Jajkowy brudnopis

Dział ten służy do testowania bbcode, postów itp. Każdy gracz może tu założyć swój własny temat, w którym można sprawdzać posty o skomplikowanym bbcode itp.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 12 lut 2020, o 16:16

Ostatnio edytowano 22 wrz 2020, o 15:21 przez Yamanaka Aiko, łącznie edytowano 1 raz
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 13 lut 2020, o 01:50

"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 13 lut 2020, o 20:53

Ostatnio edytowano 18 lut 2020, o 14:12 przez Yamanaka Aiko, łącznie edytowano 2 razy
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 14 lut 2020, o 01:22

Niewyobrażalny, przeszywający na wskroś ból nagle zniknął. Powoli otworzyła oczy i odruchowo skierowała spojrzenie w dół, starając się zrozumieć, czemu zapierające dech w piersiach uczucie przebijanego na wylot boku przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Miejsce, które przed chwilą było rozerwane i zmasakrowane przez wrogie ostrze sprawiało wrażenie czystego, nieskażonego stalą. Rana zniknęła...?
Aiko uniosła głowę, rozglądając się dookoła. Wszechobecna, otaczająca ją ciemność. Pomimo wrodzonej, silnej fobii, nie odczuwała strachu. Nie czuła nic, żadnego bólu, strachu, złości. Nawet temperatura jaka tu panowała zdawała się być nieodczuwalna.
Co to za miejsce? Jak się tu znalazłam...?
Czy to iluzja? Dlaczego nie czuję bólu?
Czy ja...
Czy ja...

...umarłam?
- Jeszcze nie, Aiko. - usłyszała znajomy głos tuż za swoimi plecami, zupełnie jakby czytał w jej myślach. Odwróciła się gwałtownie, a jej oczom ukazał się Aoi. Zmarły przedwcześnie, bliźniaczy brat Aiko - wyglądał dokładnie tak, jak go zapamiętała. Wątła budowa ciała, łagodnie zarysowane rysy twarzy. Wpatrywał się w nią olbrzymimi, błękitnymi oczami. Jedyne co się zmieniło, to wyraz jego twarzy - wcześniej wykrzywiony w ogromnym cierpieniu i bólu, teraz był rozluźniony, jakby nic mu nie dolegało.
Jego widok z jakiegoś dziwnego powodu był dla Aiko zupełnie naturalny. Jakby nigdy nie umarł, a cała ta tęsknota za nim, towarzysząca jej przez całe życie przestała mieć jakiekolwiek znaczenie.
- Co to za miejsce? - zapytała cicho.
- Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. Nie chciałem, żebyś była tu sama. - wyjaśnił, posyłając jej łagodny uśmiech. Więc ta ciemność była czymś w rodzaju mostu, pomiędzy życiem a śmiercią? Jedyne co mogła zrobić to czekać na to, co się z nią wydarzy? Skąd Aoi będzie wiedział, co się dalej z nią stanie, skoro jedyne co ich otacza to ciemność? Widział to? Czemu ona nie mogła tego obserwować? Może to i dobrze... widok własnego ciała, sponiewieranego przez broń przeciwnika z pewnością nie należał do najprzyjemniejszych. Choć wciąż, dużo gorszym obrazem dla oczu Aiko był...
Po raz pierwszy odkąd się tu znalazła, poczuła jak jej serce ściska ogromny żal. Właśnie dotarł do niej cały łańcuch przykrych i bolesnych konsekwencji jej śmierci, nie tyle co dla wioski, a dla Gurena. Był naocznym świadkiem, jak ostra broń przeszywa ją na wskroś. Broń, wycelowana w niego. Czuł ciężar jej bezwładnego ciała, które pod wpływem uderzenia osunęło się na ziemię.
- Ja nie mogę umrzeć, Aoi. - powiedziała z determinacją w głosie, podchodząc bliżej chłopca. Tak jak on stracił bezpowrotnie szansę na stanie się nastolatkiem, być może i ona podzieli jego los i nigdy nie dorośnie. Jej los wahał się niczym na szali.
- To już jest poza naszą kontrolą. - odpowiedział, z wyraźnym smutkiem w głosie. Zapadła cisza, głucha i pusta.

- Uratowałaś go. To było odważne.- przyznał po chwili. W jego głosie nie było słychać wyrzutu czy złości. Zwykłe stwierdzenie faktu.
To, że stanęła na drodze wycelowanego w Gurena ostrza, nie miało nic wspólnego z odwagą. Jej reakcja była poza kontrolą - zrobiła to instynktownie, nie potrzebowała nawet ułamka sekundy na decyzję. Nie patrzyła na to jak na największy dowód i akt miłości, to było coś zupełnie naturalnego.
- Nie Aoi, jestem tchórzem. - pokręciła lekko głową, wznosząc spojrzenie ku górze. Wszechobecna ciemność. - Ja po prostu chyba bałam się żyć bez niego. Przez co on być może będzie musiał żyć beze mnie.- odpowiedziała. Miała wrażenie, jakby żal wypełniający jej serce podszedł jej tuż pod gardło, zaciskając je mocno i brutalnie. Nie płakała nad swoim losem. Jedyne, o czym teraz myślała to Guren. Śmierć Aiko miałaby niewyobrażalne skutki dla chłopaka, jego osobowości i życia. Tak samo jak rozświetliła jego życia, stała się jego promykiem nadziei w tym brutalnym świecie, tak samo łatwo mogła doprowadzić go do zagłady.

-Jushiro-sensei...Niezależnie od tego co by się działo...-
Huh?
- Nie pozwól, by Guren odwalił coś, czego później będzie żałował. Oboje go znamy, oboje wiemy że zawsze kieruje się sercem, a nie rozsądkiem... Nie może zostać sam. Zbyt długo był zdany sam na siebie, by teraz to wszystko powróciło. Niezależnie od tego co się wydarzy... obiecaj mi, że o niego zadbasz i nigdy nie dopuścisz, by był samotny...
Dlaczego teraz mi się to przypomniało?
- On zawsze traci głowę kiedy chodzi właśnie o ciebie, blondyneczko...
Obiecuję, że zadbam o niego. Bądź spokojna, Aiko.

Czyli decyzja już zapadła?
- Gurenshiddo Massai, naprawdę bardzo miło Cię poznać.
...
- Wiesz, jak trafiłem do sierocińca, to często uciekałem w świat muzyki i sztuki w ogóle.
Uciekałem przed śmiercią rodziców. Oraz od tych co nie dawali mi spokoju 'tam'.
Zawsze sobie wyobrażałem, że jednego dnia, pójdę gdzie mnie tylko nogi poniosą i będę grać na gitarze.
Dla siebie. I tych, którzy mnie wysłuchają...

I nie mogę nic z tym zrobić...?
- Hyūga Natarῑ, mi również jest bardzo miło.
Wychodzi na to... wychodzi na to że idę dalej?
- Tyle się ostatnimi czasy działo. Ta nasza trzyletnia tułaczka.
Odbudowywanie wioski. Potyczki z łowcami shinobi.
Aiko, ja bym tego wszystkiego bez Ciebie nie przetrwał...

Nie chcę umierać, nie mogę...
...Kocham Cię...
Aoi...? Aoi...?!
- Nie zostawiaj mnie tu samej!- krzyknęła w eter. Ale Aoi rozpłynął się. Została tylko ciemność.

xxx

Pierwsze co do niej dotarło to przenikliwy ból. Wzięła głęboki wdech, czując jak lodowate, kujące powietrze przedziera się przez jej drogi oddechowe, wprowadzając do płuc życiodajny tlen. Oddech sprawił jej olbrzymi, pulsujący ból prawego boku, a niechlujnie splecione, pojedyncze szwy pękły, powodując wyciek krwi. Mimowolnie wydała z siebie krótki okrzyk.
- Łuważaj no dziołcha, zrobisz se krzywdę!- usłyszała przytłumiony, męski głos. Jej ciało drżało, na czole wystąpiły kropelki zimnego potu. Głęboki oddech - ból. Tyle był w stanie zrozumieć jej przyćmiony, otępiały umysł. Zaczęła oddychać szybciej i płycej.
- I co żeś zrobiła? Zaś musza od nowa szyć. Daitaro! Daitaro!!! Łobudziła się, pryndko chodź no tu! - dźwięk otwieranych drzwi. Powoli zaczęła uchylać powieki - podświadomie bała się tego, co może zobaczyć. Czy to jest właśnie piekło? Czy diabeł ma tak naprawdę na imię Daitaro?

Diabeł raczej nie potrzebuje sługów w postaci starych ludzi.
Może to jakiś grzesznik, któremu za karę dali taki akcent...?
Dopiero po chwili, gdy pulsujący ból stał się w miarę do zniesienia, w pełni otworzyła oczy. Ukazał się jej drewniany, na wpół zawalony, przeżarty przez korniki dach. Na samym środku pomieszczenia tliło się dogasające powoli ognisko, dookoła porozwalane były rupiecie, śpiwory i jakieś garnki. Wyraźny ślad ludzkiej obecności.
W pierwszej chwili chciała zerwać się do ucieczki, jednak jedyne co udało jej się zrobić to podnieść na ułamek sekundy - ból dosłownie sparaliżował ją, tak że upadła ponownie na zimny beton. Zamknęła oczy, oddychając szybko.

Co się dzieje? Co ja tu robię?
Ktoś mnie zranił? Może to oni?

Do jej uszu dotarł dźwięk otwieranych gwałtownie drzwi. Dźwięk zbliżających się kroków.
- Cholera, rana się otworzyła... szybko, dziadku, podaj mi tamtą skrzynkę! - męski głos, nieco łagodniejszy i bez tego wioskowego akcentu. Co on teraz zrobi...?
Jej ciało mimowolnie zaczęło dygotać, gdy jednym ruchem noża rozciął bandaż, starannie obwiązany wokół jej pasa. Zimny pot zalał jej oczy i powoli przestawała rozróżniać dźwięki zamieszania, które działo się w tle.
- Przepraszam blondyneczko, ale muszę to zszyć, inaczej się wykrwawisz... - odezwał się tuż nad jej głową wspomniany wcześniej Daitaro i zaczął szykować potrzebny sprzęt. - To trochę zaboli. Zagryź ten patyk, trochę ci pomoże.
Nie miała siły zbuntować się, gdy do jej ust włożył kawałek drewna. Gdy igła powoli zaczęła przebijać jej skórę dookoła zajętej zakażeniem rany, instynktownie zagryzła zęby. Wydała z siebie stłumiony krzyk, a ból sprawił, że odleciała w ciemność.

Jeszcze przez długi czas walczyła z wysoką gorączką i rozległym zakażeniem. Jej rana cuchnęła i paprała się, mimo to obcy ludzie ani przez moment nie zawahali się przy zmianie opatrunku czy położeniu nowej partii ziół. Aiko była nieobecna, myślami wędrowała gdzieś daleko, nie było z nią żadnego kontaktu. Czasem wypowiadała jakieś pojedyncze słowa, które dla obecnej tu dwójki nie miały najmniejszego sensu. Czasem wykrzykiwała, czasem majaczyła, męczona gorączką i wszechobecnym bólem. Wiele razy balansowała na granicy życia i śmierci, jednak Aoi nigdy nie pojawił się w jej świadomości ponownie. Straciła rachubę czasu.
Nastał jednak dzień, gdy gorączka straciła na sile, a świadomość Aiko powoli wracała. Na tyle, by mogła otworzyć oczy i przyjrzeć się uważniej chłopakowi, który przez ostatnie dni... miesiące (?) walczył o jej życie.
- Witamy wśród żywych, Kwiatuszku. Uparciuch z ciebie, już myślałem że Cię stracimy. - uśmiechnął się Daitaro, siadając na zimnej glebie, tuż obok niej. - To co, przyznasz się jak masz na imię i kto Cię tak pokiereszował?
Otworzyła usta, chcąc odpowiedzieć. Przecież wiedziała co się stało, to była ta, ten... podczas... gdy robiła...
- Ja... - wykrztusiła, zdając sobie sprawy, że nie ma kompletnie pojęcia co się działo przez ostatnie lata. Niepohamowany płacz wydobył się z jej gardła, gdy żal i zdezorientowanie chwycił ją za serce. - N-ie wiem, n-n-ie pamiętam....

xxx

Jej stan stopniowo się poprawiał. Daitaro i Yuuma dbali o Aiko, tak bardzo jak tylko mogli. Gdy nie miała siły, karmili ją zupą z jakiś okolicznych roślin i poili herbatą. Fakt, że odejmowali ją sobie od ust by Aiko stanęła szybciej na nogi sprawił, że lura smakująca jak podeszwa była łatwiejsza do przełknięcia. Ich starania nie poszły na marne - Yamanaka z dnia na dzień mogła usiąść, potem wstać, a gdy była wystarczająco wypoczęta przechadzała się po okolicy. Nie robiła tego z własnej chęci - niemal siłą wyganiana była przez chłopaka, który wiedział że spacer ma zbawienny wpływ na jej rehabilitację. Gdyby to zależało od niej, leżałaby odłogiem tam, gdzie po raz pierwszy się obudziła. Okolica była paskudna - zniszczone domy w których kryli się ubodzy mieszkańcy, dla których każdy dzień był walką o przetrwanie, a śmierć czaiła się za każdym rogiem - z głodu, chorób, ataku bandytów.
Jedyne, co nie ulegało poprawie to stan jej pamięci. Jakby ktoś wyciął z jej mózgu części, w których zapisane było to, co działo się przez ostatnie kilka lat. Nie potrafiła też przypomnieć sobie swojego imienia, skąd pochodzi, kim byli jej rodzice. Miała jakąś rodzinę? A może zawsze była tutaj i to był jej dom? Z relacji Yuumy dowiedziała się, że znaleźli ją tuż na skraju lasu w stanie agonalnym i uznali, że nie mogą jej zostawić jak psa, konającego na zewnątrz.
Została więc. Uznała, że po tym, co zrobiła dla niej dwójka nieznajomych, odejście w poszukiwaniu własnego ja byłoby skrajnym egoizmem. Z jakiegoś tajemniczego powodu znała się na medycynie lepiej niż dobrze, dlatego w jednym z mniej zniszczonych budynków stworzyła prowizoryczny, polowy szpital, gdzie mogła nieść pomoc potrzebującym. Co więcej - walczyła lepiej, niż cała wioska razem wzięta, dzięki czemu miejsce nie było już tak łatwym celem dla potencjalnych najemników i napady stały się sporadyczne. Szybko zyskała zaufanie i sympatię mieszkańców, którzy cenili sobie jej zdolności i empatyczne usposobienie. Nazywana pieszczotliwie Kwiatuszkiem, Blondyneczką, Promyczkiem, kompletnie przestała próbować przypomnieć sobie swoją prawdziwą tożsamość. Większość czasu spędzała w "szpitaliku", zajmując się chorymi albo niewielkim ogródkiem z ziołami, którym udało się wyrosnąć na jałowej, pozbawionej minerałów ziemi. Sypiała niewiele, męczona koszmarami budziła się z krzykiem - przez co nie chcąc martwić Yuumy i Daitaro, całkowicie przeniosła się do szpitaliku. Dni były do siebie tak podobne, że z czasem przestała odróżniać je od siebie. Odnalazła sens życia w leczeniu innych i chyba tylko dzięki temu nie oszalała.
W takim zawieszeniu znalazła się na kolejne cztery, ciągnące się w nieskończoność lata...
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 31 lip 2020, o 02:23

"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yōgan Shion » 6 sie 2020, o 16:15

Obrazek
Spoiler:
MK: Yamanaka A.
 
Posty: 95
Dołączył(a): 23 lip 2020, o 19:58
Ranga: Genin

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 15 wrz 2020, o 20:11

Ostatnio edytowano 18 wrz 2020, o 02:25 przez Yamanaka Aiko, łącznie edytowano 1 raz
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 15 wrz 2020, o 21:33

"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Maji Hitoshi » 15 wrz 2020, o 22:22

Ostatnio edytowano 20 wrz 2020, o 09:03 przez Maji Hitoshi, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 500
Dołączył(a): 8 sty 2020, o 16:05
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 20 wrz 2020, o 01:12

♀ ♂
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 25 wrz 2020, o 16:24

Krótki opis sytuacji: Aiko wraz z kilkorgiem innych świeżo upieczonych geninów siedziała sobie w Ramenie, gdy do knajpy przyszedł dorosły shinobi z symbolem Kirigakure na opasce. Gdy otrzymał zamówione porcje, zaczął uciekać bez zapłacenia za nie - a grupka geninów bez zastanowienia rzuciła się za nim w pogoń, pomimo znacznej różnicy w poziomach (a tak im się przynajmiej na początku zdawało) Pogoń doprowadziła ich do najbiedniejszej dzielnicy w wiosce i jak się okazało dzięki Byakuganowi, w opuszczonym budynku było więcej "wrogów". Aiko uznała, że najrozsądniej będzie poinformować kogoś wyższego rangą - toteż pobiegła do Kage i swojego starszego kuzyna, Harukiego. Gdy dotarli na miejsce, postanowili otoczyć złodziejaszków wewnątrz pomieszczenia - Aiko opieprzyła ich, że za taką akcję Sojusz między wioskami mógłby zostać zerwany i po coś jednak Kage starają się utrzymać porządek. Do walki nie doszło, pojawił się Hokage, który pochwalił ich za bohaterski czyn i obiecał zająć się sprawą. Jak się okazało, były to po prostu głodne dzieciaki.
Linki do sytuacji Początek Koniec

Krótki opis sytuacji: Aiko wraz z Gurenem, Kyasem i koleżanką z Kumogakure dostali zlecenie przeprowadzenia sprawnej ewakuacji cywilów podczas ataku na Konohę. Pomimo, że w pierwszej chwili chciała iść do dzielnicy swojego klanu, uznała że nie powinna zignorować zlecenia i skupiła się na ewakuacji. W międzyczasie byli świadkami tego, że cywile ugrzęźli w płonącym budynku - gdy udało się ich oswobodzić, Aiko udzieliła pierwszej pomocy jednemu z dzieciaków. Potem się rozdzielili i kontynuowali ewakuację.
Linki do sytuacji Początek Udzielenie pomocy dzieciakowi Koniec

Krótki opis sytuacji: Podczas prac porządkowych w parku, pojawiła się dwójka nieznanych, silnych shinobi oświadczając, że są tu po Natari. Aiko bez namysłu stanęła pomiędzy nimi a przyjaciółką, gotowa do starcia. Dosyć łatwo zostali rozbrojeni przez tajemniczych shinobi, a w jej szyję została wstrzyknięta trucizna; wtedy mężczyźni powiedzieli, że jeżeli oddadzą im Natari, otrzyma antidotum - rzecz jasna, odmówiła. Miała zatem dwa dni na odnalezienie lekarstwa na własną rękę.
Linki do sytuacji Początek Koniec

Krótki opis sytuacji: Będąc na swojej misji rangi B uleczyła jednego z cywili, mimo że nie było to jej zadaniem docelowym.
Linki do sytuacji Tu

Krótki opis sytuacji: Ta sama misja co wyżej. Zadaniem Aiko było załagodzenie konfliktu dwóch grup shinobi, podczas którego rykoszetem obrywali cywile. Udało jej się nawiązać relację z jedną jak i drugą grupą, pełniąc tym samym rolę "mediatoro-szpiega"; zadanie rozwiązała do bólu pokojowo, nie przelewając krwi żadnej ze stron, nawet w obliczu realnego zagrożenia dla niej samej.
Linki do sytuacji Początek Koniec

Czy istnieje możliwość dodania adnotacji, że postać jest pozytywnie kojarzona w klanie Hyūga? Kilka dowodów, dla których coś takiego byłoby fabularne:

Spoiler:
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 4 paź 2020, o 22:34

"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Takara » 4 paź 2020, o 23:03

*stalkuje*
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 957
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Uchiha Ko » 4 paź 2020, o 23:04

*ŚZRARINGAJN*
 
Posty: 170
Dołączył(a): 6 kwi 2020, o 20:31
Ranga: Genin

Re: Jajkowy brudnopis

Postprzez Yamanaka Aiko » 4 paź 2020, o 23:07

Sio
"It's the most heroic thing we can do now
look the truth in the face."

Obrazek
x ; x ; voice

Chętnie poprowadzę misje D, uczę się prowadzić C-B. Można pisać na dc lub pw o/

Prowadzone wątki: 4/2

Spoiler:

Spoiler:

MK: Yōgan Shion
 
Posty: 561
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 22:46
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu

Następna strona

Powrót do Dział Testowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników