Wioska Sakegawa

Jak sama nazwa wskazuje tereny bardzo górzyste, obfitujące też we wszelakiego rodzaju wulkany. Najsłynniejszym jest Utaka, największy, drzemiący wulkan.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Wioska Sakegawa

Postprzez Aburame Keon » 15 gru 2019, o 14:10

Obrazek
Źródło

Ta położona na zboczu góry osada składa się z kilkunastu drewnianych chałup, z których większość wygląda jakby została wybudowana dobrych kilkanaście lat temu. Ludzie żyją tu biednie utrzymując się głównie z hodowli owiec, zapewniając stolicy Kraju Gór ich wełnę oraz mięso. Na potrzeby samych mieszkańców rośnie tu też wiele krzewów owocowych, gdyż położony niedaleko wulkan użyźnił skamieniałą ziemię dając szansę specyficznej dla tego regionu florze. Jeśli zaś o faunę chodzi, największym zagrożeniem są gryzonie, żyją tu jednak również dzikie koty i koziorożce. Wioskę zamieszkuje obecnie tylko koło siedemdziesięciu osób w wieku do dziewięćdziesięciu dwóch lat.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 108
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 15 gru 2019, o 17:15

((Pozwolę sobie po części opisać drogę do tej wioski gdyż chciałbym poruszyć parę tematów))

Zgromadzili się więc wszyscy przed bramą. Mitsuki z racji iż była niewychowana nie przywitała się a Shimeji z racji spokoju ducha i dobrej kultury przywitał wszystkich. -Witam was.- Spoglądnął na Mitsuki. -Młoda damo, kultura nakazuje aby się przywitać choćby ze swoimi kolegami z drużyny.-- Upomniał ją o dobrych manierach. a następnie powolnie ruszyli drogą w stronę swojego celu podróży. -Shimeji, nie chcę cię pospieszać ale nie złożyłeś swojego wniosku o chęć wzięcia udziału w egzaminie na chunnina. Chciałbym wiedzieć czy chcesz brać w nim udział aby ewentualnie skupić się na Mitsuki. Ja bym ci polecał to zrobić. Nawet jak przegrasz to wyciągniesz coś z tego chociaż postaram się przygotować was tak abyście nie przegrali.- Jednakowoż musiał też o coś przyczepić się do Haru. -Yoshi Haru. Chunnin Iwagakure No Sato. Misje rangi D 9. Misje rangi C 4. Misje rangi B zero. Na ostatnim egzaminie na chunnina jedyną osobą z naszej wioski byłem Ja. Twoja poprzednia drużyna składała się z kilku osób w tym obecnego Tsuchikage Shinzo Mumeia. Co robiłeś przez cały ten czas?- Haru powinien być już na poziomie Jonina jak nie wyżej jednakowoż przydzielili go do tej drużyny pod dowódctwo Hyakuzawy, który to niedawno został Tjotem. Chciał się czegoś dowiedzieć. -Tak czy siak musimy się skupić kiedy dotrzemy do Sakegawy, mamy poradzić sobie z bandytami z wioski także chciałbym abyście byli przygotowani i skupieni.- Hyakuzawa wiedział, że podróż będzie wyczerpująca także starał się podróżować za dnia i uzywać umiejętności Przetrwania Haru, to on był odpowiedzialny za polowania i ewentualne pomaganie przy rozstawieniu obozowiska i innych tego tupu rzeczy. Ciepłe ubrania, zapas jedzenia i wody miały im pomóc nieco w tej przeprawie aczkolwiek nie ma fizycznej możliwości aby wzięli jedzenie i wodę na 4 dni i jednocześnie byli mobilni. Wiedział też, że Haru będzie jego prawą ręką w tej drużynie ze względu na wysoki staż. Z racji na brak cywilizacji musieli nocować na ewentualnych drzewach bądź półkach skalnych jednakowoż jeżeli miał karczmę do dyspozycji starał się z niej skorzystać.

W końcu po kilku dniach zobaczyli wioskę z daleka, pozostało tylko podejść do niej o ile nie była atakowana aktualnie i sprawdzić co się tam dzieje a najlepiej pogadać z innymi ludźmi. Jednakowoż Hyakuzawa zatrzymał na chwilę wszystkich. -Słuchajcie, macie mnie słuchać podczas wykonywania tej misji. Haru masz nieco bardziej wolną rękę ze względu na twoje doświadczenie. Nie chcę widzieć jak lecicie sami do boju aby nie musieć kogokolwiek ratować. Jeżeli macie jakieś pytania to teraz.- Zaczął czekać na ewentualnie odpowiedzi.
BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Mitsuki » 15 gru 2019, o 17:53

Dziewczyna burknęła coś tam pod nosem. Było to chyba przywitanie? Było to jednak mało zrozumiałe, jednak było to chyba wszystko na co mógł liczyć Hyakuzawa.
Mitsuki skupiła wzrok na krasnalu będąc ciekawą tego czy karzeł jednak będzie ją ciągnąć w dół czy zachowa się jak prawdziwy shinobi i weźmie udział w egzaminie
Parsknęła śmiechem kiedy usłyszała, że ich starszy kolega nawet na jedną misje B nie poszedł mimo bycia chuuninem. Może jednak zbytnio przeceniła jego range. Oczywiście jeszcze jej nie ciągnął w dół, ale jeśli ta sytuacja się nie zmieni to będzie on balastem, a kunoichi nienawidziła balastu
- Czyli nasze zadanie to zabijanie jakichś gównianych śmieci? Podoba mi się to - powiedziała z szerokim uśmiechem aroganckim uderzając pięścią w otwartą ręką. Gdyby posiadała jakieś techniki bakutonu to pewnie by teraz jednej z nich użyła by wzmocnić efekt.
Obrazek
Mimo tego jednak była czujna wpadnięcie w zasadzkę byłoby kompromitacją, podobnie jak dostanie jakiejkolwiek rany przez roztrzepanie.
- Jasne - powiedziała cicho Mitsuki, ledwo przeszło jej to przez gardło, nie lubiła tego, że nie będzie mogła ruszyć na przód, najchętniej by się rzuciła tam na wszystkich i ich wymordowała. Ale mimo swojej dumy wiedziała, że jeszcze jest za słaba, ma za mało doświadczenia by walczyć z większą grupą ludzi. Patrząc jednak na jej charakter nie znaczy to, że dziewczyna się nie rzuci na jakiegoś samotnego bandytę.
Kolejna mk Rin
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 19:44
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Shimeji » 16 gru 2019, o 18:30

Mistrz wydawał się fanatykiem egzaminu na chunina. Ciągle tylko o nim gadał jakby to była najważniejsza rzecz na świecie, byli dopiero na swojej pierwszej misji a on już gdał o awansach
-Czasu jeszcze mamy, nie mam co się śpieszyć
Westchnął, odpowiadając Hyakuzawie, nie był kąpany w gorącej wodzie tak jak jego kuzynka. Nie miał zamiaru też podejmować decyzji bez wcześniejszego odbycia jakiejkolwiek misji, było to po prostu bez sensu. A jak mu się nie spodoba takie życie?
Podróż mijała dość spokojnie, Shimeji nie miał wiele zaainteresowań żeby się nimi dzielić. Całe dnie spędzał na obijaniu się, jego klan też wiele nie oferował, nie miał co się rozwijać ani po co. Szczególnie że nawet nie miał gdzie używać tych technik raitonu i dotonu do tej pory...
-Mhm...
Odburknął, kiedy mistrz mówił o nie wychylaniu się. Jemu to nawet pasowało.
 
Posty: 33
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 02:45
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haru Yoshi » 16 gru 2019, o 21:17

A więc cała reszta dotarła pod umówione miejsce jakim była brama. Tak jak w zamyśle, Yoshi był pierwszą osobą, która dotarła na miejsce, później doszedł jego nowy mistrz, którego przywitał ciepłym uśmiechem, kolejna była dziewczyna, która wyglądała na dziecię kąpane w gorącej wodzie. Na samym końcu przyszedł, chyba najmłodszy z członków drużyny, drobny chłopak wyglądał na wiecznie wystraszonego chociaż jeszcze nie miał okazji pracować z nim zbyt długo. Nareszcie drużyna ruszyła w czterodniową podróż przez rozległe dzikie krainy. Na szczęście Yoshi dzięki swoim umiejętnością wiedział jak sobie poradzić w terenie. Czy jeśli chodzi o jedzenie czy o znalezienie odpowiedniego miejsca do spania. Przygoda trwała strasznie długo gdyż większość nie była raczej skora do rozmowy, krótkie informacje na temat misji, przeanalizowanie chunina przez Hyakuzawe.
Dziewczyna swoim zachowaniem potwierdziła tezę iż za bardzo się podpala, a młodzik dalej malo co się odzywał. - Wydaje mi się, że za bardzo lubię bujać w obłokach - skwitował podsumowanie na swój temat, nie chciał za bardzo się rozwijać na temat swoich poprzednich misji czy przygód. Nie chciał żeby wszyscy dowiedzieli się, że lubi znikać z misji. Zresztą będzie jeszcze okazja, żeby porozmawiać o przeszłości.
W końcu dotarli do biedackiej osady, która jakgdyby ukrywała się przed resztą świata. Takich miejsc Yoshi już trochę widział. Nie mając nic innego do roboty chciał zagaić nieco rozmowę z drużyną - Haru Yoshi, użytkownik taijutsu jak i raitonu, preferuję bliski styl walki - po wypowiedzeniu zdania spojrzał na pozostałą trójkę. Jeszcze. Je widział ich w boju, a ważnym było wiedzieć jakie umiejętności posiada jego drużyna. No i trzeba było przełamać pierwsze lody. Na koniec szeroko się uśmiechnął i czekał na odpowiedz, ewentualne dalsze instrukcje Hyakuzawy.
 
Posty: 343
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Aburame Keon » 16 gru 2019, o 22:06

Misja C - drużyna Hyakuzawy

Dotarliście do osady o nazwie Sakegawa, co potwierdzić mógł lider waszej wyprawy pomimo braku oficjalnego znaku. Wydawało się, że niegdyś przytwierdzony był do gnijącego drewnianego pala wbitego w skamieniałą ziemię, lecz teraz wisiała na nim tylko jakaś stara szmata. Na zewnątrz nie było nikogo, choć pora dnia wskazywała, że jakaś ludzka aktywność powinna mieć tu miejsce. Dokładnie, było późne popołudnie i słońce nadal świeciło wysoko nad głowami... niestety przez położenie wioski, szybciej niż w innych miejscach zapanuje mrok, gdy skryje się ono za otaczającymi ją wzgórzami. W osadzie znajdowały się zgliszcza po jakimś budynku, zaś na placu otoczonym przez kilka większych chat mieszkalnych ukazał się wam dość niecodzienny widok... kilka owiec zostało przywiązanych do słupa, a obok niego leżały ich złożone skóry oraz różnego rodzaju wyroby wełniane. Nie było tego dużo, ale wyglądały na zrobione dość starannie. Dla świeżych geninów w waszej grupie miejsce to wyda się całkowicie opustoszałe, jednak bardziej doświadczeni shinobi wyczują obecność ludzi za drewnianymi drzwiami. Może jakiś ruch za którąś z brudnych firanek?
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 108
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 16 gru 2019, o 22:31

Szli po części rozmawiając aż w końcu dotarli do wioski. Hyakuzawa pominął uwagę odnośnie zabijania śmieci przez Mitsuki, ona po prostu musi się nauczyć. Co do Shimejiego, nie widział w nim woli walki ani woli czegokolwiek. Przypominał mu po części go samego jeszcze kilka miesięcy temu. Wtedy Hyakuzawa też był taki, teraz musiał działać. Haru natomiast lubił bujać w obłokach. Kiedy ten chciał zagaić rozmowę z drużyną Hyakuzawa spoglądnął na niego i odpowiedział mu. -Yogan Hyakuzawa, pluję..- Odchrząknął a następnie wyrecytował. -Ogniem, wodą, czasem ziemią, kauczukiem, cementem, lawą. Kenjutsu i Iryojutsu też nie jest mi obce posiadam też kilka zdolności czystego Ninjutsu.- Miał nadzieję, że drużyna także zdradzi swoje umiejętności Haru. Weszli w końcu do wioski, która to na pierwszy rzut oka wyglądała na opustoszałą oprócz kilku owiec złożonych w ofierze razem z ich skórami oraz wyrobami skórzanymi. Chłopak włączył swój lokalizator, który to miał na prawym oku i poprawił swój Makigai Kōkaku Tsuchihoko, który to miał zawieszony na plecach. Swoją drogą musiał pomyśleć nad jakimś pasem dodatkowym aby łańcuch nie wbijał mu się w plecy. Chłopak kleknął i przyłożył palce do ziemi. Nie jesteśmy tu sami, to wygląda jakby szykowali się do złożenia ich w ofierze bandytom. Inaczej by się nie chowali. Chłopak zaczął koncentrować chakrę w palcach aby to następnie wyczuć wszystko w zasięgu techniki. Następnie wstał kiedy to już się dowiedział co jest w pobliżu i krzyknął. -Możecie wyjść i tak wiem gdzie i ilu was jest!-

Spoiler:
BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haru Yoshi » 17 gru 2019, o 03:24

Yoshi przyjrzał się wiosce nieco dokładniej, dziura pozbijana dechami, w zasięgu wzroku żadnej żywej duszy nie licząc zgrai gałganów z Iwy. Chunin miał właśnie żartować, że misja chyba wykonała się sama. Brak mieszkańców, brak bandytów. Jednak coś przykuło jego uwagę, jakiś ruch, szelest, coś co nie pozwoliło mu w głupi sposób wypowiedzieć się na temat wioseczki. Wytężył swoje zmysły jednak dalej nic nie widział. Hyakuzawa od razu przeszedł do działania, prawdopodobnie używając jakiejś techniki lokalizującej przyłożył palce do ziemi i dał znać wszystkim, że właśnie pojawiliśmy się w wiosce. Skoro sytuacja rozwinęła się tak szybko, chłopaczek zrzucił swój tobołek nie chcąc sobie ograniczać wszelakich ruchów. Odszedł kilka kroków w prawo rozglądając się dookoła, następnie sięgnął do swojej torby na biodro po kunaia, wyczekiwał na jakikolwiek ruch.

 
Posty: 343
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Mitsuki » 17 gru 2019, o 09:47

Drużyna podartła do opuszczonej wioski, a przynajmniej wydawała się dziewczynie opuszczona do momentu gdy Plujka krzyknął by powychodzili z ukrycia. Dziewczyna się rozglądała ale nadal nikogo nie zauważyła, więc też postanowiła krzyknąć - Dalej kurwa! Wyłazić fajfusy! Dajcie się nam ładnie zajebać to może wasza śmierć będzie szybka! A jak nie to najwyżej zdechniecie chuje tylko dłużej to zajmie! - oczywiście nie oszczędzała w słowach jak to ona. Następnie wzięła do ręki kunaia i bacznie obserwowała otoczenie, nie miała jeszcze żadnych dystansowych technik więc rzut takim kunaiem, a potem bieg na przeciwnika by zakończyć to w zwarciu będzie musiał wystarczyć. Byli to w końcu zwykli bandyci, a nie ninja więc nie powinno być z nimi problemów.
Kolejna mk Rin
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 19:44
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Shimeji » 18 gru 2019, o 00:50

Podczas podróży, Shimeji powiedział jeszcze trochę o sobie i o tym że umiał wykonać parę technik żywiołowych. Wiele do zaoferowania nie miał, ale czego oczekiwać po kompletnym wioskowym zerze?
-Ech...
Westchnął, spoglądając na wioskę do której dotarli. Nie było śladu żywej duszy, po co oni tutaj byli? W sumie nie mógł sobie nawet przypomnieć na czym ta misja miała polegać. Zabijaniu kogoś? jeżeli takie było zadanie, postara się zrobić co w jego mocy żeby nie być zapchajdziurą w drużynie.
-przynajmniej nie drę się jak ona... Nie jest ze mną tak źle
Przewrócił oczami, ledwo co widocznymi pod czapką. Podejście Mitsuki było zrozumiałe, jednak nie było stworzone dla niego. Nie do końca widział siebie samego w takim nastawieniu do całego świata. Zdecydowanie bardziej wolał być odcięty od świata i robić o co proszą. Dzięki temu było łatwiej...
 
Posty: 33
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 02:45
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Aburame Keon » 18 gru 2019, o 01:44

Drużyna Hyakuzawy - misja C

Sagasu no Jutsu: Jak się okazało, cała ludność wioski skupiona była w kilku rozsypanych po całym terenie domach, podczas gdy pozostałe były całkowicie puste. Chakry brak. Najwyraźniej dla poczucia bezpieczeństwa, mieszkańcy zabarykadowali się wraz z sąsiadami i dalszą rodziną. Jakikolwiek skutek miałyby słowa Hyakuzawy na poukrywanych ludzi, groźby Mitsuki sprawiły, że w osadzie zrobiło się jakby jeszcze ciszej. Mogło się wydawać, że skupili się w jeszcze ciaśniejszych grupach.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 108
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 18 gru 2019, o 01:54

Hyakuzawa tylko chciał aby ludzie wyszli z domów gdyż wykrył kilka skupisk ludzkich w kilku chatkach w wiosce, jak widać pobarykadowali się aby zwiększyć szansę na przeżycie. Chłopak ryknął w przestrzeń i by trafił gdyby nie Mitsuki, która wszystko zniszczyła.
Mina Hyakuzawy kiedy to Mitsuki zaczęła drzeć ryja o to, że ich pozabija.
Spoiler:


Podszedł powolnie do dziewczyny a następnie zacisnął prawą pięść i uderzył ją od góry w głowę przy pomocy niej. -TY KRETYNKO, NAWET BYŚ NIE WIEDZIAŁA ŻE KTOŚ JEST W TEJ WIOSCE GDYBYM O TYM NIE POWIEDZIAŁ. MAMY CHRONIĆ TĄ WIOSKĘ A NIE MORDOWAĆ JEJ MIESZKAŃCÓW. JEŻELI TEGO NIE ROZUMIESZ TO RESZTĘ MISJI BĘDZIESZ SIEDZIAŁA W GUMOWEJ PIŁCE A PO POWROCIE DO WIOSKI ZOSTANIESZ ODESŁANA DO AKADEMII BO JAK WIDAĆ NIE NADAJESZ SIĘ NA KUNOICHI SKORO CHCESZ MORDOWAĆ SWOJE CELE DO OCHRONY. CZY TO JASNE?!- Opieprzył Mitsuki co mogli usłyszeć mieszkańcy wioski gdyż chłopak darł na nią ryja a następnie spoglądnął na Haru oraz Shimejiego. -Spokojnie, nie ma tutaj nikogo z układem chakry ninja, to zwykli cywile.- Następnie westchnął i krzyknął do cywili. -Możecie wyjść, jesteśmy z Iwagakure.!- Ktoś musiał do nich wyjść w końcu.
BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Mitsuki » 18 gru 2019, o 09:32

- To trzeba było kurwa mówić! Wcześniej mówiłeś, że mamy się pozbyć bandytów z wioski, co dla mnie oznaczało że zajęli wioskę! Nie miej do mnie pretensji za to, że źle przekazujesz informacje! - odburknęła dziewczyna. Trudno się jej dziwić ze słów Hyakuzawy jasno wynikało, że bandyci są już w wiosce. - I oczywistym jest, że nie będe mordować ludzi, których mam ochraniać! Chce wyrżnąć te gówna co atakują tą wioskę! - dodała po chwili. Może i na to nie wyglądała ani nie brzmiała ale Mitsuki była dość heroiczna i w głębi serca zależało jej na dobru cywili. W końcu ich ochrona jest obowiązkiem ninja, brak jej zapewnienia było porażką shinobich i kunoichi, a dziewczyna nie chce słyszeć nawet o porażce!
Kolejna mk Rin
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 19:44
Ranga: Genin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haru Yoshi » 18 gru 2019, o 19:36

Yoshi stał z boku skupiony i grzecznie wyczekiwał na jakiś ruch. Nic się jednak nie stało za to, Mitsuki i Hyakuzawa odstawili niezły teatrzyk, we dwójkę krzyczęli w niebogłosy. Gdyby gdzieś ukrywał się przeciwnik prawdopodobnie zaatakowałby teraz, kiedy nikt nie jest skupiony, może po za Haru i Shimejim. Yoshi zakręcił kilka razy kunaiem na palcu wskazującym po czym schował go do torby przy biodrze. Ponownie sięgnął po tobołek, który go ograniczał i założył go na plecy. Przykucnął i uspokoił nieco zmysły po informacji od mistrza. W końcu nie wykrył nikogo w wiosce, kto mógł im zagrozić. Wystarczyło czekać na rozwój sytuacji, może jakiś cywil będzie miał na tyle odwagi żeby wyjść. Chinom uśmiechnął się szeroko i oglądał okolice mając nadzieje, że w końcu się coś wydarzy.
 
Posty: 343
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wioska Sakegawa

Postprzez Haretsu Shimeji » 19 gru 2019, o 00:25

Westchnął, odsuwając od siebie myśl o zostaniu Chuninem. Ta misja to był festiwal idiotyzmów i niezrozumienia. Nikt nie wiedział co się dzieje, po co tu są, co robią i jak mają to robić. Hyakuzawa kompletnie nie radził sobie w roli mistrza a SHimeji widział to bardzo dobrze, stojąc z boku i wpatrując się w wioskę
-Mam tego dosyć...
Burknął pod nosem stając obok chłopaka, który był starszy rangą a pomimo to był nadal w ich drużynie. Postanowił do niego jakoś zagadać, nie miał nic lepszego do roboty, stojąc jak idiota obok drących się "lepszych i mądrzejszych".
 
Posty: 33
Dołączył(a): 2 gru 2019, o 02:45
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Yama no Kuni - Kraj Gór

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników