Wytrzymałość (Atrybut)

Tutaj przenoszone są ważne na forum tematu, które przestały być aktualne.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Nara Ieyasu » 23 cze 2017, o 20:42

Jedne z ostatnich zajęć miały zwiększyć ich wytrzymałość. Jaki jest na to najlepszy sposób, jeśli nie zamęczenie się do granic możliwości? Sensei znalazł idealne miejsce do prowadzenia treningu. Mieli wspinać się tylko i wyłącznie wykorzystując własne ciało. Bez stosowania ninjutsu, czy innych technik. Tylko i wyłącznie siła rąk i nóg. Z początku wydawało się to wręcz niemożliwe, ale ile takich równie niemożliwych ćwiczeń udało im się już wykonać? Akademia uczyła ich przede wszystkim mierzenia się z coraz to nowymi problemami i pokonywaniu ich. Ieyasu z zapałem zabrał się za wspinaczkę. Cel był prosty, dostać się na samą górę skały. Nie obyło się bez bolesnych otarć i skrajnego wyczerpania, ale ostatecznie dzień można było uznać za udany.
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4 lis 2016, o 17:13
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Risa » 24 cze 2017, o 17:41

Treningi w akademii powoli dobiegały końca, niewiele pozostało już do tego, aby była zdolna podejść do testów końcowych, nim jednak to nastąpi zacznie się jeszcze trening wytrzymałości - oczywiście w jaki sposób najłatwiej trenować qwytrzymałość i kondycję? Trenując w pocie czoła tak więc każdy z nas miał za zadanie wykonać zestaw ćwiczeń beztlenowych, które zwiększały wydolność naszych mięśni, ale powodowały spore ioch zakwaszenie, następnie krótkie sparingi na dużej intensywności bez wycofywania się, każde uderzenie, przyjęte na ciało było jednocześnie treningiem. Uśmiechnęłam się gdyż dawało mi to frajdę i pierwszy raz od długiego czasu Raisa, nie dawała znaku życia, czyżbym w końcu pozbyła się tej bestii?
Risa: Myśli | Słowa | Raisa: Myśli | Słowa

Obrazek
 
Posty: 115
Dołączył(a): 23 cze 2017, o 01:16
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Hyūga Kazuto » 27 cze 2017, o 01:45

Każdy dzień w akademii był nowym wyzwaniem. Tym razem sensei postanowił postawić przed uczniami zadanie wspinania się na skały tylko przy pomocy wyłącznie własnych mięśni. Kazuto lubił takie zadania, uważał że to siła woli i ciała decyduje o efektach jakie osiąga shinobi. Podszedł do zadania entuzjastycznie, jednak po chwili zrozumiał że z pozoru łatwe zadanie testuje jego wytrzymałość do granic możliwości. Siwo-włosy jednak nie był z tych co rezygnują gdy tylko trafi się przeszkoda,wręcz przeciwnie, zawsze wyzwania go motywowały, uwielbiał sprawdzać granice swych możliwości. Mimo wielu otarć a nawet ran od ostrych kamiennych krawędzi dotarł na szczyt, zadowolony i dumny z kolejnej pokonanej przeszkody na drodze do zostanie potężnym shinobi.
 
Posty: 20
Dołączył(a): 23 cze 2017, o 20:50
Ranga: Uczeń

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Yogan Chuki » 27 cze 2017, o 15:23

Gdy wraz z grupą chętnych i senseiem Chuki dostała się pod jedno z wielu nierównych skalnych ścian gór w iwie. Jak tłumaczył im po drodze sensei tym razem bez użycia chakry czy innych sztuczek mają się wspinać na ową skalną ściankę z użyciem samych rąk nóg i mięśni ciała. Do pomocy przyszło kilkoro geninów z Iwagaure i zostani oni dobrani w pary 1 genin jeden uczeń. Genini mieli iść z pomocą chakry w górę będąc 2 metry przed studentem, oboje byli połączeni liną, więc gdyby któryś uczeń miał spaść, to zawiśnie na linie przywiązanej do genina. Chuki została przydzielona do pary z jakimś miło wyglądającym blondynem starszym od niej o kilka lat. Sensei związał wszystkie pary 3 metrowa liną i ruszyli. Dla Chuki szło całkiem nieźle, ojciec pokazywał jej jak się wspinać, więc wiedziała jak sprawdzać czy miejsce w których chce się chwycić jest dobre i się nie zarwie. Dziewczyna najpierw chwytała się wysoko rękoma, po czym przenosiła nogi wyżej i z pomocą mięśni ramion i brzucha się unosiła do pionowej pozycji i tak w kółko. Dzięki ostrożności i dobrej metodzie spocona i zmęczona ale dotarła na sama górę, z której zeszła już z pomocą chakry.
Obrazek




MK-Koseki Kitashi
 
Posty: 110
Dołączył(a): 26 cze 2017, o 23:12
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Shiin Kusuri » 30 cze 2017, o 12:03

Trening wytrzymałości wydawał się bardzo ważny, na nic się zda siła i szybkość gdy byle atak wystarczy by nas położyć na łopatki. Forma wspinaczki całkiem mu odpowiadała, wystarczyło dostać się na górę by odbębnić trening. To nie była walka z przeciwnikiem ale z własnymi słabościami. Krawędzie ściany były ostre, raniły długie palce chłopaka. Temperatura też nie ułatwiała, tego dnia było strasznie gorąco. Mimo to nasz karzełek się nie poddawał, uparcie podciągał się coraz wyżej, cierpliwie szukając uchwytów w ścianie. Cel był coraz bliżej, jak często powtarzał Kusuri, każdego dnia bliżej celu. Ucieszył się widząc mistrza czekającego na szczycie. Pewnie oszukiwał korzystając z chakry, kto wie.
 
Posty: 12
Dołączył(a): 21 cze 2017, o 01:15
Ranga: Uczeń

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Kakita Takumi » 9 lip 2017, o 13:47

O dziwo, dzisiejsza lekcja wcale nie miała się odbyć w dużej sali, a na skałach nieopodal wioski. Mówili coś o treningu wytrzymałościowym. Na miejscu Takumi dowiedział się, że będą się wspinali na skałę. Brzmi trochę jak trening siłowy, ale uznajmy, że wytrzymałość też zostanie wzmocniona. Takumi przystąpił do treningu jako jeden z pierwszych, wspinając się na pierwszą, niską skałę, bez żadnych problemów. Następna skała była jednak dużo wyższa - spore wyzwanie w porównaniu do poprzedniego elementu sprawdzającego. Wnęki były również trudniejsze do znalezienia, więc Takumi długo musiał zapamiętywać w jaki sposób poruszać się po tej skale, by nie marnować zbyt dużo energii. Przy kolejnym podejściu wszedł na sam szczyt i wtedy uświadomił sobie, że jako jedyny dotarł na szczyt.
-Bardzo dobrze, Takumi, docierają tam tylko najlepsi! Możesz już iść do domu! - zawołał nauczyciel, Takumi jednak zszedł na dół i jeszcze chwilę patrzył jak inni się wspinają. Nie dostrzegł nawet, gdy podeszła do niego znajoma mu Kunoichi.
-Kakita-san, po treningu idziemy coś zjeść! - zarządziła. Takumi uśmiechnął się, podnosząc głowę w górę.
-I co, mam niby na ciebie tutaj czekać? - widząc, jak usta dziewczyny łączą się w zdenerwowaniu, dodał: - chodźmy już teraz, po takim wysiłku ciało już nie jest w stanie dokonać więcej niż dokonało wcześniej - po czym poszli w kierunku ulubionego lokalu dziewczyny.
 
Posty: 116
Dołączył(a): 4 lip 2017, o 14:59
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Inaryu » 20 lip 2017, o 21:03

Ostatnie zajęcia przed egzaminem na których Inaryu się zjawił. Dzisiejszy trening odbywa się na samej górze tej góry. Ten kto wejdzie na górę ma go zaliczonego, jedyny warunek jest taki, używacie jedynie siły mięśni. Brak chakry bądź sprzętu do wspinaczki, macie uwięzie także nic wam się nie stanie, będę czuwał nad waszym bezpieczeństwem i w tym momencie zadanie stało się dość trudne, Inaryu jest niski co utrudnia mu wspinaczkę gdyż ma mniejsze pole do zaczepienia się. Kiedy już założył swoją uprząż i ruszył w drogę, z początku szło mu dobrze ze względu na dużą ilość sił jednak w pewnym momencie spadł nieznacznie w dół, po kilku godzinach dotarł na górę gdzie rozpoczął odpoczynek.
UWAGA MOJA POSTAĆ POSIADA NA LEWYM OKU LOKALIZATOR
 
Posty: 227
Dołączył(a): 16 lip 2017, o 14:37
Ranga: Chūnin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Uchiha Oeki » 23 lip 2017, o 22:36

Egzamin na genina był coraz bliżej toteż zajęcia stawały się coraz cięższe. Dzisiejsze zajęcia polegały na wspinaczce. Niestety nie mogliśmy używać chakry, o nie. Tylko czysta siła mięśni. Każdy wskoczył więc w uprząż bezpieczeństwa żeby przez przypadek nie zrobić sobie krzywdy i po kolei wszyscy wchodzili na skałkę. Kamienie były ostre i szorstkie więc troszkę bolało, ale przyczepność była lepsza. Spadłam z niej dużo razy i jeszcze więcej razy chciałam się poddać. Nie zrobiłam jednak tego za każdym razem zaczynając wspinaczkę od nowa i dostając się coraz to wyżej. Nie byłam na szczycie jedną z pierwszych, ale nie było to ważne, liczyło się to, że mu się udało.
 
Posty: 51
Dołączył(a): 13 lip 2017, o 20:39
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Haru Yoshi » 24 lip 2017, o 13:47

- W końcu to Iwagakure no Sato! - pomyślał Nishiyama. Przyzwyczajony był do wysokości i wchodzenia na różne przeszkody, dlatego z chęcią zapisał się na zajęcia dodatkowe, ze wspinaczki. Kiedy przyszedł na miejsce zbiórki z uśmiechem spojrzał na przerażone miny młodszych uczniów, podszedł do skały na którą będą się wspinać i spojrzał w górę. Jego mina szybko zrzedła, zalał się potem i pomyślał - To niezła wspinaczka -. Niestety nie było odwrotu, jeden z nauczycieli zaczął wspinać się na wielką górę jako pierwszy miało to pokazać, że nie ma w tym nic trudnego. Potem kolejni uczniowe zaczęli do niego dołączać. - W końcu każdy był zabezpieczony więc nic nie mogło złego się stać - pomyślał i zaczął przyśpieszać. To był błąd mimo, że prawie przegonił nauczyciela, szybko stracił siły, zaczął szybko oddychać a ręce zalały się potem, nie pomagała nawet kreda. Musiał odpocząć na takiej wysokości dlatego przeczekał wszystkich i końcu kiedy nabrał sił zaczął wchodzić. Kiedy wdrapał się na ostatnią skarpę i spojrzał za siebie w dół, uśmiechnął się i powiedział - Łatwo -. Mimo tego, że ukończył ostatni.
 
Posty: 317
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Hyuuga Shiki » 25 lip 2017, o 20:30

Gdyby nie ostatnie różnice w zajęciach w akademii Shiki mogła by przysiąść że to ciągle jest ten sam dzień z inną ścieżką dźwiękową. Po ostatnim bieganiu odzyskała wiarę w nauki i tym razem również się nie zawiodła. Zadanie na dzisiaj brzmiało: wespnij się na górę bez użycia chakry. ta końcówka oczywiście odnosiła się do cwaniaczków którzy chcieli posiłkować się techniką chodzenia po drzewach. Shiki szybko pojęła, że nauczyciele chcieli wyrobić im teraz ciała, i przyzwyczaić do wysiłku fizycznego. Młoda Hyuuga z zapałem starała wspiąć się po pionowej ścianie szukając na każdym kroku kolejnego miejsca zaczepiania do rąk i nóg, by móc wspiąć się wyżej. Było to ciekawe doświadczenie, które może jeszcze kiedyś by powtórzyła

 
Posty: 60
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 10:48
Ranga: Uczeń

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Satoru Satō » 26 lip 2017, o 06:51

Kolejny dzień, kolejny trening w akademii. Zbliżało się półrocze i czas podsumowań. Pierwsze techniki zostały opanowane, a Satoru wraz z klasą trenowali fizykę ciała i powtarzali materiał teoretyczny. Wychowawca zachwalał klasę. Otwarcie mówił, że bardzo się przykłada do zajęć. W nagrodę postanowił im dać czas wolny, czyli swobodę w czasie ćwiczeń na wychowaniu fizycznym. Satoru postanowił to wykorzystać, trenując intensywnie swoje ciało. Wzmocnić swoją wytrzymałość. Sam zaczął od serii ćwiczeń rozciągających. Następnie praca hantlami, sztangą i kilka serii na bramie. Wreszcie mógł podejść do drążka treningowego. To ten ruchomy, drewniany drań był koszmarem młodych shinobi. Zadając uderzenie w jedno jego ramię, mechanicznie szło na człowieka drugie. W ten sposób Satoru ćwiczył niemalże cały dzień, ale w końcu odpuścił. Nadszedł koniec zajęć, a wraz z nim pracy. Cały korpus miał poobijany, nie mówiąc o pokrwawionych rękach. Sam czuł się jak ścierka po tak intensywnym treningu fizycznym. Pozostało mu zabrać się na spokojnie do domu. Tak, by się zregenerować.
 
Posty: 24
Dołączył(a): 23 lip 2017, o 20:12
Ranga: Uczeń

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Maji Haruyasu » 26 lip 2017, o 11:10

Po dobiegnięciu do mety, czyli podnóża całkiem wysokiej i niezbyt przystępnej kamiennej półki, nauczyciel zaprowadził uczniów do jej wschodniej strony, gdzie były wydrążone kunaiami odpowiednie uchwyty dla rąk i nóg. Miały one ułatwić pracę studentów, którzy nie mieli nauczyć się wchodzenia po ścianach, ale mieli podszkolić swoją wytrzymałość. Haruyasu nie bez trudu pokonywał kolejne metry litej, niemalże pionowej skały. Czuł poobcierane opuszki palców, wydawało mu się także, że ułamał jeden z pacnokci o wystającą skałę. Z ulgą doczołgał się na górę, gdzie ciężko oddychał odpoczywając po tym niebagatelnym wysiłku. Tak o to dobiegła końca przygoda z akademią, wystarczyło zaliczyć jutrzejsze egzaminy i rozpocząć swoje nowe życie jako genin.
Obrazek
 
Posty: 50
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 14:11
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Shotaro » 26 lip 2017, o 13:36

Dzisiejszy trening miał w sobie coś, co szczególnie spodobało się Shotaro. Wytrzymałość. Wiążę się to poniekąd z otrzymywaniem bólu, co nasz bohater lubił najbardziej. Zdawał sobie sprawę, że im większa będzie jego wytrzymałość, tym więcej bólu będzie w stanie przyjąć. Więc bez żadnego marudzenia Zaczął ćwiczyć jak reszta bezbożników. Nie dobrze mu się robiło, gdy na nich patrzył. Zajęci swoimi życiami, nie dostrzegali tego co było na wyciągnięcie ręki. Wielki Jashin nie podaruje im tego. Jeszcze gorzko będą płakać. Przez sale gimnastyczną rozległ się histeryczne chichot. Gdyby tylko byli w innej sytuacji, wszyscy oni leżeliby już na stosie, jeden na drugim. Teraz Shotaro musiał się jednak powstrzymywać. Zabójstwo w akademii mogłoby szybko zakończyć jego karierę jako Shinobi, a na to nie mógł sobie pozwolić. Trenował ciężko, ciężej niż inni. Dawał z siebie wszystko, co z pewnością dostrzegł trener. Na koniec treningu, gdy już opadł z sił wyciągnął z kabury kunai'a. Skoro był to trening wytrzymałości, to musiał zobaczyć jego efekty. Bez zastanowienia przejechał kunai'em po swoim przedramieniu. Rana nie była głęboka, ale zaraz zaczęła z niej płynąć krew. Shotaro nie zważając na nic, w ekstazie zaczął wykrzykiwać imię swego Boga. Dzięki szybkiej interewncji trenera znalazł się w skrzydle medycznym, gdzie pielęgniarka zajęła się jego skaleczniem. Widać było, że nie czuła się komfortowo w jego obecności. Coś w nim było, co sprawiało, że nie chicało się zbyt długo przebywać w jego obecności. Kiedy bandaż został założony, Shotaro opuścił akadamię. To był jego pierwszy dzień nauki. Już dziś czuł, że może jakoś to zleci i że zaniedługo będzie pełnoprawnym shinobi. Odpalił kolejnego papierosa i ruszył ku domowi.
 
Posty: 1496
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Kabi Majin » 5 sie 2017, o 03:40

Po odbytych zajęciach teoretycznych z anatomii człowieka przyszedł czas na trochę aktywności fizycznej. Trening miał na celu zwiększyć wytrzymałość uczniów, co jest ważnym elementem w dobrym wyszkoleniu przyszłych shinobi. Podobno trening ten był tylko dla chętnych, ale przecież Majin nie mógł przepuścić takiej okazji w samorozwoju i pierwszy z entuzjazmem wybuchnął z tekstem do senseja, że pisze się na ten trening. Mistrz wraz z uczniami poszedł na plac treningowy, gdzie przeprowadzał różne ćwiczenia ogólnorozwojowe, oraz ćwiczenia z taijutsu, polegające na jak największej ilości zadawanych uderzeń w jak najkrótszym czasie. Po kilku minutach męczenia organizmu należała się uczniom krótka przerwa, a następnie ponownie zaczynali kolejną "stację" treningu. Trening ten trwał cały dzień, co było niezwykłym obciążeniem zwłaszcza dla tak młodych organizmów uczniów akademii. Dzieciaki przeżywały horror, opadali z sił, ale w końcu sami się na to pisali i wiedzieli na czym polega trening wytrzymałości. Po skończeniu głównej części treningu sensej zaproponował przebiegnięcie pewnego, dłuższego dystansu wytyczonego przez niego. Bieg ten trwał dosyć długi czas, a studenci byli po niego totalnie wycieńczeli. Majin z ledwością doszedł do domu, siadł na łóżku w pokoju i myślał o dzisiejszym dniu ze znużoną miną, wkrótce po tym opadł plecami na materac i zasnął w sekundzie.

Obrazek
Please stay out my lane, mane 'cause I got road rage
Fresh up out the cage, I'm the jack of all trades
And you suckers can't kill me, I'ma die of old age

Obrazek
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 lip 2017, o 20:25
Ranga: Genin

Re: Wytrzymałość (Atrybut)

Postprzez Sabataya Shigemi » 8 sie 2017, o 15:16

Wspinaczka bez użycia chakry - takie zadanie zaanonsował nam dzisiaj Sensei - jeśli można powiedzieć, że zdębiałem to mało powiedzieć. Ale całe czary mary i schody zaczęły się gdy poznaliśmy miejsce naszej wspinaczki. Olbrzymia góra z pionową skarpą i wyślizganym od butów innych studentów, którzy wchodzili po niej przez lata zboczu. Od samego patrzenia robiło się niedobrze, w dodatku trzeba było jeszcze tam się wspiąć i to nie używając chakry! Po prostu dramat. Postanowiłem trochę się porozciągać i lekko rozgrzać, aby mieć lepszą pewność chwytu. Założyłem rękawiczki i ropocząłem chyba najdłuższą wspinaczkę mojego życia. Na koniec dnia byłem padnięty i wykończony, a na szczycie chciało mi się po prostu rzygać. Westchnąłem, gdy zrozumiałem, że mimo mojego wyczynu muszę jeszcze stąd zejść także z chakry nie korzystając.
||Myśli||Słowa||

Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 6 sie 2017, o 21:54
Ranga: Chūnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników