Osada Juhi

Jeden z największych eksporterów drewna na kontynencie Shinobi. Bardzo wysokiej jakości produkty, różne gatunki materiału. W większości zalesiony.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Osada Juhi

Postprzez Kamizuru Kagami » 19 wrz 2020, o 20:14




Poszukiwanie Hideo 29/?? - A -
- Mei -

Mei wiedziała mało, albo z niczego nie zdawała sobie sprawy, a jako osoba na tyle doświadczona na tyle, na ile była - powinna ją sobie zdawać. Wszystko działo się teraz niezwykle szybko. Nie zaprzątałaś sobie nawet głowy wyjrzeniem za okno i ocenieniem sytuacji, ale widziałaś dokładnie dwójkę "nadlatujących shinobi". Lecieli na swoich skrzydłach i wylądowali na budynku przeciwnej stronie. To nie fortuna doprowadziła do upadku świetnych pomysłów na jakie wpadała Mei, to sama istota owych pomysłów była kłopotliwa i trudna w wykonaniu - zwracająca na siebie masę niepotrzebnej uwagi. Mężczyźni zdążyli wylądować na dachu, następnie ich skrzydła przekształciły się w coś innego, borsuko podobne bestie, każdy z nich miał takie dwie - razem cztery. Bestie te ruszyły przez ulicę, zeskakując z budynku, a potem szybko wspinały się po ścianie lgnąć... Do twojego pokoju... Twoich klonów już nikt nie niszczył, widzieli gdzie chcieli się dostać i kogo zamierzała dorwać. Dywersja klonami nie miała dlatego żadnego efektu. Ty natomiast podjęłaś działania. Przygotowałaś maskę, rozgryzłaś w zębach pigułkę chilli... I mogę ci powiedzieć jedno, czułaś ten niezwykle ostry i drażniący smak w ustach - nic poza tym. Choć nie jednego zwalił by on z nóg. Chciałaś odejść z przytupem z tego miejsca. Twój klon zaczął działać w pokoju, niszczył co się dało przy okazji przygotowując na miejscu notki - miało być zjawiskowo.


W tej samej chwili do pokoju wpadły dwa dziwne borsuki... Ty już znikałaś powoli w płomieniu - Te dziwne stworzenia były jednak inne. Wyglądały jak twory złączone z większej ich ilości. Jeden borsuk miał dwa pyski, drugi podobnie. Nie marnowały czasu. Obydwa skoczyły w twoim kierunku, jeden cię ledwie drasnął w znikającą rękę. Było to spowodowane poprzednim wpadnięciem na klona który wybił go z kierunku skoku. Czułaś, że uderzył cię niesamowicie mocno, czułaś w niej umiarkowany ból - ale nie był na tyle silny by doprowadzić cię na skraj. W tej samej chwili drugi borsuk zaatakował cię prosto w tors, zabrało ci oddech w piersi, usłyszałaś trzask łamanych kości. Czułaś jak twoje żebra zwyczajnie pękają w drzazgi... Nie byłaś pewna ile z nich zostało w całości - na pewno nie wiele. Nie będzie łatwo.


Klon kończył już rozkładać kunaie.


Ty zniknęłaś i pojawiłaś się za wioską, dokładnie w miejscu z jakiego ją przedtem obserwowałaś. Czułaś w klatce ból jak po uderzeniu ogromnym młotem. Ciężko ci było złapać oddech, każdy jeden przyprawiał cię o ból, każdy ruch, obrót, uderzenie nogą o ziemię, powstanie na równe nogi... Miałaś wrażenie, że gdyby te różowe istoty dostały kolejną szanse, to nie wyszłabyś z tego w jednym kawałku... Wtedy usłyszałaś dźwięk dudniącego dzwonu, dochodził z wioski. Twój klon spełnił swoje zadanie. Aktywował wszystkie notki rozłożone po pokoju, ale do wybuchu nie doszło... Może dlatego, że wszystkie notki były tylko świetlne? Wróciła do ciebie wizja jak twój klon znika po uderzeniu od borsuka.


Ruszyłaś w kierunku traktu. Znów stworzyłaś dziesięć klonów. - miały ci dalej służyć za dywersję... Nie było to problemem. Teraz również dotarła do ciebie kolejna wizja - jak twój klon który siedział przy barze, został lekko dziabnięty przez strażnika których było w koło niego przynajmniej dziesięciu, by sprawdzić czy tamta ty, to prawdziwa ty. Oczywiście się rozpłynął...


Co dalej Mei? Ruszyłaś traktem, zabezpieczyłaś się przed potencjalnym pościgiem... Wciąż jesteś na terenie wroga i teraz, szukają cie. Masz problem ze złapaniem oddechu, a ciągłe forsowanie się również ci się nie przysłuży. Jeśli w wiosce wciąż zostały jakieś klony to w przeciągu kilku następnych minut wszystkie wizje do ciebie wróciły. Każdy dziabnięty przez borsukowate istoty.



Klony w wiosce - zniszczone
Aktualna liczba klonów Mei - 10 klonów biegających po lesie.
Rany Mei:
1 - Rana krytyczna - Tors, połamane żebra. Ograniczona szybkość o 1 poziom.
2 - Stłuczenie - Prawa ręka.
3 - brak
4 - brak
5 - brak
6 - brak
7 - brak


Mei: Proszę mi wskazać zapis który traktuje o tym ile chakry wraca do ciebie po zniszczeniu klona :>. Nie potrafię nigdzie znaleźć.


Karczmarz

- Mowa -- Myśli
Miodek

Kai, Kaede

A misyjek to nie robię.
 
Posty: 67
Dołączył(a): 2 wrz 2020, o 22:44
Ranga: Genin

Re: Osada Juhi

Postprzez Yamanaka Mei » 19 wrz 2020, o 21:12

Odpisy wstrzymane do momentu rozpatrzenia skargi - viewtopic.php?f=5&t=10956&p=148166#p148166

Później edytuję ten post jako odpowiedź.
 
Posty: 238
Dołączył(a): 13 lut 2020, o 01:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Osada Juhi

Postprzez Ragi » 19 wrz 2020, o 22:16

Cofam całą misję
Mei: Wynagrodzenie jak za rangę A w postaci PD i PN
Kaede: brak wynagrodzenia za spieprzenie po całości
Administrator
 
Posty: 462
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: Shogun

Re: Osada Juhi

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 14:41

Szybka masakra, ale nie można się było spodziewać niczego innego. Techniki z jakich korzystał nie były na poziomie szarych bandytów na trakcie. To było jak walka między dorosłym, a dzieckiem. Chociaż może lepiej było to nazwać zabawą w zabieranie lizaka. Bandaże, które kontrolował były zbyt silne i zbyt szybkie aby mogli się przed tym bronić. Na dodatek chociaż siła Takeshity nie była zbyt duża, to nadrabiał to szybkością i efektem zaskoczenia. W końcu nie każdy potrafi w ciągu sekundy pojawić się pięćdziesiąt metrów dalej.
Teraz pozostało tylko przeszukać zwłoki. Po co? Nie wiedział, ale tak mu podpowiadał instynkt. Szeptał mu cicho do ucha. Sprawdź zwłoki, jest tam zwój. Sprawdź je. Weź zwój. I tak dalej i tak dalej. Idiotyczne, ale zadziałało. Brakowało tylko komunikatu o zdobyciu rzadkiego lootu z przeciwnika i mógłby jeszcze być do tego dźwięk wbija kolejnego poziomu.
Na sam koniec czas wybrać mapę i szybką podróż do Osady Juhi, gdzie musiał spotkać się z informatorem. Dlatego dał znak strażnikowi, aby szedł razem z nim i udał się prosto do miasta. Nawet nie zatrzymywał się w bramie, tylko machnął dłonią do swojego towarzysza i odszedł do karczmy w której wcześniej nocował. Tam także nie zatrzymywał się na zbędne plotki, tylko od razu wszedł do podziemi i do pokoju, gdzie powinien przebywać informator. Już na wejściu rzucił mu kamienną kostkę.
-To twoje. Teraz poproszę to co moje.
MK: Suda Hikaru, Kouseki Seji
Sensor: 25m/50m | Słuch: 66m

NIE PROWADZĘ MISJI, NIE POMAGAM, NIE PISZ DO MNIE BO NIE
Chcesz popisać na fabule, spoko. Jednak nic zobowiązującego; Żadnych walk, starć, konfliktów, różnicy zdań, toksyczności i wgl. możemy co najwyżej pogadać. Nie wymieniam się technikami, nie uczę innych technik (chyba, że to drużyna) i wgl. żadnego OOC.
 
Posty: 625
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Jiyūjin

Re: Osada Juhi

Postprzez Inuzuka Sachiko » 29 wrz 2020, o 16:38


Informacje 92/?? - B -
- Hideo -


Ciekawe dlaczego jakiś tam bandzior na trakcie posiadał ze sobą zwój? Kto wie. Czy było to idiotyczne? Owszem. Nierealne? Jak najbardziej, ale czy konieczne? Najwidoczniej tak. Czy kłóciło się to z wewnętrznym sumieniem?
To już pozostanie bez odpowiedzi.

Dalsza droga do wioski przebiegła bez niespodziewanych wydarzeń dodatkowych, bo w końcu udało się nadrobić pewne braki, powstałe w całej tej podróży. Niestety szybka podróż nie była dostępna w tej lokacji, więc musiał przebrnąć to wszytko pieszo. Przy bramie rozstał się ze strażnikiem, który gdzieś zniknął zapewne udając się do swoich przełożonych. Nikt nie zatrzymywał shinobi z Liścia, każdy miał najwidoczniej ważniejsze rzeczy na głowie. Co prawda kilku strażników odpowadziło go wzrokiem, ale to tyle. Kiedy już wiedział, gdzie ma się udać, to również nie zajęło mu zbyt wiele czasu. Takeshita najwidoczniej miał jakiś uraz do drzwi, co prawda teraz ich nie zniszczył, ale po prostu wszedł jak do siebie, rzucił kostką w stronę informatora, który w sumie się tego nie spodziewał i w ostatniej chwili udało mu się złapać rzucony przedmiot.
- Uważaj z tym trochę, sam fakt, że jest stare powinien powstrzymać Cię od takich ruchów - był nieco zły, ale to raczej zrozumiałe. Ostrożnie obejrzał kostkę. - Świetnie, wszystko się zgadza. To tak tak, zgodnie z umową.
Informator podszedł do Ciebie i podał ci wysoką tubę oraz księgę.
- Masz tutaj mapę, uważaj na nią, jest stara i jeszcze księga. Zaznaczone są w niej fragmenty, w których znajdzicie swoje informację. Spisałem tam też tytuły innych wraz z fragmentami. Dacie radę, powodzenia.
Informator odwrócił się i wrócił do swoich zajęć, teraz obejmujących również jakieś jego sprawy z kostką. Wyglądało na to, że teraz wystarczy donieść wszystko do wioski i tyle.


Chimu Inuzuka Sachiko otrzymuje:
+ 5 PZ
+ 2 PD
+ 25 PN
+ 1000 Ryō


Gracz Takeshita otrzymuje:
+ 1 Misja B
+ 10 PD
+ 50 PN
+ 1000 Ryō
Inne wynagrodzenie: zwój techniki : Kage Bunshin no Jutsu
Pamiętaj o wiosce!
Ostatnio edytowano 8 paź 2020, o 17:57 przez Inuzuka Sachiko, łącznie edytowano 1 raz
MK: Nori
BANK
 
Posty: 83
Dołączył(a): 17 sie 2020, o 16:30
Ranga: Genin

Re: Osada Juhi

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 16:47

W końcu mógł wrócić do wioski. Miał gdzieś uwagi mężczyzny odnośnie rzuconego kamienia. W końcu to tylko kamień, a że dla niego miał on jakąś tam wartość to w sumie wywalone. Ważniejsze było to, że otrzymał wszystkie informacje, których potrzebował, a to wszystko opakowane w zwój i książkę, które od razu zapieczętował w jednym z wielu posiadanych zwojów. Teraz nie pozostało mu nic innego, jak opuścić najpierw karczmę, a następnie całą osadę. Po drodze jeszcze pożegnał się z swoim niedawnym towarzyszek, który najwidoczniej nikomu nie zdradził tego, że Takeshita był tak naprawdę shinobi. Po opuszczeniu wioski przyodział swój standardowy strój i mógł wracać. Jak dobrze w takich chwilach posiadać swoje techniki teleportacyjne. Oby tylko chakry mu wystarczyło na ten sposób podróży.

z/t
MK: Suda Hikaru, Kouseki Seji
Sensor: 25m/50m | Słuch: 66m

NIE PROWADZĘ MISJI, NIE POMAGAM, NIE PISZ DO MNIE BO NIE
Chcesz popisać na fabule, spoko. Jednak nic zobowiązującego; Żadnych walk, starć, konfliktów, różnicy zdań, toksyczności i wgl. możemy co najwyżej pogadać. Nie wymieniam się technikami, nie uczę innych technik (chyba, że to drużyna) i wgl. żadnego OOC.
 
Posty: 625
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Jiyūjin

Poprzednia strona

Powrót do Hayashi no Kuni - Kraj Drzew

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników