[CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny, Sędziowie 3

[CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Nieaktywny3 » 12 gru 2016, o 23:48

Po zakończeniu pierwszej, ale jakże emocjonującej walki dziesiątego już z kolei egzaminu selekcji Chunin, widownia tylko czekała na kolejną, równie emocjonującą walkę. Chcieli potu, chcieli krwi, chcieli emocji.... No dobra, nie do końca tak było, ale naprawdę nie mogli się doczekać kolejnej walki i kolejnej dawki emocji, zastrzyku adrenaliny. W następnym pojedynku miały się zwierzyć dwie siły, które od zawsze zbytnio za sobą nie przepadały. Niektórzy mówią, że zawsze były wobec siebie neutralne. Niektórzy jednak, w tym ja, narrator, twierdzą, że było między nimi mnóstwo spięć na przestrzeni lat. Dlatego pojedynek, który miał nadejść teoretycznie powinien być niezłym widowiskiem. Mowa tutaj o wiosce ukrytej w skałach oraz wiosce liścia. Z jednej strony oba klany walczące ze sobą pochodziły z jeszcze niedawno funkcjonującej Sunagakure. Teraz zostały rozdzielone. Jeden trafił na skaliste wzgórza, drugi do leśnego raju. Jednym z walczących miał być prostej linii potomek trzeciego Kazekage znanego niegdyś w całym świecie shinobi ze swoich niesłychanych zdolności i siły. Czy dziedzic specjalnego limitu krwi sprosta legendzie i podtrzyma opinię na temat swojego przodka? To dopiero miało się okazać. Drugim jest krewniak, a może nawet potomek, dobrze nam znanego Sai'a, który tak jak wielu odznaczył się w " Czwartej Wielkiej Wojnie Shinobi ". Zarówno umiejętności artystyczne genina Konohy jak i jego przodka/krewniaka są niepodważalne. Ale czy to pozwoli mu wygrać? Zobaczymy.


Sędzia wszedł na arenę aby przedstawić kolejnych zawodników. Stanął na środku, gestem rąk uciszył tłum, odchrząknął i bardzo głośno wykrzyczał w stronę tłumu...


Niezłe widowisko prawda moi mili? Ale to nie koniec! Mamy dla was jeszcze więcej atrakcji a jedną z nich jest następna walka tego egzaminu! Z jednej strony przedstawiciel wioski skał. Potomek trzeciego Kazekage, Maji Seitaro! Z drugiej Shinobi Konohy reprezentujący gospodarzy, Gashi Shirou! Obaj proszeni na arenę!- zawodnicy nie mieli zbyt dużego wyboru jak tylko przyjść. Kiedy stanęli naprzeciw siebie, sędzia spojrzał po nich.


Wygląda na to, że obaj jesteście zmotywowani i gotowi do walki...- powiedział po czym odskoczył na kilka metrów w tył zostawiając między zawodnikami dwadzieścia metrów różnicy.- Nie przedłużajmy więc. Zaczynajcie!!!- krzyknął machnąwszy ręką z góry na dół. Walka oficjalnie się zaczęła.





Krótka notka ode mnie. Zasady znacie. 3 techniki chakrowe możliwe do użycia. Po użyciu czwartej walka zostaje przerwana. Mapki nie będzie. Chyba, że mocno okrojona ze względów technicznych. Musicie więc uważnie czytać moje opisy i dokładnie opisywać ruchy. Przykładowo nie piszcie, że odskakujecie na kilka metrów. Piszcie dokładnie na ile się poruszacie. Żaden z was nie ma tutaj moda, więc hide'y spokojnie piszcie. Ja będę widział więc izi. Odliczajcie chakrę i techniki/przymioty i najlepiej przedmioty wrzucajcie w spoiler. Ułatwi nam to prace i działania.

Mapka na start:


Odległości:
Dzieli was 20m w prostej linii

Rany:
Brak

W razie jakichkolwiek pytań zapraszam na gg a także was od razu uprzedzam odpisuję wieczorem każdego dnia. Czy to będą dwa posty dziennie czy jeden zależy od tego jak się zgadzacie.
Życzę wam powodzenia i przyjemnej walki. Good luck!
 
Posty: 113
Dołączył(a): 6 kwi 2014, o 16:43
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Maji Seitaro » 12 gru 2016, o 23:51

Seitaro wszedł na arenę i omiótł wzrokiem otaczającą go przestrzeń. Arena była wielka, trzdba było to przyznać, jednak róebie wielka była spragniona emocji gawiedź na trybunach. Seitaro czuł się trochę jak zwiększe w klatce lub gladiator, którego nedynym zadaniem jest stłamszenie przeciwnika i zapewnienie widzom krwawych emocji. Chłopak nie potrafił dostrzec fenomenu turniejów egzaminacyjnych - wszak udział w nim biorą zaledwie genini, którzy przeważnie nie mają nic ciekawego do pokazania. Zdaniem Maji"ego było to tylko puste, bezwartościowe widowisko. Lepsza droga do udowodnienia swojej kompetencji prowadziła przez sztukę przetrwania i współpracę w grupie.
Chociaż Seitaro był negatywnie nastawiony do całej tej idei turniejów, nie oznaczało to, że mógłby sobie pozwolić na porażkę. Co to, to nie!
Jednakowoż Maji nie do końca zdawał sobie sprawę, że ten zimowy egzamin jest wyjątkowy na tle innych przez wzgląd na siłę jego uczestników. Umiejętności kilku osób Seitaro miał już okazję zaobserwować i musiał przez to przyznać, że lekko nie będzie.

Seitaro ustawił się na swojej pozycji(czarna kropka) i spojrzał na swojego przeciwnika. Był nim Gashi Shirou, którego Sunijczyk już miał okazję poznać na misji. Umiejętności atramenciarza nie wyleciały z głowy bruneta, co mogło bardzo pomóc w walce i przyczynić się do zwycięstwa. Znajomość technik wroga to jeden z kluczy do sukcesu.
Wysłuchał, co egzaminator ma do powiedzenia na temat walk i sam się odezwał, przyjmując do wiadomości wszelkie ostrzeżenia i zasady, rzecz jasna. Trzeba było się pilnować i nie dać ponieść emocjom, w wyniku których skorzystałoby się z więcej niż trzech technik. Całym szczęściem Maji pozostawał zawsze opanowany, niezależnie od sytuacji. Mocny charakter także niekiedy się przydaje, szczególnie w warunkach bojowych.
- Powodzenia! - krzyknął, a dosłownie sekundę później zaczął działać.

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Gashi Shirou » 13 gru 2016, o 16:18

Nadeszła jego kolej na walkę. Czas aby pokazał na co go stać. Spokojnie pojawił się na arenie i uważnie zbadał przestrzeń. Kiedy już ją zanalizował dostatecznie Potem spokojnie podszedł do sędziego i swojego przeciwnika i ustawił się na swej pozycji [czerwona kropka]. Był nim Maji Seitaro i jak dowiedział się od sędziego był to potomek trzeciego kazekage. To może być interesujące. Chłopak dobrze pamiętał wyczyny Sunijczyka podczas ich wspólnej misji. Więc już mniej więcej wiedział na co stać przeciwnika. To nie będzie łatwa walka ale co poradzić? zrobi co w jego mocy. Uważnie słuchał tego co mówi egzaminator i spokojnie przyjął wszystkie nowiny. Mogli użyć tylko 3 technik, więc tą ostatnią wypadałoby zużyć naprawdę sporo chakry. Seitaro krzyknął do niego życząc mu powodzenia. Czerwonooki odrzekł spokojnie ale głośno - Wzajemnie Zaczął działać w adrenalinie walki.

 
Posty: 185
Dołączył(a): 17 paź 2016, o 20:30
Ranga: Chūnin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Nieaktywny3 » 13 gru 2016, o 23:48

Walka właśnie się rozpoczęła. Z oczu obu zawodników było widać determinację i chęć zwycięstwa. Płonął w nich ogień rywalizacji i chęci przewyższenia przeciwnika. Lepszego początku nie można było sobie wyobrazić. Jak tylko sędzia dał znak do walki, obaj z determinacją zaczęli walkę na swój sposób. Seitaro nie zamierzał czekać na ruch przeciwnika i po szybkich uprzejmościach od razu zaczął składać pieczęci. W tym samym czasie Shirou rzucił czterema shurikenami w stronę przeciwnika. Jednak umiejętności młodego Gashi w zakresie shurikenjutsu nie były najwyższych lotów. Można powiedzieć, że były dosyć marne. Może gdyby w akademii więcej czasu poświęcił na szlifowanie podstaw zamiast rozwijania swoich umiejętności artystycznych to kto wie... Shurikeny rzucone przez przedstawiciela Konohy mogły nieco zmartwić Iwyjczyka. Jednak po przeleceniu pięciu metrów, te zboczyły z wytyczonego kursu i się "rozwiały na różne strony. Po przeleceniu dodatkowych dwóch metrów upadły na ziemię. Do tego momentu Seitaro zakończył wykonywanie pieczęci i wypluł przed siebie cztery sterty kamiennej masy, które uformowały się w jego idealne kopie. No cóż... Jak to mawiają " pierwsze koty za płoty ". Co teraz zrobią nasi dzielni zawodnicy? To już zależy tylko i wyłącznie od nich samych...




Akcja została zatrzymana w momencie kiedy wasze działania kończą zgrywać się w czasie. Od razu uprzedzę, że Shirou ma Shurikenjutsu na randze E. Z tabeli Shurikenjutsu jasno wynika, że zasięg shurikenem na tej randze wynosi 5m( nie ja to ustalałem). Żeby to logicznie wyglądało dodało dodałem jeszcze dwa metry lotu gdzie już zbaczają z kursu i opadają.

Notka dla Gashiego:
Źle się wyraziłem. Z wypisywaniem przymiotów chodziło mi o te przymioty, z których korzystacie w tej turze. Pozwolę sobie zacytować. " Niezgrabne składanie pieczęci " nie było wykorzystywane w tej turze przez Ciebie więc niepotrzebnie było wrzucane dla przykładu. Mam nadzieję, że teraz będzie jasne o co mi chodziło. ;)

Odległości:
Seitaro1
- Shirou --> 20m
Seitaro2
- Shirou --> ok. 20m
Seitaro3
- Shirou --> ok. 20m
Seitaro4
- Shirou --> ok. 20m
Seitaro5
- Shirou --> ok. 20m

Rany:
Brak
 
Posty: 113
Dołączył(a): 6 kwi 2014, o 16:43
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Maji Seitaro » 14 gru 2016, o 11:02

Shirou najwyraźniej zupełnie olał naukę shurikenjutsu w akademii i po niej. Chłopak z odległości kilkunastu metrów cisnął shurikenami, które doleciały nieco powyżej pięciu metrów. Seitaro pokręcił głową z dezaprobatą na brak pomyślunku i minimalnego taktycznego zmysłu oponenta. Co prawda sam Sunijczyk nie był orłem na tym polu, ale wiedział jednak, że jeśli jest w czymś kiepski, to stara się nie rzucać błędami jak Konoszanin przed chwilą. Ot, znał swoje możliwości, słabe i mocne strony. WIedział, czego się wystrzegać i jak walczyć po swojemu, żeby wygrać. Klony wyciągnęły katany i zaczęły powoli iść frontalnie na Shirou, a tuż za nimi, w odległości 5m kroczył Seitaro, który właśnie podnosił lewą dłoń...

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Gashi Shirou » 14 gru 2016, o 16:25

Niestety zdolności shurikenjutsu nie były mocną stroną Gashiego. Nawet się w tym nie szkolił, ani w Akademii, ani po, olał to w zasadzie w 100 %. Ale mówi się trudno, Takie jest życie i Trzeba walczyć tym co się umie najbardziej. Seitaro postanowił wykorzystać swoje specjalne klony. Trzeba się ich pozbyć, więc Shadow zaczął wprowadzać w życie plan który właśnie wymyślił. Ciekawe jak z tym sobie poradzi jego prawdopodobnie silniejszy przeciwnik. Ciekawe czy jego klony z błota dadzą sobie radę w starciu z jego techniką. Nie miał zamiaru dać się mu zbliżyć do siebie, byłoby to wielce nie przydatne z punktu widzenia Konoszanina.



 
Posty: 185
Dołączył(a): 17 paź 2016, o 20:30
Ranga: Chūnin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Nieaktywny3 » 15 gru 2016, o 00:40

Ok, to na start powiem, że post konsultowany był z Arashim/ BB-8


No no... Walka rozgorzała na dobre. Mimo przeciwności losu w postaci porządnych ograniczeń walki, przedstawiciele swoich wiosek dawali z siebie ile mogli. A przynajmniej tak im się wydawało. Czy tak było naprawdę? Nie mnie oceniać. A może i mnie? Nie ważne. Ważne jest to co właśnie działo się na arenie a biorąc pod uwagę okoliczności działo się nie mało. Gashi nie czekał aż jego przeciwnik zaatakuje. Momentalnie zaczął składać pieczęci co zarówno przedstawiciel Iwy jak i jego kopie zauważyły. Czterech Seitaro ruszyło z katanami w ręku w stronę członka rysowniczego klanu. Po dwóch krokach ruszyli biegiem z każdym kolejnym krokiem się coraz bardziej rozstępując. Piąty Seitaro trzymał się lekko z tyłu, ale także biegł. W międzyczasie wyjął zza pazuchy średniej wielkości zwój. Do tego czasu jednak potomek wielkiego malarza skończył składać pieczęci i po szybkim nabraniu powietrza w płuca, wypuścił silny jak na swój stopień zaawansowania podmuch ognia.


Obrazek

Pech chciał, że dwa środkowe klony Seitaro nie zdołały aż tak szybko się rozbiec i zostały trafione techniką, ale mamy też tutaj tak zwane "szczęście w nieszczęściu" ponieważ to właśnie dzięki temu Seitaro trzymający się bardziej z tyłu nie otrzymał obrażeń. Jak tylko kopie otrzymały uderzenie "dmuchaczem ognia", ich ubrania się zajęły a siła uderzenia odrzuciła je w tył. W aktualnej chwili leżą i płoną resztki skał, z których zostały stworzone. Natomiast "Iwijczyk" trzymający się z tyłu rozwinął zwój i posłał w stronę przeciwnika średnich rozmiarów kulę ognia kształtem przypominającą głowę smoka.




Ok, kolejna notka
Seitaro
Mówiłem, żeby określać metrowo ruchy. Na ten przykład po ilu metrach miały się rozejść? Czas w sekundach nic mi nie powie, bo runda może trwać 6 sekund a może trwać dwie minuty. Prosiłbym o zmianę tego będzie mi wygodniej to oceniać. Dodatkowo prosiłbym na określenie w jakich odległościach docelowo Twoje "ja" mają się znajdować. Co przez to rozumiem? Mniej więcej na jaką odległość mają się zbliżyć.

Gashi
To zapewne jest Twoja pierwsza walka tutaj przeciwko graczowi prawda? Normalne więc jest popełnianie błędów. Co za tym idzie moich uwag proszę nie bierz do siebie jako atak na Twoją osobę a bardziej jako dobra rada starszego stażem kolegi i prośba sędziego. Jak chcesz coś zrobić to napisz jak albo w jaki sposób chcesz to zrobić. Nawet Arashi przyznał mi, że moim zadaniem nie jest domyślanie się hak gracz chce coś wykonać. Dlatego właśnie to co chciałeś zrobić przed użyciem techniki ognia zostało kompletnie pominięte/ nieuznane.

A teraz szybkie podsumowanko tury:
-> Shirou użył ognistej techniki co zaowocowało pokonaniem dwóch środkowych kopii z szyku bitewnego. Złożenie 6 moim zdaniem nie wymaga nie wiadomo ile czasu.
-> Dwóch Seitaro jest już prawie na wyznaczonych pozycjach( tak się domyślam)
-> Seitaro posłał w stronę Shirou technikę kuli ognia zapieczętowaną w zwoju. Aktualnie na niego leci i teraz ma ok. 2 do maks 3 sekund na reakcję przed uderzeniem.

Odległości:
Seitaro1
- Shirou --> 11-12m
Seitaro2
- Shirou --> 6-7m
Seitaro3
- Shirou --> 6-7m

Rany:
Seitaro 4 i 5 bardzo mocne poparzenia cały czas zadawane przez utrzymujący się ogień. Po prostu w pewnym momencie technika się nie utrzymała już dłużej. Rozumiem to trochę na podobnej zasadzie z KBnJ



W razie pytań, gg. W tracie dnia postaram się odpowiedzieć.
 
Posty: 113
Dołączył(a): 6 kwi 2014, o 16:43
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Maji Seitaro » 15 gru 2016, o 13:48

Seitaro doskonale zdawał sobie sprawę, iż ten tutaj Gashi opanował sztukę Sumijutsu, lecz tego, że włada Katonem - już niezupełnie. W każdym razie zaskoczenie i chęć przymierzania się do uniku przed niedużą chmurką ognia została zastąpiona przez prędkie podjęcie dalszych środków. Póki co Shirou pozostawał w defensywie, a Seitaro nie mógł dopuścić, by z tej defensywy się wykaraskał. Trzeba było jednak przyznać, że jakiś pomyślunek - w który Sunijczyk powątpiewał od ostatniej misji - to Konoszanin jakiś tam ma. Ale jak poradzi sobie ze zmierzającym na niego ognistym smokiem?

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Gashi Shirou » 15 gru 2016, o 16:43

Walka trwała w najlepsze, Dzięki technice ognia jakiej użył młody Konoszanin udało mu się skutecznie wyłączyć z walki dwa klony jakie były po stronie Sunijczyka. Niestety on i pozostała dwójka klonów wciąż trzymały się w najlepsze. Tymczasem ten wyczarował z zwoju ognistego smoka !. Chłopak od razu i bez ociągania się wykonał szybki unik aby uniknąć zderzenia się z lecącą w niego kupą płomieni. Byłoby to wielce niestosowne i zabójcze, ponieważ to trafienie mogłoby zakończyć walkę przegraną Rysownika. A tak łatwo nie zamierzał oddać przeciwnikowi zwycięstwa, i w miarę swoich skromnych możliwości wygrać. Ale jak to będzie ? Zobaczymy, a tymczasem...


 
Posty: 185
Dołączył(a): 17 paź 2016, o 20:30
Ranga: Chūnin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Nieaktywny3 » 16 gru 2016, o 00:49

Walka dwóch geninów naprawdę podgrzała atmosferę na arenie. Zarówno dosłownie jak i w przenośni. Publika szalała widząc latające ognie. No no... Wygląda na to, że chłopaki umieją zrobić niezłe widowisko. Wracając jednak do walki. Ewidentnie było widać, że to przedstawiciel Iwy panuje nad polem walki i ma głównie kontrolę nad jej przebiegiem. Konoszanin nie za wiele mógł czy też potrafił w tej sytuacji zrobić. Jedyne co mu zostało to wykonać unik. Odskoczył więc w swoją prawą stronę na odległość blisko trzech metrów. Mógł kątem oka dostrzec, że zaraz za smokiem poleciały trzy kunai'e dosłownie za nim. Maji Seitaro natomiast widząc co się stało rzucił w przeciwnika kolejnymi trzema sztukami broni. Pech chciał niestety, że on także miał braki w podstawowej sztuce walki shinobi. Chodziło mianowicie o Shurikenjutsu. Klony Seitaro były na tyle blisko, że zdążyły dobiec do Gashiego i zapoczątkowały atakowanie przeciwnika katanami. Jeżeli Gashi nic nie zrobi, będzie miał kilka kolejnych dziur w swoim ciele. Kto wie? Może będzie nimi wypuszczał atrament zamiast krwi? To się okaże. Iwijczyk natomiast zaczął w tym czasie biegiem zataczać krąg wokół miejsca walki bezpośredniej.




Szybkie wyjaśnienie.
Prosiłem wcześniej was obu by opisywać co i jak chcecie zrobić. Jak w poprzednim poście napisałem, nie mam w obowiązku domyślać się co i jak chcecie zrobić. O ile Seitaro się stosuje tak w przypadku Shirou mam wrażenie, że prośby na nic się nie zdają. Dlatego będzie to twarda lekcja, ale może się nauczy.
"Unik" uznałem tylko i wyłącznie dlatego by znowu nie zatrzymywać akcji po trzech sekundach. Natomiast jeśli jeszcze raz ktoś napisze "robię unik" a nie napisze chociażby w jakim kierunku( już nie mówię w jaki sposób bo chyba ktoś nie ma zamiaru słuchać) to po prostu tego nie uznam. Między innymi dlatego Shirou nie uznałem Ci techniki wrzuconej w spoiler. Bardzo Cię lubię, ale nie będę czegoś takiego faworyzował.
Krótko mówiąc, Shirou ma z bliska 2 sekundy na reakcję. Jeśli nie zostanie opisane co i jak robi to dostanie kataną. Z góry uprzedzam by potem zdziwienia nie było. ;)

Odległości:
Seitaro1
- Shirou --> 9-10m
Seitaro2
- Shirou --> 1-2m
Seitaro3
- Shirou --> 1-2m

Rany:
Póki co brak

 
Posty: 113
Dołączył(a): 6 kwi 2014, o 16:43
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Maji Seitaro » 16 gru 2016, o 23:26

Jeżeli Seitaro miał wygrać, to nie mógł zanadto przeciągać tej walki, w której dyktuje warunki od samego początku. Sęk jednak tkwi w tym, że Konoszanin ma wyjątkowe szczęście do unikania wypadków, począwszy od oginstego smoka i kunaiów, co trzeba mu z uznaniem przyznać. Lecz jak długo będzie jeszcze w stanie wytrzymać i uciekać od kolejnych i kolejnych ciosów.
Zaaobsorbowany klonami atramenciarz nie mógł widzieć przemieszczającego się Seitaro, który w biegu starał się przewidzieć sposób, w jaki pokonuje klony i czy w ogóle. Po twarzy Seitaro nie było widać, że jest rozgniewany, lecz co najwyżej skupiony w chłodnej wściekłości. W uproszczeniu - zmienił się w chłodnego, wyrachowanego zabójcę.



Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Gashi Shirou » 20 gru 2016, o 15:59

Sytuacja Konoszanina nie była zbyt kolorowa. Rzec by można że znajdował się między młotem a kowadłem. Był atakowany przez pozostałą dwójkę klonów za pomocą ich katan które skutecznie zwiększały zasięg ataków stworzonych kopii Seitaro. A zaabsorbowany unikaniem ich ataków niezbyt mógł śledzić ruchy prawdziwego przeciwnika. Chłopak unikał wszystkich ataków stosując najróżniejsze uniki, piruety, salta, przewroty. Robił to tak aby każdy z uników nie powtarzał tych samych uników dwa razy jeden po drugim aby oponent nie mógł przewidzieć gdzie wyląduję za jego pomocą, gdyż w ten sposób mógłby go złapać w pułapkę. Shinobi starał się w miarę możliwości ustawić tak aby zarówno klony, jak i ich twórca były w jego zasięgu. Jednocześnie brał głębokie wdechy zbierając sporą liczbę powietrza w ustach. Gwałtownie wypuścił pokłady tlenu i zaatakował za pomocą...

 
Posty: 185
Dołączył(a): 17 paź 2016, o 20:30
Ranga: Chūnin

Re: [CE#10] Walka 2: Maji Seitaro vs Gashi Shirou

Postprzez Nieaktywny3 » 22 gru 2016, o 02:05

Emocje sięgały zenitu! Walka była coraz bardziej intensywna i napięta a żaden z walczących nie zamierzał odpuszczać. Klony Seitaro cały czas na niego nacierały. Shirou próbował robić wszystko co mu przyszło do głowy aby unikać cięć zimnej stali. W tym samym czasie prawdziwy Seitaro zdołał zabiec przeciwnika od tyłu. Na niekorzyść młodego Gashi, kamienne kopie potomka Trzeciego Kazekage były nieco szybsze od swojego przeciwnika a do tego było ich dwóch. Nie obyło się więc bez kilku ran siecznych na ciele konoszanina. Jedna rana, dość płytka na prawym ramieniu. Jednak druga już głębsza na lewym udzie. Młody dziedzic artystycznych technik póki co nie odczuwał bólu przez przypływ adrenaliny, ale jak tylko poczuje pierwsze bóle, będą mu one utrudniały poruszanie. W trakcie dzikich uników ze strony Shirou, Seitaro złożył 4 pieczęci i utworzył kolejnego klona, który po dosłownie chwili puścił się biegiem na przeciwnika. Przedstawiciel wioski liścia też jednak nie próżnował. Podczas uników, za każdym razem nabierał coraz to więcej powietrza w płuca by właśnie w tym momencie wypuścić ognisty strumień ognia i tym samym pokonać obu przeciwników, którzy go atakowali. Była to jednak broń obosieczna, ponieważ między innymi właśnie przez skupienie na tej technice, nie widział biegnącego w jego kierunku klona. Klon był już coraz bliżej... Bliżej... Aż nagle! Puff.... Klon się rozpadł a między rywalizującymi stał ten sam sędzia, który zakończył walkę. Kątem oka Seitaro mógł dostrzec Kunai leżący pomiędzy głazami po klonie. Domyślił się, że musiał to być idealnie wycelowany rzut żeby "od tak" rozwalić klona Kunai'em.


Stańcie! Walka skończona. Podejdźcie do mnie.- rozkazał sędzia po kolei spoglądając najpierw na jednego a potem drugiego. Jego ton nie tolerował sprzeciwu, więc genini nie mieli co oponować. Złapał obu za ramię...- Walka rozstrzygnięta! Zwycięzcą jest....- zatrzymał się na chwilę nadając temu momentowi powagi a geninów lekko stresując. Po około dwóch-trzech sekundach podniósł rękę zwycięscy wysoko ku górze.- Maji Seitaro! Przedstawiciel Iwagakure!


W tym momencie na trybunach rozległy się wiwaty i oklaski. Nawet przedstawiciele Konohy pomimo zawodu porażką, bili brawa z uznaniem. Najwyraźniej pojedynek dwóch młodzian wywarł na nich nie małe wrażenie. W końcu obaj pokazali umiejętność podejmowania decyzji i zmysł strategiczny a także wysoki poziom umiejętności Shinobi... No... Przynajmniej przez większość walki. kappa Obaj zawodnicy mogli być z siebie dumni.




Szybkie wytłumaczenie.
Klony Seitaro drasnęły dwa razy ponieważ założyłem, że atrybut szybkości mają równy oryginałowi a wynosi on 0,5 poziomu więcej niż u SHirou. Dodatkowo Seitaro w swoim hide bezbłędnie przewidział co zrobi przeciwnik biorąc pod uwagę różne możliwości i odpowiednio na to zareagował. Ty Shirou natomiast skupiłeś się na obecnym ruchu a nie brałeś pod uwagę co może planować przeciwnik. Protip ode mnie byś w przyszłych walkach starał się przewidywać co przeciwnik może chcieć zrobić i pisać nieco bardziej rozbudowane posunięcia. W tedy sędzia wie co podejrzewasz oraz jak chcesz zareagować w tedy co ułatwia mu pracę w dawaniu szansy na obronę graczowi. W sumie to tyle. Bardzo ładna walka moim zdaniem i rad jestem, że miałem okazję ją sędziować. W razie jakichkolwiek pytań zapraszam na gg a w wolnej chwili odpiszę na nie. Mam nadzieję, że wam się równie podobało co mi i polecam się na przyszłość.

P.S
Powodzenia chłopaki w dalszych częściach egzaminu! Wierzę, że dacie radę! Shirou, pamiętaj, że jeszcze nic nie jest przesądzone! :D

Gracze otrzymują:

Maji Seitaro:
4 PD
20 PN

Gashi Shirou:
1 PD
5 PN

Sędzia:
5 PE
1 PN
250 Ryo
 
Posty: 113
Dołączył(a): 6 kwi 2014, o 16:43
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin


Powrót do Arena 3

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników