Jama Kurogane

Tereny lasów i gór sąsiadujących z Iwagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Jama Kurogane

Postprzez Kurogane Kagami » 7 paź 2016, o 03:32

opis:



PS: później zmienię drugie zdjęcie gdyż jeszcze je obrabiam, a to jest za duże tutaj. :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 62
Dołączył(a): 9 sie 2015, o 23:08
Ranga: Genin

Re: Jama Kurogane

Postprzez Kurogane Kagami » 7 paź 2016, o 04:09

Dzień zaczynał się jak co dzień czyli tak samo, to samo denerwujące słońce i odgłosy śmiechu dzieci. Powoli podnosząc się ze swojego łóżka naszedł mnie moment na przemyślenia o dotychczasowym życiu. Jak ja nie cierpię tej wioski Powiedziałem z pogardą unosząc głowę w górę. Mniejsza z rozmyśleniami trzeba wymyślić co dziś mam zamiar zrobić.. Ciotka mówiła mi żebym zajrzał na jakiś ogród botaniczny podobno jest teraz pod kontrolą ludzi z mojej rodziny. Stwierdziłem iż nie jest to zły pomysł lepiej wiedzieć co jest miejscem klanowym, garnąłem się więc szybko i powolnym krokiem dotarłem do celu. Ku mym oczom ukazał się wielki ogród a może bardziej łąka, nie miałem zamiaru teraz nad tym rozmyślać gdy znienawidzone przeze mnie słońce grzeje na całej tej równinie która w ogóle mi się nie podobała. To ma być miejsce dla klanu Kurogane? Pełno śmierdzących kwiatków i brzydkie drzewa. Zacząłem się buzować od środka na myśl jak Tsuchikage nas traktuje. Wkurzony poszedłem dalej musiałem przejść przez ten przeklęty ogród, ale widać że moi pobratyńcy nie lubią tego miejsca gdyż żadnego tu nie spotkałem. Gdy przeszedłem na drugi koniec udałem się jeszcze kawałek prosto trafiając na dziwną dróżkę między drzewami. Bez zastanowienia zajrzałem co jest na jej końcu, ujrzałem grotę którą zbadałem wzdłuż i wszerz.To idealne miejsce dla mnie.Stwierdzenie zmotywowało mnie do działania. Chciałem zrobić coś aby moi kuzyni nie zaginęli przez resztę życia w cieniu tej marnej wioski. Ściskałem pięści ze złości, w końcu uczucia doszły do zenitu. Byłem tak wkurzony iż nie panowałem nad sobą, chciałem w coś uderzyć i zrobiłem to uderzyłem w najbliższą ścianę groty przelewając przypadkowo chakrę do ręki którą robiłem zamach. Gdy uderzyłem w ścianę o dziwo nie poczułem żadnego bólu a moja ręka zrobiła się czarna i metaliczna. Zdziwiło mnie to trochę jednak i ucieszyło gdyż teraz wiem iż jestem w stanie jednak coś zrobić w sprawie która mnie drażni od przybycia do tej wioski.

Obrazek
 
Posty: 62
Dołączył(a): 9 sie 2015, o 23:08
Ranga: Genin


Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron