wężowego TJ. Było również opisane miejsce zbiórki. To że znalezienie Shogo wewnątrz jaskini będzie problemem to już była zupełnie inna sprawa. Hebi wygodnie ułożył się w jednej z komnat i czekał na swoich uczniów. Była to największa komnata, gdzie można było odbyć jakiś odpowiedni trening. Jaskinia miała mnóstwo korytarzy, więc odnalezienie miejsca zbiórki nie będzie trywialnym zadaniem.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jama węża.

Postprzez Shizen Anzou » 14 mar 2021, o 10:17

Anzou po wykonaniu zadania i ogarnięciu się w domu był gotowy, by sprostać nowym, jeszcze trudniejszym wyzwaniom. Zgodnie z informacją w notce, którą otrzymał postanowił ruszyć na miejsce zbiórki. Samo w sobie miejsce było bardzo tajemnicze, jaskinia. Nic więcej. Czyżby Sensei, który ma być odpowiedzialny za drużynę był kompletnym wariatem? W niedługiej przyszłości Shizen się o tym przekona na własnej skórze. Na chwilę obecną nie ma co go osądzać.
- Halo? Jest tu ktoś?
Krzyknął dość głośno Anzou stojąc jeszcze przed wejściem do jaskini. Wolał zaznaczyć to, że jest tutaj i uprzedzić o swoim przybyciu. Nawet jeśli Mistrz już o tym wie, to warto mu to zakomunikować. Ot, taka kwestia kultury. Shizen nie słysząc komunikatu zwrotnego postanowił wejść do środka. Wejść do jamy węża. Wejść do obcego miejsca, gdzie nie ma pojęcia gdzie iść. Chłopak starał się iść zgodnie z instrukcjami. Kto wie, może uda mu się dotrzeć? Sensor powinien pomóc mu wskazać odpowiednią drogę, jeżeli wyczuje w pobliżu jakieś źródło Chakry - warto iść w tym kierunku.
 
Posty: 97
Dołączył(a): 1 paź 2020, o 08:40
Ranga: Genin

Re: Jama węża.

Postprzez Hoshiyaku Yabushi » 15 mar 2021, o 10:16

I tak wsumię to nic nadzwyczajnego nie robilem, od co siedziałem sobie w domku i bawiłem się gwiezdną linką, bo jakoś niezbyt ciągnęło mnie do tego by zrobić cokolwiek z tą puszką. Więc zrobienie z niej śmiesznej wieży, było po prostu genialnym pomysłem. I dlatego właśne ptak, który nie patrzył na drogę, rozwalił mi moje arcydzieło. Przez co chciało się tylko płakać..świat utracił najprawdziwszy cud ludzkiego istnienia. I już go nie odzyska...naszczęscie potem okazało się, że mam senseia! Dziwne sobie troszeczkę lokum wybrał, choć bardzo mnie ciekawi jak tą jaskinie urządził. Czy jest ona zachowana w stylu kamienia łupanego niczym z Flinstonów, a może jednak to najprawdziwsza nowoczesna chatka, w które znajdziesz nawet niekończący się zapas jedzenia. No to nie zostało mi nic zbytnio do zrobienia, jak ruszenie na tamto miejsce i spotkanie się z Hebim - Kompletnie nic mi to nazwisko nie mówi - w jego uroczym domku. Choć szczerze wolałbym nie być sam na sam z gościem z jaskini. Jednak nie mam na to wpływu...i wole stawić się na czas, jeszcze mnie zje i co będzie? Nie mam w najbliższych planach zwiedzanie ludzkich bebechó, takie atrakcje to na zimę. A jak widać mamy lato lato latowe lato. -Żyje tu ktoś?- Odparłem zastaniawiając się czy napewno skręciłem w dobrą jaskinię.
MK: Maji Eiji
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 gru 2020, o 02:20
Ranga: Genin

Re: Jama węża.

Postprzez Hebi Shogo » 15 mar 2021, o 10:37

Yabushi i Anzou znaleźli się w jaskini. Oboje krzyczeli coś, próbując znaleźć kogoś w tej jaskini. Nie odpowiedziało im nic poza echem. I wtedy usłyszeli swoje wzajemne głosy. Nie mieli pewności na kogo natrafili, ale stali od siebie w odległości 15 metrów i stali u wejścia jednego z tuneli. Jaskinia była zrobiona raczej na kształt Flinstonów i wszystko było zrobione z kamienia. Miało to swój urok. Światła zbyt dużo tutaj nie było, więc warto byłoby o tym pomyśleć zawczasu.
Anzou posiadał umiejętności sensoryczne, które mogły mu ułatwić poszukiwanie sensei'a. Nie wiedział jednak gdzie go szukać, a jego zasięg był bardzo mały. Co więcej dostawał jakieś dziwne informacje z całej okolicy. Wszędzie przemieszczały się cząstki chakry, które mogłyby być przypisane do człowieka. Nikogo jednak nie widział. Tylko jakieś insekty latały w każdym kierunku.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jama węża.

Postprzez Shizen Anzou » 16 mar 2021, o 07:32

Umiejętności sensoryczne Anzou mogą być pomocne, ale czasami są w stanie sprawić, że człowiek może niemal zwariować. Chłopak czuł różne źródła Chakry, które się przemieszczały, ale za nic nie widział śladu człowieka. Młodzieniec był najzwyczajniej w świecie skołowany. Czyżby jego Sensei bawił się z nimi w kotka i myszkę i sprawdzał w jaki sposób Anzou poradzi sobie w takiej sytuacji? Niewykluczone. Shizen przemierzał jaskinię, aż natrafił na drugą osobę. Mniej więcej 15 metrów od niego. W tym półmroku ciężko było stwierdzić kto to jest, jednak jeżeli jesteśmy w Oto, a w jaskini miało odbyć się zebranie nowo utworzonego zespołu to opcje są dwie. Albo Mistrz, albo kolejny członek drużyny. Anzou stanął mimo wszystko w miejscu, by utrzymać bezpieczną odległość. Nie chciał ryzykować, jednak też nie zamierzał atakować. Po co?
- Kim jesteś? Też szukasz Sensei'a?!
Krzyknął dość głośno przedstawiciel klanu Shizen tak, aby mieć pewność, że zostanie usłyszany. Echo poniosło się po jaskini i odbijało od ścian. Mistrz musiał mieć niezły ubaw... Anzou czekał na odpowiedź swojego rozmówcy. Tylko tyle mu w tym momencie zostało.
 
Posty: 97
Dołączył(a): 1 paź 2020, o 08:40
Ranga: Genin

Re: Jama węża.

Postprzez Hoshiyaku Yabushi » 20 mar 2021, o 10:37

Z wielką i wielką pewnością nasz nowy sensei, był przeogromnym fanatykiem kamieni. Może miał doton i nazywali go...sam nie wiem Kamienny Joe? Wsumię miłoby było mówić do naszego senseia Joe. I to taki z kamienia, choć bardziej musze przyznać kojarzyło mi się to.. z takim staruszkiem, który ma niepokolei w umyślę, co było jakby nie patrzeć jedną z wielu możliwości, w końcu staruszkowie byli widziani bardzo często. Więc czemu nie? Dopra nie zastanawiajmy się teraz nad wiekiem naszej pani Sensei...bo to była pani. Tak przynajmniej mi się zdawało...może na początku będę zwracał się do niego, lub jej rodzajnikami nijakimi. Z całą pewnością pozwoli to uniknąc w przyszłości nieporozumień. Co jakiś czas darłem swoje gardło, by tylko ktoś mnie usłyszał. Jednak po jego słowach..to nie był sensei.-Ty nim napewno nie jesteś...więc tak szukam senseia.
MK: Maji Eiji
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 gru 2020, o 02:20
Ranga: Genin

Re: Jama węża.

Postprzez Hebi Shogo » 25 mar 2021, o 08:36

Shogo usłyszał w końcu wołanie swoich uczniów i postanowił pojawić się na ich wezwanie. Nie było powodu, dla którego miałby im kazać dłużej czekać. Pojawił się na przeciwko nich, słysząc ich wołanie. Również robaczki dawały mu na bieżąco znać, kto znajdował się w jego jaskini, więc nie było dla niego żadnym zaskoczeniem, że dwójka geninów się już pojawiła.
- Hej. Jestem Hebi Shogo i jestem waszym Sensei'em. Jestem optymistą, a moim marzeniem jest poznanie jak największej ilości technik i nieśmiertelność. Teraz wy opowiedzcie coś o sobie.
Krótkie przedstawienie jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło. Trzeba było poznać się na wzajem, aby wiedzieć z kim ma się do czynienia. Shogo był tam cały czas dla nich, więc mogli mieć do niego pytania podczas całej tej wspólnej podróży. Ahoj przygodo.
Dziewczyna Sensei nie starała się oceniać żadnego z nich po ich wyglądzie. Wolała skupić się na ich słowach i czynach. To one dopiero mogły coś powiedzieć o człowieku. Przekonamy się, co genini będą chcieli sobą pokazać. Ale to dopiero pierwsza wspólna misja to wszystko zweryfikuje.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jama węża.

Postprzez Shizen Anzou » 28 mar 2021, o 10:32

Anzou poszukiwał dzielnie swojego mistrza, a robaki, które wyczuwał wprowadzały go jedynie w zdziwienie i nie pozwalało mu się skupić i zebrać myśli. Shizen nie miał pojęcia o co chodzi, ale musi się tego dowiedzieć. Spotkanie z drugą osobą było... dziwne. Jego rozmówca okazał się być niezbyt przyjemny, a Anzou ludzi, którzy są dla niego niemili traktuje w podobny sposób. Już miał mu odpowiadać, jednak usłyszał głos, kolejny głos. Hebbi Shogo. To pewnie ich Mistrz, osoba, która zajmie się rozwojem dwójki Geninów. Optymista.
- Shizen Anzou. Bardzo mi miło.
Jaki Shizen by nie był - dbał o to, by traktować z szacunkiem osoby, które na to zasługują. Tak też zrobił, ukłonił się w pół i skupił wzrok na nowo poznanym człowieku, jednak pierwsze wrażenie zrobił pozytywne. Jeżeli ktoś chce poznać wiele technik i stać się nieśmiertelnym, to jego ambicje są bardzo wysokie... Podobnie jak to, co Anzou chce osiągnąć. To dopiero będzie odlot!
- Chcę dowiedzieć się wszystkiego o świecie. Zgłębić jak najwięcej wiedzy, poznać wiele technik i... I zrewanżować się Yami Saiko!
Chłopak wypalił od razu ze swoimi planami na przyszłość. Chciał, by każdy tutaj zgromadzony miał jasny pogląd na to, na czym mu zależy. Mogą mu albo w tym pomóc, albo... nie przeszkadzać. Liczył jednak, że uda mu się osiągnąć swój cel, a jeżeli w życiu chce się coś osiągnąć, to warto iść po to z kimś u boku.
 
Posty: 97
Dołączył(a): 1 paź 2020, o 08:40
Ranga: Genin

Re: Jama węża.

Postprzez Hoshiyaku Yabushi » 30 mar 2021, o 07:57

I tak wpatrywałem się rudego przybysza, który nie był senseiem. Niestety, choć może i stety, przecież oznaczało to tylko, że będzie musiał się dzielić swoim senseiem, aż z dwoma personami. Znaczy jego sensei, będzie musiał się dzielić między nas oboje. Ciekawe czy mu się uda, w końcu czasami zdarzało się, że była trójka. Więc jakby nie patrzeć powinno być mu mimo wszystko łatwiej. Pozatym jak sensei przyszedł to wyraźnie używał męskich zaimków, a wyglądał. No cóż aparycja wskazywała na kobiete. Może był niebinarny? Dobra nie było to w tej chwili ważne bowiem nasz optymistyczny, co uważałem za plus sensei, przedstawił się, więc zrobiłem to i ja.-Yabushi z Hoshiyakich- Odparłem automatycznie lekko się kłaniając. No i ten szary Banzo, również się przedstawił.-Kto to Hami Bajko?- Zapytałem z automatu, po usłyszeniu tego enigmatycznego imienia.
MK: Maji Eiji
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 gru 2020, o 02:20
Ranga: Genin

Re: Jama węża.

Postprzez Hebi Shogo » 30 mar 2021, o 16:53

Shogo wysłuchał tego co mieli do powiedzenia jego genini. Uśmiechał się cały czas do nich, aby dać im więcej otuchy do rozmowy. Początki są bardzo ważne podczas wzajemnego poznawania się. Następnie spojrzał na Anzou, który postanowił powiedzieć coś ciekawego.
- Możemy się wzajemnie wspierać w poznawaniu nowych technik. A co do Saiko ... to kto to jest? Twoja była dziewczyna? - zapytał Hebi będąc całkowicie nieświadomy o czym mówił chłopak. Połączył się tutaj w niewiedzy z Yabushim, ale poprawnie wypowiedział przynajmniej imię dziewczyny. Yabushi nie był zbyt rozmowny i mógł mieć problemy ze słuchem, co nie wróżyło dobrze jego karierze jako shinobi. Shogo oczywiście go nie skreślał, gdyż chłopak mógł mieć inne atuty, który nadrabiał swoją ułomność. A nawet jeśli nie miał, to z czasem mógł je zdobyć. Ostatecznie tylko determinacja pokaże komu uda odnieść się sukces.
- A ty Yabushi? Może powiedziałbyś coś więcej o sobie? Co sprawia, że wstajesz rano z łóżka?
To było dobre pytanie, gdyż wstawanie z łóżka jest najtrudniejszą częścią dnia i jeśli nie miało się jasno określonego celu, ciężko było zmusić się aby opuścić to cudowne urządzenie do odpoczynku.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jama węża.

Postprzez Shizen Anzou » 30 mar 2021, o 17:20

Wymiana doświadczeń to ważna rzecz. Ludzie bez komunikacji, wymiany informacji czy wiedzy nadal byliby zacofani. Wymiana napędza postęp. Anzou wiedział, że na świecie jest wiele osób, które zwyczajnie są od niego silniejsze i dysponują lepszymi technikami. Jednak Shizen się tym nie przejmował, znał swoje miejsce w szeregu i będzie dążył do tego, by osiągnąć swój cel. Młodzieniec lekko się zdziwił, Kazekage i... potężna kobieta, do której mu bardzo daleko. Jeszcze.
- Yami Saiko. Nidaime Kazekage. Spotkałem ją w wiosce, porozmawiałem i stoczyłem mały pojedynek. Oczywiście, nie miałem szans, była potężna. Do tego... miała demoniczną postać, do tego oko w czole... Tak, obiecałem jej, że się rozwinę i wtedy ponownie się zmierzymy!
Anzou zacisnął pięść. Taki był jego plan. Nie zwracał uwagi na to, co ktoś o nim myśli, ale w głębi serca liczył, że Shogo go zrozumie i pomoże mu się rozwijać. Anzou musi uważać przy korzystaniu ze swoich zdolności klanowych, jednak gdy przy jego boku jest Sensei - raczej o to martwić się nie musi. Rudowłosy aktualnie posiada idealne warunki by rozkwitać. Jego umiejętności zbliżone są do przeciętnego Chunina, oby niedługo udało mu się załatwić awans...
 
Posty: 97
Dołączył(a): 1 paź 2020, o 08:40
Ranga: Genin


Powrót do Hebi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników