Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Dōhito Midoro » 25 cze 2017, o 21:30

Midoro siedział i przytakiwał temu co mówił Kitashi. Faktycznie wiele nauki czekało przed młodym geninem lecz on już postanowił, że do w tym wspomoże. Niemniej jednak chciał by chłopak się wykazał na przykładna sparingu jak on i czerwonowłosy. Midoro postanowił, że wtedy oficjalnie to zaproponuje chłopakowi i weźmie go pod swoje skrzydła. Wieść o sparingu tylko dodała mu skrzydeł i zachęciła do dalszej współpracy. To oczywiście ucieszyło chłopaka. Dopił do końca ciepły wywar i odstawił kubek na bok.
-Spokojnie. Będzie na to czas. Myślę, że za tydzień się umówimy. Póki co trzymaj namiar na mnie. jeśli będziesz miał jakieś pytania lub potrzebował pomocy przyjdź po prostu.
Napisał na kartce adres jego domu po czym zwrócił się do Kitashiego.
-Tak mnie nauczył. Ririkę? W Dango gdy rozmawialiśmy z Arashim chyba.
Nie było co martwić Kitashiego gdy jeszcze nic nie było wiadome. Złe myśli wróciły do chłopaka gdyż nadal nie dostał wieści od klona który miał wszystko załatwić. Sądząc, że wszystko załatwił co miał załatwić wstał i pożegnał się z obojgiem.
-Będę leciał. Muszę wypocząć po misji i przygotować się na walkę z Taikiem. Do następnego!
Gdy przechodził za plecami Kitashiego wskazał go palcem tak by on tego nie widział a kelnerka tak. W drzwiach jeszcze puścił oczko do Taikiego. Dawno się z Kousekim nie widział więc ten z radości na pewno zapłaci jego rachunek. Nie było tego wiele lecz na pewno wywoła to uśmiech na twarzy. Jego, Taikiego albo barmanki.

z/t
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 26 cze 2017, o 11:09

Taiki wysłuchał jeszcze dodatkowych rad, którymi uraczyć postanowił go Kitashi, rady które z pewnością mogą się przydać. -Przygotuję się najlepiej jak potrafię-odezwał się do Midoro, następnie chłopak już milczał przysłuchując się rozmowie dwójki chuunin'ów. Kim była ta cała Ririka? Pewnie kolejna Chuunin'ka i ich bliska znajoma, cóż, chłopak czuł gdzieś głęboko w kościach, że musi nieco częściej poobracać się w ich towarzystwie, w ten sposób na pewno pozna wiele interesujących osób i na pewno od każdego nauczy się czegoś nowego. Nareszcie jednak Midoro postanowił się zbierać, Taiki cały czas uważnie go obserwował aż do momentu w którym to nie zniknął za drzwiami. Chłopak pozostał więc teraz sam z Kitashi'm, nie spieszyło mu się za nadto.-Długo się znacie z Midoro?-rzucił pierwsze lepsze pytanie, aby zagaić rozmowę...
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 26 cze 2017, o 11:39

W czasie gdy Midoro dogadywał z Taikim szczegóły odnośnie sparingu Kitashi dokończył pierwszy patyczek z dango. Po chwili odpowiedział też na pytanie czerwonowłosego
-Hmm, rozumiem, no nic, może jest na jakiejś długiej misji, kto wie.
Powiedział opierając następnie głowę na pięści i zastanawiając się gdzie zmyło dziewczynę, w końcu w planach mieli sparing oraz lekcję tańca.Po chwili Midoro przerwał rozmyślania chłopaka.
-Jasne, narazie
Powiedział jednocześnie salutując jednym palcem jako pożegnanie.Po chwili rozmowę zagaił Taiki a Kitashi uniósł zaciekawiony jedna brew.
-Oho, ale żeś dał pytanie, chyba będzie już rok, może więcej, nie jestem pewien, widujemy się na tyle rzadko przez misję że trudno stwierdzić dokładnie.
Powiedział drapiąc się jednym palcem po zaroście, by po chwili upić kolejne łyki zielonej herbaty.
-W sumie ta cała sytuacja to małe deja vu, ponieważ właśnie około rok temu poznaliśmy się z Midoro w tej knajpce, gdzie poznaliśmy też shinobi wyższego rangą, który zaproponował nam sparing, po którym, jeśli go przetrwamy, podzieli się z nami swoją wiedzą. Jedyne różnica jest taka, że owy shinobi miał rangę Tokubetsu Jounina, a kiedy doszło do walki nasza dwójka miała już tytuł chuunina, a on był nominowany do awansu na Jounina. Wygląda na to że Midoro postanowił by kolejne pokolenie shinobi dostała podobną lekcję co my dwaj.
Powiedział z cichym śmiechem, przypominając jak gdyby to było dziś, jak zagadał do Midoro i Arashiego i jak ten drugi zaproponował im sparing. Jego rozmyślania przerwało przybycie kelnerki, która zabrała talerze po Midoro i... podstawiła czerwonowłosemu rachunek za jedzenie Midoro. Widząc to Kitashi parsknął śmiechem, by następnie z pomocą pojedynczej pieczęci przyzwać z jednej z plakietek krótkofalówkę, nastawić kanał na którym swego czasu rozmawiali on, Midoro, Ririka i Seitaro, a następnie powiedzieć cicho, roześmianym głosem.
-Midoro, kono kuso ttare.
Oczywiście nie miał mu za złe, ale sytuacja była na tyle komiczna, że musiał jakoś dać mu znać że wpadł w jego pułapkę. Po tym schował krótkofalówkę do kieszeni, a dla kelnerki dał pieniądze za rachunek Midoro.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 27 cze 2017, o 10:03

Taiki wysłuchał opowiadania Kitashi'ego z niezwykłym zainteresowaniem, chłopak mógł zrozumieć jego lekkie zdezorientowanie, ponieważ ta sytuacja naprawdę mogła kapka w kapkę przypominać tą ich z przed roku. -Takie koło w życiu shinobi. Najpierw pobieracie nauki od kogoś wyższego rangą aby potem, samemu czegoś nauczyć młodsze pokolenie, tak by potem to oni uczyli jeszcze młodszych od siebie, i tak w kółko-podsumował nieco rudzielec, co mu do głowy przyszło na takie przemyślenia? To chyba cała ta sytuacja tak na niego zadziałała. Oparł się wygodnie i tak siedząc spoglądał nie obecnym wzrokiem w sufit, po jego głowie chodziły teraz tony myśli. Idąc swoimi własnymi słowami, Taiki musiałby teraz jak najwięcej nauczyć się od Midoro. Chłopak w przyszłości sam weźmie zapewne pod skrzydła genina może dwóch, mimo wszystko nie czuł żeby, miał w przyszłości być z niego dobry nauczyciel, śladem którego podążać miały by młodsze pokolenia.
-Kitashi? Pokażesz mi co nieco? Chcę się jak najlepiej przygotować na sparing z Midoro-powiedział w końcu opuszczając wzrok na stół. Rudzielec zdecydował się poprosić o nie wielką pomoc, chciał się jak najlepiej zaprezentować w czasie tego sparingu, chciał pokazać jak ambitnie podchodzi do siebie i swoich treningów, oraz do swojej przyszłości.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 27 cze 2017, o 11:23

Kitashi uśmiechnął się lekko na kolejne słowa Taikiego.
-Tak, zgadza się, to taki krąg, ktoś pobiera nauki by potem uczyć
Skwitował chłopak by następnie napić się znowu nieco herbaty.
-Sam też dawałem rady geninom których napotkałem i zauważyłem że jest to wręcz naturalny odruch, w dodatku pożyteczny, bo dzięki doświadczeniom starszego pokolenia młodsze może wystrzegać się błędów które popełniło to starsze i uczy się nowych rzeczy, a dzięki temu wioska staje się silniejsza, co obecnie jest bardzo potrzebne.
Powiedział cicho, po ataku shoguna wszystkie wioski stały się słabsze i jedynie kwestia nauki młodszego pokolenia oraz zdobywanie doświadczenia przez to starsze mogła przywrócić dawną świetność wiosce.Po kolejnych słowach rudzielca Kitashi uniósł zaciekawiony brew by następnie cicho się zaśmiać.
-Pozostaje pytanie czy interesuje Cię wiedza teoretyczna czy praktyczna, jeśli chodzi o teorię to mogę Ci powiedzieć co nieco o tym, w czym specjalizuje się Midoro i ostrzec, że posiada bardzo niebezpieczne kekkei genkai, co do praktyki chyba nie ma lepszej opcji praktyki niż albo trening, albo sparing, albo misja, pytanie pozostaje co wolisz.
Powiedział z lekkim uśmiechem, co prawda o n i Midoro mieli utrudnione zadanie, bo aby poznać jakiego rodzaju umiejętności "klanowe" posiada arashi, musieli ruszyć na misję przeciwko innemu lalkarzowi, ale co do klanu Dohito, raczej członków tego klanu nie spotka się na pierwszej lepszej misji.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 27 cze 2017, o 12:02

Kitashi w krótkimi słowami zgodził się z rudzielcem i jego przemyśleniami. Taiki dalej w spokoju wysłuchiwał słów swojego rozmówcy, przytakując mu lekko głową. Oczywiście miał rację co do doświadczenia, ale wielu młodych ma ten typowy odruch "nie słucham się starszych, wiem lepiej", a może powinni by usiąść i wysłuchać co maja do powiedzenia bardziej doświadczeni shinobi, tak jak właśnie to robił chłopak. Rozmowa odbywała się na szczęście w luźny sposób, dzięki czemu chłopak nie bał się zadawać co raz to kolejnych pytań, na które Kitashi z chęcią odpowiedział.
-Nie chodzi mi o jego mroczne sekrety, chcę wiedzieć czego się po nim spodziewać. Odsłonić jedną czy dwie jego karty-nawiązanie do rozmowy z Midoro było jak najbardziej celowe, jeśli rudzielcowi uda się zdobyć nieco informacji, będzie mógł się lepiej przygotować do walki i w ten sposób zaskoczyć przeciwnika, swoimi własnymi technikami. -Sparing jest zaplanowany, a co dużo to nie zdrowo, jak to się mówi. Z treningiem sobie poradzę, nie chce żeby wszystko robili za mnie inni, ale misja sądzę że była by idealna, zobaczył bym jak to wszystko co chciał mi przekazać Midoro odbywa się w praktyce.-dokończył swoją wypowiedź biorąc już kolejny łyk herbaty.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 27 cze 2017, o 12:28

Dla Kitashiego dawanie rad młodszym było wręcz naturalnym odruchem, a Taiki okazał się być jednym z tych geninów, którzy z chęcią pytają o radę, dzięki czemu Kitashi mógł doradzić mu co nieco. Na kolejne słowa chłopaka Kitashi cicho się zaśmiał.
-Czyli kilka informacji o nim , powiem tak, potrafi on korzystać z technik działających zarówno na dalekim jak i na bezpośrednim dystansie, więc przydadzą Ci się mocne techniki defensywne, poza tym korzysta z wybuchów, więc najlepiej znajdować się jak najdalej od jego tworów.
Kitashi dał dla chlopaka dość niedokładne wskazówki, ale wiedział że gdy tylko dojdzie do sparingu chłopak wyciągnie z nich to co trzeba.
-W dodatku panuje nad 3 żywiołami chakry, więc trudne może być dobranie odpowiedniego sposobu walki.
Powiedział jako mały dodatek, w końcu techniki różnych żywiołów mogą być bardzo niebezpieczne.Na kolejne słowa chłopaka Kitashi lekko się wyszczerzył.
-W takim wypadku co powiesz na wspólną misję C? Może czegoś się nauczysz, ale mam nadzieję że nie będzie to taka misja jak moja ostatnia misja C
Chłopak się nerwowo zaśmiał na te ostatnie słowa, w końcu nie chciałby mieć znowu do czynienia z obroną ludzi w morderczym haremie.
-Jeśli Ci to odpowiada to skoczę się przebrać i podskoczę do budynku rady poprosić o jakąś wspólną misję.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Yogan Taiki » 27 cze 2017, o 13:35

Chłopak nie spodziewał się zbyt wielu rad od Kitashi'ego, a i tak dostał więcej niż mógł przypuszczać, rada dotycząca technik defensywnych może okazać się kluczowa w czasie pojedynku. Inna kwestia zbudziła jednak zainteresowanie rudzielca, dotycząca trzech żywiołów chakry, nie wiedział jakimi Midoro się posługiwał, ale sama informacja wystarczy, kto wie może w czasie walki uda się go zmusić do zaprezentowania wszystkich trzech? Taiki miał w tej kwestii też coś do zaprezentowania i to wzbudziło kolejny uśmiech chłopaka.
-Dziękuję, twoje rady na pewno nieco mi się przydadzą. A i zwrócę uwagę na te twory, czymkolwiek są.-kilka dodatkowych kart zostało odsłoniętych, nie było tego dużo, ale można było co nieco wyciągnąć z tych rad. Pozostawała jeszcze kwestia wspólnej misji, na same słowa Kitashiego, rudzielec poderwał się podekscytowany z miejsca.
-Naprawdę? Zabrał byś mnie ze sobą?-zachowywał się dość głośno, ale nie zwracał uwagi na ewentualnych klientów którym mógł właśnie przeszkadzać w spokojnym jedzeniu, taki właśnie był Taiki, bądź co bądź zawsze był sobą. -Do zobaczenia później-skwitował, po czym dopił do dna swój napój i zostawiając zapłatę o opuścił budynek, musiał się jeszcze przygotować.
[z/t]
 
Posty: 160
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 09:15
Ranga: Genin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 27 cze 2017, o 17:13

Może i Kitashi powiedział trochę za dużo, ale Midoro sam mu mówił podczas ich sparingu o mocy jego tworów, co zapewne nieźle go uratowało, bo trzymał się z dala od stworzeń z białej gliny, które w każdej chwili mogły wybuchnąć.
-Nie ma probemu. Przypuszczam że już na początku walki domyślisz się o czym mowa.
Powiedział z lekkim uśmiechem, po czym zabrał się za drugi patyczek z dango. Na propozycję wspólnej misji Taiki zareagował bardzo entuzjastycznie, co przypomniało Kitashiemu o reakcji chłopaka z klanu Sabataya gdy zaproponował mu misję, po czym lekko się uśmiechnął.
-Jasne, ostatnio i tak nie mam nic do roboty
Powiedział z lekkim uśmiechem, a na następne słowa kiwnął głową.
-Jasne, jeśli nie złapie Cię kurier to spotkajmy się w bramie, wszystko załatwię. Narazie
Powiedział do chłopaka, po czym sam uznał że czas się zbierać. Dokończył zimną już herbatę i drugi patyczek dango, trzeci zostawiajac sobie na drogę, po czym pożegnał się z kelnerką zostawiając jej mały napiwek na stoliku i wyszedł.

Z.T.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 8 lip 2017, o 15:49

Pogoda była wręcz idealna, słońce prażyło w głowę, ciepły wietrzyk muskał skórę, a to wszystko wręcz zachęcało do tego by zjeść coś zimnego. W tym też celu Kitashi ubrany w biały bezrękawnik i brązowe spodnie do kolan udał się do pustynnego dango. Po wejściu przez drzwi machnął do właścicieli knajpki na powitanie, po czym podszedł do lady by złożyć zamówienie.
-Poproszę mrożoną zieloną herbatę, lody z matchą i dwa patyczki zielonego dango.
Powiedział do kobiety stojącej za ladą po czym rozejrzał się po lokalu. Było sporo ludzi ponieważ w takim upale aż się prosi aby zjeść coś na mieście. Kitashi wypatrzył jakiś wolny stolik po czym usiadł tam i oczekując na zamówienie zaczął bawić się zapalniczką wyjętą z kieszeni w palcach. Ciekaw był czy po raz kolejny uda mu się wpaść na kogoś znajomego.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 8 lip 2017, o 20:32

Kolejne kilka dni Arashi spędzał w swoim pokoju. Miał do zrobienia wiele rzeczy, zaprojektować siedzibę, odkopać stary wygląd strojów, masek, doczytać o historii jednostki oraz przede wszystkim znaleźć kandydatów. Nie powiedział rodzicom wszystkiego, jednak ci wiedzieli, że dostał jakieś bardzo ważne zadanie, dlatego też nie przeszkadzali mu. Kontakty ograniczały się do mijania się w kuchni, kiedy zamyślony chłopak przychodził upolować coś do jedzenia.
Ponieważ spora część roboty była zrobiona, zielonowłosy postanowił, że zrobi sobie chwilkę przerwy i w końcu wyjdzie z domu do swojego ulubionego lokalu. Miał wielką ochotę na zielone Dango, więc zabrał swoje rzeczy i wyruszył w podróż. Po chwili znajdował się w wejściu, rozglądając się po sali. Kątem oka dostrzegł siedzącego w rogu Kitashiego, cóż za zbieg okoliczności, był on jedną z osób, z którą chciał się rozmówić w sprawie jednostki. Arashi przebrnął przez raporty z misji chłopaka, opisy jego umiejętności i inne dokumenty, dodatkowo pamiętał sparing i rozmowy z nim, więc miał pewne podstawy jednak teraz przyszło przekonać się osobiście. Z uśmiechem przywitał przemiłą kelnerkę, która nawet nie pytając, zaczęła przygotowywać jego ulubiony zestaw....
W tym momencie Zielonowłosy podszedł do stolika młodego Kosekiego i uśmiechnął się do niego. - Pozwolisz, że się dosiądę kryształowy przyjacielu. - Odsunął krzesło naprzeciwko chłopaka, po czym usadowił się na nim. - Dawno się nie widzieliśmy, jak tam mija?? Działo się coś ciekawego?? - Przecież nie wypada rozpocząć rozmowy prosto z mostu, zapewne tak by zrobił, gdyby to była oficjalna rozmowa. Jednak w tej sytuacji im mniej oficjalnie, tym lepiej.
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 8 lip 2017, o 20:45

Tak jak też chłopak myślał tak też po chwili od jego przyjścia do lokalu przyszła znajoma osóbka. Chłopak kątem oka ujrzał jak otwierają się drzwi a przez nie wchodzi zielonowłosy Arashi. Kitashi posłał mu lekki uśmiech na przywitanie, a na samą rozmowę czekać nie musiał długo, bo po złożeniu zamówienia Rindou podszedł do jego stolika pytając o możliwość usiedzenia przy jego stoliku. Czerwonowłosy kiwnął głową i powiedział tylko.
-cześć, jasne, nie krepuj się.
Powiedział z lekkim uśmiechem, a po chwili do stolika podeszła kelnerka z jego zamówieniem. CHłopak posłał jej uśmiech i podziękował by następnie zabrać się za herbaciane lody.
-To fakt, trochę czasu minęło. Cóż żyje się jak zwykle, tu misja, tu trochę czasu spędzonego z przyjaciółmi czy też dawanie rad geninom. Ogólnie raczej nic specjalnego, ostatnio widziałem się z Midoro i wygląda na to że wziął z Ciebie przykład bo zaproponował sparing pewnemu geninowi.
Powiedział ze spokojem w głosie, przy ostatnich słowach śmiejąc się cicho, zdecydowanie było to jak deja vi.
-A poza tym staram się ostatnio złapać Riri bo byliśmy umówieni na sparing ale od naszego ostatniego spotkania dłuższy czas temu zapadła się pod ziemię.
Dopowiedział drapiąc się po bródce z zamyśleniem.
-No, ale koniec o mnie, co u Ciebie?
Spytał przywracając lekki uśmiech na swoją twarz, by następnie popić podjadane od czasu do czasu lody herbatą.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 8 lip 2017, o 20:57

Kelnerka, która przyniosła zamówienie Kitashiego, przyniosła także filiżankę zielonej herbaty z wanilią oraz 4 patyczki zielonych Dango. Arashi podziękował, po czym wysłuchał co takiego się dzieje u chłopaka. Kwestia Ririki była ciężką sprawą, więc wolał jej na razie nie poruszać. Niewielu wiedziało o jej porwaniu i póki co niech tak pozostanie. - No no no, nie wiedziałem, że tak szybko zabierzecie się za doglądanie nowego pokolenia. Cieszę się, że moje słowa do was dotarły.- uśmiechnął się do chłopaka, po czym wrzucił do swoich ust dwie kuleczki. Ściągnął siedzącego na głowie Umę i położył go na stoliku, dając mu w łapki jeden z patyczków, w końcu małemu pomocnikowi też należy się coś od życia.
- U mnie dzieje się. Udało mi się odnaleźć Yuno, która zaginęła w trakcie wojny.a tak poza tym to dostałem Awans i pewną interesującą pracę od Tsuchikage. - Zapewne zaciekawił swoimi słowami chłopaka, zasiał ziarno w umyśle, teraz trzeba było mu dać czas na wykiełkowanie, więc mógł zmienić temat. - A tak poza tym to wiadomo, praca, wieczorami rysuję nowe projekty, czasami trzeba też trenować. A, no i jeść i pić też wypada! - zaśmiał się, po czym rozejrzał się po sali. W koło było wielu ludzi, jednak nikt nie zwracał na nich uwagi, tak więc mógł powoli przejść do konkretów. Zatrzymał on swój wzrok na twarzy Kosekiego, po czym spoważniał. Nastała chwila ciszy, po czym zadał bardzo ważne pytanie.- Kitashi, czym dla ciebie jest wioska i jak wiele byłbyś w stanie dla niej zrobić?? - Odczekał chwilę, dając do zrozumienia, że jest to bardzo szczere i poważne pytanie, po czym napił się herbaty z kubka.
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Koseki Kitashi » 8 lip 2017, o 21:15

Na słowa Arashiego Koseki lekko się uśmiechnął ukazując białe zeby.
-No cóż, w trakcie wojny wioska straciła wiele sił, więc ważne aby nowe pokolenia shinobi rosły silne i przywróciły siłę Iwie. Poza tym warto dać rady innym by nie popełniali tych samych błędów co my.
Powiedział przypominając sobie jak dawał rady dla Garromo oraz Taikiego. Dla niego było to niesamowicie naturalne dawac wskazówki innym by byli doskonałymi shinobi Iwy. Na kolejne słowa zielonowłosego Kitashi uniósł obie brwi.
-No no no, gratuluję awansu, powiadasz że tsuchikage Ci coś zlecił? Ciekawie.
Powiedział z lekkim uśmiechem. Raczej to aby tsuchikage bezpośrednio coś komuś zlecał raczej nie było częste. na ogół to rada się wszystkim zajmowała.
-haha, rozumiem, no cóż, to wygląda podobnie u każdego shinobi, misje, trening, jedzenie, spanie i zaledwie odrobiny wolnego czasu. Bycie ninja to nie jest łatwa praca, ale za to satysfakcjonująca kiedy uda się kogoś ocalić, komuś pomóc, schwytać przestępce. W ten sposób pomaga się wiosce i innym.
Powiedział z lekkim uśmiechem, znowu wzięło go za bardzo na gadanie jak mówca motywacyjny, ale już tak miał, cóż poradzić. Na pytanie zadane przez Arashiego Kitashi lekko uniósł brew.
-Dziwne, zaledwie nie tak dawno riri zadawała mi dość podobne pytanie. Ale przechodząc do rzeczy, czym jest dla mnie wioska? To miejsce które dało mi schronienie gdy byłem w potrzebie, organizacja która dała mi pracę, ludzie którzy są dla mnie cenni, trudno określić ja jednoznacznie, bo składa się z wielu czynników od samego miejsca, przez instytucje aż do ludzi którzy ją tworzą. A co do tego co bym dla niej zrobił, no cóż, to samo co każdy inny shinobi, dla wioski i przyjaciół jestem w stanie zrobić wszystko, w ostateczności nawet oddać życie po to by obronić wioskę która dała mi to wszystko oraz zamieszkujących ją moich przyjaciół i bliskich.
No i po raz kolejny wodze puścił talent Kitashiego do gadania niczym jakiś mówca, tak to było gdy poruszał ważniejsze tematy, Ririka miała okazję się wiele razy o tym przekonać, gdy chłopak starał się ją wesprzeć w trudnych chwilach. Było to dziwne, ponieważ chłopak tego nie kontrolował, a język sam wyrzucał mu takie słowa.
 
Posty: 1077
Dołączył(a): 19 kwi 2016, o 13:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sunijska Knajpa " Pustynne Dango "

Postprzez Rindou Arashi » 8 lip 2017, o 21:25

Kitashi podchwycił przynętę, jego słowa zdawały się prawdziwe oraz pokrywały się z doniesieniami z raportów oraz własnymi odczuciami, jakie miał marionetkarz po kilku spotkaniach z chłopakiem. Uśmiechnął się do niego, po czym pogłaskał czerwonego zwierzaka, siedzącego na stole. Chwilę później znowu przeniósł wzrok na rozmówcę, zadając kolejne pytanie. - A co, jeżeli wioska kazała by ci zrobić coś wbrew twoim przekonaniom? Coś, co byłoby wymagane do przetrwania osady. - Znowu dał mu chwilę na namyślenie, w tym czasie dokańczając swój posiłek. Ciężko było powiedzieć, jaka odpowiedź jest dobra, wszystko zależało od człowieka, jednak Arashi domyślał się odpowiedzi chłopaka. Po jej usłyszeniu uśmiechnął się pod nosem, po czym wstał, zostawiając pieniądze za zamówienie na stole, schował szczura pod kurtkę, po czym pożegnał wzrokiem kelnerkę. - Kitashi chodź ze mną, mam dla ciebie pewną propozycję... - Zasunął krzesło i wyszedł z budynku, kierując się w stronę sklepu...

[z/t] -> sklep
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum

cron