[B] Suzuko Murai - Pogoń

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 5 kwi 2019, o 20:35

Dzień zapowiadał się całkiem nieźle. Słońce już chwilę temu wzeszło na wschodzie choć nadal było bardzo wcześnie i byłby to bardzo spokojny dzień i dla Ciebie, gdyby nie to, że do drzwi Twojego mieszkania zapukał posłaniec z wiadomością od Tsuchikage z nanizaną literkę "B". Nie zwlekając nawet na Twoją reakcję, zamaskowany posłaniec po prostu zniknął, zostawiając Cię sam na sam ze zwojem. Zaraz po rozwinięciu go spostrzegłeś znajome Ci już pismo Kage.

"Witaj,

Postanowiłem zwrócić się bezpośrednio do Ciebie, wszak sprawa jest istotna i tylko Tobie tę wiedzę powierzam. Skradziono pewien dokument, którego treści znać nie możesz, aczkolwiek dla wioski ma istotne znaczenie. Twoim zadaniem jest udać się za shinobi, którzy ów zwój ukradli i odzyskać go możliwie jak najszybciej. Według uzyskanych do tej pory informacji, dwójka shinobi przywdziewała ochraniacze ze znakiem Sunagakure. Członek oddziału ANBU nieustannie za nimi podąża i z przekazanych do tej pory informacji wynika, że ruszają do Tori no Kuni. Ruszaj za nimi czym prędzej. Po odczytaniu wiadomości, zniszcz ten zwój.

Tsuchikage"


Ostatnio edytowano 14 kwi 2019, o 16:36 przez Shiin Lai, łącznie edytowano 1 raz
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 6 kwi 2019, o 00:49

Pierwsze dni we własnym domu, po dwuletniej rozłące, były ciężkie. Czuł się nieswojo, obco, nie na miejscu. Tam miał swój własny dom, udawane życie i względny spokój. Był oczywiście jeszcze dreszczyk emocji, że może zostać wykrytym i pochwyconym przez śledzonego. Tutaj... wszystko było takie spokojne, miałkie i dziecinne. Mieszkał w swoim malutkim mieszkaniu w wieku 22 lat z własnymi rodzicami. Dlatego też, pojawienie się posłańca przyjął niczym zbawienie. Wyrwanie się z wioski, tego mu teraz potrzeba było. Otworzył nawet usta, by powitać stojącego przed nim chłopaka, lecz nie zdążył, gdyż zaledwie, gdy w jego dłoni wylądował zwinięty zwój, kurier niknął już gdzieś pomiędzy kolejnymi budynkami. Ręce trzęsły mu się jak alkoholikowi po odstawieniu, a gdy otworzył liścik i dostrzegł kto był jego adresatem niemalże nie upuścił go na ziemię. Jego wzrok przeleciał po linijkach z coraz mocniej rozszerzającymi się źrenicami. Gdy skończył zrobił to drugi raz i jeszcze, i jeszcze, i jeszcze. Wyłapał najważniejsze słowa, które układały się w jedną spójną historię. Nie wiedział, dlaczego ktoś miałby podszywać się pod shinobi upadłej wioski, lecz nie miało to dla niego aż tak wielkiego znaczenia. Dostał zadanie i kierunek, w którym miałby się udać.

Zniknął w swoim pokoju na kilka chwil, gdzie też przebrał się, w swój strój anbu i gdzie zebrał cały swój ekwipunek. Poczuł, jak wraca mu czystość umysłu i chęć do działania. Otworzył okno i zatrzymał się na chwilę. Powinien powiedzieć swojej matce, że wychodzi, lecz po chwili zrezygnował z tego pomysłu. Był już dorosłym człowiekiem, mógł chodzić, gdzie chciał. Wyskoczył ze swego mieszkania wprost na dach pobliskiego budynku, a stamtąd w wyznaczonym kierunku. W kierunku Tori no Kuni.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 6 kwi 2019, o 16:07

Podekscytowanie i koniec spokoju musiały pozostawić najwyraźniej na tyle duże wrażenie, że z tego wszystkiego musiała umknąć Ci ostatnia linijka tekstu na zwoju, który otrzymałeś, wszak czym prędzej udałeś się do pokoju po swój strój i niezbędny ekwipunek na taką wyprawę. Po szybkim przebraniu się, bezszelestnie otworzyłeś okno i opuściłeś mieszkanie, nie wydając nawet dźwięku. Na zmianę w pogodzie niezbyt się zapowiadało, więc wędrówka nie powinna stanowić większego problemu, chociaż ktokolwiek postanowił ukraść jakiś zwój z wioski, musiał zrobić to już jakiś czas temu i z pewnością miał dość dużo czasu na to, by ujść już na dość daleki dystans. Nie zwlekając, opuściłeś domostwo i pognałeś w stronę Tori no Kuni.

Niedługo po opuszczeniu wioski, dostrzegłeś pierwsze ślady obecności innych, czy to wędrowców wszelakich, może jakiś kupców, którzy zmierzali w sobie tylko znane miejsce, czy też inne, świadczące o obecności drugiego człowieka, co wcale tak dziwne przecież nie było. Po dobrej godzinie trafiłeś na ślady zdecydowanie należące do twojego towarzysza z oddziału, a także nieco starsze, należące do dwóch osób. Trop potwierdził jedynie kierunek, o którym Cię poinformowano i prowadził w stronę Kraju Ptaków. (Jeśli chciałbyś zrobić coś konkretnego w drodze, zająć się czymś, sprawdzić coś, teraz jest na to teraz jest okazja, a w następnym poście będą rezultaty.)
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 7 kwi 2019, o 11:59

Wypruł z domu jak młokos, którym już od dawna nie był. Oj stępiły się jego zmysły przez te dwa lata zastoju. Nie było to jednak jego troską, przecież co złego mogłoby wyniknąć z jego nieuwagi, gdy list pozostał w jego pokoju? Spali go, zapewne, gdy wróci do domu.

Teraz jednak miał większe zmartwienia na głowie. Nie wiedział nic o sprawcach, szanse że wciąż noszą blaszki martwej wioski uważał za mniej niż minimalne. Nie wiedział również kto jest dokładnie jego kompanem. Czy nosił ubiór anbu, czy ubierał się po cywilnemu. Tego nie wiedział, dlatego też postanowił, że to on będzie musiał być rozpoznanym, stąd też decyzja o noszeniu uniformu i maski anbu. Szczęście jednak mu sprzyjało. Ślady pozostawione przez podróżnych były na tyle wyraźne, że nawet on potrafił je dostrzec i określić, w którym kierunku zmierzały. Nie mógł zatem stracić takiej okazji. Zatrzymał się na kilka chwil, by móc przygotować się do nadchodzącej niechybnie konfrontacji. Wyciągnął spakowane do torby zwoje i wyciągnął z nich dwa kunaie z podczepionymi notkami świetlnymi oraz parasol z ukrytymi senbonami. Parasol mógł być odrobinę nieporęczny, lecz w ferworze walki mogło się okazać, że nie będzie czasu na wyciąganie kolejnych przedmiotów. Kunaie umieścił w torbie, obok zwojów, parasol natomiast przewiesił sobie przez ramię. Tak przygotowany ruszył w dalszą pogoń, mając nadzieję, że wystarczy to do tego co miało nadejść.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 8 kwi 2019, o 17:54

Czasami emocje brały górę, czasami ot chciało się dać porwać przypływie adrenaliny i ruszyć w pogoń, innym razem zwykle dało się pewne rzeczy przegapić, choć może rzeczywiście zostawienie zwoju samemu sobie nie było takie straszne, w końcu przecież nóg nie dostanie i nigdzie sobie nie pójdzie.

Rzeczywiście wiele informacji o samych napastnikach nie było, może to dlatego, że tak niewiele udało się ustalić, prócz dość charakterystycznych blaszek, albo z jakiegoś jeszcze innego powodu. Co do wiadomości na temat potencjalnego towarzysza, mogłeś właściwie domyślić się, że osobnik przywdziewał będzie także strój ANBU bądź rzeczywiście zdoła jakoś odnaleźć Ciebie. Ślady same w sobie dość mocno się wyróżniały. Nie tylko były stosunkowo świeże, to prowadziły w zupełnie innym kierunku niźli zdecydowana ich większość, kiedy to ludzie przy okazji miewali ze sobą wozy i dodatkową zwierzynę pociągową. Postanowiłeś zrobić przerwę na przygotowania, a po przemieszczeniu nieco swojego wyposażenia, ruszyłeś w dalszą drogę. Przez dobrą godzinę tak naprawdę niewiele się działo, a nieustannie podobny, monotonny dość krajobraz odrobinę zaczął się zmieniać. Powietrze stawało się wilgotniejsze, jakby świeższe, co oznaczało tylko tyle, że zbliżałeś się do granicy sąsiadującego państwa. Po kolejnej, dłuższej chwili biegu dotarłeś do krawędzi dość obszernego lasu, gdzie na jednej z gałęzi czekał na Ciebie zamaskowany osobnik, odziany w taki sam strój jak i Twój.
- Witaj. - Przywitał się i pochylił lekko głowę. Musiał wypatrywać Cię tutaj od dłuższej chwili. Poczekał aż jeszcze nieco się zbliżysz i zeskoczył z drzewa.
- Nie mamy wiele czasu. Mam Ci przekazać informacje.
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 8 kwi 2019, o 19:24

Miał wrażenie, że jego pościg stawał się coraz bardziej bezsensowny. Musiał przyznać, że mimo swojego statusu i umiejętności, wciąż mu wiele brakowało. Widział co prawda ślady, lecz powiedzmy sobie szczerze, to czy należały one rzeczywiście do śledzonych... no chyba tak, ale pewności nie mógł mieć. Były wyraźne, kierowały się w odpowiednią stronę i właściwie to tyle? Nie zamierzał jednak załamywać się tą myślą. Wiedział chociaż ile jeszcze musiał pojąć.

Postanowił kierować się w danym kierunku przez jeszcze godzinę... no może dwie i jeśli wciąż nie dogoni pościgu, będzie musiał pomyśleć nad zmianą taktyki, być może najmie kogoś z klanu Sabataya byli oni wszak wytrawnymi poszukiwaczami. Szczęście jednak wisiało nad biednym Muraiem i to nie pierwszy raz w życiu. Chłopak chyba naprawdę urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, oby tylko nie okazało się, że wyczerpie swoje pokłady nim dojdzie do momentu, gdy to naprawdę mu się przyda. Jego kompan, zamaskowany shinobi, członek anbu wylądował w niewielkiej odległości od niego, czym wzbudził popłoch w młodym mężczyźnie. Murai odskoczył odruchowo do tyłu, zwiększając odległość by móc przypatrzyć się przybyszowi. I pojawiła się kolejna kwestia, której nie przemyślał dotąd. Nie mieli żadnego znaku rozpoznawczego, każdy mógł przebrać się za członka ich elitarnej drużyny. Mężczyzna zdawał się jednak nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, ba nawet się przywitał.

- Witaj, możesz mi mówić Gin - ukłonił się równie nisko, co jego towarzysz. Mógł dodać, że jest, a właściwie był kapitanem jednego z oddziałów, lecz nie miało to teraz większego sensu.

- Słucham więc - zachęcił swego rozmówcę, lecz wciąż utrzymywał bezpieczny dystans.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 10 kwi 2019, o 02:27

Szczęście czy też nie, udało się poczynić jakiś postęp w misji, a odnalezienie wroga zdało się przybliżyć o krok. Twój odskok zdawał się być rzeczą całkiem rozsądną i przemyślaną, biorąc pod uwagę iż tak naprawdę nie wiedziałeś kto taki skrywa się pod maską i czy to rzeczywiście jest Twój sojusznik, czy też może przebrany przeciwnik, szukający okazji do zaskoczenia i Ciebie. Nie zrobiło to na mężczyźnie jednak najmniejszego wrażenia, a mało tego stał niemalże w całkowitym bezruchu, bacznie Ci się przyglądając.
- Możemy zatem zmienić je na Gin. - Z pewnością pod maską osobnik nieco się uśmiechnął, acz tym samym zdawał się dawać Ci znać o tym, że doskonale wie na kogóż czeka i tym samym chciał potwierdzić, że sam wrogiem nie jest. Czy pomyślał o tym, że Ty mógłbyś się podszywać? Może... Może nie... A może zwyczajnie nie miał zbyt wiele czasu, by tym się przejmować.
- Dwójka shinobi rozbiła obóz około piętnastu minut biegu stąd dokładnie w tamtym kierunku. - Wskazał dłonią na południowy-zachód, a oznaczało to, że przyjdzie Ci zagłębić się bardziej w las.
- Nadal odziani są w strój Sunagakure, a na ich ramieniu wciąż widnieją te same opaski. Dwójka mężczyzn, jeden w średnim wieku, łysy i niebieskie oczy, drugi zdaje się dość młody, zielone oczy, czarne włosy i ma podłużną szramę na czole. Siedzą aktualnie na polanie i zdają się nie wiedzieć o pościgu, bądź tylko udają. Obserwuje ich z ukry... - I w tym momencie też klon zniknął, nie kończąc swej wypowiedzi.
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 11 kwi 2019, o 19:53

Było coś niepokojącego w tym, że stojący przed nim osobnik przyjął imię Gin z takim spokojem. Wypowiedziane słowa i ton w jakim to zrobił brzmiały, jak gdyby, wiedział kim jest tak naprawdę, a to go niepokoiło. Co prawda wskazywało to, na to, że jest on po jego stronie, lecz to, że ktoś wiedział o jego sekretnej osobowości nie napawało go optymizmem. Jak wielu innych znało prawdę, czy każdy członek Anbu wiedział kim jest? Jeśli ktoś niepowołany dowiedziałby się o prawdziwej tożsamości Gin’a wtedy mógłby odkryć jego słaby punkt, jego rodzinę. Shinobi jednak nie przedstawił się, a Murai nie miał pojęcia kto znajdował się za maską.

Sprawa ta musiała jednak poczekać, ponieważ ów shinobi zdradzał mu właśnie bardzo ważne informacje. Chłopak starał się zapamiętać jak najwięcej informacji, nie przerywając jednocześnie swemu rozmówcy. Zadanie wydawało się zupełnie banalne, uciekinierzy rozbili obóz, na pewno są uważni, lecz wciąż mają przewagę w postaci zaskoczenia. Wystarczyło tam podejść i ich... W tym momencie stojący przed nim shinobi zniknął. A więc rozmawiał z cholernym klonem. Murai starał się ustalić, z jakiego żywiołu stworzono ów klona, skoro jego rozmówca tyle wiedział o Muraiu, to ten chciał coś wiedzieć o zamaskowanym.

- Amator - stwierdził krótko. Wszak kto normalny wysyła klona do spotkania z towarzyszem, samemu obserwując to co dzieje się w obozie? Czy nie powinno być na odwrót?! Chcąc nie chcąc musiał zagęścić ruchy. Znał swój cel, teraz musiał tylko tam dotrzeć. Poprawił wiszący na ramieniu parasol i ruszył we wskazanym kierunku.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 13 kwi 2019, o 14:09

Wyglądało na to, że ktokolwiek skrywał się za maską, wiedział nieco więcej, bądź została mu przekazana jakaś konkretna informacja, dzięki której miał Cię zidentyfikować, bądź choćby podjąć taką próbę. Czy prawdziwa tożsamość została zdradzona, raczej nie było powodu od razu do obaw.

Jakikolwiek miał powód, żeby wysłać jednak swojego klona do rozmów aniżeli swe główne ciało, najwyraźniej miał ku temu przyczynę, gorzej że klon nieoczekiwanie zniknął, urywając zdanie w połowie, co raczej nie wróżyło niczego dobrego. Postanowiłeś jednak nie zwlekać i ruszyć we wskazanym wcześniej kierunku. Zaledwie po niezbyt długiej chwili trafiłeś w miejsce, o którym wspominał Twój towarzysz. Miałeś przed sobą niewielką polankę, gdzie pierwszym co rzucało się w oczy, była dwójka osób dyskutująca na jakiś konkretny temat i stojąca... nad ciałem osobnika, który przed chwilą z Tobą rozmawiał. Wyglądało na to, że przyczyną zniknięcia klona było to, że Ci zdołali go wypatrzeć i dorwać, co z całą pewnością nie napawało optymizmem. Po krótkim zerknięciu po okolicy, nie dostrzegłeś śladu walk, więc mężczyzna musiał zginąć prawdopodobnie nawet nie orientując się, że ktoś planuje go zaatakować. Dwójka mężczyzn w tej chwili stała tyłem do Ciebie, a dzieliła Was odległość około 20 metrów. Po drugiej stronie polanki przepływała także dość niewielka rzeczka, kolejne 20 metrów dalej.
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 14 kwi 2019, o 16:17

Dotarcie na miejsce nie zajęło mu na szczęście za dużo czasu. Jednak to co tam zastał nie napawało go optymizmem. Nie miał 100% pewności, był zbyt daleko by stwierdzić to dokładnie, lecz jego wiedza iryojina wskazywała mu na to, że jego kompan zmarł. Został sam, sam przeciwko dwóm innym shinobi, mordercom. Jego pięść zamknęła się samoczynnie w geście złości. Nie mógł jednak wbiec tam na hura i stanąć twarzą w twarz z nimi. Kto wie jak wtedy potoczyła by się walka. Miał jednak przewagę pod postacią zaskoczenia. Murai przykucnął między drzewami na skraju polany, tak by być ukrytym w cieniu. Mógł uderzyć na nich z całych sił i spróbować powalić obu jednym ruchem, lecz jeśli jego kompan jednak żył, wtedy i on znalazł by się w polu rażenia. Genjutsu również mogło by nie zadziałać, stali zbyt blisko siebie i nim złapał by obu, mogło by się okazać, że drugi uwolnił złapanego. Chłopak odetchnął więc ciężko, zdając sobie sprawę, że nie ma tutaj prostego wyjścia z sytuacji.

Podniósł się z miejsca i otrzepał z niewidzialnego kurzu. Zrobił to by jeszcze raz zebrać myśli i upewnić się, czy nie widzi w swym planie jakichś luk. Zdeterminowany, złożył jedną, jedyną pieczęć i skumulował swą chakrę w ustach. Gdy otworzył je, chwilę później, z końca języka wystrzeliła wiązka światła, która metr dalej rozdzieliła się na dwie, które pomknęły w kierunku przeciwników, ryjąc przy tym ziemię. Technika nie była cicha, nie była też śmiertelna, dla silniejszych shinobi. Lecz liczył na to, że zaskoczeni, nie zdążą zareagować, a zabijać ich nie chciał, musiał wpierw wydobyć od nich informacje.


Spoiler:
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 14 kwi 2019, o 17:23

Rzeczywiście nie można było mieć pewności, że tamten nie żyje. Było to jedynie ciało, nie ruszające się, ale nadal była szansa na to, że jest jedynie sparaliżowany, a być może nieprzytomny. Zdecydowałeś się nie podejmować zbytniego ryzyka i zaatakowałeś nieco mniej obszarowym jutsu, które miało trafić wyłącznie w tę dwójkę. Po kilku ledwie chwilach postanowiłeś wykorzystać technikę raitonu. Choć ta nie należała do najcichszych, z całą pewnością w takiej sytuacji mogła być skuteczna.

Błysk i dźwięk sprawiły, że starszy z mężczyzn zdołał zareagować niemalże natychmiastowo i odskoczyć na bezpieczną odległość, bez otrzymania nawet najmniejszej szkody. Drugi natomiast nie miał już tak wiele szczęścia. Zorientowawszy się, że nie jest w stanie uniknąć uderzenia na czas, ratował się techniką dotonu, wyrywając spory płat ubitej ziemi i tworząc tym samym ścianę przed sobą. Ta jednak nie miała najmniejszej szansy go ochronić, a co najwyżej zmniejszyć odrobinę otrzymane obrażenia. Piorun przebił się przez ścianę i uderzył w mężczyznę, chociaż pył i ziemia jakie uniosły się po rozbiciu ziemi, zdecydowanie utrudniły Ci dostrzeżenie jak mocno oberwał. Nie miałeś jednak zbyt wiele czasu na zastanawianie się. Starszy z mężczyzn, który zdołał odskoczyć, uformował prędko trzy pieczęci, zebrał powietrze w płuca i posłał wiatr uformowany w kulę wprost na Ciebie. Tak jak wcześniej Twoja technika ryła w ziemi, tak ta zostawiała za sobą krater, co oznaczało, że z pewnością nie chcesz tym oberwać.

Spoiler:
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 14 kwi 2019, o 22:06

Udało się, cel został osiągnięty. No może połowicznie, ale więcej nie było Muraiowi potrzebne. Walkę jeden na jednego, mógł pociągnąć dalej, choć szykował się niezły klops w tej kwestii. Trafił mu się bowiem użytkownik żywiołu wiatru, takie jego szczęście, gorszego oponenta nie mógł sobie wyobrazić. Lecz nie mógł zapomnieć również o drugim przeciwniku. Użytkownik żywiołu ziemi, co prawda nie był wyzwaniem, zresztą leżał teraz zapewne za swoją osłoną cały sparaliżowany. Acz Murai zdawał sobie sprawę, że w momencie, gdy paraliż minie, chłopak zapewne skryje się pod ziemię i będzie starał się zaskoczyć shinobiego z Iwy. Niestety, wpierw musiał uporać się z innym problemem. Coś, co wyglądało na mocno skoncentrowaną futonową piłkę śmierci, leciało wprost na niego. Żarty się skończyły, trzeba było zacząć działać.

Murai zacisnął pięści, napinając przy tym mięśnie i rozprowadzając przy tym swoją chakrę po całym ciele, co też objawiało się przeskakującymi po jego skórze wyładowaniami. Chwilę później wokół niego pojawiła się elektryczna bańka izolująca go od świata zewnętrznego. Czy był jakiś lepszy sposób by obniżyć morale przeciwnika niż pokazując mu, że jego największa przewaga nic nie znaczy?

Gdy już futonowa kula rozbije się na jego barierze, wtedy też zacznie pośpiesznie składać cztery pieczęcie potrzebne do stworzenia świetlnego genjutsu, które wmówi jego przeciwnikowi, że jest atakowany przez Muraia z jego prawej strony. W między czasie, Murai, wykona kolejne pieczęcie, które będą miały za zadanie stworzenie wodnego smoka, który miałby wgnieść jego przeciwnika w ziemię.


Spoiler:
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Shiin Lai » 17 kwi 2019, o 20:18

Kula rzeczywiście rozbiła się o Twoją barierę, nie czyniąc najmniejszej nawet szkody, nie licząc tu może otoczenia, wszak to zdecydowanie ucierpiało i jeśli miałeś jeszcze wątpliwości, czy na pewno zostałeś przez wszystkich dostrzeżony, tak teraz z całą pewnością zostały rozwiane.

Przeciwnik z całą pewnością został zaskoczony genjutsu, albo przynajmniej je dostrzegł i instynktownie wykorzystał swą chakrę, żeby po prostu unieść się w powietrze, chcąc uniknąć wyimaginowanego przeciwnika, jednak wtedy też dopadło go Twoje wodne jutsu , z impetem przygniatając do ziemi, co z całą pewnością uniemożliwi mu choćby na chwilę wykonanie jakiegokolwiek ruchu. Jednak niespodzianek nie było końca, a tuż za Tobą pojawiła się kunoichi, trzymająca w dłoniach katanę z wyraźnie wlaną w nią chakrą. Pierw usłyszałeś uderzenie za sobą, kiedy miecz starł się z barierą, a chwilę potem po Twych plecach przejechało ostrze jej miecza, tworząc niezbyt głębokie, acz dość długą ranę, z której lekko zaczęła sączyć się krew. Miecz został powstrzymany w głównej mierze przez siłę bariery, nie wyrządzając większych szkód.

Obrażenia:
1. Rana

Spoiler:
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 207
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Suzuko Murai » 17 kwi 2019, o 22:58

Jak dotąd plan szedł jak po maśle. Drugi z przeciwników został obezwładniony i przy odrobinie szczęścia miał połamane kilka żeber, a może i jeszcze coś. Wystarczyło teraz dobiec do niego i go obezwładnić... albo wykończyć, wszak nie potrzebował aż tylu żywych. Był oczywiście jeszcze ten drugi, być może paraliż jeszcze go nie opuścił, ale nie ma co się oszukiwać, zaraz wróci do gry i na bank będzie chciał kopać. Młodzi, po pierwszym szoku, zawsze chcą się odgryźć.

I wtedy wszystko się posypało. Nagle pojawił się ktoś trzeci, ktoś szybki, niespodziewany i ktoś kto władał jego żywiołem. Ból jaki przeszył jego ciało, był nieprzyjemny, paraliżujący, a co gorsza w takim miejscu, które będzie ciężko opatrzyć samemu sobie. Teraz jednak nie czas było na użalanie się nad sobą. Odskoczył w przeciwnym kierunku niż znajdowała się napastniczka, zwracając się całkiem w jej kierunku. Starał się przedostać jak najbliżej swego towarzysza, tak by mógł go ochronić w razie konieczności, a i by się przekonać, czy ten jeszcze żyje. Jednocześnie chwycił za wiszący na jego plecach parasol, który wyrzucił wysoko w powietrze. Jego palce złożyły się w pojedyncza pieczęć tygrysa i przelał chakrę.

- Posmakuj tego - wysyczał chwilę przed tym, nim parasol otworzył się, a następnie zaczął wirować, zalewając okolicę setką senbonów.


Spoiler:
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [B] Suzuko Murai - Pogoń

Postprzez Inuzuka Mihye » 21 kwi 2019, o 19:58

Ogarnijmy chociaż trochę co się dzieje w tej misji, która przejęłam.

Przeciwnik, który do tej pory siedział skryty za ziemną zasłoną, wychylił się nieznacznie by spojrzeć przez otwór jaki spenetrowała błyskawica. Użytkownik żywiołu wiatru, rozchełstał płaszcz do którego przyczepione było piętnaście kunai. Zamachnął się połaciami ubrania i wystrzelił artylerię w kierunku Muraia, który znajdował się w locie i posyłał właśnie jutsu parasola do trzeciej przeciwniczki, która biegała z kataną i zraniła Suzuko. Przeciwnik schowany za ścianą skończył rozpieczętowywanie zwoju. Zanim naszą wesołą ekipę dopadły igły postawiona została metalowa tarcza. Kunaie chłopaka były na 5 metrów od celu
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

"Trust nature then trust yourself"


BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 1014
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Następna strona

Powrót do Ranga B

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron