Wioska Sakegawa

Jak sama nazwa wskazuje tereny bardzo górzyste, obfitujące też we wszelakiego rodzaju wulkany. Najsłynniejszym jest Utaka, największy, drzemiący wulkan.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Aburame Keon » 2 sty 2020, o 02:36

Drużyna Hyakuzawy - Misja C

Kopniak w gardło szybko skończył żywot bandyty, lecz nie wcześniej jak ten wyciągnął zza pasa kunai i ranił ją w nogę korzystając z chwili dystrakcji. Nie była to głęboka rana i umożliwiała normalne poruszanie się, choć dość obficie krwawiła. Gdziekolwiek Mitsuki go teraz kopała, już nie mógł tego poczuć. Obecność Shimejiego była w tej walce całkowicie nieistotna, gdyż ostatniego z przeciwników wziął na swoje barki lider drużyny, Hyakuzawa. Niefortunnie się stało, że jego jutsu zajęło ogniem dach budynku, w którym do niedawna znajdowali się z Mitsuki. Nie płonął on w błyskawicznym tempie, ale już narobił szkód i wypadałoby go w końcu ugasić... wasz przeciwnik wykonał technikę, która sprawiła, że spadł na waszą drużynę deszcz senbonów... Mitsuki zasłoniła ściana z dotonu, zaś Yoshi i Hyakuzawa byli wystarczająco szybcy, by ich uniknąć. Oberwał jedynie Shimeji, lecz igły nie trafiły w żaden punkt witalny i zadały mu tylko trochę bólu. W tym czasie jednak ognisty smok dosięgnął bandytę, który zsunął się z jednego z dachów na ziemię z dość groźnie wyglądającymi poparzeniami. Nie wyglądał na zdolnego do dalszej walki, wił się i jęczał z bólu. Podsumowując z poprzednich postów: na początku było siedmiu bandytów, jednego zabili mieszkańcy wioski, drugiego ranili, gdy porywali Akirę. Jednego zabił Hyakuzawa, jednego Mitsuki, kolejny był nieprzytomny po kopniaku Yoshiego i ostatni bredził z bólu. Brakowało dwóch facetów i sześciolatka. Nie było ich tutaj i nadal nie mogliście mieć pewności, gdzie ich szukać.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 110
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 2 sty 2020, o 03:03

Sprawa wyglądała tak, że Mitsuki została trafiona ponownie a Hyakuzawa znowu zaczął palić sojuszniczą wioskę tym razem podczas walki no ale jednak. Jednak nie po myśli chłopaka było to, że Shimeji także dostał, był małym chłopczykiem a już został naszpikowany senbonami. Bandyta natomiast dostał całym tym smokiem i spadł na ziemię gdzie najpewniej zakończył swój żywot.. Hyakuzawa od razu ruszył na dach aby ugasić ogień. Złożył kilka pieczęci i zaczął oblewać ogień i dach, który to się jarał wodą gasząc to co przed chwilą zapalił. Następnie zeskoczył z dachu i rzekł. -Chodźcie, opatrzę was.- Z racji na chwilę przerwy chłopak zaczął leczyć wszystkie rany swoich towarzyszy czyli. Haretsu, tą ranę dłoni oraz nogi, Haru, ranę ręki i paraliż jeżeli się dało oraz Shimeji po tych senbonach. Następnie podszedł do tych samych ludzi co przed tą całą awanturą mówili, że mogą ich zaprowadzić do kryjówki bandytów i rzekł. -Wioska ochroniona, prowadźcie do kryjówki bandytów to młodego uratujemy.-



Spoiler:


Chakra:9490-300=9190
BANK


Spoiler:
 
Posty: 383
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Mitsuki » 2 sty 2020, o 23:18

((nie wiem jakim cudem mimo paraliżu przeciwnik zdołał wbić mi w nogę kunai ale niech będzie))
- Ty kurwo! - krzyknęła dziewczyna i kopnęła go jeszcze raz. Co prawda nie mógł tego poczuć ale przynajmniej kunoichi się wyżyła. Gdy tylko zobaczyła, że jej sensei podpalił budynek od razu go opuściła, coś tam kuśtykała ale nadal się pośpieszyła.
Zgodnie z zaleceniem Hyakuzawy podeszła do niego i dała się opatrzyć, czy raczej wyleczyć, chociaż jej twarz nie pokazywała, że była z tego powodu szczęśliwa. Ciężko by było inaczej w końcu rany pokazywały, że była słaba, że coś przeoczyła, a jej duma nie lubiła tego uczucia. - Zabijmy tych chujów i miejmy to z głowy. - powiedziała raczej do siebie niż do kogoś innego. Według dziewczyny, tak długie bawienie się z bandytami było denerwujące, powinni udać się od razu do ich kryjówki i ich ubić.
Kolejna mk Rin
 
Posty: 42
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 19:44
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haru Yoshi » 3 sty 2020, o 03:32

Cała akcja o dziwo się udała, Yoshi pokonał przeciwnika drugim kopniakiem i ten leżał nieprzytomny, w końcu się go pozbyli. Już po tym czasie ręka chunina powinna odzyskać sprawność, wystarczyło tylko dostać się do reszty drużyny i nieco ją wesprzeć, bo skoro Haru został ranny może, reszta również potrzebowała pomocy. Wychodząc z domku związał jegomościa żyłkami, dosyć mocno, może przeżył uderzenie i tylko stracił przytomność, a byłaby to dobra studnia wiedzy, gdzie może znajdować się reszta. Wybiegając z domku chunin zauważył potężnego smoka oświetlającego całą okolicę, następnie spadające senbony, cofnął się jednak natychmiast do domku kiedy zauważył atak, więc raczej nic mu nie groziło. Jak się okazało, drużyna kamienia załatwiła wszystkich, którzy odwiedzili wioskę, tylko jeden denat, który dostał kopniakiem może się do czegoś przydać, dlatego Haru wywlókł go ze sobą na środek wioseczki obok dopalającego się kompana i czekał, aż ten się ocknie, wziął nawet wiadro wody ze studzienki i oblał mu mordę mówiąc - No to teraz, zaprowadzisz nas do waszej kryjówki, a jeśli nie to skończysz jak ten szaszłyk -, oczywiście powiedział ten słowa jeśli bandyta się obudził. - Dzięki - odrzekł do mistrza po tym jak ten zaproponował mu swoją pomoc w opatrywaniu rany.
 
Posty: 346
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Shimeji » 3 sty 2020, o 13:43

Z przeciwnikami się zmagaj, ale kompanom nie pomagaj. Tyle się nauczył się Shimeji przez ostatnie parę minut, kiedy chcąc pomóc, jedyne co zdołał osiągnąć to zdobyciu kilku dodatkowych dziur w ciele...
-Aaaah...
Krzyknął z bólu kiedy poczuł jak mu się wbijają igły w ciało. Po wszystkim, również wyciąganie ich nie należało do najprzyjemniejszych doznań jakie mógł doświadczyć... Mistrz jednak na całe szczęście był w stanie ich wszystkich uleczyć z ran, więc nie było aż tak źle. Chyba żadne zakażenie mu się nie wda skoro już nie ma rany... jednak nie miał on zbytnio dużego pojęcia o tym jak działało leczenie za pomocą technik... w sumie to przespał w akademii lekcje o pierwszej pomocy...
-Musimy znaleźć ich...
Powiedział, czując się już lepiej, kiedy poruszony został temat porwanych osób.
 
Posty: 35
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 02:45
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Aburame Keon » 4 sty 2020, o 00:19

Drużyna Hyakuzawy - Misja C

Mitsuki - ok, niech będzie, że tego nie zrobił.

Z waszej czwórki to Yoshi okazał się być najbardziej przytomny, gdyż postanowił przepytać żyjącego jeszcze bandytę o ich kryjówkę. Dzięki niemu przekonaliście się, że zakradanie się tam byłoby zupełnie bez sensu. Mężczyzna pomimo swojego stanu wydawał się darzyć swoich byłych kompanów wystarczającą niechęcią, by udzielić wam pewnych informacji.
- Nikogo już tam nie ma... szukacie tego chłopaka... sprzedali go jakiemuś pojebanemu naukowcowi w zamian za wyleczenie. Pewnie go już teraz kroi, albo i gorzej... - W tym momencie z ust bandyty wypłynęło trochę krwi, oblizał jej nerwow i kolejne słowa wypowiedział już na ostatnim tchu. - To ktoś z waszych... shinobi z Iwy. - Po tych słowach zaśmiał się zachryple, przez co zaczął się dławić swoją krwią. W międzyczasie Hyakuzawa wyleczył powierzchowne obrażenia swoich uczniów, w tym również ukłucia na ciele Shimeji'ego... niestety dla niego, igły pokryte były trucizną, która właśnie zaczęła działać wywołując mdlący ból brzucha. Mieszkańcy wioski rozpoznali w tym działanie jakiejś lokalnej rośliny i poradzili wam, byście poczekali do rana nim wyruszycie w podróż powrotną. Choć wszystkim było przykro z powodu zaginięcia Akiry (nie ujrzeliście więcej jego matki) to przy tym dziękowali wam za pozbycie się problemu bandytów. Od jednego z wieśniaków dowiedzieliście się, że jego ojcem był zbiegły shinobi...

To koniec waszej misji, jeśli będziecie chcieli, mogę wam ją kiedyś kontynuować na randze B.

Feedback chętnie przyjmę na pw, szczególnie od strony mechanicznej/walki.

Chimu otrzymuje:
+ 2 PZ
+ 1 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō


Gracz otrzymuje:
+ 1 Misja C
+ 2 PD +1PD
+ 10 PN +5PN
+ 450 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Ostatnio edytowano 4 sty 2020, o 16:57 przez Aburame Keon, łącznie edytowano 1 raz
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 110
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 4 sty 2020, o 03:17

Akcja się uspokoiła a bandyta ładnie wyśpiewał, że to jakiś gnojek z Iwagakure tam był zamieszany w tą akcję. Taa. kolejny pachołek z przerostem ambicji. Pomyślał nasz wspaniałomyślny, wspaniały, przystojny, mądry, charyzmatyczny przywódca a następnie odwrócił się do zgromadzonych. -To moment w którym ruszamy do Konohagakure No Sato. Haru nie musisz tam iść, masz egzamin za sobą. Shimeji, jeżeli nie chcesz brać w egzaminie udziału ruszysz razem z Haru do wioski i jesteś wolny, jeżeli natomiast będziesz brał to ruszasz ze mną. Mitsuki ty mówiłaś, że bierzesz w nim udział także ruszamy od razu do wioski abyś się mogła przygotować. Haru zdasz raport z misji po powrocie do wioski.- Następnie bez gadania ruszył w stronę konohy.


z/t z tymi co idą ze mną.
BANK


Spoiler:
 
Posty: 383
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haru Yoshi » 12 sty 2020, o 17:10

Koniec misji, na dobrą sprawę plan Yoshiego pozwolił zaoszczędzić sporo czasu i szukania igły w stogu siana, podtrzymał przy życiu jednego z bandytów związując go żyłką, ten zdradził, że poszukiwania dzieciaka nie mają sensu bo ten i tak już pewnie jest w innym kraju. Został sprzedany jakiemuś popaprańcowi. Nie pozostało nic innego jak wrócić do wioski i zdać raport, Hyakuzawa postanowił ruszyć do Konohy gdzie odbywał się egzamin na chuunina, Haru postanowił zostać jeszcze kilka dni w wioseczce aby upewnić się, że bandyci do niej nie wrócą, po tym czasie, nazbierał prowiantu i ruszył do Kamienia, tą samą drogą, którą drużyna przyszła.

z/t
 
Posty: 346
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Poprzednia strona

Powrót do Yama no Kuni - Kraj Gór

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron