Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 18 wrz 2016, o 23:24

Obrazek




" Pustynne Dango "

Jest to bardzo przyjemny i schludny lokal w którym podają wiele przeróżnych dań charakterystycznych dla kuchni Kraju Wiatru. Składa się on z dwóch poziomów gdzie na parterze jest bar kilka stolików oraz parkiem, na którym odbywają się wieczorki taneczne, a na górnym poziomie znajduje się loża do oglądania oraz więcej stolików.
Można tutaj dostać przeróżne dania, ostre,z egzotycznymi przyprawami, z mięsem stworów z pustyni... Jednak nie to jest specjałem tego miejsca. Otóż wydaje się tutaj legendarne, zielone Dango, które przez znawców jest uznawane za najlepsze na świecie, dlatego też można tutaj spotkać wielu ludzi, którzy wypoczywają przy spokojnej muzyce oraz zajadają się słodkimi kuleczkami.... Można tutaj też spotkać wielu Sunijczyków, którzy przychodzą powspominać stare dobre czasy, kiedy mogli żyć u siebie...
Właścicielem jest bardzo urocza rodzina Hyoto, która od pokoleń przekazuje swoje tajemne przepisy, dlatego też od lat są znani i szanowani, najpierw w Sunie a teraz w Iwie, gdzie przyszło im mieszkać....
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 18 wrz 2016, o 23:42

Kitashi gdy tylko wyszedł z cukierni należącej do klanu Kamizuru, od razu udał się do centrum, aby nieco po przechadzać się w tamtych okolicach. Lubił tak spędzać czas. Pozwalało mu się to odprężyć, tym bardziej że chłopak chodził z papierosem w ustach. Obecnie kaptur miał zdjęty, a bluzę prawie całkowicie rozpiętą. W trakcie przechadzki wpadł na coś czegoś wcześniej nie zauważył coś pokroju karczmy, która nazywała się "Pustynne Dango". Zaciekawiony chłopak wszedł do środka i rozejrzał się po lokalu. Był on dość przytulny, widać było że tutejszym specjałem jest zielone dango, które było widoczne w liście dań. Chłopak zaciekawiony podszedł do lady i zamówił owy deser. Chłopak sam nigdy nie był w kraju Wiatru, więc ich kuchnia dość zaciekawiła chłopaka, który lubił próbować nowych rzeczy.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 18 wrz 2016, o 23:50

Kolejne spokojne dni mijały, a nasz młody marionetkarz w końcu mógł przyjść do swojej ulubionej restauracji... Było to miejsce, gdzie chodził odkąd był dzieckiem, jeszcze za czasów pobytu w swojej rodzinnej wiosce. Dlatego też za każdym razem jak patrzył na ten szyld to w jego oku kręciła się łezka...
Wszedł do środka i uśmiechnął się do właścicieli, którzy znają go bardzo dobrze... Od razu podali mu talerzyk z 3 patyczkami wypełnionymi Dango oraz kubeczek zielonej herbaty z kaktusem. Chwilę później Arashi rozejrzał się i usiadł przy jednym z pustych stolików. Akurat padło na ten w obok wejścia. Rozpiął swój zielony płaszcz, poprawił grzywkę po czym ściągnął rękawiczki i zabrał się za pałaszowanie....
Kiedy skończył pierwszy patyczek, rozejrzał się po wszystkich którzy siedzieli, większość z nich to stali bywalcy, którzy podobnie jak marionetkarz noszą z dumą symbol swojej poprzedniej wioski. Tylko niektórzy to Mieszkańcy kraju ziemi i przybysze z całego świata, którzy przybywają skosztować tutejszego specjału...
W każdym razie, nasz zielonowłosy chłopak postanowił wypocząć. Tak więc oparł się o krzesło i zaczął się na nim bujać w rytm grającej muzyki.... Po prostu potrzebował chwilkę spokoju...
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 19 wrz 2016, o 00:09

Kitashi po odebraniu porcji zielonych dango, które były nadziane na patyczek, odszedł od baru i usiadł w wolnym stoliku. Rozejrzał się po lokalu. Widział tu sporo shinobi-ch o opaskach nieco innych niż te z iwy, których obecnie chłopak nie kojarzył. Wśród owych shinobi ujrzał też zielonowłosego chłopaka, o podobnym wieku co on. Miał on poza ową, nie nieznaną jeszcze chłopakowi opaską, także opaskę Iwy. Chłopak lekko zdziwiony uniósł brew, ale na razi nie podchodził, tym bardziej że zielonowłosy obecnie nie wyglądał na takiego który potrzebuje towarzystwa, więc Kitashi po prostu zdjął zębami jedną z miękkich kulek z patyczka, po czym zajął się jej przeżuwaniem i skupianiu się na tym jaki ma smak. Kitashi raczej należał do wielbicieli przeróżnych słodyczy, tak więc i ten przysmak z kraju wiatru był czymś co dość mocno zachęciło go do skosztowania owego specjału.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 19 wrz 2016, o 00:53

Midoro przez ostatnie kilka dni postępował utartym schematem. Wstawał, jadł śniadanie wychodził z wioski i udawał się do swojej „samotni”, tam myślał o różnych pierdołach a wracając do domu przynosił kilogramy gliny które robił z nudy. To samo tyczyło się jedzenia. Rano mleko z płatkami, które było tradycją, w końcu brat mu je robił. Obiad był pomijany lub jakieś zwykłe owoce a na kolacje do knajpki niedaleko. Dziś było jednak inaczej. Postanowił zrobić sobie przerwę od lizania ziemi i udał się do miasta. Najpierw oczywiście posiłek. Ujrzał szyld „Pustynne Dango” i postanowił zobaczyć co to takiego.

Gdy wszedł do środka do jego uszu doleciała muzyka grająca z drugiego końca sali a do jego nozdrzy dotarł zapach jedzenia. Nie był to jednak typowy ramen tylko coś... innego. Nie wiele myśląc mijając kilka stolików podszedł do lady i popytał o parę rzeczy. Był to lokal w którym serwowano dania charakterystyczne dla Kaze no Kuni. Douhito musiał przyznać, że mimo iż wiedział co nieco o tym kraju nic nie wiedział o ich potrawach. Szybko zamówił najbardziej znany posiłek z tamtejszych stron i czekając na niego rozejrzał się po lokum. Było kilka wolnych stolików lecz dostrzegł jednego chłopaka siedzącego samemu. W sumie Midoro dawno z nikim nie gadał a ten wyglądał na częstego bywalca. Gdy czarnowłosy dostał już swoje zamówienie ruszył w kierunku stolika przy którym siedział zielony koleś. Dosłownie zielony. Włosy, oczy a nawet płaszcz był w zielonym kolorze. No cóż. Midoro by daleko nie szukać był również ubrany pod kolor włosów.
-Sorki. Mogę się dosiąść, czy czekasz na kogoś?
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 19 wrz 2016, o 02:04

Arashi siedział na swoim krześle, bujając się oraz wpatrując w sufit. Po prostu słuchał co się w koło niego dzieje i zastanawiał się co by tutaj takiego teraz porobić.... Wyciągnął rękę, jednak dalej miał za daleko, więc postanowił posłużyć się starą, dobrą sztuczką i przy użyciu nici chakry złapał kolejny patyczek i wsunął sobie do ust, zjadając swój ulubiony przysmak... Spokojnie przeżuł kęs, przeżywając wręcz boskie smaki w swoich ustach...
Wtedy także ktoś mu przeszkodził. Przekręcił głowę oraz przestał się bujać, pokazując swoje zielone oczy, które wcześniej skrywał pod zieloną grzywką. Wtedy także Midoro mógł dostrzec jego dwie przepaski, oznaczające dwie wioski Shinobi... Nastała chwila ciszy, podczas której Arashi przyjrzał mu się dokładnie. Przejrzał go swoim sensorem... Był to zwyczajny genin... Jednak z naturą chakry, której jeszcze nigdy nie spotkał... Czyżby kolejny z tutejszych klanów... Wypadało by się coś dowiedzieć, skoro niedługo pewnie zostanie Jouninem ukrytego kamienia...
- Jasne, siadaj... Przemówił z uśmiechem, po czym wstał i podał rękę nowemu znajomemu. - Rindou Arashi... Miło poznać. Usiadł z powrotem, po czym napił się swojej zielonej, kaktusowej herbatki... - Pierwszy raz na Pustyni ?? Nie widziałem cię tutaj wcześniej... Powiedział z uśmiechem na twarzy, po czym znowu wrzucił sobie kuleczkę do ust... Były przepyszne ...
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 19 wrz 2016, o 02:21

Chłopak podszedł do zielonookiego i zapytał o miejsce przy stoliku. Ten przestał się na chwile bujać i zlustrował do wzrokiem. W tym czasie chłopak dostrzegł lewitujący patyk z nabitymi kulkami na niego. Po chwili jednak ujrzał sznurek lub raczej nić z niebieskawego migoczącego materiału wychodzącego z palca chłopaka. Midoro nie był pewien lecz chyba to była najzwyklejsza na świecie chakra. Bywalec szybko wstał i wyciągnął rękę do niego przedstawiając się i zezwalając na zajęcie miejsca naprzeciwko. Chłopak szybko odłożył talerz z bardzo podobnym daniem i uścisnął dłoń zamykając szczelnie usta na niej. Czarnowłosy zauważył dwie opaski więc nie wiedział jak koleś może zareagować na jego dodatkowe usta.
- Midoro...- chłopak zastanowił się chwilę po czym dodał.- Douhito Midoro
Odsunął sobie krzesło i zasiadł naprzeciwko. Powąchał swoje danie próbując odgadnąć składniki. Niestety rozpoznał maksymalnie dwa.
- Masz racje. Postanowiłem zerwać z kilkunastu dniową rutyną i trafiłem tutaj. Jeśli mnie wzrok i logiczne myślenie nie myli pochodzisz z Suny. Idąc dalej faktami które są oczywiste bywasz tu często... Powiesz mi co ja w sumie zamówiłem? Nie chciałem się ośmieszać przed tą ładną dziewczyną- uśmiechnął się lekko kiwając głową w stronę lady za którą była dziewczyna która obsługiwała go nie dalej jak 5 minut temu.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 19 wrz 2016, o 02:43

Douhito... skoro ma przedziwną Chakrę, to pewnie jakiś tutejszy klan ze specjalnymi zdolnościami... Ciekawe... Bardzo ciekawe... Arashi zapamiętał nazwisko, po czym wsłuchał się w słowa swojego nowego kolegi. Wyglądał na trochę młodszego, jednak nie przeszkadzało mu to... Nie widział problemu w kontaktach z innymi ludźmi, nie ważne czy to Jounin czy Genin... Po prostu człowiek, to człowiek... Uśmiechnął się jeszcze raz do niego, po czym odpiął swój ochraniacz z logiem i położył na stole. - Tak. Jestem mieszkańcem Sunagakure no Sato. Rindou Arashi, Chuunin na usługach zaginionego kazekage-sama, Muto Mort'a, oraz członek Kugutsubutai. - Uśmiechnął się... Nie przekazał całej prawdy... w Końcu od dawna nie jest Chuuninem, a Mort żyje i ma się dobrze, jednak nie każdy musi to wiedzieć...
- A te zielone kulki.... To Dango marynowane w specjalnym sunijskim sosie... Jego głównym składnikiem są... - Pokręcił głową, po czym zniżył głos i nachylił się nad stołem. - Odchody pustynnych Skorpionów... Takich wielkich na 5 metrów... - Z poważną miną spoglądał na chłopaka, jednak nie wytrzymał i wybuchł śmiechem... - Tak poważnie... to syrop z kaktusa z przyprawami... Niby nic specjalnego, ale smakuje cudownie... Wrzucił ostatnią Kulkę do swoich ust i spojrzał na ochraniacz chłopaka. - Mieszkam tu od dwóch lat. Odkąd moja wioska została zasypana przez bardzo dziwną burzę piaskową... Dodatkowo susza i odcięcie karawan z powodu wojny z samurajami... Musiało się to tak skończyć... Dlatego lubię tu przychodzić i popatrzeć, że wiele znajomych twarzy przeżyło tą paskudną katastrofę....
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 19 wrz 2016, o 03:04

Usiedli i rozpoczęli konwersację. Już w pierwszym zdaniu potwierdziło się to co chłopak myślał. Był on Sunyjczykiem który przez sytuacje w Kaze no Kuni musiał uciekać do Iwy i okolic. Jeśli dać wiarę jego słowom był Chuuninem czyli był raptem rangę wyżej niż Midoro. Niby mała różnica a z drugiej strony była ogromna przepaść. Chłopak chciałby być już bardziej zaawansowanym ninja lecz musiał czekać na Egzamin który właśnie się odbywa. Jeśli o tym mowa będzie musiał się dowiedzieć kiedy są walki gdyż je zawsze warto pooglądać. Douhito chciał spróbować kulki gdy Arashi zaczął mu tłumaczyć z czego jest zrobiony sos. Na wieść o skorpionach i ich kupach kulka zatrzymała się centymetr od otwartych ust chłopaka. Gdy jednak zielonowłosy się zaśmiał i wytłumaczył z czego „naprawdę” są zrobione, zaryzykował. Dziabnął jedną i zaczął ją rzuć gdy jego rozmówca zaczął streszczać swoją historię.
- Cóż. Albo te 5 metrowe skorpiony robią niezłą kupę albo to faktycznie syrop z kaktusa.- przerwał na chwilę by wziąć kolejną i gdy ją połknął kontynuował.
- Nie powiem. Słyszałem, że niektóre kraje podupadły po... „wyczynach”, Shoguna. Współczuję ci i nie jestem sobie w stanie wyobrazić jakie to uczucie. Chociaż trochę mogę. Jestem patriotą a mimo to poniekąd muszę służyć temu człowiekowi. Niby misje idą od Rady, Rada ustala je z moim kuzynem, a Tsuchikage musi być posłuszny nowemu Władcy. Co za tym idzie wszyscy dla niego pracujemy. – gdyby był sposób by to zakończyć, dodał w myślach.
- No ale to tylko takie gadanie nastolatka... Z ciekawości. Ta „nić” to była chakra nie? W czymś takim się specjalizujesz? Na czym dokładnie polega ten „Teatr Lalek”? Jeśli mogę wiedzieć
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 19 wrz 2016, o 04:00

Konwersacja bardzo szybko spadła na niebezpieczne tematy, Arashi spojrzał na mówiącego człowieka, po czym szybko wyciągnął kartę i zapisał coś na niej, po czym podał ją Midoro, przy okazji rozglądając się bardzo spokojnie jak to miał w zwyczaju...
Jak chcesz żyć to nie mów takich rzeczy na głos !! Ściany mają uszy!!

Poczekał aż odczyta, po czym go skarcił wzrokiem i wrócił do rozmowy, która zeszła na umiejętności zielonowłosego... Ciężko powiedzieć, czy genin zrobił to specjalnie, czy może przypadkowo, jednak naraził obu naszych herosów... W końcu jeśli ktokolwiek by podsłuchiwał i chciał o tym donieść, to obaj mogli by skończyć na porządnym przetrzepaniu umysłu.... A wtedy cała konspiracja poszła by do piekła wraz z jego przyjaciółmi i rodziną... A tego to nikt nie chciał....
Chwilę później chłopak znowu wybuchł śmiechem. - Ehhhh, widać, że dopiero stawiasz swoje pierwsze kroki w tym świecie... Dam ci pewną lekcję chłopcze, i to całkowicie za darmo... Co ty na to ??- uśmiechnął się, po czym wyciągnął z kieszeni jeden mały zwój i go rozwinął, odpieczętowując plansze do Shogi. - Najważniejszą rzeczą w świecie Shinobi jest informacja... Nie potężne techniki czy wspaniałe bronie... tylko informacja... Zakręcił pustą planszą, po czym zatrzymał ją na środku stołu. - Otóż, na początku starcia, jakiegokolwiek, kiedy pierwszy raz spotykasz się z kimś... tak jak my teraz, nasze plansze są puste... - Wziął dwa drewienka w dłoń i położył na polach. - Rozpoczęliśmy rozmowę i poznałeś kilka faktów o mnie... Kilka figur z mojego ustawienia... - uśmiechnął się i poprawił grzywkę, przy okazji dyskretnie sprawdzając, czy przypadkiem nikt go nie obserwuje...Na razie było pusto... Dołożył kolejne dwie. - Każda informacja, nawet najprostsza jest tutaj widocznym pionem... Dopiero jak odsłonimy wszystkie nasze figury, wiemy kto wygra.. Nieprawdaż?? Uśmiechnął się, po czym podrapał się po plecach... Tak więc, nie proś mnie, żebym odsłonił jakąś moją figurę bez wyrównania pozycji na stole.- Zaśmiał się na samą myśl o tym, co powiedział by teraz jego ojciec. " Arashi prawiący o życiu Shinobi... Bezcenne" .
Uniósł rękę nad plansze, a z jego palców wystrzeliło 5 nici chakry, które błyskawicznie podniosły wszystkie figury i schowały je do pudełka wraz z planszą, potem bardzo szybkim ruchem wszystko do zwoju a zwój do torby... Był on ciekaw, czy oko Midoro nadąży za wszystkim.. - Co do pytania, to umiem manipulować przedmiotami... Ot co... taka... Telekineza przy użyciu chakry...
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 19 wrz 2016, o 13:15

Zielonowłosy był ciekawym chłopakiem. Był wybitnie mądry i do tego miał oryginalne umiejętności. Arashi szybko zapisał na kawałku papieru wiadomość a Midoro ją przeleciał wzrokiem po jej otrzymaniu. Zgniótł ją w kulkę a język na jego dłoni wysunął się by scować papierek w ustach. Oczywiście dłoń była zamknięta by rozmówca tego nie widział. Potem jednak zrobił gest pokazujący, że nic nie ma w dłoniach mimo iż powinno wypaść na stół zawiniątko. Kiwną głową, że zrozumiał dość dyskretnie po czym zaczął słuchać mądrości zielonowłosego. Już na samym początku chłopak zrobił na nim wrażenie wyciągając Shogi ze zwoju. Drewniane pudełko z płaskiej kartki. Niby nic wielkiego ale ostatni raz zastosowanie technik pieczętujących chłopak oglądał prawie 4 lata temu w Akademii. Musiał się tego kiedyś nauczyć w wolnej chwili. Tak czy inaczej Arashi zaczął wystawiać powoli figury i dostawiać coraz to kolejne mówiąc o znaczeniu informacji. Douhito planował wziąć sobie tę lekcję do serca. Wynikało z niej powiem by nie mówić za dużo przeciwnikowi by potem po wyłożeniu wszystkich kart na stół pokazać mu, że się wygrało. Ewentualnie na tyle szybko odkryć karty przeciwnika by mieć czas na ucieczkę. Pod koniec jego wypowiedzi z jego palców strzeliły nici chakry i wszystkie pionki wskoczyły do pudełka które się zamknęło i zapieczętowało. Zwój natomiast sam się zwinął i wskoczył do kieszeni. Wszystko trwało nie dłużej niż dwie sekundy. Midoro widział to tylko dla tego, że nie mrugnął lecz mimo wszystko tempo było zabójcze i nie zarejestrował wszystkich ruchów. Zwłaszcza palców z których chakra wylatywała.
- Cóż. To było bardzo pouczająca lekcja. Domyślam się by poznać więcej twoich „figur” musieli byśmy iść co najmniej na misję. W końcu jako iż jesteś chuuninem jest może nawet na to szansa. W ramach rewanżu za te informację też ci coś pokaże.
Midoro włożył dłoń do torby z glinom i skubnął bardzo małą porcję by zdążyć ją przeżuć nim ręka wróci na stół. Gdy Arashi mógł ją znów zobaczyć czarnowłosy trzymał w palcach niewielką kulkę białej masy. Szybko ją schował w zaciśniętej pięści i za pomocą palców i chakry uformował odpowiedni kształt. W końcu otworzył pięść podrzucając do góry glinianą rzeźbę. Nim ta opadła złożył szybko dwie pieczęci i twór ożył. Nagle zaczął łopotać cieniutkimi skrzydełkami i poleciał w stronę rozmówcy. Był to niewielki motylek. Usiadł na wierzchu dłoni. Chłopak nie mógł się powstrzymać od uśmiechu. Informacja najpotężniejszą z broni. W końcu na razie Arashi nie musi wiedzieć, że bezbronny motylek może eksplodować dotkliwie raniąc mu rękę.
- Jestem artystą z zamiłowania, z natury i z tradycji rodzinnej. Wykorzystuje sztukę w misjach, jak na razie z dużym powodzeniem. Teraz figury na stole są wyrównane.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 19 wrz 2016, o 13:27

No cóż, konsumpcja kulek dango zajęła Kitashiemu nieco czasu. Smak miały naprawdę niebywały, lecz chłopak nie potrafił go z czymkolwiek skojarzyć. gdy skończył słodkie kulki znowu spojrzał na stolik przy którym siedział zielonowłosy. Gdy chłopak zajęty był jedzeniem, do owego stolika dosiadł się jeszcze jeden chłopak, Z tego co widział po opasce, którą miał wokół pasa, był to Iwijczyk. Gdy chłopak oblizał ostatni patyczek z resztek lepkich kuleczek, odniósł talerzyk na ladę, a następnie podszedł do stolika przy którym rozmawiała ta dwójka.
-nie chciałbym przeszkadzać, ale mógłbym się dołączyć? Nie widzę tu zbyt wielu innych możliwych towarzyszy do rozmowy
Spytał miłym, spokojnym głosem. Na jego ustach był lekki uśmiech który niemal zawsze mu towarzyszył. Chłopak jedną ręką lekko poprawił kosmyk ciemno czerwonych włosów który opadł mu na twarz, zasłaniając widok. Chłopak spokojnie czekał na reakcję obydwu chłopaków, widział że obaj są w stosunkowo podobnym wieku co on, więc uznał że to z nimi najpewniej łatwo będzie mu się dogadać. Spojrzał na chwilę na motylka który usiadł na dłoni zielonowłosego, chłopak lekko uniósł brew zaciekawiony, lecz na razie nic nie mówił. Czekał na ewentualną zgodę, tudzież brak zgody na możliwość dojścia się do stolika.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 20 wrz 2016, o 17:28

Marionetkarz zerkał na z zaciekawieniem na to, co stworzył jego nowopoznany kolega. Wyglądało to na glinę, jednak pewnie posiadało jakieś szczególniejsze właściwości. Kiedy twór zaczął się ruszać, Arashi zaśmiał się. - No no.. a myślałem, że tylko ja tworzę zabawki.. Bardzo ciekawe to twoje dzieło... I do tego robisz to jedną ręką.. Intrygujące.. Co do misji... to myślę, że musisz jeszcze trochę się podszkolić. Bez urazy.. ale Chuuninem byłem 2 lata temu... Teraz.... prawdopodobnie jestem na poziomie Jounina, ale jeszcze nie otrzymałem oficjalnego awansu... Spojrzał z uśmiechem na chłopaka, po czym dopił herbatkę...
W tym momencie do stolika podszedł czerwonowłosy chłopak, mniej więcej w ich wieku. Araś od razu spojrzał na niego i uśmiechnął się. Widział, że przygląda im się od jakiegoś czasu... Zmierzył poziom jego chakry swoim sensorem... Był to zwykły genin, więc raczej nie było się czego obawiać. Odsunął jedno z krzeseł swoją nicią po czym wskazał na nie ręką. - Zapraszam, jak dla mnie im nas więcej tym weselej... - Spojrzał na swojego towarzysza, po czym machnął ręką do uroczej kelnerki i zamówił sobie kolejną porcję słynnych, sunijskich Dango. - Jestem Rindou Arashi, Tokubetsu Jounin Wioski ukrytego Kamienia. Miło poznać. Chcesz pogadać o czymś specjalnym ?? Znasz może jakieś ploteczki ?? Uśmiechnął się, po czym poprawił swoje zielone włosy.
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 20 wrz 2016, o 23:38

Sunyjczyk co dziwne docenił sztukę chłopaka. Nie da się ukryć, że chłopakowi to schlebiało. Ciekawe jakby zareagował na wieść, że te małe stworki potrafią urwać komuś rękę. Gdy jego moty lek wracał na jego rękę nagle urwały mu się oba skrzydełka i runął na stół zamiast wylądować na dłoni Midoro. Douhito rozszerzył oczy do granic możliwości i patrzył na popsutą glinę. Wziął ja w rękę i przyjrzał się jej. Nigdy coś takiego się nie zdarzyło. Chłopak nie był przesądny lecz miał złe przeczucia. Czemu akurat motylek się rozpadł a nie na przykład szklanka czy talerz? Nagle chłopak poczuł dziwne ukłucie w sercu i pustkę. Czyżby jemu bratu coś się stało? Czy to oznacza, że... nie żyje? Miliony pytań natłoczyły się do głowy chłopaka. Nie mógł tak tego zostawić. Musiał się dowiedzieć co się stało. Zgniótł glinę i włożył ją do ust na dłoni które zaczęły ją przeżuwać. Będąc pogrążony w rozmyślaniach ominęło go trochę. Gdy barmanka przyniosła dokładkę dla Arashiego chłopak również poprosił to samo co on.
- Wybacz... wybaczcie? Zamyśliłem się. Nie słyszałem, jak się nazywasz? -zwrócił się do chłopaka w czerwonych włosach chodź mało go to obchodziło. Pod wpływem impulsu chłopak wyrobił trochę gliny i użył małego jej paska by związać sobie włosy w luźną kitkę. Chciał oddać w ten sposób hołd bratu. Gdy wróci do domu przejrzy wszystkie fotografie i spróbuje poszukać takich samych ubrań. Pogoń za ukochanym bratem się zaczęła.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 21 wrz 2016, o 00:46

Chłopak widząc ponownie tą dość dziwną nić, z której pomocą, tym razem chłopak odsunął dla czerwonowłosego krzesło, lekko uniósł brew zaciekawiony, by następnie zasiąść na miejscu. Gdy owy chłopak się przedstawił, uznał iż leży w kulturze by również się przedstawić.
-Koseki Kitashi, jak na razie genin, ale za pewien czas może się to zmieni
Powiedział z lekkim uśmiechem. Co do rzeczy specjalnych, z tego co widzę chyba rozmawialiście o dość ciekawych technikach [/b]
Powiedział wskazując na motylka, któremu po chwili odpadły skrzydła. Kitashi się zdziwił, ale wrócił do tego co mówił.
-Więc myślę że można pozostać przy tym temacie
Dopowiedział po chwili. Po chwili do rozmowy włączył się drugi z chłopaków, który wcześniej nad czymś się zamyślił. na pytanie z jego strony odparł od razu
-Koseki Kitashi, miło poznać,
Powiedział uśmiechając się lekko do czarnowłosego.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników