Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 23 cze 2017, o 14:35

Midoro siedział oczekując na swoje zamówienie jednocześnie lustrując otoczenie swoim wzrokiem. Robił to jednak bez większego przekonania, ot tak by zawiesić na czymś wzrok. Często padało na najładniejszy obrazek tutaj czyli kelnerkę szykującą jedzenie lecz nie umknęło mu, że drzwi się otworzyły i weszła nowa osoba. Liczył na Arashiego z którym mógłby porozmawiać o wydarzeniach z ostatnich dni lecz to nie stery nie był on. Zamiast zielonej czupryny weszła ruda i to dużo młodsza. Chłopak wyglądał na kilka lat młodszego od Douhito. Widział jak rozmawia z jedyną dziewczyną tu pracującą po czym z gotowymi kuleczkami Dango rusza w stronę jego stolika. Na jego pytanie chłopakowi przypomniała się scena jak on identycznie zagadał do Arashiego który stał się później dla niego nie tylko nauczycielem lecz i dobrym kolegom. Może nawet niedługo go nazwie przyjacielem? Kto wie. Póki co postanowił by los zakręcił koło i wskazał krzesło na przeciwko.
-Jasne siadaj.
Nim rudzielec zdążył zasiąść, kelnerka przyniosła jego zamówienie. Danie dnia i tutejszą pyszną herbatkę. Czarnowłosy ustawił wszystko przed sobą po swojemu i ponownie się zwrócił do nieznajomego.
-Nie kojarzę cie. Pierwszy raz w Dango?
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 23 cze 2017, o 14:49

Taiki nie musiał długo czekać na odpowiedź nieznajomego, przynajmniej mógł się spokojnie dosiąść a nie stojąc jak ten kołek, mieć nadzieję że nikt go nie zignoruje. Chłopak biorąc do ust nie wielką porcję kuleczek, wysłuchał pytania, przez chwilę pozostawiając ją bez odpowiedzi. Musiał najpierw przełknąć to co miał w ustach, nie wypadało przecież mówić z pełnymi ustami. -Pierwszy. Raczej nie jadam w knajpach, ale pusta lodówka tym razem wygrała-odpowiedział w końcu, pokazując na końcu na swój posiłek. -Yogan Taiki-zdecydował się nareszcie przedstawić, dziwnie tak rozmawiać z kimś, nawet nie wiedząc jak się do niego odezwać, a ktoś musiał przełamać pierwsze lody, a nawet i drugie, a może też trzecie. Chłopak z nieznikającym uśmiechem na twarzy kontynuował w spokoju swój posiłek, zamawiając dodatkowo coś ciepłego dla siebie do picia.-A ty? Jak często tu bywasz?
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 23 cze 2017, o 15:03

Chłopak dosiadł się do stolika Midoro i skubnął pierwszą kulkę Dango. Po chwili odpowiedział na jego pytanie rozwiewając wątpliwości. Tak jak Douhito podejrzewał był on tu pierwszy raz. Może młodzieniec nie przychodził do Dango codziennie gdyż misje i pewne wydarzenia na to nie pozwalały lecz bywał tu na tyle często, że rozpoznawał kilku częstych bywalców od tych którzy gościli tu pierwszy raz. Tak jak teraz na przykład. Oczywiście nie należało pozostawiać chłopaka bez odpowiedzi.
-Cóż. Można powiedzieć, że jestem stałym bywalcem.
Chłopak się przedstawił nazwiskiem obecnego Kage. Ciekawe czy był z nim jakoś powiązany. Niemniej jednak taka wiedza może być bardzo potężna w niewłaściwych rękach. Identyczne zagranie jak przy jego pierwszej rozmowie z Zielonowłosym. Uśmiechnął się tylko i odparł.
-Douhito Midoro. Wiesz. Podawanie swojego nazwiska pierwszej lepszej osobie nie zawsze jest rozważne. Informacja to jedna z ważniejszych rzeczy w świecie ninja.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 23 cze 2017, o 15:26

Stały bywalec tej knajpy, tak też rudowłosemu się wydawało, chłopak pokiwał lekko głową, a gdy tylko kelnerka przyniosła mu jego herbatę ten wziął łyk.-Może i masz rację, ale jesteśmy w wiosce, wątpię aby ktoś był na tyle głupi by atakować.-stwierdził spokojnie, spoglądając Midoro w oczy.-A zresztą, jestem tylko mało znaczącym Geninem.-dokończył po chwili, a z jego twarzy zniknął uśmiech, samemu pogrążając się przemyśleniach. Midoro miał rację, ta dwójka shinobi z konohy z którymi przyszło mu wykonywać ostatnią misję też się nie przedstawiła, podając jedynie imiona. Cos w tym musiało być, Taiki jednak działał tak jak zawsze go uczono, nie grzecznie było z kimś rozmawiać nawet się nie przedstawiając, a zresztą chłopak nie wstydził się swojej rodziny, lecz czy samo nazwisko mogło przynieść mu kłopoty? Może i nie, ale chłopak był kimś więcej niż tylko członkiem szanowanego klanu, na szczęście nie chwalił się nikomu swoim dokładniejszym pochodzeniem.-Dziękuję za radę, wezmę ją sobie do serca-na twarz rudowłosego powrócił uśmiech, a on sam dokończył swój posiłek, po czym zaczął się bujać na krześle, wlepiając swój wzrok w Midoro. -Musisz być bardzo doświadczony, dając mi takie rady-zupełnie jak dziadek, lecz tego głośno już nie powiedział. Intrygował go jednak jego rozmówca, który to już od pierwszych minut rozmowy pouczał go jak powinien zachowywać się ninja, nie przepadał za tym, ale Midoro wydawał się jak na razie sympatycznym rozmówcą.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 23 cze 2017, o 15:39

Midoro zaczął jeść powoli swoje jedzenie na które dmuchał za każdym razem by je lekko ostudzić. Chętnie wysłuchał wersji jaką przyjął sobie Taiki odnośnie podawania nazwiska. Oczywiście było w tym trochę racji lecz chłopak nadal mało wiedział. Może nadszedł czas by Midoro spłacił dług który zaciągnął ucząc się u Arashiego? Może taka jest kolej rzeczy? On się uczył u swojego mistrza w Sunagakure a gdy osiągnął wysoki poziom przekazał swoją wiedzę Midoro i Kitashiemu którzy byli na takim poziomie jak teraz ten genin przed nim? Może tak to właśnie działa? Opcja posiadania ucznia intrygowała chłopaka więc uznał, że czemu by nie spróbować. Zawsze może mu przekazać tyle ile umie dawkując tą wiedzę. Tak czy inaczej uśmiechnął się na informację o doświadczonym ninja. Gdyby tylko Taiki znał prawdę...
-Z tym doświadczonym to myślę, że przesada lecz owszem sporo już wiem i umiem. Jestem chuuninem lecz myślę, że niedługo dostanę awans.
Midoro zrobił przerwę na upicie łyka gorącego naparu po czym kontynuował. Zamierzał zacząć swe nauki tak jak zrobił to Arashi.
-Trochę źle mnie zrozumiałeś. Jeśli masz ochotę wytłumaczę ci to i owo.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 23 cze 2017, o 15:57

Taiki sądził że tego wieczoru nie stanie się nic ciekawego, że w spokoju zje kolację i pójdzie spać, aby mieć siły na kolejny dzień, jednak w tym czasie przesiadywał w knajpie prowadząc rozmowę z Midoro który na dodatek okazał się być Chuuninem. Cóż, niby była to tylko ranga wyżej, ale już dawała większe pole do popisu shinobi, niż dawała ranga genina. -Czemu by nie!-odpowiedział prawie że krzycząc, Taiki momentalnie przestał się huśtać na krześle i usiadł wyprostowany. Midoro chciał co nieco wytłumaczyć rudemu chłopcowi, a ten nie mając nic lepszego do roboty, musiał się zgodzić, może przynajmniej nauczy się od niego czegoś ciekawego. Nie licząc swojej siostry czy kilku rówieśników z Akademii, Taiki nie znał też nikogo więcej ze swojej rodzinnej wioski, nadeszła pora aby to zmienić, a Midoro miał być początkiem tej zmiany.-Wytłumacz mi to dokładnie-odpowiedział już spokojniej, popijając swoją herbatę.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 23 cze 2017, o 18:56

Taiki się zgodził posłuchać mądrości Midoro. To ucieszyło chłopaka gdyż teraz poniekąd mógł być taki jak Arashi. Wziął łyk herbaty i przełknął to co obecnie miał w ustach. Tylko od czego by tu zacząć. Istniało tyle rzeczy które można było opowiedzieć niedoświadczonemu geninowi. Może najprościej będzie opowiedzieć o tym co się najwięcej wie i o tym od czego on sam zaczął swoją przygodę czyli wiedza. Tak to był na pewno dobry temat na początek. usiadł wygodniej i wziął kolejny łyk by zebrać myśli a nie robić niepotrzebnej pauzy.
-Tak jak ci mówiłem najważniejszą rzeczą w świecie ninja jest informacja. Im więcej wiesz tym lepiej. Pokażę ci na przykładzie.
Chłopak dotknął palcami plakietek na nadgarstkach pod opaskami i przyzwał niewielką talię kart. Nie sądził, że przydadzą mu się akurat do tego celu lecz przynajmniej nie są kupione na darmo. Tak czy inaczej miały być na nich przechowywane informacje i do tego celu też zostaną użyte. Chłopak szybko je potasował i poukładał zakryte przed chłopakiem i przed sobą mniej więcej po równo. Następnie przed nim odkrył dwie a przed sobą trzy.
-Gdy spotykasz innego ninja nie wiecie o sobie nic. Wszystkie karty są zakryte. Z biegiem czasu wiesz o przeciwniku coraz więcej. Ja poznałem twoje nazwisko i to, że jesteś geninem. Ty natomiast poznałeś moje, moją rangę oraz przed chwilą ci pokazałem, że umiem co nieco w dziedzinie Fuuinjutsu. Im więcej kart przeciwnika odkryjesz samemu pozostawiając dużo zakrytych będzie ci dużo łatwiej. Warto też odsłaniać takie karty które zniechęcą przeciwnika do walki. Na przykład wiesz, że jestem wyższy rangą więc pewnie więcej umiem. Możesz wiedzieć, że przeciwnik walczy Raitonem? Użyj Fuutonu by pokazać mu, że masz nad nim przewagę.
Chłopak uśmiechnął się do Taika. wziął kolejny kęs jedzenia by chłopak mógł sobie przetrawić to co do niego powiedział.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 23 cze 2017, o 19:32

Zapowiadał się właśnie nudny, wolny dzień dla Kitashiego, który jak zwykle przechadzał się po wiosce, chyba można to było nazwać jego etatowym zajęciem w wolnym czasie. Figlarne podmuchy wiatru rozwiewały jego włosy, a dzień umykał z każdą minutą oddając swoje miejsce wieczorowi. Gdy mocniejszy podmuch wiatru załopotał GI które czerwonowłosy miał na sobie i zmusił kosmyki jego włosów do zasłoniecia mu oczu, ten uznał że wypadałoby się na chwilę osłonić od wiatru, który już od dłuższego czasu smagał mu twarz. Traf chciał że podczas spaceru chłopak zawędrował pod pustynne dango. Wszedł do środka i rozejrzał się po pomieszczeniu i widząc znajomą twarz Midoro kiwnął do niego głową na powitanie, a dopiero po chwili zauważył że obok chłopaka z klanu Dohito siedzi ktoś jeszcze, komu Midoro coś mówi i pokazuje. Mimo ciekawości Kitashi odwrócił od nich wzrok, po czym podszedł do baru. Zamówił zieloną herbatę i tradycyjnie trzy patyczki zielonego dango. Gdy zabrał zamówienie i zapłacił podszedł do stolika przy którym siedział Midoro oraz kompletnie nieznany mu chłopak.
-Siemka, można się dosiąść?
Spytał trzymając kubek i talerzyk w jednej dłoni, a drugą wystawiając dla Midoro do żółwika. Ciekaw był cóż łączyło czarnowłosego z tym młodziakiem, kto wie, może też udziela lekcji młodszemu pokoleniu, tak jak to Kitashi robił już kilka razy.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 24 cze 2017, o 11:00

Taiki zgodził się wysłuchać wykładu starszego kolegi na temat informacji oraz jak cenna w odpowiednich rękach potrafi ona być. Chłopak początkowo był znudzony tą całą zabawą kartami czy całą tą gadką, raz czy dwa ziewając szeroko. Czy robił to specjalnie? Nie, była to raczej samoczynna reakcja, zwłaszcza że chłopak zaczynał powoli już odczuwać zmęczenie, cały dzień spędzony na treningu dawał właśnie o sobie znać, ale nie mógł się tak łatwo poddawać zmęczeniu. Jednak, im dłużej ten wykład trwał, tym chłopak robił się bardziej zainteresowany i bardziej uważał.-Informacja może dać przewagę w walce, zgoda, ale jak zmusić przeciwnika by odsłonił karty, samemu ich nie odsłaniając? Nie każdy, dzieli się informacjami tak łatwo-odezwał się po krótkiej chwili milczenia, kiedy wszystko sobie poukładał w głowie. W tym czasie podszedł do nich ktoś jeszcze, jakiś czerwono włosy i na dodatek dużo starszy od chłopaka. Sądząc po zachowaniu, wraz z Midoro musieli być dobrymi znajomymi, na zadane pytanie, Taiki tylko lekko kiwnął głową, wolał teraz milczeć i przyglądać się dalszej rozmowie.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 24 cze 2017, o 13:20

Midoro zaczął swój wykład wspomagając się kartami przekazując Taikiemu te samą wiedzę którą Arashi przekazał jemu. Chłopak na początku nie wydawał się zbyt zainteresowany lecz z biegiem czasu dojrzał tę istrę w oku. Gdy wykład się skończył czarnowłosy sięgnął po swoje jedzenie a młody Yogan przemyślał wszystko. Wreszcie padło pytania które utwierdziło go w przekonaniu, że jednak słuchał i wyciągnął ciekawe wnioski. Chłopak upił kolejny łyk ciepłego naparu zamyślając się nad odpowiedzią która do łatwych nie należała.
-Cóż. Przypadkiem albo umyślnie trafiłeś w jedno z najtrudniejszych pytań jakie mogłeś mi zadać. Tej sztuki ludzie się uczą cały czas. Pierwsze informacje możesz wyciągnąć z samego wyglądu kogoś. Jak stoi, jak się ubiera, jaką broń ma przy sobie. W walce natomiast możesz spróbować używać jednej taktyki która jest w miarę dobra i która sprawia przeciwnikowi kłopoty. Albo go pokonasz albo zmusisz by on się dostosował zmieniając styl walki i pokazując nowe rzeczy.
Douhito chciał już kontynuować dając jakieś kolejne mądre porady gdy do Dango wszedł Kitashi. Dokładniej przyszedł już z posiłkiem. Dawanie lekcji młodszemu pokoleniu trochę go pochłonęło ale to chyba dobrze. Tak czy inaczej Midoro wpadł na pewien pomysł. Przybił żółwika z znajomym i wskazał krzesło pomiędzy nimi.
-To jest Kitashi. Taiki Kitashi, Kitashi Taiki. Akurat twoje przyjście jest na rękę. Spróbuj na podstawie samego wyglądu wyciągnąć jak najwięcej informacji o Kitashim.
Było to trudne zadanie lecz kila rzeczy można było wywnioskować. Chłopak zaczął zbierać karty samemu przyglądając się koledze.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 24 cze 2017, o 16:14

Midoro przybił żółwika z czerwonowłosym, po czym wskazał mu miejsce, które ten z chęcią zajął, uprzednio kładąc na stoliku swoje zamówienie. Gdy chłopak przedstawił swojego towarzysza Kitashi wyciągnął do niego rękę by uścisnąć ją na przywitanie.
-Miło poznać
Powiedział tylko, by następnie zjeść pierwsza kulkę dango. Na kolejne słowa czarnowłosego Koseki uniósł zdziwiony brew, ale wysłuchał do końca, by następnie cicho się zaśmiać. Trzeba było przyznać że midoro dał trudny cel dla rudego młodzieńca, ponieważ Kitashi był w swoim cywilnym ubraniu, które mało co mówiło o tym, kim jest, albowiem nie było na nich żadnych klanowych znaków czy podobnych rzeczy, a samo ubranie było dość proste. Na wierzch miał założone pomarańczowe kimono, które było połączeniem treningowego GI z bluzą, dzięki czemu było wygodne i użyteczne, prawy rękaw owego GI sięgał chłopakowi aż do nadgarstka i na wysokości ramienia miał doczepiony ochraniacz Iwagakure no Sato, a lewy rękaw sięgał jedynie do łokcia, przez co ukazywał nieźle rozbudowane przedramię, do którego od dołu i od góry z pomocą bandaża przymocowane były plakietki do przyzywania przedmiotów ze zwojów. Pod owym GI widać było dobrze przylegający czarny bezrękawnik, przez który przebijał się zarys mięśni chłopaka. Na nogach czerwonowłosy miał brązowe spodnie sięgające nieco za kolana, o postrzępionych nogawkach, a na stopach miał czarne sandały shinobi sięgające za kostkę. Z twarzy chłopaka również trudno było coś odczytać, jego włosy w kolorze intensywnej czerwieni sięgały mu do ramion i były nieco roztrzepane przez wiatr, twarz była lekko opalona i najbardziej charakterystycznym jej punktem były brązowe oczy oraz kozia bródka średniej długości, w kolorze identycznym jak włosy chłopaka. Z zaciekawieniem czekał on na to, co na jego temat na bazie jego wyglądu wykombinuje Taiki.
-No cóż, dałeś mu trudne zadanie Midoro, a tak w ogóle co u ciebie? Trochę czasu się nie widzieliśmy.
Spytał z lekkim uśmiechem, jednocześnie dając Takiemu czas do namysłu nad odpowiedzią na zadane przez Midoro zadanie.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 25 cze 2017, o 01:49

Taiki uważnie wysłuchał dalszych porad, jedna w miarę dobra taktyka, taka już pomału zaczynała kształtować się gdzieś wśród jego zdolności, ale jeszcze wiele jej brakowało do tej idealnej, lecz czy istnieje taktyka idealna? W tym czasie dosiadł się do nich Kitashi z którym chłopak od razu odwzajemnił przywitanie, kolejna ciekawa persona którą Taiki miał okazję dzisiaj poznać, na dodatek Midoro wpadł na dość ciekawy pomysł. Chłopak uważnie przyjrzał się czerwonowłosemu, wyciągnąć jak najwięcej informacji z samego wyglądu? Spróbujmy więc.
-Podejmę wyzwanie.-odpowiedział z uśmiechem, na moment odwracając od Kitashi'ego wzrok.-Pierwsze co rzuciło mi się w oczy już od samego początku, było wasze przywitanie. Musicie być dobrymi znajomymi więc prawdopodobnie znacie się już dość długo. Midoro mówił że jest Chuuninem, mogę więc wnioskować, że Kitashi też jest przynajmniej tej rangi, a może też wyższej?-chłopak wiedział że nie dokonał tutaj wielkiego odkrycia, ale na początek i to dobre.-O ochraniaczu nie wspomnę. Co dalej... Ubranie i twoja budowa ciała, dużo czasu musisz spędzać na treningu-kontynuował, spoglądając na przedramię Kitashi'ego. Czy tutaj trafił właściwie, nie miał pewności, ale wzrok chłopaka wyłapał jeszcze jedną rzecz.-Na pewno znasz jakieś podstawy Fuuinjutsu, Midoro przed chwilą z podobnych plakietek odpieczętował swoje karty. To chyba tyle...-zakończył swoją wypowiedź, ile "punktów" zostało trafionych? Cóż, zadanie do najłatwiejszych nie należało, kolejna rzecz, nad którą młody rudzielec musiał w najbliższym czasie popracować.

-Mimo wszystko dziękuję, wiem do czego zmierzasz. Informacja jest kluczem do zwycięstwa, lecz jest jeszcze jedna rzecz która chodzi mi po głowie.-Taiki przez moment milczał, aby najpierw odpowiednio ułożyć sobie słowa w głowie, w tym czasie wziął łyk herbaty.-Skoro informacja jest takim cennym zasobem, to może też pełnić rolę swego rodzaju waluty. Nie mylę się, prawda?-samemu nie sądził że zada takie pytanie, ale ten temat, tak bardzo wchłonął chłopaka, że masa pytań, sama wchodziła do głowy. Nie wątpliwie bardzo ciekawy wieczór.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 25 cze 2017, o 12:47

Midoro przywitał się z Kitashim i zabrał się za kończenie swojego posiłku. Dał Taikiemu jego pierwsze zadanie i zajął się słuchaniem jego wywodów. Trzeba było przyznać, że chłopak jest całkiem pojęty i nieźle kombinuje. Jego pytania też były trafne i ciekawe. Z każdym słowem Douhito miał ochotę przygarnąć go na ucznia tak jak Arashi to zrobił z nim. Zostaje jednie zapytać chłopaka czy on by tego chciał lecz widząc zaciekawienie pierwszą lekcją powinno nie być problemu. Póki co odłożył pałeczki i zwrócił się do niego.
-Dobrze. Kitashi jest chuuninem jak ja, stawia na siłę i też ogarnia Fuuinjutsu. Te informacje raczej nie pozwolą ci z nim wygrać bo nie odkryłeś jego głównych kart lecz jak na pierwszy rzut oka poszło ci bardzo dobrze.
Parę komplementów i pochwał może tylko podnieść Yogana na duchu lecz z drugiej strony nie było co przesadzać. Dobrze sobie poradził z zadaniem jakie dał mu Midoro. Po chwili przerwy padło kolejne pytanie co czarnowłosy skwitował uśmiechem.
-Pewnie, że może. Zależy ci na informacji o bandytach których masz pokonać na misji wyższej rangi? Zagadaj z karczmarzem z okolicy. Sporo wiedzą. Może dasz mu inną informację w zamian a może będziesz musiał sypnąć trochę Ryo. Niema niestety ceny za wybraną informację. Wszystko zależy od drugiej osoby.
Midoro zamyślił się przez chwilę po czym dodał.
-Co powiedz na sparing za jakiś czas?
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 25 cze 2017, o 13:19

Midoro miał rację, to co chłopak dowiedział się o Kitashi'm z samego wyglądu, nie mogło mu w żaden sposób pomóc w wygraniu ewentualnej walki, wciąż nie znał jego prawdziwych zdolności. Trafił jednak ze swoimi przypuszczeniami, co do swojego wcześniejszego pytania. Informacja naprawdę mogła służyć za pewien rodzaj waluty, a w tym celu należało porozmawiać z kim należy. Midoro mimowolnie odpowiedział też na kolejne pytanie które kręciło się gdzie w głowie rudzielca, przynajmniej nie musiał go już zadawać. Informacja niema ceny, czyli wszystko zależy od personalnych umiejętności w targowaniu się z inną osobą. Taiki milczał wysłuchując co Midoro ma do powiedzenia, samemu biorąc kolejne łyki herbaty. W końcu jednak padło to pytanie, jak tylko chłopak je usłyszał, spojrzał to na jednego to na drugiego, i z powrotem. Midoro chciał się z nim pojedynkować? Miało to pewnie związek z dalszą lekcją informacji, a może miał co do chłopaka jakieś poważniejsze plany? -Pewnie że tak!-wrzasnął prawie natychmiastowo, bez żadnych zbędnych namysłów, z pojedynku z Chuunin'em mógł wynieść tylko same pozytywy.-Powiedz tylko kiedy.-dokończył spokojniej, a na twarzy widniał dalej uśmiech, tylko teraz mógł być on nieco bardziej chytry.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 25 cze 2017, o 13:32

Kitashi z lekkim uśmiechem uniósł brew widząc jak Taiki z powodzeniem daje kolejne informacje o Kitashim, trzeba było że chłopak poradził sobie nieźle, skoro potrafił z prostych rzeczy wyciągnąć nieco informacji, ale Midoro słusznie powiedział, że to jedynie jedne z niewielu informacji, a tych najważniejszych nie jest łatwo się dowiedzieć.Po kolejnych słowach Midoro i Kitsahi uznał że warto dodać coś od siebie.
-Poza tym jeśli jesteś posyłany na misję, na których wiadomo jest że walczyć będziesz z innym użytkownikiem chakry, dobrze jest się wypytać o jak najwięcej ile się do u radnego, lub osoby która zleca zadanie, ważne są takie informacje jak żywioł chakry, mocne strony, ranga, słabości, kekkei genkai , jeśli tylko jest możliwość dobrze jest zbierać informacje o tym, z kim przyjdzie Ci walczyć, ta wiedza może ocalić Ci życie, bo głupotą byłoby zaatakowanie suitonem kogoś, kto właśnie posyła w twoją stronę technikę Raitonu.
Powiedział to z lekkim uśmiechem, samemu przypominając sobie swoją ostatnią misję B gdzie technika futonu przeciwnika doprowadziła do jego śmierci po tym, jak Kitashi użył na nim Katonu. Na kolejne słowa Midoro kitashi się wyszczerzył.
-No, no no, widzę że bierzesz przykład z Arashiego, co? Cóż, sam też dawałem rady dla kilku geninów, ale aby też zaproponować im sparing, o tym nie myślałem. A właśnie, a propos sparingu, widziałeś może ostatnio Ririke Midoro? Mieliśmy umówić się na sparing, ale od dłuższego czasu jej nie widziałem.
Spytał drapiąc się po swoim zaroście, chłopak nie widział Ririki odkąd ostatnio spotkali się na jego polu treningowym, gdzie to zasypała ich dwójkę fala nieprzyjemnych informacji przy których wsparcie drugiej osoby mocno pomogło, pomogło na tyle, że później tego samego dnia rozeszli się z uśmiechami na twarzach.Chłopak ciekaw był cóż takiego porabia dziewczyna, a sam do ust włożył jeszcze 2 kulki dango i popił je herbatą.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników