Siła (Atrybut)

Tutaj przenoszone są ważne na forum tematu, które przestały być aktualne.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Inaryu » 20 lip 2017, o 18:57

Kolejny dzień w akademii i znów pole treningowe... no świetnie, na to czekał Inaryu po prostu od zawsze. Kiedy udał się na pole treningowe zastał kilku uczniów i ich nauczyciela. Dobrze, dzisiaj poćwiczycie sobie walkę w ręcz, macie mocno uderzać chodzi o sprawdzenie waszej siły. Kto pierwszy? - Wyjaśnił nauczyciel. Inaryu podniósł dłoń. Zaraz po tym wszedł gruby dzieciak. Gotowi? Start Gruby dzieciak z miejsca zaszarżował na Inarya, ten postanowił odskoczyć do tyłu zachaczając noga o linię kręgu. Gruby dzieciak zbliżył się ponownie próbując wyprowadzić prawego sierpowego, na szczęście dla Inarya uchylił on się i wypadając do przodu uderzył grubego dzieciaka w brzuch z główki, złapał za jego biodra i odepchnął go w tył. Dzieciak zrobił kilka kroków w tył a następnie wyprowadził podchaczenie w nogi Inarya, ten wywalił się zaraz po tym i zaczął toczyć się się w swoje prawo, jednak nie udało mu się to, dzieciak złapał go za dłonie i uniósł do siebie zaraz po tym uderzył go z główki w jego twarz, Inaryu padł na ziemię zwijając się z bólu STOP! Przerwał nauczyciel.
UWAGA MOJA POSTAĆ POSIADA NA LEWYM OKU LOKALIZATOR
 
Posty: 229
Dołączył(a): 16 lip 2017, o 14:37
Ranga: Chūnin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Uchiha Oeki » 23 lip 2017, o 22:13

Trening walki wręcz, tak to właśnie robiła prawie cała moja klasa zwiększając swoją siłę fizyczną. Mnie niestety to również nie ominęło i w końcu musiałam wejść do kółka zmierzyć się z kimś z naszej klasy. Na moje szczęście wyszło, ze moją przeciwniczką będzie dziewczyna troszkę mniejszej postury niż moja. Ukłoniłam się przed nią jak to wypada i zaczęło się. Była mała ale szybko, a w dodatku zaatakowała pierwsza. Byłam na to jednak gotowa i szybko zblokowałam cios posyłając w stronę jej brzucha najmocniejszy cios z lewej ręki jaki potrafiłam. Tej niestety udało się go częściowo zablokować. Niestety dla niej szykowałam już kolejny cios i podcięłam ją szybkim ruchem prawej nogi kładąc ją na deski co oznaczało koniec walki.
 
Posty: 51
Dołączył(a): 13 lip 2017, o 20:39
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Haru Yoshi » 24 lip 2017, o 14:03

A więc przyszła na to czego Nishiyama się obawiał. Dowiedział się od rówieśników, że dzisiaj będą sparingi między uczniami. Wszyscy z dobrymi myślami (prócz Yoshiharu) poszli na plac treningowy który mieścił się za szkołą. Oczywiście jak zawsze przed wysiłkiem należało zacząć od rozgrzewki to też sensei poprosił Nishiyame o jej poprowadzenie wtedy on mogł poprawić białe linie kręgu który służył za ring. Sporządził listę rywali kiedy to robił spojrzał z uśmieszkiem na Nishiyame. On nie zwracając na to uwagi kontynuował rozgrzewkę. Po zakończonej sesji uczniowie wściekli i spoceni przed walkami spoglądali w stronę Nishiyamy który szczerzył zęby. Najpierw sensei pokazywał zasady sprawiedliwego pojedynku następnie pokazał kilka ruchów. Potem już leciało z górki, sensei czytał nazwiska kolejnych uczniów którzy walczyli między sobą. Czas mijał, godzina za godziną, w końcu zostali wyczytani wszyscy uczniowie po za Nishiyamą. Wszyscy skupili na nim wzrok i dziwili się, nie było dla niego rywala wśród uczniów w końcu miał 17 lat. Do ringu wszedł nauczyciel i spojrzał na wyrośniętego chłopaka rzucając mu wyzwanie. Nishiyama wstał, otrzepał się z gruzu i wszedł do ringu, nie wyglądał na zaskoczonego, doskonale wiedział kto będzie jego przeciwnikiem. Wojownicy ukłonili się i rozpoczęła się walka. Nishiyama postanowił zaatakować pierwszy wykorzystując swoją szybkość i wyprowadził szybki, prosty cios lewą ręką w odkrytą twarz senseia. Sensei w mgnieniu oka szybko sparował ów cios i nim Nishiyama doszedł do tego co się stało leżał już na ziemi. Wszyscy wybuchli śmiechem. Sensei podszedł do niego z nonszalancką miną i podał mu ręke, Nishiyama zamiast wstać z pomocą nauczyciela postanowił go wywrócić używając do tego nóg, chciał go podciąć. To również skończyło się fiaskiem ponieważ nauczyciel podskoczył i gniewnym wzrokiem spojrzał na Nishiyame i wręcz krzyknął - Dosyć! -. Yoshiharu wstał, otrzepał się, widać było u niego uśmiech. Podał znak pojednania nauczycielowi i tak zakończył się dzisiejszy trening. Nishiyama wsadził ręce do kurtki i poszedł do domu.
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Hyuuga Shiki » 25 lip 2017, o 20:43

Rozpoczął się kolejny żmudny dzień w akademii. Tego dnia dziewczyna miała trenować walkę w ręcz, co w jej klanie raczej było tak bardzo bezużyteczną zdolnością. Chcąc czy nie musiała jednak przyporządkować się metodom szkolnictwa. Szybko została przydzielona do pary z jednych chłopakiem który chyba bardzo cieszył się, że to właśnie Shiki będzie jego przeciwniczką. Nigdy jeszcze tak bardzo się nie pomylił, gdyż klan Hyuuga zobowiązywał i bardzo szybko został ściągnięty do parteru. Dziewczyna nie mogła się w tym przypadku opanować. Chłopak myślał, że jeśli Shiki jest dziewczyną to może bez problemu powalić ją i szczyć, że pokonał kogoś z takiego klanu.
 
Posty: 60
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 10:48
Ranga: Uczeń

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Satoru Satō » 26 lip 2017, o 03:27

Kończył się pierwszy miesiąc nauki, a wszyscy zapuścili już swoje korzenie. Każdy tego poranka był przygotowany, że wychowawca jak gdyby nigdy nic wejdzie do klasy. Następnie otworzy trzymaną pod pachą książeczkę i przeczyta kolejne rozdziały ''historii nie wiadomo czego''. Dzisiaj było jednak inaczej. Wszedł w swoim ubiorze służbowym, z zapiętą pod samą szyję kamizelką. W dłoni zamiast książki, trzymał kartkę. Obwieścił, że to nowy plan lekcji. Od tej pory klasie doszło wychowanie fizyczne. To na nic właśnie młodzież miała praktycznie uczyć się jak wygląda życie shinobi. Po krótkich ćwiczeniach na siłowni ''pod chmurką'' sensei ogłosił, że pora sprawdzić możliwości grupy. Chodziło tu o manualne umiejętności walki. Satoru poczuł lekki stres, ale wiedział, że musi się pokazać z dobrej strony. Do walk stawał odważnie. Wiedział jak się zachować, ale był okrutnie niezgrabny. Jego ciosy były celne i potężne. To sprawiało, że rywale bardzo często nie chcieli kontynuować walki przez solidne stłuczenia lub obicia. Wiedział jak się zachować w czasie walki wręcz. Wychowawca również to widział. Jego wadą była jednak niezgrabność. Słabo unikał ciosów wroga. Nie potrafił jeszcze dobrze przewidzieć, gdzie zostanie uderzony. Wysoka garda tylko czasami pomagała. Uczniowie, którzy znali chwyty zapaśnicze, nie dawali mu szans. On mimo to wyróżniał się siłą fizyczną. Tym przykuł uwagę całej klasy. Zwłaszcza w momencie, gdy obity i posiniaczony, zdołał odwinąć się większemu i cięższemu dzieciakowi. Młodzieniec padł na plecy, a krew popłynęła mu strumykiem z nosa. Cała klasa po zajęciach miała przymusową sesję ze szkolną pielęgniarką. Mimo wielu nowych siniaków, ta lekcja według Satoru była najcenniejsza. Poznał, co jest w nim jak do tej pory najsłabsze.
 
Posty: 24
Dołączył(a): 23 lip 2017, o 20:12
Ranga: Uczeń

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Maji Haruyasu » 26 lip 2017, o 10:58

Trzeciego dnia Haruyasu wstał wypoczęty. Pamiętał jak urwał mu się film podczas treningu siły chakry, jednak było już po wszystkim. Spokojnym marszem dotarł do akademii gdzie czekał go ostatni cykl treningowy, tym razem skupiający się wyłącznie na atrybutach fizycznych. Tym razem rzecz dotyczyła siły, którą uczniowie mieli ćwiczyć poprzez wzajemną walkę jeden na jednego. Młodzieniec został sparowany z równie utalentowanym studentem zatem walka trwała dość długo. Młodzieńcy wzajemnie blokowali i wyprowadzali kolejne ciosy, a całe starcie zakończyło się remisem. Haruyasu dominował przez swój wzrost, jednak jego oponent był nadzwyczajnie wytrzymały, zatem nie można było rozstrzygnąć tego pojedynku.
Obrazek
 
Posty: 50
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 14:11
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Shotaro » 26 lip 2017, o 13:52

Kolejny z treningów dotyczył siły. Też bardzo ważnego atrybutu. Shotaro widział już oczami przyszłości, jak odcina głowy w imię Jashina. I ta wizja uprzyjemniła mu cały trening. No bo skoro nie może mieć tego w rzeczywistości, to przynajmniej sobie powyobraża. Podobno wszyscy mężczyźni tak robią. Shotaro nie był inny. Dawno już stracił rachubę, ile powtórzeń wykonał. Nie było to teraz takie ważne. Tak długo jak ćwiczył i rozwijał się. Jashin był z nim w tym trudnym dla niego czasie. Modlił się. Modlił się, wykonując ćwiczenia. Nie przeszkadzało mu to. Bóg był wszędzie i cały czas na niego patrzył. Tak długo jak był z nim, nic złego nie mogło mu się stać.
 
Posty: 1234
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Kabi Majin » 5 sie 2017, o 14:36

Kiedy sensej zapytał się, kto chce przystąpić do sparingu, z tłumu od razu wyskoczył Majin wydzierając się na cały głos. Zaraz po nim z tłumu wyłonił się chłopak, którego czerwonowłosy dobrze znał, ponieważ miał już z nim kilka "sparingów" na placu zabaw, kiedy to nie doszli do porozumienia w pewnych kwestiach. Kabi znał możliwości tego dzieciaka i wiedział, że walka będzie wyrównana. Nauczyciel bez przedłużania rozpoczął sparing, a studenci natarli na siebie. Pierwsza wymiana ciosu z obu stron zakończyła się skutecznym blokiem. Chłopaki złapali pierwszą zadyszkę i wtedy utwierdzili się w przekonaniu, że ta walka trochę potrwa. Majin ruszył z kolejną serią ciosów, przeciwnik uniknął dwa z nich i zadał cios na brzuch, który czerwonowłosy odczuł dość mocno, lecz nie miał czasu na zwijanie się z bólu, a postanowił oddać ciosem na skroń przeciwnika. Po tym wszystkim Kabi lekko się skulił, a rywal zatańczył na nogach, co było efektem naruszonego błędnika. "Czerwony smok" Iwagakure wiedział, że oponent jeszcze nie doszedł w zupełności do siebie i ruszył z lawiną ciosów we wszystkich płaszczyznach, rywal starał się odpowiadać i zaczęła się regularna bitka. Cios za cios, a raczej dwa ciosy Majina za jeden przeciwnika. W pewnym momencie czerwonowłosy trafił swojego kolegę prosto w szczękę, co spowodowało jego upadkiem i wykluczeniem z walki. Chłopak uśmiechnął się i wrócił do grupy z aroganckim uśmieszkiem. Sensej przyglądał się czerwonowłosemu ze zdumieniem, ponieważ podobał mu się przebieg tej walki i umiejętności, jakie zastosował młodzieniec.
Please stay out my lane, mane 'cause I got road rage
Fresh up out the cage, I'm the jack of all trades
And you suckers can't kill me, I'ma die of old age

Obrazek
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 lip 2017, o 20:25
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Sabataya Shigemi » 8 sie 2017, o 15:10

Po kilku dniach wykładowych przyszła kolej na treningi na siłowni. Świetnie wyposażona sala treningowa naszej akademii na prawdę ułatwiała to zadanie i umożliwiała treningi na odpowiednie partie mięśni. Krótka rozgrzewka, jakieś przysiady i inne cuda , które poprawią krazenie krwi na obwodzie mojego organizmu i zabrałem się za trening stacyjny. Pierwsze czekały mnie ręce - wyspecjalizowane przyrządy pozwalały dostosować obciążenie do mojego organizmu w dodatku pozwalały mi na rozwijanie się w prawidłowy sposób. Trening stacyjny obejmował kilkanaście stacji, gdzie na przemian trenowało się różne partie mięśni. Po przebyciu wszystkich stacji trzykrotnie zrozumiałem, że wystarczy mi na dzisiaj takich atrakcji, jeśli dnia następnego nie chcę być kulawy i zakwaszony...
||Myśli||Słowa||

Obrazek
 
Posty: 141
Dołączył(a): 6 sie 2017, o 21:54
Ranga: Chūnin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Kimi Daiki » 13 sie 2017, o 14:14

Chłopak stał przeczesując dłonią swoje ciemno niebieskie włosy, rozglądał się po twarzach studentów zgromadzonych w około dość sporych rozmiarów kręgu, narysowanego najpewniej z jego przypuszczeń kredą. Chłopak wsunął obie dłonie do kieszeni i westchnął cicho. O Jashinie.. wybacz mi panie ale dziś nie będzie mordobicia" Odmówił modlitwę w swojej głowie, przekazał swoje intencje swojego panu i gdy tylko doszło do wyczytania jego imienia wystąpił żwawym krokiem na przód, praktycznie wbiegając do kręgu z uśmiechem na twarzy rozejrzał się po tłumie i czekał, w końcu dotarł do pola bitwy jego przeciwnik, jedyne co w pamięci zapadło Daikiemu to to że był czarny i miał fioletowe włosy, błahostki. Przechodząc do walki Daiki skończył z podbitym okiem i zdartymi kostkami, jednakże przeciwnik również nie obył się bez uszczerpku na zdrowi, jako iż chłopak o czarnej jak smoła karnacji przez jakiś czas nie poodycha przez nos, a najpewniej przeżuwanie również sprawiło mu odrobiny problemów.
Theme Battle Daiki | Daiki Voice

Jeśli ktoś chce abym sprawdził mu technikę, niech napiszę na gg przedstawiając się w pierwszej wiadomości i podając link do tematu.

Ważne: Postać w prawej ręce posiada łańcuchową rękawice, na obu rękach znajdują się ochraniacze do ramion, z lewej strony twarzy znajduję się lokalizator
Obrazek
 
Posty: 376
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:23
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Kamijin Yurika » 14 sie 2017, o 16:52

Nastał kolejny dzień szkolenia w akademii shinobi. Dzisiaj wyglądało na to, że zajmą się trenowaniem walki wręcz. Nauczyciel pokazał im krąg w którym będą musieli walczyć do momentu, kiedy jeden z walczących wyjdzie za linię bądź upadnie. Yurika nie wiedziała do końca czego się po sobie spodziewać, nigdy nie przykładała uwagi do swojej siły fizycznej. Odetchnęła cicho pod nosem, gdy sensei wyczytał jej imię i weszła do kręgu czekając na swojego przeciwnika. Okazała się nim być jakaś czarnowłosa kunoichi w jej wieku, zerknęła w jej zielone oczy marszcząc delikatnie brwi i przybrała tzw. gardę. Postanowiła zaczekać na jej ruch i kiedy też to zrobiła, czerwonowłosa wykonała unik od razu wyprowadzając uderzenie. Walka była wyrównana. Yuri skończyła z dużym siniakiem na ramieniu i łydce, natomiast przeciwniczka miała podbite lewe oko i posiniaczone nogi. W ten sposób dziewczyna nabrała trochę doświadczenia.
 
Posty: 317
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Sabataya Shindan » 15 sie 2017, o 04:10

Nauczyciel po wskazaniu okręgu, w którym przyjdzie walczyć studentom, wyznaczył pary, w których przyjdzie się im zmierzyć. Shindan został przydzielony z chłopakiem, który mimo młodego wieku był bardzo postawny i na oko można było stwierdzić, że dysponuje większą siłą niż on sam. Jednakże głosem rozsądku doszli do wniosko, że skoro trening jest zorientowany na trenowanie samej siły to typowa walka wręcz nie będzie tak efektywna jak zapaśnicze chwyty i pchania. Zgodnie doszli do wniosku, że będą walczyć na zasadach zapaśniczych i tak też przystąpili do swojego pojedynku. Gdy tylko doszło do starcia, postawny chłopak chciał jednym pchnięciem wypchnąć Shindana po za okrąg, jednakże wykazując się sprytem sklinczował go i zastawił się nogami. W tym momencie angażował większą liczbę mięśni niż jego przeciwnik co pozwalało mu na zrównoważenie sił. Jednakże taka taktyka nie pozostawiała mu żadnego pola manewru do wyprowadzenia jakiegos ofensywnego pchnięcia czy chwytu. - W ten sposób nie mam szans na wygraną, na dłuższą metę szybciej się zmęczę i będzie po mnie, muszę szybko coś wymyślić ! Bijąc się z myślami, starał się jak najdłużej utrzymywać w klinczu do momentu aż uda mu się coś wymyślić. W pewnym momencie wpadł na dość ryzykowny pomysł i przeszedł do razu do jego realizacji, puszczając klincz i odskakując od przeciwnika ustawił się blisko krawędzi okręgu, gdy przeciwnik ruszył na niego, w momencie kontaktu ten wykorzystał jego impet, balansem ciała szybko się obrócił i wykrzeszając całą swoją siłe rzucił przeciwnikiem przez biodro tak, że ten górną partią ciała przekroczył linię, co oznaczało triumf Shindana. Nauczyciel z uznaniem przyznał zwycięstwo, Shindanowi, który zaskoczony odebrał gratulacje od swojego przeciwnika, co nieczęsto się zdarzało.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Hisato » 16 sie 2017, o 22:21

-Ja grzebię gdzie nie trzeba... - mruknąłem cichutko pod nosem, nie posiadając się z chęci zabicia się. Walka wręcz. Wykorzystanie moich cudownych zdolności interpersonalnych i jeszcze lepszej kondycji fizycznej w praktyce, a na dodatek na oczach gapiów. Najbardziej faworyzujący bezmózgich brutali test w trakcie całego mojego roku w akademii... Nie, nie byłem wystarczająco cwany i bystry, by się z tego wyłgać. Wręcz przeciwnie, poszedłem niemal na pierwszy ogień, stając naprzeciwko jakiegoś ogolonego prawie na łyso grubaska ze skórzanymi rękawicami bez palców.
-Zabijcie mnie! - błagałem wszystkich bogów świata, kiedy ten paskudny, zapocony mastodont ruszył w moim kierunku z ewidentnym zamiarem zjedzenia mnie. Lub wypchnięcia z ringu. Lub obu tych rzeczy. NA RAZ. Najgorszy zaś był fakt, że aby się bronić, musiałem się o tłuściocha zaprzeć. Zaprzeć! Gołymi rękami, bo ja rękawic nie miałem. Mogłem tylko patrzeć, jak moje dłonie są wsysane przez brzuch przeciwnika, a fałdy tłuszczu radośnie tańczą wokół nich macarenę, świętując kolejną ofiarę. Nie pytajcie mnie, co było dalej. Po prostu nie skończyło się na jednym razie. Na koniec byłem mokry od JEGO potu, brudny od ziemi i obolały na przestrzeni całego układu mięśniowego.
-Nigdy więcej! - pomyślałem nie po raz pierwszy w trakcie mojej edukacji w akademii.
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Kaguya Tsuki » 21 sie 2017, o 14:23

Cóż, nie była zbyt mile widziana w Akademii. Uczniowie jak nie przepadali za nią, tak powoli zaczęli ją dręczyć. A sparing był świetną okazją, aby pokazać im wszystkim, by trzymali się z daleka. Zgłosiła się jako jedna z pierwszych i posłusznie stanęła w kręgu. Dali jej dziewczynę, nie miała z tym problemu. Nie znała jej nawet, ale nie miało to znaczenia. Zaczęły walczyć. Cóż, nieznajoma miała nad nią przewagę, ale na szczęście jakoś udało jej się zwyciężyć. Miała problemy, co pokazywało, że jeszcze długa, długa drogą przed nią. Mężczyzna pogratulował i wróciła na swoje miejsce, by dalej obserwować innych walczących. Może dowie się o nich czegoś ciekawego?
Obrazek
 
Posty: 172
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 20:45
Ranga: Genin

Re: Siła (Atrybut)

Postprzez Kanshi » 30 sie 2017, o 12:44

Sensei nie musiał specjalnie zachęcać Kanshiego do tego, aby uczestniczył w sparingu. Zgłosił się pierwszy, kochał walki i wszystko co się z nimi wiązało, chciało skopać kilka pośladków nim opuści akademię i to był właśnie najlepszy moment.
- Ja chce - powiedział, rozebrał się z koszulki i stanął w środku koła. Był jak na swój wiek bardzo umięśniony, ale i niski co mogło zachęcić co większych studentów do podniesienia rękawicy. Znalazł się chętny, gruby, niezbyt sympatyczny młodzieniec, który cieszył się uznaniem w ulicznym półświatku. Walka się zaczęła, Kanshi wiedział co musi zrobić, żeby pokonać tego dryblasa. Pozwalał mu ciągle napierać, a ten to po prostu robił nie czując podstępu. Chłopiec był znacznie szybszy od swojego przeciwnika, a więc wszelkie uniki nie nastręczały mu wielkich trudności. Kiedy grubas się zmęczył, Kanshi zaatakował kilkukrotnie w miejsca, które z pewnością go zabolały i na tym skończył się sparing - nic spektakularnego, jego przeciwnik był pół idiotą nie rozumiejącym czym jest zmęczenie. Przegrał nie dlatego, że był słaby fizycznie, ale dlatego, że był głupi.
- Dobrze, koniec. Piękna walka - podsumował sensei i zaprosił innych do kolejnych sparingów. Kanshi mógł spokojnie udać się w dalsza podróż po klasach i zajęciach jakie odbywały się w ten dzień.
"Stop talking. I will win. That's... what heroes do"
Obrazek
 
Posty: 82
Dołączył(a): 15 lip 2017, o 20:35
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Generał

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron