Park "Kamienny"

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Park "Kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 22 wrz 2016, o 13:46

Obrazek

Rozległa, otoczona wysokimi krzewami przestrzeń w centrum wioski, która nieco umownie nosi miano parku. Zieleń owszem, jest, jednak dość skąpa i zwyczajnie gubi się w towarzystwie wszechobecnego kamienia. Drzew jest tu niewiele, za to można zobaczyć wiele rzeźb, wykonanych z oczywistego materiału. Alejki zbiegają się w centrum placu, gdzie stoi ogromna fontanna, plująca wysoko w górę kilkoma strumyczkami wody. Jeśli jednak ktoś nie ma ochoty siadać na jej murku, dookoła znajduje się kilka wygodnych ławek, w południe zacienionych dzięki odpowiedniemu położeniu rosnących obok drzew.
W parku znajduje się także niewielka altanka otoczona kwiatami.
Ostatnio edytowano 4 kwi 2017, o 14:46 przez Kamizuru Ririka, łącznie edytowano 2 razy
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 22 wrz 2016, o 13:56

Wypady do centrum wioski jakoś nie wychodziły Ririce za dobrze. Pal licho te codzienne trasy do biura i z powrotem, które na szczęście potrafiła już pokonać na autopilocie. Wszystko też było okej, jeśli mogła zwyczajnie trzymać się głównej drogi. Wystarczyło jednak skusić się jakimś szyldem i skręcić w boczną uliczkę, i nieszczęście gotowe. Nikt się chyba tak nie gubił jak młoda Kamizuru i dlatego właśnie spacerowała teraz z pszczołą uczepioną paska jak dekoracja, ucząc ją okolicy. Miała dziwne przeczucie, że owad nie raz będzie musiał ją wyprowadzać z głupich zaułków.
Należy wspomnieć, że ubrana była dziś zupełnie po cywilnemu, w końcu nie brała brała udziału w żadnej misji ani ćwiczeniach. Bez maski na twarzy, z blizną dość zamaskowaną przy użyciu kosmetyków. Zwykła, czarna bluza, ciemnozielone szorty i zakolanówki - oto nasza bohaterka. No i pszczoła przy pasie, oczywiście. Zatrzymała się przy parku, do którego miała ostatnio taki problem trafić.
- Zjadłabym dango... - westchnęła, nie bardzo wiedziała, jak z obecnego miejsca dotrzeć do sunijskiej knajpy.
Zamiast tego jednak usiadła na jednej z ławek, dając odpocząć stopom. Ostatnio ciągle gdzieś ją ganiali, miło było sobie tak zwyczajnie odpocząć.
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 22 wrz 2016, o 14:22

Arashi wracał do domu z sunijskiej knajpy przez park, gdyż ta droga była dla niego najszybsza i w sumie najprzyjemniejsza... Lubił przechodzić tędy i oglądać te wszystkie rzeźby, które przypominały mu trochę zajęcie którym on się parał. W końcu czym to się różniło ot tworzenia kukieł z drewna... Niczym...
W każdym razie, kiedy przechodził przyglądał się wszystkim tworom, zastanawiając się, którzy z przedstawionych ludzi nadawali by się na wzór dla jego nowej marionetki... Niestety nie było nic co by go zainteresowało, być może są gdzieś poukrywane... Jednak nie miał ochoty ich szukać, po prostu wracał do domu.. A przynajmniej tak zakładał bazowy plan...
Otóż, kiedy przechodził jedną z uliczek, wtedy usłyszał życzenie, które musiał spełnić. Jakiś niewinny głos prosił o Dango... to było jego zadanie. Musiał pomóc ten zbłąkanej duszy... rozejrzał się po czym jego sensor wyczuł kogoś w okolicy. Była to młoda dziewczyna, która odpoczywała sobie na ławce... Arashi postanowił spełnić jej życzenie.... Wyciągnął jedną z zielonych bombek dymnych po czym przeszedł do realizacji planu...
Przed dziewczyną pojawiła się zielona chmura, z której po chwili wyłonił się młody marionetkarz, trzymając w dłoni patyczek z najlepszymi, zielonymi kulkami. - Ja, Wielki Duch dango przybywam na wezwanie... Smacznego !!! - Podał jej patyczek, po czym się szeroko uśmiechnął.

Obrazek
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Park "kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 22 wrz 2016, o 14:41

Od kiedy Ririka zdobyła swoje pierwsze pszczoły, non stop miała do czynienia z dymem. Jak choćby na tej misji wczoraj, gdy omal nie zginęła podczas próby wydobycia nieprzytomnego mężczyzny z wypełnionej dymem piekarni. No i teraz, nieprzezroczysta chmura buchnęła jej przed nosem, podrywając na nogi. Odruchowo chciała złapać za jakąś broń, ale przy sobie miała tylko... pszczołę? No właśnie, przecież wybrała się tylko na spacer po wiosce.
Tymczasem zasłona rozwiała się szybko, ukazując przed nią zielonowłosego osobnika. Zabawnie musiała wyglądać ta jej postawa bojowa z podniesioną gardą przeciwko uśmiechniętemu chłopakowi z patyczkiem dango.
Zresztą, znała go przecież. Nie tak osobiście, ale widywali się często w sunijskiej knajpie, gdzie serwowali te właśnie słodkie kuleczki. Tajna słabość kunoichi, za którą Gentarou-sama dałby jej pewnie zakaz wstępu do Żądła...
Opuściła gardę i zaśmiała się głośno.
- A ja głupia za każdym razem tyle się musiałam nałazić, by jakoś trafić do Dango. - przyjęła od niego patyczek, jakoś nie podejrzewając o podstęp - Mogę tak codziennie? Wielki Duchu Dango, zbuduję ci nawet ołtarzyk w kącie pokoju, jeśli mogę liczyć na regularne dostawy - dodała, dango było chyba jedynym powodem, dla którego w dzień wolny opuszczała dzielnicę klanu.
Tam mieli przecież wszystko. Poza dango.
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 22 wrz 2016, o 16:36

 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Park "kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 22 wrz 2016, o 17:23

Aj, no i nie udało się zapewnić codziennych dostaw dango. Mimo wszystko nie było jej przykro, chłopak był sympatyczny, a słodkie kulki rozpływały się w ustach. No i przecież, świadomie albo czasem i nie, ale się w tej sunijskiej knajpie pojawiała, prawda? Nawet z jej orientacją wewnątrz wioski. Rozpoznał ją? Pysznie!
- Ja ciebie widziałam na pewno, takie włosy trudno pomylić! - zaśmiała się, podając mu dłoń - Jestem Kamizuru Ririka. "Pustynne Dango" należy do twojej rodziny, że z takim zapałem je reklamujesz? - zapytała, po czym jej uwaga przeniosła się na rudy łepek, który wynurzył się ostrożnie spod zielonego płaszcza.
Uwielbiała wszystkie żywe stworzenia i zupełnie nie bała się szczurów. Podniosła dłoń i zbliżyła ją ostrożnie do gryzonia, podejmując próbę pogłaskania. Jej pszczoła wciąż jednak trwała nieruchomo przy pasku, niezadowolona z powodu kontaktu z dymem.
- Hm, a jak sądzisz? - zapytała wesoło, po czym pogłaskała po główce owada.
Mogła wydać zwyczajne polecenie, ale znów trzeba by się tłumaczyć. Pszczoła po zaczepce rozłożyła skrzydła, a w końcu porzuciła bezpieczne miejsce przy pasku i zawisła w powietrzu pomiędzy dziewczyną a chłopakiem. Nie była agresywna, zwyczajnie obserwowała.
Ririka zaśmiała się nagle.
- A teraz ręce do góry i oddawaj całe dango! - zawołała, obniżając głos w sposób imitujący groźbę.
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 22 wrz 2016, o 22:30

Arashi uśmiechnął się słysząc komplement o swojej rodzinnej chlubie czyli zielonych włosach. Był z nich bardzo dumny i nigdy nie pozwolił by sobie na przefarbowanie... Chyba wtedy by je po prostu ściął...
- Nie.. nie należy do mojej rodziny... Ale to bardzo bliscy mi ludzie... Jeszcze z czasów, kiedy mieszkaliśmy w Sunagakure no Sato... z czasów wolności i ciepłego, pustynnego wiatru o poranku... Lubię tam chodzić bo lubię ich kuchnie a nie zawsze mam czas gotować dla siebie... A poza tym ... - Ściszył głos i się pochylił...
- Mam tam zniżki !! - Zaśmiał się, po czym spojrzał na Pszczołę, która zawisła między nimi.. Wyglądała okazale i różniła się od tych, które widywał zazwyczaj.. Być może to jest powiązane z jej rodziną... Na głos dziewczyny podniósł ręce do góry... Jednak miał już plan co zrobić...
- Pani złodziejko... Proszę nie kraść mi moich kuleczek... Powiedział przerażony, po czym szybko podpiął swoje nici chakry do nóg dziewczyny i pociągnął za nie tak aby wylądowała na tyłku... Wtedy także siada na niej i zbliżył swoją twarz bardzo blisko, tak blisko, że czuła jego oddech na swoich policzkach. Ten uśmiechnął się i wystawił język... - Teraz ty oddawaj co masz.
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Park "kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 22 wrz 2016, o 22:58

Sunagakure. Ririka wiedziała niewiele o tym miejscu - kojarzyło jej się z wiecznym słońcem, pragnieniem i oceanem piachu aż po horyzont. Tak przynajmniej mówił kiedyś ktoś ze znajomych, kto miał szansę wybrania się w tamte okolice w ramach misji. Jak oni tam w ogóle żyli? Brzmi prawie, jakby sprowadzenie ich tutaj było przysługą.
Zmrużyła czerwone oczy i odchyliła głowę do tyłu.
- Oż ty... - informacja o zniżkach wyraźnie wywarła na niej ogromne wrażenie - Słuchaj, postanowione i zaklepane. Po prostu nie ma innej opcji, obowiązkowe jak miód w ulu. Od dziś jesteśmy przyjaciółmi, wiesz? Bliskimi! - poinformowała go, śmiejąc się głośno.
Miała nawet na sobie zielone spodenki i zakolanówki, tyle ich łączyło!
Jej mały napad niestety nie poszedł zgodnie z planem. Nie miała nawet pojęcia, co takiego powaliło ją na ziemię. Poczuła... w sumie sama nie wiedziała, co to było. On tymczasem sobie na niej usiadł, zupełnie nie przejmując się tym, że są w miejscu publicznym. Szamotali się przez chwilę, bo dziewczyna nie miała zamiaru tak po prostu się poddać. Dopiero gdy nie zdołała go z siebie zrzucić, opuściła głowę na kamienne podłoże i udała przerażoną minę, choć nie bardzo jej szło. Za bardzo chciało jej się śmiać.
- Mam... mam tylko pszczołę - zachichotała już otwarcie - Proszę, nie zabieraj mi jej, to moje jedyne narzędzie rabunku! Na pewno się jakoś dogadamy, prawda?
Ostatnio edytowano 22 wrz 2016, o 23:17 przez Kamizuru Ririka, łącznie edytowano 1 raz
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 22 wrz 2016, o 23:14

Arashi uśmiechnął się i spojrzał na młodą i uśmiechnął się. Ich twarze były blisko... Bardzo blisko... Nie zastanawiał się co pomyślą inni... Szczególnie, że jego sensor podpowiadał mu, że są sami w całym parku... Wtedy także poczuł zapach... Miodu... zaciągnął się mocnej i poczuł, że to dziewczyna tak pachnie... było to intrygujące... ale w sumie powinien się tego spodziewać po tej pszczole...
- Myślisz, że się dogadamy ?? To co proponujesz?? - Spojrzał na jej twarz i zauważył delikatną bliznę, która była zakryta makijażem, jednak z tak bliska była widoczna... Zatrzymał na niej wzrok, po czym szybko wrócił do patrzenia w jej oczy. Dalej siedział okrakiem na jej biodrach, rękami trzymając jej dłonie aby przypadkiem się nie szamotała i nie próbowała wyrwać z jego rabunku...
Kiedy tak przechylał głowę i na nią patrzył, stało się coś, czego się nie spodziewał... Śpiący szczurek po prostu zsunął się i spadł, lądując na twarzy dziewczyny... Skończyło się to piskiem zwierzęcia, drobnymi zadrapaniami na twarzy oraz pudrem i innymi bajerami do twarzy, wtartymi w futro zwierzaka... Wtedy także zielonowłosy puścił jej ręce i pomógł jej wstać, podając dłoń.. - Nic się nie stało ?? Chyba... delikatnie cię podrapał.. - Powiedział, po czym swoim palcami, delikatnie zebrał krew z brwi dziewczyny...
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Park "Kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 23 wrz 2016, o 00:17

Żarty żartami, ale naprawdę irytowało ją, jak bardzo jest teraz bezsilna. Żeby jeszcze ziemię miała pod plecami to mogłaby się uwolnić, ale tak? Geniusz iwijskiej architektury krajobrazu, dać na kamiennym placu kilka doniczek z kwiatkami i powiedzieć, że park. Nie to, co w dzielnicy Kamizuru...
Westchnęła głośno.
- Kiedy mówiłam o "bliskich" przyjaciołach, nie całkiem to miałam na myśli. No ale nie pozostawiasz mi wyboru. Zrobię to - chlipnęła na niby i wyciągnęła swoją twarz ku jego.
Cmoknęła go. Głośno. W sam czubeczek nosa, o! Taki przyjacielski cmok, po którym miała nadzieję odzyskać swoją wolność. Niestety jednak zapomnieli o zwierzaku, który akurat teraz musiał zsunąć się prosto na twarz dziewczyny. Targnęła się gwałtownie w tył i jeszcze do tego wszystkiego uderzyła głową o kamienne podłoże. Na szczęście nie jakoś mocno, nawet na treningach bywało gorzej. To jednak z pewnością nie był szczęśliwy dzień młodej Kamizuru. A może właśnie był, któż to wie...?
Znieruchomiała dopóki jej twarz nie została uwolniona od napastnika. Deratyzacja trwała momencik, a dodatkowo dziewczyna została wypuszczona i doprowadzona do pionu. No proszę, tyle bonusów. Delikatny dotyk palców na policzku sprawił, że nareszcie podniosła powieki i wlepiła czerwone ślepia w oczy Arashiego. Później przeniosła wzrok na jego dłoń, poznaczoną jej własną krwią.
Kto inny na jej miejscu pewnie by się oburzył, ale Ririka wciąż jeszcze miała cały świat ninja przed sobą i nie miała pojęcia, jak wiele można zrobić z cudzą krwią. Dlatego też tym przejęła się najmniej.
- Jak będzie totalny dramat, ty płacisz za maskę - oznajmiła i otarła policzek dłonią, na szczęście zadrapanie faktycznie wydawało się płytkie.
Zauważyła nerwowość w ruchach pszczoły obok, prawdopodobnie wyczuła krew. Dziewczyna wyciągnęła do niej rękę i poczekała, aż ta usiądzie jej na palcach. Tego tylko brakowało, żeby rzuciła się na Arashiego albo jego zwierzaka.
- Wy tak w Sunie wszystkich rabusiów pacyfikowaliście? - zapytała po chwili milczenia, bo zaczęła niepotrzebnie wracać myślami do tego, co działo się tutaj przed chwilą.
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "Kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 23 wrz 2016, o 00:30

No i się porobiło... Całkowicie nie o tym myślał zielonowłosy, kiedy dziewczyna cmoknęła go w nos... Nie wiedział co ma zrobić a na jego twarzy pojawił się delikatny rumieniec... Na szczęście z pomocą przyszedł mu spadający, czerwony szczur, który odmienił sytuację i pozwolił wszystko zakryć... Miejmy nadzieję, że Yuno tego nie widziała... Wtedy będzie przekichane...
- Maskę ?? Chodzi ci o makijaż ?? Trochę ci się rozmazał... ale w sumie dalej wyglądasz bardzo dobrze. Powiedział, po czym spojrzał na robala, który niezbyt rozumiał co się dzieje i zaczął głośniej bzyczeć... Na szczęście tym zajęła się dziewczyna... Tak więc on mógł zająć się swoim futrzastym towarzyszem. Spojrzał na szczura, który delikatnie się rozbudził i szykował się do skoku na jego głowę. Nie minęła chwila i znowu wił gniazdko w zielonych włosach marionetkarza. - Uma! Przeproś panią... W końcu zrobiłeś jej krzywdę.. Zwierze przestało się mościć, po czym zeskoczył z głowy na ramię dziewczyny i zaczął ją lizać po twarzy w geście przeprosin. Wtedy także marionetkarz zaczął się śmiać, nie wiedzieć czemu, po prostu go to wszystko bawiło...
- No wiesz... Pustynia jest niebezpieczna to trzeba umieć sobie radzić... Słabi Shinobi szybko tam umierają... Albo jeszcze szybciej się rozwijają... Nie to, żeby chciał się przechwalać, ale taka była prawda. Jego rodzinne strony nie są przyjazne jak konoszańskie lasy... Spojrzał jej w oczy, po czym trochę niżej i zatrzymał wzrok na bliźnie, która teraz była widoczniejsza... - Czy to... coś poważnego ?? - Przejechał delikatnie dłonią po jej szyi, sprawdzając, czy nie zrobił jej tego przez przypadek przed chwilą... - Może... Usiądziemy na ławce ?? - Wysunął rękę, wskazując to co cały czas stało za dziewczyną...
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Park "Kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 23 wrz 2016, o 00:49

Zaskoczenie w jego oczach powiedziało jej dobitnie, że było warto. Zaśmiała się, na moment, bo później zaczął się szczurzy atak i całe to zamieszanie.
- Makijaż? No nie, po prostu jak tak dalej pójdzie, to nie będę miała z czym do ludzi wyjść. Chcę maskę liska. Albo cokolwiek, byle nie koty. Wszyscy noszą koty - paplała w roztargnieniu, byle nie zapadła tu zaraz jakaś niezręczna cisza.
Na chwilę jej spojrzenie zaczepiło się znów na jego zwierzaku. Nie miała jednak w oczach złości ani niechęci, naprawdę uwielbiała zwierzęta. Kiedy jeszcze szczurek skoczył jej na ramię i zaczął lizać, normalnie rozpuścił jej serduszko.
- Chcę go zabrać do domuuuuu! - zawołała, gładząc gryzonia.
Nie miała wątpliwości, że zielonowłosy jest lepszym shinobi niż ona. Z drugiej strony jednak nie uważała tego za jakieś bardzo ważne. Sprowadzało się do tego, że zapewne nie dane jej będzie szybko spotkać go podczas misji. Ale dango zawsze pozostawało, prawda?
Wzruszyła ramionami na jego pytanie o bliznę, a potem wzięła szczurka Umę na dłoń i wyciągnęła ku Arashiemu.
- Gdybym teraz zażądała, byś dla mojego kaprysu zamontował mu bombę na plecach i wysłał na idiotyczną śmierć, zrobiłbyś to? - zapytała, po czym uśmiechnęła się krzywo - Haha, żartuję! To tylko głupia pamiątka z czasów, gdy głupie dzieciaki chciały bawić się ogniem. Ty nie masz żadnych blizn?
Usiadła na ławeczce, nie oddając jednak szczurka. Położyła go sobie na kolanach i głaskała, wpatrując w uroczo poruszające się wąsiki. Pszczoły były świetne, ale chyba nie aż tak słodkie.
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "Kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 23 wrz 2016, o 01:12

-Bez przesady.... Nie jest tak źle... A co do maski... widziałem takie podczas Festiwalu Odrodzenia w Konosze. Ale to było jakieś 3 lata temu... Musisz szukać po wiejskich imprezach... - Uśmiechnął się po czym zaczął myśleć co tu się w ogóle dzieje... Przecież tylko wracał do domu... A tutaj takie dziwy... no cóż i tak było warto...
Po chwili mały futrzak wylądował na kolanach dziewczyny, która chyba tak łatwo go nie wypuści.. Nie to, żeby mu to przeszkadzało, gdyż od razu przewrócił się na plecki, odsłaniając swój pomarańczowy brzuszek do głaskania... Słychać było tylko jak z przyjemności szura ząbkami...
- Oczywiście, że tego bym nie zrobił... Tak się nie robi przyjaciołom... A poza tym... Obiecałem, że będę je chronił... Uśmiechnął się, po czym spojrzał w stronę nieba... Zawsze tak robił kiedy wspominał... A wizytę w szczurzym królestwie warto wspominać gdyż była to bardzo... interesująca przygoda. Araś usiadł koło Ririki na ławce, po czym założył nogę na nogę. - Blizn ?? Albo mam szczęście, albo jestem tak dobry.. nie mam żadnych... Tak na prawdę to nasz młody marionetkarz był w wielu przeróżnych sytuacjach, jednak nigdy nie poczuł czym jest ból podczas walki.. Zawsze udawało mu się wyjść cało z każdej opresji... Zawdzięczał to swojemu umysłowi, który wymyślił wiele wspaniałych planów... Jednak kiedyś musi być ten pierwszy raz... Nie wiadomo co on wtedy zrobi...
- W sumie... maska... da się załatwić... - Powiedział pod nosem po czym wstał z ławki i zrobił krok przed siebie. Złożył kilka pieczęci, po czym nagryzł swój palec, tak żeby popłynęła z niego krew i przyłożył dłoń do ziemi. Po chwili pojawiła się chmurka dymu a po rozwianiu stał tam szczur sięgający Arashiemu kolan. Był on ubrany a na nóżkach skórzane buciki..
Obrazek
- Nooo szefie !! Mów jaki biznesik robimy dzisiaj ?? 3 tysiące senbonów ?? Czy może te perfumy co ostanio... a.. urwał gdyż zauważył Dziewczynę. - Dzień dobry panienko !! Skłonił się, po czym oczekiwał co znowu od niego potrzebuje Marionetkarz... - Hiro.. potrzebował bym maskę lisa dla tej panienki... Da się załatwić ?? Zwierze tylko skinęło główką, po czym powtórzyło tą samą sekwencję chwytów co zielony chwilę wcześniej a w jego dłoni w dymie pojawia się gliniana maska... - To na koszt Firmy... Spojrzał na Umę, po czym zaśmiał się donośnie. - E ty!! Mały farciarzu !! Nie za dobrze ci tam ?? No tak... jesteś ochroniarzem szefa to ci się należy...

Spoiler:
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Park "Kamienny"

Postprzez Kamizuru Ririka » 23 wrz 2016, o 01:33

Festiwal Odrodzenia był tak dawno, że zdążyła już zupełnie o nim zapomnieć. Swego czasu strasznie chciała się tam wybrać, ale nie dostała zgody. Niby miało ją to zmotywować do szlifowania umiejętności, ale wyszło jak wyszło. Jak zwykle wymykała się wszelkim próbom sprowadzenia na właściwe tory.
- No to przypał, trzeba zacząć uważać na twarz. A ty, mały łobuzie, zapłacisz mi za to wcześniej - pogroziła szczurkowi i zaczęła go palcem łaskotać po kosmatym brzuszku.
Reakcja Arashiego na wybuchanie podopiecznych utwierdziła ją w przekonaniu, że to równy gość. Dla wszystkich jest oczywiste, że swoich towarzyszy nie wysadza się w powietrze, czego więc jej klan nie potrafił zrozumieć? Skręcało ją na myśl o tym, jak bezrefleksyjnie poświęcają kolejne pszczoły. Nie była jednak tak naiwna by sądzić, że ona nigdy nie będzie do tego zmuszona. Dopóki jednak miała alternatywy, dopóty jej pszczoły mogły czuć się bezpieczne.
Niespodziewanie Arashi zaczął robić coś dziwnego. Obserwowała go z lekko uniesioną brwią, nie bardzo ufając pomysłom tej zielonej głowy. Pewnie znowu coś durnowatego, po czym to ona będzie musiała lizać rany... Na widok kolejnego szczura, tym razem ubranego jak człowiek, otworzyła szeroko buzię. I mówił jak człowiek! Szybko jednak pozbierała się w sobie, nawet jeśli pierwszy raz widziała przywoływanie summonów.
- Dzień dobry. Jak zdrowie? - z rozbawieniem odpowiedziała na jego pozdrowienie, cała sytuacja zaczynała się robić totalnie nierealna.
W dodatku zrobił jakieś szast prast i pojawiła się maska, o której wspominała wcześniej. Nie no, tacy przyjaciele to dopiero był konkret. Nie umknęła jednak jej uwadze wzmianka o senbonach i perfumach. Szczególnie te drugie dały jej do myślenia. Teraz jednak przeniosła wzrok na "ochroniarza szefa", leżącego wygodnie na jej nogach. Dziugnęła go delikatnie palcem.
- Ty też potrafisz mówić?
MK: Hoshigaki Kana
Obrazek
O W A D Z I A R N I A
 
Posty: 1098
Dołączył(a): 16 wrz 2016, o 22:50
Ranga: Chūnin

Re: Park "Kamienny"

Postprzez Rindou Arashi » 23 wrz 2016, o 01:47

Hiro podtuptał do dziewczyny i podał jej maskę. - Hiro.. Sprzedaje, Kupuję, wymieniam... czasami udzielam kredytów jeżeli potrzeba... Do usług. Uśmiechnął się jeszcze raz, po czym spojrzał na Arashiego a potem na kobietę. - Ja będę wracał szefie... Robię interes ze skunksami i za godzinę muszę być w magazynie... Trzeba sprawdzić czy wszystko jest szczelnie popakowane... Zrobił kilka drobnych kroków od ławki po czym odwrócił się i spojrzał jeszcze raz na marionetkarza. - Kończę twoje zamówienie specjalne... Odezwę się, jak będzie gotowe... Po tym skłonił się wszystkim i po oddaleniu się kilku kroków zniknął w chmurze dymu pozostawiając wszystkich na ławce...
Arashi uśmiechnął się do dziewczyny, po czym podszedł bliżej. - Podoba się prezent ?? Nie Zgub i nie zepsuj bo ten dziad zedrze ze mnie połowę wypłaty jak się o tym dowie.... No już... Przymierzaj..
Mały Uma, który ciągle leżał na swoich pleckach tylko pokręcił przecząco głową, dając do zrozumienia, że rozumie, jednak gadać nie potrafi. Spojrzał na szefa, który się zbliżał, po czym znowu na dziewczynę. Pokazał ząbki, po czym szybko wbiegł jej na głowę i się na niej położył, wijąc gniazdo z długich włosów.... Później ziewnął i się przeciągnął, po czym znowu zaczął spać, tym razem we włosach dziewczyny... Może ona nie rozumiała co to oznacza, ale zielonowłosy doskonale rozumiał.. Jednak jego zdolności sensoryczne mówiły mu, że to jeszcze nie pora na takie sztuczki.. Jednak, za jakiś czas, kiedy dziewczyna weźmie się za siebie i trochę podszkoli, to będzie mogła zostać wpisana na listę...
- Polubił cię... Śpi na głowię tylko tych którym ufa... Być może przekupiłaś go pieszczotami, strasznie je lubi... Powiedział marionetkarz, który już siedział na ławce obok niej, zajadając kolejną słodką kuleczkę...
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Następna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników