Kaguya Kaito; [C] Missionu Impossibiru

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Kaguya Kaito; [C] Missionu Impossibiru

Postprzez Suzuko Murai » 22 kwi 2019, o 14:58

Kaito podjął się pierwszej próby misji wywiadowczej. Jego pokój był czysty, zupełnie, jak gdyby przygotowywano go na przybycie jakiegoś gościa lub właściciel był nadmiernym pedantem. Opuścił więc, ostrożnie swoje pomieszczenie, skanując przez cały czas teren obszar domu, zapewniając sobie tym samym choć odrobinę bezpieczeństwa. Starał się jak mógł unikać skrzypiących desek, lecz było to dość karkołomne zadanie, ponieważ jak niby miał rozróżnić które z desek były poluzowane. Za każdym razem, gdy następował na którąś z nich, natychmiast cofał nogę, lecz potwornie głośne skrzypnięcie rozlegało się w cichym i spokojnym korytarzu. A jednak, żadne ze źródeł chakry nie dawało oznaki, że zostało czymś zaniepokojone. Na piętrze, oprócz jego pokoju znajdowały się jeszcze trzy inne. Pierwszy, znajdujący się naprzeciwko jego własnego był łaźnią. Wyłożona niebieskimi i białymi kafelkami, była na tyle duża by zmieścić w środku dużą banię, zdolną pomieścić nawet do 10 osób. Oprócz tego krzesełka i mniejsze miski, w których znaleźć można było zestawy gąbek czy szczotek do szorowania ciała. Była jeszcze jedna, niewysoka szafka, w której ukryto zestawy flakonów wypełnionych przeróżnymi perfumami.

W drugim pomieszczeniu, znajdującym się w głębi korytarza, zaraz obok łaźni, był drugi z pokoi, wyglądający niemalże tak samo jak ten, w którym umieszczono Kaito, jedyny wyjątek stanowiło łóżko, które było większe i przeznaczone dla dwóch, a nie jednej osoby. Również i tutaj na stole przygotowano plik czystych kartek wraz z kałamarzem i piórem, również i tutaj szafki były puste i gotowe do zapełnienia.

Ostatnim pokojem, znajdującym się zaraz obok pokoju Kaito było duże pomieszczenie, które musiało należeć do samego właściciela, a przynajmniej tak można było sądzić po przepychu, który tam panował. Łóżko wyglądało na tak wygodne, że człowiek zaczynał ziewać od samego patrzenia w jego kierunku. Liczne szafy, przechowywały przeróżne przedmioty, od ubrań, przez ozdobne figurki i przyciski do papieru, kończąc na setkach notesów, których przeglądanie zapisków trwałoby tygodnie. Nie mówiąc o tym, że życie w budynku wciąż trwało i Kaito co rusz salwował się ucieczką, gdy ktoś zbliżał się choćby do schodów. Za każdym jednak razem mógł wrócić, ponieważ każdy z alarmów okazywał się fałszywym i poruszające się osoby, ostatecznie omijały schody. W pokoju znajdowało się również, grube i ciężkie, dębowe biurko. Rzecz bardzo droga i niespotykana. A na nim, coś co wydawało się prawdziwym złotym gralem. Na samym środku blatu znajdowała się niezamknięta koperta, a w środku zapisana kartka. List, jeszcze niedokończony.

Drogi Sogenie.

Jestem niesamowicie podekscytowany naszym nowym przedsięwzięciem. Z mojej strony niemalże wszystko jest już przygotowane, moje magazyny świecą pustkami, gotowe na przyjęcie jak największej ilości towaru. Zasięgnąłem również języka u kilku wpływowych osób i wszyscy wydają się być zainteresowani zakupem pierwszych partii do oceny, jeśli więc mówisz prawdę i...


List ciągnął się dalej, lecz ponownie ktoś zaczynał się zbliżać do schodów. Dwie osoby, jedną z nich, był chłopak, który zaprowadził Kaito do jego pokoju, drugą, nieznany mu osobnik. Wyjść było kilka. Kaito mógł doczytać list i zwiać do pokoju, lecz wtedy nie zdąży schować listu do koperty. Mógł przeczytać list i schować go do koperty, lecz wtedy nie było pewności, że nie zostanie przyłapany gdzieś po drodze. Mógł też nie czytać i wrócić bezpiecznie do pokoju... no chyba, że to ponownie fałszywy alarm.
 
Posty: 954
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Kaguya Kaito; [C] Missionu Impossibiru

Postprzez Kaguya Kaito » 24 kwi 2019, o 22:47

Kaito przeszukał całe górne pomieszczenie. W ostatnim z pokojów znalazł to, czego szukał. Wiadomym było, że ludzie na dole cały czas się wiercili i Kaito musiał co chwilę przygotowywać się na ucieczkę. Nie mógł ani na chwilę odetchnąć z ulgą i cały czas był w stanie gotowości. Tak też, gdy znalazł list, który mógł mu pomóc w wykonaniu zadania ponownie musiało się coś stać. Dwójka osobników szła w jego stronę, a przynajmniej tak mu się wydawało. Nie zamierzał teraz się poddawać. Dokończył czytać list, gdyż był bardzo ciekaw, co było dalej. Nie mógł się powstrzymać w takim momencie. Interesowało go, o czym wspominał Sogen. Następnie Kaito wsadził list do koperty, próbując zrobić to jak najzgrabniej. W głowie miał już plan, jak się z tego wszystkiego wyplączę. I plan ten wymagał, żeby wszystko było na swoim miejscu. Później ruszył ku swojemu pokojowi najszybciej jak się dało, zwalniając jednak do normalnej prędkości, gdy była szansa, że zauważą go podróżujący ku górze osobnicy. Nie chciał wyglądać, jakby coś kombinował.
Gdyby nakryli go na podróżowaniu po korytarzu, odpowiedziałby:
- Szukam toalety.
Wykorzystałby fakt, że nikt nie powiedział mu, gdzie się ona znajdowała.
 
Posty: 61
Dołączył(a): 23 maja 2018, o 00:28
Ranga: Genin

Re: Kaguya Kaito; [C] Missionu Impossibiru

Postprzez Suzuko Murai » 25 kwi 2019, o 12:50

Atmosfera robiła się coraz gorętsza. Kaito postanowił zaryzykować i poddać swoje szczęście próbie, która mogła go wiele kosztować.
... jeśli więc mówisz prawdę i w rzeczywistości posiadasz tyle towaru ile mówiłeś to paradoksalnie nasze życie bardzo się osłodzi. Błagam nie opóźniaj wydobycia, gdy tak bardzo liczy się czas.

Wiadomość kończyła się w tym miejscu, niedokończona. Ostrożnym ruchem dłoni, Kaito umieścił ponownie list w kopercie i udał się do wyjścia. Mógł mówić o niesamowitym szczęściu, ponieważ obie osoby przystanęły na dłuższą chwilę tuż przed schodami, nim rozpoczęły mozolną podróż na piętro. Spotkanie nastąpiło niemalże pod drzwiami Kaito. Pierwszym który zauważył naszego bohatera był młody mężczyzna który jeszcze niedawno proponował mu swoje usługi. Ten to również powitał go ciepłym uśmiechem i pytaniem, czy młodzieniec czegoś potrzebuje. Drugi z osobników nie był taki miły. Był wysoki, jak na miejscowe standardy i przy tym dość chudy i żylasty. Twarz miał nieskazitelnie gładką, oczy jasno niebieskie, duże, włosy blond krótko ścięte, a zęby, co wręcz niesamowite, białe i równitukie. Gdyby nie wiszące przy pasie dwa noże, nie sposób było by powiązać ów człowieka z zawodem którym się parał. Nie wypowiedział ani słowa, kiwnął jedynie głową na powitanie i odprowadził go wzrokiem. Zapytani o toaletę natychmiast wskazali pomieszczenie na parterze, zaraz obok schodów. Następnie udali się w swoją stronę, do pokoju kupca.


Spoiler:
 
Posty: 954
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Kaguya Kaito; [C] Missionu Impossibiru

Postprzez Kaguya Kaito » 25 kwi 2019, o 14:35

Kaito już wiedział, czym zajmował się kupiec. Wyczytał to między wierszami z listu, który pisał do Sogena. Wydobycie towaru i paradoksalnie osłodzi życie - to musiała być sól! Kaguya nie miał co do tego wątpliwości. Teraz pozostało mu tylko czekać, aż będzie mógł opuścić posiadłość. Z ludźmi kupca spotkał się na korytarzu. Nie wyglądali jakby coś podejrzewali. Wyglądało jakby udało mu się, przejść niezauważonym. Ruszył ku łazience, aby nie wzbudzać podejrzeń. Skoro już o nią zapytał, to wypadałoby skorzystać z niej. Wysikał ile miał w pęcherzu i spuścił wodę. Wrócił do swojego pokoju i oczekiwał na dalszy ciąg akcji. Chciał zjeść obiad razem z kupcem, tak jak było to zaplanowane, aby ten nie miał wobec niego podejrzeń i nie posłał za nim patrolu, gdyby okazało się, że Kaito uciekł bez pożegnania. Shinobi nie planował żadnych więcej ekscesów. Miał to, czego potrzebował. W spokoju przeleżał cały czas, który mu został. Później bez robienia problemów zeszedł na obiad. Cieszył się w duchu, że poszło tak sprawnie. Po skończonym obiedzie będzie chciał wrócić do Oto, jeśli będzie miał okazję.
 
Posty: 61
Dołączył(a): 23 maja 2018, o 00:28
Ranga: Genin

Re: Kaguya Kaito; [C] Missionu Impossibiru

Postprzez Suzuko Murai » 27 kwi 2019, o 14:48

Nasz bohater śmiało założył rozwiązanie tej nietypowej zagadki. Czy była to jednak prawda, to powinno okazać się w przyszłości. Grzecznie zszedł do toalety, by następnie udać się do swego pokoju gdzie pewny siebie oczekiwał na zaproszenie na posiłek. To przyszło już po kilku godzinach, gdy słońce już chowalo się za horyzontem. Wtedy też, poprowadzona młodego shinobi na parter i aż do samego ogrodu. Pogoda sprzyjała jedzeniu na powietrzu, dlatego też rozstawiono tam długi stół na którym umieszczono kilkanaście zestawów talerzy. Jak się okazało w posiłku mieli uczestniczyć wszyscy domownicy, jednakże Kaito przypadło najważniejsze miejsce u szczytu stołu, zaraz po prawicy kupca.
- Zatem jak podoba Ci się moje domostwo? - zagaił kupiec. Cały wieczór minął w przyjaznej atmosferze, choć kupiec co jakiś czas starał się dopytać Kaito o jakieś szczegóły dotyczące jego włodarza. Kaito jednak nawet gdyby chciał nie potrafił odpowiedzieć na jego pytania.
Po skończonej wieczerzy kupiec oznajmił, że namyślił się już nad swoją odpowiedzią i odmówił uczestnictwa w sprzedaży.
Kaito był wolny, mógł wracać do wioski. A tam, tam musiał jeszcze zdać raport i uzyskać nagrodę za wykonane zadanie.


Chimu Suzuko Murai otrzymuje:
+ 2 PZ
+ 1 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō


Gracz Kaguya Kaito otrzymuje:
+ 1 Misja C
+ 2 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō
Inne wynagrodzenie:
 
Posty: 954
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Poprzednia strona

Powrót do Ranga C

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników