Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Shouta

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 12 maja 2019, o 14:39

To że jedna osoba uciekła, dawało Shoucie dwa sygnały, może przyjść więcej osób, oraz to że miał chwilę wytchnienia. jednak w pomieszczeniu został jeszcze jeden przeciwnik, który mógł sprawiać problemy. Shouta wyłączył już sharingana, bo wiedział że będzie go on tylko spowalniał, zabierając energię na dalsze działania. Kurz juz pewnie opadł, wiec chłopak nie widział sensu w trzymaniu dalej czegoś tak wyczerpującego. Beznadziejne te oczy...
-Wybacz
Powiedział rozpędzając swoją kosę armatką wodną i łamiąc przy tym nogi i ręce kolejnymi atakami, jednak pozostawiając go przy życiu, odwracając go kopniakiem twarzą do ściany, żeby nie wykonał żadnych technik w jego kierunku
-Kim jest ten dziad, który chciał mnie zabić? Zostałeś sam, tłumacz się, to może zostawię cię przy życiu, albo dobiję, zalezy co ci tam się bardziej pasuje
Uśmiechnął się szeroko, jednak ten nie mógł tego zobaczyć, bo był odwrócony plecami. Shouta za to, nie tracąc czujności postanowił nie próżnować i poprzeszukiwać co nieco zwłoki, każdą rzecz którą można było sprzedać, lub mogła by się przydać w walce, chował sobie do plecaka, torby etc. Co mu miało zależeć, na własności jego niedoszłych morderców? Również, w międzyczasie, przeczytał zwój który wpędził go w te problemy
-Miejmy nadzieję, że nie wpędzi mnie to w większe jeszcze problemy. Ciekawe jak zareaguje na to ta cała Kazekage...cholera
Westchnął, szukając broni, notek, i kosztowności które mógłby opchnąć u jakiegoś handlarzyny. Miał plecak, więc miał w co się zapakować...
 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 12 maja 2019, o 15:48

Rywal klęcząc na jednej nodze spojrzał na Ciebie przerażony.
- To Sanjuro, szef półświatka. A właściwie były szef. Co miał do Ciebie nie wiem. Kazał walczyć to zrobiłem to. Nic więcej nie wiem. Przysięgam. Nigdy nie bylem w to bardziej zaangażowany. - Powiedział. Wskazał palcem na zwój. - Tam powinno być coś więcej. Szef często robił interesy z człowiekiem który Cię przysłał. Wiem tyle, że żyli w zgodzie. To jakiś gangster z poza wioski. Tyle wiem, przysięgam!. - Wybełkotał zdenerwowany.
Drogi Sanjuto,
nasza współpraca tutaj się kończy. Nie podobają mi się twoje metody, jesteś zwykłym prostakiem. Powinieneś raczej zabrać się za wypasanie świń. Człowiek który do ciebie przyszedł zabije ciebie i twoich ludzi a ja w spokoju przejmę twój rejon.
ps. Spałem z twoją żoną.

Wiadomość chyba mówiła wszystko. Zostałeś wykorzystany w porachunkach gangsterskich.
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 12 maja 2019, o 16:46

Chyba jednak Shouta kłamał, mówiąc że oszczędzi życia facetowi, który chciał go zabić. Shouta poczuł przypływ egoizmu i hipokryzji, stwierdzając iż najważniejsze jest jego bezpieczeństwo i życie, które i tak było zagrożone jednym uciekinierem
-Bezużyteczne ścierwo...
Powiedział, miażdżąc mu czaszkę kosą, która wyjątkowo do miażdżenia właśnie stworzona była. Wkurzony tym, co tutaj zaszło spojrzał na wybebeszonych z broni truposzy. takie miało być jego życie? Miał już zawsze bez myślenia, odruchowo zabijać innych w swojej obronie? Dlaczego tylko on miał mieć z tego powodu tramę i wspomnienia, niech inni też mają swoją działkę tego pięknego świata!
-Niech mają działkę tego świata, niech mają
Mówił do siebie, odrąbując kolejne głowy przeciwników. gdy to robił, myślał tylko o tym jak beznadziejne jest życie, jak kruche i jak bardzo niesprawiedliwe. Nie chciał jednak być w nim sam, niech inni poznają jego koszmar. Niech też zobaczą to!
Gdy wszystkie głowy były odrąbane, zabrał jednemu ciału kurtkę i położył je na niej. Gdy kładł głowę szefa, pomyślał o czymś. Jednak zrezygnował z tego, nie chciał żeby niewinne osoby ucierpiały, jedyne co chciał, to żeby widzieli to co on. Dla pewności jednak przygotował sobie kolejnego kunai'a z notką wybuchową i schował do kieszeni, był to dobry przyjaciel w ekwipunku każdego shinobi.
Gdy wszyscy "pasażerowie" byli zapakowani i zawinięci na pokładzie kurtki-worka, Shouta ze łzami w oczach wyszedł z pomieszczenia z pakunkiem zawieszonym na ramieniu. Teraz jedyne czego chciał, to znaleźć tego, który go wysłał na pewną śmierć i odebrać to, co mu się należało czyli kasa. oraz zafundować mu to, co on jemu.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 12 maja 2019, o 17:15

Shouta spakował się, w pewnym sensie. Cóż ludzie którzy tam wejdą potem będą na pewno zdziwieni tym co zobaczą. Mimo wszystko młodzieniec postanowił wyjść i wrócić do swego chlebodawcy.
Wyjście zajęło jedynie chwilę, po czym na zewnątrz mijałeś twarze przerażonych ludzi. Wszyscy zbiegli się nie wiedząc o co chodzi. Klasyczne zabranie ekspertów. Mimo wszystko nikt nawet nie próbował się odzywać do Ciebie.
Wtedy ujrzałeś ich. Stali we dwóch - ochroniarze. Spojrzeli na Ciebie zdziwieni. Jeden zawołał Cię gestem. Wchodziłeś w wąską uliczkę z boku. Wąska, ciemna, a ludzie którzy Cie wołali nie byli nawet widoczni.
- Jak to przeżyłeś? - Zapytał człowiek, którego córka zaginęła. Widać było, że nie był zadowolony. - Zabić go. - Rzucił obojętnie po czym ujrzałeś jednego z przodu, drugiego z tyłu oraz samego szefa który szybko złapał za kuszę celując do Ciebie.
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 12 maja 2019, o 22:44

Znów zrobiony na szaro? Jakie to było do przewidzenia, gdy tylko zauważył że nie skończy się to dobrze dla niego, jeżeli nie zareaguje, puścił "pakunek" z głowami i skupił tyle chakry w stopach, że aż go to wybiło z ziemi, starając się skakać samemu. Celował w ścianę, stabilizując swoją chakrę w nogach, żeby tym razem już trzymać się normalnie, zależało mu żeby jak najszybciej zniknąć z celownika osoby z kuszą, która jak wiadomo, jak pierdzielnie to po wszystkim...
Gdy tylko znalazł się na krawędzi i był bezpieczny, wyrzucił w uliczkę kunaia z notką, którego już wcześniej przygotował na właśnie taką okazję. Kunai miał eksplodować, wyrzucając w powietrze czaszki poległych. Jak chcą mieć wojny gangów, to niech walczą nawet po śmierci, a nie mieszają biednego przechodnia...
-Spokojna wioska, tez mi sobie
Westchnął chłopak, nie podchodząc do krawędzi budynku na którym stał, czekał na jakiś odzew przeciwników, którzy prawdopodobnie przeżyli.


Ogólnie posiadana chakra: 600, w następnym poście policzę za łażenie po ścianie.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 12 maja 2019, o 23:08

Wyskoczyłeś wysoko w niebo. Niczym Adam Małysz z progu. Następnie ujrzałeś, że jeden z rywali potrafił wskoczyć na ścianę i biec w Twoją stronę. Drugi z nich stał z kastetem w dłoni i czekał na Ciebie. Szef w tym czasie celował znowu w Ciebie o wiele wyżej tym razem. Oddał strzał. Bełt leci w Twoją stronę. Od dołu biegł przeciwnik z kunaiem w dłoni, a na dole czekał ostatni z nich. Bełt znajdował się jakieś 7 metrów od Ciebie i pędził z sporą prędkością wprost w Ciebie. Jeżeli chodzi o rywala na ścianie to jakieś 4 metry, no i nie był tak szybki jak bełt.
Zza ściany wyszła dziewczynka, której pomogłeś na samym początku misji. Była ewidentnie zdziwiona tym co się dzieje. W sumie dziwna misja, nie?
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 12 maja 2019, o 23:29

No dobra, Shouta planami wybiegł trochę za daleko. Więc trzeba było zrobić lekki re-wind do wydarzeń jeszcze wewnątrz ulicy, ale już na ścianie. Gdy Shouta zauważył lecący w niego bełt (który musiał lecieć wyjątkowo wolno, ciekawe...), wykorzystał poprzedni trick ze skupieniem nadmiernej ilości chakry w stopach i odbił się natychmiastowo od ściany, łapiąc się dłońmi ściany, w których skupił chakre na takiej samej zasadzie jak skupia się w stopach, aby nie spaść na ulicę. Zauważył też w tym momencie dziewczynkę, która wcześniej szukała swojego ojca
-Tatusiu, dlaczego chcesz zamordować biednego pana? Przecież zrobił co chciałeś, wymordował Sanjuro wraz z jego kumplami!
Krzyknął z uśmiechem na twarzy, unikając każdego możliwego ataku i uciekając dalej na drugiej ścianie w górę, na dach. Chciał zabić tych którzy go chcieli zabić, ale musiał powstrzymać się od tego, ponieważ mała dziewczynka nie była niczemu winna. Co nie zmieniało faktu, iż mógł ją wykorzystać do gierki psychologicznej, prawda?

600-6 = 594chakry
 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 12 maja 2019, o 23:35

Unik udał się, chociaż bełt leciał praktycznie 10 centymetrów od Ciebie. Wyjście na dach powiodło Ci się, a rywal który wcześniej był lekko za Tobą zniknął z Twojego pola widzenia. Ojciec z kuszą nie wiedział do końca co ma zrobić gdy przyszła jego córka. Jednak odesłał drugiego z swoich oprychów, aby ten się nią zajął i zabrał ją z tego miejsca. Sam celował kuszą w górę próbując Cię zlokalizować. Udało Ci się kątem oka ujrzeć, że miał jeszcze 4 bełty za sobą, plus piąty aktualnie w kuszy. Dawało mu to już niewiele strzałów. Natomiast co z rywalem, który do niedawna był na ścianie nie wie nikt. Bardzo możliwe, że właśnie się gdzieś chowa i ucieka. Albo podchodzi Cię. Czas pokaże.
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 12 maja 2019, o 23:50

Naszły go myśli. Czy warto to wszystko robić dla własnej satysfakcji? Czy musi zabijać kogoś, kto ma dziecko? Jednak... jeżeli go nie zabije, lęki nie dadzą mu spokoju. Zawsze może znaleźć się drugi taki sam wieczór, w którym to znów ktoś będzie chciał go zabić. Shouta już powoli czuł, że zbliża się do pierwszej bariery, ale był spokojny o to. Miał pigułki, które będą go trzymać jeszcze trochę przy życiu, dziewczynki nie było na horyzoncie... jaki to był tak naprawdę ojciec, który narażał swoją córkę na takie życie, samemu zdradzając swoją żonę i jawnie się do tego przyznając...
Wykonał szybko trzy pieczęci tworząc cztery klony, z których to jeden od razu pobiegł w stronę krawędzi budynku aby "ojciec" mógł do niego strzelić, marnując swój strzał. Drugi zaś pobiegł, udając uciekającego Shoutę. Miało to zmylić przeciwnika, który mógłby pomyśleć że tylko oryginalny ninja by uciekł kappa. Shouta zaś po stworzeniu swoich pięknych sługusów, rzucił kunaiem z notką w uliczkę, aktywując ją tak aby od razu po uderzeniu w ziemię wybuchła, miotając głowami na lewo i prawo, sam wyciągnął swoją broń, czekając na spider-mana, biegnącego po ścianie.

 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 13 maja 2019, o 14:45

Klony rozbiegły się jak na Kamino. Szef strzelił w pierwszego, którego ujrzał. Widziałeś jak otwiera usta w bardzo nieprzyjemnym słowie, którego pisać tutaj nie będę. Praktycznie od razu potem zaczął przygotowywać kolejnego bełta, i to nie takiego po alkoholu. Drugi Shouta pobiegł gdzieś w siną dal niczym kura bez głowy. Skupił jednak wzrok szefa szajki na sobie.
Kiedy czekałeś, po krótkiej chwili wyskoczył on. Jeden z ochroniarzy. Trzymał kastet, za pomocą którego od razu się rzuci na Ciebie. Jednak ujrzałeś też coś innego. On miał, wybuchową notkę! Tak, ten człowiek z niej korzystał. Przypięta do kunaia, chyba chciał wykonać taki sam manewr jak Ty!
W tym samym czasie wybuchł Twój kunai, który rozpoczął intensywne opady głów, mózgów i innych substancji. Dobrze, że nikogo w okolicy nie.

Straty:
Notka wybuchowa - 2
kunai - 2
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 13 maja 2019, o 20:20

Plan się powiódł, Shouta zapoznał świat z piekłem jaki mu zaserwowano w nagrodę za odnalezienie córeczki. Tatuś nie warty złamanego grosza.
-Ciekawe kim był mój ojciec...
Pomyślał rozpoczynając bieg po dachu, który miał służyć ewentualnemu utrudnieniu doleceniu notki wybuchowej do jego drogocennego i niezbędnego do przeżycia, ciała. Jako iż mógł wykonać pewną, znaną mu technikę bez użycia pieczęci, postanowił wykorzystać to, do zmoczenia przeciwnika i zarazem notki którą trzymał on w ręku. Jeżeli takowa będzie już w locie, stara się wycelować w nią, żeby nie mogła się dopalić do końca. Będąc pewnym, że przeciwnik będzie polegał już teraz tylko na kastecie, postanowił zaatakować go w zwarciu, używając swojej kosy. Oczywiście stara się nie podchodzić do krawędzi, nawet nie zbliżać. Nie chciał być zestrzelonym z kuszy. Jednak jeden z jego klonów, który był nadal na dachu, był innego zdania, pędząc na spotkanie ze zniknięciem z ręki ojczulka, który mógł teoretycznie przeżyć wybuch "głowy mafii" i próbować zestrzelić biednego Shoutę...

 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 13 maja 2019, o 21:47

Rywal oparł swój atak praktycznie tylko na inskrypcji, która dosyć szybko została zneutralizowana. Następnie atakując Cię kastetem, kompletnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Kosa miała o większy zasięg niż jego oręż, co w praktyce oznaczało że trafisz go zanim on trafi Ciebie. Rywal chyba spostrzegł to, sądząc po jego wyrazie twarzy. Cięcie zabiło go od razu. Ciało poleciało w dół od siły uderzenia. Szef spostrzegł się co się dzieje. Wyrzucił swój mieszek ewidentnie rozumiejąc co się stanie dalej. W środku zapewne były pieniądze za misję. Jednak ciągle pozostaje Ci decyzja czy go ścigać, a może odpuścić? Czas decydować, Shouta mściwy, a może miłościwy?
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Shouta » 13 maja 2019, o 23:31

Shouta odpuścił, oczywiście po okradnięciu ciała swojego przeciwnika z dachu, bo jak mógłby ominąć taką okazję. Pokazał swojemu przeciwnikowi wyższość, stworzył mu piekło takie w jakie on został wysłany. Miał już dość, chciał odpocząć... swoje na sprzedanie będzie miał, będzie musiał odkupić notki...kunaie' tyle strat, ale te miecze powinny to wynagrodzić
-Kim ja jestem?
Zapytał się w myślach, patrząc dookoła. Został oszukany, miał powód żeby zrobić wszystko co właśnie zrobił. Władze nie powinny mu mieć za złe, przecież pokonał szajkę bandytów...jak nie dwie. Powinien dostać wynagrodzenie od samej Kage. Czy Shouta bał się tego, że on wróci? Miał obawy, jednak musi mieć świadków na to co się wydarzyło w razie wypadku odpowiadania przed wymiarem prawa Suny.
Widząc na dole mieszek, był nim niezwykle zaciekawiony. Ale postanowił najpierw szturchnąć go kosą, zanim wybuchł by mu w dłoni. Jeżeli wydaje się spoko, zbiera go, przelicza kasę i idzie stąd. Szukać jakiegoś miejsca, może do odpoczynku... może nie wiadomo.


//Poproszę jeszcze spis fantów w wynagrodzeniu i jesteśmy kwita kappa
 
Posty: 229
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Toto, mam wrażenie, że nie jesteśmy już w Kansas. - Sho

Postprzez Yamanaka Miyashi » 14 maja 2019, o 16:31

Spojrzałeś do środka, tam znajdowały się pieniądze, W sam raz jak za misję rangi C. W środku nie było nic nadzwyczajnego, tylko pieniądze. Najwyraźniej Twój szef chciał Ci zapłacić tylko jakoś nagle zmienił zdanie. No cóż, zdarza się wśród ludzi tej profesji. Mimo wszystko misja praktycznie opłaciła się. Zarobionych pieniędzy nie było całkiem mało, a dodatkowo obłowiłeś się w sprzęt po zabitych, który też parę szekli kosztował. Pytanie jak go zabrać z Twoją wielką kosą? Jednak to już pytanie na kiedy indziej. W każdym razie, misja wykonana. Ludzie uciekli, zostałeś bohaterem. Miejsce wygląda jak pobojowisko. Chyba lepiej się ulotnić zamiast służby Suny zobaczą co tu narobiłeś.

Chimu XXX otrzymuje:
+ 2 PZ
+ 1 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō


Gracz Shouta otrzymuje:
+ 1 Misja C
+ 2 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Kastet
Kusza
4 bełty
2 katany
- Mowa.-
*Myśli*
Dzban-kun
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 lut 2016, o 22:06
Ranga: Genin

Poprzednia strona

Powrót do Ranga C

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników