[B] Saiko

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[B] Saiko

Postprzez Shotaro » 25 maja 2018, o 23:31

Yami Saiko wróciła sobie spokojnie do Suny. Mogła zapomnieć tam czegoś bardzo ważnego, albo po prostu złapał ją sentyment. Nie było to zbytnio ważne, a odpowiedź znała tylko i wyłącznie dziewczyna na to pytanie. Kiedy tak podróżowała po wiosce, zauważyła jedno ogłoszenie na tablicy ogłoszeń. Możliwe, że pracodawca odwiedził już jej dom, ale nie zastał jej w środku. Praca miała polegać na nadzorowaniu budowy akweduktu. Mała wioska koło oazy rozwijała się się z czasem i postanowili teraz wybudować sobie budynek do doprowadzania wody do mieszkańców. Saiko miała kawałek drogi do przebycia, żeby znaleźć się na miejscu, więc jeśli zamierzała podjąć się zadania, wypadałoby powoli się zbierać. Zbyt dużego pośpiechu nie było, ale wiadomo... Pod ogłoszeniem była informacja, że na chętnego czeka całkiem dobre wynagrodzenie i była dołączona mapka, jak się tam dostać. Z obecnego punktu pieszo trasa zajęłaby gdzieś osiem godzin. Oaza znajdowała się na szlaku handlowy, więc nie były to też jakieś całkowite bezdroża. O ile oczywiście można mówić o udeptanej ścieżce na pustyni.

 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 25 maja 2018, o 23:38

Powrót do Suny był ciężki dla dziewczyny, szczególnie z czym te miejsce jej się kojarzyło a zwłaszcza z kim. Bolał ją fakt, że wyrobiła sobie tutaj niezwykle pozytywną reputację i posiadała szacunek wszystkich zasiedlonych ninja. Czemu? Bowiem wszystko wynikło z ułudy z jaką przyszło jej żyć pod ramieniem Isao. Realizowała jego projekt, chodź sama z czasem stała się jedynie zbędną zabawką, niegodną jego uwagi. Musiał minąć ponad rok znajomości by młoda kunoichi doszła do takich wniosków. Została wykorzystana, zmanipulowana i technicznie wciąż według informacji "Kazekage" nadal była posłuszną marionetką. Chciała się odegrać, upokorzyć, zabić. Wywołana walka jednak mogła mieć różne efekty a czynnik trzeci w postaci mistrza blondyna mogło przysporzyć jej wiele problemów. Zagryzła więc wargę, starając się opanować swoje emocje. Delikatny strumień krwi popłynął po brodzie a wywołany ból był jednak niczym wobec tego co się w niej gotowało. Czemu więc powróciła i w ogóle zerkała na zlecenia? Mimo swojego szybkiego rozwoju, nadal miała trochę miejsca na potencjalne wzmocnienie. Nie tylko w sferze fizycznej, pragnęła poznać jeden styl walki ale również nauczyć się techniki, która wpadła jej ostatnio do głowy. Błogosławieństwa ognistej jednostki zamieszkującej jej ciało były ogromne ale mogły być jeszcze większe. Chciała rozwinąć się w tej kwestii.
Sięgnęła więc po mapkę by udać się do swojego mieszkania. Tam zabierze niezbędne rzeczy w postaci śpiwora oraz prowiantu. Następnie dzięki wciąż aktywnej zdolności lotu wzniesie się w powietrze i skieruje w określone miejsce.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 27 maja 2018, o 09:48

Powrót Saiko był trudny. Od razu przypomniały jej się sytuacje, które miały tam miejsce. Nie było to przyjemne. Miała jednak determinacje, żeby rozwinąć swoje umiejętności i zarobić trochę pieniędzy. Saiko zabrała ze sobą mapkę, co by później z łatwością znalazła miejsce zadania. Z łatwością dodarła do swojego mieszkania i wyszukała potrzebne przedmioty. Następnie wyleciała na miejsce misji. Saiko rzadko kiedy korzystała ze swoich nóg. Za niedługo mogła całkowicie zapomnieć, jak się ich używa. Podróżując w przestworzach, Saiko była narażona na ekstremalne warunki. Dziewczyna była jednak do tego przyzwyczajona. To wciąż musiało przyprawiać jej lekki dyskomfort. Trudności z oddychaniem należały do jednych z nich. Mniej więcej na tej samej zasadzie, jak wchodzimy wysoko w góry. Niebo było bezchmurne. Wszędzie rozciągała się pustynia. W końcu dziewczyna dotarła do wioski. Już z daleka wyczuła wioseczkę z mnóstwem ludzi. Sytuacja wydawała się tam być lepsza niż podczas trasy jaką przebyła. Dzięki temu, że była to przystań na drodze handlowe, wioska miała okazję się trochę rozwinąć. Z góry wyglądała jeszcze bardziej okazale. Znajdował się tutaj posterunek straży, świątynia, domy kilku bogatszych mieszkańców i mniejsze mieszkania. W tyle wioski dało się zauważyć trwające budowy. Prace szły już ku końcowi. Trzeba było jeszcze dokończyć fundamenty i postawić budynek. Akwedukt doprowadzający wodę stał już na nogach i działał.
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 27 maja 2018, o 20:01

Sama podróż o ile mogła być irytująca przez gorąc i potrzebną ilość czasu do przybycia, nie było niczym nowym dla młodej kunoichi. Przyzwyczajona była do pokonywania ogromnych odległości a celowo też wytrenowała własny organizm, by nie umrzeć w gorący Kaze no Kuni. Dyskomfort jaki czuła był niczym w porównaniu do agonii jaka by ją dręczyła, gdyby ten trening by zlekceważyła.
Po dotarciu na miejsce obejrzała wzrokiem rozbudowaną wioseczkę. Radzili sobie całkiem dobrze ale by mieć pewność, musiałaby znaleźć się na ziemi i porozmawiać z odpowiednimi władzami. Tak też zrobiła. Obniżyła wysokość do trzech metrów nad ziemią i podleciała do potencjalnych osób znajdujących się przy akweduktach. W jakim celu? Ukazaniu zwoju ze zleceniem, ewentualnie mapy i potwierdzeniu przyjęcia zadania.
-Suna no hime, Yami Saiko. - rzekła starając się ukryć własną pogardę. Brunetka postara się ustalić kto był klientem, gdzie się znajdował, czego oczekiwał i jakie mogły widnieć potencjalne zagrożenia.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 27 maja 2018, o 20:36

Saiko nie zamierzała jeszcze schodzić na ziemię. Obniżyła się na wysokość 3 metrów i straszyła mieszkańców swoimi specyficznymi zdolnościami. Niektórzy przesuwali jej się z drogi, chociaż na takim poziomie nie mogła im nic zrobić. Był to jednak też dowód ponad przeciętnych zdolności Kunoichi. Odnalezienie odpowiedzialnego za rozmieszczone ogłoszenie nie było trudno. Chwilę później stał pod dziewczyną mężczyzna z siwymi włosami. Wydawał się być już starszy wiekiem.
- Witaj księżniczko. Nie spodziewaliśmy się Ciebie, ale miło nam, że postanowiłaś nam pomóc. Potrzebujemy kogoś do nadzorowania przebiegu prac - powiedział.
Za nim stała cała ekipa pracowników, którzy zajęci byli swoim rzemiosłem. Jakieś 25 metrów dalej znajdowały się namioty, w których nocowali Staruszek czekał na jakąś reakcję ze strony dziewczyny. Chciał wiedzieć, czy na pewno zgodzi się im pomóc.

Spoiler:
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 27 maja 2018, o 20:42

Zignorowała całkowicie potencjalne zdziwienie mieszkańców wioseczki. Tryb lotu był dla niej normą od dobrego roku i stał się on preferowaną metodą podróży czy walki. Niektórzy złośliwie mogliby pod nosem mówić, że całkowicie zapomni bądź zapomniała już jak się chodzi i w sumie mogło być w tym trochę prawdy. Nie mogła jednak zignorować swobody jaką miała za pomocą unikatowej technice dotona oraz zwiększonej szybkości co czyniło z niej cel trudny do trafienia. Okolice zdołała już poznać dzięki obserwacjom z góry a także miała okazję porozmawiać z klientem. Na przywitanie odparła kiwnięciem głowy. Była tutaj głownie by podnieść swoje zdolności, nie potrzebowała randomowych przyjaciół. Kiedy tylko wykona zadanie zniknie z tego miejsca.
-Jak długo prace będą trwały? - rzekła w zapytaniu by otrzymać informacje jak długo będzie musiała tutaj siedzieć -Są jakieś rywalizujące grupy, które pragną waszego upadku? Jakiś były niezbyt zadowolony wspólnik? Wkurzony klient? Zbóje w okolicy? - zaczęła zadawać pytania by otrzymać odpowiedź na co się może przygotować. W razie jej braku mówi się trudno, dostosuje się jak na kunoichi przystało.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 28 maja 2018, o 15:43

Kiedy człowiek dostawał jakieś ułatwienie, ciężko się było od niego odzwyczaić. Po to były te wszystkie ułatwienia, żeby z nich korzystać. Saiko podeszła do sprawy bardzo profesjonalnie. Nie przejmowała się drobiazgami. Nikt jej tego nie miał za złe. Jej pracodawca nie potrzebował niańki dla swoich pracowników, tylko kogoś kto zapewni względny poziom bezpieczeństwa.
- Prace idą już ku końcowi. Może kilka tygodni. Jeśli miałbym potraktować to pytanie to powiedziałby, że matka natura. Już nie raz musieliśmy odkładać prace na później przez nieodpowiednią pogodę. Ale tak to raczej nic złego się nie wydarzyło z udziałem innych osób - odpowiedział mężczyzna. No to informacji nie było zbyt dużo. Raczej będzie musiała sobie radzić w momencie, gdy trudności się pojawią. Ale raczej nie było się co przejmować. Wioska zaklasyfikowała to jako misję rangi B, więc kunoichi nie powinna mieć problemów.
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 28 maja 2018, o 22:43

Kiwnęła głową słysząc odpowiedź. Wątpiła szczerze by nie doszło do jakieś konfrontacji ale nie będzie też narzekać na jej brak. Z matką naturą też była w stanie sobie poradzić. Opanowała bowiem wszystkie podstawowe elementy praktycznie na poziomie mistrzowskim. Miała więc bardzo szeroki wachlarz technik na wszelakie okazje.
-Powiedz mi od której do której godziny pracujecie oraz gdzie mogę potencjalnie spać. - rzekła do mężczyzny. Skoro chcieli zatrudnić ja na tak długi okres czasu, powinni przewidywać jakiś nocleg. Rozejrzenie się po wiosce też może być pomocne. Wolała już teraz wyłapać wszystkie sygnatury chakry i potencjalnych ich użytkowników -Czy w wiosce znajdują się jacyś ninja? - zapytała, uaktywniając swoją technikę bez potrzeby użycia pieczęci. Postanowi sprawdzić czy mówi jej prawdę a następnie przeskanować teren.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 30 maja 2018, o 11:42

Saiko miała kolejne pytania. Nic dziwnego. Miała spędzić tam trochę czasu, więc warto byłoby się rozeznać we wszystkim.
- Pracujemy od 8 do 18. Czasami zaczniemy sobie trochę później, albo skończymy wcześniej. W między czasie robimy sobie przerwę na obiad. - powiedział mężczyzna i zaśmiał się. Godziny nie były sztywno ustalone. Następnie zaprowadził dziewczynę do namiotu, w którym mogłaby się potencjalnie przespać. Był całkiem przestronny i był cały dla niej. Nie musiała się z nikim dzielić. Przeskanowała sobie cały teren przy okazji. Wykryła 15 robotników, którzy zajęci byli teraz jeszcze pracą, a we wiosce wykryła kilka źródeł chakry, ale żadne z nich nie było jakoś szczególnie rozbudowane. Widać było, że byli nieco silniejsi od reszty, ale nie mogliby i tak sprawiać problemów. Głęboko pod ziemią natomiast było mnóstwo źródeł chakry. Nie dało się z tego jednak nic wywnioskować. Było ich tak dużo, że sensor szalał. Obszar na jakim rozłożyła się ta chakra był na tyle ogromny, że ciężko byłoby to sprawdzić, potrzeba by było kilku tygodni kopania, żeby sprawdzić każde źródło.
- Nie, shinobich nie mamy. Nie stać naszą wioskę, na utrzymywanie ich na pełny etat. Kilku wioskowców mogło mieć coś wspólnego z ninjutsu, ale raczej tylko podstawy. Kapłan na przykład - powiedział mężczyzna.
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 30 maja 2018, o 22:04

Praca przez dziesięć godzin nawet jeżeli z przerwami na posiłek w tak paskudnych warunkach jakie zapewniało Kaze no Kuni przez zwykłych cywili było czymś godnym pochwały. Oczywiście udała się we wskazane miejsce gdzie miał znajdować się jej namiot, podziękowała również za jego stan. Po przeskanowaniu terenu wykryła kilka małych źródeł chakry w samej wiosce ale zaniepokoiło ją jednak zupełnie coś innego. Głęboko pod ziemią. Gdyby nie posiadała techniki wzmacniającej, zwyczajny sensor nie byłby w stanie tego wyłapać. Musiała wybadać tę sprawę. Branie jednak zleceniodawcy pod język raczej nie przyniesie sukcesów. Co więc postanowiła? Udać się do rzekomego kapłana. Być może on będzie miał większą wiedzę na temat historii tutejszego terenu, przeszłości przodków i możliwych kryjówek bądź wykopalisk.
-Nie musicie się przejmować nawet jeżeli nie będziecie w stanie mnie ujrzeć. Jestem w stanie stale skanować teren w odległości dziesięciu kilometrów. Wyczuję więc natychmiast czy coś ma się wydarzyć i natychmiast przybędę z pomocą z dużym czasowym wyprzedzeniem. Tym czasem udanej pracy. Udam się teraz do kapłana i sprawdzę tych amatorów ninjutsu. - rzekła by dopytać się na koniec jak wyznawca wiary miał na imię oraz jak wyglądał.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 31 maja 2018, o 13:30

- Rozumiem. Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy. Wolałbym, jak już załatwisz wszystkie sprawy we wiosce, żebyś była cały czas przy pracy budowy. Czasami pracownicy pokłócą się o coś między sobą i trzeba ich uspokajać, a chcemy jak najszybciej zakończyć tutaj pracę - powiedział mężczyzna jakby słowem pożegnania. W jego głosie można było wyczuć nutkę niechęci. Ale była tak głęboko skryta, że tylko wprawne w tego typu zadaniach ucho mogłoby je dosłyszeć. Później wytłumaczył jeszcze dziewczynie wygląd kapłana. Jego imię to Haruki. Dodatkowo mężczyzna opowiedział, jak się do niego dostać. To nie powinno być zbyt skomplikowane, zwłaszcza że już wcześniej dziewczyna zauważyła wysoką kaplicę, w której przesiadywał. Staruszek zbierał się już do wyjścia, aby zająć się swoimi sprawami. Saiko mogła już odczuć nieprzyjemności, jakie sprawiały gorąca temperatura. Jej bluzka zaczęła się kleić się do jej ciała, a pot spływał jej po czole. Nie było to przyjemne, nawet jeśli dziewczyna była do tego przyzwyczajona.
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 31 maja 2018, o 20:25

Wyczuła nutkę niezadowolenia u staruszka ale niezbyt się tym przejęła. Nie chcąc jednak słyszeć potencjalnych ciągłych narzekać i tekstów ze strony durnych robotników, wytworzyła obok siebie swoją idealną kopię.
-W takim razie jedna tutaj zostanie. - skomentował oryginał, który skierował się w stronę miejsca gdzie miał znajdować się kapłan. Budowa była więc ochraniana a mogła również zająć się rozwiązaniem kwestii ukrytej chakry głęboko pod ziemią. Wolała zdobyć teraz informacje póki jest jeszcze spokojnie.
Pot zaczął spływać po jej czole a koszulka lekko się lepić. Warunki na pewno niezbyt przyjemne ale była do tego przyzwyczajona. Gdyby zaś dręczyło to ją okropnie, nie byłaby w tanie przeżyć w Kaze no Kuni. Nie zapominajmy, urodziła się w tym kraju i żyła tutaj do ósmego roku życia by na jakieś dwa przenieść się do Konohy by wrócić na rodzinne ziemie.
Sensor latał non stop u jednej i drugiej.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 4 cze 2018, o 13:05

Oryginał udał się do kaplicy w poszukiwaniu kapłana. Nie minęła chwila a już był na miejscu. Stanął przed wysoką budowlą świątyni. Saiko była bardzo dobrze tam przyjęta i pozwoli jej wejść przed oblicze samego kapłana. Pracowało tam również kilku mnichów, ale raczej żaden z nich nie wyróżniał się niczym szczególnym. Yami dotarła do małego pomieszczenia w wielkości 3 metry na 5 metrów, na końcu którego znajdował się kapłan w kwiecie lotosu. Medytował w swoim pokoju. Miał tam łóżko i szafę.
- W czym mogę Ci pomóc, dziecino? - zapytał, kończąc swoją medytację i otwierając oczy. Nie wstał jeszcze na równe nogi, wciąż był w stanie takie jakby odrętwienia zaraz po skończonym odpoczynku.
Klon poszedł na plac budowy, żeby nie denerwować bardziej starego. I wtedy usłyszała krzyki. Dobiegały one z jednego miejsca z budowy. Nie mogła wyczuć tam żadnego obcego źródła chakry, a tylko kilka pracowników zebrało się koło siebie. Głosy były niewyraźne i nie mogła rozróżnić poszczególnych słów.
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 4 cze 2018, o 20:21

Klon na spokojnie siedział sobie w cieniu obserwując budowę oraz skanując okolicę. Słysząc jednak krzyki a nie wyczuwając żadnego zła i występku pokroju obcego ninja, wzniosła się w powietrze i zbliżyła. Będąc kilka metrów nad ziemią będzie mogła uniknąć zebrany tłum i zarazem mieć pełen widok na potencjalne wydarzenie. Wypadek? Całkiem możliwe. Do wniosków dojdzie za kilkanaście dobrych sekund.

Oryginał natomiast miał za zadanie odnaleźć kapłana. Kunoichi po wejściu do środka zerknęła na mężczyznę, kiwnęła lekko głową w jego kierunku i odparła zapytana:
-Yami Saiko, kunoichi wynajęta do pilnowania budowy. Skanując teren wyłapałam dość dziwne informacje... głęboko pod ziemią gdzie stoi wasza wioska znajduje się przeogromna ilość różnorakiej chakry odpowiednio rozłożona. Dokopanie się tam zwykłymi metodami zajęłoby pewnie kilka tygodni. Na razie nie wykryłam by się zbliżała do powierzchni ale wolę uzyskać jakieś informacje na ten temat. Zakładam może zbyt śmiało ale czy masz może jakąś wiedzę, która mógłbyś się podzielić kapłanie? - zapytała i jednocześnie skanowała jego odpowiedź chcąc mieć pewność czy poleci prawda bądź kłamstwo z jego ust.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 723
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 5 cze 2018, o 10:22

- Ty złodzieju jeden. Gdzie są narzędzia?! - powiedział jeden z robotników, trzymając drugiego za koszulkę i nerwowo wywijając ręką. Pięciu innych robotników przyglądało się całemu zdarzeniu z boku. Krew się jeszcze nie polała, ale to raczej była tylko kwestia czasu. Drugi robotnik wyglądał na przestraszonego. Nie dało się ustalić, czy był sprawcą czy nie a już na pewno z tej wysokości, na której była Saiko.

Kapłan słuchał ją bardzo uważnie. Nie wiedział, czy mówiła prawdę. Pod koniec wypowiedzi zamyślił się i spróbował sobie coś przypomnieć.
- To bardzo dziwne. Nie wiem, co to może być. Przed nami mieszkali tutaj wyznawcy dawnych bogów. Ale to było bardzo dawno temu i wątpię, żeby jakikolwiek człowiek ostał się z tamtych czasów. Ich wyznania były bardzo dziwne. Oddawali hołd pustyni i modlili się przed jakimiś posągami. Nie znam się na tych twoich zdolnościach, ale jest szansa, że to nieludzka chakra?
Mężczyzna mówił tylko i wyłącznie prawdę. A przynajmniej to co w jego mniemaniu było prawdą. Saiko nie miała szansy na wykrycie całkowitej prawdy, a jedynie wydobyć to co wiedziała dana postać. Kapłan teraz wstał na równe nogi i oparł się o parapet, wyglądając na zewnątrz przez okno.
 
Posty: 1228
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Następna strona

Powrót do Ranga B

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników