Siedziba Tsuchikage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Tsuchikage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Iwagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Nara Rin » 8 kwi 2019, o 21:03


Seitaro; Mumei - Misja rangi A
4 / ??


- Zrozumiano - usłyszałeś głos kapitana oddziału jednak ci nadal trzymali miecze blisko szyi twojego gościa jakby ten próbował coś zrobić
- Postaram się następnym razem pukać - odpowiedział przywódca buntowników wzruszając ramionami jak gdyby cała ta sytuacja nie zrobiła na nim wrażenia
Podczas całej tej sytuacji do biura wszedł jak gdyby nigdy nic Haru Yoshi, a za nim wpadła sekretarka - Proszę o wybaczenie Tsuchikage-sama, ten tu - wskazała na twojego kolege z byłej drużyny - Wszedł do biura nim mogłam zareagować. Jeszcze raz prosze o przebaczenie, już go zabieram - powiedziała po czym chwyciła chuunina za ucho i wyciągnęła go z pokoju zamykając drzwi
- Hai - odpowiedzieli ANBU i znikli w ciemnościach sali nadal pilnując twojego bezpieczeństwa i nie słysząc niczego czego nie powinni.
- Spoko, zadanie jakie dla ciebie mam nie wymaga tego byś robił je sam jednak dziwie się że chcesz kogoś wprowadzać w naszą konspiracje - odpowiedział mężczyzna i oparł się o ścianę przy wejściu do pomieszczenia

Tymczasem gdzieś w centrum wioski.
Seitaro, nowy radny Iwagakure przechadzał się spokojnie ulicami wioski ciesząc się oczyszczeniem z win, gdy pojawił się przed nim członek ANBU. - Maji-sama, Tsuchikage-sama wzywa Cię do swojego biura - powiedział, po czym znikł.
 
Posty: 1585
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Maji Seitaro » 8 kwi 2019, o 21:25

Nie związany póki co żadnym konkretniejszym obowiązkiem przechadzał się po wiosce, która niespecjalnie zmieniła się w ciągu tych niespełna dwóch lat. Mimo wszystko jednak czuł pewne przywiązanie do tego miejsca, zresztą nie bez powodu. Maji mógł wreszcie odetchnąć, nie będąc ściganym za żadne przewinienia, mogąc cieszyć się wolnością i iść tam, gdzie będzie chciał bez ryzyka, że go capną.
W pewnym momencie pojawił się przed nim członek jednostki ANBU, który wprawił Seitaro w małą konsternację i chęć sięgnięcia po kokuto(taki odruch), jednak chodziło o poufną wiadomość. Maji skinął głową, że zrozumiał i tajniak zniknął tak szybko, jak przybył. Najwidoczniej przyszła pora na pierwsze zadanie od Tsuchikage. Seitaro nie był zbyt doświadczony w roli jako radny wioski, nigdy kimś takim nie był, jednak wiedza, odpowiednie podejście i charakter klasyfikowały go jednak jako dobrego organizatora i dyplomatę. Wojskowym też byłby nienajgorszym, w tym akurat od zawsze czuł się dobrze.
W siedzibie Tsuchikage znalazł się prędko. Nie zatrzymywał się po drodze, widział jednak jak odprowadzają jakiegoś genina z nieznanego powodu. Nie przejął się tym i wszedł do gabinetu, uprzednio oczywiście pukając.
- Wzywałeś, Tsuchikage. - oj tak, Seitaro mało kiedy korzystał z honoryfików. Mumeia traktował po osobistemu, aniżeli oficjalnie. Ciężko mu się było przestawić, a i też nie zamierzał być taki uległy względem Shinzo. Seitaro czuł się tu ledwie tymczasową figurą, doradcą, który pomagał bardziej z cienia.
Najpierw zauważył Mumeia, następnie nieznajomego mężczyznę obok wejścia oraz agentów ANBU, których kontury były dobrze dostrzegalne przez Seitaro.

Obrazek
Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme

Zawsze pomogę.
Prowadzone misje:
  • [C] Drużyna 13 Konohy - Dostawcy
  • [A] Nara Rin - Cisza po burzy
  • [S] Yami Saiko - Narastające zagrożenie
 
Posty: 1860
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Shinzō Mumei » 8 kwi 2019, o 22:31

Sekretarka przepuściła Haru i do niego raczej nic nie miałem, ale byłem zły na kobietę która do tego dopuściła by ten tutaj się znalazł, spojrzałem w jej kierunku by poczuła, że nie byłem z tego zadowolony, być może działyby się tutaj sprawy wagi państwowej, na szczęście nie były.
- Aaa... witaj Seitaro, jako mój radny, chciałbym abyś był przy tej rozmowie, to jest mój znajomy z wioski wodospadu.- przywitałem ochoczo mojego doradcę, po czym gestem przedstawiłem ich sobie.
- Dobra, mów, o co chodzi? Jakieś problemy w Takigakure?- zapytałem mojego gościa, chciałem już wiedzieć po co tutaj przybył czy są to złe bądź dobre nowiny. Teraz jako władca wioski, łatwiej by było mi pomóc tej przepięknej krainie w której się zakochałem oraz chciałbym kiedyś w niej żyć, co teraz może być nieco trudne, ale może załatwię sobie tam kiedyś jakiś domek na wakacje, kto wie. Najpierw trzeba pomóc mojemu nowemu koledze z wodospadu, być może pomoże on nam w walce z konohą w przyszłości.
 
Posty: 871
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Nara Rin » 9 kwi 2019, o 19:36


Seitaro; Mumei - Misja rangi A
7 / ??


- Nukenin Maji Seitaro? A raczej sądząc po tym, że jest radnym tej wioski to były nukenin. No, no, niezłe kontakty zdołałeś nawiązać - wyglądało na to, że mężczyzna był bardzo dobrze poinformowany jak i na to, że zna zawartość książki bingo - No ale przejdźmy do rzeczy. Świnia zakupił gdzieś zwój z techniką rasengan i chce jej nauczyć swoją świtę. Jak możesz się domyślać nie jest to coś z czego jesteśmy zadowoleni. Co jest jednak ważne transport dzisiaj powinien wyjeżdżać z konohy i ruszać w stronę wodospadu. Dobrze by było gdyby przesyłka nie dotarła do celu, jednak gdyby to było takie łatwe to sami byśmy się tym zajęli. Zwój jest przewożony z innymi dobrami jakie zostały zakupione w konosze, a transport powinien być dość dobrze chroniony prawdopodobnie przez shinobi z konohy. Dobrze by było zrobić to w taki sposób by nie wywołać wojny. A co zrobisz ze zdobyczą mnie już nie interesuje. -
 
Posty: 1585
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Haru Yoshi » 9 kwi 2019, o 20:03

Yoshi wiedział, że znalazł się w nieodpowiednim miejscu, o nie właściwym czasie. Sytuacja wyglądała na bardziej poważną niż mu się z początku wydawało. Mumei poznał starego znajomego, nawet zaszczycił go szczerym uśmiechem na co młody shinobi odpowiedział szczerząc swoje ząbki. Długo się nie zasiedział bo zaraz po wparowaniu do gabinetu kage, został z niego kulturalnie wyproszony przez jak się coraz bardziej okazuje nowego Tsuchikage. Chłopaczek nie miał zamiaru stawiać oporu czy robić jakichś wyrzutów dlatego potulnie obrócił się, włożył ręce do kieszeni i spokojnym krokiem wyszedł z pomieszczenia opierając się o pobliską ścianę.

 
Posty: 314
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Shinzō Mumei » 9 kwi 2019, o 20:08

- Tak się sprawy mają, no dobra szkoda czasu ruszajmy, jak dobrze rozumiem transport będzie leciał z Konohy do Taki, czyli dobrze by było zastawić pułapkę na niego już poza granicami Kraju Ognia, myślę że we dwoje z Seitaro poradzimy sobie, Ty idziesz z nami? Czy po prostu spotkamy się u mnie w gabinecie za... powiedzmy tak trzy dni? Bo ile czasu można nam zejść z tą misję, poza tym być może jeszcze na sam koniec będę chciał z Tobą porozmawiać na osobności.- spojrzałem na Seitaro, by ten wyraził swoją opinię, ja w między czasie podszedłem do szafy w gabinecie i zdjąłem swoje ciuchy Tsuchikage by założyć strój bojowy, stalowe ochraniacze na ręce oraz na to wszystko płaszcz by nikt nie widział z czym, lub z kim ma do czynienia. Na sam koniec zakryłem swoją twarz maską którą odczepiłem do kaptura na której miałem wioskową opaskę i schowałem ją do torby ze sprzętem. Przed przebieraniem, wykonałem jeszcze pieczęć by zostawić klona w gabinecie jeszcze w stroju Tsuchikage, aby nie musiał nie potrzebnie od nowa tego robić.
- No, ja gotowy, ruszamy.- przebrany i gotowy do trasy.
 
Posty: 871
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Maji Seitaro » 9 kwi 2019, o 22:06

Seitaro nie zdziwił się, gdy nieznajomy rozpoznał go jako byłego nukenina. Maji znajdował się w BINGO wystarczająco długi czas, by wszyscy, którzy mają dostęp do tej książki zapamiętali jego osobę. Co prawda lista jego przewinień była wątła w porównaniu z seryjnymi mordercami i terrorystami, no ale jednak był chyba rozpoznawalny. Co do wypowiedzi ,,tego, który nawet się nie przedstawił"... coś mu w niej nie pasowało, wyczuł jakieś mankamenty, ale to chyba przez to, że nie miał pojęcia o kog chodzi, najwidoczniej Mumei był już zaznajomiony z całą sprawą, a Seitaro postanowił, że dopyta o to kiedy będą na osobności. Wolał nie wjeżdżać w mało znany sobie temat jak Haru w gabinet.
- Póki co nie mam pytań. - mruknął i zaczął czekać na Mumeia. On sam był przygotowany na misje, stroju bojowego nie ściągał, życie w ruchu i boju jako nukenin wymusiło na nim nie używanie cywilnego stroju. Przyzwyczajenia zostały.

Obrazek
Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme

Zawsze pomogę.
Prowadzone misje:
  • [C] Drużyna 13 Konohy - Dostawcy
  • [A] Nara Rin - Cisza po burzy
  • [S] Yami Saiko - Narastające zagrożenie
 
Posty: 1860
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Nara Rin » 10 kwi 2019, o 18:33


Seitaro; Mumei - Misja rangi A
11 / ??


Zaraz po wypowiedzeniu swoich słów zorientowaliście się, że przywódca buntu w ukrytej wiosce rozpłynął się w powietrzu, mimo tego, że drzwi jak i okna były zamknięte, a żaden z was nie słyszał ich otwierania i zamykania facet wyparował jednak na biurku zostawił wam mapę, na której zaznaczona były trzy trasy, którymi najprawdopodobniej będzie się poruszał konwój, sami musieliście wybrać która jest najbardziej prawdopodobna. A także kartkę z napisem: Gdy skończycie spotkam się z wami, powodzenia. Będziecie musieli o tym zdecydować przed wyruszeniem w podróż, nie musieliście jednak zbierać drużyny. Pierwszym jednak kierunkiem była brama, tam będziecie musieli wybrać którą trasę sprawdzić najpierw. Do wyboru mieliście:
  • Najkrótszą drogę prawie na wprost z konohy do taki
  • Trasę najpierw szlakiem zachodnim to kusy, z której nastąpi podróż do taki
  • Najpierw drogę do oto no kuni, a następnie do taki
posty proszę dać tu
Ostatnio edytowano 12 kwi 2019, o 17:41 przez Nara Rin, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 1585
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Shinzō Mumei » 12 kwi 2019, o 13:16

Gdy wszyscy wyszli z mojego biura zostałem sam, klon. Miałem pogadać z Haru jeszcze, moim kumplem z drużyny. Dawno go nie widziałem, więc ciekawe co się z nim działo ten cały czas. Mam nadzieje się dowiedzieć tego za moment, teraz jeszcze o nim zapomniałem i usiadłem łapiąc się za kolejne papiery. Nagle wparowała do mnie moja sekretarka.
- Przed drzwiami cały czas stoi ktoś, czy mam go wpuścić czy przegnać Tsuchikage?- zapukała, otworzyła drzwi i weszła do środka z zapytaniem, ja nagle sobie o tym przypomniałem i zrobiłem duże oczy pokazując jej gestem ręki aby szybko go tutaj wprowadziła.
- Teraz możesz wejść, Tsuchikage zaprasza.- przekazała to co miała do powiedzenia i udała się do swojego biurka.
Ja siedziałem i czekałem aż wejdzie do środka Haru, by móc wreszcie swobodnie porozmawiać z nim i dowiedzieć co u niego, oraz gdzie był tak długi czas.
 
Posty: 871
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Haru Yoshi » 13 kwi 2019, o 19:06

Haru w spokoju opierał się przy ścianie na przeciwko drzwi. Jak to miał w zwyczaju nużyło go to czekanie i zdrzemnął się na kilka chwil, wciąż mając na uwadze co się właśnie wyprawia za ścianą. Nawet nie zauważył jak kilka chwil po tym jak wparował do siedziby kage, wyszło kilka osób. Zaraz obok niego przeszła sekretarka, która zmierzyła go wzrokiem i spokojnym krokiem przeszła przez drzwi. Po tym jak Haru dostał pozwolenie na wejście nie czekał ani chwili dłużej, przeciągnął się i przekroczył próg pokoju.

- Tego się nie spodziewałem - uśmiechnął się szczerze i spojrzał na Mumeia, który siedział po drugiej stronie biurka, - Gratuluję - odpowiedział zaraz po tym. W sumie Yoshiego dawno nie było w Iwie, nie mógł przewidzieć co się zmieni, a co zostanie po staremu. Trochę korciło chłopaka aby zapytać o sytuację jaka się teraz wydarzyła ale wiedział, że nie powinien być zanadto wścibski, nie było go tyle lat, a już chciałby wiedzieć wszystko. Podszedł kilka kroków bliżej biurka, jakby nie dowierzając.

 
Posty: 314
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Shinzō Mumei » 13 kwi 2019, o 21:22

- Dziękuję, witaj.- przywitałem się wstając z siedzenia, wskazując na krzesło które stało obok okna.
- Siadaj, kawa herbata?- ze względu na to że był ze mną z drużyny i nie widziałem go dawno, siałem go ugościć i porozmawiać, w końcu sam byłem ciekaw co u niego się działa.
- Opowiadaj gdzie byłeś ten długi czas, już myślałem że trzeba będzie Cię uznać za zaginionego, co u Inaryu? Żyje?- chciałem rozkręcić rozmowę oraz przejść do sedna sprawy, gdy tylko wybrał coś do picia, zawołałem sekretarkę aby przygotowała nam coś.
- Co Cię tutaj sprowadza? Masz jakąś konkretną sprawę?- mimo że chciałem porozmawiać, to mimo wszystko z tyłu głowy, cały czas miałem w świadomości iż mam mnóstwo roboty. Widziałem że jest zdziwiony iż mnie tutaj widzi, ale za bardzo nie miałem czasu dziwić się temu że on się dziwi tylko powoli przechodzić do konkretów i sedna sprawy.
 
Posty: 871
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Haru Yoshi » 13 kwi 2019, o 21:56

- Herbata wystarczy - uśmiechnął się i rozgościł, usiadł potulnie na siedzeniu pod oknem, spojrzał na panoramę wioski i zamyślił się. Przypomniał sobie ostatnie lata jak nie było go w wiosce i co tak naprawdę robił. Nie było żadnego usprawiedliwienia, co do kwestii zniknięcia.

- Było się tu i tam - odchrząknął pod nosem. Na jego twarzy nie było już uśmiechu, a raczej zobojętnienie, - Po nie do końca udanej misji z Suzuko, miałem zamiar wrócić do wioski, jednak po drodze zatrzymałem się w niewielkiej wiosce. Była naprawdę piękna - chłopak ponownie się zamyślił, wspominał niewielkie jezioro, które urozmaicało widok miejsca, w którym spędził ostatnie lata. - Tosa, tak nazywa się wioska. Zatrzymałem się tam na kilka dni. Spędziłem tam kilka pięknych chwil... - Yoshi wstał i obrócił się w stronę Mumeia. - Kiedy wyruszałem z Tosy, idąc szlakiem w stronę Iwy, na horyzoncie zobaczyłem potężny dym unoszący się z miejsca, w którym byłem jeszcze kilka chwil wcześniej... Wróciłem się tam natychmiast... Jak się okazało wioska została doszczętnie spalona, trupy leżały na ulicy, prawie nic nie pozostało z tej wioseczki - wsadził ręce do kieszeni i ponownie spojrzał za okno, gdzie pogoda wyjątkowo dopisywała. - Bandyci byli najmniejszym problemem, wystarczyło kilka dni aby pozbyć się ich z okolicy. Ale odbudowa wioski... - chłopak sam zastanawiał się czemu tak bardzo zaangażował się w życie zwykłych mieszkańców, dlaczego nie wrócił najpierw do Iwy? Sam nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Nagle przerwał swój dialog kiedy to Mumei wspomniał o Inaryu. - Tego gałgana nie widziałem tyle samo czasu co ty - posmutniał jakby i ponownie usadowił swój zadek na fotelu obok Mumeia.

- Kiedy uznałem, że Tosa poradzi sobie bez mojego wsparcia, postanowiłem wrócić do Iwy, gotowy jak nigdy. W sumie dużo się chyba nie zmieniło po za tym, że za biurkiem nie siedzi już ten stary pryk - Haru zaśmiał się delikatnie ze swojego żartu. - Co ze staruszkiem? Jak to się stało, że zostałeś przywódcą wioski? - wziął łyka zielonej herbaty.

 
Posty: 314
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Shinzō Mumei » 13 kwi 2019, o 22:23

Słuchałem tego co miał do powiedzenia Haru.
- To ciekawe, a teraz jakie masz plany, po powrocie, we wiosce następują zmiany i potrzeba nam silny oraz zaufanych shinobi.- chciałem go sprawdzić czy być może mógłbym na niego liczyć w najbliższej przyszłości, teraz jako nowy władca potrzebuję jak najwięcej zaufanych ludzi z którymi wioska będzie mogła stawać się coraz silniejsza na arenie międzynarodowej, póki co nie zdradzałem nic z moich planów dotyczących wioski, bo wpierw musiałem wiedzieć z kim można tutaj współgrać, Haru to przyjaciel z drużyny, ale nie było go dość długo i nie wiadomo co z nim tak do końca się działo, przez co muszę go poobserwować czy wszystko w porządku.
- Długo by mówić, jak przyjdzie odpowiedni czas.- nie chciałem za wiele mówić, bo nie chciałem zdradzać tego co było roztrząsane podczas naszych negocjacji.
- Po prostu, każdy kiedyś ze sceny musi zejść.- tym skończyłem temat, mojego awansowania na Kage, by wiedział że stało się to w dość standardowych okolicznościach.
 
Posty: 871
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Haru Yoshi » 13 kwi 2019, o 23:24

- Dobrze wiesz, że możesz na mnie polegać, w końcu jesteśmy towarzyszami z drużyny - zaśmiał się głośno, ale to co powiedział było szczere. - Teraz tylko czekać na jakąś misję - co prawda Yoshi dopiero co wrócił do Iwy ale już był gotowy na jakiś zastrzyk adrenaliny. W Tosie po tym jak bandyci zostali pokonani nie było zbyt wiele do roboty, nie licząc budowania kolejnych drewnianych chatek. - Jeśli jest coś ciekawego do roboty, to jestem chętny - spojrzał na Mumeia. - Trzeba się wkupić w łaski nowego kage - ponownie się zaśmiał. Haru był świadom, że może być traktowany nieco z dystansem, w końcu nagle pojawił się w wiosce po kilku latach i przyszedł do kage jak gdyby nic się nie stało.

 
Posty: 314
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Siedziba Tsuchikage

Postprzez Shinzō Mumei » 14 kwi 2019, o 00:04

Tylko jak usłyszałem że mogę na nim polegać ucieszyłem się, ale nie dawałem po sobie tego poznać, to jeszcze nie czas i nie miejsce na takie rzeczy, mimo że był to mój kompan z drużny trzeba przyzwyczajać się do nowej roli mimo wszystko.
- Podoba mi się twoje nastawienie Haru, miło mi to słyszeć że wioska może na ciebie liczyć, być może będę miał dla ciebie jakaś misję...- spojrzałem na biurko pełne papierów szukając czegoś, myśląc czy aby na pewno dać mu zadanie o którym myślę, po chwili namysłu.
- Dobra, chyba coś dla ciebie mam.- usiadłem, znowu na fotelu opierając głowę na rękach złączonych.
- Sprawa jest taka, abyś udał się do jednego z krajów graniczących z naszym krajem i pozyskał na jego temat jak najwięcej informacji, oczywiście tak aby nikt nie odkrył po co tam jesteś oraz w jakim celu, rozumiesz?- spojrzałem poważnym wzrokiem.
- Chcę abyś dowiedział się jak najwięcej, kto jest u władzy, jaki on jest, wszystkie jego wady i zalety, sytuacja polityczna, czy istnieje jakaś opozycja, której być może moglibyśmy zaoferować naszą pomoc. Co ludzie sądzą o sytuacji w owym kraju, jaką siłę militarną posiadają... wszystko, co może nam się przydać, kumasz? - powiedziałem mu wszystko czego oczekuję szczegółowo, teraz już wyjścia nie miał i musiał pójść by to wykonać.
- Nie muszę mówić chyba co się stanie jak zdradzisz?- nie mówiłem tego z uśmiechem na ustach, bo chciałem wierzyć że mogę na niego liczyć i nie zdradzi nas, a wioska nie będzie musiała go zabijać oraz totalnie się go wyrzec, gdyby to zrobił, ale musiałem go uprzedzić wcześniej żeby wszystko było jasne, bo teraz mimo że jestem jego kumplem to także Tsuchikage.
 
Posty: 871
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Tsuchikage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników