Dwie Formacje

Tereny lasów i gór sąsiadujących z Iwagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 3 gru 2016, o 15:13

Kiedy Hideko wybuchła śmiechem słysząc pytanie Seitaro, ten tylko ze zobojętniałym wyrazem twarzy uniósł lewą brew w górę. Co ją tak rozśmieszyło? Źle sformułowane pytanie, niewiedza, czy coś jeszcze innego. Chłopak nie zareagował jakkolwiek poza sapnięciem i odczekaniem tej chwili, aż otrzyma tą konkretną odpowiedź. Na początek poszły w ruch drobne wyjaśnienia.
- Cóż, jeżeli zwykłe pytanie wynikające z absolutnej niewiedzy cię rozśmieszyło, to w porządku. Przynajmniej się pośmiałaś. - oj, Seitaro był sztywny, a jego duma łatwa do urażenia. Dopiero chwilę później dostał odpowiedź jakiej oczekiwał.
- Dziękuję. To chciałem wiedzieć. - odparł, nie starając się specjalnie drążyć tego tematu. Przynajmniej teraz.
Spojrzał na niebo. Faktycznie zmierzchało. Chyba stracił poczucie czasu trenując i rozmawiając.
- Nie mam tu nic więcej do roboty. Możemy wracać.

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Takahama Hiroshi » 3 gru 2016, o 15:45

Kobieta ruszyła w stronę wioski, poczekawszy chwilę, aż Seitaro ją dogonił. Uśmiech chyba nigdy nie znikał z jej twarzy. Była dokładnym przeciwieństwem Genina, jednak nie przeszkadzało jej to. Polubiła go i widziała w nim naprawdę duży potencjał. Jedyną wadę, jaką w nim widziała, to fakt, iż nie miał za bardzo poczucia humoru. Po chwili zastanowienia uznała jednak, iż mogły się trafić gorsze przywary.
-No nie dąsaj się tak. Naprawdę nie masz poczucia humoru - zaczęła, starając się rozluźnić atmosferę. - Mogę Ci opowiedzieć więcej o Shukaku w ramach wynagrodzenia za moje niemiłe zachowanie.
Po tym zaś ponownie puściła oczko do chłopaka, by ten poczuł się choć trochę lepiej. Może nawet rozluźnił się.
-Poza kontrolą piasku, Shukaku tak naprawdę nie ma innych zdolności. Ma za to duży wpływ na osobę, w której jest zapieczętowany. Osoba taka nie jest w stanie zasnąć i czuwa cały czas. Wokół oczu ma czerwone obwódki, a kiedy zaśnie, to Shukaku przejmuje nad nim kontrolę. Sama bestia wygląda trochę jak żółty szop i podobno ma charakterek, ale to tylko plotka, którą usłyszałam, nawet nie wiem od kogo.
Hideko i Seitaro w końcu dotarli pod bramę wioski. Zatrzymali się tam i kobieta spojrzała na Genina. W głębi ducha cieszyła się, że klan Maji ma tak utalentowanego członka i wiedziała, że ten chłopak jeszcze wiele osiągnie. Powiedziała mu jednak, że ma jeszcze parę spraw do załatwienia i zostawia go tutaj, jednak gdyby miał jakiekolwiek pytania, to wie, gdzie ją znaleźć.
Zaraz po tym ruszyła w stronę budynku Tsuchikage, ruszając biodrami na lewo i prawo oraz zostawiając Seitaro samego. Była prawie pewna, iż chłopak właśnie na nią spogląda, jednak nie odwróciła się.

z/t
 
Posty: 815
Dołączył(a): 10 wrz 2016, o 00:37
Ranga: Chūnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 2 mar 2017, o 22:49

Po bardzo długim czasie Seitaro zabrał się za trening technik profesjonalnych. Sam nie wiedział, dlaczego dopiero teraz. Wmawiał sobie, że skoro nie należy do osób leniwych, to najpewniej miał natłok obowiązków.
Przytargał ze sobą cztery zwoje, z czego dwa traktowały o technikach klanowych. Niedziwne więc, że to od nich zaczął. Odpieczętował żelazny piach i skoncentrował chakrę. Kontrola pola magnetycznego stawała się co raz to trudniejsza, ale wraz z nią techniki nabierały na sile. Coś za coś. Satetsu unosiło się i nabierało bardziej zaawansowanych kształtów, choć mocno nieregularnych, po czym opadało na glebę. Wiele prób musiało minąć, nim Maji opanował tę technikę i był zdolny stworzyć figury o idealnie gładkiej strukturze.

10PN Satetsu Kesshū

Otworzył zwój do drugiej techniki. Mowa w nim była o rosproszeniu żelaza wokół siebie i wystrzeleniu go w formie drobnych i zabójczo szybkich pocisków. Nie mitrężąc czasu, znalazł sobie cel w formie skalnej ściany, którą sam utworzył. Skoncentrował żelazo, nadał im formę cienkich iglic i wystrzelił tak szybko, że sam miał drobne problemy z dostrzeżeniem ataku. Jego skutki były dość mocno widoczne. Ściana była praktycznie w każdym miejscu podzurawiona. By zwiększyć efektywność techniki zmienił iglice na grudki. Efekt był nieco inny, bo po ścianie nie zostało już nic.

10PN Satetsu Shigure

Po opanowaniu technik klanowych przyszedł czas na jakąś odmianę w rodzaju jutsu żywiołowych. Seitaro rzucił oko na trzeci zwój, po czym zabrał się za praktykę. Skoncentrował chakrę w płucach, złożył konieczne pieczęci, dmuchnął i... nic. Żadnych efektów. Nic w sumie dziwnego, wszak nie w jeden dzień Iwę zbudowano, czy jakoś tak. Dopiero po kilkinastu próbach Seitaro udało się w końcu wystrzelić z ust cylindryczne, próżniowe pociski. Testował je jeszcze wielokrotnie, napawając się siłą tak niepozornego ataku.

10PN Shinkūgyoku

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 3 mar 2017, o 00:36

Dzień 2
Chłopak otworzył kolejny zwój po dniu przerwy. Tym razem tekst opisywał technikę o niezwykle wysokim potencjale ofensywnym, a przy tym przynależała do jego głównego, ulubionego żywiołu - Futonu.
Zaczął od podstawowej kombinacji przy używanii technik wietrznych; nabierz powietrza w płuca, skumuluj chakrę i zwiąż następujące pieczęci - Szczur → Wąż → Koń → Wąż → Pies, po czym wypuść zabójczy pocisk? No i czy pierwsza próba faktycznie zwieńczyła się wietrzną kanonadą ostrzy? Nie, oczywiście, że nie. To było zwyczajne dmuchnięcie. Parę godzin zajęło Majiemu opanowanie tej techniki tak, jak należało. Małymi kroczkami do celu, ot co.
10PN Shinkū Renpa

Seitaro od jakiegoś czasu zastanawiał się czy istnieje technika umożliwiająca pełną manipulację swoim głosem, zmianę jego skali czy emisji. Technika taka mogła znaleźć swoje zastosowanie w wielu sytuacjach, kiedy należałoby przybrać inną tożsamość. No, zastosowanie głównie szpiegowskie. W każdym razie chłopakowi trochę zajęło zrozumienie jak takie jutsu mogłoby działać w przełożeniu na praktykę i samo jego tworzenie. Tak, musiał tworzyć, bo pośród stert zwojów wszelakich nie znalazł żadnego z podobną techniką.
Pieczęci, kontrola chakry i przelanie jej na struny głosowe, no i oczywiście - czas. Dla przykładu; do perfekcji opanował operowanie głosem... Ririki Kamizuru. Praktycznie nie do odróżnienia.
6PN Sakudai Onjou

Tym razem czarnowłosy przystojniak postawił na losowość - który zwój weźmie do ręki, to nauczy się techniki w nim zawartej. Tym razem padło na Shunshin no Jutsu z kategorii ,,ninjutsu ogólne", czy jakoś tak. W każdym razie była to technika uzupełniająca, co nie znaczy, że pozbawiona zalet. O co to, to nie. Dzięki niej Seitaro mógł niepostrzeżenie pojawiać się tam, gdzie zechce, chociaż z pewnymi ograniczeniami, rzecz jasna. Chwilę po małej lekturze zabrał się za praktykę. Jeżeli chodziło o takie czyste ninjutsu, tudzież sztuki walki, ciężej szła mu nauka, prób było znacznie więcej niż w przypadku treningu technik żywiołowych.
Ale udało mu się. Za pierwszym razem stracił na moment orientację po takim szybkim biegu zakrawającym o teleportację, ale dało się do tego przyzwyczaić.
20PN Shunshin no Jutsu

Do kolejnej techniki potrzebował źródła chakry, a najlepiej osoby żywej, która służyłaby jako dobrze wyczuwalne źródło chakry. No, a że znajdował się na kompletnym zadupiu, na które dociera tylko on, to jedynym ratunkiem był klon. I jegoż właśnie wytworzył. Nakazał mu udać się... gdzieś. Byle gdzie tak naprawdę, byle na odległość nie mniejszą niż 20m i nie większą niż 50m. Manewrowanie na takim dystansie pozwoliłoby Seitaro na testowanie techniki ile mu siły starczy.
Skoncentrował chakrę w palcu i przyłożył do ziemi, chcąc wykryć w okolicy swojego klona... Ale bez pożądanego efektu.
Po paru godzinach powiodło mu się to. Prawdę mówiąc, to czuł się jakby posiadał zmysł sensoryczny, jak Inoza. Ciekawa technika.
20PN Sagasu no Jutsu

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 3 mar 2017, o 09:25

Dzień 3
Pierwsza technika elementu ziemi nosiła nazwę Dosekidake. Właściwie, to większość technik tej dziedziny miało w swojej nazwie literę D na początku. W sumie to nawet nie ma nad czym się dziwić, ani nad czym rozwodzić. Do tej techniki potrzebował znowu klona. Gdy go stworzył kazał ustawić mu się w danym miejscu na danej odległości i rozpoczął trening, najpewniej kilkugodzinnny, nad tą techniką. Z ziemi prędzej czy później w bardzo szybkim czasie wyrosły cztery szpiczaste filary, których klon nawet nie zdążył uniknąć.
10PN Dosekidake

Seitaro podjął się szkolenia kolejnej techniki z wietrznego elementu. Chciał doprowadzić ten żywioł u siebie do czystej perfekcj i uda mu się to za wszelką cenę. W zwoju była mowa o wytworzeniu w rękach tornada, które leciwszy nieco po łuku dopadało przeciwnika i wbijało go w podłoże, choć zabijało tylko w przypadku gdy oponent był wyjątkowo mało wytrzymały. W każdym razie technika przydatna.
Związał pieczęci i skumulował chakrę, czyli zgodnie z procedurą i próbował, próbował, jeszcze raz próbował. W końcu udało mu się wbić swojego klona w ścianę jednej z dwóch formacji skalnych.
10PN Fūton: Hanachiri Mai

Tym razem jakaś miła odmiana jeżeli ogólnie chodzi o techniki Dotonu, które w większości są całkowicie statyczne. Tutaj pojawia się pewna dynamika, bo skalny twór ożywa i, co ciekawe, można nim dowolnie sterować i atakować. To mogło być przydatne, ach, chwila, KAŻDA technika była przydatna mniej lub bardziej. Ta miała potencjał, który, zobaczymy jak zostanie wykorzystany.
Seitaro trochę się naczekał i namęczył, by ziemia pod nim choć trochę się podniosła i wyglądała jak skalny wąż. Jednak i tym razem się udało.
10PN Doryūha


Tym razem chodził o coś, co miało naprawdę pokaźną siłę ofensywną. Wszak stworzenie trzech tornad od tak tp nie prosta sprawa, a tutaj można nimi nawet sterować i połączyć w jeden ogromny twór. Przy pierwszych próbach Seitaro udało się co najwyżej ,,rozbudzić" ruch powietrza w okół siebie, a to nie w tym rzecz, bo nie miał tworzyć tornada obok siebie, a w pewnej odległości coby samemu nie ucierpieć. Kolejne próby ukazały coraz to większe zawirowania w powietrzu. Masy wiatru musiały się ze sobą silnie zderzać, by faktycznie coś z tego powstało. No ale, tak czy owak, Sseitaro w końcu opanował tę technikę, wypłoszywszy ptactwo i ściągnąeszy czyjąś uwagę trzema wielkimi trąbami powietrznymi.
10PN Fūton Ninpō: Kamikaze

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 3 mar 2017, o 14:56

Dzień 4
Czarnowłosy przystojniak o ponurym usposobieniu właśnie przeglądał kolejny zwój z techniką. Ponownie powrót do statycznych technik Dotonu, ale tym razem coś, co mogło uratować tyłek w wielu niekomfortowych wych sytuacjach. Doryuheki było jedną z najsilniejszych barier powstałych za pomocą technik ninja, dlatego też Seitaro nie mógł od tak sobie odpuścić nauko tegoż.
Przystąpił do nauki, która nie była taka trudna. Wszak technika bazowała w założeniu na słabszych ziemnych barierach. Włożenie w technikę więcej mocy zapewniło lepszy, silniejszy efekt.
10PN Doryūheki

Technika w teorii prosta, acz zabójcza dla nieostrożnej ofiary. Według tekstu technika nie wymagała składania pieczęci. Działała na zasadzie - wyciągnij rękę, tam ziemia pod twoją kontrolą będzie. To, podobnie, jak nauka Doryuheki nie było trudne, aczkolwiek pewną trudność sprawiło Seitaro utworzenie w danym miejscu skalnych kolców. Za pierwszym razem skierował rękę i... nic. No ale w końcu praktyka czyni mistrza, zatem i to wreszcie się udało. Wewnętrznie przeczuwał, że często będzie korzystał w walce z tej techniki.
10PN Ganchūsō

Na ostatnią technikę tego dnia postawił Raiko Kenka z czystego ninjutsu. Technika nader przydatna, ho, OGROMNIE przydatna, jeśli nie ma się ochoty targać całego żelastwa ze sobą. Na początek Seitaro musiał ze zwykłej kartki papieru stworzyć materiał zdolny absorbować przedmioty na tej samej zasadzie, co zwoje ninja. Z pozoru nie było to trudne, ale samo narysowanie symbolu na takiej kartreluszce raczej nie byłoby wszystkim, co trzeba uczynić. No ale nauka metodą prób i błędów przynosiła największe sukcesy. Prędzej czy później oczywiście. Później należało zespoić, gak jakby, zawartość zwoju ze specjalną plakietką. To już było trudniejsze, ale z chwilą gdy mu się to udało technika była opanowana.
20PN Kuchiyose: Raikō Kenka + x4 specjalne plakietki

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 3 mar 2017, o 15:51

Dzień 5
Ostatniego dnia dla Seitaro zostały już tylko trzy zwoje z taką samą liczbą technik. Jakże był zadowolony, kiedy okazało się, że wszystkie należą do jednej, jego ulubionej, dziedziny. Bez mitrężenia czasu zabrał się za trening pierwszego z jutsu. Wymieszał w ustach chakrę z powietrzem, po czym dmuchnął na całą długość klingi Kokuto. Powłoka powstała, a i owszem, ale po chwili zniknęła. Metodą prób i błędów opanował technikę, zwiększając tym samym ostrość miecza wielokrotnie.
10PN Shinkūjin

Maji zagłębił się w lekturze przedostatniego zwoju. Mowa w nim była o technice polegającdj na szybkim przelaniu chakry wiatru do broni i machnięcie nią. W zasadzie to nie robiło to problemu, bo w końcu Seitaro nie raz i nie dwa miał do czynienia z technikami wymagającymi przelania chakry na medium, czy to w Jitonie czy najprostszych technikach Futonu. Dlatego też opanowanie tej techniki nie było dla czarnowłosego większym kłopotem.
10PN Shinkūken

No i przyszła ta chwila, kiedy przychodzi koniec killudnowego treningu. Na ostatni gwizdek poszło Kami Oroshi, czyli kolejna bardzo destrukcyjna technika elementu wiatru. Do treningu ponownie wykorzystał swoją ulubioną kukłę treningową - własnego klona.
Pierwsze próby upodobniły Kami Oroshi do Daitoppy, niż do finalnego efektu. Znaczy - było dobrze, ale czas i samozaparcie wyszlifuje brzydką rzeźbę. Tym razem wcsle nie było inaczej, bo w końcu Seitaro wystrzelił kulę, która nie tylko rozsypała klona w drzazgi, ale i zdewastowała pewien skrawek terenu.
Jednak było jeszcze coś, co Seitaro chciał, a raczej musiał zrobić. Tego dnia bowiem wziął ze sobą największy dostępny w sklepie zwój, by wydobyć i zapieczętować naprawde pokaźne ilości piasku. Akurat na zabawie w górnika przyszło mu spędzić resztę tego dnia.
10 PN Kami Oroshi + duża ilość Satetsu

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Dwie Formacje

Postprzez Maji Seitaro » 19 mar 2017, o 10:45

Seitaro powrócił do treningów po niedługim czasie, bogatszy w nowe pomysły i zwoje z technikami. Tym razem jednak zwoje owocowały w prawdziwe perełki. Czarnowłosy podczas ostatniej misji otrzymał zwój z tajemniczą zawartością. Dopiero po powrocie zdecydował się zagłębić w lekturę, ale nie spodziewałby się otrzymać czegoś, co było kamieniem milowym w opanowaniu zdolności klanu w stu procentach. Zwój traktował o ścieżce magnetycznej sztuki ninja, co z nazwy za wiele nie mówiło, za to szczegóły były bardziej konkretne.
- Możliwość namagnesowania nawet materii nieożywionej, byle skały, stołu, czy kartki papieru... niesamowite. - rozmyślał na samą myśl, że zaraz zabierze się za opanowanie nowych technik.
Ścieżka niosła jednak za sobą bardzo poważną wadę. Gdyby coś zakłóciło magnetyczną chakrę Maji, wówczas sam użytkownik tejże ścieżki zamieniłby się w niekontrolowany magnes. A to już wrota do śmierci.
W każdym razie zamierzał podjąć ryzyko. Za swój obiekt treningu wybrał... pigułę żywnościową. Najpierw musiał namagnetyzować samego siebie, co wymagało skupienia i odpowiedniej manipulacji chakrą. Kiedy mu się już to udało, a stało się to po jakichś 5 godzinach, mógł być z siebie dumny, bo pigułka lewitowała w powietrzu, kontrolowana przez pole magnetyczne Seitaro.
3PN Jishaku Ninpō D

Druga i zarazem ostatnia technika tej ścieżki to mugen inseki, o wyższej randze i możliwości śmierci przeciwnika. Tym razem musiał namagnetyzować skały i dowolnie nimi manipulować, co było łatwe tylko w wyobrażeniach. W końcu lita skała ma swoją wagę, a kontrolowanie przynajmniej kilku takich kloców za pierwszym razem wydawało się nierealne. Tak czy owak duma nie pozwalała mu na porzucenie treningu. Przechodził przez gorsze rzeczy, ot i co.
Na tym treningu spędził kolejne 5 godzin, co zupełnie wymęczyło naszego chunina. Skały latały jak Seitaro im nakazał. Co prawda trochę przypominało to jakąś technikę Dotonu, ale to dobrze jeśli pozory mylą w takim przypadku.
10PN Jishaku Ninpō: Mugen Inseki B

Tym razem Seitaro miał ochotę przetestować coś, nad czym pracował od jakiegoś czasu. Technika była dość podobna do tetsu bakuhatsu kyu, ale była niewątpliwie potężniejsza. Jakaż to była nowa technika? Ano, w przetłumaczeniu - dziesięć kul atmatnich. Nazwa nie odbiegała od wyglądu techniki w praktyce ani trochę. Seitaro odpieczętował żelazny piasek i zaczął trening. Najpierw zamieszanie chakry, sformowanie koniecznych pieczęci i... efekt? Część żelaza podniosła się w formie dziesięciu bezkształtnych pseudo-kul, czyli nie to, co Seitaro chciał tak bardzo osiągnąć. Mijała godzina za godziną, a chłopak uzyskiwał coraz większą wprawę i lepszy efekt. W końcu doszedł do momentu, w którym opanował własną technikę.
10PN Jukko Tessei Houdan B

Od jakiegoś czasu czarnowłosy przystojniak zastanawiał się nad opracowaniem techniki, która tym razem miałaby pełnić jedynie funkcję użytkową, nie ofensywną. Seitaro coraz bardziej odczuwał, że misje niekiedy ciągną się dniami, niekiedy tygodniami i przez ten czas jest się wystawionym głównie na pogodę, aniżeli ciepłe łoże i strawę. Często jednak ninja nie ma za bardzo gdzie się schować przed niedogodnościami. Dlatego też Seitaro poobserbowawszy przez te kilka lat iwijską architekturę, doszedł do wniosku, że stworzenie techniki odtwarzającej iwijską zabudowę byłoby czymś... przydatnym. Stworzenie jednego takiego szpiczastego domku byłoby niebywałym komfortem podczas mroźnych, zimowych nocy.
Schemat działania był podobny do tworzenia skalnych barier, tylko że tutaj musiał chwilę się skupić i zwizualizować budynek zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Udało mi się to wykonać już po kilku próbach, nic trudnego tak naprawdę.
10PN Doton: Iwa Zouei B

Ostatnia technika, jakiej chciał się nauczyć na ten moment, to Chō Biburāto Raitontō. Właściwie to byłaby to pierwsza technika Raitonu w arsenale Seitaro, dlatego też zastanawiał się trochę czy aby na pewno uda mu się ją opanować, szczególnie, że nie zaczyna od podstaw,a od techniki rangi B.
Seitaro wyzwania uwielbiał, toteż i temu zamierzał podołać. Do tego treningu już musiał wykorzystać Kokuto, jutsu bowiem polegało na przepływie chakry, a dzięki elementowi błyskawicy przelanemu na miecz, ten mógł ciąć z niesamowitą wręcz ostrością. Podobieństwo do Futonowych przepływów było zauważalne, dlatego nie minąło nawet kilka godzin, a Seitaro operował mieczem tak ostrym, że nie mogło mu się oprzeć. Nawet próba przecięcia głazu była sukcesem, kiedy miecz wszedł w niego jak w masło.
Po zakończonym treningu posiedział jeszcze chwilę i wykonał na kartkach papieru pieczęci z techniką Raiko Kenka, po czym zebrał swoje manatki i wrócił do Iwy, mając w niej jeszcze kilka spraw.
10PN Chō Biburāto Raitontō B + 8x plakietka z Raiko Kenka

MK: Inuzuka Arai
Obrazek
Seitaro Theme

Sprawdzam KP, misje samodzielne, jestem modem w Kuźni i WT, prowadzę misje - służę pomocą.
NIE OTWIERAĆ, BO PRAWDA WYJDZIE NA JAW!
Spoiler:
 
Posty: 1670
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Poprzednia strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron