Ramen Bar

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Ramen Bar

Postprzez Byaku » 22 lip 2016, o 00:08

Obrazek

W jednej z wielu wąskich uliczek przecinających Iwagakure no Sato umiejscowiony jest niewielki, przydrożny bar. Wykonany w tradycyjnym stylu. Wnętrze odgrodzone jest jedynie zwisającymi zasłonami, które mają chronić jedzących przed wścibskimi spojrzeniami. Wielu klientów jest przyciąganych przez unoszące się wokół wonie, a tym bardziej zachęcający jest fakt, że obsługa przebiega niezwykle szybko. W ten sposób można spożyć posiłek nawet podczas patrolu, a przy odrobinie szczęścia nikomu nie przyjdzie na myśl, że ktoś taki w ogóle gdzieś zajrzał.
Sam budynek jest niewielki, jednopiętrowy. Mieści jedynie niewielkie zaplecze, kuchnię i ubikację. Szeroki jest zaledwie na długość baru, przy którym pomieści się najwyżej sześć osób. Taka też liczba krzeseł jest tam ustawiona. Całość przypomina niewielki prostopadłościan.
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 22 lip 2016, o 00:17

Podczas jednego z nieobowiązkowych obchodów wioski, samotny samuraj przystanął w jednej z bocznych uliczek, rozkoszując się zapachami, jakie dolatywały do jego nozdrzy i mile je łechtały. Rozejrzał się wokół, nie spodziewając się ujrzeć niczego podejrzanego. To była spokojna okolica. Naprawdę rzadko dochodziło na niej do kradzieży, choć była to jedynie statystyka w skali całej wioski. Budka z ramenem wciąż przyciągała wielu kieszonkowców, jako że zasłony sprzyjały niepozornym zbliżeniom i spokojnej obserwacji ofiary. Mimo to, podejmując podstawowe środki ostrożności i przemieszczając swoją sakiewkę z pasa w inne, mniej widoczne miejsce, wciąż można było spożyć spokojnie w tym miejscu posiłek. Tak też postanowił zrobić Samuraj.
Roronoa zajął jedno ze skrajnych miejsc, tak że ścianę miał od strony swojego ślepego oka. To były środki bezpieczeństwa, do których przywykł, nieważne w jakiej znajdował się sytuacji. Zamówił jedną porcję ramenu i oczekiwał spokojnie na jego podanie, coraz bardziej pogrążając się w myślach.
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 23 lip 2016, o 02:18

Suki była zbyt przerażona by się odwrócić i stanąć w ramie ramie przed tym cholernym, ciężkim dotykiem. Było to niczym ciężka grawitacja która nie pozwalała jej się ruszyć. Taki moment był jedyny w swoim rodzaju. Jeden krótki okres o ile zdoła się uwolnić. Było to dla niej na tyle przerażające jak myśl że stanie się jej najgorsza krzywda. Dlatego kiedy tylko mogła uciekała z tego uścisku. Suki biegła jakiś czas dopóki nie zauważyła jego. Choć nie wiele potrafiła wtedy zrozumieć, to nie mogła stracić uwagi zobaczenia prawdziwego samuraja. Tylko przez chwilę przemknęło jej to przed oczami, szybko zatrzymała się robiąc za sobą nieco kurzu. Stanęła i próbowała się uspokoić, robiła to powoli ale skutecznie. Zaczynała łapać nieco oddechu, i wypuszczając je ulatniała ten chroniczny niepokój. BYł w tm małym lokalu, w sumie kiedy rozejrzała się dookoła mogla powiedzieć że się zgubiła. Całkiem możliwe że przebiegła już kilka kilometrów. Na pewno jest już bezpieczna. Podeszła kilka kroków to możliwie potencjalnego smauraja wskazała palcem i krzyknęła. - Ty jesteś samurajem prawda !!! NIe był to piskliwy głos a raczej głos silnej i pięknej kobiety zdecydowanej swego słowa.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 23 lip 2016, o 21:12

Wnętrze budki było przyjemnie duszne. W jednym z wielu garów lekko bulgotało przygotowywane jedzenie, z innych zaś unosiła się jedynie para, świadcząc o tym, że potrawy były utrzymywane w odpowiedniej do spożycia temperaturze. W końcu nikt nie chciałby jeść ramenu na zimno. Samuraj wpatrywał się niewidzącym wzrokiem w jeden z garów. Czekał zaledwie kilka minut, kiedy sprzedawca wreszcie podniósł jedną z pokrywek i nałożył do miseczki obfitą porcję. Zapewne była tym bogatsza, że samuraj zdawał się być tymczasowo jedynym klientem. Naczynie stuknęło lekko o blat, wywołując gwałtowny przypływ apetytu u młodego wojownika. Mimo to, nie spieszył się z jedzeniem, rozkoszując się każdym kęsem.
Zdążył podnieść pałeczki do ust zaledwie kilka razy, kiedy usłyszał, jak ktoś na ulicy biegł i zatrzymał się nagle, jakby niepewnie. Zupełnie to zignorował, takie rzeczy zdarzały się od czasu do czasu. W końcu w mieście żyło całkiem sporo ludzi, którym przytrafiały się różne, bardziej lub mniej nagłe sytuacje. Samurajowi jednakże nie było dane wrócić do posiłku, kiedy jakaś kobieta wykrzyknęła w jego stronę słowa, które wydawały się dość oczywiste, identyfikujące go jednocześnie jako przedstawiciela dumnej kasty. To jednak oznaczało przerwanie posiłku.Mężczyzna odwrócił się na krześle i odsłonił na chwilę zasłonę, by spojrzeć na tą, która go zaczepiła. Szybko ocenił sytuację i wrócił do jedzenia.
- Pełno ich przecież na ulicach. Szybko jakiegoś znajdziesz. - powiedział głosem, który sugerował, że ma właśnie ciężko zarobiony czas wolny. Po ulicach rzeczywiście krążyło mnóstwo najróżniejszej maści szermierzy. Koniec końców, zmuszeni byli od kilku lat stacjonować w Iwagakure no Sato.
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 26 lip 2016, o 18:04

Nie mogła popełnić błędu, a nawet jeśli to zerkając na miasto w którym była nie miała wyboru. Musiała z kimś spędzić czas. W tej chwili nie wiedziała dokąd miała się udać. A bycie w nieznanej jej wiosce sprawiało że wcale jej stan się nie poprawiał. Postanowiła jednak zostać na dłużej, bo gdy usłyszała jak Chou mówiła o egzaminie, załapała że to musi być to. Jedna z wielu prób przybliżenia jej do wiewiórek. Z ulotek i usłyszanych rozmów domyśliła się że jest to kolejny egzamin na CE. Suki nie za specjalnie chciała w nim uczestniczyć, ale była w miarę rozsądna a zdany egzamin sprawi że będzie silniejsza. Kto wie, może jest obserwowana sprawdzana. Tak podejrzewała. W końcu odważyła się podejść do mężczyzny który do niej coś powiedział. W sumie to nie miała zamiaru nawet tu podchodzić, mówiła w innym kierunku. Ale skoro ktoś zwrócił na nią uwagę. Postanowiła przyłączyć się do rozmówcy. Podeszła powoli wsadzając ręce do kieszeni swego płaszcza. Kaptur oczywiście założyła. Było ciemno więc czego miała by nie wtoczyć się w taki klimat. Usiadała koło mężczyzny mówiąc. A więc potrzebujesz towarzystwa? -Zerknęła na osobę stojącą przed nią. Chciała coś zjeść w restauracji której byłą nie miała okazji. W porządku, miło i grzecznie zamówiła jedzenia. Następnie dodała. Śnisz? - Zapytała dziwnie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 26 lip 2016, o 22:10

Posiłek był ciepły i miło koił żołądek, jednak jego temperatura spadała z każdą chwilą. Samuraj bez dalszej zwłoki zabrał się za uzupełnianie zapasów swoich sił. Miał nadzieję, że dziwna kobieta, która zwróciła się do niego wcześniej słowami, które nie były nazbyt.. odkrywcze. Może chciała zwrócić na siebie uwagę? Nie miał pojęcia, jednak też niezbyt go to obchodziło. W jego interesie leżało przede wszystkim dokończenie posiłku i ochrona funduszy przed potencjalnym kieszonkowcem. Może i ona do takowych należała? Nie miał pojęcia, jednak nie zamierzał również podejmować trudu, by to odkryć. Zabawę w dobrego śledczego, a do takowych z pewnością należał, zwyczajnie odłożył na później, zamierzając odpocząć trochę od swojej pracy. Nie mógł zawsze pozostawać na służbie.
Kobieta również weszła do niewielkiej budki z ramenem i zamówiła sobie jedzenie, wygłaszając pewną propozycję. Nie pasowała ona do tej sytuacji o tyle, że sam szermierz widział ją pierwszy raz na oczy i ani przez chwilę nie próbował zaskarbić sobie jej.
- Nie, nie szukam. - odparł jedynie i dokończył posiłek. Następna kwestia, która padła z ust przybyłej wzbudziła w nim podejrzenia, tak że wstał z miejsca, odsuwając pustą miseczkę w stronę usługującego, starszego człowieka. - Jesteś pod wpływem narkotyków? - to pytanie było zadane tonem, który miał sugerować przesłuchanie. Zachowywała się zdecydowanie zbyt dziwnie.
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 26 lip 2016, o 23:39

Zdziwienie które dopadło samuraja zdziwiło również Suki. No cóż, to że szukał kompana do swojej przygody było pewne, Suki bardzo chciała pomóc szogunowi a ten samuraj widocznie zagubiony w swoim życiu był jednym z elementów które trzeba było naprawić. Jednak nim miała coś powiedzieć usłyszała coś co dawno nie słyszała od kogokolwiek nawet od swojego ja które przemawiało do niej co jakiś czas. Zaczęła się głęboko śmiać. Dla niej ta sytuacja była komedią, dramatem a w pewnym sensie obyczajem. Jej życie od początku kiedy przeprowadziła się do Otogakure, nie zamierzało obejść odpowiednich torów. Dlatego dziewczyna zaczęła iść swoją ścieżką sprawiedliwości, prawa i prawdy. Prawda dla niej była łatwa, obierając tą drogę wiedziała ze większość się z nią nie zgodzi. Ale i to potrafiła wyjaśnić. Śmiała się jakiś czas wymachując ręką żeby Samuraj zaczekał. Powoli się uspokajała. -Pod wpływem narkotyków. -Jeszcze raz użyła słodkiego chichotu. Chciała bym jakieś mieć w sobie niestety jestem trzeźwa. Czy aż tak dla ciebie było to pytanie. Porozmawiaj ze mną. Chciała bym cię poznać, dowiedzieć się jaki jest twój cel. Oraz to czy masz sny. Bo widzisz, mawiają że sny są zwierciadłem, odbiciem twojej duszy. -I tak Suki zaczęła mówić powoli jedząc ryż z mięsem i warzywami, była to mała porcja taka jej wystarczyła. - Jeżeli to prawda, to jaką mamy dusze, widzisz ja rzadko pamiętam swoje sny a kiedy już pamiętam to zawsze jest to koszmar. A ty ? -Dokończyła swoją kwestie. Mówiąc pod nosem coś o narkotykach i o tym że miała by niby je brać. Śmieszkowała pod nosem, tak było to dla niej śmieszne. - Po chwili znów spojrzała na mężczyznę. Oraz wyjęła dokument który dostałą od jednego z oficerów shoguna. -Jestem Suki chciała bym byś zapamiętał moje imię. A to jest dokument z pieczęcią szoguna. Wszystko to zmierza do organizacji zwanej wiewiórki, powiedz mi czy słyszałeś kiedyś o nich ?- Gdy zaczęła mówić o wiewiórkach i dokumencie jej ton spoważniał.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 27 lip 2016, o 18:35

Pytanie zadane młodzieńcowi wywołało nagłą salwę śmiechu. Nie przyjął tego zbyt ochoczo, jednak powstrzymał się od jakiegokolwiek komentarza. Cierpliwie oczekiwał, aż dziewczyna, która go zaczepiła, przestanie się wreszcie śmiać. Wpatrywał się w nią natomiast badawczo, swoim jedynym okiem, starając się przeanalizować każdy, drobny ruch w mimice jej twarzy. Nie miał pojęcia, czego mogła od niego chcieć, jednak zdecydowanie czuł, że ta cała szopka nie miała na celu współdzielenia posiłku z drugą osobą. Zachowywała się po prostu dziwnie.
Po odzyskaniu panowania nad sobą przez kobietę, nastąpiła typowa paplanina. Mówiła coś o snach, koszmarach i duszy. To byłby dobry temat przy kuflu piwa. Typowe życiowe rozważania, które, choć głębokie, nigdy nie prowadziły do jakichkolwiek głębszych konkluzji. Szermierz czekał cierpliwie, kiedy nadejdzie moment, w którym będzie mógł się ostatecznie dowiedzieć, jaki był cel tej kobiety. Koniec końców, nie musiał czekać na to wcale tak długo.
Już po chwili wręczony został mu dokument potwierdzający fakt, że jest agentką Szoguna. Nie było to wcale takie dziwne. Czasy były ciężkie, a ludzie stawali po najróżniejszych stronach barykady. Jedni byli za uzurpatorem, inni powstawali przeciw niemu, jeszcze inni wprowadzali w życie własną sprawiedliwość. Nie należało jednak nikogo za to winić, póki zachowywali podstawowe zasady moralne. Samuraj wpatrywał się z zainteresowaniem w dokument, próbując odgadnąć, w co takiego był właśnie wplątywany. Wiedział, że w krótkim czasie dane będzie mu się tego dowiedzieć. Dlaczego jednak sprawa trafiła akurat do niego? Nie zdążył się jakoś specjalnie zasłużyć dla wioski. Był raczej kimś, kto dopiero zdobywał umiejętności konieczne do pięcia się po szczeblach kariery. Milczał.
- Nie. - odpowiedział po dłuższej chwili. Czy lepiej by było, gdyby w tym momencie po prostu odwrócił się i odszedł, zachowując swoje spokojne życie? Miał jeszcze na to czas. - Nigdy o czymś takim nie słyszałem. - rzekł w końcu i oczekiwał na dalszy rozwój wydarzeń. Decyzja zapadła sama. Chciał dowiedzieć się, z czym miał właściwie do czynienia.
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 29 lip 2016, o 21:17

Dla Suki nie była to zwykła rozmowa. W końcu rozmawiała z samurajem. A to dla niej znaczyło wiele, widziała wiele razy jak samuraj patrzył się z pogardą na nią bo była zwykłym shinobim. Może i ten samuraj robił to samo, dziewczyna wcale się tym nie przyjmowała. Cieszyła się że przynajmniej odpowiada jej na pytania. Jednak zdziwiła się kiedy wspomniał o braku wiedzy na temat wiewiórek. W końcu ta organizacja była silnymi jednostkami służącymi shogunowi. Wiec jasne było dla niej że to ludzie zimy powinni o nich wiedzieć najwięcej. Przynajmniej tak jej się zdawało. Bo sama nie miała o nich żadnego pojęcia. Jedynie czym się kierowała to swoimi przypuszczeniami. -To dziwne. -Rzekła jedząc smacznie zamówione danie. Zmarszczyła nieco czoło jakby się zastanawiała nad czymś. Kiedy przełknęła kęs. Schowała dokument który dostała. Rozejrzała się podejrzliwie szukając jakby wrogów. -W porządku, choć to dziwne że nie znasz wiewiorek. Możliwe że mnie oszukujesz, ale mniejsza o to. Nie dbam o takie szczegóły. - Odpowiedziała dość spokojnym głosem. Po czym wstała, Komu jesteś wierny prawdziwej władzy czy tej sztucznej pootrzymywanej przez naszych Kage. Czasy się zmieniły, musimy się dostosować. -Mówiła coś, bez sensu dla słuchaczy, jednak jej słowa w jej duszy brzmiały nieco inaczej. Pewnie jest dziwne to co do ciebie mówię, dla mnie to słowa oczywiste. Odeszła nie odzywając się ani słowa. Zrobiła trzy może cztery kroki. Odwracając się na koniec i przyglądając się w stronę samuraja dodała. -Choć ze mną, niedługo odbywa się Egzamin, jest to dla mnie zbędne, jednak dla shoguna pokaz siły jest najważniejszy. Chodź ze mną po nim udamy się dalej w podróż aż dojdziemy do bramy wcześniej wspomnianej organizacji. Będzie to dla ciebie zaszczyt tak samo jak i dla mnie. Pomożesz mi stać się silniejszą, nie dla mojej satysfakcji bo ja tego nie potrzebuje, ale dla rozkazu który chce wypełnić. -Mówiła to tak z wielką szczerością jak nigdy dotąd. Kiedy skończyła. ugryzła się w język, może nie powinna tego mówić na głos, praktycznie wykrzykując ale nie mogła się powstrzymać. Emocje wzięły nad nią górę. Czekała w sumie zestresowana, chciała uciec ale była ciekawa co jej odpowie samuraj.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 30 lip 2016, o 01:53

Rozmowa nabrała tempa, jednak wbrew oczekiwaniom samuraja, ten nie dowiedział się niczego więcej. Przynajmniej nic, czego i tak już by nie wiedział. Dziewczyna nie była zbytnią gadułą. Może i powiedział dużo. Być może więcej, niż w ogóle powinna była mówić, nie sprawdziwszy wcześniej, po której stronie barykady stoi dopiero co napotkany samuraj, jednak nie dała sama z siebie nic więcej, niż tylko nikły ślad poszlaki, za którą można było podążyć. Jednooki wpatrywał się w nią czujnie przez dłuższą chwilę, kiedy wreszcie padło pytanie o to, komu właściwie służy.
- Jestem samurajem. - odpowiedział, jakby to wyjaśniało wszystko, całą jego istotę i to, jak powinien był się zachowywać i czego można by po nim oczekiwać. Po części było to prawdą. By uspokoić jednak swoją rozmówczynię, dodał zaraz krótkie sprostowanie. - Stoją po stronie sprawiedliwości, a wierny pozostaję swojemu panu. - odpowiedź była dość ogólna, jednak z pewnością można było interpretować ją tylko w jeden sposób, jako że padła z ust tego, który nigdy nie zamierzał skalać się uprawianiem sztuki Ninjutsu, żeby uzyskiwać w ten sposób przewagę nad innymi. Koniec końców, samurajowie zawsze stanowili siłę, z którą należało się liczyć, nawet jeśli nie korzystali z zasobów swojej chakry.
Kobieta wspomniała o egzaminie, jakie niebawem miał się odbyć. Szermierz stwierdził, że jest to dobrą okazją również dla niego. Doskonale wiedział, że siła nie leży tylko i wyłącznie w wypracowanych umiejętnościach, ale przede wszystkim, z jego perspektywy, na wiedzy, którą zdobywał i którą mógł dysponować przeciwko swoim przeciwnikom. Podniósł się więc z miejsca i ruszył za swoją rozmówczynią. Zdawała się mówić prawdę. To mogła być jakaś próba. Poza tym, doskonale by wiedział, gdyby miała zamiar wywieść go w pole i obrabować na szlaku. To absolutnie nie wchodziło w grę.
- Dopiero wróciłem. - rzekł, w odpowiedzi na rzuconą w jego stronę propozycję - Ale to oznacza również, że jestem gotowy do drogi, jak zawsze. Mogę pójść na egzamin. - ruszył za kobietą i zamyślił się na chwilę. Nurtowało go jedno tylko pytanie - Jaki rozkaz masz właściwie na myśli?
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 30 lip 2016, o 14:32

Mogła nazwać to szczęściem albo udaną przemową. Jednak jakby tego nie nazwała, uwaga samuraja była jeszcze większa niż poprzednio. Jednooki wyglądał na doświadczonego w boju. Zapewne walczył na niejednym froncie. Szczęściem było także że nie musiała uciekać. Choć paliła się ze wstydu. Teraz jednak powoli jej wstyd został gaszony. A sama ruszyła dalej. -Chodź dalej porozmawiamy po drodze. Była młoda, nie doświadczona, brak było jej wiedzy, ale nie ambicji. Chciała dojść jak najdalej. Służyć Shogunowi, poznać go i porozmawiać z nim o jego możliwościach. Nie obchodziło ją to co zrobił Shogun, jedynie co sie liczyło to jego siła. Która pozwoliła mu na tak wielki podbój. Suk ruszyła pierwsza. Odwracając się patrzyła czy jednooki robi to samo. Samuraj, spytał o rozkaz który dostała Suki, ta nie zamierzała trzymać go w niecierpliwości i odpowiedziała bardzo szybko. Powoli i z dumą wypełnienia go zaczęła mówić. - Mój rozkaz to powrót do siedziby wiewiórek, jednak nie mogę tam wrócić w obecnej chwili. Mam wrócić z czymś co da mi większe możliwości niż dotychczas. Czy to chodzi o siłę, technikę albo inne sposoby. Chodźmy tam razem, stańmy się wiewiórkami. Jej oczy mogły błyszczeć kiedy o tym wspominała, podekscytowanie sięgało zenitu. Kiedy już skończyła, musiała odetchnąć. Mówiła sporo, jej słowa mogły być paplaniną ale co z tego skoro, to o czym mówiła było w zasięgu ręki. Kiedy ochłonęła, dotarło do niej. Że mówiła dużo.
Nagle stanęła słupem, złapała się za brzuch i powiedziała cicho i mało wyraźnie. -Tylko nie teraz. -Już wcześniej czuła nie smak, delikatne zawroty i bóle brzucha, bylo jej niedobrze, ale dało radę wytrzymać. Teraz jednak wszystko osiągnęło większy poziom niż mogła sobie wyobrazić. Padła na kolana i zaczęła zwracać niedawno zjedzone jedzenie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 30 lip 2016, o 16:48

Wszystko zdawało się być postanowione, a kolejne informacje na temat tajemniczej organizacji powoli docierały do samuraja. Jak zdawał sobie sprawę, musiał postarać się o wiele więcej, by dowiedzieć się czegokolwiek więcej na temat owych Wiewiórek. Być może to kobieta miała nadzieję wyciągnąć coś od samuraja, jednak działo się dokładnie odwrotnie. Bardzo zainteresowało go to, co miał okazję usłyszeć. Wciąż jednak istniało zbyt wiele niewiadomych, by podjął się jakichkolwiek konkretniejszych kroków. Musiał wyciągnąć z niej więcej. Dużo więcej.
- Kim są wiewiórki i gdzie znajduje się ich siedziba? - zapytał, usłyszawszy kolejne słowa. Podążał za dziewczyną. Obserwowanie jej zmagań podczas egzaminu mogło dać mu wiele do myślenia. Może i mówiła o tym wydarzeniu, jakby zupełnie nic nie znaczyło, jakby egzamin był pestką, którą wystarczy mocniej ugryźć, a jednak, wciąż zapewne była Geninem, skoro w ogóle się na niego wybierała. Konfrontacja z innymi nigdy nie należała do prostych rzeczy. Czasem nawet najbardziej niepozorny człowiek potrafił sprawiać nie lada problemy, popisując się stosowaniem odpowiedniej taktyki przy wykorzystaniu ledwie kilku niezbędnych mu narzędzi i otoczenia.
Niespodziewanie, tajemnicza kobieta upadła na ziemię i zaczęła wymiotować. Nie była to sytuacja, którą spotykałoby się codziennie, toteż samuraj został zaskoczony. Mimo to, nie zareagował tak, jak zareagowałaby w takiej chwili większość osób - nie podbiegł do swojej rozmówczyni, by w jakiś sposób jej pomóc. Może jednak brała narkotyki i takie były tego skutki?
- Co się stało? - zapytał tylko, stojąc obok niej. Nie miał innej możliwości. Nie znał się na medycynie i nie był w stanie w jakikolwiek sposób poprawić jej samopoczucia.
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 30 lip 2016, o 19:24

Suki obawiała się że w końcu może to nastąpić. Jej abstynencja trwała zbyt długo. Zwróciła jedzenie jednak to nie był koniec, pluła co jakiś, klęczała pociła się w tej chwili. Jednak mimo swojej sytuacji obchodziło ją tylko jedno. By wsiąść swoje lekarstwo, tak by poczuła się lepiej. Teraz nie mogla mówić o dobrym samopoczuciu. Musiała szybko coś wymyślić. Choć powoli jej stan się pogarszał, a jej myśli nachodziły na siebie. Niebyła w stanie racjonalnie myśleć. Jedynie co przez nią przemawiało to głód. Chodz Suki cierpiała, jej ból mogła zrozumieć jedynie Asuka. To teraz właśnie o niej myślała. Potrzebowała jej objęcia. Mimo że nienawidziła dotyku, to Asuka robiła to w taki sposób że Suki czuła jej ciepło, mimo że to kontaktu fizycznego nie dochodziło. Puła, jej dłonie w mało widoczny jak na razie sposób zaczęły się trząść. Traciła swoje siły, musiała jak najszybciej znaleźć tych szemranych ludzi. Powoli wstała, chodź pierwsza próba zakończyła się upadkiem na kolano, pomimo tego wstała drugi raz. Czuła go jeszcze bardziej. -Przez jakiś czas nie brałam swoich lekarstw, pomóż mi je zdobyć a opowiem ci wszystko co wiem na temat wiewiórek. - Jej ton był bardziej błagalny niż można sobie to wyobrazić. Nie miała wyboru jak prosić. Błagać. Musiała je mieć inaczej czuła się bez silna, za każdym razem wmawiała sobie że to ostatni raz, że już do tego nie wróci. Tym razem było tak samo, w głębi ducha, chciała zrezygnować z takiego życia. Ale pojawiał się moment ktory znów prowokował ja do zażycia leku.
-Proszę. -W jej oczach pojawiały się łzy. Była oparta o jakąś ścianę, na wszelki wypadek żeby znów nei wylądować na ziemi.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Re: Ramen Bar

Postprzez Byaku » 30 lip 2016, o 19:53

Stan dziewczyny pogarszał się z minuty na minutę. Zwróciła dopiero co zjedzony posiłek, pobladła, zaczęła się trząść i pocić. Wyglądała, jakby nie była w stanie utrzymać się na nogach o własnych siłach. Przynajmniej nie przez dłuższy czas. Samuraj współczuł jej, jednak wciąż zachowywał ostrożność i nie zbliżał się bardziej, niż było to konieczne. Shinobi musieli potrafić radzić sobie o własnych siłach bez względu na okoliczności. Zrozumiałe było to, że jednooki dbał o swoje bezpieczeństwo, obawiając się przede wszystkim o własne zdrowie. W końcu, jak to shinobi potrafili, mogła udawać, by obezwładnić go, gdy tylko się zbliży. Wątpił, by była w stanie całkowicie go rozbroić, jednak nigdy nie mówił nigdy. Nie należał do nadzwyczaj ufnych osób.
Rorona podszedł jednak nieco bliżej, wysłuchując błagalnych słów wypowiadanych przez kobietę. Była w złym stanie, a za jej słowami kryła się desperacja, skoro prosiła o pomoc zupełnie obcą jej osobę. Samuraj w mgnieniu oka podjął decyzję. Wiedział, co należało zrobić. Zwyczajnie zaniedbała coś, co powinna była robić i ponosiła tego konsekwencje.
- Dobrze. - odpowiedział tylko. - Jakie to lekarstwa?
 
Posty: 225
Dołączył(a): 17 sty 2016, o 00:33
Ranga: Meijin
Specjalna Ranga: Shinsengumi

Re: Ramen Bar

Postprzez Kamijin Suki » 30 lip 2016, o 23:46

Uzyska pomoc, świetnie, jednak kłopot polegał na tym, jak powiedzieć mu o jej prochach. Sama Suki jednak nigdy tego nie nazywała narkotykiem, była uświadomiona że jest to lekarstwo na smutny otaczający ją świat. Dla niej było to oczywiste że trzeba się leczyć na ból który każdy otrzymuje wraz z narodzinami. Nigdy nie uważała się za silną Kunoichi, każdy radził sobie z tym bólem inaczej, ktoś był silniejszy radził sobie lepiej. Ona radziła sobie w ten sposób i każdy kto ją osądzał miał problem. Była to jej sprawa, jednak mimo tego, teraz, dzisiejszej nocy, potrzebowała pomocy. Pierwszy raz odkąd straciła Suki. Dlatego tez Bała się jak zareaguje samuraj kiedy dowie sie prawdy. - Moje lekarstwa nie do końca są legalne. -Powiedziała dosyć mrawym głosem. Mogła mówić, ale trochę tą ją kosztowało. Na koniec zdania kaszlnęła. Przykrywając usta. Przykryła bardziej kaptur, patrząc na boki coraz bardziej nerwowo. -Potrzebne mi są, silne tabletki... nie wiem czy dostaniesz je w aptece, nigdy nie kupowałam je tam, zawsze dostawałam je od przyjaciółki, nie zdradziła mi skąd je miała. - Mówiła coraz to powoli. Robiąc krótkie ale częste przerwy. Nagle wyprostowała się, jej wzrok był pewniejszy niż sekundę temu, potrząsnęła głową. Za śmiałą się mówiąc jednocześnie. -Słaba Suki. -Po tych słowach wróciła do swojej poprzedniej formy. Jednak coś było innego, Słowa które przed chwilą wypowiedziała tak jakby pochodziły od innej osoby. -To jak, proszę przyjmę każdy rodzaj leku. W tej chwili muszę poczuć się lepiej. Kolejne zdanie było mówione tak samo, jak wcześniej, słabe, niepewne, przestraszone. CO tak właściwie zaszło przez tę jedną chwile.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
 
Posty: 206
Dołączył(a): 10 lis 2015, o 19:43
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników